Dodaj do ulubionych

wróciłam z Sousse z Tour Khalef

15.05.09, 23:00
i wcale nie było upału, jeden dzień był pochmurny, popadał ciepły deszczyk,
wieczory i noce zimne, w pokoju ziiimnoooo, ale opalona, zadowolona i juz
steskniona :/ w razie pytań odpowiem
Obserwuj wątek
    • Gość: Ania Re: wróciłam z Sousse z Tour Khalef IP: *.md4.pl 23.05.09, 19:55
      Hej ja wybieram się 28.05. do Tour Khalef:) Mam kilka pytań:
      1. Z tego co czytałam na forach, w tamtym roku były remonty. Czy nadal są jeszcze w toku? Jeśli tak gdzie najlepiej nie "mieszkać"?
      2. Jak wyglądają pokoje i okolice hotelu? Rzeczywiście tak jak pokazują to zdjęcia?
      3. Na którym piętrze spałaś? Bo czytałam, ze tylko w pokojach na piętrach -1 i -2 jest zimno...
      4. Jak z aminacjami? Były jakieś ciekawe?
      5. Czy chodzi już klima?
      6. Odnośnie wyżywienia jest coś co szczególnie polecasz lub coś czego nie polecasz?
      7.Z jakim biurem leciałaś?
      8. Czy było dużo ludzi i czy rzeczywiście trzeba z samego rana rezerwować leżaki i parasole na plaży?
      9. Na ten okres, w którym byłaś jaki filtr polecasz?
      10. Będę wdzięczna za jeszcze inne jakieś praktyczne wskazówki.
      Pozdrawiam
      • Gość: F. Re: wróciłam z Sousse z Tour Khalef IP: *.aster.pl 23.05.09, 22:08
        Tak w tamtym roku były remonty (10/08), a czy nadal trwają nie mam
        pojęcia. Remont dotyczył jednego skrzydła hotelu. Pierwotnie
        dostałam pokój na parterze z widokiem na prężących się robotników
        bez koszulek ;), ale wystarczyła jedna rozmowa z recepcjonistą i na
        drugi dzień miałam przekwaterowanie do pokoju na siódmym piętrze z
        widokiem na morze :)
        Pokoje są czyste. Jak dla mnie luksus wielki, ale większość osób
        uważało na forum, że standard z lat 70-tych. No cóż chyba jestem
        przyzwyczojona do innych klimatów ;)
        A okolice hotelu dla mnie doskonałe. Ogród, ogromny taras, na którym
        odbywało się większość animacji. Blisko na basen i plażę oczywiście.
        Animacje były jak już wspomniałam wieczorami na tarasie, a w ciągu
        dnia na plaży i przy basenie. Czy ciekawe? Nie wiem, ja z tego typu
        atrakcji nie korzystam.
        Ogólnie hotel oblegany przez naszych sąsiadów ze wschodu czyt.
        głównie Rosjan, ale zdarzają się Bułgarzy i Rumunii. Najgorsi są
        Rosjanie. Oblegają bar all jak szarańcza długimi kolejkami. W
        okresie, w którym ja byłam nie było "brzęczących łańcuchów", ale z
        tego co wcześniej czytałam zdarzają się. Ogólnie nie są szkodliwi, a
        wręcz zabawni ;)
        Jedzenia zatrzęsienie tylko, że ogromna walka o nie. Nie miałam
        problemów żołądkowych, ale też nie jadłam wszystkiego. Miałam dużo
        wyjazdów w teren, więc musiałam się pilnować. A po drugie mam
        uczulenie na niektóre produkty, które niestety muszę omijać z
        daleka ;) Niestety moja silna wola osłabła na widok naleśników z
        czekoladom i ciężko mnie było od nich odgonić :) Ale o dziwo nic mi
        po nich nie było, chociaż kakao jest na mojej "czarnej liście
        produktowej" ;)
        Ja leciałam z Triadą. Był to wygrany wyjazd :) więc za nic nie
        płaciłam, jedynie za "własne przyjemności". A hotel był najlepszy
        jaki został mi zaproponowany do wyboru, więc dlatego go wybrałam.
        Hotel jest ogromny to i ludzi pełno. Większość czasu spędzałam w
        ciągu dnia po za hotelem, a na plaży nie potrzebowałam leżaka i
        parasola, ponieważ dużo pływam. Ogólna tendencja turystów opierała
        się na przebywaniu rano na plaży, a po południu na basenie. Więc
        można sobie trochę ponurkować rano w basenie :)
        Z filtrem to różnie. Jestem uczulona na wszystkie UV, włącznie UVC -
        żartuję ;) Muszę unikać słońca, ale i tak spaliłam się okropnie. Ja
        używam najwyższych z możliwych (50), ale i tak to nic nie daje.
        Jak masz jakieś pytania, to chętnie odpowiem. Tylko błagam nie pytaj
        się ile pieniążków ze sobą zabrać ;)
        Pozdrawiam

        PS. Większość czasu spędzam na takich wyjazdach
        wyprawy.net/index.php
        więc mogę mieć wypaczone wyczucie w kwestiach standardów hotelowych.
        Dla mnie jak są cztery stabilne ściany i dach to jest luksus ;)
        • Gość: Ania Re: wróciłam z Sousse z Tour Khalef IP: *.md4.pl 23.05.09, 22:26
          Dziękuję za informacje:) Mam jeszcze kilka pytań. Ponieważ pierwszy raz jadę do
          Tunezji, nie mam pojęcia czy są tam jakieś komary? Lub ewentualnie inne insekty?
          Czy w Tour Khalefie uda mi się dogadać po niemiecku, bo mój angielski to do
          najlepszych nie należy:(
          Na podstawie tego co czytałam na forach, wiem, że aby zmienić pokój należy się
          napiwek. Ile Ciebie to mniej więcej kosztowało?
          Jak z obsługą? Miła czy raczej nie? Sejf jest w recepcji czy są także w
          pokojach? Słyszałaś coś o kradzieżach czy raczej się nie zdarzają?
          Co poleciłabyś do zobaczenia? I jak to jest z sukami? Bo nie mogę doczytać, czy
          są codziennie czy tylko w niedzielę? W jakiś określonych godzinach?
          I chyba ostatnie pytanie, przynajmniej na razie;p na co warto uważać...?
          Pozdrawiam
          • Gość: F. Re: wróciłam z Sousse z Tour Khalef IP: *.aster.pl 23.05.09, 23:11
            Niestety trzeba zapłacić za zmianę pokoju. Ja płaciłam za dwie osoby
            20 EUR, ale nie targowałam się, chciałam szybko zmienić pokój i cena
            nie była dla mnie taka istotna ;) Dogadać się można po ang i fran,
            ale myślę, że po niem ewentualnie po pol też da radę. W końcu Rosjan
            pełno ;)
            Obsługa ok. Codziennie bonjour salut.Oczywiście
            bakszysze za sprzątanie, według uznania. Ale jest czysto. Miałam
            nawet osobny stolik na obiedzie, bo często przychodziłam po czasie.
            Ale jak się ładnie poprosi to nie robią problemu ;) Żal mi było
            kelnerów jak patrzyli na to "bydło" w restauracji przy posiłkach :)
            Sejfy niestety są przy recepcji. Płaci się kaucję ileś dinarów,
            chyba 50, jeśli dobrze pamiętam. Ja tam trzymałam wszystko.
            Dokumenty, pieniądze i nic mi nie zginęło. O kradzieżach w pokojach
            nic nie słyszałam i mi też nic nie zginęło. Przed dłuższym wyjściem
            chowałam wszystkie rzeczy do walizki, tak aby nic nie zostawiać na
            wierzku i żeby nie kusiło :)
            Komarów i innych insektów na terenie hotelu nie widziałam.
            Wymiany pieniędzy możesz dokonać na recepcji.
            Suków nie odwiedzałam. Unikam tego typu miejsc, po prostu nie lubię.
            Z hotelu jest blisko do centrum. Polecam przejście plażą. Jest
            przyjemniej i mniej zaczepiania. W centrum masz informację
            turystyczną jak byś chciała coś zobaczyć. Do tego "centra handlowe",
            bo koło hotelu tego jest niewiele. Przy samym hotelu jest sklem z
            żywnością i innymi perdołami. Po drugiej stronie ulicy też coś jest,
            ale tam już same pierdoły ;) Oczywiście nienastawiaj się na ogromne
            galerie handlowe o czterech kondygnacjach, ale wybór np. słodyczy
            jest większy w centrum Susse :)Oprócz centrum Susse możesz wybrać
            się gdzieś sama po za miasto. Postój taksówek masz przed samą bramą
            hotelu. Albo pojechać na wycieczki fakultatywne ze swoim biurem
            podróży lub z miejscowym. Może Sahara, jeśli chcesz pobyć w terenie,
            albo Tunis jak wolisz spędzać czas w mieście :)
            Uważać trzeba na Tunezyjczyków ... ;)
            Na terenie hotelu, przy basenie i na plaży można kupić coś do
            jedzenia i picia jak komuś jeszcze mało ;) Jest jeszcze przy basanie
            sklep z pierdołami.
            Co tam jeszcze? Aha są po za hotelem, niedaleko "kiosk", gdyby ktoś
            chciał papierosy kupić i restauracje. Niestety nie korzystałam.

            Ale plaża jest ładna przy tym hotelu. Można po niej "włóczyć się"
            godzinami. Szczególnie wieczorami jest przyjemnie :)
            • Gość: Ania Re: wróciłam z Sousse z Tour Khalef IP: *.md4.pl 23.05.09, 23:50
              :) Dziękuję za wyczerpujące odpowiedzi:) Napisz mi proszę jakie były temperatury
              w październiku? Rozumiem, że w pokojach nie ma czajników elektrycznych, lodówek,
              i suszarek do włosów? Nie orientujesz się jakie kanały telewizyjne w ofercie
              Tour Khalef? Bo niewiem czy jest sens płacić kaucję za pilota;p A wieczorem
              przed snem fajnie byłoby coś obejrzeć;p
              Pamiętasz może, w którym skrzydle był remont?
              Zdarzyły się w czasie Twojego pobytu opady deszczu? Jest po nich zimno tak jak w
              Polsce czy temperatura stoi w miejscu? Trwają długo czy krótko? Obserwuję
              prognozy pogody na przyszły tydzień i zapowiadają opady:( I niewiem czy zabrać
              same letnie rzeczy, czy cieplejsze też się przydadzą;p
              • Gość: Ania Re: wróciłam z Sousse z Tour Khalef IP: *.md4.pl 24.05.09, 00:25
                Odnośnie opadów to już pisałaś, że zdarzyło się raz;p Przepraszam:)
                • midollo Re: wróciłam z Sousse z Tour Khalef 24.05.09, 10:24
                  To ja pisałam, że raz padał deszczyk a wróciłam stamtąd w zeszłym tygodniu...
                  jak patrze na temperatury to już jest cieplej, znajomi, którzy byli na 2
                  tygodnie i wrócili przedwczoraj pisali, że ostatnie dwa wieczory imprezy
                  odbywały się na tarasie, a nie w holu, więc temperatury musiały skoczyc do góry.
                  Odnosnie Twoich pytań to remon jakis jest ale w budynku obok, w Tour Khalef nic
                  się nie dzieje, więc nie przejmuj się zbytnio hałasem, bo go nie ma.
                  Okolice hotelu są śliczne, inne hotele nie mają takiego ogrodu, przynajmniej nie
                  zaobserwowałam...
                  Ja mieszkałam na minus 2 i było zimno i wilgotno, ale znajomi u góry tez mówili,
                  że była wilgoć, taki klimat... Ale najlepiej na dzien dobry dać 5 euro i
                  poprosic o pokój na wysokim pietrze.
                  Zmiana pokoju kosztowała znajomych 50 euro :(
                  Animacja bardzo przyjemna, chłopaki sympatyczni, zabawiają gości jak należy. Do
                  obiadu na plaży aerobik i inne gry, po obiedzie przy basenie i w basenie a
                  wieczorem w holu i tak az do północy a potem można sie przenieść razem z
                  animatorami do pobliskiej dyskoteki Saloon, goraco polecam!!!
                  Klima działa, ale nie było potrzeby jej uzywać brrrr
                  BP Exim, świetny rezydent, wszystko w porządku.
                  Leżaków i parasoli jest dużo, my przychodziliśmy na plaże ok 10 i pan od leżaków
                  nam je przynosił, miło dać mu wtedy ze 2 dinary.
                  Jedzenie pyszne, ja tam jadłam wszystko, od fast foodów po lokalne przysmaki rybne.
                  Używałam filtru 30 i ładnie się opaliłam a nie spaliłam.
                  • Gość: Ania Re: wróciłam z Sousse z Tour Khalef IP: *.md4.pl 24.05.09, 22:40
                    Dziękuję bardzo za wszystkie wskazówki i odpowiedzi:) Chwilowo nie mam więcej pytań;p ale jeśli przyjdzie mi coś jeszcze do głowy to napisze;p w końcu kilka dni mi jeszcze do wyjazdu zostało:)
                    Tak z ciekawości jak ma się sprawa z cateringiem z samolocie? Jest bezpłatny czy płatny?
                    • Gość: Ania Re: wróciłam z Sousse z Tour Khalef IP: *.md4.pl 25.05.09, 09:28
                      Napisz mi proszę jeszcze jak było w maju z temperaturą wody w basenie i morzu;p Dało się już kąpać czy raczej nie?
                      Było w tym hotelu trochę naszych rodaków czy raczej nie? Bo jakoś mam wrażenie ze hotel mało popularny jest...
                      • midollo Re: wróciłam z Sousse z Tour Khalef 25.05.09, 18:40
                        lot krotki, cateringu bezplatnego nie ma, mozna kupic cole, chipsy, batona na
                        pokladzie ale drogie wszystko
                        w morzu kapałam sie raz a do zmarźluchów nie należę, ale woda zimna
                    • gumowy32 Re: wróciłam z Sousse z Tour Khalef 01.09.09, 16:58
                      witaj czy to prawda ze tour khalef jest połączony z hotelem
                      marhaba/marhaba club i ze mozna korzystać z infrastruktury(głównie
                      baseny) tych hoteli???
              • Gość: F. Re: wróciłam z Sousse z Tour Khalef IP: *.aster.pl 24.05.09, 14:04
                W październiku było ciepło. Jedynie nad ranem i wieczorami już
                chłodniej, więc przyda się polarek (cieniutki - dwójeczka) lub bluza
                oraz dłuższe spodnie. Ale jest przyjemniej, bo ja nie przepadam za
                upałami :) Ja zazwyczas biorę ze sobą coś cieplejszego, nawet jak
                zapowiadają 40 stop. upały, tak z przyzwyczajenia ;) W czasie mojego
                pobytu nie padało i nie orientuję się jak tam jest z opadami. Czy
                się utrzymają i jaka jest temperatura i wilgotność powietrza. W
                pokojach nie ma czajników elektrycznych, lodówek i suszarek do
                włosów. Nie korzystałam z TV. A w pokoju w ogóle był telewizor,
                jakoś nie zauważyłam? Ja prawie w domu jej nie oglądam, a do tego
                pewnie nie wiele bym zrozumiała po arabsku, więc nie ma sensu. A
                wieczorami byłam tak padnięta, że jedyne o czym marzyłam to "oddać
                się w ramiona Orfeusza" ;)
                Remont był w prawym skrzydle, ale z tego co piszą to już go
                zakończyli. W tej wyromontowanej części pokoje miały lepszy
                standard. Po prostu były odnowione. Ale dla mnie nie miało to
                znaczenia :)
                • Gość: ery Re: wróciłam z Sousse z Tour Khalef IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.09, 18:58
                  A czy w hotelu tour khalef jest sejf w pokojach czy w recepcji?
                  Jesli w recepcji, to jak on dokładnie działa? to
                  znaczy dostajesz kluczyk od sejfiku, czy może dajesz cenne rzeczy w łapy araba i
                  on ci mowi że ci przechowa? bede wdzieczna za pomoc :)
                  • Gość: F. Re: wróciłam z Sousse z Tour Khalef IP: *.aster.pl 31.05.09, 20:28
                    Jak już wcześniej pisałam sejfy są koło recepcji w osobnym
                    pomieszczeniu. Z jednej, dobrej, strony masz do niego dostęp o
                    każdej porze dnia, z drugiej, złej, wszyscy mają taki do niego
                    dostęp. Pomieszczenie jest niewielkie, a po obu ścianach znajdują
                    się kasetki z numerami ;) Korzystanie z sejfu jest bardzo proste. Po
                    pierwsze trzeba otrzymać kluczyk w recepcji u bardzo miłego Pana i
                    oczywiście uiścić kaucję, tak jak wcześniej pisałam. Następnie Pan
                    Ci powie gdzie są sejfy, dokładnie to znajdują się one po prawej
                    stronie od recepcji! Następnie zabieramy kluczyk i pokwitowanie od
                    Pana, rzucamy uśmiech i życzymy miłego dnia, a następnie, jeśli taka
                    potrzeba, udajemy się do pomieszczenia z sejfami ;) Kasetki są
                    wąskie, podwójne ma się romumieć. Rzeczy najlepiej trzymać w
                    reklamówce, aby łatwo było je wyciągać. Niestety z większym
                    aparatem, lub innym sprzętem, może być problem, lepiej będzie przy
                    krótkich pobytach poza pokojem, schować go w walizkę, walizkę
                    zamknąć i trzymać w szafie. Zresztą w pokoju są różnego rodzaju
                    szafy i szafki z szufladami, więc będzie można gdzieś tego typu
                    rzeczy przechowywać. Przy odjeździe pobieramy wszystkie rzeczy z
                    sejfu udajemy się do miłego Pana z recepcji, oddajemy kluczyk i
                    pokwitowanie uiszczenia kaucji za korzystanie z sejfu, Pan zwraca
                    nam całą sumę, a my uśmiechamu się, dziękuje i życzymy dobrego dnia,
                    ewentualnie żegnamy się i oczywiście obiecujemy, że jeszcze nie raz
                    odwiedzimy ten hotel ;)
                    Oczywiście w każdym dogodnym dla Ciebie momencie możesz zaglądać do
                    pomieszczenia z sejfami, aby monitorować stan swojej skrytki.
                    Oczywiście bez przesady ;) Polecam raz dziennie, jeśli to możliwe!
                    Ważne, drzwi wejściowe do sejfu są otwarte dla wszystkich, ponieważ
                    nie ma do nich osobnego klucza, niestety. Jeśli chodzi o mnie to
                    trzymałam w sejfie dokumenty, czyli paszport, karty itp. oraz
                    peniądze i nic mi nie zgineło :)
    • gumowy32 Re: wróciłam z Sousse z Tour Khalef 01.09.09, 17:01
      witam!
      czy to prawda ze tour khalef jest połaczony kompleksem z hotelem
      marhaba/marhaba club i że mozna korzystać basenów tych hoteli?
      pozdrawiam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka