Dodaj do ulubionych

Obrażalskie Maćki

17.01.07, 10:12
prawo.vagla.pl/node/6485
dlaczego niby nie mozna obrazac uczuc religijnych? dlaczego nie mozna obrazac
religii? co to swieta krowa jest? co za debilizm
Obserwuj wątek
    • redykolek Re: Obrażalskie Maćki 17.01.07, 11:59
      Mogę odpowiedzieć za siebie:

      Otóż moim zdaniem obrażanie uczuć religijnych nie powinno być karane,
      niedopuszczalne jest bowiem (z moralnego i poznawczego punktu widzenia)
      istnienie świętych krów. (A Kościół katolicki z pewnością świętą krową nie
      jest).

      I dotyczy to także obrażania uczuć ateistycznych, tym bardziej, że tylu jest
      prymitywnych i niedouczonych ateistów, że aż się prosi, żeby jeździć po nich,
      jak po przysłowiowej łysej kobyle.
      • redykolek PS 17.01.07, 12:27
        Chciałem dodać (o wspomnianych wyżej ateistach):

        ... którzy mają może nie maćka, ale za to wacka zamiast mózgu i dlatego wydaje
        im się, że są wolnomyślicielami, a tak naprawdę potrafią jedynie bezmyślnie
        powtarzać co inni - im podobni - powiedzą. Bez minimalnej chocby refleksji, czy
        ma to jakikolwiek sens, byle tylko dać ujście własnym frustracjom i
        nieporadności umysłowej.
        • grgkh Re: PS 17.01.07, 16:02
          redykolek napisał:

          > Chciałem dodać (o wspomnianych wyżej ateistach):
          >
          > ... którzy mają może nie maćka,
          > ale za to wacka zamiast mózgu i dlatego wydaje
          > im się, że są wolnomyślicielami, a tak naprawdę potrafią jedynie bezmyślnie
          > powtarzać co inni - im podobni - powiedzą. Bez minimalnej chocby refleksji,
          > czy ma to jakikolwiek sens, byle tylko dać ujście własnym frustracjom i
          > nieporadności umysłowej.

          Kolego, chyba robisz tu pewnego rodzaju nadużycie. Nie wydaje Ci się? Poziom wykształcenia jest pewną kategorią według której można ludzi klasyfikować. Podobnie jest z umiejętnością lub chęcią stosowania racjonalnego myślenia, logiki. To oczywiście INNA kategoria. Podobnie można ludzi dzielić lub zrównywac przy pomocy innych ich cech.

          Ale - CO MA PIERNIK DO WIATRAKA? Co z tego, że jest jakiś durny ateista i obok niego debil wierzący? Nie formułuj przedziwnych teorii, nie łącz cech, które NIE DETERMINUJĄ innych, w "zgrabne", ale bezsensowne tezy.

          A ja się w tym miejscu powstrzymam od uwag na temat "moherów". smile))
          • redykolek Re: PS 17.01.07, 16:44
            Cześć Grgkh! smile Chciałem po prostu trochę sobie pobluzgać, odpowiadając na
            zapotrzebowanie autora wątku. wink
            • adam81w Re: PS 18.01.07, 10:45
              alez oczywiscie ze mozesz sobie pobluzgac na ateistow redykolek. ale nie to bylo
              zapotrzebowaniem autora tego watku. to nie musi byc bluzganie. Moze byc zwykla
              krytyka. Dla niektorych ludzi wystarczy ze powiesz boga nie ma juz chca cie bic
              (mialem tak ostatnio). Niektorzy ludzie bowiem obrazaja sie o byle bzdure. I
              stad wyniklo moje pytanie dlaczego ty mozesz sobie obrazac ateistow a ja nie
              moge sobie obrazac katolikow? ja sam zreszta czesto smieje sie z zartow z
              ateizmu np:
              paski.org/komiks-95.html
      • grgkh Re: Obrażalskie Maćki 17.01.07, 15:52
        redykolek napisał:

        > Mogę odpowiedzieć za siebie:
        >
        > Otóż moim zdaniem obrażanie uczuć religijnych nie powinno być karane,
        > niedopuszczalne jest bowiem (z moralnego i poznawczego punktu widzenia)
        > istnienie świętych krów. (A Kościół katolicki z pewnością świętą krową nie
        > jest).

        Bardzo dobrze. Nie powinno być ŻADNYCH przywilejów. Dla nikogo. Ich istnienie prędzej czy później musi być nadużywane i ze względu na te nadużycia nie wolno takich praw stanowić. Obrazić można, ewentualnie, konkretnego człowieka. WYŁĄCZNIE. Na przykład oczerniając go, jak to robią pisuary. Dlaczego im to wolno robić?

        > I dotyczy to także obrażania uczuć ateistycznych, tym bardziej, że tylu jest
        > prymitywnych i niedouczonych ateistów, że aż się prosi, żeby jeździć po nich,
        > jak po przysłowiowej łysej kobyle.

        Nie mam żadnych uczuć ateistycznych i nie potrafię sobie wyobrazić o czym mówisz. Mam uczucia zwykłego człowieka. Poczucie wolności. Godności ludzkiej. To ma każdy, i ateista, i wierzący. To, co dotyczyć by mogło takich wyimaginowanych uczuć ateistycznych, w rzeczywistości jest równoznaczne z moimi uczuciami ogólnoludzkimi oraz poczuciem sprawiedliwości, w którym się nie mieści przywilejowanie pewnych ludzi kosztem innych.
        • redykolek Re: Obrażalskie Maćki 17.01.07, 16:55
          grgkh napisał:

          > Nie mam żadnych uczuć ateistycznych i nie potrafię sobie wyobrazić o czym
          mówis
          > z.

          Ale niektórzy ateiści zdają się je mieć i płaczą, gdy - ich zdaniem - są one
          obrażane. Pamiętam na przykład, jak autor tego wątku miał kiedyś za złe
          wierzącym (wspomniał przede wszystkim o swoich sąsiadach), że wyzywają ateistów
          od ludzi niemoralnych. A przecież ateiści są tacy moralni, tylko bezmózgie
          katole, otumanione przesądami, nie potrafią tego dostrzec. wink
          • grgkh Re: Obrażalskie Maćki 18.01.07, 01:13
            redykolek napisał:

            > grgkh napisał:
            >
            > > Nie mam żadnych uczuć ateistycznych
            > i nie potrafię sobie wyobrazić o czym mówisz.
            >
            > Ale niektórzy ateiści zdają się je mieć i płaczą,
            > gdy - ich zdaniem - są one obrażane.

            Wiesz, ja też czasem używam takiego "skrótu myślowego", ale tylko po to, by
            uprzytomnić wierzącym, że nie tylko oni mają "coś", czego ja nie mam i przez to
            ja jestem jakiś uboższy, nędzniejszy, może nie rozumiejący wzniosłości ich
            przeżyć. Ja też mam uczucia. Takie najogólniejsze. Właśnie - ludzkie.

            > Pamiętam na przykład, jak autor tego wątku miał kiedyś za złe
            > wierzącym (wspomniał przede wszystkim o swoich sąsiadach),
            > że wyzywają ateistów od ludzi niemoralnych.

            Ależ ja tego też doświadczałęm To takie prymitywne skojarzenie. Oni mają jakiś
            tam dekalog, kwintesencję zasad moralnych, przecudowny zbiór praw niemożliwych
            do wymyślenia przez człowieka. Przejaw niesamowitej ignorancji. I w efekcie
            megalomańskie traktowanie siebie jako dopuszczonego do najwyższej mądrości i
            zaliczanie innych do podłej, rynsztokowej podgrupy. Tak naprawdę spora część
            wierzących traktuje niewierzących lub wierzących inaczej. To wiara potrafi
            zrobić z człowieka.

            > A przecież ateiści są tacy moralni, tylko bezmózgie
            > katole, otumanione przesądami, nie potrafią tego dostrzec. wink

            Ateiści TYLKO nie wierzą w bóstwa. Są dobrzy i źli. Jak wierzący. A moralność
            to całkowicie inna kategoria, trochę skorelowana z religią, ale zależna
            jednocześnie od paru innych parametrów. I to ten zespół tych innych uwarunkowań
            stanowi o tym, czy człowiek jest dobry (dla innych), czy nie. Ale nie sama
            religia. smile
          • adam81w Re: Obrażalskie Maćki 18.01.07, 10:26
            redykolek gdzie ja mialem za zle swoim sasiadom ze wyzywaja nas ateistow od
            ludzi niemoralnych? prosze przypomnij mi bo nie wydaje mi sie bym cokolwiek
            takiego napisal. gdzie ja napisalem ze oni wyzywaja ateistow?

            dwa. kiedys drogi redykolek nie do konca rozumialem co to jest moralnosc.
            wydawalo mi sie ze jest jedna moralnosc i kazdy musi sie do niej stosowac. i
            dlatego protestowalem gdy ktos staral mi sie narzucic jego zasady moralne. bo
            rozumowalem ze skoro takie sa ogolnie przyjete zasady moralne to i ja musze sie
            do nich stosowac. Tymczasem tak nie jest i kazdy z nas ma wlasne zasady moralne
            rozne od zasad moralnych innych ludzi. Oczywiscie pewne zasady sa wspolne dla
            wszystkich.

            trzy. uczuc ateistycznych nie ma. natomiast ateista, ateisci moga sie czuc
            ponizani gdy grupie ludzi wierzacych przyznaje sie bez powodu prawo do obrony
            ich uczuc religijnych. Ateisci nie musza rozmumiec dlaczego tak sie dzieje, skad
            religijni maja prawo do takiej obrony? dlaczego ich uczucia sa sztucznie
            wywyzszane? I o to tu chodzi. Co zreszta sam przyznales ze uczucia religijne nie
            powinny byc chronione. Mowimy tu o pewnej nierownosci gdy jednej z grup uczucia
            chroni sie a drugiej czy trzeciej czy nawet czwartej nie. Bo dlaczego nie
            chronic uczuc milosnikow seriali brazylijskich? Jest tez dla mnie niezrozumiale
            dlaczego katolicy maja prawo pluc na wszystkich a ateisci nie maja prawa pluc na
            katolikow i religie? tak jak w przypadku omawianym w artykule do ktorego linkuje
            pierwszy post: gdzie ktos dal dzwiek z benyhila pod obrazki z pasji i jakiegos
            buraka to obrazilo.

            Inna sprawa jest ze kazdy ateista ma prawo miec pewna sympatie do ateizmu za to
            co ten ateizm mu/jej daje.
        • vitmik Re: Obrażalskie Maćki 17.01.07, 19:59
          znam wielu takich "obrażalskich maćków":
          - pedały
          - czarnuchy
          -jehowi
          -feministki
          -zieloni

          dalej wymieniać?
          wszyscy sa rowni,zadnych przywilejów. rządzi natura,czyli prawo
          silniejszego ,odporniejszego i tego ktory ma za soba wiekszosc.
          ten,ktory ma wiekszosc ale poddaje sie namowom mniejszosci spelniajac ich
          zachcianki jest ciota niegodnym bycia przywodca wiekszosci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka