Dodaj do ulubionych

Riadh Palms - subiektywna ocena

IP: 41.230.34.* 21.07.13, 09:04
Porażka, pomyłka, tragedia. Nie. Tak nie napiszę, bo to ma być uczciwa ocena a nie wyskoczenie z jednozdaniowcem.
To jest nasz już nasty pobyt w krajach arabskich więc śmieci wszędzie nas już nie zaskakują. Taki folklor. To o Tunezji.
Teraz o hotelu. Lata świetności i czterech gwiazdek ma już dawno za sobą. Gdyby miał trzy byłoby to bliższe stanowi na dzisiaj.
Jadąc do niego trzeba mieć świadomość, że jest to 9-piętrowy moloch, z wieloma setkami pokoi, z grubo ponad tysiącem gości (a może grubo ponad dwoma tysiącami) a infrastrukturę ma do obsługi 500 osób.
Oznacz to, że trzeba się przygotować na czasy PRLu. Po wszystko kolejki. Po picie kolejki, na śniadaniu, obiedzie i kolacji kolejki, bo na tę chmarę ludzi są dwie restauracje a w każdej np. pani smażąca jajka. Posiłki są co prawda podzielone na tury ale to i tak nic w morzu potrzeb. Bo czy dwóch, trzech barmanów w barze w holu jest w stanie obsłużyć te tysiące spragnionych? A spieszyć to im się nie za bardzo chce.
Basen - spory, plaża też ale nadal potykamy się o skalę. Godzina szósta rano - karawana ludzi z ręcznikami i szaleństwo rezerwacji miejsc przy basenie i na plaży. A my z własnymi ręcznikami spokojnie na plażę i na piaseczku sobie leżymy.
Windy. Oooo! To jest fenomen. Nadal nie doszedłem na jakiej zasadzie działa program je obsługujący. Bo skoro przyjeżdża winda znajdująca się 6 pięter ode mnie a nie ta piętro niżej... Do wind w porach posiłków też kolejki na pół korytarza. Kabiny mają zamontowane wentylatory ale takie które chłodzą chyba tylko klawiaturę. Wyświetlacze numeru piętra o kontraście budyniu. No i zaliczyliśmy awarię będąc w kabinie. Winda sobie stanęła pomiędzy piętrami, 6 osób w kabinie i temperatura zaczęła rosnąć. Dzwonić dzwonkiem sobie można do woli. Już widziałem taką sytuację z zewnątrz. Ochroniarz tylko spoglądał na sygnalizator. Niech dzwoni. Na szczęście ja, wychowany na filmach szpiegowsko-katastroficznych wiedziałem jak otworzyć mechanizm drzwi i udało nam się przez sporą szczelinę wydostać z kabiny. Reakcja obsługi recepcji - no, popsuła się winda.
Jedzenie - już po kilku dniach pobytu słyszę wypowiedzi gości z Polski, że monotonia, że słabe, że beee.
Ciekawe co ci ludzie jedzą w kraju? Każdy posiłek składający się z 10 potraw?
Śniadanie - kawa, herbata, kakao, trzy rodzaje soków, woda, dwa rodzaje pieczywa, trzy rodzaje tostów, dwa-trzy rodzaje croisantów, sałatki z pomidorów, ogórków, cebuli, ser zółty, ser biały, dwa rodzaje wędliny (no wiadomo, takiej arabskiej czyli wielbłąd mielony razem z poganiaczem), dwa-trzy jogurty z masą różnych płatków śniadaniowych, jajka gotowane, smażone.
Obiad - dwie zupy, w bemarach pełno gotowanych różnych warzyw, sałatki warzywne, mięsa gotowane, smażone, ziemniaki też w kilku postaciach, pełno słodkości, piwo, wino, cola, soki.
Kolacja - znów pełno wszystkiego, sałatki warzywne, owoce czyli jabłka, śliwki, brzoskwinie, arbuzy, melony, z mięs była już bardzo dobra ryba, bardzo dobrze obgotowana a potem usmażona wołowina w sosach różnych, małe, smażone ryby, mule, wczoraj comber jagnięcy. Lody o trzech smakach.
No po prostu monotonia ;)

Tak więc tragedii nie ma, bo pogoda wszystko niweluje ;)
Obserwuj wątek
    • Gość: Aga Re: Riadh Palms - subiektywna ocena IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.13, 17:12
      Bardzo fajny opis. A swoją drogą masz szczęście, że w trakcie ewakuacji przez szczelinę w windzie nagle nie ruszyła.
    • Gość: kwasiulek Re: Riadh Palms - subiektywna ocena IP: *.dynamic.chello.pl 22.07.13, 08:01
      Dzięki za świeżą opinię! W mojej opinii to jak ktoś wie że jedzie do hotelu gdzie jest 650 pokoi ,to niech nie liczy na to że będą skakać tylko koło niego. Trzeba liczyć się z tym że gdzieś może być kolejka albo.... wybrać inny,mały hotel i nie narzekać.
      My jedziemy 30 lipca na 11 dni i liczymy na udany wypoczynek .
      Może wybiera się ktoś w tym terminie ?
      • Gość: Ola Re: Riadh Palms - subiektywna ocena IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.13, 10:35
        Masakra, nie polecam tego hotelu, byliśmy w czerwcu i obsługa z niczym się nie wyrabiała, na wszystko można było czekać godzinami, nie wyobrażam sobie tego hotelu w szczycie sezonu, do tego jedzenie fatalne, codziennie to samo, po paru dniach ma się serdecznie dość, jedzenia jest za mało, bardzo słabej jakości i mały wybór na taką ilość gośći! Codziennie jeden rodzaj wędliny, no dwa... to jedna i ta sama, ale pokrojona inaczej, nawet żółty ser niejadalny, warzywa wodniste, sos do spaghetti z koncentratu. W restauracji nawet na talerze trzeba było czekać, nie mówiąc o gigantycznych kolejkach po jedzenie, a jak już w końcu doszło się do celu to oczywiście zabrakło i znowu czekasz, wiecznie brakowało też sztućców i szklanek. Piwo ohydne, wino tylko odrobinę lepsze, ale koktajli w ogóle nie ma, bo nie można za taki uznać zmieszaną mikserem wódkę (też paskudna)
        Do tego w pokoju ciągle był problem z klimą, najczęściej nie działała, a doprosić się o naprawę nie sposób, w końcu przyszli, niby naprawili za 2 godziny znowu nie działało i tak w kółko, a w tym klimacie bez klimy po prostu męczarnia.
        Tylko baseny fajne - nie było raczej problemów z leżakami, plaża niestety brudna, nawet szkło się trafiało, trzeba uważać.
        W sumie oceniam ten hotel na 3* (jedzenie najwyżej na 2*), i jeżeli ktoś chce odpocząć bez nerwów i stresu i stania w kolejkach jak za PRL to radzę wybrać inny hotel.
        • travelmax Re: Riadh Palms - subiektywna ocena 22.07.13, 14:59
          Z tym brakiem sztućców i szklanek to nie jest do końca tak jak nam się wydaje. Jest to celowa robota. Ja o tym przekonałem się na koniec wyjazdu i tylko mogę doradzić innym.
          Na samym początku trzeba wybrać sobie jakiegoś nie kulawego kelnera, obdarować go banknotem np. 10-20$ i zawsze mamy przyszykowany stolik ze szklankami i sztućcami.
          Stanie w kolejkach to już inna historia.
    • Gość: KMwarszawa Riadh Palms - subiektywna ocena - uzupełnienie IP: 41.230.33.* 23.07.13, 08:51
      Szkło na plaży? Bo do hoteli jeździ bydło. Tak. Bydło.
      Skoro w barze plażowym jest przy każdym okienku tabliczka z rysunkiem przekreślonych szklanek i talerzy oraz fotka plaży (nic nie napisali, bo co neandertalczyk zrozumie z pisanego) a przy wejściu na plażę stoi specjalny stojak na szkło to i tak bydło weźmie szklanki na piasek.
      W ogóle napoje powinny być wydawane tylko w plastikowych kubkach. Tak jak już to obsługa robi. I na co bydło narzeka. A wystarczy przejść się na animacje gdzie wśród krzeseł walają się szklanki. Na krzesłach, pod krzesłami, w przejściach. I wystarczy chcieć przestawić krzesło i leci stłuczka. Bo się bydłu po wypiciu nie chce odstawić szklanki. Wystarczy na murek aby obsługa mogła to za jaśniepańskie bydło odnieść.
      • Gość: kwasiulek Re: Riadh Palms - subiektywna ocena - uzupełnieni IP: *.dynamic.chello.pl 24.07.13, 08:10
        No i tak to niestety wygląda. Ale pretensje do obsługi i nie wiadomo jeszcze kogo, tacy wypoczywający mają dosłownie o wszystko.Ja też np.kilka razy widziałam jak Polacy próbowali sosów palcami chociaż obok miseczek były łyżeczki i można było sobie nałożyć na własny talerz a nie wkładać brudne łapy do jedzenia.Czy robienie maksymalnego bałaganu wokół siebie podczas posiłku. No ale jesli się z góry zakłada że jest się, tak jak piszesz jaśniepaństwem, to przecież nie przystoi żeby sprzątnąć.A później to właśnie oni piszą na takim forum że bałagan ,że brudno. Albo , że kolejki do posiłku- ale czy trzeba zaraz od razu nałożyć 10 potraw na talerz i to w takich ilościach że mało z talerza nie wyleci ??? Na pewno zdarza się że trzeba na coś poczekać , ale przecież to nie koniec świata , w końcu jesteśmy na wakacjach - to gdzie ci ludzie się tak spieszą?? No i weżmy poprawkę że to kraj arabski i nie hotel 6* . A propo tego co napisała powyżej Ola - na śniadanie tylko 2 rodzaje szynki- to hotel zły - jeśli rzeczywiście widziałaś w tym hotelu szynkę ,to super, z moich doświadczeń- w krajach arabskich to się szynki nie uświadczy raczej jakąś marną wędlinę .Poza tym wszystko zależy od oczekiwań.Ludzie w wieku Oli - tzn 19 + z tego co czytałam na innym forum była to ekipa z Holandii więc pewnie ich oczekiwania były wysokie . Ludzie w wieku 35 + z reguły nie są już tak roszczeniowi bo dobrze pamiętają jak to kiedyś w Polsce było. No i jeszcze ważne z kim jedziemy .Jak ekipa dobra to się ludzie drobiazgów nie czepiają .My jedziemy w 2 rodzinki 2+2 i wierzę że będzie fajnie. Pogoda gwarantowana, plaża, morze , do pracy nie trzeba rano wstawać , a resztę zobaczę na miejscu .Najlepiej to się jednak na urlopie wyluzować i nie szukać samych minusów żeby sobie ponarzekać. Miłego wypoczynku wszystkim !
        • Gość: Alex Re: Riadh Palms - subiektywna ocena - uzupełnieni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.13, 09:14
          "Czy robienie maksymalnego bałaganu wokół siebie podczas posiłku. No ale jesli się z góry zakłada że jest się, tak jak piszesz jaśniepaństwem, to przecież nie przystoi żeby sprzątnąć.
          A później to właśnie oni piszą na takim forum że bałagan ,że brudno. Albo , że kolejki do posiłku- ale czy trzeba zaraz od razu nałożyć 10 potraw na talerz i to w takich ilościach że mało z talerza nie wyleci ??? Na pewno zdarza się że trzeba na coś poczekać , ale przecież to nie koniec świata , w końcu jesteśmy na wakacjach - to gdzie ci ludzie się tak spieszą??"

          No nie, zwalanie na gości, że jest brudno w hotelu to już naprawdę przesada, jeszcze nie słyszałam żeby w jakimś hotelu była samoobsługa w sprzątaniu, wiadomo, że jak jest tłum ludzi w hotelu to nie ma sposobu, żeby się coś nie zabrudziło i nie naśmieciło i od tego jest personel, żeby szybko posprzątać i było czysto, trudno żeby każdy po swoim posiłku sprzątał ze stołu, a z plaży zbierał śmieci, oczywiście nie można wnosić szkła na plażę i w większości hoteli w barach przy plaży czy basenie podaje się napoje w naczyniach plastikowych.
          W Riadh Palm byłam (niestety) i mogę potwierdzić, że hotel ogromny, a restauracja zdecydowanie nie radzi sobie z tak dużą ilością gości, ale ogólnie jest wszędzie brudno, np. łazienka (przy lobby, i przy tarasie) w godzinach wieczornych jest nie sprzątana więc, że tak powiem możecie tam spotkać np. karalucha, papieru toaletowego brak, o ręcznikach do rąk zapomnij....Jedzenie porażka jakaś.... makaron z koncentratem pomidorowym... zupa o smaku zasmażki, pizza z jajkiem sadzonym które zostało z rana... bułki tak twarde że mnie po nich ząb rozbolał... Sałatki w miarę dobre... tylko dzięki nim tam przetrwałam.
          Morze, plaża (mogłaby być bardziej czysta) i te piękne parasole robią fajny klimat :) i tylko to było fajne w tym hotelu...
          Radzę wybrać się do innego hotelu, mniejszego gdzie każdy klient będzie obsługiwany godnie jak powinien, a nie jak produkcja następny... następny......, na urlopie nigdzie się nie spieszę, ale spędzanie wakacji w kolejkach to jakaś kpina. Byliśmy dwa razy zgłaszać nie działającą klimatyzację i niby wpisali to gdzieś, ale nikt tego nie naprawił....Nastawiłam się pozytywnie na te wakacje bo ten hotel ma bardzo dużo dobrych opinii i muszę powiedzieć że szczerze nie wiem za co.. ??? dawaliśmy normalnie napiwki przez co kelnerzy latali nam po drinki (niestety fatalnej jakości) i usługiwali nam przez cały wieczór, ale jak się szło do restauracji to mi ręce opadały.... hotel zdecydowanie nie zasługuje na 4*.
          • Gość: Paweł Re: Riadh Palms - subiektywna ocena - uzupełnieni IP: *.cust-83.exponential-e.net 30.07.13, 11:47
            Ja 1 sierpnia br. jadę do Riadh Palms po raz 3 i jestem zadowolony. W Tunezji byłem już 6 razy i ten hotel to jeden z najlepszych - 99% jest gorszych (położenie,jedzenie,plaża) - wiem co pisze gdyż słyszałem opinie ludzi z innych hoteli. Jeśli ktoś szuka spokoju, luksusu ale i nudy a chce dopłacić +50% w stosunku do R.Palms to obok jest eksluzywny Movenpick - tam na kolacje nie wejdziesz w krótkich spodenkach(nawet do kolan), brak animacji wieczornych...gdyż wypoczywający tam managerowie czytają pocztę e-mail i nie wypada im przeszkadzać... W Riadh Palms niczego wam nie braknie - nie bądźcie drobiazgowi gdyż jedziecie na wakacje a to że od wielu lat hotel ma zawsze komplet 2 tys gości to o czymś świadczy!!!więc nie szukajcie dziury w całym. Widziałem wycieczki za 20 tys/1os i także 30% klientów niezadowolonych..tacy są ludzie. Jak Tunezja to Riadh Palms jest dobrym wyborem a jak pełen luksus to Movenpick...ale to nie dla mnie sztywne towarzystwo. Miłego urlopu.
            • Gość: Beata Re: Riadh Palms - subiektywna ocena - uzupełnieni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.13, 12:15
              Gość portalu: Paweł napisał(a):

              > Ja 1 sierpnia br. jadę do Riadh Palms po raz 3 i jestem zadowolony. W Tunezji b
              > yłem już 6 razy i ten hotel to jeden z najlepszych - 99% jest gorszych (położen
              > ie,jedzenie,plaża) - ................

              Jeżeli jeździsz w kółko do jednego hotelu to nic dziwnego, że potem piszesz, że to najlepszy hotel, ja byłam w Riadjh Palms tylko raz i oceniam go bardzo średnio (choć nie beznadziejnie), nie trzeba jeździć do ekskluzywnych hoteli, żeby trafić do DUŻO lepszych hoteli w podobnej cenie. Ja np. o wiele wyżej oceniam hotel Sentido Rosa Beach, (byłam w nim ubiegłym roku) bardzo zadbany, bardziej kameralny, przy szerokiej piaszczystej plaży i w którym jedzenie to wykwintne, pyszne dania w porównaniu z tym co podają w Riadh Palms, nie ma tłoku, wszędzie czyściutko i bardzo fajni animatorzy, moja rodzina była bardzo zadowolona, a Riadh Palms raczej nikomu bym nie poleciła.
              • Gość: pawel Re: Riadh Palms - subiektywna ocena - uzupełnieni IP: *.cust-83.exponential-e.net 30.07.13, 15:57
                Nigdzie nie pisałem, iż jeżdżę do jednego hotelu! i zapewne też są lepsze...ale podtrzymam iż w Tunezji 99% jest gorszych, należy o 5 rano zająć miejsce na leżaku,stać w wiecznych kolejkach po napoje bądź jeść na śniadanie to co zostało na kolację...w R.Palms tego nie uświadczyłem. Każdy kupując wycieczkę także rozważa cenę(TY także) a cena do jakości jest OK. Wiele ludzi ma zbyt wielkie mniemanie o sobie stąd później niespodzianki. Gwarantuje Ci iż na Malediwach za 8tys/os też będziesz rozczarowana...no bo kurz gdzieś w rogu a to nie wycieczka za 3 tys itd. Uśmiechaj się do ludzi a oni Ci się tym samym odwdzięczą.
            • Gość: anna Re: Riadh Palms - subiektywna ocena - uzupełnieni IP: *.dynamic.chello.pl 07.08.13, 20:34
              hej ktoś się wybiera do Rhiad Palms we wrześniu????
      • Gość: emak Re: Riadh Palms - subiektywna ocena - uzupełnieni IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 30.07.13, 20:01
        Złe porównanie. Nie bydło. Ludzie , którym słoma z papci wyłazi jada na urlop, są na wakacjach, pełen luzik. Kto by sie czymkolwiek przejmował ? Do krytyki pierwsi. To złe, tamto nie dobre, reszta obrzydliwa....Kraj w rozsypce, usługi i hotele ledwo zipią ale JA jadę za lasta czy firsta i ma być klawo....Full wypas...Sprzątać mają i tyle...w kosze niech sami wejdą...Było już o kulturze wypoczynku, ludziom nie wytłumaczysz. Wiedzą swoje. Wakacje, pełen luzik...
        • Gość: gość Re: Riadh Palms - subiektywna ocena - uzupełnieni IP: *.dynamic.chello.pl 30.07.13, 20:31
          fajny hotel, super plaża i okolice :) może pozostali byli w innym Riadh Palms??
      • Gość: Gra Re: Riadh Palms - subiektywna ocena - uzupełnieni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.13, 13:48
        Tu Cię popieram dziewczyno. Zachowuja się turyści jak wypuszczeni z jaskiń. Rysunki przed salami jadalnymi, barami. Proszą o ubieranie się na jedzonko a nie w stringach czy zawinięta w ręcznik. No cóż bardziej anonimowo za granicą mozna cyce połozyc na stól- a może ktoś se weźmie. Po co uśmiechnąć się miło do obsługi, jak można zaryczeć jak krowa ( żeby zwrócić na siebie uwagę). Wszystkie te zachowania świadczą tylko o prostactwie tych turystów, o ich braku szacunku dla samych siebie. Nie mówie tylko o polakach. Z róznych państw tak się zachowywano. No i te faktycnie późnym wieczorem porozwalane szklanki na plażach czy rozbite gdzieś za stolikami. Tam pracodawcy też oszczędzają na kasie i mało ludzi w sezonie do obsługi. Mam w rodzinie kelnera w prywatnym hotelu. Młody człowiek a już tak zmęczony, bo praktycznie non stop pracuje. I też jego pensja to nie to co płaci pracodawca tylko to co dostanie napiwków. Więc proszę się nie dziwić, że na całym świecie obsługa w hotelach patrzy co dajemy, a już tam gdzie bezrobocie dochodzi do 20% tym bardziej.
    • Gość: KMwarszawa Riadh Palms - podsumowanie IP: 41.230.35.* 01.08.13, 09:20
      Dzisiaj wylot więc pora na podsumowanie.
      Nic nie cofam z tego co napisałem powyżej.
      Dodam tylko to, co zaobserwowałem przez cały pobyt.
      Projektant hotelu chyba nie przewidział sytuacji, gdy w hotelu będzie komplet i większość gości będzie chciała poopalać się na basenie/plaży. Pomimo siedmiu rzędów parasoli na plaży i naściubionych leżaków przy basenie są dwa optymalne rozwiązania dla gości: 1. wizyta z ręcznikami o 6. rano lub 2. rozmowa z ręką obsługi.
      Windy psuły się stale. Bywało, że w jednym pionie padały dwie. Dlaczego? Bo prowadnice kabin zostały chyba wykonane z plasteliny albo już (windy z 2004 roku) się wyeksploatowały, bo kabiny potrafiły się przyblokować w szybie (gdy w środku przy jednej ścianie stało sporo ludzi) a silnik windy nadal odwijał linę. Co w efekcie powodowało lot kabiny przez kilka pięter w opcji "spadanie swobodne". Znam opis tego lotu z kilku ust, więc wygląda na pewne zdarzenie.
      Obsługa kelnerska. Pracuje binarnie. Tzn. w trybie "ju ar maj friend". Po otrzymaniu wziątki stół jest usłany kwiatami, napoje podane przed przyjściem gości, uśmiech od ucha do ucha. Tryb drugi, normalny, oznacza snucie się po sali, zabieranie brudnych naczyń jak akurat przypełznie do stolika.
      Mnie udało się uzyskać tryb prywatny. Nazwałem go expres. Pewnego dnia, po przyjściu na prawie pustą stołówkę, po zasiądnięciu przy stoliku, kelner pojawił się po 8 minutach (w rewirze byłem tylko ja, akurat siadając spojrzałem na zegarek i sprawdziłem, bo się lekko wq...zdenerwowałem kończąc obiad na sucho) i odebrał zamówienie. Bardzo proste. Nie wymagałem czerwonego wina, rocznikowo odpowiedniego do tego co mam na talerzu, a po prostu "łan bir, łan kola, pliis". Przyniósł piwo. Udałem się do recepcji i złożyłem donosik (z numerem stolika). Na kolacji kelner stał przy stoliku, sam się zapytał co podać, przyleciał z zamówieniem natychmiast, kręcił się w pobliżu i się dopytywał, czy "oll ok?". I tak do końca pobytu ;)
      Internet. Jest. W lobby przy recepcji. Stoi router WiFi i dwa komputery podłączone na stałe do sieci, jakieś Pentium 4, za darmo, oblegane przez chętnych non-stop. A z siecią bezprzewodową jest tak, że w ciągu dnia zalogowanie się graniczy z cudem. Masa szajsbukującej młodzieży, kilku gadających przez skype i pula adresów wyczerpana. Jest na to metoda dla posiadających w swoim sprzęcie gniazdko RJ45 - zabrać ze sobą kabel sieciowy, tak z 5 metrów, bo te dwa komputery stacjonarne są podłączone do huba z wolnymi gniazdkami. Jeden klik i już mamy internet. Mnie się zapomniało kabla więc za 5 dinarów na targu kupiłem.
      Dodatkowe rozrywki. Polecam jazdę kolejką (zatrzymuje się przy hotelu) do Portu El Kantaoui. 2,5 dinara od osoby jak jedziemy w jedna stronę, 3,5 za dorosłego i 2,5 za dziecko jak wybieramy opcję tam i nazad (ale uwaga, wracać musimy tę samą kolejką, jest ich chyba 3-4). W porcie jest fantastyczna marina a kolejka zatrzymuje się przy wesołym miasteczku. Jazda statkiem wikingów jest super. Nawet u mnie, bywalca parków rozrywki, doprowadziła do podwyższenia ciśnienia. No i w kolejce trzeba siadać w ostatnim wagoniku. Mocno wężykuje :)
      U rezydenta kupiliśmy wycieczkę do Tunisu. Plus Kartagina i Sidi Bou Said.
      Wszystko OK, tylko Muzeum Bardo zamknięte bo strajkują i przewodnik Ali to pomyłka. To, że strajkują to się im nie dziwię, bo im ostatnio sprzątnięto dwóch przywódców partii opozycyjnych oraz od kilku lat nie mogą doprowadzić do napisania nowej konstytucji. A zamieszki to takie na miarę naszych Smrodków Wielkich. Trochę strzałów w powietrze i obstawione wojskiem i zasiekami budynki administracji państwowej.
      Ali - jeśli ma być Waszym przewodnikiem to rezygnujcie. Polska jenzyka, trudna jenzyk. No i gaduła straszny. W termach trzymał całą grupę przy planie term i opowiadał, opowiadał, opowiadał. Najważniejsze, że go żona rzuciła, on żonę rzucił - już nie pamiętam. A potem 15 minut na zwiedzanie.
      • Gość: gość Re: Riadh Palms - podsumowanie IP: *.dynamic.chello.pl 02.08.13, 19:43
        Również byłam w wysokim sezonie przełom lipiec sierpień fakt gości dużo, ale winda nie spadała :) obsługa kelnerska w normie, z basenu nie korzystałam ( chociaż większość ku mojemu zdziwieniu tak- mając piękna plażę pod nosem ). Dałam tzw " panu leżakowemu" parę groszy i leżak czekał na mnie każdego dnia o dowolnej porze przez 2 tygodnie wolny:) wiem,wiem miał być darmowy...ale przed przyjazdem doskonale wiedziałam że to dużyyyy hotel więc szaleństwem byłoby wierzyć, że dla wszystkich na plaży wystarczy leżaków ( gdyby zechcieli ruszyć jednocześnie:-D) Internetu nie używałam zbyt wiele miałam planów na każdy dzień...na wakacjach odpoczywam od kompa wiec sie nie wypowiadam...Dzięki magicznej 10 dolarówce w paszporcie i uśmiechu na twarzy i w szczycie sezonu dostałam super pokój z widokiem na morze na 7 piętrze przecudne widoki i szum morza. Do Tunisu pojechała sama i dalej taksą do Sidi Bu Said bodaj za 30 dolców w obie strony w sidi spędziłam chyba z 5 godzin zwiedzanko obiadek itp...Było pięknie polecam:)
        • Gość: Ewa Re: Riadh Palms - podsumowanie IP: *.dynamic.chello.pl 04.08.13, 12:59
          Moim zdaniem Radh Palms to hotel dla mało wymagających klientów, którym wystarczy plaża i słońce, tylko dla ludzi, którzy lubią tłok i słabe jedzenie, nie rozumiem pozytywnych opinii o tym hotelu, zachwycać się nim mogą tylko Ci, którzy nigdy w życiu nie byli w naprawdę dobrym hotelu 4*, z moich trzech pobytów w Tunezji to był najgorszy hotel 4* , w którym byłam.
          • Gość: gość Re: Riadh Palms - podsumowanie IP: *.dynamic.chello.pl 04.08.13, 14:00
            Rezerwując hotel zdawałam sobie sprawę, że jest to duży hotel i automatycznie musiałam się liczyć z tym że nie będę tam sama:) szczególnie lipiec, sierpień. Fakt ja nie jeżdżę do hotelu, bo w nim za dużo nie przesiaduję, jedzenie ogólnie w Tunezji do specjalnie szałowych nie należy ale w Riadh Palms było przyzwoite. Reasumując spędziłam fantastyczne wakacje i każdemu hotel polecam. Przezabawne są wypowiedzi typu co za blokowisko, kolejki, itp....na obrazku w katalogu już było widać że hotel kameralny nie jest.Życzę w przyszłości bardziej trafnych wyborów a nie później mieć pretensje do garbatego, że ma dzieci proste.
        • Gość: artur Re: Riadh Palms - podsumowanie IP: *.dynamic.chello.pl 07.08.13, 20:35
          Cześć
          Czy z was ktoś ma podróż zaplanowaną na wrzesień do Rhiad Palms?
          • Gość: natalia Re: Riadh Palms - podsumowanie IP: *.microchip.net.pl 23.08.13, 15:27
            Ja wybieram się 5.09 wylot z Katowic na tydzień
    • Gość: KMwarszawa Riadh Palms - przebój wieczornych tańców IP: *.dynamic.chello.pl 03.08.13, 13:58
      klik klik
    • Gość: Gma Re: Riadh Palms - subiektywna ocena IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.13, 13:32
      Opis kapitalny, zabawowy. Ja bym dodała: Wchodzi polak na salę z jedzonkiem i już krzyk- Hanka chodź tam, tam mniejsza kolejka. Hanka bierz, nakładaj więcej bedziem mieli. Pani widzi , pani się przepycha bo dla nas nie starczy. Przypomniało mi sie wtedy zdarzenie z Las Vegas, gdzie setki na sali automatów do grania a tu slyszę : Hanka zajmuj tam miejsca i bach Hanka rzuca torbę na siedzenie przy automacie obok i wymiana glośna zdań ze Zdzichem. Wtedy zapominam język polski. Panowie i Panie MAGNACI. Za taką kasę jak płacicie do Egiptu czy Tunezji zarządajcie takich standartów hoteli w Polsce, ilości dostępnych basenów, al in c. , usmiechów obsługi, takiej ilości wyboru jedzenie no i oczywiście przelotu samolotem i dowozu na miejsce. U SIEBIE W GARZE SIĘ NIE WIDZI ZAWSZE LEPIEJ ZOBACZYĆ U KOGOŚ.
      • anulka_dab Re: Riadh Palms - subiektywna ocena 26.08.13, 00:23
        "Gma" naprawde nic dodac nic ujac,
        za taka kase i przedewszystkim
        takiej upalnej pogody,goracej wody w morzu tych palm i atmosfery.
        Trzeba miec optymistyczne nastawienie,pozdrawiam
        • Gość: mmk Re: Riadh Palms - subiektywna ocena IP: *.internetia.net.pl 26.08.13, 23:19
          lecimy 12.09 z Katowic

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka