Dodaj do ulubionych

Ku przestrodze frytkom z solarium

26.06.07, 22:03
"Rak z solarium
Około 25 milionów Amerykanów rocznie odwiedza solaria. Jedną z tych osób była
Lindsey Shaw. Około pięć lat temu zauważyła niewielki guzek na czubku głowy.
Nie przywiązywała do niego wagi do czasu, gdy zaczął krwawić podczas
czesania. Później zaczął rosnąć.


W ubiegłym roku, w listopadzie, kiedy guzek spuchł do rozmiarów gumki od
ołówka, Lindsey w końcu udała się do dermatologa, który poddał biopsji guzek
na głowie i jeszcze inną plamkę na jej plecach. Diagnoza była dla kobiety
szokiem: rak podstawnokomórkowy."

"Obecnie już zdrowa, 23-letnia Lindsey nie ma wątpliwości, czemu pojawił się
u niej rak podstawnokomórkowy – najbardziej powszechny z nieczerniakowatych
nowotworów skóry.

Od 14. do 20. roku życia Lindsey smażyła się na solarnianym łóżku cztery lub
pięć razy w tygodniu. Wizyty w solarium uzupełniała dodatkowo wylegiwaniem
się na słońcu i wyprawami na plażę.

- Mieszkałam w solarium - wspomina Lindsey. - Nie zajmowało to wiele czasu, a
mi podobał się kolor i efekt, jaki uzyskiwałam w solarium. Używałam
uwrażliwiających balsamów po 85 dolarów za opakowanie, które miały nasilić
kolor opalenizny. Wychodziłam stamtąd czerwona jak pomidor."


portalwiedzy.onet.pl/,11123,1420332,czasopisma.html
Obserwuj wątek
    • zettrzy Re: Ku przestrodze frytkom z solarium 26.06.07, 23:07
      25 milionow to strasznie drobny ulamek tej nacji... wlasciwie tylko troche
      wiecej niz nic
      od wielu lat w tym kraju opalenizna jest podejrzana o powodowanie wielkich
      szkod dla zdrowia, skutkiem czego panuje tutaj raczej moda na bladosc, coraz
      wiecej firm wprowadza na rynek kosmetyki wybielajace skore
      jesli juz, to zaleca sie raczej jakies farby do ciala, nadajace kolor
      opalenizny, byle tylko unikac kontaktu z nadfioletem
    • enith Re: Ku przestrodze frytkom z solarium 27.06.07, 08:28
      Z jedenaściorga rodzeństwa mojej teściowej ponad połowa zmarła na raka skóry
      spowodowanego wieloletnią ekspozycją na słońce (praca na dzierżawionym w
      centralnym Teksasie polu bawełny). Niebagatelne jest też, że chyba najwyższy
      odsetek czerniaka jest w Australii wśród porcelanowoskórych angielskich i
      irlandzkich imigrantów, którzy nie są predysponowani do radzenia sobie z
      australijskim słońcem.
    • marghot Na frytki ta przestroga i tak nie zadziała 27.06.07, 09:20
      one nie przyjmują tego rodzaju informacji, doniesień do wiadomości :(
      • ciekawa.amanda Re: Na frytki ta przestroga i tak nie zadziała 27.06.07, 14:07
        Jest taka choroba na która nie ma lekarstwa...chyba to głupota.
        ja byłam chyba z pięć razy w życiu na solarium, mam generalnie bladą karnację co
        mi się niestety nie podoba, ostatnio używam balsamu brązującego Dove, który
        nadaje delikatny oliwkowy kolor i nie niszczy skóry.
        a solarium to ja zostawiam dla innych odważnych.
        • gofera2 Re: Na frytki ta przestroga i tak nie zadziała 27.06.07, 14:21
          ostatnio widziałam taka mądrą która była spalona na skwarek , mam 25 lat a
          wygląda na 45 , miała henne na brwiach paseczki wyglądała jak stara pudernica a
          kiedys była całkiem ładna
    • slodzik1986 Re: Ku przestrodze frytkom z solarium 27.06.07, 14:22
      nie każda frytka z solarium smazy sie 4-5 razy w tyg i to pewnie jeszcze po
      20min Wystarczy 2-3 razy po 10min, wiadomo ze jak sie czegos naduzywa to tak
      sie skonczy. Nie czepiaj sie frytek :) jestesmy piekne :)
      • arieska Re: Ku przestrodze frytkom z solarium 27.06.07, 14:32
        slodzik1986 napisała:
        > Wystarczy 2-3 razy po 10min,

        Najwyrazniej nie masz swiadomosci jak to duzo. Kilka razy po kilka minut przed
        jakas wyjatkowa okazja jeszcze ujdzie, ale caly rok! w ilosciach jakie podajesz
        to juz uzaleznienie (najlepszy dowod na to to fakt, ze uwazasz takie ilosci za
        nieduze) i droga do zostania pomarszczonym skwarkiem. Twoj wybor.
      • iberia.pl Re: Ku przestrodze frytkom z solarium 27.06.07, 16:42
        slodzik1986 napisała:

        > Nie czepiaj sie frytek :) jestesmy piekne :)

        taaaa piekne spalone :-DDDDDD

        Wprawne oko od razu rozorzni opalenizne z solarium i np. z Egiptu :-P
        • slodzik1986 Re: Ku przestrodze frytkom z solarium 27.06.07, 18:20
          a wolisz jesc białe frytki czy brazowe? wiadomo ze te drugie!
          • slodzik1986 Re: Ku przestrodze frytkom z solarium 27.06.07, 18:20
            eh poza tym szkoda mi czasu :) ide sie opalac :)
          • iberia.pl Re: Ku przestrodze frytkom z solarium 28.06.07, 22:03
            slodzik1986 napisała:

            > a wolisz jesc białe frytki czy brazowe? wiadomo ze te drugie!


            pudlo:nie jadam frytek :-DDDDD
      • czarodziejka87 Re: Ku przestrodze frytkom z solarium 27.06.07, 18:37
        dziewczyno,puknij sie w glowe! Tyle czasu spedzasz na solarium??? Co Ty masz w
        tej glowie??!!???? Piekne mowisz.. Nie znam mezczyzny,ktoremu podobalaby sie
        taka spalona laska
        • slodzik1986 Re: Ku przestrodze frytkom z solarium 27.06.07, 21:07
          ja nie rozumiem dlaczego dziewczyny widzac "spalona fryte"jak to mowicie, ktora
          ma tipsy to odrazu ze sztuczna a moze poprzez to wyraza siebie. Jesli mam nosic
          obgryzki i byc blada to wole isc na solarium i miec tipsy ale wcale przez to
          nie uwazam ze jestem glupia blondynka aaa i rozowy kolor tez lubie. I nie
          smieje sie z innych dziewczyn. Ich sprawa co robia, ale z tego co widze to wy
          sie nasmiewacie z nas. I o czym to swiadczy?
          • slodzik1986 Re: Ku przestrodze frytkom z solarium 27.06.07, 21:10
            morał taki ze trzeba wpierw wymagac tolerancji od siebie a potem od kogos,
            jesli chodzi o facetow to oni jednak wola takie opalone blondynki, przynajmniej
            Ci w moim typie :) pozdrawiam
            • arieska Re: Ku przestrodze frytkom z solarium 27.06.07, 21:25
              slodzik1986 napisała:

              > morał taki ze trzeba wpierw wymagac tolerancji od siebie a potem od kogos,
              > jesli chodzi o facetow to oni jednak wola takie opalone blondynki, przynajmniej
              >
              > Ci w moim typie :)

              I zapewne ci faceci nie sa w typie kobiet ceniacych bardziej naturalny
              wyglad-swoj ciagnie do swego jak widac. A nad skutkami solarium bedziesz plakac
              za pare lat, ale bedzie za pozno na ratowanie skory.
            • gofera2 Re: Ku przestrodze frytkom z solarium 28.06.07, 13:53
              bo skwarki płci męskiej którzy lubią skwarki płci żeńskiej sami nie grzeszą
              białością i również opalają sie w solarium, widziałam ostatnio taka parkę
              skwarków uśmiałam się i zrobiło mi sie ich żal , ale mieli miny ,,ale jesteśmy
              piekni'';-) porażka
          • stworzenje Re: Ku przestrodze frytkom z solarium 28.06.07, 11:19
            > ma tipsy to odrazu ze sztuczna a moze poprzez to wyraza siebie. Jesli mam nosic
            >
            > obgryzki i byc blada to wole isc na solarium i miec tipsy ale wcale przez to
            > nie uwazam ze jestem glupia blondynka

            wlasnie skrajnosc w skarjnaos,ogryzki,zaraz ogryzki,a samemu sobie nie laska
            ladnie zadbac o paznokcie tylko jakiejs babie dawac to do zrobienia?? tipsy sa
            obrzydliwe jak widze jak skora wokol paznokcia potem wyglada,albo jak te panny
            sie gimnastykuja zeby ta sztucznoscia sobie rozmoprek rozpiac czy buta zawiazc
            to mnie taki smiech ogrania ze nie wiem-slodkie nieporadne idiotki,o.
    • arieska Re: Ku przestrodze frytkom z solarium 27.06.07, 14:25
      To jak grochem o sciane...Nikt i nic nie przemowi do rozsadku grupie
      spolecznej, dla ktorej solarium (i tipsy w komplecie) jest synonimem zadbania i
      atrakcyjnosci. Nie pojmuja, ze ktos moze uwazac inaczej, a jak krytykuje to
      pewnie zazdrosci :) Na glupote leku nie wynaleziono.
      • korpulencja Re: Ku przestrodze frytkom z solarium 27.06.07, 14:56
        ten artykuł już był. Ale macie rację. Ja kiedyś bylam kilka razy w solarce. I
        czułam się jak po jakims gorącym tornado. teraz wystarczy mi balsam dove labo
        jakiś inny i nigdy nie wróce już do smażenia się jak frytka ;)
        • slodzik1986 arieska 27.06.07, 15:22
          tak masz racje - to moja sprawa. pozdrawiam
          • justa_79 Re: arieska 27.06.07, 15:38
            ma też rację, że 3 wizyty w tyg. na solarium to dużo ;)
          • feenstra Re: arieska 27.06.07, 15:38
            2-3 razy w tygodniu po 10 min to straszliwie duzo. Ale ja nigdy nie śmieję się
            z takich dziewczyn. To uzależnienie, choroba po prostu. Tak jak anorektyczki,
            one po prostu nie widzą że stają się coraz brzydsze
            • machara Re nigdy nie zostanę lalunią 27.06.07, 18:28
              a najgorsze jest to że takie zesmażone lalunie z tipsami na szponach śmieją się
              z naturalnych pieknych dziewczyn. znam kolesia, dla którego synonimem piękna
              jest blond fryzura, tipsy no i oczywiście.... opalona skóra czy to zima czy inna
              pora roku. jakież to płytkie. bardzo mnie namawia abym zrobiła się na lalunię,
              chociaż wiem że i tak mu się podobam. ale dla mnie to obrzydliwe; mam na
              oczywiście udawanie kogoś innego (w tym przypadku sztucznej laluni). Pozdrawiam
              wszystkie naturalne piękne kobiety
              • raggiodelsole Re: Re nigdy nie zostanę lalunią 27.06.07, 21:27
                znam taka,jak nie pojdzie w ktorys dzien to czuje sie blada,chodzi codziennie i
                chyba nie musze dodawac jak wyglada. a ile kasy na to idzie lol
    • joanna_i_kropka Re: Ku przestrodze frytkom z solarium 27.06.07, 22:17
      hehe, miód na moje serce:D. dwa lata temu koleżanki były w szoku, jak się
      dowiedziały, ze nigdy nie odwiedziłam solarium. w głowie im się nie mieściło,
      że istnieją ,,tacy ludzie" ;D
    • joannawo Re: Ku przestrodze frytkom z solarium 27.06.07, 22:33
      Oj dziewczyny, nie przesadzajcie. Wszystko jest dla ludzi, tylko trzeba umieć
      korzystać z umiarem. Ja przed nadchodzącym latem lubię pójść sobie 2-4 razy w
      maju i w czerwcu na solarium, żeby skóra nie była taka blada w momencie gdy
      zechcę założyć spódniczkę. Uwierzcie mi, taka umiarkowana opalenizna wcale nie
      różni się od naturalnej. Jednak do niczego nie namawiam, bo jak wszyscy wiedzą
      solarium zdrowe nie jest.
    • katinkova Re: Ku przestrodze frytkom z solarium 28.06.07, 02:35
      "Od 14. do 20. roku życia Lindsey smażyła się na solarnianym łóżku cztery lub
      pięć razy w tygodniu. Wizyty w solarium uzupełniała dodatkowo wylegiwaniem
      się na słońcu i wyprawami na plażę."

      Mnóstwo ludzi umiera też (a może i nawet dużo więcej) na choroby związane z
      alkoholizmem, ale żadna z Was nie odmawia sobie w weekend na imprezie drinka czy
      obiedzie u rodzinki lampki wina, co?

      Grunt to umiar, jak we wszystkim.

      Chodzę na 5 minut raz na tydzień i nie uważam żeby to była jakaś przesada -
      zwłaszcza jak mieszkam w mieście i moje kontakty ze słońcem ograniczają się do
      trasy dom-przystanek

      dla ciekawych foto mojej spalonej pomarszczonej wyglądającej na 50 lat
      tipsiarskiej murzyńskiej skóry ;)
      img404.imageshack.us/img404/7729/dscn1507lw3.jpg
      • ultima-thule Re: Ku przestrodze frytkom z solarium 28.06.07, 13:16
        Bylam kilkanaście razy w życiu na solarium, bo bardziej podobam się sobie
        leciutko brązowa niż blada. Przestalam chodzić gdy zauważylam, że po każdym
        pobycie w solarium mam więcej pieprzyków! Czy Wy mialyście podobnie? Trochę
        mnie to wystraszylo i przestalam chodzić. Poza tym trzeba mieć świadomość, że
        czynnikami, które najbardziej wplywają na starzenie się skóry są papierosy i
        slonce (też to z solarium), więc jakim kosztem? Wolę być blada i mieć za 10 lat
        nadal ladną cerę niż opalona i w wieku 40 lat wygladać na 50.... A szkoda, bo
        opalona skóra wygląda pięknie...
      • kat_ja1 Re: Ku przestrodze frytkom z solarium 28.06.07, 13:22
        dla ciekawych foto mojej spalonej pomarszczonej wyglądającej na 50 lat
        > tipsiarskiej murzyńskiej skóry ;)

        Pożyjemy, zobaczymy i zrób takie zdjęcie za 20 lat, a nie mając lat 20:) Moja
        mama była jakiś czas temu, na zjeździe szkolnym po 30 latach. Była tam jedna
        koleżanka, która już w latach 6o tych miała obsesję na punkcie opalonego ciała,
        wówczas używała jedynie pomarańczowych samoopalaczy. Jest dyrektorką jednej z
        krakowskich szkół.Ma 5o parę lat, wygląda.. nawet nie wygląda jak żywy człowiek,
        wygląda jak te postacie, z "opowieści z krypty". Pierwszy raz widziałam
        człowieka, który zarówno na zdjęciu jak i w rzeczywistości, wygląda jakby już
        nie żył od dawna. Ubrana była jeszcze w takie falbanki i miała długie,
        rozjaśnione blond włosy lalki Barbie...do czarnej skóry...Tyle tylko, że była to
        bardzo stara Barbie....Mój ojciec, jak przyjechał po mamę i ta koleżanka
        podeszła się przywitać ( moi rodzice poznali się w studium), ojcu stanęły włosy
        ze strachu, a do osób strachliwych nie należy:)
        Pozdrawiam, wszystkie, chociaż sama należę do rasy białej, stety czy niestety,
        ale nie będę tego zmieniać:)
        • krolewna_pieknotka Re: Ku przestrodze frytkom z solarium 28.06.07, 16:44
          usmiałam sie z tej opowieści nieźle :D ale frytkom nie zazdroszczę. na szczęście
          można być opalonym, używając balsamów samoopalających w rodzaju dove czy innych
          • joannawo Re: Ku przestrodze frytkom z solarium 28.06.07, 17:34
            Ja nie byłabym taka pewna co do tych balsamów. Ostatnio zakupiłam balsam
            brązujący dla cery jasnej i na początku wszystko było ok., niestety po ok. 3
            tygodniach zaczęły mi się robić plamy. Rozsmarowywałam go równomiernie i bardzo
            dokładnie, robiłam od czsu do czasu peeling (według wskazań) i niestety. Poza
            tym opalenizna po takim balsamie jest żółtawa.
        • katinkova Re: Ku przestrodze frytkom z solarium 28.06.07, 20:04
          Mam 27 lat, a za 20 lat i tak będę stara, gruba i pomarszczona.
          Albo w międzyczasie mogę wpaść pod samochód.
          Więc wolę się cieszyć teraz, chodzić w spódniczkach i móc pokazać nogi, bo jak
          będę stara, brzydka i może będę miała żylaki (rodzinne) to zdążę się jeszcze
          nachodzić w spodniach, spódnicach do kostek albo w grubych medycznych rajstopach.
          • justa_79 Re: Ku przestrodze frytkom z solarium 28.06.07, 20:10
            skoro takie sobie założenia przyjęłaś... ale nie każdy za 20 lat chce być gruby
            i brzydki (moja mama np. nie jest i ja też nie mam zamiaru być). a nogi też
            pokazuję i wcale nie muszę w tym celu chodzić na solarium.
            • kat_ja1 Re: Ku przestrodze frytkom z solarium 28.06.07, 22:00
              ja mam 34 lata i póki co nie wyglądam na swoje lata:) i w wieku 50 lat, nie
              chciałabym wyglądać tak, że komuś będą się jeżyły włosy ze strachu:), a ta
              kobieta z opowieści była naprawdę straszna, nigdy w życiu nie widziałam takiej
              osoby. Biedna, stara, niby murzynka Barbie. Ona nie miała lekkiej opalenizny,
              ona miała brudną, spopieloną twarz, a zmarszczki nawet na policzkach. Wyglądała
              jakby była uszyta ze sztruksu:) Zapewniam, że patrząc na nią przechodzi ochota
              na solarium, nawet zakładając, że kiedyś i tak będę stara i brzydka:)
            • katinkova Re: Ku przestrodze frytkom z solarium 28.06.07, 22:31
              Po prostu nie wiem, czemu ma służyć to całe konserwowanie się, obłędne używanie
              i zażywanie różnych specyfików, strach przed wszystkim co może spowodować
              starzenie i zmarszczki - uśmiechem, słońcem, wolnymi rodnikami?

              I tak się zestarzejemy, i tak będzie widać że jesteśmy starymi babami,
              chociażbyśmy nie wiem jak chciały i się starały, pomijając operacje plastyczne
              etc. Co mi da w wieku 45 lat że będę wyglądać 5 lat młodziej tak naprawdę, jak i
              tak będę starą babą która krótkiej sukienki w kwiatki nie włoży, nawet jak nogi
              będą jeszcze całkiem-całkiem, to śmiesznie wygląda.

              No i na koniec co - pozostawimy atrakcyjne zwłoki? ;)

              Podkreślam, że nie mówię tutaj o smażeniu się 5 x w tygodniu na solarium i
              dodatkowo w międzyczasie na słońcu, bo to jest już choroba związana z
              uzależnieniem i rzeczywiście może prowadzić do innych chorób (w tym wypadku rak
              skóry). Mówię o rozsądnym korzystaniu z tego, co zostało stworzone dla ludzi.
              Pomiędzy lampką wina do kolacji a upijaniem się do nieprzytomności rozrabianym
              ukraińskim spirytusem jest duża różnica.

              A wy zachowujecie się jak ktoś kto na wzmiankę o lampce wina widzi od razu
              obrzyganego pijaka leżącego na ulicy.

              Sok marchwiowy tez jest zdrowy, ale pijąc go w nadmiarze można sobie uszkodzić
              wątrobę.

              Bez solarium nogi mogę też pokazać, bo z wiekiem przeszło mi przejmowanie się
              bardzo wszystkim i ukrywanie ich pod spodniami, ale lepiej się czuję jak
              wyglądają lekko złote a nie prosiaczkowo-różowe z widocznymi pod skórą
              niebieskimi żyłami.
              • zettrzy Re: Ku przestrodze frytkom z solarium 29.06.07, 01:14
                > I tak się zestarzejemy, i tak będzie widać że jesteśmy starymi babami,
                > chociażbyśmy nie wiem jak chciały

                no to nie widzialas ani Marthy Stewart, ani Catharine Denevue, przeciez to
                stare baby grubo wyzej 60-tki
                chociaz moja ulubiona to Anita Ekberg w Intervista - gdyby nie to ze sie
                roztyla w ogole nie byloby widac jej 80 czy okolo lat
                • katinkova Re: Ku przestrodze frytkom z solarium 29.06.07, 03:35
                  Dobrze się trzymają, pomijając ewentualne interwencje chirurgów plastycznych, do
                  których jedni się przyznają a inni nie ;)

                  Ale nie zmienia to faktu, że są to stare baby, są zadbane, mają klasę i styl,
                  wyglądają dobrze ale to są stare baby i nic z tym nie zrobisz :) bez wydźwięku
                  pejoratywnego oczywiście, bo wszyscy będziemy kiedyś starzy i jest to naturalna
                  kolej rzeczy.

                  Absurdem jest fakt że codzienne nakładanie tony tapety (baza+podklad+puder+roz i
                  cienie) są akceptowane i uważane za nieszkodliwe dla cery (a wręcz dobroczynnie
                  chroniące przed szkodliwym wpływem środowiska), smarowanie się tonami kremów,
                  balsamów, kawa, papierosy, złe odżywianie, zarywanie nocek, stres etc są
                  nieważne, natomiast każda odrobina słońca jest uważana za czynnik który
                  przemieni cię w wieku 35 lat w pomarszczoną jak stare jabłko małpę.

                  Promieniowanie UV powoduje syntezę witaminy D i wpływa korzystnie na układ
                  nerwowy (stąd zresztą te uzależnienia od opalania).

                  Nawet promieniowanie jądrowe (jonizujące), w niewielkich dawkach jest KORZYSTNE
                  dla organizmów.
                  • justa_79 Re: Ku przestrodze frytkom z solarium 29.06.07, 11:44
                    katinkova napisała:
                    > Promieniowanie UV powoduje syntezę witaminy D

                    popularny, aczkolwiek słaby argument zwolenników opalania. do tego wystarczy 10-
                    15 min. dziennie na słońcu - czyli np. przejście z domu do samochodu i do
                    pracy...
                  • zettrzy Re: Ku przestrodze frytkom z solarium 29.06.07, 20:41
                    > Ale nie zmienia to faktu, że są to stare baby, są zadbane, mają klasę i styl,
                    > wyglądają dobrze ale to są stare baby

                    i w lepszej formie niz cala masa "lasek" :P
                    mozesz dla porownania obejrzec Bardot albo i nasza Czyzewska, ktore spedzaly
                    mlodosc opalajac sie - na Bardotke nie sposob patrzec, zmarszczki wzdluz i w
                    poprzek i chyba zmarszczki na zmarszczkach, Czyzewska ktora widzialam z bliska
                    wyglada jak ofiara Czernobyla - czerwona, literalnie, skora, dziwnie pociapana,
                    bo pewnie jakos te zmarszczki sobie prasuje, normalnie budzi sie refleksja "tak
                    sie dobrze zapowiadala i tak zmarnowala zycie" :P
                    • kat_ja1 Re: Ku przestrodze frytkom z solarium 29.06.07, 23:33
                      bardotka to wygląda właśnie jakby ze sztruksu była:) Patrząc na nią i np na
                      Loren, która jest starsza, to jakby inna dekada.
              • justa_79 Re: Ku przestrodze frytkom z solarium 29.06.07, 11:40
                mamy XXI wiek i na szczęście oprócz solarium są INNE metody na nieposiadanie
                prosiaczkowych nóg. myślałam, że wszyscy już o nich słyszeli, przynajmniej na
                forum Uroda...

                widoczne żyły sugerują problemy z krążeniem - tym bardziej nie powinnaś się
                opalać ;)
                • kat_ja1 Re: Ku przestrodze frytkom z solarium 29.06.07, 23:42
                  Jedna z was pisała o piegach, niestety ja też tak mam. Nigdy nie miałam
                  skłonności do piegów, a w maturalnej klasie, kiedy jeszcze słabą miałam
                  znajomość szkodliwości słońca, opatentowałam przypadkiem sposób...Posmarowałam
                  się samoopalaczem i tak na słońce...Kiedy stwierdziłam, że to działa podwójnie,
                  tak robiłam przez całe wakacje:( Skórę miałam jak latynoska, fakt, to był
                  całkiem ładny ale i całkiem ciemny kolor...trzymał się chyba do stycznia, ale
                  jak opalenizna zaczęła znikać, wraz z jej znikaniem odkryłam jak bardzo się
                  zrobiłam piegowata:( To były jedne, głupie wakacje, dziś minęło jakieś 15 lat, a
                  ja wyglądam jak lidsay lohan:) albo jakaś bohaterka brazylijskiej telenowelki,
                  raz coś takiego włączyłam i stwierdziłam, że tam kobiety są baaardzo piegowate.
                  Z twarzy dużo zdjęłam, ale chyba z rok czasu walczyłam, no i teraz obowiązkowo
                  filtry, ale na ciało? za duża powierzchnia....skóra jest ładna, ale piegowata:(
                  W dodatku, od tamtej pory nabyłam skłonności i teraz z każdym sezonem
                  cieplarnianym piegów przybywa..
                  Taka to cena za głupotę..
                  • justa_79 Re: Ku przestrodze frytkom z solarium 02.07.07, 13:06
                    ja używam również filtrów do ciała, można kupić taniej niż te do twarzy, np.
                    L'oreal, Garnier, Nivea...
          • slodzik1986 katinkova 28.06.07, 21:33
            masz 100% racji, trzeba korzystac z zycia a nie martwic sie co bedzie
        • milusinska_binka Re: Ku przestrodze frytkom z solarium 29.06.07, 01:28
          kat_ja..hihi jaki swiat jest maly! wiem, o kim piszesz...skonczylam to liceum,
          w ktorym 'dyrektorowała' p.Z-S i ona rzeczywiscie wyglada koszmarnie...jak
          chochol z wesela albo inna zjawa...taka 50-60letnia "dziewczynka"..ale trzeba
          tez zaznaczyc,ze na jej cere mialy duzy wplyw (oprocz opalania) tony
          papierochow,ktore wypalila. Nie wiem jak mozna sie bylo tak zniszczyc..włosy
          siano, rzesy jak u zaby Moniki (tej od kulfona hihi- trzy wielkie posklejane
          rzesy z kulkami od tuszu na koncach) i ta obrzydliwie zniszczona i pomaranczowa
          skora..to jest dopiero uzalenienie!
          pzdr:-)
          • kat_ja1 do; milusinska_binka 29.06.07, 02:52
            z Krakowa??:)
            • milusinska_binka do: kat_ja1 29.06.07, 22:42
              tak!! hihi:) z ul Zł.R. ;)
      • iberia.pl Re: Ku przestrodze frytkom z solarium 28.06.07, 22:07
        katinkova napisała:


        >
        > Mnóstwo ludzi umiera też (a może i nawet dużo więcej) na choroby związane z
        > alkoholizmem, ale żadna z Was nie odmawia sobie w weekend na imprezie drinka
        czy obiedzie u rodzinki lampki wina, co?


        nieadekwatny przyklad....no chyba, ze ty 3 razy w tygodniu spozywasz alkohol....

        > Grunt to umiar, jak we wszystkim.

        owszem.

        > Chodzę na 5 minut raz na tydzień i nie uważam żeby to była jakaś przesada -
        > zwłaszcza jak mieszkam w mieście i moje kontakty ze słońcem ograniczają się do
        > trasy dom-przystanek
        >
        > dla ciekawych foto mojej spalonej pomarszczonej wyglądającej na 50 lat
        > tipsiarskiej murzyńskiej skóry ;)
        > img404.imageshack.us/img404/7729/dscn1507lw3.jpg

        po pierwsze to jaka mamy gwarancje, ze to ty, po drugie akurat to zdjecie ma
        zle oswietlenie....
        po trzecie zobaczymy jak bedziesz wygladac po 10 latach takich praktyk :-DD
      • zettrzy Re: Ku przestrodze frytkom z solarium 29.06.07, 01:09
        > Mnóstwo ludzi umiera też (a może i nawet dużo więcej) na choroby związane z
        > alkoholizmem,

        ciekawe gdzie - choroby zwiazane z alkoholizmem wcale nie trafiaja sie czesto;
        mnostwo ludzi natomiast umiera na cukrzyce, ale to taka nieefektowna choroba
        wiec sie o niej nie mowi za czesto i za glosno
        lampka wina codziennie do obiadu poprawia stan ukladu krazenia, przynajmniej
        wedlug oficjalnych zapewnien medycznych
        • kat_ja1 Re: Ku przestrodze frytkom z solarium 29.06.07, 03:04
          zapomniałam, że napisałam, że Kraków:) Tak, rzęsy też miała fajne:) Ale wiesz,
          jak sobie przypomnę minę mojego ojca, który opowiadał, że jak jej podał rękę, to
          aż włosy mu ze strachu stanęły:)) Biedna w sumie kobieta, bo sympatyczna chyba,
          ale ona naprawdę myśli, że wygląda super, nawet paru osobom z roku powiedziała,
          o,(padało jakieś imię) ale się postarzałaś/eś:) Na zdjęciu wygląda jak obcy, ale
          jak oglądałam kasetę z tego zjazdu, to miałam wrażenie, że ona naprawdę nie
          żyje, ale po prostu nie mogła sobie darować tego zjazdu:) i postanowiła tam się
          pojawić, choćby jako duch:) Na pewno papierosy zrobiły też swoje, ale ona miała
          obsesję ciemnej skóry zawsze, moja mama mówiła, że nauczyciele, niejednokrotnie
          kazali zmywać jej ten kolor z twarzy, ale to były jakieś stare, jare
          samoopalacze:) słabozmywalne:) Ona na tym spotkaniu mówiła, że to taka fajna
          sprawa, że wystarczy położyć się na łóżku i opalać...no cóż:) Pozdrawiam,
          faktycznie świat mały:) Ja raz w Turcji spotkałam kolegę, którego nie widziałam
          parę lat, chociaż mieszkał na moim osiedlu:)
          • lilass Re: Ku przestrodze frytkom z solarium 29.06.07, 10:04
            Tak się składa ,że znam tę panią,dyrektorke jednej z podstawówek.
            Abstrahując od tego jak wygląda ,jest dowodem na to ,że solara/tipsiara nie
            zawsze jest pustą i głupią lalką i może do czegoś dojść.Poza tym jest fajna z
            niej babka P.
            • kat_ja1 Re: Ku przestrodze frytkom z solarium 29.06.07, 11:26
              Przecież ja nic nie mówiłam, że jest pusta, broń boże, nawet nie miałabym prawa
              bo jej nie znam. Powiedziałam, że wydała się sympatyczna. Mówimy o za i przeciw
              solarium. Niektóre uważają, że człowiek i tak się starzeje, więc nie ma
              właściwie sensu podejmować jakichkolwiek prób, żeby starzeć się powiedzmy trochę
              ładniej..
              Mnie po prostu jej przykład odstrasza od solarium. I tyle.
    • przeciwcialo Re: Ku przestrodze frytkom z solarium 29.06.07, 10:46
      To bardzo powszechny nowotwór. Wycina się go i zapomina o nim.
      Czerniak to co innego- czerniak zabija.
      • feenstra Re: Ku przestrodze frytkom z solarium 29.06.07, 12:12
        Moja mama to "stara baba" według definicji jednej z forumowiczek a jednak jest
        atrakcyjną kobietą którą ciągle interesują się mężczyźni. Pewnie, nie chodzi
        już w krotkich sukienkach w kwiatki ale kiedy wychodzi z domu przyciaga wzrok.
        Ma piękną skórę, zawsze bardzo ostrożnie dawkowała słońce, nigdy nie paliła.
        Wiem że w tym wieku wydaje się nam że 50 lat to kosmos, nic tylko zacząć
        zbierać na trumnę. Ale ja chcę też za te parędziesiąt lat mieć uczucie że
        ładnie wyglądam. Przecież życie nie kończy się po czterdziestce! Róbcie co
        chcecie fanki solarium, ja opalam się na słońcu (zawsze w ruchu i zawsze
        używając wysokich filtrów) i zamierzam być piękna co najmniej do emerytury:-)
        • kat_ja1 Re: Ku przestrodze frytkom z solarium 29.06.07, 13:36
          Masz rację feenstra i tak trzymaj. Fakt, że wszyscy się zestarzejemy, ale lepiej
          jest słuchać w wieku 50 lat, co robisz, że tak wyglądasz? niż, no cóż, starość
          nie radość:)
          • korpulencja Re: Ku przestrodze frytkom z solarium 29.06.07, 16:07
            heh, wymuszona starość chyba...z drugiej strony pogoń za urodą w ogole jest
            jakaś taka sztuczna: wyjmowanie żeber, operacje plastyczne...zółte zdaniem
            niektórych samoopalacze to pikuś w porównaniu z powyższymi zabiegami i nie
            szkodzą przynajmniej chemicznie, bo działają na powierzchnię skóry. dove mi
            jeszcze nic nie zrobił ;P
    • nessie-jp Re: Ku przestrodze frytkom z solarium 29.06.07, 22:45
      Jest jeszcze inna kwestia, o której większość osób nie wie.

      Opalenizna jakakolwiek, najlżejsze nawet zbrązowienie skóry, to dowód, że JUZ
      doszło do uszkodzenia DNA komórek. To właśnie produkty rozpadu DNA pobudzają
      produkcję melaniny.

      Nie ma czegoś takiego, jak zdrowa opalenizna. To tak, jakby ktoś dla zdrowia
      trochę podrzynał sobie gardło.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka