Dodaj do ulubionych

Delegalizacja katolickiej sekty

28.04.05, 21:37
Dzień dobry!
Czy Państwo uważają, że są podstawy do delegalizacji sekty pod nazwą
"Rzymsko-Katolicki Kościół z centrum w Watykanie" za zbrodnie przeciwko ludzkości?
Ps. Noszę się z zamiarem skierowania wniosku do jakiegoś sądu
międzynarodowego, ponieważ w wyznaniowej Polsce nie ma szans na wygranie
takiego procesu .....
Ps2. Informuję, że nawet najbardziej ortodoksyjni katoliccy historycy, nie
zaprzeczają, że do 2000 roku, z rąk katolickich oprawców zginęło co najmniej
2.000.0000 ludzi.
Obserwuj wątek
    • psychopata.z.borderline Re: Delegalizacja katolickiej sekty 28.04.05, 22:56
      reforma
    • boykotka Re: Można by poprosić o uzasadnienie ?? :) 29.04.05, 00:14
      Tylko w Oświęcimiu - Brzezince totalitaryzm niemiecki wymordował 5 mln Żydów;
      mimo to nikt dziś nie żąda delegalizacji państwa Niemieckiego.
      Po za tym może warto by było przytoczyć tu statystyki z ofiar innych religii ??
      Np. dziś przeczytałam na tym forum, że nasi bracia Aztekowie potrafili
      wymordować 20tyś jeńców w ciągu 3 dni, składając ich jako ofiary swojemu Bogu.
      Można na ten temat obejrzeć film dokumentalny na Discovery. No dokumentalny to
      zbyt dużo powiedziane - ale oparty na faktach historycznych.
      Sądzę, że należy iść w innym kierunku, działanie tak drastyczne doprowadza
      tylko i wyłącznie do tworzenia dalszego ciągu nienawiści i przemocy.
      Nie uważam Kościoła za instytucję idealną; sama mam w stosunku do niego wiele
      zarzutów; jednakże człowiek sam w sobie nie dorósł jeszcze do kierowania się
      zasadami moralnymi, trzeba mu te zasady narzucać odgórnie.
      Kościół jest instytucją sparciałą od środka - jak większość instytucji na tym
      świecie. Poprosiłabym o przedstawienie alternatywy dla tej instytucji. Wtedy
      się wypowiem ostatecznie.
      • kapitan.kirk Re: Można by poprosić o uzasadnienie ?? :) 29.04.05, 11:26
        > Tylko w Oświęcimiu - Brzezince totalitaryzm niemiecki wymordował 5 mln Żydów;
        > mimo to nikt dziś nie żąda delegalizacji państwa Niemieckiego.

        Niepotrzebnie to wyciągasz - zaraz ktoś tu oznajmi, że wszak Hitler był
        katolikiem, a zatem Auschwitz i Holocaust należy doliczyć do zbrodni papiestwa
        (i zapewne analogicznie radziecki komunizm do zbrodni prawosławia).
        Pzdr wink
        • boykotka Re: Mam wrażenie, że rozmawiam z ludźmi światłymi 29.04.05, 15:38
          którzy wiedzą co się stało w Oświęcimiu i w imię czego. Ale dobrze, że
          poruszyłeś ten temat, bo zarówno katolicy jak i inne religie chrześcijańskie
          patrzyły na tę zagładę I NIE REAGOWAŁY. Są teorie, które mówią ,że Watykan
          czynnie uczestniczył w transferze zarówno oprawców jak i zagrabionych na Żydach
          pieniędzy do Ameryki Pd. Śądzę jednak, że w całej tej sprawie jak zwylke winni
          są ludzie.
          • neptyk-sceptyk Re: Mam wrażenie, że rozmawiam z ludźmi światłymi 29.04.05, 18:14
            Faktem jest że Watykan specjalnie się tym nie przejmował. Przejmował się
            święceniem armat i wysyłaniem bandziorów do ciepłych krajów. Cóż czysta
            ekonomia. Nikt przy zdrowych zmysłach nie zarzuci mu sprawstwa, ale milczące
            przyzwolenie i nie licujący z kanonami chrześcijaństwa "wybór mniejszego zła"
            wydatnie się przyczynił do rozmiarów holokaustu i to jest fakt. Zaś potępiany
            dziś relatywizm moralny (co osobiście uważam za słuszne) jest nomen omen
            wynalazkiem Watykanu. I to nie od czasów Adolfa H.
      • neptyk-sceptyk canis a non canendo :-) 29.04.05, 17:59
        lucus a non lucendo smile

        Zaprawdę dziwny i zawikłany tok rozumowania.

        1.) Dziś nikt nie rząda delegalizacji Niemiec Hitlerowskich, gdyż takowe nie
        istnieją. Owszem współczesne Niemcy są historycznym spadkobiercą tamtych
        niemiec lecz nie można stosować tego typu porównania, bo dojdziemy do miejsca,
        w którym Egipcjan zaczniemy gnębić w odwiecie za prześladowania Żydów, a
        Włochów za cyrki Nerona.

        2.) Tak samo nie rozumiem usprawiedliwiania zbrodni katolickich, zbrodniami
        Azteków, Polpota czy samego wampira z Bytowa. Nie przypominam sobie by Chrystus
        wygłaszał złote myśli i przesłania w stylu - "Jeśli inni mordują, wy też
        mordujcie, jeśli inni kradną wy też kradnijcie". W dodatku taki wyznawca Kali
        czy innego Węża z piórami, przynajmniej nie tonie w obłudzie, wyznaje krwawego
        Boga i postepuje zgodnie z tym co mu jego wiara nakazuje (pomijamy "wartośc"
        tej wiary). Zaś katolicy nie dość, że całkiem sprawnie mordują, to jeszcze
        ogłaszają, że to w imię miłości, miłosierdzia bo to miłe ich Bogu.
        Jestem w stanie wiekszym szacunkiem obdażyć wyznawcę Islamu, który ginie w
        walce z niewiernymi (bo wierzy, iż w ten sposób dostnaie się do raju), bądź
        Satanistę mordującego kota wierząc iż jego panu sprawia to przyjemnosć, niż
        chrześcijanina, który na pokaz jest głeboko wierzący, a jednocześnie bezczelnie
        okrada własny zakład pracy (np.)
        • orald Re: canis a non canendo :-) 29.04.05, 20:57
          neptyk-sceptyk napisał: (...)
          > 1.) Dziś nikt nie rząda delegalizacji Niemiec Hitlerowskich, gdyż takowe nie
          > istnieją. Owszem współczesne Niemcy są historycznym spadkobiercą tamtych
          > niemiec lecz nie można stosować tego typu porównania, bo dojdziemy do miejsca,
          > w którym Egipcjan zaczniemy gnębić w odwiecie za prześladowania Żydów, a
          > Włochów za cyrki Nerona. (...)

          Jednak w Niemczech partię nazistowską zdelegalizowano i zakazano podobnej
          działalności. Faraonów i Cesarzy również już nie ma.
          Natomiast kościół katolicki ma się znakomicie (?), a w Polsce w szczególności.
        • kapitan.kirk Re: canis a non canendo :-) 30.04.05, 15:09
          > Owszem współczesne Niemcy są historycznym spadkobiercą tamtych
          > niemiec lecz nie można stosować tego typu porównania, bo dojdziemy do miejsca,
          > w którym Egipcjan zaczniemy gnębić w odwiecie za prześladowania Żydów, a
          > Włochów za cyrki Nerona.

          Zaprawdę, to dla mnie też zbyt zawikłane. Owszem, zgadzam się, że jako Polacy
          mamy prawo być dumni z Grunwaldu czy Kircholmu, bez względu na to, że panował w
          tamtych czasach straszliwy ucisk społeczny, ogromna wiekszość ludności
          pozbawiona była jakichkolwiek praw, stosowano tortury, masowe rzezie itd. Nie
          rozumiem zatem dlaczego, Twoim zdaniem, akurat Kościół katolicki - w odróżnieniu
          od innych organizacji i państw - nie może chlubic się tym, co w jego historii
          najlepsze i potępiać tego co w niej najgorsze. Czy ponadczasową wartość
          Deklaracji Praw Człowieka i Obywatela zmienia w czymś jednoczesny terror
          rewolucyjny i masakra Wandei? Czy ponadczasową wartość Deklaracji Niepodległości
          zmniejsza w czymś jednoczesne niewolnictwo Murzynów i eksterminacja Indian? A
          może zdelegalizować Francję i USA?

          > Tak samo nie rozumiem usprawiedliwiania zbrodni katolickich, zbrodniami
          > Azteków, Polpota czy samego wampira z Bytowa.

          Na litość boską, niechże mi ktoś raz wytłumaczy co to są "zbrodnie katolickie"?
          Czyżby chodziło o zbrodnie popełniane przez katolików? Czy w takim razie - że
          nawrócę - Potop szwedzki i wojna trzydziestoletnia były "zbrodnią protestancką",
          radziecki komunizm był "zbrodnią prawosławną" a chiński "zbrodnią konfucjańską"?
          • iran_europy Re: canis a non canendo :-) 30.04.05, 15:35
            odwracasz znowu kpt. kota ogonem ...prawoslawie stalo w opozycji do
            komunizmu,ale ateistow chetnie sie pod to podciaga.
            Trudno obciazac kosciol katolicki za zbronie w imie wiary katolickiej , winni sa
            marsjanie i diobel czorny.
            • kapitan.kirk Re: canis a non canendo :-) 30.04.05, 15:43
              Zaczynam rozumieć - zbrodnie są katolickie wtedy, gdy zbrodniarz powołuje się na
              katolicyzm jako swój motyw. Pokrętne, ale zrozumiałe.
              Pzdr
              • iran_europy Re: canis a non canendo :-) 30.04.05, 15:51
                bruno zginal z rak piromanskich hobbystow,wyprawy krzyzowe to krzyzowce,
                a killer nie istnieje -strzela czlowiek
                i wszystko mozna zanegowac i zinterpretowac,trza tylko na dobrej stronie biblie
                otworzyc smile
                • kapitan.kirk Re: canis a non canendo :-) 30.04.05, 15:57
                  Byle tylko nie na "Pieśni nad pieśniami", bo to, panie, samo zgorszenie i
                  rozwolnienie moralne...
                  Pzdr ;-P
              • fehu1 Re: canis a non canendo :-) 30.04.05, 20:30
                Caly czas mam wrazenie ze masz trudnosci w odroznianiu WIARY od instytucji
                zwanej kosciolem, stworzonej w koncu prze ludzi i jak kazda instytucja ma swoje
                ciemne i jasne strony. Przy podziale Rzymu na wschodni i zachodni chodzilo nie
                o kult ale o wplywy, wladze i pieniadze.A ze sie zaslaniali co poniektorzy zlym
                przekladem Biblii? Kazda zbrodnia zawsze jest motywowana. Koscioly, nie tylko
                zaznaczam, katolickie bo i protestanckie tez, mialy swoje za uszami.ale tyle
                ile sobie nadrapali papisci, to trudno ich przelicytowac.
              • neptyk-sceptyk Zbrodnie katolickie 30.04.05, 23:48

                > Zaczynam rozumieć - zbrodnie są katolickie wtedy, gdy zbrodniarz powołuje się
                > na katolicyzm jako swój motyw. Pokrętne, ale zrozumiałe.

                Definicja niepełna, napisałeś początek, który jest jak najbardziej prawdziwy,
                zas dokończenie brzmi tak: "A kościół katolicki potwierdza słuszność i
                prawdziwośc tej motywacji, a także wspomaga mocodawcę audytorami oficjalnie
                zajmującymni się niesieniem słowa bożego i pociechy duchowej (choć najcześciej
                już tylko modlitwę za dusze nieżyjących już niedoszłoych nowych synów kościoła)
                • iran_europy Re: Zbrodnie katolickie 01.05.05, 20:55
                  to logika katolika: i za zbrodnie, ktore ktos popelnil w imie faszyzmu nie
                  mozemy obarczac np.NSDAP,ze tez ja zdelegalizowano sad
                  • kapitan.kirk Re: Zbrodnie katolickie 05.05.05, 16:06
                    To niestety prawda, że w historii Kościoła katolickiego nagromadziło mu się
                    niemało na sumieniu, a autorytet Rzymu/Watykanu wspierał nieraz sprawy,
                    delikatnie mówiąc, wątpliwe. Niestety trzeba się z tym pogodzić, a jedyne
                    wyjście to nazwać rzeczy po imieniu, przeprosić ofiary i dołożyć starań, by nic
                    podobnego już się nie zdarzyło.
                    Ja jednak dalej uważam, że Kościół w swej historii zdziałał więcej dobrego i
                    złego, a w przepraszaniu zdecydowanie prześcignął wiele innych organizacji czy
                    państw. Świadomość Holocaustu nie powoduje, by Niemcy nie mogli kochać Niemiec,
                    świadomość eksterminacji Indian nie przeszkadza Amerykanom kochać USA,
                    świadomość bestialskiego podboju i eksploatacji Ameryki Pd. nie przeszkadza
                    Hiszpanom kochać Hiszpanii. Także świadomość tego, co nazywacie "zbrodniami
                    katolickimi" nie przeszkadza katolikom być katolikami - bo każdy ma prawo nie
                    tylko wstydzić się za to co było i jest złe, ale też szczycić się tym, co było i
                    jest dobre.
                    Pozdrawiam
                    • iran_europy Re: Zbrodnie katolickie 06.05.05, 11:09
                      Także świadomość tego, co nazywacie "zbrodniami faszystowskimi" nie przeszkadza
                      faszytom być faszystami- bo każdy ma prawo nie tylko wstydzić się za to co było
                      i jest złe, ale też szczycić się tym, co było i jest dobre.
                      Poza tym jest tez mala roznica miedzy sekta a narodem.
                      Gdyby DUCH SWIETY nie przelecial MARYJI albo lwy w coloseum zzarlyby wszystkich
                      chrzescijan, to europa by na tym stracila gdyby dalej rozprzestrzenial soie duch
                      greckiej demokracji z tolerancja religijna w ograniczonym wydaniu rzymskim ?!
                      Gdybam,ze w medycynie moglby byc juz rok 3105.
                      Zobacz sobie sukcesy muzulmanizmu w zabijaniu ludzkiej mysli i analogie europy
                      gdy kosciol mial podona wladze.
                      Podaje Ci na przyklad muzulmanow,bo rozumiem ,ze w miejscu w ktorym siedzisz
                      trudno Ci zauwazyc klode a co dopiero zdzblo.
                      Oczywiscie to wszystko gdybanie.
                      Patrzac sie na terazniejszosc !!!
                      to trudno nie zauwazyc,ze dzieki wplywom KK i Karola Wielkiego jestesmy
                      przykladem postepu, uczciwosci i pracowitosci.Porownujac nas np. do takich
                      ateistycznych Czechow,ktorzy maja fatalna opinie zlodziei pijakow i dumping
                      pracownikow na czarno w calej europie.Porownanie gospodarki panstwa jest tak
                      samo dla nas korzystne.
                      Nie obarczam za stan narodu KK, ale co nam daje ta przewaga religijnosci nad
                      innymi narodami ..no co?
                      Kpt wez no Ty sciagnij te czarne okulary i skoncz te farmazony,ze kosciol
                      zdzialal wiecej dobrego, bogdyby dalej mail KK wladze,to do dzis bysmy tkwili w
                      sredniowieczu.
                      • kapitan.kirk Re: Zbrodnie katolickie 06.05.05, 12:58
                        1.) Analogia z faszyzmem jest o tyle nieuprawniona, że ideologia faszystwoska
                        wprost nawoływała do zbrodni i eksterminacji, zaś ideologia katolicka nie.
                        Dlatego też jeżeli ktoś popełnia(ł) zbrodnie w imię faszyzmu, to był po prostu
                        konsekwentny. Jeżeli zaś popełniał zbrodnie w imię katolicyzmu, to działał wbrew
                        jego duchowi, zatem nawet jeżeli miał ówczesne poparcie instytucjonalnego
                        Kościoła, to nie ominie go przynajmniej negatywny osąd potomnych i współczesnego
                        Kościoła.
                        2.) Gdybanie sobie, jak też by świat wyglądał bez chrześcijaństwa, to zajęcie
                        dla pisarzy SF - bo po prostu nie wiemy czy Europa muzułmańska, mitraistyczna,
                        zoroastriańska albo politeistyczna byłaby lepsza czy gorsza od chrześcijańskiej.
                        A może jednak nie jest dziełem przypadku, że ta chrześcijańska Europa była przez
                        wiele wieków liderem nowoczesnego świata?
                        3.) Analogii z Czechami nie rozumiem, bo akurat nasza gospodarka w porównaniu z
                        czeską ma sie całkiem nieźle. Przykłady rzekomej zależności pomiędzy wiarą a
                        rozwojem społecznym są z reguły wyssane z palca - w końcu Irlandia jest bodaj
                        bardziej katolicka od Polski, a przeżywa boom ekonomiczny na epokową skalę; toż
                        samo było swego czasu z Hiszpanią, jeszcze wcześniej z Francją itp.
                        4.) Religijność to nie wiagra, od której rosną czyjeś walory narodowe. Jest ona
                        po prostu dobrem samym w sobie dla wierzących, a tym samym nic narodowi z reguły
                        nie daje ani nie odbiera, bo i niby czemu.

                        Pzdr
                        • antypajac Re: Zbrodnie katolickie 06.05.05, 16:04
                          > czeską ma sie całkiem nieźle. Przykłady rzekomej zależności pomiędzy wiarą a
                          rozwojem społecznym są z reguły wyssane z palca - w końcu Irlandia jest bodaj
                          bardziej katolicka od Polski, a przeżywa boom ekonomiczny na epokową skalę; toż

                          Jednak jest zależność i to wyraźna. Zobacz sobie z jednej strony kraje
                          protestanckie np. USA, Anglia, Niemcy to światowe potęgi i społeczeństwa żyjące
                          na bardzo wysokim poziomie. Z drugiej strony liczne biedne kraje katolickie. W
                          Ameryce południowej i łacińskiej typu Brazylia, Argentyna, Peru, Chile itd.
                          jako spuścizna po koloniach katolickiej Hiszpanii i Portugalii.
                          Jakoś tak to się jednak układało w historii że duch protestancki najbardziej
                          pozytywnie łaczył się z państwem świeckim. Fakt odrzucenia zgnilizny papiestwa
                          albo generalnie wpływu hierarchów na sprawy świeckie był jak sie okazuje
                          czynnikiem niezbędnym do szybkiego rozwoju i "wybicia się" danego kraju.
                          W Europie bardzo dobrym przykładem jest historia katolickiej Francji. Jak tylko
                          wybuchła rewolucja i jak szybko zrobiono porządek z układem feudalno-
                          klerykalnym tak szybko Francja stała się w tamtym czasie superpotęgą.
                          • iran_europy Re: Zbrodnie katolickie 08.05.05, 17:42
                            Czasami sie zgadzam z Toba wbrew ateista w roznych Twoich postach,lecz czesto
                            smiac mi sie chce kiedy przemawia przez Ciebie dziecko PRL-u z pietnem
                            katolicyzmu i antykomunizmu zatrzymane w rozwoju przewodniej mysli 45-89r
                            kosciol Aa-panstwo Beeee. Latwiej to zatrzymanie w rozwoju spostrzec na
                            przykladzie rocka.
                            Wielu z "tamtej" generacji jest przekonana,ze na floydach,crimsonach i purplach
                            swiat sie skonczyl.Cos jak u Ciebie trybuna ludu, polityka, ksiadz i glos ameryki.
                            Z jedenej strony to zaskakuje mnie Twoja ignorancja jak np.
                            komunistycznokatolicka definicja faszyzmu z drugiej to da sie wyjasnic,
                            wytlumaczenie dlaem powyzej smile
                            Tera definicja faszyzmu:Faszyzm (wł. fascismo, od fascio - wiązka, związek) -
                            doktryna polityczna zakadająca omnipotencję państwa, solidaryzm spoleczny oraz
                            podkreślająca niechęć wobec zarówno kapitalizmu jak i komunizmu.
                            Ladnie brzmi prawda? Katolicyzm by szlo podonie zdefiniowac.
                            To spusciezna komunizmu,ze faszyzm juz programowo naklanial do zbrodni-bzdura.
                            Tak samo i katolicyzm w swojej poczatkowej fazie byl religia pokojowa moze nieco
                            bardziej prymitywny od faszyzmu,lecz nie mam mu tego za zle, to inne czasy.
                            Wcale moim zamiarem nie bylo porownywanie faszyzmu z katolicyzmem, chcialem Ci
                            tylko przedstawic.ze i faszysta takie zdanko jak twoje moglby skreslic.
                            Sprowokowales mnie jednak,to Ci pokaze jak analogia faszyzmu i katolicyzmu jest
                            zrozumiala.
                            Pkt.1
                            Hitler przyjmując 26 kwietnia 1933 roku w Berlinie biskupa Berninga oraz
                            wikariusza generalnego, księdza prałata Steinmanna, powiedział „w pełni
                            przekonany o wielkiej potędze i głębokim sensie religii chrześcijańskiej":
                            „Atakowano mnie za sposób rozwiązywania kwestii żydowskiej, Kościół katolicki
                            uważał Żydów przez tysiąc pięćset lat za szkodliwych, umieszczał ich w gettach
                            itd., bo rozumiano, jacy są Żydzi (...]. Ja nawiązuję do tego, co robiono przez
                            tysiąc pięćset lat [...], widzę w przedstawicielach tej rasy ludzi szkodzących
                            państwu i Kościołowi, i możliwe, że największą przysługę wyświadczę
                            chrześcijaństwu".
                            Jak to trafne postaram Ci przedstawic ze znacznie skroconej chronologii
                            osiagniec kosciola w tej dziedzinie.

                            Już w II wieku, najwybitniejszy podówczas apologeta Kościoła powszechnego,
                            święty Justyn uznaje Żydów nie tylko za winnych zła, jakie sami wyrządzają, „ale
                            i tego, które wyrządzają wszyscy inni ludzie"
                            już w IV wieku dymią żydowskie bożnice.
                            V wiek
                            Aleksandir Cyril również święty i doktor Kościoła, konfiskuje wszystkie synagogi
                            Egiptu i że pod jego przewodem, co prawda bez żadnej podstawy prawnej, synagoga
                            w jego mieście rezydencjonalnym staje się obiektem szturmu ogromnego tłumu i
                            ulega zniszczeniu, majątek Żydów zostaje rozgrabiony, a oni sami, obarczeni
                            żonami i dziećmi, lecz wyzuci ze wszystkiego i głodni, muszą opuścić miasto;
                            było ich ponoć z górą sto tysięcy, a możliwe, że i dwieście, i tak przedstawiało
                            się to pierwsze „ostateczne rozwiązanie" Endlösung.
                            W 1179 roku trzeci sobór laterański dekretuje, że „chrześcijanie, którzy ważyli
                            się współżyć z Żydami, podlegają ekskomunice". Innocenty III nazywa ich w roku
                            1205 „wyklętymi przez Boga niewolnikami" i pisze do hrabiego Tuluzy, którego
                            obłożył ekskomuniką: „Na pohańbienie chrześcijaństwa obdarzasz Żydów urzędami
                            [...]. Nasz Pan zmiażdży Cię!", a ponadto pragnie widzieć ich w wiecznej
                            niewoli. Sobór w Zamorze w roku 1313 ponownie zarządza zniewolenie ich i pod
                            groźbą ekskomuniki żąda wykonania tego postanowienia przez władze świeckie.
                            Krótko mówiąc, antysemickie dekrety kościelne pojawiają się aż do wieku XIX.
                            Jeszcze Leon XII, intronizowany w 1823 roku (papież tak moralny, że zakazuje
                            walca jako tańca nieprzyzwoitego), tworzy nowe getta i poddaje ich mieszkańców
                            inkwizycji.Pierwsze rzezie Żydów na większą skalę były następstwami krucjat.
                            Wyprawy krzyżowe finansowano w znacznym stopniu, pożyczonymi lub zagrabionymi
                            żydowskimi pieniędzmi, tak więc zabijanie Żydów uwalniało od zwrotu kapitału z
                            procentami. Pierwszy taki wypadek to ograbienie przez krzyżowców w 1096 roku
                            gminy żydowskiej w Rouen, po czym spalono domy i wymordowano ludność żydowską
                            miasta. To samo spotkało Żydów nadreńskich w Kolonii, Wormacji, Trewirze, gdzie
                            biskup Egilbert uratował tylko tych, którzy się ochrzcili, a pozostałych
                            zamordowano.
                            W wieku XIII i XIV wybuchy antysemickiej nienawiści, które wstrząsnęły całą
                            Europą, były inicjowane przede wszystkim przez sobory laterańskie. Czwarty z
                            nich, który obradował za czasów Innocentego III, najpotężniejszego papieża w
                            całych dziejach - „Żyd - napisał on w 1205 roku do biskupa Paryża - jest jak
                            ogień w łonie, jak mysz w worku, jak żmija u szyi" - otóż ten sobór potwierdził,
                            powołując się na Augustyna, tezę o wiecznym podporządkowaniu, zniewoleniu Żydów
                            i wydał szereg antysemickich dekretów. I tak zakazano Żydom sprawowania funkcji
                            publicznych, co rok w okresie Wielkiejnocy musieli płacić specjalny podatek i
                            pozostawać w domach, mając zamknięte sklepy. Nie wolno im było współżyć z
                            chrześcijanami, a ponadto musieli nosić zarówno określoną odzież lub znaki
                            rozpoznawcze, jak też wysokie stożkowate kapelusze, tak zwane kapelusze
                            żydowskie (wierzono, że owe kapelusze są dlatego wysokie, bo zakrywają rogi),
                            później zaś żółty pierścień; stąd wzięła się hitlerowska gwiazda dla Żydów.
                            Surowo zakazane były stosunki płciowe między Żydami a chrześcijanami.
                            Taka kopulacja, potem tępiona przez nazistów, uchodziła za zbrodnię przeciw
                            chrześcijaństwu, zaparcie się wiary, czasem też objaw zezwierzęcenia. Prawo
                            miejskie Moguncji karało to ucięciem członka i pozbawieniem jednego oka, prawo
                            jihlavskie - pogrzebaniem za życia, praskie - wbiciem na pal i konfiskatą
                            mienia, augsburskie prawo miejskie oraz Zwierciadło szwabskie - spaleniem
                            ułożonych warstwowo „winnych".W 1290 roku pogrom dokonanyW 1290 roku pogrom
                            dokonany.
                            W roku 1389 ginie w Pradze jednego tylko dnia trzy tysiące Żydów, w roku 1420 w
                            Austrii - tysiąc trzystu Żydów, w 1453 roku na Śląsku, w następstwie agitacji
                            generała kapucynów Jana Kapistrana - zaciekłego antysemity, orędownika krucjat,
                            inkwizytora i świętego Kościoła katolickiego, który czci go po dziś dzień 28
                            marca - wybito wszystkich Żydów, a w 1648 roku w Polsce - około dwustu tysięcy
                            Żydów (z czego 100 tys. wymordował Chmielnicki). Takich danych liczbowych można
                            by podać więcej.
                            Kontrreformacja, zapoczątkowana w 1540 roku utworzeniem zakonu jezuitów - żądali
                            oni od każdego kandydata udowodnienia braku koligacji żydowskich najpierw do
                            piątego, potem zaś do trzeciego pokolenia wstecz.

                            Na Zachodzie antysemityzm trwa, nadal dochodzi do oskarżeń o mordy rytualne,
                            tortur, ofiar krwi. W Państwie Kościelnym zostaje ze wszystkimi szczegółami
                            odtworzony system gett. W Niemczech powstaje pod koniec XIX wieku protestancki
                            związek antysemicki na czele z kapelanem nadwornym Adolfem Stoeckerem z Berlina;
                            jako gadzinówki antysemickie funkcjonują przede wszystkim protestancka
                            „Kreuzzeitung" i katolicka „Germania", której głównym udziałowcem jest w 1924
                            roku późniejszy zastępca Hitlera i szambelan papieski Franz von Papen.
                            Kościół katolicki niejednokrotnie w przeszłości inicjował i popierał nagonkę na
                            Żydów. Jeszcze w XX wieku Pius X oświadczył dosłownie: „Religia żydowska była
                            podstawą naszej religii; została jednak zastąpiona nauką Chrystusa i nie możemy
                            uznać dalszej racji istnienia tamtej
                            I tak w opatrzonej kościelnym imprimatur książce katolickiego teologa Johannesa
                            Petem Junglasa z roku 1935 pod tytułem Christus und der deutsche Mensch
                            (Chrystus a naród niemiecki) cały jeden rozdział omawia naukowo, politycznie i
                            światopoglądowo temat: „chrześcijaństwo a rasa". W wywodzie naukowym czytamy:
                            „Kościół nie ma nic do zarzucenia temu nowemu rozumieniu kwestii. Bo Kościół
                            błogosławi wszelkie dążenie do prawdy. Musi on więc przyjąć z uznaniem tę nową
                            naukę [...]".
                            Wywód polityczny wręcz piętnuj
                            • iran_europy Re: Zbrodnie katolickie 08.05.05, 18:04
                              Pkt.2
                              Nie wiem cos sie tak wzburzyl na gdybanie europa bez chrzescijanstwa,czyzby do
                              Ciebie cos dotarlo,a moze jako katolik masz komlpeks rzymian i grekow(tez bym
                              mial), czy jaki Cie diabel?
                              Skoro madrzy moga snuc hipotezy co bylo gdyby hitler wygral wojne, to mnie nie
                              wolno na tki drobiazg?
                              Nawet ciekawe co by bylo, pewno w 1951 papiez oglosilby ekskomunike wszystkich
                              faszystow na wiesc o endleosungu katolickich Polakow hehehe ........i Ty sie
                              domyslasz.
                              Nazwalem to gdybaniem ,bo hipoteza wydawala mi sie nazbyt pompatyczna,ale Ty
                              mylisz pojecia. SF to by bylo np.Kosciol katolicki - postep,czy KK - rozwoj
                              ludzkiej mysli, lub KK -demokracja i sprawidliwosc spoleczna.
                              Zakaz przesladowania i szpiegowania chrzescijan "albowiem bylby to przyklad
                              niegodny epoki". No coz trudno miec pretensje, skad mail wiedziec Trajan na co
                              skazuje europe,podopnie ze Schleicherem,czy Hindnbunburgem, ale jakis zal do
                              nich pozostaje.Jakby mogl zobaczy Trajan co zrobili chcrzescijanie z jego forum
                              (ok. kompleksu sklpepow),calym dorobkiem grekow rzymian,jak zaprzepascili
                              przewage cywilizacyjna tamtejszej europy nad reszta swiata,jaki pikus byl Neron
                              ,czy Caligula w porownaniu do sredniowiecznych psychopatycznych osjcow
                              swietych,jakie rzezie w zaledwie paredziesiat lat urzadzali chrzescijanie na
                              innwoiercach po przejeciu wladzy,gdzie przesladownie chrzescijan wydaje sie
                              groteska ,to bylby zapewne bardziej stanowczy.
                              O jakiej Ty przewadze europy mowisz tej z roku doglebnego katolicyzmu ~1000 ?!!
                              czy ~100?
                              Bo rok 1000 mozna by porwonac cywilazycyjnie do roku 200 p.n.e i to i tak
                              podlizujac sie katolikom.
                              Zmierzch dominacji kosciola,todopiero poczatek odrodzenia europy.
                              Pkt3
                              Troche masz racji wygrywamy z czechami liczba bezrobotnych, prawie
                              2-krotnie,rankingiem korupcji,liczba sanktuariow,no jedynie przegrywamy pkb
                              64%oni Polska 34% sredniej UE-reszte odp dal antypajac.
                              Pkt4
                              Jak to religia narodowi nic nie odbiera ???KK to po prostu pasozyt wnoszacy
                              glownie idee sredniowiecza.
                              Jeszcze raz powtarzam spojrz na Afganistan, Iran(persowie synonim cywilzacji w
                              soim czasie ...) skoro nie iwdzisz do czego religia moze powrocic.
                              Wile spoleczenstw ukrocilo kosciol zdajac sobie sprawe z jego negatywnych i
                              niebezpiecznych wplywow.
                              U nas macki kosciola dosiedly juz uniwersytetow, w necie cenzura,itd. Chyba sie
                              to nie skonczy jka w Iranie przewrotem- fantyzmem religinym przepojonych
                              studentow na czele z trojca swieta Macierewicz Gietrych Rydzykwink?Leper ?wink
                              Bzdurne postulaty,ze korzenie dzisiejszej europy leza w chrzescijanstwie.
                              Demokracja-katolicyzm?! Tolerancja katolicyzm ?! Wolnosc wyznania-katolicyzm
                              ?!Sprawiedliwoscspoleczna-katolicyzm?!
                              Postep-katolicyzm?!Rownouprawnienie-katolicyzm?!
                              Dobrze,ze wykopano w sredniowieczu Cycerona i nnych, co dalo podstawy
                              dzisiejszej europy.
                              Chrezscijanstwo to bez watpienia religia wktorej przelano najwiecej na swiecie
                              krwi, nie mniej niebezpieczna od muzlmanskiej,gdyby tylko miala mozliwosci
                              powtornej realizacji.
                              "To co nie jest zgodne z prawda czy z norma obyczajowa nie ma prawa
                              istnienia"!!!1954 -PiusaXII, pokazuje jak kosciol sie "zmienil".
                              Pseudobratanie sie z innymi religiami ostaniego papieza tyle samo wnosi
                              nowego"tylko przez kosciol katolicki prowadzi dorga do nieba"
                              Kiedy KK przejdzie do lamusa egzotycznych zabobonow i mitologii swiat na tym nic
                              nie straci, potrwa to pare wiekow.
                              No w Polsce moze paredziesiat wink
                              A Ty jak myslisz ile wiekow bedzie mozna ludziom wciskac,ze biblia to slowo
                              boze, bo tak mowi Chrystus, a Chrystus to syn bozy ,bo tak stoi w biblii ?
                            • iran_europy Re: Zbrodnie katolickie 08.05.05, 18:12
                              cd pkt 1
                              Kościół katolicki niejednokrotnie w przeszłości inicjował i popierał nagonkę na
                              Żydów. Jeszcze w XX wieku Pius X oświadczył dosłownie: „Religia żydowska była
                              podstawą naszej religii; została jednak zastąpiona nauką Chrystusa i nie możemy
                              uznać dalszej racji istnienia tamtej
                              I tak w opatrzonej kościelnym imprimatur książce katolickiego teologa Johannesa
                              Petem Junglasa z roku 1935 pod tytułem Christus und der deutsche Mensch
                              (Chrystus a naród niemiecki) cały jeden rozdział omawia naukowo, politycznie i
                              światopoglądowo temat: „chrześcijaństwo a rasa". W wywodzie naukowym czytamy:
                              „Kościół nie ma nic do zarzucenia temu nowemu rozumieniu kwestii. Bo Kościół
                              błogosławi wszelkie dążenie do prawdy. Musi on więc przyjąć z uznaniem tę nową
                              naukę [...]".
                              Wywód polityczny wręcz piętnuje - „ze zrozumieniem" fakt, że „w warunkach
                              dotkliwego kryzysu gospodarczego tyle dziedzicznie zdrowych ludzi pozostaje w
                              stanie bezżennym i bezdzietnym bądź ma niewiele dzieci, gdy tymczasem ludzie
                              dotknięci chorobami dziedzicznymi rozmnażają się bez skrupułów i obarczają naród
                              osobami niepełnowartościowymi pod względem duchowym i cielesnym".

                              Trzeci wywód, światopoglądowy, poucza nas jak następuje: „Rasa żydowska istotnie
                              od zarania dziejów odnosiła się z największą wrogością do chrześcijaństwa. W
                              dzisiejszej ewangelii sam Zbawiciel [!] zapowiada odtrącenie plemienia Izraela
                              [...], Zbawiciel mówi: «Dzieci tego królestwa zostaną wrzucone w najciemniejszą
                              otchłań, będzie słychać płacz i zgrzytanie zębów»".

                              Po inwazji Hitlera na Rosję, Pius XII z radością mówił, w swym radiowym orędziu,
                              o "dających sercu nadzieję na rzeczy wielkie, święte", i dostrzegał "wspaniałą
                              ofiarność walczących w obronie [ ! ] zrębów chrześcijańskiej kultury",
                              wyrażając ufność w "ich triumf".
                              Wypowiadający powyższe słowa "namiestnik Chrystusa" nie miał zapewne na myśli
                              żołnierzy Armii Czerwonej ?
                              Przykladow mozna mnozyc, fajne jest "Vademecum für den katholischen Soldaten" i
                              wiele innych jeszcze wypowiedzi biskupow, kardynalow w II WS, lecz nie chce mi
                              sie juz ctrl-c wciskac wink
                              Hitler tez wprowadzil np. odpowiedzialnosc rodzinna,wojne totalna czy taktyke
                              spalonej ziemi i wiele innych ciekawych jego osiagniec bralo sie ze wskazowek
                              ........Ty juz wiesz skad wink
                              Czyz hitler jako katolik nie byl po prostu konsekwentny? Konsekwentny tez w
                              interpretowaniu biblii.
                              • klara.brzoza Re: Zbrodnie katolickie 08.05.05, 18:26
                                Jak tam w Tworkach? Tez pada?
                                Od dawna macie dostep do netu?
                                • antypajac Re: Zbrodnie katolickie 09.05.05, 13:08
                                  Cóż, Iran z polskiego piątki zapewnie nie miał ale ma słuszność. Jeżeli się nie
                                  zgadzasz to napisz konkretnie z czym zamiast ziać...
                                • fehu1 Re: Zbrodnie katolickie 09.05.05, 18:24
                                  Wyjrzyj przez okno, to bedziesz wiedziala. Czy ty nie masz zadnych argumentow
                                  oprocz ublizania?Widocznie nie masz, jestes malym, slabym czlowieczkie, bo
                                  tylko taki maly smiesznyczlowieczek jak ty krzyczy i ubliza. no coz, taki
                                  sposob bycia jest domena ludzi slabych i tchorzliwych
                                  • iran_europy Antypajac se chyba jaja robisz,co ?:) 13.05.05, 21:44
                                    Wprawdzie nigdy sie nie wglebialem w zagadnienia ortografii jezyka polskiego,ale
                                    myslalem,ze mantre mam obcykana.
                                    Po tym jednym zdaniu, ktore Ty napisales nie mozesz byc purysta ani esteta, tym
                                    wieksze moje zdziwienie.
                                    Rozmiem ksiazkowe mole, ktore nie majac argumentow w meritum czepiaja sie
                                    struktury zdania podrzednego okolicznika. Mam to w d..... nie odpowiadajac, lecz
                                    o to Ci nie chodzi rowniez.
                                    Wiec,ze Ty to nie raz, nie dwa, nie trzy ,to znaczy robie byki.
                                    Pozwalam sobie szeroko na kolokwializm, toz to jeno forum, ale nie
                                    przypuszczam,ze to spostrzegasz.
                                    Patrzac sie na moj przedostatni post mnoza sie bledy interpunkcyjne,ale tu
                                    jestem pewien po tym Twoim jednym zdaniu,ze Ty nawet nie wiesz co to jest smile
                                    Lapie moje zeslizgniecia czy przeoczenia: (jakby chyba zaimek ) (prawdopodopnie)
                                    (zaksztusic), ktore jednak ktos po szkole podstawowej nie bedzie chyba bral za
                                    bledy ortograficzne. Szczegolnie forumowicz, ktory przelewa mysli prosto na
                                    ekran zna to z autopsji.Cholera moze zle stosowanie spacji...?
                                    Logo,ze uzywasz programiku korekcyjnego blentuf i swieci Ci na czerwono moje
                                    kazde zdanie.
                                    Nie czuje sie urazony ,ale chcialbym z ciekawosci konkretnie wiedziec o co Ci biega.
                                    Obiecuje,ze Twojej erraty nie skomentuje.

                                    z gory bog zaplac smile
                                    iran europy
                                    • antypajac Re: Antypajac se chyba jaja robisz,co ?:) 14.05.05, 00:47
                                      Hej, iranie. Wyluzuj. Cenie sobie twoje opinie bo są merytoryczne, choć
                                      niepoprawne gramatyczniesmile A ze mnie to żaden polonista, jurysta czy ki jaki
                                      tam diabeł. Na maturze miałem trzy minus za stronę literacką a piątkę za
                                      historyczną, po uśrednieniu wyszła słuszna trójka. Nie używam żadnych programów
                                      korekcyjnych, pisze tak jak mi z czaszki płynie, staram się być maksymalnie
                                      komunikatywny, pozdro.
    • psychopata.z.borderline Re: Delegalizacja katolickiej sekty 14.05.05, 00:52
      w dupie mam katolicką sekte
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka