kociak40
31.05.06, 02:03
Spotykam się z tym po raz pierwszy (zapewne wejdzie to już na stałe). Na
drzwiach klatki schodowej, powtórzone na tablicy ogłoszeń wewnątrz, jest
ogłoszenie, że blok w którym mieszkam, jest odpowiedzialny za budowę i
wystrój jednego (podane jest, ktorego) ołtarza jaki ma być gotowy na święto
Bożego Ciała. Mieszkańcy tego budynku są "zobowiązani" i będą "rozliczeni" z
tego przez proboszcza. Ołtarz ma być na ulicy, podane jest miejsce, trzeba
pokryć koszty i zaangażować się w jego budowę. Ta osoba, ktora nie może, nie
ma czasu, lub z innych powodów, może poprzez zwiększony datek, być zwolniona
od prac fizycznych. Już odbywają się stosowne zebrania mieszkańców w sali
kościoła (sala katechetyczna, obecnie do zebrań i dodatkowych rekolekcji, bo
religia jest w szkołach). Ja, na skutek tego, że mam zaległe, dość duże już,
nieuregulowane płatności na rzecz KK, mógłbym przy tej okazji, pomniejszyć je.
Nie przewidziałem takich okoliczności, w swoim czasie, po swojej babci
(bardzo religijna osoba, a nawet więcej) zostało dużo różnych eksponatów na
taki ołtarz uliczny, niestety już ich nie ma. Wystarczyłyby na cały wystrój,
były duże obrazy NMP, był luksusowy klęcznik, był "prześliczny" metalowy
anioł, ktorego nieopacznie wyrzuciłem do Wisły, były duże figury świętych,
zwłaszcza jedna ~ 1,6 m (św. Antoni, kosztowało mnie to "flaszkę" aby się go
pozbyć), duże lichtarze i parę jeszcze innych. Miałbym teraz eksponaty, ktore
za drobną opłatą, mógłbym wypożyczać do takich ołtarzy.