Dodaj do ulubionych

To ma pomóc

23.03.06, 01:10
Jak czytamy w dzisiejszej prasie, biskup Andrzej Suski stwierdził, że
największym zagrożeniem dla duchowieństwa są materializm i przedkładanie
wartości finansowych nad duchowe. Poza tym, kler, dąży nadmiernie do sukcesów
i kariery, nadużywa alkoholu i niewłaściwie przeżywa własną seksualność.
Aby zmniejszyć to zagrożenie i poprawić kondycję duchową, bo klimat
współczesnego życia najbardziej zagraża księżom, kapłani planują częstsze
spotkania modlitewne, rekolekcje oraz częstsze adorowanie Najświętszego
Sakramentu. To ma radykalnie pomóc. O tym, żeby mniej ludzie "dawali" nic nie
powiedział. Według mnie, choć mogę się mylić, żadne modły ani adoracje nie
pomogą jak jest za co "używać".
Obserwuj wątek
    • kociak40 Re: To ma pomóc 23.03.06, 01:42
      Jak już rozpocząłem ten post, to właśnie przed chwilą, w TV (dobrze, że chociaż
      w nocy)jakiś biskup prawił o ogromnych problemach jakie występują przy
      nadawaniu "tytułu" świętego. Noc i dzień, pracują w pocie czoła, wytypowani
      biskupi aby zebrać dane i przedstawić raport z cudu JPII. My, jako polacy, tak
      się niecierpliwimy kiedy zostanie on świętym, że biskup musiał uspokajać i
      zapewnił, że nastąpi to jak najszybciej jest to możliwe. Niby człek "poważny",
      bo biskup, a takie głupoty gada, bo przecież sam w to nie wierzy, że jakieś
      cuda były, "po oczach" było to widać, że musi zmyślać.
      KK już dawno powinien przestać się wygłupić z tymi cudami, tych kandydatów na
      świętych. Taki tytuł powinien być nadawany, jak dla przykładu order, za jakieś
      zasługi dla KK, może i inne, wyróżniające, taki tytuł honorowy po śmierci i to
      wszystko. W XXI wieku wygłupiać się z "cudami" to już przesada, ośmiesza tylko
      KK. Podobno 32 biskupów, od 2 lat, "pracuje" nad świętością kardynała
      Wyszyńskiego, on sam, czeka sobie cierpliwie, jak ci co tak "pracują" nad nim,
      uznają, że już czas, to on może zacząć cuda czynić, nie wcześniej, teraz
      jeszcze nie pora, musi czekać (chyba żeby nie wytrzymał i zrobił to bez
      pozwolenia ziemskiego, wtedy nic z tego, nie będzie to cudem). Przeniesienie
      średniowiecza do współczesności może tylko śmieszyć, co dla religii jest
      zabójcze.
      • adam81w Re: To ma pomóc 23.03.06, 03:16
        >niewłaściwie przeżywają swoją seksualność

        to księża mają seksualność ? myślałem , że im się zabrania mieć coś takiego .
        • kamajkore Re: To ma pomóc 23.03.06, 11:34
          > >niewłaściwie przeżywają swoją seksualność
          >
          > to księża mają seksualność ? myślałem , że im się zabrania mieć coś takiego .
          ciekawe co to takiego 'przezywanie swojej seksualności' (a może cudzą też mozna
          przezyć?smile Musze koniecznie zapytać jakiegoś katolickiego 'psychologa' big_grin
          Albo założyć wątek pt. 'Jak przeżywacie własną seksualność' - bo ja własnej
          chyba nie przezywam (?) - bardzo mnie to zaintrygowało!
          ;P
      • lena_ziemkiewicz Re: To ma pomóc 23.03.06, 07:57
        Podobno z tym cudem chodzi o to, że Wojtyła wyleczył jakąś zakonnicę (sic!) z
        choroby Parkinsona. Skoro miał taką moc, to dlaczego nie uleczył sam siebie?
        Przecież teżna to chorował. I dlaczego nie uleczył sam siebie po zamachu, tylko
        najlepsi lekarze we Włoszech go musieli ratować?

        • kamajkore Re: To ma pomóc 23.03.06, 11:29
          > Podobno z tym cudem chodzi o to, że Wojtyła wyleczył jakąś zakonnicę (sic!) z
          > choroby Parkinsona. Skoro miał taką moc, to dlaczego nie uleczył sam siebie?
          > Przecież teżna to chorował. I dlaczego nie uleczył sam siebie po zamachu, tylko
          >
          a tak wogóle to WSTYD, że ON uleczył tylko JEDNĄ zakonnicę.
          byle lekarzyna więcej ludzi uzdrawia dziennie smile świętymi lekarzy ogłosić!

          • kociak40 Re: To ma pomóc 25.03.06, 02:25
            kamajkore napisała:

            > a tak wogóle to WSTYD, że ON uleczył tylko JEDNĄ zakonnicę.
            > byle lekarzyna więcej ludzi uzdrawia dziennie smile świętymi lekarzy ogłosić!

            Można sądzić, że to był tylko początek, taki sobie cud na "rozgrzewkę, teraz
            dopiero się zacznie, zrobił przecież najwięcej świętych w dziejach KK, teraz
            sam jest jednym z nich, a jako ich twórca, będzie dowodził nimi. Sytuacja jest
            teraz następująca, są nowe zastępy świętych, on jako przywódca, więc cudów może
            być tyle, że nie opędzimy się od nich, tak jak od komarów w lesie.

            • kociak40 Re: To ma pomóc 02.04.06, 05:00
              Kler na swoje popadnięcie w ogromny materializ jako pomoc w tej niedobrej
              sprawie, mial zalecenie częstszej modlitwy, zwiększonych rekolekcji oraz
              częstsztch adorację najświętszego saramentu. Takie zalecenie podjął episkopat.
              sądziłem, że to kleru dotyczy, gdyż ten okropny grzech jest popełniany przez
              nich. Właśnie na klatce schodowej, na tablicy ogłoszeń, wywieszono ogloszenie o
              terminach tych zwiększonych 3 rzeczy i jak okazuje się, mają to robić z
              wiernymi. Dziwne, częstsze wizyty w kościel powodują wzrost datków, czyli
              uważają, że materializm zwalcza się zwiększonym dopływem pieniedzy. Zwalczać u
              księży materializm, zwiększonym materializmem nie jest takie głupie. Tak jak
              alkoholik, ktoremu trzęsą się od nadmiaru wódki ręce, więcej pije, to mnie
              pije, więcej się wylewa. Tak naprawdę to nie wiem co to są rekolekcje, nigdy
              nie byłem, ale wyobrażam sobie, że to takie dłuższe kazanie, takie 2-3
              godzinne "wykłady" księdza o potrzebie zwiększenia religijności, a to ma
              wpłynąć na mniejszy materializm kleru. Jeśli tak, i to ma sprawić obniżenie
              wszelkich opłat za usługi kościelne, to chyba pójdę, tylko wpierw muszę wypić
              300 kropli waleriany aby w spokoju wytrzymać tyle czasu.
              • yggdrasill_1987 Re: To ma pomóc 02.04.06, 10:29
                Rekolekcje to takie długie gadanie księdza o niczym. I tak go większość ludzi
                nie słucha i czeka, aż się to skończy. Najlepsze są rekolekcje dla uczniów.
                Wtedy przez 3 dni zamiast do szkoły chodzi się do kościoła. Zwykle było tak, żę
                pierwszego dnia było gadanie, drugiego gadanie + "skarament pokuty", trzeciego
                gadanie + msza + gadanie. Dla mojej szkoły rekolekcje odbywają się w najbliższy
                wtorek, środę, czwartek. No cóż. Miesiąc przed maturą taki dowcip. A biologie,
                fizyki i chemie lecą... Ale to nic - zrobie sobie prezentację na ustną z
                polskiego smile
    • watanabe.miharu 800 stron 03.04.06, 23:50
      podobno akta "procesu beatyfikacyjnego" liczą już 800 stron.. czym oni wypełnili
      te tomiszcza?
      • dunajec1 Re: 800 stron 03.04.06, 23:58
        Jak to czym,cudami.
        • kociak40 Re: 800 stron 04.04.06, 01:51
          Wypełnili te 800 stron i tylko sami mogą mieć dostęp do nich, tylko wybrany
          kler może to przeczytać, o ile w ogóle jest po co czytać. Jest to identyczne z
          tym, jakby ktoś tylko sam sobie kawały opowiadał i się zaśmiewał. Można to
          sobie wyobrazić, gdzie dla przykładu w kolejce do lekarza, wszyscy w skupieniu
          i ciszy czekają, tylko jeden stale wybucha śmiechem (w myśli kawały sobie
          opowiada).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka