Gość: sara
IP: *.galileusz.3s.pl
20.09.09, 20:03
do tunezji pojechalam po wyczerpujacej calorocznej pracy jak wszyscy
chyba,z synem .na lotnisku poznalam juz znajoma tez z synem.to byl
najzwyklejszy hotel pod sloncem.pierwszy dzien ,rano przyjazd ,i ten
facet rezydent -spodobal mi sie ale nie zwrocilam specjalnie uwagi
na niego .potem spotkanie organizacyjne na ktore nie poszlam ,bylam
zmeczona.za dwa dni stalam pod hotelem i on podszedl i zapytal czy
pojde z nim na kawe -poszlam potem plaza -szum morza ,fale -
bosko .nigdy nie przezylam takich chwil przez cale moje zycie -bylam
mezatka .potem tylko bylo bylo bajkowo ,codzienne spotkania na
plazy ,pocalunki rozmowy i wszystko by bylo dobrze gdyby on nie mial
zony ,wiedzialam od pierwszego dnia .jego zona jest polka pewno
poznana na wkacjach ,sama zostalam zdradzona 5 lat temu i nigdy bym
tego nie zrobila innej kobiecie -tak mowilam ale to jest
silniejsze ,nigdy nie mow nigdy .zrdzadzenie losu -cholera .choc
wiem ze jak bylismy na dyskotece w hotelu to pokazal mi inne osoby
ktore sa w malzenstwie a sie spotykaja z innymi i mowil ze nie
rozumie tego ,az tu nagle sypia ze mna .wiedzialam co robie i jakie
tego sa konsekwencje -moje oczywiscie ,bo on tam zostal do
pazdziernika i potem wraca do polski do zony a ja hmmm zostaje ten
bol ze moglam przezyc najpiekniejze chwile mojego zycia kosztem
kogos .wiem ze potepicie mnie za to ,ale to jest silniejsze ,te
podrywy te usmiechy te spojrzenia -dla takich chwil warto zyc .bylam
i jestem zdradzona zona -wiem ile lez wylalam a robie to samo -
robilam z nim w tunezji .nie chcilalabym byc jego zona ale zeby byl
moim kochankiem napewno tego chce ,narazie jestem tu i
ubolewam ,tesknie za tymi chwilami szumem morza jego spojrzeniem i
dotykiem ,mysle ze sie znim spotkam w co watpie ,mam jego namiary
ale co z tego wyjdzie hmmm .tego sie nie da opisac jak bylo
przepieknie .............