Dodaj do ulubionych

Hotel Golden Beach****, Monastir, Scanholiday

18.09.05, 22:20
Byliśmy od 8 do 15 września, poznaliśym świetnych ludzi i było super! Dla
tych, którzy dopiero wybierają się kilka wrażeń:
1. Hotel - rzeczywiście blisko lotniska (5 minut autokarem) i dużo samolotów
latało, ale nam to zupełnie nie przeszkadzało. Samoloty bardzo szybko
wchodziły na dużą wysokość, więc nie było sytuacji żeby jakiś przeleciał nam
nad głową. Nie schodziły też do lądowania ze strony plaży, basenu czy hotelu
(przynajmniej ja nie widziałam). Ogólnie hotel ładny, duża stołówka z
widokiem na morze i basen, siłka, plac zabaw dla dzieci, kantor wymiany
walut, bilard itd. (widziałam też basen kryty, ale on chyba działa w innych
porach roku). Leżaki przy basenie i na plaży - bezpłatne, natomiast materace
na plaży płatne, a na basenie - nie wiem?
2. Pokój - wbrew temu, co wcześniej czytałam na forum udało nam się dostać
fajny pokój bez dawania komukolwiek w łapę; co prawda nie mieliśmy widoku na
morze ani nawet na basen, tylko na drugi hotel, ale pokój był ok, na I
piętrze, spory, z czystą łazienką i wc, ze sprawnie działającym
klimatyzatorem; ALE: klika osób z naszej wycieczki nie było zadowolonych ze
swoich pokojów, zgłosili to następnego dnia na spotkaniu z rezydentką i
pokoje zostały zamienione na inne - czy były z tym problemy? szczerze mówiąc
nie wiem, ale raczej nie...
3. Opcja All I. - jedzenie własciwie non stop od 7 rano do 21 (śniadanie,
śniadanie dla spóźnialskich, obiad, pizza, grill, ciasteczka, naleślniki,
racuszki, kolacja). Do wyboru do koloru - wołowina, kurczak, indyk, ryby,
baranina itp. (oprócz wieprza) + sałatki + warzywa w różnych postaciach, na
deser - np. tarty owocowe; oprócz czegoś mortadelopodobnego nie było żadnych
wędlin, ale za to dobry ser biały (kozi) i inne pyszności + owoce (śliwki,
jabłka, gruszki, melon, arbuz). Zdarzyło się też, że w ciągu upalnego dnia
animatorzy chodzili po basenie i serwowali arbuza. Alkohol - piwo (lekkie -
na przepołudnia w sam raz), wódka (bouha - nie wiem czy tak się to pisze? -
wersja damska - ze spritem, męska - z colą), gin (dobry z tonikiem : )), wino
białe i czerwone oraz likier (dobry z mieszanką soków - odkrycie Asi : )).
Inne napoje - soki (raczej coś w stylu wody z sokiem), cola, fanta, sprit,
kawa, herbata (podobno taka sobie, ale nie wiem nie piłam). Ww. napoje do
godz. 24.
4. Pogoda - przez tydzień mielismy dwa ładne popołudnia + dwa dni lampy,
zdarzyło się też że padało prawie cały dziań i pogoda była barowa, ale przy
opcji All nie stanowiło to żadnego problemu (lajlajlajlajlaj...). A co tam -
towarzystwo było w dechę, weić nie nudziliśmy się ani chwili.
5. Animacje - animatorzy dwoili się i troili, w dzień zagadywali, proponowali
różne sporty: rzutki, kulki, water aerobic, aerobic zwykły, piłka wodna itd.
Wieczorem występy - wybory miss hotelu (Polka wygrała!), kabaret, magiczny
wieczór, wieczór tunezyjski itd.
6. Wycieczki - byliśmy tylko tydzień, więc nie pojechaliśmy na safarii, ale
byliśmy dwa razy w Sousse, dwa razy w Monastirze i na karawanie w gaju
oliwnym (wycieczka, którą kupiliśmy w hotelu i którą polecam bardzo).
Jeździliśmy taxi (czasem trzeba było zamykać oczy żeby nie widzieć jak on
jedzie), pociągiem (fajna przygoda - można zobaczyć prawdziwą Tunezję i
tanio) i autobusem (tanio, szybko i sprawnie - na końcu autobusu siedzi facet
z kasą fiskalną i kupuje się u niego bilet, przystanek bliżej nieokreślony na
machnięcie ręką). Płynęliśmy też statkiem, ale byłą brzydka pogoda, więc
wycieczka nie do końca udana, chociaż i tak było fajnie (glównie dzięki Asi,
Adamowi, Ani i Markowi: )).
7. Zakupy - oczywiście wszędzie trzeba się targować, bo ceny podają jak z
kosmosu. Można kupować w sklepie państwowym - ceny ustalone, bez targowania,
niektóre rzeczy ewidentnie lepszej jakości niż na medinie (bazarze), ale nie
wszystkie. Można kupować też na medinie - bazarze, ale tam trzeba się z nimi
naużerać i być przygotowanym na uwagi typu bandyto itp. (szczególnie jak
negocjuje się twardo i jest się nieugiętym). Wódkę figową (tą która jest w
hotelu - bouhę) i inne alkohole najbardziej opłaca się kupić na lotnisku w
strefie (o 4 w nocy jak wylatywaliśmy była czynna), np. wódka w sklepie 11-13
DT, a na lotnisku 6-7 DT (ta sama pojemność). Alkohole typu Johnny Walker,
Balantines i inne - w polskiej strefie na okęciu.
I to chyba tyle jeśli chodzi o wrażenia na gorąco...
Przesyłam buziaki Asi, Adamowi, Magdzie, Tomkowi, boskiej Alicji, Monice,
Darkowi, Lidce, Grzegorzowi, Ewelince oraz Ani i Markowi, którzy jeszcze
byczą się na tunezyjskiej plaży...
Bawiliśmy się świetnie i życzymy wszystkim takich wakacji, ale pamiętajcie -
grunt to fajna ekipa, w naszym przypadku - najlepsza!
Pozdrówki,
Jacek i Agatka
Obserwuj wątek
    • Gość: BZA Re: Hotel Golden Beach****, Monastir, Scanholiday IP: .1.* / 157.25.122.* 17.03.06, 09:45
      Mam kilka dodatkowych pytań o ten hotel. Wybierma się tam z rodziną i
      chciałabym wiedzieć:
      1. Jak daleko w rzeczywistości hotel położony jest od Monastiru?
      2. Czy w pokojach hotelowych są suszarki do włosów?
      Będę wdzięczna za informację.
    • Gość: kaśka Re: Hotel Golden Beach****, Monastir, Scanholiday IP: *.chello.pl 19.03.06, 15:15
      ja wybieram się tam w lipcu b.r.
      jeżeli ktoś tam jeszcze inny był, niech coś napisze. Czy lotnisko jest naprawdę
      tak blisko że jest to uciążliwe? Jaka jest okolica? Czy można wybrać się gdzieś
      niedaleko na spacer z dzieckiem? No i czy łatwo można się dostać gdzieś do
      większych miast; czy w taxi też się negocjuje ceny czy nie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka