Dodaj do ulubionych

przekucie uszu - co i jak? watpliwosci...

30.05.09, 23:26
Mam zamiar przekuc uszy... pewnie u kosmetyczki, do ktorej zazwyczja
chodze :) Ale do rzeczy - powinnam sie jakos przygotowac do tego
zabiegu? Sa jakies przeciwwskazania czego nie mozna robic po nim?
wiem, ze np basen raczej odpada... Generalnie, prosze o wszelkie
uwagi i sugestie na ten temat - takze o co powinnam sie zapytac
kosmetyczki. W calym tym feworze nie chcialabym sie zapomniec
zapytac np jak dlugi sie goi albo po jakim czasie mozna zmienic na
inne...

Prosze o rady :)

Pozdrawiam :)
Obserwuj wątek
    • mujer82 Re: przekucie uszu - co i jak? watpliwosci... 31.05.09, 00:02
      Polecam u kosmetyczki lub lekarza pistolecikiem.Kup sobie w aptece tribiotic-w
      razie zakażenia smaruj.
      I pierwsze kolczyki powinny być srebrne-bo srebro działa bakteriobójczo o obniża
      ryzyko zakażenia bakteryjnego
      • myszmusia Re: przekucie uszu - co i jak? watpliwosci... 31.05.09, 08:27
        kłucia to lepiej robic o dobrego piercera a nie u kosmetyczki.Pistoleciki rozrywaja tkankę i dlatego czasem sie paprze. Srebro nie u kazdego sie sprawdza.
        • magdaksp Re: przekŁucie uszu - co i jak? watpliwosci... 31.05.09, 19:10
          myszmusia nie przetłumaczysz ludziom-daremny trud.
      • eiza.rrasay Re: przekucie uszu - co i jak? watpliwosci... 31.05.09, 14:24
        u jakiego lekarza?
      • magdaksp Re: przekucie uszu - co i jak? watpliwosci... 31.05.09, 19:12
        jedyny metal,ktory nie uczula to tytan.i nie smaruj żadnym tribioticiem ,bo to
        antybiotyk a nie krem nivea.najlepiej przemywać sola fizjologiczna i psikac
        octeniseptem.w nrazie problemow z gojeniem,co w przypadku rozerwania tkanki
        pistoletem moze miec miejsce-użyj tribioticu.
        • myszmusia Re: przekucie uszu - co i jak? watpliwosci... 31.05.09, 20:29
          moze by tak tu chetna do przekłucia poczytała:
          www.wildcat.pl/abc5.htm
          ale jak kto woli;-) a jest róznica miedzy "strzelajaca" kosmetyczka a kims kto sie zajmuje tylko przekłuwaniem i to nie tylko uszu. TYlko to musi byc dobry piercer;-)
      • watersnakes2 Re: przekucie uszu - co i jak? watpliwosci... 01.06.09, 19:58
        Zmrozilo mnie jak przeczytalam Twoj post.

        Pistoletu NIE DA sie wysterylizowac, mozna go z wierzchu oczyscic ale do
        wszystkich zakamarkow sie nie dotrze. Mozliwosci zakazenia nie powinno sie brac
        pod uwage. Tribiotic to glupi pomysl, a na gronkowca czy inna zoltaczke nic nie
        pomoze.
        • magdaksp Re: przekucie uszu - co i jak? watpliwosci... 03.06.09, 00:48
          watersnakes-jak miło, ze wkoncu ktos rozsadny,jak pisalam otym, zeby nie
          przekłuwać uszu u kosmetyczki to odrazu bylam zakrzykiwana,ze bzdury gadam
    • lola211 Re: przekucie uszu - co i jak? watpliwosci... 31.05.09, 09:09
      > Mam zamiar przekuc uszy... pewnie u kosmetyczki, do
      ktorej zazwyczja
      > chodze :)

      Chyba u kowala
      :P
      • shameeka Re: przekucie uszu - co i jak? watpliwosci... 31.05.09, 09:51
        ja polecam pistolet :)
        szybko i praktycznie bezbolesnie
        ( jako mała dziewczynka uszy mialam przekuwane igłą i starsznie sie
        mazały, te pistoletem jakos lepiej przezylam.)
        koniecznie kup spirytus salicylowy lub/i tribotic - mozna kupic taki
        pryskany .
        niestety mazac sie na pewno na poczatku bedzie ale trzeba po prostu
        przemywac :)
        a czego robic nie mozna? nie wiem - cyz byly jakies przeciwskazania.
        najlepije pojsc do tej osoby do ktorej bedziesz chodzila i sie
        zapytac.
        Pani M....
        ♪ ♫ ♪ ♫
        • mekinking Re: przekucie uszu - co i jak? watpliwosci... 31.05.09, 10:53
          otóż nie musi się nic paprać jeśli będzie zrobione profesjonalnie, ja miałam przekłute uszy u lekarza, nie pistoletem, tylko igłą, ale jaką metodę wybierzesz to zależy od ciebie, ja mogę doradzić, żebyś poprosiła o założenie kolczyków wiszących, czyli że musisz takie przynieść, dzięki temu nawet jak coś się paprze, dużo łatwiej o higienę, bo te maleńkie sztyfciki są do kitu
        • magdaksp Re: przekucie uszu - co i jak? watpliwosci... 03.06.09, 00:49
          czego robic nie mozna-nie mozna smarowac rany spirytusem!!!
      • aeris Re: przekucie uszu - co i jak? watpliwosci... 09.06.09, 09:17
        heh dokladnie.

        do szkoly zanim sobie "przekujesz" uszy
    • beatrycze123 Re: przekucie uszu - co i jak? watpliwosci... 31.05.09, 11:11
      Czy przekucie to to samo co przekłucie, czy ja czegos nie rozumiem?
      • jagoda_pl Re: przekucie uszu - co i jak? watpliwosci... 31.05.09, 11:14
        Nie, to popularny błąd.
    • mimose Re: przekucie uszu - co i jak? watpliwosci... 31.05.09, 18:16
      Ja miałam przekłuwane u fryzjerki pistoletem. Nie miałam srebrnych kolczyków,
      ale nic mi się nie wdało. Miałam również przekłuwane zaostrzoną końcówką wkrętki
      i też nic mi nie było.
      • myszmusia Re: przekucie uszu - co i jak? watpliwosci... 31.05.09, 20:31
        acha, no jasne i igłą groszówka na kartoflu tez mozna;-) i tez moze sie nie paprac;-)i z takich "domorosłych" sposobów to jeszcze proponuje najpierw ucho mocno schłodzic kostkami lodu;-)
        • mimose Re: przekucie uszu - co i jak? watpliwosci... 01.06.09, 13:57
          Moje ucho, więc sobie mogę przekłuwać czym chcę. Jakoś nic mi się nie stało, to
          nie brew czy język, żeby od razu lecieć do profesjonalisty. Kiedyś przez wiele
          lat się przekłuwało igłą po natarciu spirytusem i było dobrze. Autorka postu jak
          będzie chciała iść do profesjonalisty to pójdzie, jej wybór.
          • myszmusia Re: przekucie uszu - co i jak? watpliwosci... 01.06.09, 16:31
            alez oczywiscie ze moza czym sie chce nikt (a przynajmniej ja nie napisał nic innego)

            Kiedyś przez wiele
            > lat się przekłuwało igłą po natarciu spirytusem i było dobrze
            a tak powaznie - to lepiej ta igła niz pistoletem igła nie rozrywa w taki sposób jak "wystrzelony"kolczyk
          • watersnakes2 Re: przekucie uszu - co i jak? watpliwosci... 01.06.09, 19:57
            > Moje ucho, więc sobie mogę przekłuwać czym chcę. Jakoś nic mi się nie stało, to
            > nie brew czy język, żeby od razu lecieć do profesjonalisty.

            Aha, bo gronkowiec czy inne swinstwo nie zagraza Ci gdy przekluwasz uszy?:>


            > Kiedyś przez wiele
            > lat się przekłuwało igłą po natarciu spirytusem i było dobrze.

            A skad wiesz ze bylo? Masz badania na ten temat?
            Bo mi niejeden lekarz opowiadac o cudach z ktorymi ludzie przychodzili po
            domowym przekluwaniu.
            • mimose Re: przekucie uszu - co i jak? watpliwosci... 01.06.09, 21:04
              Przecież jest coś takiego jak spirytus? Zdziwiłabyś/zdziwiłbyś się, gdzie się
              można czym zarazić.

              Wiem z opowieści mamy, dwóch babci.

              Z cudami przychodzili po przekłuwaniu czego? Płatków uszu?
              • watersnakes2 Re: przekucie uszu - co i jak? watpliwosci... 02.06.09, 21:55
                > Przecież jest coś takiego jak spirytus?

                Pewnie. Odkaza, ale przy okazji "pali" tkanke, utrudnia gojenie i sprawia ze
                kanal przeklucia nadmiernie bliznowacieje.

                > Zdziwiłabyś/zdziwiłbyś się, gdzie się
                > można czym zarazić.

                Akurat w tej kwestii niewiele jest w stanie mnie zdziwic. Dlatego wlasnie mowie
                nie ziemniakom, gumkom i iglom do szycia wespol ze spirytusem.

                > Z cudami przychodzili po przekłuwaniu czego? Płatków uszu?

                Dokladnie. Dzieci z gronkowcem, grzybicami wszelkiego rodzaju, a "przeciez tyle
                osob tak przekluwalo i nic im nie bylo".
                • magdaksp Re: przekucie uszu - co i jak? watpliwosci... 03.06.09, 00:51
                  watersnakes-nie przetłumaczysz-próbowałam wielokrotnie:)
                  • watersnakes2 Re: przekucie uszu - co i jak? watpliwosci... 03.06.09, 01:05
                    > watersnakes-nie przetłumaczysz-próbowałam wielokrotnie:)

                    Ja jestem idealistka i jesli przynajmniej jedna osoba na tysiac nie pojdzie pod
                    pistolet kosmetyczki to stwierdze ze bylo warto;)

                    Zreszta, kiedys wierzono ze kapiel oslabia organizm, i kto by pomyslal ze
                    wspolczesnie tez mozna znalezc osoby ktore wierza ze brud nie szkodzi:)
                    • myszmusia Re: przekucie uszu - co i jak? watpliwosci... 03.06.09, 05:20
                      wiecie co a najśmieszniejsze jest to ,że zrobienie tego prawidłowo wcale nie jest droższe niz "strzelanie";-)A zawsze mnie rozwala argument "tyle osób...." niezaleznie od tego czego dotyczy
                      • mimose Re: przekucie uszu - co i jak? watpliwosci... 03.06.09, 11:40
                        Jak dla mnie tu nie chodzi o cenę, w domu zrobię to szybciej. Nie takie "rzeczy"
                        sobie przebijałam, nic MI nie było, więc ucho sobie mogę przebić sama. Nigdzie
                        nie napisałam, że jestem przeciwna profesjonalistom, jak napisałam - autorka
                        sama dokona wyboru.
                        • magdaksp Re: przekucie uszu - co i jak? watpliwosci... 03.06.09, 22:19
                          szybciej?to ile wg ciebie trwa przeklucie ucha u piercera-godzine?
                    • stworzenje watersnakes i magdaskap 08.06.09, 17:46
                      watersnakes2 napisała:

                      > > watersnakes-nie przetłumaczysz-próbowałam wielokrotnie:)
                      >
                      > Ja jestem idealistka i jesli przynajmniej jedna osoba na tysiac nie
                      > wspolczesnie tez mozna znalezc osoby ktore wierza ze brud nie szkodzi:)
                      >


                      a na bank jest gwarancja że po piercerze nie będzie blizn na płatkach uszu? Się
                      tego boję właśnie choć uszy bym chciała przekłuć,ale wiem,że mam ciało skłonne
                      do bliznowca.
                      • watersnakes2 Re: watersnakes i magdaskap 08.06.09, 21:11
                        > a na bank jest gwarancja że po piercerze nie będzie blizn na płatkach uszu?

                        Jesli to dobre studio i zachowane sa wszelkie higieniczne standardy, a i sama
                        bedziesz odpowiednio dbala o swieze przeklucie to ryzyko blizn jest prawie
                        zerowe. Igla nie rozrywa platka ucha jak pistolet, plus jest sterylna, pistolet
                        nie, lagodne srodki odkazajace (zaden spirytus!) nie "wyzeraja" komorek
                        utrudniajac gojenie i pobudzajac ziarninowanie (stad prosta droga do blizn).

                        > Się
                        > tego boję właśnie choć uszy bym chciała przekłuć,ale wiem,że mam ciało skłonne
                        > do bliznowca.

                        Tez mam sklonnosc do keloidow. Dlatego od razu mowie: uwazaj z przekluciami
                        chrzastek (ja bardzo dlugo walczylam z ziarnina i w koncu musialam wyciagnac
                        kolczyk), natomiast sam platek ucha nie powinien sprawiac trudnosci w gojeniu,
                        zwlaszcza jest jak napisalam wyzej i przeklucie odbedzie sie sprawnie i w
                        higienicznych warunkach i nie zostanie zaniedbany aftercare.
                        • stworzenje Re: watersnakes i magdaskap 09.06.09, 14:56
                          watersnakes2 napisała:

                          > Tez mam sklonnosc do keloidow. Dlatego od razu mowie: uwazaj z przekluciami
                          > chrzastek (ja bardzo dlugo walczylam z ziarnina i w koncu musialam
                          > zwlaszcza jest jak napisalam wyzej i przeklucie odbedzie sie sprawnie i w
                          > higienicznych warunkach i nie zostanie zaniedbany aftercare.
                          >
                          >


                          dzięki za cenne informacje, część już wyczytałam kiedyś jak choćby o sterylności
                          pistoletów...A powiedz mi a nos? Ciekawe jak się tu będzie goić.
                          • watersnakes2 Re: watersnakes i magdaskap 09.06.09, 20:06
                            > A powiedz mi a nos? Ciekawe jak się tu będzie goić.

                            Bez problemow, ale znow, bardzo wazna jest higiena przeklucia i pozniejsze
                            dbanie o nowy kolczyk.
              • nessie-jp Re: przekucie uszu - co i jak? watpliwosci... 08.06.09, 15:31
                mimose napisała:

                > Przecież jest coś takiego jak spirytus?

                Spirytus jest bardzo słabym środkiem, jeśli chodzi o zwalczanie bakterii,
                grzybów czy (najbardziej niebezpiecznych) wirusów.

                Jeśli już upierasz się przy samodzielnym przekłuwaniu, to kup jodynę i posmaruj
                ucho (przed przekłuwaniem rzecz jasna), a do przekłucia użyj jednorazowej igły.
    • annjen Re: przekucie uszu - co i jak? watpliwosci... 31.05.09, 22:01
      a dlaczego chcesz kuć sobie uszy?
      • vincentyna Re: przekucie uszu - co i jak? watpliwosci... 31.05.09, 23:47
        Pierwsze dziurki mialam po komuni (jeszcze za komuny) pistoletem, to byla wtedy
        najnowoczesniejsza metoda.
        Kolejne dziurki igla na kartofel ;)
        W nosie i brwi (lata 90) mialam juz w studio tatuazy i pircingu, oplacilo sie,
        kolezankazrobila sobie to samo u zwyklej kosmetyczki, papralo sie, do dzis ma
        blizny.
        Ja mialam najpierw zakladana stal chirurgiczna, dopiero po 3 tygodniach zmiana
        na jakiekolwiek inne kolczyki (nawet najtansze druciki z india shopu w nosie)
    • jarka63 Re: przekucie uszu - co i jak? watpliwosci... 01.06.09, 14:00
      A na co chcesz przekuć te uszy? Na lemiesze?
      • mimose Re: przekucie uszu - co i jak? watpliwosci... 01.06.09, 16:04
        Przypomniał mi się post, w którym kochanica_francuza napisała coś takiego ;-)
      • nessie-jp Re: przekucie uszu - co i jak? watpliwosci... 08.06.09, 15:32
        jarka63 napisała:

        > A na co chcesz przekuć te uszy? Na lemiesze?

        Dokładnie to samo pomyślałam :)
    • alinkakowalska-75 Re: przekucie uszu - co i jak? watpliwosci... 03.06.09, 16:48
      polecam sprawdzone zakłady kosmetyczne z dobrą opiniom gdyż przy takim zabiegu
      chorobami zakaźnymi poza tym specjalnie nie trzeba sie przygotowywać <a
      href="www.biżuteriaautorska.pl">Biżuteria</a>
      • princessofketchup Re: przekucie uszu - co i jak? watpliwosci... 08.06.09, 00:44
        Polecam zardzewialy gwóźdź

        albo wiertarkę udarową...

        Jak po pistolecie u kosmetyczki, igłą w domu czy też bezpośrednio
        kolczykiem nic się nie działo to dlaczego po gwoździu, czy wiertarce
        ma się niby dziać?

        A tak poważnie to tylko i WYŁĄCZNIE dobre studio tatuażu i
        piercingu. Z powodów takich, jak opisano wyżej
        • easz Re: przekucie uszu - co i jak? watpliwosci... 08.06.09, 01:24
          princessofketchup napisała:

          > A tak poważnie to tylko i WYŁĄCZNIE dobre studio tatuażu i
          > piercingu. Z powodów takich, jak opisano wyżej

          Ja nawet nie wiem, czy u mnie jest w ogóle coś takiego.
          Szkoda, że nie trafiłam na takie informacje wcześniej, bo jestem po
          kosmetyczce, już jakiś czas temu, no i chyba nic z tego nie będzie -
          jedno ucho uraziłam, a potem, kiedy zmieniłam kolczyki, to uszy
          spuchły i od miesiąca nie noszę żadnych. Chyba będzie trzeba robić
          jeszcze raz:/ W dodatku jedna dziurka była zrobiona krzywo, trudno
          było włożyć kolczyk na miejsce, też się przy tym haratałam, a
          kolczyk źle się układał.

          A jeśli do lekarza, to do jakiego?
    • nessie-jp A tak konkretnie 08.06.09, 15:44
      To gdzie w Warszawie jest naprawdę GODNE ZAUFANIA miejsce?

      Powiem wam, że już chyba prędzej przekłuję sobie sama niż zaufam przypadkowej
      kosmetyczce... Przynajmniej będę miała pewność, że wokół są tylko moje własne
      bakterie ;)

      Czy to jest w ogóle wykonalne, żeby samemu (przed lustrem) sobie przekłuć ucho i
      żeby wyszło równo?
      • magdaksp Re: A tak konkretnie 08.06.09, 17:49
        np tu:
        www.blackstarstudio.pl/index1.php?src=cennik_kolczyki
      • beatrycze123 Re: A tak konkretnie 09.06.09, 23:34
        Ja przekłułam sama, nic mi nie było.
    • jekaterina91 Re: przekucie uszu - co i jak? watpliwosci... 08.06.09, 19:28
      Zdecydowanie polecam pistolet:) u mnie zagoiło się szybko, sprawnie
      i nie musiałam stosować żadnych maści ani antybiotyków. Chyba po
      miesiącu wymieniłam kolczyki - pistoletówki na zwykłe, złote:)
      • watersnakes2 Re: przekucie uszu - co i jak? watpliwosci... 08.06.09, 21:06
        > Zdecydowanie polecam pistolet:)

        Pistolet ktorego nie da sie wystarylizowac "od srodka" tam gdzie wklada sie
        kolczyk, a tylko z wierzchu?
        Pistolet na ktorym zostaja drobinki krwi, skory i innych prztyjemnych rzeczy po
        poprzednich klientach?
        Pistolet ktory kolczykiem rozrywa tkanke ucha?
        I wreszcie pistolet ktory w rekach pan kosmetyczek czesto sluzy do przekluwania
        tez pepkow, jezykow i brwi?
        Daj pan spokoj...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka