malutka12310
02.07.07, 19:21
oto co zastałam miałam mieć piękne wakacje a straciłam nerwy i pieniądze
W hotelu KANTAONI HOLIDAYS pobyt 14.06-28.06
- Plaża
Zdecydowanie lepiej wyglądały plaże publiczne, brud urągający wszelkim normom
higieny, walające się wszędzie odpady ( pety, resztki jedzenia, butelki,
worki foliowe, glony itp.). Basen który był przy plaży nie napełniony wodą (
podobno napełniany wodą dopiero w dniu otwarcia sezonu letniego tj.
01.07.2007). Leżaki w cenie 2 dinarów ;w Hotelu z którego plaży korzystaliśmy
MARHABA BEACH kategoria tunezyjska 4* tylko 1 dinar; niestety wiązało się to
z dodatkowymi kosztami – dojazd itp. Ale tam panowały przyzwoite warunki.
Szkoda ze nie zapewniono nam tego samego Hotelu KANTAONI HOLIDAYS.
- Basen
W Hotelu tylko kryty. Korzystaliśmy z basenu w drugim budynku. Niestety tam
tez nie wszystko było tak jak napisano w ofercie: zjeżdżalnia nieczynna,
tylko sporadycznie puszczano wodę, brudne krzesła i leżaki. Z basenu
korzystali także mieszkańcy miasta tzw miejscowi.
- Stołówka
Wszechobecny brud, brak klimatyzacji, brudne naczynia i sztućce. Podstawki
pod talerze oklejone resztkami jedzenia, kubki jednorazowe wielokrotnego
użytku itp.
- Animacje
Zero kompletne zero. Jedyne co nam zaoferowano to ½ godzinny aerobik na
basenie!!!
-Rezydencja
Pani Justyna Rezugi BM. 8839637
Pani ta raczyła odwiedzać nas 2 razy w tygodniu w poniedziałki i środy o
godzinie 12 w południe. Nie wspominając już o tym, że ani razu nie była
punktualna zawsze przyjeżdżała spóźniona tłumacząc się korkami na ulicach.
Zero kompetencji, wszystkie nasze uwagi i skargi zbywała półsłówkami, nie
potrafiła nawet wymusić na dyrekcji hotelu wentylatorów dla rodzin z małymi
dziećmi. Ponieważ klimatyzacja nie działała, a podczas naszego pobytu
panowała w Tunezji temperatura przez 5 dni dochodziła do 45 stopni
Celsjusza trudno było wytrzymać, nie mówiąc o nie przespanych nocach w takich
warunkach. Po naszych interwencjach były momenty, że klimatyzacja zaczynała
działać ale tylko chwilowo.
Jestem bardzo rozczarowana tym bardziej, że współwłaścicielkom Hotelu jest
Polka zamieszkała od kilkunastu lat w Tunezji.