Dodaj do ulubionych

tergui club???

07.04.09, 19:38
jakies opinie na temat tego hotelu mile widziane:)
Obserwuj wątek
    • Gość: A&P Re: tergui club??? IP: *.chello.pl 17.04.09, 09:24
      Miejsce: Hotel Tergui Club **
      Czas: Sierpień 2008 rok
      Odległości: Sousse 20km, Port El Kantaoui 10km
      Biuro Podróży: Sun Paradise(Kraków)/ Viva Tours

      Dla dobra Innych i spokoju sumienia postanowiliśmy napisać co
      spotkaliśmy, tak aby Inni nie byli rozczarowani po przybyciu do tego
      miejsca.
      Wylot w nocy, przyjazd do hotelu ok. 05:00 rano, zakwaterowanie
      godzina 12:00( mimo wcześniejszych zapewnień o natychmiastowym
      zakwaterowaniu). Oczekiwanie na recepcji z bagażami, rezydent Achmed
      usiłował coś załatwić przynajmniej stwarzał takie pozory ale mu to
      nie wyszło. I tyle „naszego” rezydenta widzieliśmy. Interwencja
      pierwsza na recepcji, dostaliśmy klucz od „pokoju” R8. Wejście
      znajdowało się z zewnątrz hotelu a w nim...odrażający zapach, zepsuta
      klimatyzacja (brak pokręteł), brak prądu, nie posprzątane, grzyb,
      grzyb i jeszcze raz grzyb! Po ok. 30minutach druga interwencja,20$
      przyniosło skutek, otrzymaliśmy najlepszy z możliwych w tym hotelu
      pokoi, nr 701. Kręte ciemne korytarze i nasz pokój.
      Jak najbardziej widoki piękne, na morze i część ogrodu ale to tyle
      plusów. Pokój nie posprzątany, zamalowane grzyby na ścianach w dużej
      ilości, łóżka brudne a pod materacami prywatna plaża, brak
      jakiejkolwiek pościeli, w tej opcji dostępne były jedynie : poduszka,
      prześcieradło, koc, wszystko brudne z plamami, nie nadające się do
      użytku. Meble rozlatujące się dawno nie czyszczone. Łazienka lepiej
      jak by jej w ogóle nie było. Grzyb o tym wspominać już nie musimy bo
      to jest wszędzie, kamień na armaturze, wanna czarna z brudu, zimna
      woda, ręczniki, których używaliśmy do wycierania podłogi, tylko takie
      zastosowanie było odpowiednie dla nich. Balkon dość spory jak na
      hotel ale stolik i krzesło rozlatujące się ale nadające się do
      gruntownego czyszczenia. Dolary czynią cuda więc mała interwencja
      słowna na recepcji i w miarę posprzątali. Nie chcemy rozpisywać się o
      mrówkach bo to normalne w krajach arabskich. Inni goście hotelu
      widzieli różne ciekawe zwierzątka my jedynie żmije w ogrodzie.
      Wieczorem obok hotelu płynęły ścieki, okropny smród. Posiłki stół
      szwedzki ale codziennie to samo przez 14dni. Teraz coś o obsłudze i
      rezydencie. Brak rezydenta w wyznaczonych przez niego godzinach, cały
      czas wyłączony telefon, na każdą prośbę odpowiedź: „ok, ok.”. Obsługa
      hotelu włącznie z dyrektorem beznadziejna. Rezydent pojawiał się w
      hotelu wtedy jak były ładne Polki. Wszystkie sprawy załatwialiśmy z
      Rezydentem innego biura podróży. Przez 9 dni usiłowaliśmy się
      doprosić a potem już wymusić naprawę zepsutej klimatyzacji.
      Słyszeliśmy, że jutro, jutro. Po kłótni z dyrektorem dowiedzieliśmy
      się, że czekają na serwis z Francji aby naprawił klimatyzację.
      Klimatyzacja naprawiona własnoręczne nożyczkami! Przynajmniej wiało
      letnim powietrzem. Nie możemy mieć zastrzeżeń do basenu i animatorów.
      To tyle jeśli chodzi o opis hotelu, ogólnie nie polecamy. Hotel
      reklamowany jest jako ***, w tym roku już **+ ale to i tak za dużo.
      Na miejscu każdy Arab powie, że ten hotel nie ma żadnej gwiazdki!
      W dzień wylotu wykwaterowanie o godzinie najpóźniej 12:00 a wylot ok.
      20:35. Nikt nie informuje w hotelu o opóźnieniu samolotu, które jest
      znane już wcześniej, po prostu zawożą na lotnisko i się nie przejmują
      a my czekaliśmy na recepcji jedynie 9h a na lotnisku dodatkowe 5h.
      Wszystko co napisaliśmy mamy sfotografowane(włącznie z wpisem do
      księgi zażaleń) więc zachęcamy do napisania a na pewno wyślemy
      zdjęcia. Nasz adres : terguiclub@o2.pl.

      PS. Serdeczne pozdrowienia dla Rezydenta Abdula z Selectours !!
      (służy zawsze pomocą, mimo, że to inna firma)

      Pozdrawiamy Ania i Paweł



Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka