Dodaj do ulubionych

Moja brzydka kolezanka

18.04.08, 10:24
Mam taka jedna kolezanke, ktora jest bardzo brzydka. Nazwijmy ja np. Magda.
Problem w tym, ze Magda zachowuje sie tak, jakby uwazala sie za krolowa
pieknosci. Zawsze robi staranny, dosc mocny makijaz, troche jej on pomaga ale
i tak pozostaje brzydka. Skad u niej, waszym zdaniem, taka pewnosc siebie. Ja
i inne moje kolezanki nie mozemy tego zrozumiec. Nie jest to zazdrosc, bo same
jestesmy co najmniej przecietnej urody, zdarzaja sie tez wsrod nas bardzo
ladne dziewczyny i nie musimy jej zazdroscic. Pisze to, bo zaraz pewnie
posypia sie opinie, ze jej zazdroscimy. Wcale tak nie jest. Czasem
porozumiewawczo spogladamy tylko na siebie i smiejemy sie z Magdy, gdy swoja
postawa daje nam do zrozumienia, ze czuje sie bardzo ladna i atrakcyjna. Ona
jest ladna wylacznie dla siebie. Nie ma w ogole powodzenia u facetow.
Jak myslicie, czy powinnismy Magdzie zwrocic uwage, ze jej mniemanie o sobie
jest bledne, ze naraza sie na smiesznosc? Skad sie w ogole bierze takie
mniemanie o sobie u brzydkich ludzi. I nie piszcie, ze uroda jest pojeciem
wzglednym, bo nikt nie uwaza Magdy za ladna. To taka "uroda", o ktorej mozna
obiektywnie powiedziec, ze jest brzydka. Nie tylko twarz. Od pasa w dol nie
jest najszczuplejsza, choc gruba tez nie jest.
Obserwuj wątek
    • oposka Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 10:35
      >Problem w tym, ze Magda zachowuje sie tak, jakby uwazala sie za
      >krolowa
      >pieknosci.


      a jakie to zachowanie ?
      moze i mi się przyda i skorzystam .... ;-)
      • sahare Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 10:44
        Dajcie spokój, co Wam to przeszkadza? Jeśli ja lubicie, to
        powiniście się cieszyć, ze dziewczyna nie ma kompleksów i dobrze się
        czuje we własnej skórze ;)
        • dalenka.zet Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 10:48
          ale ona chyba wcale nie czuję się tak dobrze, wydaje mi się ze robi
          to na siłe, taki mechanizm wyparcia tego jak naprawdę wygląda, znam
          podobny przypadek, dla mnie to trochę żenujące takie zachowanie i
          bardzo smutne bo świadczy tylko o tym jak ta panna siebie nie
          akceptuje
          • dzikoozka Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 11:47
            gratuluje przenikliwości, pani psycholog amator
      • voodoo.doll Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 11:17
        oposka napisała:

        > a jakie to zachowanie ?
        > moze i mi się przyda i skorzystam .... ;-)

        To jest takie wlasnie nachalne przegladanie sie w kazdym lustrze, wystawach
        sklepowych itd. Czesto wyciaga z torebki lusterko i w taki spoecyficzny sposo
        sie przeglada, jakby chciala podkreslic, ze czuje sie piekna. Trudno to opisac,
        to sie od razu wyczuwa.
        • sankanda [...] 18.04.08, 13:20
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • her-ka Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 10:43
      Jesteś pustą dziewczynką, którą niestety, ale zżera zazdrość, pomimo, że piszesz, że nie jesteś zadrosna. A i owszem jesteś, nie o wygląd tej koleżanki, ale o to, że jest pewna siebie i nie ma kompleksów, których ty niestety nie jesteś pozbawiona. Nie wiem czego oczekujesz od tej tzw. Magdy. Ma przestać dbać o siebie bo jest brzydka, ma opowiadać dokoła jaka jest paskudna. Zresztą nie ma kobiet brzydkich, są tylko zaniedbane, a wyglada na to, że Magda do nich nie należy.
      • renatka_1 Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 16:10
        <brawo> zgadzam sie z her-ka
    • kaamilka Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 10:46
      Czy Ty się dobrze czujesz? Powiedz, w czym Ci przeszkadza zachowanie
      magdy? Krzywdzi kogoś, rani może? Jest jaka jest i dobrze, że jest
      pewna siebie! Chyba masz kłopoty z samą sobą. Zajmij sie lepiej
      swoją osobą, żebyś już więcej takich bzdur nie plotła!
    • maggi9 Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 10:47
      Ale po co chcesz jej zwracać uwage?.
      Pomyśl jak Ty byś się czuła na jej miejscu gdyby "koleżanka" Ci
      powiedziała "słuchaj jestes okropna, po co sie malujesz?"
    • sabriel Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 10:47
      Ależ zazdrościcie jej,zazdrościcie, tyle że nie urody,a właśnie tej
      pewności,wiary. Ja bym nawet powiedziała,że to nie zazdrość,a
      zawiść.Czyjaś pewność siebie kłuje was w oczy.
      Wolałybyście pewnie żeby dzieczyna miala kompleksy,niskie poczucie
      wartości,użalała się nad sobą.
      A tu proszę, co za pech-babka niezbyt ładna, ale sama czuje się
      piękna.
    • dalenka.zet Wy naprawdę uważacie ze to pewność siebie????? 18.04.08, 10:51
      to na tym polega pewność siebie ze mając kinola powtarza się do
      koleżanek ach mój piękny nosek i tak w kólko??? to jest pewność
      siebie, taakie ciągłe potwierdzanie ze się jest ładnym??
      to ja takiej pewności siebie na pewno nie zazdroszcze;)))
      • sahare Re: Wy naprawdę uważacie ze to pewność siebie???? 18.04.08, 11:22
        tak, to jest pewność siebie.Zresztą , dziewczyna napweno ma lustro i
        skoro jej sie ten nosek podoba, to co wam to przeszkadza? Z tego co
        piszesz, to chyba jednak, za bardzo tej koleżanki nie lubicie
    • justa_79 wygrałaś konkurs na najgłupszy wątek na forum n/t 18.04.08, 10:55

    • oposka Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 11:01
      to ja propanuję moze zróbcie zrzutę na operację plastyczną
      skoro jest taka brzydka i Wy musicie na nią codziennie patrzeć
      to przynajmniej po operacji będzie jeszcze bardziej atrakcyjna
      i nie będzie Was denewrować jej zachjowanie i pewność siebie - bo
      co by nie było będzie to wówczas uzasadnione ;-)





      P.s swoją drogą współczuję takich koleżanek czy ...
      znajomych bardziej
      • murya Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 11:20
        Voodo Dol - A ja Cie rozumiem,bo tez mam taka znajoma.Nie dosyc,ze brzydka,ma
        swoje latka,to ze swoim makijazem i stylem ubierania wyglada niestety jak taka
        lafirynda.A uwaza sie za bardzo piekna,wnioskuje to z rozmow to.Malo tego -
        czesto krytykuje urode innych kobiet,ktore moim zdaniem wygladaja o stokroc
        lepiej niz ona:)
        • murya Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 11:21
          Ps.przepraszam,za bledne napisanie Twojego niku:)
        • dzikoozka Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 11:55
          myślę, ze mylisz dwie rzeczy. Co innego mieć dobre zdanie o sobie i
          po prostu byc zadowolonym z siebie, a co innego krytykować i
          obgadywać innych. Ta pierwsza cecha nie jest dla mnie niczym złym,
          wręcz przeciwnie. W połączeniu z drugą może być drażąniąca, ale to
          właśnie przez plotkarstwo i obgadywanie a nie sam fakt, ze ma dobre
          zdanie o sobie tylko złe o innych. Ty zdaje sie też lubisz oceniać i
          dzielić sie złym zdaniem na temat innych? Bo opinia "wygląda jak
          lafirynda" to Twoje subiektywne zdanie.
      • murya Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 11:43
        oposka napisala>to ja propanuję moze zróbcie zrzutę na operację plastyczną
        skoro jest taka brzydka i Wy musicie na nią codziennie patrzeć
        to przynajmniej po operacji będzie jeszcze bardziej atrakcyjna
        i nie będzie Was denewrować jej zachjowanie i pewność siebie - bo
        co by nie było będzie to wówczas uzasadnione ;-)

        Moim zdaniem,pieknosc - to skromnosc i drazni mnie zachowanie zadufanych w sobie
        osobek.
    • bye-bye Jeśli uważa się za ładną... 18.04.08, 11:29
      to nie widzę powodu do ukrywania tego!
      Dobrze, że zna swoją wartość, tak myslę.
    • poezja.smaku Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 11:33
      voodoo.doll napisała:

      > oposka napisała:
      >
      > > a jakie to zachowanie ?
      > > moze i mi się przyda i skorzystam .... ;-)
      >
      > To jest takie wlasnie nachalne przegladanie sie w kazdym lustrze, wystawach
      > sklepowych itd. Czesto wyciaga z torebki lusterko i w taki spoecyficzny sposo
      > sie przeglada, jakby chciala podkreslic, ze czuje sie piekna. Trudno to opisac,
      > to sie od razu wyczuwa.

      Rozumiem, co masz na mysli. Tez mam taka jedna kolezanke, ktora robi podobnie. Z
      tym, ze moja ta jest akurat dosc ladna dziewczyna. tez czesto wyciaga
      lustereczko i patrzy na siebie z taka wyniosloscia przy mnie.
      • dzikoozka Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 11:45
        A Ty w tym czasie cierpisz? Twoje serduszko krwawi?
      • oposka Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 12:56
        poezja.smaku napisała:

        > Rozumiem, co masz na mysli. Tez mam taka jedna kolezanke, ktora
        robi podobnie.
        > Z
        > tym, ze moja ta jest akurat dosc ladna dziewczyna. tez czesto
        wyciaga
        > lustereczko i patrzy na siebie z taka wyniosloscia przy mnie.

        wiesz co ale akurat ja tez czesto spoglądam do lusterka ale
        powód jest oczywisty ;-)
        sprawdzam czy za mocno sie nie świecę bo mam cerę mieszaną z
        tendencją do przetłuszczania
        a czy to coś złego , że wolę przejtrzeć się i ewentualnie
        poprawić (?)
        ja uważam to za całkiem naturalne i ... oczywiste
        Lepiej częściej skorzystać z lusterka niż w miom przypadku za
        mocno się świecić - no ale to tylko moje osobiste odczucie
    • dzikoozka Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 11:44
      A skąd u ciebie takie powołanie do oświecania ludzi?
      BARDZO DOBRZE, ZE TEOJA BRZYDKA KOLEZANKA MA WYSOKIE MNIEMANIE O
      SOBIE. Przynajmniej jest szczęśliwa i dupy sobie nie zawraca, co
      inni o niej myslą. A Ty piszesz jak chodząca wredota, co to nie umie
      buzi zamknąc i musi komuś dos...rac, takie ma powołanie.
      • murya Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 11:47
        A skad wiesz,ze jest szczesliwa?Znasz jej zyciorys?
        • dzikoozka Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 11:49
          Nie wiem czy jest szczęśliwa, ale jest zadowolona ze swojego wyglądu
          a to już dużo. Kuźwa jak ludzie są zawsitni, wystarczy że ktoś ma
          dobry humor to trzeba mu przysr.., zeby mu nos na kwinte opadł.
          • murya Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 11:53
            Nie o to chodzi.Jezeli ktos,uwaza sie za pieknosc,ok - ale jezeli sie z tym
            obnosi a jest szkaradna,to budzi we mnie litosc i wspolczucie.Nie jestem
            zawistna - bo niby czemu?Przeciez nie chcialabym sie z nia zamienic uroda.A z
            przyjemnoscia lubie popatrzec na ladne kobiety:)
            • dzikoozka Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 11:59
              Nie widzę nic złego w mniemaniu o sobie (bez wzgledu na obiektywny
              stan faktyczny) że jest się pięknym. Też mogę się nie zgadzac z
              opinią że "grube jest piękne" lub "chude jest piękne", ale jak osoba
              wybitnie gruba ma sie za piekną - OK, dla mnie wszystko jest OK. Nie
              jest OK, gdy taka osoba zaczyna krytykować wszystkie inne osoby,
              dlatego ze są inne. Tzw. "obnoszenie sie" ze swoim wygladem
              absolunie mnie nie rusza i nie budzi żadnej litości, bo wiesz, kim
              ja jestem, zeby oceniać innych? nikim, ani ze mnie Jacykow, ani Ewa
              Minge. wiec, dziwi mnie, ze Ty tak to dbierasz. Co Cie obchodzi jak
              kto sie ubiera, jak się nosi, jak obnosi? Dopóki Cie nie krytykuje,
              nie obgaduje, nie powinno to mieć znaczenia.
              • murya Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 12:02
                Jezeli to do mnie(bo to nie moj nik,ale byc moze przekrecilas,co tez czesto mi
                sie zdarza - przeczytaj moj pierwszy post - kolezanka,o ktorej pisze wlasnie
                nagminnie krytykuje wyglad innych kobiet.I to mnie bardzo razi.
                • dzikoozka Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 12:04
                  To jest zupełnie inna sprawa, tak samo albo jeszcze bardziej by
                  Ciebie raziło i wku..ało, gdyby naprawdę była piękna i wszystkich
                  dookoła krytykowała, prawda?
            • confused.girl Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 13:03
              murya napisała:

              > Nie o to chodzi.Jezeli ktos,uwaza sie za pieknosc,ok - ale jezeli sie z tym
              > obnosi a jest szkaradna,to budzi we mnie litosc i wspolczucie.Nie jestem
              > zawistna - bo niby czemu?Przeciez nie chcialabym sie z nia zamienic uroda.A z
              > przyjemnoscia lubie popatrzec na ladne kobiety:)

              primo - piekno jest pojęciem wzglednym
              secudno - tak jak dziewczyny pisały wcześnie - może nie jesteś zazdrosna o
              urodę, ale o tę pewność siebie wygląda na to, że tak
              • murya Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 23:47
                confused girl napisala>primo - piekno jest pojęciem wzglednym
                secudno - tak jak dziewczyny pisały wcześnie - może nie jesteś zazdrosna o
                urodę, ale o tę pewność siebie wygląda na to, że tak

                Zrozumze wreszcie kobito,ze jezeli takie brzydactwo naokraglo krytykuje wyglad
                innych kobiet,miedzy innymi moich kolezanek,ktore sa naprawde o wiele ladniejsze
                niz ona,to mozna sie zalamac.Nie rozumiem,szkalowanie innych dziwczyn uwazasz za
                jakas wielka zalete,ktorej jej zazdroszcze?To nazywasz pewnoscia siebie?
                • confused.girl Re: Moja brzydka kolezanka 19.04.08, 01:15
                  murya napisała:

                  > confused girl napisala>primo - piekno jest pojęciem wzglednym
                  > secudno - tak jak dziewczyny pisały wcześnie - może nie jesteś zazdrosna o
                  > urodę, ale o tę pewność siebie wygląda na to, że tak
                  >
                  > Zrozumze wreszcie kobito,ze jezeli takie brzydactwo naokraglo krytykuje wyglad
                  > innych kobiet,miedzy innymi moich kolezanek,ktore sa naprawde o wiele ladniejsz
                  > e
                  > niz ona,to mozna sie zalamac.Nie rozumiem,szkalowanie innych dziwczyn uwazasz z
                  > a
                  > jakas wielka zalete,ktorej jej zazdroszcze?To nazywasz pewnoscia siebie?

                  Wspomniałas tylko, że krytykuje wygląd innych koleżanek, a nie ze roi to na
                  okraglo. Ale Ty przeciez robisz to samo krytykujac ja?
                  Zreszta dla mnei to sa sytuacje troche abstrakcyjne- szkoda mi czasu na
                  zwracanie uwagi na wyglad innych :P Jakos srednio mnie to bawi. Ale kto co lubi ;)
    • confused.girl Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 12:01
      Oj jednak jej zazdrościcie i to bardzo, bo ona, mimo, że nie jest wg was ładna,
      jest pewna siebie i zadowolona, a Wy widać nie. Tak bardzo was to wkurza, że aż
      korci, żeby jej 'utrzeć nosa', powiedzieć co myślicie o jej urodzie i tym samym
      sprobować zniszczyć ta jej pewność siebie. Żałosne.
      • murya Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 12:15
        Ja sie tylko podzielilam uwagami na temat kolezanki,skoro taki temat
        powstal.Doprawdy,nie mam jej czego zazdroscic.Nie jestem idealna,gdybym mogla
        cos zmienic w swoim wygladzie,troche by sie znalazlo:)Zwisc - moze nie
        uwierzysz,ale nie znam takiego uczucia.Zazdrosc - jestem jedyna z niewielu
        osob,ktora autentycznie potrafi cieszyc sie z cudzego szczescia.
        • confused.girl Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 13:02
          murya napisała:

          > Ja sie tylko podzielilam uwagami na temat kolezanki,skoro taki temat
          > powstal.Doprawdy,nie mam jej czego zazdroscic.Nie jestem idealna,gdybym mogla
          > cos zmienic w swoim wygladzie,troche by sie znalazlo:)Zwisc - moze nie
          > uwierzysz,ale nie znam takiego uczucia.Zazdrosc - jestem jedyna z niewielu
          > osob,ktora autentycznie potrafi cieszyc sie z cudzego szczescia.

          Czy ja pisałam do Ciebie? Wydaje mi sie, że jednak do autorki wątku. Ale skoro
          już zaczęłaś dyskusję ze mną, to zadałam sobie trud i przeczytałam tez Twoje
          posty - sorry, ale jeśli byłabyś tak pewna siebie jak uważasz i nie znała uczuć
          jak zazdrość czy zawiść to po co byś się miała przejmować wyglądem innym? Uważam
          się za osobę pewną siebie i mam głęboko w pupie jak inni sie ubierają/wyglądają.
          Jak im jest tak dobrze to super, co mnie to obchodzi? A już czepianie sie
          koleżanki z pracy o wiek i mówienie, że wygląda jak lafirynda mówi o Tobie
          wystarczająco dużo, żeby zakończyć tę dyskusję.
          Pozdrawiam i życzę większego dystansu do siebie i do innych :)
          • murya Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 13:07
            Confused girl,a czy ja sie przejmuje wygladem innych?A poza tym nie zadna
            kolezanka z pracy.Jezeli ktos maluje sie i ubiera jak panienki spod latarni,nie
            mam innego okreslenia,jak lafirynda.Ze mna jest wszystko ok,zapewniam Cie:)A Ty
            wyluzuj sie troche,bo forum jest po to,zeby wymienic swoje poglady i nie trzeba
            sie przy tym tak goraczkowac:)))Zycze wiecej pogody ducha!:)
            • confused.girl Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 13:34
              murya napisała:

              > Confused girl,a czy ja sie przejmuje wygladem innych?

              Jendak sie przejmujesz, jesli piszesz o tym na forum.

              A poza tym nie zadna
              > kolezanka z pracy.Jezeli ktos maluje sie i ubiera jak panienki spod latarni,nie
              > mam innego okreslenia,jak lafirynda.



              Ze mna jest wszystko ok,zapewniam Cie:)

              Nigdzie nie sugerowałam, że jest coś z Toba nie tak ;)

              A Ty
              > wyluzuj sie troche,bo forum jest po to,zeby wymienic swoje poglady i nie trzeba
              > sie przy tym tak goraczkowac:)))Zycze wiecej pogody ducha!:)

              Przkro mi, ale nie mogę się wyluzować jak od rana czytam głupoty typu "moja
              koleżanka myśli, że jest ładna, ale ja tak nie uważam. czy powinnam jej
              powiedzieć, że jest pasztetem i nic jej nie pomoże?" :P
              No i zawiść w stosunku do koleżanki, która akceptuje siebie i jest zadowlona
              zwykla wymiana pogladow nie jest.
              • murya Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 17:12
                confused girl napisala>Przkro mi, ale nie mogę się wyluzować jak od rana czytam
                głupoty typu "moja
                koleżanka myśli, że jest ładna,
                Jedyna rada - Nie czytac glupot!!!!:))))
                • confused.girl Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 18:32
                  murya napisała:

                  > confused girl napisala>Przkro mi, ale nie mogę się wyluzować jak od rana cz
                  > ytam
                  > głupoty typu "moja
                  > koleżanka myśli, że jest ładna,
                  > Jedyna rada - Nie czytac glupot!!!!:))))


                  Hehe, nie mogę - irytowanie się ludzka głupotą za bardzo wciąga ;P
    • loola_kr Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 12:28
      Ja na studiach miałam dwie koleżanki, ładne, które uważały się za
      piękności i wiecie czego im zazdrościłam? Tej pewności siebie,
      poczucia własnej wartości bo z tym jest łatwiej w życiu.
      Nie miałabym odwagi ani sumienia powiedziec komuś, że nie jest
      piękny, to jakies okropne jest. Robić komus przykrość...
      tak samo jak nie miałam odwagi powiedzieć koledze z pracy, że
      śmierdzi chociaż koleżanka chciała.
    • kleine.prinzessin Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 12:32
      Widze, ze nie znacie sie na psychologii. Jezeli brzydal zachowuje sie tak, jak w
      opisie voodoo doll, to dlatego, ze w rzeczywistosci zdaje sobie sprawe, ze jest
      brzydki i zaklada tylko taka maske pewnosci siebie. W glebi duszy jej serce
      krwawi a takie zachowanie ma jej tylko pomoc poczuc sie lepiej.
      Co innego, gdy ktos jest piekny i emanuje pewnoscia siebie.
      • dalenka.zet Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 12:37
        dokładnie tak samo uważam, a teksty o zazdrości są bardzo nie na
        miejscu, bo niby czego zazdrościć? tego że jest brzydka czy tego ze
        tego nie akceptuje?
        • sankanda Naprawde chcesz odpowiedz na to pytanie ? 18.04.08, 13:26
          to sluchaj mala : zazdroscisz jej tego, ze doznala w zyciu
          najwiekszego szczescia jakie moze doznac czlowiek - bezwarunkowej
          milosci rodzicow.
          a teraz radze ci zamknac jape na temat kolezanki, bo cie zmiazdze...!
          • dalenka.zet Re: Naprawde chcesz odpowiedz na to pytanie ? 18.04.08, 13:32
            łoł;) kazdy ma prawo do swojego zdania, ty uwazasz ze doznała
            bezwarunkowej miłości ja podejrzewam ze to o coś innego tu chodzi,
            jednak obie jej nie znamy (ani jej rodziców) więc wniosek nasuwa się
            sam, ze to tylko nasze przypuszczenia, jednak skoro chcesz miażdżyć
            mnie za przypuszczenia to o czymś też świadczy, możliwe ze o jakiejś
            tłumionej agresji????
      • murya Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 12:49
        kleineprinssesin,znam przypadki,kiedy ktos zaklada maske(przypadek kolezanki z
        ewidentna wada ciala)Co do drugiej kolezanki,to nie jest maska,ona autentycznie
        ma sie za piekna i co do tego nie mam zadnej watpliwosci:)
        • sankanda Vivat kolezanka !!! 18.04.08, 13:27
          chyba ja lubie :))
          • denna Re: Vivat kolezanka !!! 18.04.08, 13:50
            Taaa..... i tych wszystkich co np. startują do idola, a nawet za
            grosz słuchu nie maja, też nalezy po głowach głaskać i piać z
            zachwytu , że taaaaaaaaaaaaakie wspaniałe poczucie własnej wartości
            mają, czyż nie?
            Nieważne, że się zwyczajnie błaźnią, oglądałam ich czasem i wstyd mi
            za nich było, że się tak wsciekle upierają, że to jury sie nie zna,
            a oni przecież są naj! Żałosne to było...
            Ja rozumiem, absolutnie nie należy nikogo wpędzać w kompleksy z
            żadnego powodu, ale do licha istnieje coś takiego jak skromność i
            troche samokrytyki, prawda? Czasem jesli komuś tego brakuje, lepiej
            chyba po koleżeńsku, ale życzliwie szepnąc mu, żeby przystopował, bo
            jest odbierany żenująco i naraża się na śmieszność...
            Jakies takie czasy dzisiaj, że promuje się cechy typu zarozumialstwo
            i nadmierna pewność siebie, która niewiele ma wspólnego z dobrze
            pojętym poczuciem własnej wartości. Ktos kto takie poczucie ma, nie
            trąbi sam o sobie w superlatywach na cały świat, bo mu takiego
            poklasku zwyczajnie nie potrzeba.
            Druga sprawa, że w omawianym tu przypadku koleżanki, jej zachowanie
            wskazywać też może, że po prostu ptrzybiera taką maskę.
            • dalenka.zet Re: Vivat kolezanka !!! 18.04.08, 13:54
              to są właśnie tacy co zaznali bezwarunkowej miłości rodziców;) to
              prawdziwy skarb i nic tylko zazdrościć tego ze nauczyli dziecko
              bezkrytycyzmu wobec siebie;)
              • denna Re: Vivat kolezanka !!! 18.04.08, 14:08
                Coż, rodzice może i kochali te dzieci bezwarunkowo, ale ludzie,
                którym przyjdzie się w życiu spotkać z takimi przekonanymi o swojej
                nieomylności, wpaniałości i czym tam jeszcze, niestety ich kochać
                nie będą, a wprost przeciwnie...
                Zarozumialców, w dodatku pustych nikt nie lubi...
                Jak sie dziecku na wszystko pozwala i wmawia, ze we wszystkim jest
                naj, to robi mu sie zwyczajnie krzywde. Należy miec poczucie
                rzeczywistości, a nie życ w wyimaginowanym świecie, gdzie samemu
                jest się księżniczką, a cała reszta to służba, w dodatku nic nie
                warta.
                Każdy ma jakieś zdolności, jak i słabe strony.
                Bolesne może być jak ktoś takiego delikwenta "naprostuje".
                A miłość rodziców powinna być mądra, a niekoniecznie bezwarunkowa:)
                • dalenka.zet Re: Vivat kolezanka !!! 18.04.08, 14:09
                  dziękuję, troche mnie wyręczyłaś z tym wyjaśnieniem;)
                • sankanda Re: Vivat kolezanka !!! 18.04.08, 14:23
                  bezwarunkowa mislos rodzicow kojarzy ci sie z glupia miloscia
                  rodzicow, ktora tak naprawde nie jest miloscia, tylko nieudolna
                  proba nasladowania.
                  nie latwo byc bezwarunkowo kochajacym rodzicem, oj nielatwo :)))
            • sankanda Re: Vivat kolezanka !!! 18.04.08, 13:55
              a nie przyszlo ci do glowy, ze dziewczyna moze miec zupelnie inne
              priorytety niz jej puste i zawistne kolezaneczki, dla ktorych swiat
              zaczyna sie i konczy na porownywaniu dlugosci nog, gestosci wlosow i
              szerokosci nosow ?
              • dalenka.zet Re: Vivat kolezanka !!! 18.04.08, 13:57
                no moze i ma takie priorytety. jednak jaj podkreślanie tego ze jest
                ładna wcale na to nie wskazuje
                • sankanda Re: Vivat kolezanka !!! 18.04.08, 14:35
                  ona nie podkresla tego, ze jest ladna, tylko daje pozytywny image. w
                  pewnych srodowiskach jest to uwazane za przejaw kurtuazji. w innych
                  srodowiskach lepiej byc szarakiem.
                  znam kobiete, ktora zachowuje sie identycznie. wychodzi z rodzina na
                  spacer, idzie kilka krokow za dziecmi i mezem i poprawia sobie
                  makijaz (20 metrow od domu). jest dopieta na ostatni guzik, ubrana
                  bez zarzutu, ani jeden wlos jej nie odstaje, kazdy milimetr
                  kwadratowy twarzy jest pomalowany. nie jest to ladna kobieta. jest
                  bardzo niska, szczuplutka, o rysach twarzy, ktore nie przyciagaja
                  uwagi. ale jest zrobiona na maksa, gustownie ubrana i bardzo
                  umiejetnie wymalowana. kazdy zwroci na nia uwage. np. ja zwrocilam,
                  bo tez mnie zaintrygowal ten publiczny "narcyzm". okzalo sie, ze
                  babka jest bardzo inteligentna, jest psychologiem i konsultantka w
                  miedzynarodowych przedsiebiorstwach (prowadzi roznego rodzaju sesje
                  motywacyjne itp...)
                  ona symbolizuje sukces (az sie tikow nabawila, bo grzadki tez kopie
                  w makijazu ;), a
                  • sankanda Re: Vivat kolezanka !!! 18.04.08, 14:37
                    a wykorzenia looserstwo. oczywiscie wszystko dla potrzeb ekonomii
                    rynku i biznesu...

                  • dalenka.zet Re: Vivat kolezanka !!! 18.04.08, 14:41
                    to ja w takim razie zaścianek jestem, nie chciałabym tgak żyć, wole
                    grządki kopać bez makijażu i szkoda by mi było tyle czasu na to żeby
                    siebie 'tak zrobić", i smutne jest dla mnie to ze takim celom
                    poświęciła tyle energii i zaangażowania, ale to tylko moje
                    zaściankowe podejście, ja się wole z psami pobawić, potarzać po
                    dywanie, a w wylakierowanym fryzie i w spódnicy jest to niewygodne;)
                    • sankanda Re: Vivat kolezanka !!! 18.04.08, 15:03
                      masz naprawde bardzo ograniczone podejscie do pewnych spraw.
                      dlaczego od razu zaczynasz ocene tej osoby ? co mnie w tej sytuacji
                      obchodzi czy ty mialabys ochote tak zyc czy nie ? co ma do rzeczy
                      czy dla ciebie jej sposob zycia jest smutny czy jaki tam jeszcze wg
                      ciebie moglby byc ... (bardzo jestem ciekawa czy znajdziesz w swoim
                      spontanicznym repertuarze inne okreslenia niz "smutne", "zalosne"
                      itp...;)
                      nie dotarlo do ciebie jeszcze, ze energia tej kobiety plynie w wielu
                      kierunkach ? nie tylko w strone pudernicy ?
                      • dalenka.zet Re: Vivat kolezanka !!! 18.04.08, 15:13
                        zaczynam ocene bo lubie sobie pooceniać;)
                        nie rozumiem w jakiej sytuacji ciebie nie obchodzi jak ja lubie żyć?
                        nie łączy nas zadna wspólna sytuacja;) ty sobie napisałaś swoje
                        zdanie o tej kobiecie (ze jej energia zyciowa nie płynie tylko w
                        strone pudernicy) a ja sobie napisałam swoje zdanie na ten temat
                        ja wg ciebie mam ograniczone podejście, ty wg mnie nie masz wogóle
                        dystansu do innych ludzi i chyba wogóle do życia, skoro chciałas
                        mnie miażdzyć
                        brak dystansu to brak równowagi, to tłumaczy dlaczego tak nerwowo
                        reagujesz, nie pisze tego złośliwie, to bardzo częsty problem wśród
                        kobiet
                        • sankanda Re: Vivat kolezanka !!! 18.04.08, 16:58
                          ty piszesz takze pod nickiem voodoo cos tam...?

                          no cos ty, ja nawet karalucha nie zmiazdze...ciebie napewno nie.
                          zmiazdzy cie ktos inny (niechcacy) albo cos... nie moja sprawa i
                          nawet nie bedzie mi z tego powodu przykro.
                          • dalenka.zet Re: Vivat kolezanka !!! 18.04.08, 18:34
                            ot i pokazałaś klase i pozytywne nastawienie do świata
                            • sankanda Re: Vivat kolezanka !!! 18.04.08, 18:48
                              ja niczego nie robie na pokaz.

                    • mikka8 Re: Vivat kolezanka !!! 18.04.08, 15:19
                      Nie rozumiem skad te fory dla zachowujacej sie wkurzajaco dziewczyny.Jesli w taki sposob postepowalaby ladna kobieta,na pewno odbierana bylaby za zapatrzona w siebie pinde,pusta lale.Brzydota ma tlumaczyc glupote? Niech sobie mysli,ze jest naj,ale niech nie "katuje"ta swoja urojona uroda innych.Ta dame moge porownac z murzynem,ktory podrozujac miejskim autobusem zachowuje sie jakby byl panem tego swiata.Zachowuje sie krzykliwie,wisi na moich plecach,a gdy zwracam mu grzecznie uwage,zostaje oskarzona o rasizm:D Czy jesli ktos jest brzydki,albo ma inny kolor skory,albo w ogole jest jakis "inny",TO ma prawo byc niegrzeczny,zarozumialy,denerwujacy...I nikt nie moze zwrocic mu uwagi,oburzyc sie na takie zachowanie i ogolnie byc zniesmaczonym? Rozumiem,ze nie kazdy na tym swiecie moze byc pieknym,ale moim skromnym zdaniem kazdego obowiazuja jakies zasady...A krytykowac mozna kazdego bez wzgledu na urode czy kolor skory.amen ;)
            • sankanda Re: Vivat kolezanka !!! 18.04.08, 14:03
              tych co startuja do idola tez ;) ludzi albo sie kubi albo nie... a
              ja lubie ludzi, ktorzy maja dystans do samych siebie i poczucie
              humoru, a nie cierpie niezafirmowanych zarozumialcow, ktorzy
              potrafia tylko rzygac na lepszych od siebie.
              • art.decor Re: Vivat kolezanka !!! 24.04.08, 01:10
                a nie cierpie niezafirmowanych zarozumialcow, ktorzy
                > potrafia tylko rzygac na lepszych od siebie.

                Matko!!!Opisałaś właśnie samą siebie!! Slabo sie robi czytając Twoje posty na
                tym forum.Zacznij leczyć swoje kompleksy nim będzie za późno.
        • nemeth Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 13:36

          He he Przypomniała mi się taka historia. Parę lat temu jeszcze gdy studiowałam
          miałam paczkę przyjaciół. (mam do tej pory) W paczce tej razem ze mną były trzy
          dziewczyny. Jedna z moich koleżanek była naprawdę bardzo ładna, druga niestety
          nie. Była dosyć grubawa, myślę nawet ze gruba by pasowało, mimo swojej tuszy
          miała nikły biust, twarz mocno przeciętna, włosy nic specjalnego. Ja z kolei
          uważana byłam za atrakcyjną dziewczynę. Pamiętam jak z jedną z koleżanek (tą
          ładną) mocno przejmowałyśmy się swoim wyglądem. Ta brzydka z kolei emanowała
          pewnością siebie. Sama uważała się za piękność i pamiętam do tej pory jak
          paradowała w krótkich sukienkach których ja o połowę chudsza od niej bym nie
          założyła bo według siebie byłam za gruba do tego fasonu. I wiecie co ta brzydula
          miała ogromne powodzenie wśród facetów, a my we dwie przecierałyśmy oczy na to
          co się dzieje. Jak to ona taka brzydka, czy faceci są ślepi...
          Także myślę ze pewność siebie i brak kompleksów to podstawa, a uważanie siebie
          za piękną sprawia że faceci naprawdę zaczynają uważać cię za cud świata. A
          przejmowanie się sobą i hodowanie kompleksów do niczego dobrego nie prowadzi.
          • ila251 Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 13:47
            E tam, najczsciej tacy brzydale sa atrakcyjni tylko sami dla siebie.
            A inni tylko sie z nich w duchu smieja, gdy sa pewni siebie.
            Wezmy przyklad grubej dziewczyny w mini, o ktorej piszesz. Chyba dla wszystkich
            jest oczywiste, ze to wyglada okropnie. Nie znam faceta, ktory by uznal owa
            twoja znajoma za atrakcyjna.
            • oposka Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 13:52
              a co to facet pies , ze na kości ma się rzucać ;-)
              kwestia gustu i podejścia
              jedni wolą rybki drudzy akwarium
            • nemeth Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 13:52

              No jak dla mnie i kumpeli wyglądała ona strasznie ale dla facetów... chyba jakoś
              nie zauważali jej grubych nóg.
              A ona sama uważała siebie za piękną:)
              • oposka Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 13:55
                moze to wam się tak tylko wydawało ,że uważała się za piękną (?)
                no chyba ,że mówiła o sobie wyrażnie jak to ona jest piękna
                • sankanda Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 13:57
                  wlasnie o to mi chodzi w poprzednim poscie : uroda wcale nie jest
                  motorem napedowym tej dziewczyny :))) ale pustaki tego nie
                  zrozumieja.
                  • sankanda Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 14:01
                    ups, zdaje sie, ze chodzi juz o inna dziewczyne, a ja ciagle mam na
                    mysli te, ktorej poswiecony zostal temat... chociaz ta druga tez ma
                    cos z tym wspolnego...a moze te "grrrruuuuube" nogi, obiektywnie
                    patrzac, wcale nie sa takie grube ? hmm ?
                    • oposka Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 14:04
                      pewnie jest świadoma swoich grubych nóg no ale cóz (?)
                      lepiej to zaakceptowac niz mieć całe życie kompleksy :P
                      • sankanda Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 14:24
                        oczywiscie, ale jesli te nogi sa paskudnie otluszczone, to jednak
                        nie powinna zakladac krotkich spodniczek ;)
            • oposka Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 13:57
              ila251 napisała:

              > E tam, najczsciej tacy brzydale sa atrakcyjni tylko sami dla
              siebie.
              > A inni tylko sie z nich w duchu smieja, gdy sa pewni siebie.
              > Wezmy przyklad grubej dziewczyny w mini, o ktorej piszesz. Chyba
              dla wszystkich
              > jest oczywiste, ze to wyglada okropnie. Nie znam faceta, ktory by
              uznal owa
              > twoja znajoma za atrakcyjna.

              wniosek z tego
              nie ma to jak być pieknym i idealnym
              wówczas wszyscy nas będą kochać - no i zawistne koleżanki jak
              najbardziej :P
      • poolato Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 15:50
        > Widze, ze nie znacie sie na psychologii. Jezeli brzydal zachowuje sie tak, jak w
        > opisie voodoo doll, to dlatego, ze w rzeczywistosci zdaje sobie sprawe, ze jest
        > brzydki i zaklada tylko taka maske pewnosci siebie. W glebi duszy jej serce
        > krwawi a takie zachowanie ma jej tylko pomoc poczuc sie lepiej.
        > Co innego, gdy ktos jest piekny i emanuje pewnoscia siebie.

        Mam zupełnie inne zdanie. Kobiety są z reguły bardzo krytyczne względem swojego
        wyglądu, czasem do przesady. I to raczej te niezadowolone ze swojego wyglądu
        najczęściej sobie odpuszczają. Nie znam osobiście, i chyba jeszcze mi się nie
        zdarzyło widzieć na ulicy zadbanej kobiety (w senie makijaż, ładna fryzura,
        przemyślane ciuchy) która by była jakoś wybitnie nieatrakcyjna.
        Więc myślę że grubo przesadzacie z tą ich rzekomą brzydotą, i że te wasze trochę
        lubiące kokietować koleżanki w istocie mają dobry powód żeby czerpać zadowolenie
        ze swojego wyglądu (a czy do tego trzeba zaraz być ideałem?)

        Wam widać przeszkadza, że nie starają się zwracać uwagi utoczenia na ewentualne
        mankamenty urody (bo i po co by miały tak robić???), pewnie czułybyście się
        usatysfakcjonowane jakby za całą ozdobę służył im zgrzebny wór i jakby się bez
        ustanku obnosiły z miną cierpiętnic.
        Słowo daję, jaki to trzeba mieć charakter, żeby czyjeś dobre samopoczucie, i
        inny pomysł na siebie od razu traktować jak 'śmieszność' czy bycie 'lafiryndą' ...

        A tak w ogóle to wy krytykantki takie urodziwe, że tyle się w koło was
        'brzydali' kręci ? ;-).
      • trocineczka Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 17:28
        Gratuluje postawienia diagnozy na podstawie kilku zdan z czyjegos watku... :D
        Prosze Cie; nie uzywaj slowa: psychologia.
    • slicznotka77 Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 14:05
      Jak zwykle w tego typu watkach - brzydkie kaszaloty czuja sie dotkniete, jak to
      w ogole mozna krytykowac kogos, kto jest brzydki!?
      Brzydal - pewny siebie czy zakompleksiony - dla wiekszosci normalnych ludzi
      bedzie zawsze tylko brzydalem.
      Konkluzja: Ladna dziewczyna niezbyt pewna siebie nigdy nie zamieni sie z
      brzydkim kaszalotem pewnym siebie.
      A najlepiwej jest byc taka jak ja - piekna w swoich oczach i w oczach innych, do
      tego szalenie pewna swojej urody:D
      Pozdrawiam i zycze milego dnia wszystkim, i pieknym i brzydkim! :)
    • hanna.wanna Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 15:56
      czegos tak kuriozalnego dawno nie czytalam... jak ciasny i okrutny
      musi byc umysl, ktory produkuje cos takiego...
      pytasz skad u niej taka pewnosc siebie, owo 'mniemanie' o sobie.
      otoz z elementarnego szacunku do samej siebie, do swego ciala, do
      CZLOWIEKA jakim jest. posiadanie kompleksow i ich pielegnacja - to
      jest zenada i smiesznosc. i wiem co mowe, bo sama je mam i
      pielegnuje, i w ten sposob niszcze siebie, a bywa ze posrednio ranie
      takze bliskich. dlatego tepie kompleksy u siebie, i jak moge to
      takze u innych.
      Twojego pytania o to czy zwrocic jej uwage w o ogole nie
      skomentuje...

      :[[[
      • sankanda Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 17:00
        straszne... a niby matura tuz tuz...;)
        • hanna.wanna Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 17:28
          ech, Sankanda...:)
          podczytuje to i owo i widze, ze czasem nie przebierasz w slowach gdy
          wyrazasz swoje opinie, ale wierz mi: jak mnie niekiedy swierzbi by tez
          tak walnac prosto z mostu! ;)))
          choc ja generalnie to typ 'peace, peace' jestem... ;)

          • sankanda Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 18:47
            o co ci chodzi ???
            • sankanda Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 18:53
              wpisalo sie o post za daleko :((
              przeciez to nie bylo do Ciebie...za czesto myslimy podobnie ;)
              a tak poza tym, to masz racje. nie zawsze przebieram i tak juz
              zostanie...no, cholera, nie znosze wrednych i podlych w swojej
              malostkowosci jednostek. bede walic prosto w slup :)
              • hanna.wanna Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 19:10
                > wpisalo sie o post za daleko :((
                > przeciez to nie bylo do Ciebie...

                acha, to ok :)
                bo juz sie bralam za pisanie odpowiedzi ;))
    • ryfkaa Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 16:13
      Nie czytałam odpowiedzi.Może już tu padła taka.Twoja koleżanka ma coś bardziej
      ważnego niż uroda-pewność siebie.Wierz mi ze bez tego nie osiąga się
      sukcesu.Tylko ludzie pewni siebie i swojej wartości potrafią
      "góry przenosić" A uroda przemija.Można ją mieć i mieć nieudane życie.
    • li_lah Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 16:28
      to czy laska jest brzydsza od Ciebie czy nie jest, to nie Tobie oceniac, coż,
      moim zdaniem twoj post jest smieszny... czemu przeszkadza Ci to ze ta kolezanka
      sie starannie maluje i czuje sie pewna siebie? i bardzo dobrze ze tak jest. jest
      zadbana i ubrana, a ty sie tu blaźnisz durnym postem. i jeszcze chcesz ja
      uswiadamiac, ze niepowinna tak robic.. a dlaczego nie powinna? mamy XXI wiek
      dajmy innym zyć jak chcą. moze nawet nie zdajesz sobie sprawy ile bys krzywdy
      dziewczynie wyrzadziła czyms takim. moze ona cale zycie pracuje na to, aby
      wreszcie poczuc sie pewna siebie i wartosciowa osoba, a ty jedną rozmową bys to
      zniszczyla... u mnie na roku tez widze brzydkie dziewczyny(w moim mniemaniu,)
      choc powinnam powiedziec zaniedbane. a dlacegpo zaniedbane? bo chociaz urodą nie
      grzeszą, moglyby czasem ubrac sie ze smakiem, albo chociaz pomalowac tylko
      rzęsy. a twoja kolezanka pomimo braku urody dba o siebie i czuje sie szczesliwa.
      zycze jej powodzenia i znalezienia lepszych znajomych
    • lala.lola Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 16:31
      Ja tam nie wierze, ze brzydka kobieta moze byc pewna siebie. Moze tylko na
      pokaz. A gdy nikt nie widzi, to placze w kacie nad swym losem, dlaczego nie
      wyglada jak Jessica Alba czy Charlize Theron.
      • babetka_blue Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 16:55
        Do autorki wątku
        - tak z ciekawości,jak wygląda ta bardzo brzydka koleżanka?
        A może jej nie lubicie za to że jest pewna siebie, czy może za jakieś inne jej
        zalety, których u was brak i dlatego w waszym przekonaniu jest brzydka.
        Może przez innych jest inaczej oceniana, może uchodzi za ładną i wy o tym
        wiecie, może was przytłacza swoim urokiem, osobowością?
        To takie moje małe wnioski, może się mylę ...pozdr.
      • sankanda Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 17:24
        jesli ma jeden zielony groszek tam, gdzie normalny czlowiek ma
        substancje zwana mozgiem, to tak, masz 100% racji w racji !
        • sankanda Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 17:24
          to bylo do loli
    • jestem.najlepsza A właśnie, że uroda to JEST pojęcie względne 18.04.08, 18:01
      Co to znaczy brzydka? Ja uzywam slowa niezadbana. Gusta są różne dlatego słowo ''brzydka'' użyte w Twoim poście brzmi arogancko. Napisz''według nas jest brzydka''.
      ''Nie ma w ogole powodzenia u facetow'' - no ale skoro tak to już napewno macie racje. :)))

      Drogie Panie zyczę poszerzenia horyzontów . :)
    • swinka_finka Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 18:20
      Po pierwsze
      kim Ty jesteś aby oceniać drugą osobę i mówić ,że jest brzydka (?)
      Po drugie
      współczuje tej Magdzie takich psełdo "koleżanek"
      Po trzecie
      piękno i brzydota to pojęcie względne . To ,ze Wy uważacie ,że ona jest brzydka to może być tylko i wyłącznie wasze odczucie dla kogos innego moze być bardzo interesujacą osobą - nietuzinkową
      Po czwarte
      "Najbrzydsze" modelki są muzami znanych projektantów
      No i to tyle w temacie
    • trzpjotka Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 18:32
      Nie przesadzajcie juz z tym frazesem "uroda jest pojeciem wzglednym". Sprawdza
      sie on tylko w przypadku osob o przecietnym wygladzie.
      No bo czy komus moze sie podobac np takie cos?
      kobieta.wp.pl/gid,9866808,img,9866820,kat,26405,galeriazdjecie.html?T%5Bpage%5D=10
      www.nocleg.info.pl/nocleg2/codi/html/baza/imprezy/impreza_2051_gal_1,1140205538,8696.jpg
      www.nocleg.info.pl/nocleg2/codi/html/baza/imprezy/impreza_,1140205145,5736.jpg
      • sahare Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 18:51
        "takie coś" - wiesz, tym stwierdzeniem wystawiłaś sobie opinie.
        Agata Buzek, nigdy nie powiedziałabym, ze jest brzydka. Ma
        orginalną, charakterystyczną urodę. Jednym się może podobać,innym
        nie. Można napisać, "nie jest w moim guście", ale że brzydka,NIE.
        Ja ją lubię.
        • sankanda Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 18:55
          Buzek jest ciekawa i ma osobowosc. Ma inteligentna buzie i powinna
          nazywac sie Buziek.
          • trzpjotka Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 18:57
            :)))))))
          • mikka8 Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 19:00
            sankanda napisała:

            > Buzek jest ciekawa i ma osobowosc. Ma inteligentna buzie i powinna
            > nazywac sie Buziek.

            hehe;)
      • murya Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 19:05
        trzpjotka,te to jeszcze wygladaja,widzialam bardziej szpetne - zadbane:)))
        • mikka8 Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 19:07
          murya napisała:

          > trzpjotka,te to jeszcze wygladaja,widzialam bardziej szpetne - zadbane:))

          Pewnie widzialas te same co ja (w telewizorni);)
          • trzpjotka Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 19:16
            Bo wiecie co, gdy ktos jest ladny, to nie nalezy byc zawistnym, tylko cieszyc
            sie jego pieknym widokiem. A gdy ktos jest straszydlem, to tez trzeba umiec
            glosno to powiedziec.
            • hanna.wanna Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 19:27
              > A gdy ktos jest straszydlem, to tez trzeba umiec
              > glosno to powiedziec.

              <brzdek!>

              (dzwiek noza otwierajacego sie w kieszeni)
              • trzpjotka Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 19:30
                No moze nie koniecznie trzeba to powiedziec tej osobie w twarz...:)
              • black-cat Re: Moja brzydka kolezanka 21.04.08, 18:10
                Nie wiem jak wygląda twoja koleżanka. Ale uroda - rzecz względna.
                Według mnie na przykład Agata Buzek jest piękna. Ma to "coś".
                Nietuzinkowa, charakterystyczna, delikatna i bardzo kobieca.
            • sahare Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 19:34
              tiaaaa, jak ktos nie jest W NASZYM GUŚCIE (czyt. straszydło ;) )
              trzeba to głosno powiedzić, trzy razy splunąć przez lewe ramie i
              skrzyżować palce prawej ręki, wtedy spełnimy swój obywatelski
              obowiązek i od razu poczujemy się lepiej ;)
    • robertamia Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 20:14
      > Jak myslicie, czy powinnismy Magdzie zwrocic uwage, ze jej
      mniemanie o sobie
      > jest bledne, ze naraza sie na smiesznosc?


      tak, koniecznie trzeba ja zgnoic.

      bo chyba nie myslisz, ze jak jej cos takiego powiesz, to dziewczyna
      poczuje sie lepiej? jesli rzeczywiscie jest brzydka jak mowicie, to
      ona i tak pewnie rozpacza w domu przed lustrem, i tylko na zewnatrz
      sie zgrywa. takie glupie komentarze z podstawowki w stylu "jestes
      brzydka" to rysa na psychice do konca zycia. swoja droga - ale masz
      problem, dziewczyno.
    • emzetem Re: Moja brzydka kolezanka 18.04.08, 21:09
      Spalcie ją na stosie, co ona sobie wyobraża!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka