Dodaj do ulubionych

Hotel Sun Holiday Beach

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.09, 18:59
Witam. Czy jest ktoś, kto zna ten hotel i mógłby o nim opowiedzieć. Udało mi
się znaleźć kilka opinii, ale naprawdę niewiele. Wiem, że to żaden luksus, ale
cena jest przyzwoita i z opcją all. Pytanie tylko, jak to naprawdę wygląda i
jakie w rzeczywistości jest jego położenie. Z opisu wynika, że niedaleko
Hammametu, ale kto wie :-) Będziemy wdzięczni za opinie i informacje.
Ania i Andrzej
Obserwuj wątek
    • marjuz Re: Hotel Sun Holiday Beach 11.11.09, 20:40
      Witam. Byliśmy w tym hotelu we wrześniu. Jeśli chodzi o położenie, to najbliższe
      miasto Nabeul leży ok 4km od hotelu, a Hammamet koło 8km. Do plaży ok 300m.
      Jeśli macie jakieś konkretne pytania, to chętnie odpowiem w miarę możliwości.
      Pozdro :)
      • Gość: jakub987 Re: Hotel Sun Holiday Beach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.09, 19:31
        Witaj:)Dziękuję za odpowiedź. Byłabym wdzięczna za kilka szczegółow odnośnie
        hotelu- stanu pokoi, otoczenia, jedzenia. Czy jest bar na plaży? Czy plaża jest
        hotelowa, czy publiczna? Czy w pokojach jest lodówka? Jak to jest z
        klimatyzacją? Czy jeździliście na jakieś wycieczki fakultatywne? Czy jest tam
        jakoweś lokalne biuro podróży? To tyle co mi się nasunęło. Będę niezmiernie
        wdzięczna za odpowiedź. Pozdrawiam.
        Ania:-)
        • marjuz Re: Hotel Sun Holiday Beach 13.11.09, 20:30
          Pokoje nie są zbyt duże, ale z drugiej strony taka wielkość jest odpowiednia, bo
          spędza się w nich bardzo mało czasu. Codziennie były sprzątane, więc o jakimś
          syfie nie ma mowy. Panie sprzątaczki zresztą bardzo miłe - jak zostawisz dinara,
          to będą kwiatki na łóżku itd. :)Jeśli chodzi o otoczenie, to hotel znajduje się
          przy dość ruchliwej drodze, więc o taxi naprawdę nie trudno (cenowo Nabeul - ok
          4 dinary, Hammamet 8 dinarów) my jeździliśmy w 4 osoby więc wychodziło naprawdę
          tanio. Po drugiej stronie ulicy są tory, pociągi jeżdżą mniej więcej co pół do
          godziny - hałas w ogóle nie doskwiera podczas pobytu, więc kompletnie bym się
          tym nie przejmował. Jedzenie, no cóż, powiedziałbym, że było ok. Śniadania
          bułki, bagietki, masło, jajka, omlety, dżemy, sałatki, ser żółty, wędlina
          (mortadela) rogaliki kawa, herbata, kakao, napoje ciasta - ogólnie wszystko
          świeże i bardzo dobre. Swoją drogą słyszałem, że śniadania w tunezyjskich
          hotelach są praktycznie wszędzie bardzo podobne, więc nie rozumiem ludzi, którzy
          na nie narzekają. Ciekaw jestem co za rarytasy w takim razie jedzą rano u siebie
          w domu (?) Zdarzało się, że obiady przez 2 tygodnie naszego pobytu się
          powtarzały, ale być może to przez to, że kucharz miał jakiś gorszy dzień ;).
          Głównie makarony, coś na wzór naszego lecza, kuskus, ziemniaki, frytki (akurat
          je serwowali niedosmażone, powinni się podszkolić w tej kwestii :) ) różne mięsa
          sałatki, małże, krewetki, lasagne, pizza, do tego ciasta - bardzo dobre, brakuje
          mi tego smaku przyznam szczerze :). Jedyne ale, to, że niektóre potrawy mogły
          być lepiej doprawione, ale to już indywidualne odczucia, zależy jak kto lubi.
          Stwierdziliśmy też, że im więcej jest w hotelu Francuzów, tym bardziej się
          starali jeśli chodzi o jedzenie. Kolacja to powiedziałbym taki zlepek dań
          śniadaniowych i obiadowych. Konkretnych potraw nie przytoczę, ale też nie
          narzekaliśmy. Poza tym koło 17 podają kanapki i pizze przy basenie. Plaża jest
          prywatna, hotelowa. Do dyspozycji są parasole i leżaki (bez materacy, więc
          polecam jakiś gruby ręcznik) najlepiej wcześnie wstać i położyć ręczniki na
          leżakach żeby później mieć wygodne leniuchowanie, a nie martwić się o wolne
          miejsca. Bar na plaży oczywiście jest - może nie zachwyca urodą, ale zimne
          napoje można sączyć do woli :). Za to altana przed barem całkiem w porządku,
          można usiąść i odpocząć w cieniu. Do plaży idzie się nazwijmy to osiedlową
          drogą, bardzo spokojna, mały ruch. 2 minuty wolnego spaceru i jesteśmy na
          miejscu. Ratownik i ochroniarz w jednej osobie pilnuje też żeby nie kręcili się
          przy nas jacyś natręci no i oczywiście nikt nie utonął ;) Patrząc na morze po
          prawej stronie jest cały ciąg innych, hotelowych plaż, natomiast po lewej
          stronie jest dość pusto, ponieważ znajdują się tam prywatne "wille" więc i
          mniejszy tłok. Także spacery brzegiem jak najbardziej wskazane. Lodówek w
          pokojach nie ma, a jeśli chodzi o klimatyzacje, to szczerze powiem, że zależy od
          pokoju. Niektórzy trochę narzekali, inni wręcz przeciwnie. Polecam na bezcłówce
          kupić litr Wyborowej za 18zł (przynajmniej wtedy), dać recepcjoniście podczas
          kwaterowania i tym samym nie powinno być problemu przy ewentualnej wymianie
          pokoju jeśli coś by nam nie pasowało :). Jeśli chodzi o wycieczki, to byliśmy w
          Tunisie i Sidi Bou Said, ale na własną ręke. Myślę, że to sporo lepsza opcja od
          wycieczek organizowanych przez biuro, o ile wcześniej zaopatrzymy się w jakiś
          dobry przewodnik. Nikt nie pogania, w Sidi byliśmy koło 2 - 3 godzin, poczas gdy
          na fakultatywnej masz tam koło 15 minut wolnego czasu - stanowczo za mało :).
          Podobnie jest z sukami w Tunisie. Mieliśmy o tyle komfortową sytuację, że żona
          jednego z animatorów (Mimo) jest Polką i zbiegiem okoliczności pojechali razem z
          nami do Tunisu i wszystko wytłumaczyli. Taxa do Nabeul 4 dinary, bus z Nabeul do
          Tunisu 7,2 dinara, stamtąd taxi do Sidi Bou Said jakieś 8 - 10 dinarów. Wszystko
          to dzielone na cztery osoby co daje śmiesznie małą sumę. Ogólnie polecam
          zwiedzanie na własną rękę. Radziłbym się targować na każdym kroku, gdyż można
          dzięki temu sporo zaoszczędzić. Poza tym wybraliśmy się na quady. Wszystko
          załatwia gość z hotelowego sklepu, bodajże Walid, dobrze mówi po polsku. Cena 35
          dinarów od osoby za około 2 godziny jazdy i transport z hotelu i z powrotem.
          super sprawa, bardzo fajne widoki (okulary przeciwsłoneczne jak najbardziej
          wskazane przy tej ilości kurzu). Od czasu do czasu wybieraliśmy się też taxi
          bądź autobusem do okolicznych miasteczek. Tutaj polecam szczególnie Yasmine
          Hammamet i targ w Nabeul nocą - fajny klimat :). Jakieś lokalne biura podróży o
          ile się nie mylę tam były, ale nie korzystaliśmy z ich usług. Jeśli interesują
          Cię fakultety, to wszystko wyjaśni rezydentka po przyjeździe. Hotel godny uwagi,
          ale nie ma się co nastawiać na luksusy. Jeśli jesteście w stanie przymknąć oko
          na kilka niedociągnięć i nastawić się głównie na dobrą zabawę i odpoczynek, a
          nie narzekanie na byle co, to polecam :). To by było na tyle jeśli chodzi o
          Twoje pytania. Jak coś pominąłem, to pytaj :) Pozdrawiam!
          • Gość: jakub987 Re: Hotel Sun Holiday Beach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.09, 21:51
            Bardzo dziękuję za tak szczegółowy opis, miło, że poświęciłeś swój czas. Hotel
            zaczyna mi się podobać. A może masz jakieś fotki z tego hotelu, plaży, pokoi -
            byłbym bardzo wdzięczny. Jeśli zechciałbyś kilka wysłać, podaję adres
            andrzej_jakubaszek@wp.pl
            Pozdrawiam serdecznie.
            • Gość: jakub987 Re: Hotel Sun Holiday Beach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.09, 22:01
              Jeszcze zapytanko. Zaintrygowaly mnie owoce morza, o których piszesz. Jestem w
              szoku, że serwują je w niedrogim w sumie hotelu. W jakiej bywają postaci? A czy
              w barze na plaży podawane są oprócz napojów rownież przekąski? Jak sprawdza się
              opcja all? Echh... rozszalałem się i rozmarzyłem :-)
              • Gość: jakub987 Re: Hotel Sun Holiday Beach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.09, 14:55
                Kolejne do listy pytań, nigdzie nie mogłem tego znaleźć. Czy wszystkie pokoje
                mają balkon lub taras? Czy mógłbyś zasugerować, o jaki pokój prosić (gdyby
                zaistniała taka możliwość)? Cierpliwie czekam na odpowiedzi i bardzo Ci dziękuję.
                • marjuz Re: Hotel Sun Holiday Beach 10.12.09, 22:55
                  Co do owoców morza, to małże podawano gotowane, a krewetki smażone - ale
                  szczerze powiem, że krewetek nie próbowałem (nie przepadam zbytnio). W barze na
                  plaży podają jedynie zimne napoje ( cola, mirinda, sprite, woda) przekąsek nie
                  ma. Polecam natomiast orzeszki w karmelu, które sprzedają miejscowi na plaży. Na
                  początku częstują, a potem usilnie namawiają do kupienia paczuszek. Radzę ich
                  olewać i mówić, że nie masz kasy - później sami zaczną wciskać do ręki i mówić,
                  że "money tomorrow" :). Moim zdaniem opcja all jak najbardziej się sprawdza.
                  Nigdy nie byliśmy głodni (oczywiście poza dłuższymi wypadami, kiedy omijaliśmy
                  obiad bądź kolację) będąc w hotelu. Jeśli ktoś miał wyjątkowy apetyt, to można
                  było zabrać więcej kanapek z podwieczorku do pokoju i zjeść wieczorem. Z
                  napojami też nie było problemu - można pić do oporu. Co do alkoholu, to piwo
                  (Celtia) ma specyficzny smak, ale z perspektywy czasu stwierdzam, że było
                  przyzwoite. Wódka (Boukha) pachnie jak typowy bimber i pita sama jest niedobra.
                  Lepiej pić drinki. Najlepsze było coś, na co wszyscy polacy mówili "brendy z
                  colą" - polecam. Nie wiem co to za alkohol, ale było dobre :). Najlepiej jednak
                  zaopatrzyć się na bezcłówce w ulubione trunki w odpowiedniej ilości i po problemie.
                  Prawie wszystkie pokoje mają tarasy. Ogólnie hotel dzieli się na 2 budynki. W
                  tym, gdzie jest recepcja, stołówka, basen i bar ma balkony/tarasy są na parterze
                  i pierwszym piętrze. Drugie piętro ich nie posiada. Drugi budynek, w którym są
                  wyłącznie pokoje znajduje się zaraz po drugiej stronie osiedlowej uliczki. Tam
                  wszystkie pokoje posiadają balkony. My mieszkaliśmy w tym drugim i mieliśmy
                  widok na morze. W głównym budynku w pokojach był telewizor z tego co wiem, była
                  to jedyna różnica w wyposażeniu. Myślę, że to nie ma znaczenia, bo telewizja
                  składa się jedynie z francuskojęzycznych kanałów. Określ czy interesuje Cię
                  pokój nisko czy też wyżej, czy chcesz mieć widok na morze czy na basen, z
                  balkonem czy bez, to postaram się coś podpowiedzieć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka