kasia1555
31.05.07, 07:18
Czesc,
jestem zalamana dlatego kieruje sie do Was z prosba o (pozytywna) rade.
Uzylam wczoraj (zreszta jak od lat) zalotki do rzes... i nie bylo by nic w
tym nadzwyczajnego gdyby nie to fakt, iz... wyrwalam sobie przez nieszczesny
wypadek wewnetrzna polowe rzes lewej powieki;( Osobiscie polecam zalotki,
zwlaszcza te, ktore uzywa sie po nalozeniu (ale nie bezposrednim) maskary, w
celu zakrecenia rzes optycznie powiekszajacych oko, uwidaczniajacych
spojrzenie, ALE nie przy jednoczesnym gonieniu psa (szczeniaka 4-
romiesiecznego), czego skutkiem jest opisane powyzej oszpecenie... Stad me
pytanie- czy tez nie przypadkiem permanentne? Prosze o wypowiedz i slowa
prawdy w kwestii czy jest szansa (jesli tak- jaka? w jakim czasie?) na
ponowne przywrocenie mej powieki do porzadku dziennego...
kasia