Dodaj do ulubionych

Droga redakcjo!

12.01.10, 18:48

Ośmielona listem Czytelniczki Przerażona Agnieszka ("Moja córka bawi
się samochodzikiem") zwracam się ze swoim zmartwieniem.
Lękam się o swoją córeczkę; do tej pory było to grzeczne dziewczę,
ułożone, posłuszne i pełne słodyczy, ale po pójściu do szkoły
zmieniło się jej zachowanie, jakby Szatan w nią wstąpił. Zgubny
wpływ początkowo uwidocznił się w pysze, z jaką nieszczęsne dziecko
chwaliło się postępami w pisaniu i czytaniu, potem było coraz
gorzej, pyszniła się jakoby wielkimi osiągnięciami w rachunkach. Na
nic zdało się klęczenie na grochu, do tych niecnych zmyśleń dodała
jeszcze nowe - rzekomo przewyższa umiejętnościami chłopców z klasy!
Mycie buzi szarym mydłem i wezwanie do opamiętania nie pomaga, na
Spowiedź Świętą jest za mała, a ja, nieszczęsna matka próbuję
wszystkiego aby dziecię moje nie weszło na drogę do zguby, ale
daremnie. Wczoraj córka poprosiła o pozwolenie na naukę gry w szachy.
Jestem świadoma złych wpływów szkoły która wyrzekła się Boga i
Godności, ale próbuję walczyć ze złem, by dziecko uchronić przed
upadkiem. Łagodna perswazja, która pozwoli jej uświadomić sobie, że
kobieta nie potrafi myśleć logicznie też nie odniosła
skutku.Starałam sie wytłumaczyć jej też,że gdy będzie naśladować
te

oszalałe

z nienawiścido mężczyzn
kobiety
nigdy nie
znajdzie męża
, gdyż żaden mężczyzna nie ścierpi u swego boku
takiej okropnej istoty.Perswadowałam, że w naszej rodzinie żadna
panna nie potrafiła liczyć do dziesięciu a wszystkie były
szanowanymi Matronami, Żonami i Matkami, jednakże to tylko jak
grochem o ścianę. Redakcjo Kącika Dla Czcigodnych Niewiast, błagam,
ratuj!
Obserwuj wątek
    • easz Córko - 12.01.10, 19:44

      - muszę Cię zmartwić - i tak będzie kiedyś używała tamponów. Twoje
      zamartwianie się nic nie da. To już nie te czasy. Teraz feministki rulez -
      dostałem cynk od niejakiego T. M. A więc do przodu - baw się i korzystaj z
      chwili, bo szkoda życia. Pochwa!

      PS. Fajny zestaw niewiast i cnót, córko;)

      Wątek z głównej jest zajeb., a to mówiłem ja, leklerk;)
    • maitresse.d.un.francais Lesbianizm polega na 12.01.10, 20:10
      osiągnięciach w pisaniu, czytaniu i matematyce?

      Czyżbym miała niewłaściwe informacje?
    • gotlama Re: Droga redakcjo! 12.01.10, 20:15
      Kocia, nie dramatyzuj i nie piętnuj , bidula się już i tak naczytała od innych
      mam na tamtym forum. ;)
      • kocia_noga Re: Droga redakcjo! 13.01.10, 20:37
        gotlama napisała:

        > Kocia, nie dramatyzuj i nie piętnuj , bidula się już i tak
        naczytała od innych
        > mam na tamtym forum. ;)

        Bo to normalne forum jest, do nas zaglądają osoby dość specyficzne i
        do tego piłam - tak jakbyśmy były nawiedzane systematycznie przez
        Korwina i PÓŁtawską pełnych nadziei że uda się im wykazać że to co
        do nas czują ma uzasadnienie.
    • gotlama Re: Droga redakcjo! 12.01.10, 20:17
      Tadziu - przecież ta dzieweczka nie dobiera się do laleczek - o co ci chodzi?

    • berta-live Re: Droga redakcjo! 12.01.10, 20:24
      A mnie się w tamtym wątku najbardziej podoba stereotypowe podejście forumowiczek
      do problemu. Jak dziecię się bawi po chłopięcemu, to mądre, zdolne,
      inteligentne, zaradne życiowo i wyrośnie na ludzi. I na pewno zostanie co
      najmniej inżynierem. A jak się bawi po dziewczęcemu to głupie i wyrośnie na
      nieudacznika życiowego. I w ogóle to wszyscy wolą, żeby ich córki były bardziej
      chłopięce niż dziewczęce, bo z taką małą idiotką co to lalki, herbatki i
      histeria zamiast w ryj, to nikt by nie wytrzymał.
      • gotlama Re: Droga redakcjo! 12.01.10, 20:54
        Prawda jest taka, że dobry inżynier bez względu na płeć na masło i nie tylko
        masło do chleba zarobi.
        Niby "proszone herbatki" też można przekształcić np w organizowanie przyjęć ;)
        Niemniej pani lamentująca, że córka woli jeździć autkiem zamiast nalewać
        wyimaginowaną herbatkę - chyba nie go końca jest pociumana.
        Łatwiej jest nauczyć się parzenia herbaty w "obrządku japońskim" i ostatniej
        mody ślubnej niż przyswoić sobie w ciągu pół roku wiedzę techniczną nt.
        analizy widmowej startując z poziomu matematyki w ostatniej klasie gimnazjum.
        Czyli lepiej z punktu być umysłem "mat-fiz" z wykształceniem technicznym i mieć
        "humanistyczne" hobby niż odwrotnie.
        • berta-live Re: Droga redakcjo! 12.01.10, 21:39
          Ale z tego wychodzi, że stereotypowe kobiece czynności są proste i każdy kretyn
          jest w stanie się tego nauczyć. Czyli, że są czymś gorszym a osoby je wykonujące
          są gorsze.
          • pazdzioszek2010 Re: Droga redakcjo! 12.01.10, 21:54
            > Ale z tego wychodzi, że stereotypowe kobiece czynności są proste i każdy kretyn
            > jest w stanie się tego nauczyć

            Nie każdy. Ja jestem jednym, a nie potrafię. Inna sprawa, że stereotypowe
            męskie czynności też mi nie wychodzą za dobrze. :( Rada dla mnie? Tnij
            wzdłuż, w poprzek zbyt łatwo odratować.
          • gotlama Re: Droga redakcjo! 12.01.10, 22:11
            To nie tak jak piszesz, bo np. nauczenie się parzenia i podawania herbaty
            zgodnie ze zwyczajami obowiązującymi w kilkudziesięciu kulturach zajmie tyle
            samo czasu co przygotowanie matematyczne do rozwiązywania równań całkowych czy
            np.rachunku wariacyjnego. Problem w tym że dopóki nie posiądzie się wiedzy z
            zakresu np. badania zbieżności ciągów to nie ma co startować do liczenia
            pochodnych. Dopóki nie nauczy się liczenia pochodnych to... itd. itd.
            Wiedza humanistyczna też wymaga pewnej hierarchii w jej gromadzeniu, niemniej
            nie jest to aż tak rygorystyczne jak w przypadku nauk ścisłych i części tzw.
            przyrodniczych.
            Nie ma większego znaczenia czy wcześniej pozna się, jak sporządzać herbatę w
            Rosji, czy czego dodawać do herbaty po tybetańsku.
            Łatwiej nadrobić zaległości w edukacji.
          • mini-menstruacja Pitolenie o wstążkach 20.01.10, 18:15
            Te czynności ni są gorsze DLATEGO, że wykonują je kobiety.
            To kobiety wybierają nagminnie gorsze czynności.

            Nie tylko stereotypowo.
            Rozejrzyj się.

            A mężczyźni wybierają "lepsze". Głównie mogą sobie na to pozwolić bo kobiety
            wykonują za nich te "gorsze".

            Bo pitolenie o wstążkach JEST prostą czynnością, którą każdy kretyn umie
            wykonać, a zaprojektowanie statku jest trudną.
            I już.
      • easz Re: Droga redakcjo! 12.01.10, 21:01

        berta-live napisała:

        > I w ogóle to wszyscy wolą, żeby ich córki były bardziej chłopięce
        niż dziewczęce, bo z taką małą idiotką co to lalki, herbatki i
        histeria zamiast w ryj, to nikt by nie wytrzymał.

        To teraz trzeba by założyć wątek o synku jakim i zobaczyć jakie będą
        reakcje. Bo tak, to może być, że te matki chcą dziewczynek
        skręconych na chłopięcą stronę mocy deczko, a chłopców na
        dziewczeńską, żeby każdy miał po trochu tego i owego,
        stereotypowego, bo tak się może łatwiej dzisiaj (w ogóle?) żyje -
        daje sobie radę w każdej sytuacji. Zakładając, oczywiście.
        W każdym razie wśród takich sobie podobnych, już nie stereotypowo w
        większości wychowanych, to pewno się żyje łatwiej takim dzieciom i
        dalej dorosłym.

        A zabawne jest to, że tam NORMALNE kobiety gadają z doświadczenia
        to, co feministki na ff mówiły i linkowały wielokrotnie a głosem
        wołającego na puszczy - o obecności i negatywnym wpływie stereotypów
        płciowych w wychowywaniu dzieci, w domach, w przedszkolach, o
        doborze zabawek pod płeć, choć dzieci mają te wybory w nosie itd. :)
        • berta-live Re: Droga redakcjo! 12.01.10, 21:37
          Kiedyś założyłam wątek o synu w różowej sukience i on nawet na głównej
          wylądował. I ci, którzy do tego poważnie podeszli to raczej z troską w stylu
          biedne dziecko, ale trzeba to zaakceptować. Nikt nie napisał, że sam chodził w
          sukience, bawił się lalkami i wyrósł na porządnego człowieka. Ani, że jego czy
          jej syn też tak ma i to jest fajne.
          • easz Re: Droga redakcjo! 12.01.10, 21:46
            berta-live napisała:

            > Kiedyś założyłam wątek o synu w różowej sukience i on nawet na
            głównej wylądował. I ci, którzy do tego poważnie podeszli to raczej
            z troską w stylu biedne dziecko, ale

            A to plus to, byłoby dowodem na to, że jednak co dziewczyńskie i
            babskie jest wciąż niedoceniane, uważane za gorsze, pogardzane. Albo
            że tak niewiele może, niewiele znaczy:(

            Czy mogłabyś może zalinkować? poczytałabym.
            • berta-live Re: Droga redakcjo! 12.01.10, 21:54
              forum.gazeta.pl/forum/w,212,85304911,85304911,Syn_w_rozowej_sukience_.html
            • mini-menstruacja Co babskie jest, co męskie, a co gorsze... 21.01.10, 11:17
              Jak Ty nic nie rozumiesz i nie rozumiesz... ;)

              To nie jest tak, ze to co dziewczyńskie i babskie jest gorsze i niedoceniane. To
              kobiety ( nie wiedzieć czemu ) same wybierają to co gorsze i mniej doceniane.

              Bo jak się dobrze rozejrzysz to zawód : sekretarki, asystentki, domowej służącej
              jest właśnie dziewczyński i babski !!! (NIESTETY)

              A jest to rola niezaprzeczalnie gorsza i mniej doceniana niż stanowisko lidera i
              innej osoby podejmującej niezależne decyzje.
              Asystentka musi zgłębić nieporównywalnie mniejszą wiedzę niż człowiek, któremu
              asystuje. Ponosi mniejszą odpowiedzialność, wymaga to od niej mniej odwagi.
              Ponadto godzi się na role osoby, której można narzucać co ma robić.

              Domowa służąca ( rola tradycyjnej żony ) z kolei nie zarabia swoją ciężką praca
              ani grosza. Tym samym dobrowolnie rezygnuje z możliwości decydowania ( pieniądz
              = władza ) i niezależności.
              Godzi się, więc, na rolę osoby zależnej.

              Daleko mi do tego, żeby tym gardzić ( ciężki to fach )
              Jednak cudownymi gospodyniami domowymi potrafią być dziewczyny,
              które z trudem skończyły 8 klas podstawówki. Ja też mogłabym być świetną
              gosposią domową. Ale moja koleżanka "po podstawówce" nie zaprojektuje układu
              scalonego ani nie napisze programu komputerowego...
    • pazdzioszek2010 Re: Droga redakcjo! 12.01.10, 20:25
      Dobre. :D Nie myślałaś kiedy, żeby zająć się zawodowo generowaniem rozpaczliwych listów do redakcyj? Zdaje się, że większe gazety zatrudniają ludzi od tego.

      A jak córeczka wyrośnie na kogoś pokroju Barbary Stanosz, to pozdrów ją ode mnie - przyda się wreszcie trochę logiki i racjonalizmu w kraju, w którym połowa katolików wierzy w reinkarnację, a druga w nic. ;)
    • black-emissary Re: Droga redakcjo! 12.01.10, 20:47
      I co chodzi?
      • black-emissary <poprawka> 12.01.10, 20:47
        O co chodzi?
        • kocia_noga konserwa 13.01.10, 09:12

          ja tylko sobie myślę, że dzieci konserwy mają przesrane, a i sama
          puszka z nieświeżym mięsem też, czy to Półtawska, blue czy inny
          tad9.Dzieci od urodzenia w drewnianej formie, rodzice walczący z
          realem dobijającym się do wieczka...
          Szkoda, że usunięto post tada, przypomnę - pisał, że są rodzice co
          nie chcą dziecka-lesbijki.Cóż więc mają robić, Droga Redakcjo?
          Jak zamknąć dziecko w skrzyni bez okien w której się samemu tkwi?
          • kocia_noga Re: konserwa 13.01.10, 09:15
            Acha. U tada zainteresowania inne niż 'kobiece', cokolwiek to
            znaczy, są tożsame z piętnującym lesbiaństwem, co z resztą nie
            zmienia istoty sprawy.Odstępstwo od urojonej sztancy już na tym
            poziomie budzi wrogość. Biedne dzieciaki...
          • johnny-kalesony Re: konserwa 21.01.10, 08:03
            kocia_noga napisała:

            >
            > ja tylko sobie myślę, że dzieci konserwy mają przesrane, a i sama
            > puszka z nieświeżym mięsem też,

            No właśnie ... Taka Japonia, panie, to już pewnie robi bokami ...



            Pozdrawiam
            Keep Rockin'
          • vargtimmen ad moderacja 21.01.10, 10:39
            kocia_noga napisała:

            >
            > ja tylko sobie myślę, że dzieci konserwy mają przesrane, a i sama
            > puszka z nieświeżym mięsem też, czy to Półtawska, blue czy inny
            > tad9.
            Dzieci od urodzenia w drewnianej formie, rodzice walczący z
            > realem dobijającym się do wieczka...
            > Szkoda, że usunięto post tada, przypomnę - pisał, że są rodzice co
            > nie chcą dziecka-lesbijki.Cóż więc mają robić, Droga Redakcjo?
            > Jak zamknąć dziecko w skrzyni bez okien w której się samemu tkwi?


            Konstatuję bez zdziwienia: atak personalny i to z tych mocno niefajnych, wobec
            dwojga forumowiczów zostaje, prośba o zaniechanie takich ataków zostaje
            przez moderację wykasowana. Na forum redakcyjnym GW.

            To nie jest pierwszy przypadek tak fatalnej moderacji tego forum
            redakcyjnego
            forum o feminizmie. O ile nie dziwi mnie wcale asymetria
            sympatii moderacji, to tak skandalicznej asymetrii cenzorskiej jeszcze nie
            widziałem na żadnym forum redakcyjnym.

            Może moderacja winna zostać przeszkolona?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka