Dodaj do ulubionych

Wszystkie te kremy Biodermy, La Roche Posay itd

02.09.09, 16:41
Jeszcze nigdy nie mialam "swojego" kremu do twarzy, zaden mi nie
pasowal. Nie wiem tez, w ktora apteczna firme warto zainwestowac.
Jak dotad mialam: Vichy - ale jak dla mnie ich produkty sa zbyt
agresywne. ak bylam nastolatka seria na tradzik wypalila mi cere,
hehe, kremy nawilzajace powoduja pryszcze. Probka Biodermy Hydrabio
Riche byla swietna, ale pelnowymiarowy produkt juz mnie nie
zachwycal. Poza tym, gdzies tu przeczytalam ze kosmetyki Biodermy do
szit i chemia (?). Jestem w fazie testowania La Roche Posay,
myslalam ze w sumie trafilam na cos ok, ale tak na dluzsza mete tez
chyba niebardzo. Kiepsko sie wchlaniaja, pozostawiaja na mojej
twarzy tlusty film (mialam probki Hydreane Legere, Riche, Rosaliac,
Toleriane), moze nawet lekko podrazniaja. No i jestem w kropce.
Jakich kremow uzywacie? (Ja mam cere niby sucha, ale niektore
nawilzajace kremy wcale wchlaniac sie super nie chca, mam tradzik na
brodzie i okazjonalnie na innych czesciach twarzy ale to chyba
hormony, pekajace naczynka).
Obserwuj wątek
    • kostucha2366 Re: Wszystkie te kremy Biodermy, La Roche Posay i 02.09.09, 17:03
      zwykły oliwkowy krem ziaja i jest super;) chami wiele nie ma i niedrogo;) nie ma
      sensu przeginać z cenami i marką bo to i tak nic nie daje;)
    • enith Re: Wszystkie te kremy Biodermy, La Roche Posay i 02.09.09, 17:21
      Z kremów tzw. aptecznych zawsze najbardziej podchodziły mi produkty Avene. W okresie nadwrażliwości mojej skóry dobrze nawilżały, lekko natłuszczały i łagodziły podrażnienia. Z Biodermy natomiast uwielbiałam płyn micelarny. Był moim jedynym produktem do oczyszczania twarzy w okresie zaleczania ŁZS'u i w połączeniu z kremem do cery nawrażliwej Avene, sprawdził się świetnie.
    • nessie-jp Re: Wszystkie te kremy Biodermy, La Roche Posay i 02.09.09, 17:35
      Kosmetyki apteczne to wielka ściema. Na każdych zajęciach z handlu uczą cię już
      na pierwszej lekcji, jak drogo sprzedać bylejaki produkt
      • margulinka Re: Wszystkie te kremy Biodermy, La Roche Posay i 02.09.09, 18:25
        nessie a ty czego uzywasz do twarzy?
        • nessie-jp Re: Wszystkie te kremy Biodermy, La Roche Posay i 02.09.09, 18:29
          Od sasa do lasa :)

          Obecnie (cera bardzo wrażliwa, naczynkowa, z ŁZS i skłonnością do rumienia od
          wszystkiego):

          - Bielenda "przeciwzmarszczkowa" z kolagenem i kwasem hialuronowym
          • lonely.stoner Re: Wszystkie te kremy Biodermy, La Roche Posay i 02.09.09, 18:36
            zasada nr 1. sprawdzac sklad - im wiecej syfu chemicznego tym gorzej
            dla skory
            ja uzywam Avene i jestem zadowolona, czasem tez zwykla galaretke z
            Aloesu,i o dziwo- zaskoczylo mnie pozytywnie serum Garnier (zielona
            tubka).
            • pump_it_up Re: Wszystkie te kremy Biodermy, La Roche Posay i 02.09.09, 18:42
              ja teraz uzywam flos lek krem do naczynkowej i jest ok. jestem w
              trakcie kuracji antytradzikowej. na noc stosuje antybiotyk na twarz
              cala a rano po umyciu i toniku do cery naczynkowej lirene nakladam
              krem. jak wychodze to dodatkowo filtry z avene.
          • juliette00 Re: Wszystkie te kremy Biodermy, La Roche Posay i 07.09.09, 12:39
            nessie-jp napisała:

            > Od sasa do lasa :)
            >
            > Obecnie (cera bardzo wrażliwa, naczynkowa, z ŁZS i skłonnością do
            rumienia od
            > wszystkiego):
            >
            > - Bielenda "przeciwzmarszczkowa" z kolagenem i kwasem
            hialuronowym
    • abbis Do nessie 02.09.09, 19:29
      Wreszcie ktoś z łzs. Uff, już myślałam, że tylko ja się z tym użeram. Niby to tu to tam ktoś wspomni o przetłuszczających się włosach albo skórze, ale prawdziwe łzs to nie przelewki. Właśnie jestem na etapie poszukiwań i przekopywania internetu celem wybrania jakiegoś mazidła, co by mi ukoiło te czerwone place. Akurat szłam w kierunku la roche-posay albo svr, ale teraz to już sama nie wiem. Jestem w kropce. Nessie, a co Ty używasz na łzs i jak się u Ciebie manifestuje ta "rozkoszna" przypadłość?
      • nessie-jp ŁZS 02.09.09, 19:46
        U mnie to są czerwone, swędzące, łuszczące się i zaognione "placki" przy
        skrzydełkach nosa, nad górną wargą i przy linii włosów (oraz na głowie).

        Używam Nizoralu w kremie, Elidelu (lek immunosupresyjny, drogi jak cholera :/),
        Sudocremu właśnie (zawiera gojący i łagodzący tlenek cynku), a jeśli wybitnie
        swędzi i piecze, to smaruję właśnie tym "Masłem kakaowym" Ziaji.

        W ŁZS paradoksalnie ważne jest, żeby skóra była dobrze natłuszczona...

        Teraz zamierzam porobić eksperymenty z kwasem salicylowym, muszę go tylko nabyć.
        Pomysł wziął się stąd, że na ŁZS na głowie świetnie mi pomaga... farbowanie
        włosów. Przeczytałam skład i okazało się, że emulsja aktywująca zawiera kwas
        salicylowy, wodę utlenioną i kwas mlekowy. Któraś z tych rzeczy musi być kluczem :)
        • issey_miyake do nessie 02.09.09, 19:55
          > Pomysł wziął się stąd, że na ŁZS na głowie świetnie mi pomaga... farbowanie
          > włosów. Przeczytałam skład i okazało się, że emulsja aktywująca zawiera kwas
          > salicylowy, wodę utlenioną i kwas mlekowy. Któraś z tych rzeczy musi być klucze
          > m :)
          >

          Prędzej kwas mlekowy.
          • abbis Re: do nessie 02.09.09, 20:53
            A w ogóle próbowałaś dochodzić, co jest przyczyną Twojego łzs? Bo podobno w większości przypadków grzyby Malassezia Furfur. Ja właśnie rozważam pójście na wymaz, bo coś trzeba z tym zrobić konkretnego zwłaszcza, że na dłuższą metę to domowymi metodami ciężko to przepędzić (nawet zwykły poczciwy krem Nivea moją skórę rozwścieczył).Ale póki co myć czymś trzeba - masz jakiś sprawdzony środek na twarz?
            • nessie-jp Re: do nessie 02.09.09, 21:21
              abbis napisała:

              > A w ogóle próbowałaś dochodzić, co jest przyczyną Twojego łzs? Bo podobno w wię
              > kszości przypadków grzyby Malassezia Furfur.

              Tak, z całą pewnością
          • nessie-jp Re: do nessie 02.09.09, 21:22
            > Prędzej kwas mlekowy.

            A dlaczego tak podejrzewasz? Czy kwas mlekowy ma jakieś "sprawdzone" działanie
            grzybobójcze? Salicylowy to trochę grzybobójczo działa, ale może powinnam iść w
            kierunku okładów z jogurtu...? :)
            • enith Re: do nessie 03.09.09, 05:41
              Nessie, dobrze kombinujesz z salicylowym. U mnie po zaleczeniu skóry Nizoralem kwas salicylowy w stężeniu 2% zapobiega nawrotom ŁZS przy skrzydełkach nosa. I też wykombinowalam to po farbowaniu włosów, gdy właśnie zaczął mi się wysyp, a musiałam zafarbować włosy na wesele brata. Uspokoiło mi się natychmiast i na wiele miesięcy!
              • nessie-jp Re: do nessie 03.09.09, 16:34
                > kwas salicylowy w stężeniu 2% zapobiega nawrotom ŁZS przy skrzydełkach nosa.

                Ha! No to muszę go kupić, zmieszać z olejem rycynowym (rozpuszcza się tylko w
                tłuszczach, zaraza jedna) i dodać jakiegoś emulgatora... Rzecz wydaje się
                wykonalna :)
              • dzikoozka Re: do nessie 04.09.09, 13:23
                Pharmaceris miała swego czasu b. dobrą maske salicylową i krem
                Octopirox na tego rodzaju problemy. Mi ta maska b. dobrze robiła na
                krostki i cos w rodzaju ŁŻŚ (nasada brwi i włosów)
    • fragile_f Re: Wszystkie te kremy Biodermy, La Roche Posay i 02.09.09, 23:57
      Ja jakos do Vichy nie mam zaufania, seria przeciwtradzikowa wypala skore :/

      Bardzo fajne kremy ma Iwostin, moj kolega pracowal w wakacje w ichniej fabryce i
      kupowal jakos taniej kremy w uszkodzonych opakowaniach, wiec dostalam od niego
      pare roznych sztuk - i bylam zadowolona. Krem do suchej cery na noc bardzo
      chwalila jego mama.

      U kosmetyczek mozna czasami kupic kremy Anesi, sa b. dobre. Kosztuja ok. 100
      pln, wiec podobnie do Vichy, ale sa zdecydowanie lepsze. W necie chyba tez jest
      mozliwosc kupienia ich. Inna fajna marka, ktora mozna kupic u kosmetyczki to
      Ericson Laboratoire, ale tutaj z cenami Ci nie pomoge. To sa takie dosyc
      konkrente kosmetyki, nie takie tam maziaje ;)
      • abbis Re: Wszystkie te kremy Biodermy, La Roche Posay i 03.09.09, 13:44
        Co do tego naturalnego bytowania grzybów na skórze to w sumie też tak wykoncypowałam... Czyli trzeba się zająć odpornością...Myślałam o kupnie tego mleczka z wapniem Ziai, ale jak sobie przypomniałam o swojej reakcji alergicznej na taki mały żółty kremik pod oczy tej firmy, to mi się odechciało. Dobrze Ci, że chociaż na ogóra nie masz alergii, bo u mnie to jeszcze dochodzi reagowanie nadwrażliwością na większość kosmetyków i rozszerzone naczynka. W związku z tym trudno mi dobrać taki kosmetyk , który by "respektował" to wszystko.
        • nessie-jp Re: Wszystkie te kremy Biodermy, La Roche Posay i 03.09.09, 16:33
          Abbis
          • iuscogens Re: Wszystkie te kremy Biodermy, La Roche Posay i 03.09.09, 17:59
            Nessie, salicyl się jeszcze w alkoholu rozpuszcza (jestem właśnie po zrobieniu
            toniku z BHA :) choć przy tak wrażliwej skórze raczej ta informacja się nie
            przyda. Rozpuszczałam też kwas salicylowy w róznych olejach. Raz w mieszance
            konopnego i sojowego i uzywałam tego zamiast kremu na noc i robiłam tez olejek
            myjący (olej plus emulgator) z salicylem. Bardzo lubię takie mieszanki, ale mam
            całkiem inny rodzaj cery (normalno-mieszana).
            • nessie-jp Re: Wszystkie te kremy Biodermy, La Roche Posay i 03.09.09, 18:47
              A jakiego emulgatora używałaś? Jedyne, co mi przychodzi do głowy, to wycisnąć
              trochę lecytyny z kapsułek... Albo po prostu dodać odrobinę odżywki do włosów,
              skoro i tak będę to na włosy nakładać.
              • iuscogens Re: Wszystkie te kremy Biodermy, La Roche Posay i 03.09.09, 19:27
                Jak na włosach to chyba rzeczywiście odzywka będzie dobra albo lecytyna. Na mazidłach (mazidla.com/index.php ) można kupić dwa rodzaje lecytyny (płynną i sypką), ja mam tą sypką i kierując się recepturami z mazideł dodałam ją do olejku na włosy (tez z oleju rycynowego ale już bez kwasu). W sumie jako naturalne źródło lecytyny można tez wykorzystać żółtko. Te emulgatory które ja używałam to nie wiem jak by się na włosach sprawdziły, bo ja tych olejków myjących do twarzy używałam. Najpierw miałam SLP ze ZSK (www.zrobsobiekrem.pl/?75,slp ) a teraz mam emulgator do procesu na zimno z Naturalisa naturaliskosmetyki.pl/index.php.
      • abbis Kwas salicylowy i ŁZS 04.09.09, 18:11
        A propos kwasu salicylowego, czy można go stosować w fazie kiedy jest ostre zaczerwienienie i świąd, czy tylko wtedy gdy się skóra łuszczy i nie towarzyszy temu zapalenie?
        • enith Re: Kwas salicylowy i ŁZS 04.09.09, 18:28
          Ja tak zrobiłam parę razy, choć nie ukrywam, nie było to przyjemne. Nos podrażniony zareagował krótką wścieklizną na kwas, ale bardzo szybko mi przeszło. Co ciekawe, kiedyś miewałam nawroty ŁZS'u czasem i pięć, sześć razy w roku. Teraz od co najmniej roku kompletnie nic się nie dzieje przy nosie, raz na parę miesięcy coś się tam kluje na głowie, ale wystarczy pojechać Nizoralem przez parę dni i mam spokój. Czyżbym miała ŁZS w okresie dłuugiej remisji?
    • carolinascotties Re: Wszystkie te kremy Biodermy, La Roche Posay i 07.09.09, 09:58
      ja przenosze sie powoli - na kosmetyki z biochemii urody i z mazideł -
      po ich stosowaniu widze zmiany - czego nie mogę powiedzie,c kiedy stosuję gotowce :)
      • margulinka Re: Wszystkie te kremy Biodermy, La Roche Posay i 07.09.09, 10:08
        napisz prosze cos wiecej o tej biochemii i mazidlach; czyli nic
        kupowanego, tylko sama robisz?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka