easz
21.12.09, 20:55
Trochę okołokobiecej statystyki -
Według Adama Sandauera, prezesa Stowarzyszenia Primum Non Nocere,
w Polsce co roku lekarze mylą się ok. 30 tysięcy razy. Jednakże sądy
zajmują się tylko co dziesiątym przypadkiem.
37 procent skarg związanych jest z ciążą i porodem, 24 procent
dotyczy zakażeń wewnątrzszpitalnych, 9 procent nie udzielenia pomocy
i błędnej diagnozy, 8 procent uszkodzenia nerwów krtaniowych
wstecznych przy operacji tarczycy, a 5 procent pozostawienie
przedmiotu w ciele pacjenta.
Ale zdaniem Adama Sandauera wielu poszkodowanych pacjentów w obawie
przed ciągnącym się w nieskończoność procesem wybiera właśnie drogę
ugody. Według niego przepisy obowiązujące w naszym kraju są
przestarzałe – uchwalone zostały w 1972 roku.
www.rynekzdrowia.pl/Prawo/Co-roku-30-tysiecy-bledow-w-sztuce-lekarskiej,14024,2.html
Nie ośmielę się wyciągać wniosków. W każdym razie proporcje jakie są
każdy widzi. Ponieważ mowa jest też o operacjach wysokiego ryzyka,
laików może dziwić obecność ciąż i porodów w tak doborowym
towarzystwie, no i ich liczba.