co 3 kobieta bita

05.03.04, 14:28
wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?wid=4985143
tzn. ze albo moja zona, albo siostra, albo mama jest bita. musze porozmawiac
z ojcem i ze szwagrem
    • Gość: tad Re: co 3 kobieta bita IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 05.03.04, 14:44
      Sagan, Ewok, Barbinator! Przyznać się, która z Was trzech jest tą bitą?
    • Gość: w_b Re: co 3 kobieta bita IP: *.dwi.uw.edu.pl / *.dwi.uw.edu.pl 05.03.04, 15:55
      i porozmawiaj tez z zona czy sobie nie dorabia na boku. tyle kobiet chcetnych
      do pracy w sex biznesie, ze kto wie, kto wie, czy ona tez nie podjela tej
      decyzji.
      • nierealna Re: co 3 kobieta bita 05.03.04, 16:53
        > tyle kobiet chcetnych
        > do pracy w sex biznesie

        A jeszcze wiecej chetnych klientow...
    • Gość: barbinator Re: co 3 kobieta bita IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 05.03.04, 17:53
      > tzn. ze albo moja zona, albo siostra, albo mama jest bita. musze porozmawiac
      > z ojcem i ze szwagrem


      Nie, to oznacza tylko tyle, ze są w Polsce takie rodziny w których bita jest
      matka, była bita jej matka i będą bite jej córki albo synowe - a to samo dzieje
      się u ich sąsiadów.
      Istnieją też inne środowiska, na pewno tu na forum liczniejsze w których bicie
      kobiet jest czymś absolutnie niedopuszczalnym.
      Ja mam to szczęście, że żyję w takim środowisku - i jak rozumiem twoja żona,
      matka i siostra także.
      Jednak dowcipkowanie na ten temat uważam za raczej niesmaczne, choć nie
      twierdzę oczywiście że jako załozyciel wątka odpowiadasz za zły gust swoich
      gości.

      Pozdr. B.
      • tad9 Re: co 3 kobieta bita 07.03.04, 21:27
        Gość portalu: barbinator napisał(a):


        > Jednak dowcipkowanie na ten temat uważam za raczej niesmaczne, choć nie
        > twierdzę oczywiście że jako załozyciel wątka odpowiadasz za zły gust swoich
        > gości.

        Bo oczywiście miłe jest wyłącznie dowcipkowanie "prowolnoaborcyjne". Nie ma to
        jak dobry gust!


        > Pozdr.
    • niedzwiedziczka Re: co 3 kobieta bita 05.03.04, 19:30
      Elwin, moja mama była bita, dopóty dopóki nie byliśmy na tyle duzi, żeby ją
      obronić przed ojcem. A my, dzieci, byliśmy bici, dopóki mama nas nie wysłała na
      policję, ze zgłoszeniem, że tata nas bije (jej zgłoszenia były ignorowane, bo "w
      sprawy rodzinne się nie mieszamy"). Dalej uważasz, że to śmieszne?
      • Gość: bezdenny Re: co 3 kobieta bita IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.04, 19:55
        Nie ma wątpliwości, że wiele kobiet pada ofiarą przemocy. Sęk w tym, że takie
        raporty jak ten AMI jest żałosnych, infantylnych i bezsensownych. Wydaje się
        mnóstwo pieniędzy na takie bzdety zamiast zrobić coś pożytecznego.
        Autorzy piszą, że 1/3 kobiet w ciągu swego życia padła ofiarą przemocy, albo
        naruszono ich prawa. (Nie odnoszę się do gwałtów, to jest inna historia). Otóż
        nie mam żadnych badań ale mam całkowitą pewność, że 100% mężczyzn w ciągu
        swojego życia padło ofiarą przemocy, albo naruszono ich prawa. (Wyjątkiem jest
        może sułtan Brunei, albo Kim Dzong Il z Korei - a i to nie wiem czy nie dostali
        kiedyś w łeb). Więc nie ma kompletnie sensu robić badań na temat tego, czy
        jakieś kobiety były ofiarą przemocy. Wiadomo, że były. Dziwi mnie nawet, że tak
        mało. Albo co to za odkrycie, że w czasie II wojny zgwałcono miliony kobiet. Do
        jakich wniosków ma to prowadzić. Żeby w trakcie następnej wojny światowej nie
        gwałcono? Gotów jestem się założyć, że jak wybuchnie III wojna światowa to
        sprawa gwałtu będzie naszym najmniejszym zmartwieniem.
        To wszytko bzdety. Podobnie jak kampania przeciwko przemocy w rodzinie.
        Problemem nie jest przemoc w rodzinie, ale przemoc w ogóle.
        Pozdrawiam
        Ps
        Jeśli Panie znajdziecie chociaż jednego mężczyznę, który w ciągu swego życia
        nie padł ofiarą przemocy, albo nie naruszono jego praw, to deklaruję, że wyślę
        czek ze stosowną sumą na wskazaną przez Was organizację walczącą o tzw. prawa
        kobiet.
        • agrafek Re: co 3 kobieta bita 05.03.04, 20:51
          Gość portalu: bezdenny napisał(a):

          > Nie ma wątpliwości, że wiele kobiet pada ofiarą przemocy. Sęk w tym, że takie
          > raporty jak ten AMI jest żałosnych, infantylnych i bezsensownych. Wydaje się
          > mnóstwo pieniędzy na takie bzdety zamiast zrobić coś pożytecznego.
          > Autorzy piszą, że 1/3 kobiet w ciągu swego życia padła ofiarą przemocy, albo
          > naruszono ich prawa. (Nie odnoszę się do gwałtów, to jest inna historia).
          Otóż
          > nie mam żadnych badań ale mam całkowitą pewność, że 100% mężczyzn w ciągu
          > swojego życia padło ofiarą przemocy, albo naruszono ich prawa. (Wyjątkiem
          jest
          > może sułtan Brunei, albo Kim Dzong Il z Korei - a i to nie wiem czy nie
          dostali
          >
          > kiedyś w łeb). Więc nie ma kompletnie sensu robić badań na temat tego, czy
          > jakieś kobiety były ofiarą przemocy. Wiadomo, że były. Dziwi mnie nawet, że
          tak
          >
          > mało. Albo co to za odkrycie, że w czasie II wojny zgwałcono miliony kobiet.
          Do
          >
          > jakich wniosków ma to prowadzić. Żeby w trakcie następnej wojny światowej nie
          > gwałcono? Gotów jestem się założyć, że jak wybuchnie III wojna światowa to
          > sprawa gwałtu będzie naszym najmniejszym zmartwieniem.
          > To wszytko bzdety. Podobnie jak kampania przeciwko przemocy w rodzinie.
          > Problemem nie jest przemoc w rodzinie, ale przemoc w ogóle.
          > Pozdrawiam
          > Ps
          > Jeśli Panie znajdziecie chociaż jednego mężczyznę, który w ciągu swego życia
          > nie padł ofiarą przemocy, albo nie naruszono jego praw, to deklaruję, że
          wyślę
          > czek ze stosowną sumą na wskazaną przez Was organizację walczącą o tzw. prawa
          > kobiet.
          Twoje podejście tematu uważam - wybacz - za nieporozumienie. Istnieje ogromna
          różnica pomiędzy np. napaścią na ulicy a przemocą domową. Kobieta (mężczyzna
          zresztą też) wchodząc do domu ma prawo oczekiwać - co najmniej - poczucia
          bezpieczeństwa. W ciemnym zaułku może pobić Cię jakiś drab i - to prawda - jest
          to rzecz okropna. Ale trudno to porównać z sytuacją gdy bije Cię ktoś -
          przynajmniej teoretycznie - najbliższy. Cóż to za zestawienie - dom=ulica?
          pozdrawiam.
          • nadszyszkownik.kilkujadek To nie Bezdenny, to AI... 05.03.04, 21:13
            ... ładuje wszystko do jednego wora. Albo może autorzy notatki. Cytuję:

            "Co trzecia kobieta w ciągu swojego życia zostaje pobita, zgwałcona lub pada
            ofiarą naruszeń praw człowieka [...]
            Statystyki dotyczące przemocy wobec kobiet wskazują na prawdziwą katastrofę,
            jeśli chodzi o sytuację kobiet na całym świecie. Z ustaleń wielu organizacji
            wynika, że kobiety są narażone na brutalność i przemoc, a sprawcy pozostają
            bardzo często bezkarni. Co najgorsze, oprawcą często jest członek rodziny lub
            znajomy. "

            Nie wiem, czy to dotczy raportu, czy prasowej notatki - ale faktycznie ujęcie
            jest infantylne. Tortury czy gwałty wojenne - razem z domowymi awanturami!
            • Gość: bezdenny Re: Who the f...is Al IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.04, 00:34
              Oparłem się na cytatach z raportu. A te znalazłem w serwisach w internecie. Nie
              mam wątpliwości, że kobiety znacznie częściej niż mężczyźni są ofiarami
              przemocy w domu, w rodzinie. Problem polega na tym, że autorzy raportu, a nie
              ja, pakują wszystko do jednego wora. I przestępczość i patologie w życiu
              rodzinnym i II wojnę światową. Wychodzą brednie. Wyobraźcie sobie raport i
              tytuły w mediach i serwisach: "Szokujący raport na temat sytuacji mężczyzn.
              100% mężczyzn pada w ciągu swego życia ofiarą przemocy. Miliony mężczyzn giną
              na wojnach".... i tak dalej w tym stylu. Jaka byłaby wartość takiego raportu?
              Żadna. Stek banałów. miliony dolarów wyrzucone w błoto, żeby powiedzieć coś o
              czym wszyscy wiedzą. Do czego nas to przybliża? Do niczego?
              Ps
              Gdzie jest mężczyzna co nie padł ofiarą przemocy? Chcę wysłać czek.
          • Gość: bezdenny Re: co 3 kobieta bita IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.04, 00:43
            To nie ja pakuję to wszystko do jednego wora. Wyjaśnienie dałem niżej. Pod
            nadszszyszkownikiem.
            Pozdrawiam z przyległościami
            • agrafek Re: co 3 kobieta bita 06.03.04, 12:42
              Natychmiast wysyłam przeprosiny! Podejście (tym razem autorów raportu) nadal
              uważam za nonsensowne.
              pozdrawiam
    • Gość: doku Dlatego kobiety powinny głosować wyłącznie na kobi IP: 81.18.216.* 05.03.04, 19:49
      • niedzwiedziczka Re: Dlatego kobiety powinny głosować wyłącznie na 05.03.04, 20:15
        Ja mam zamiar głosować na mądrych ludzi, a nie na kobiety, czy mężczyzn.
        • Gość: Piter Re: Dlatego kobiety powinny głosować wyłącznie na IP: *.elartnet.pl / 62.233.196.* 05.03.04, 20:40
          Nie napisze nic nowego: zgadzam sie z Niedźwiedziczką. ALe: Czy np.
          wprowadzanie nowyc przepisów (argumentowane wymaganiami "Unii") obroni rodziny
          przed szałem tyranów? Moim zdaniem to kwestia wzorców osobowych, których
          brakuje, bo wykorzeniło je socjalistyczne "panstwo", a obecne ma to w nosie. U
          mnie w patiarchalnym domu od pokoleń znana była maxyma: kobiety nie bij nawet
          kwiatem. I ja ich nawet kwiatm nie bijam. A więc: gdzie podziało się dobre
          wychowanie? Dlaczego feministki o to nie walczą? Bo wolą być wyzwolone a
          nie "niebite" i właściwie traktowane.
          PS.
          Nie biję także moich dzieci, choć jestem wrogiem ograniczania rodzicielskich
          praw do fizycznego karcenia.
          A chłop ze mnie - nie ułomek!
          P.
          • stradivariusz Re: Dlatego kobiety powinny głosować wyłącznie na 06.03.04, 00:31
            Gość portalu: Piter napisał(a):

            > Czy np.
            > wprowadzanie nowyc przepisów (argumentowane wymaganiami "Unii") obroni rodziny
            > przed szałem tyranów?

            istnieją bardzo konkretne przepisy które można wprowadzić ale się tego nie robi.
            Na przyklad przepisy które po stwierdzeniu notorycznego bicia rodziny zmuszają
            do opuszczenia wspólnego mieszkania sprawcę a nie ofiary. Oprócz tego potrzebny
            jest system nadzorowania ludzi już skazywanych za znęcanie się nad rodziną.

            > Moim zdaniem to kwestia wzorców osobowych, których
            > brakuje, bo wykorzeniło je socjalistyczne "panstwo", a obecne ma to w nosie. U
            > mnie w patiarchalnym domu od pokoleń znana była maxyma: kobiety nie bij nawet
            > kwiatem. I ja ich nawet kwiatm nie bijam. A więc: gdzie podziało się dobre
            > wychowanie?

            to co piszesz to mity. Kobiety bite są w domach od pokoleń i socjalizm niczego
            tu nowego nie wprowadził. Zresztą sama maksyma "kobiety nie bij nawet kwiatem"
            jest żywa właśnie dlatego, że odnosi się do zjawiska które istniało zawsze.

            Strad
            ---------------------
            Karaoke to moje życie
            • Gość: Piter Re: Dlatego kobiety powinny głosować wyłącznie na IP: *.elartnet.pl / 62.233.196.* 06.03.04, 06:11
              Otóż nie masz racji, a to co piszesz to właśnie wiara w mit. Mit "przepisu" i
              mit "panstwa", które "zaradzi".
              Socjalizm odarł ludzi z odpowiedzialności. Odpowiedzialności za wszystko. Vide
              pospegieerowcy - ludzie totalnie nieprzystosowani do samodzilnego życia dzieki
              socjalizmowi. Nie będę rozwijał. Jak zrozumiesz - dobrze, jak nie - trudno.
              Sam przepis niczego nie zmieni. Zwłaszcza my, Polacy potrafimy przepisy omijać.

              "Na przyklad przepisy które po stwierdzeniu notorycznego bicia rodziny zmuszają
              > do opuszczenia wspólnego mieszkania sprawcę a nie ofiary." - A jesli
              mieszkanie należy do sprawcy? Postulujesz pozbawienie go prawa własności? Toż
              to własnie socjalizm! Czyli bezprawie! Może od razu proponuj rozstrzeliwanie
              przez doraźne "sądy sąsiedzkie"! A nadzorowanie? Myslę, że bardziej zasługują
              na to np gwałciciele i pedofile. Czy nie wymagasz zbyt wiele od "państwa"?
              Myslisz, że ten mityczny byt wszystko za nas załatwi? Socjalizm porozrywał
              także więzi sąsiedzkie (kazdy mógł donieść na sąsiada - brak zaufania). A gdyby
              nie to, to presja środowiska sąsiedzkiego byłaby większa. "To ten, co bije
              żonę" - taka łatka przeszkadza w codzienny życiu w środowisku. Ale socjalizm,
              przez ciebie jak widzę wielbiony, środowiska polikwidował, bo były mu "wbrew".
              To, o czym pisze ja, to nie mit. Musimy (mimo, iż nie należę do "bijących")
              zmienić własne podejście, własne myślenie. Nic innego nie wyeliminuje przemocy
              w rodzinie.
              P.
              • Gość: Monika Re: Dlatego kobiety powinny głosować wyłącznie na IP: *.chello.pl 06.03.04, 06:25
                czyli co ? Nic nie robić, dobrze jest jak jest i nich każdy radzi sobie sam ?
                Bo jakoś, poza krytyką nic nie postulujesz.
                • Gość: Piter Re: Dlatego kobiety powinny głosować wyłącznie na IP: *.elartnet.pl / 62.233.196.* 06.03.04, 12:58
                  Jeżeli to co napisałem odbierasz jako wyłączna krytyke, to nie wiem, co ci
                  napisać. Wydaje mi sie, że nawoływanie do zmiany mentalności i dogłębnej
                  przebudowy moralnej to duża rzecz. Natomiast składanie wszystkiego na
                  barki "państwa", które przepisami ma pomóc, to czysta głupota, bo efekt bedzie
                  żaden, albo odwrotny do zamierzonego.
                  Ile kobiet przestało byc bite dzięki plakatom o "zbyt słonej zupie"? To własnie
                  są działania pozorowane.
                  P.
                  • Gość: miłka Re: Dlatego kobiety powinny głosować wyłącznie na IP: 81.18.216.* 06.03.04, 17:40
                    Gość portalu: Piter napisał(a):

                    > Jeżeli to co napisałem odbierasz jako wyłączna krytyke, to nie wiem, co ci
                    > napisać. Wydaje mi sie, że nawoływanie do zmiany mentalności i dogłębnej
                    > przebudowy moralnej to duża rzecz. Natomiast składanie wszystkiego na
                    > barki "państwa", które przepisami ma pomóc, to czysta głupota, bo efekt
                    bedzie
                    > żaden, albo odwrotny do zamierzonego.
                    > Ile kobiet przestało byc bite dzięki plakatom o "zbyt słonej zupie"? To
                    własnie
                    >
                    > są działania pozorowane.


                    Niestety ty nie proponujesz nic więcej. Zmianę rzeczywistości może wymusić
                    tylko dobre prawo, które będzie egzekwowane. Jest na to mnóstwo przykładów. Tak
                    długo jak długo mężczyźni będą mogli wyżywać się bezkarnie na swoich rodzinach,
                    problem nie zniknie (na zasadzie robiąto, bo mogą). Postulowanie odpowiedniego
                    wychowania to wołanie na puszczy.
                    A co do wpływu socjalizmu na wartości i morale społeczeństwa, to ogólnie zgoda,
                    ale co powiesz na to, że w USA, gdzie nigdy nie było socjalizmu sytuacja
                    wyglada dokładnie tak samo?
                    Co do wrażenia, że dawniej było lepiej, to bierze się ono wyłącznie z tego, że
                    o tych sprawach nie mówiło się publicznie. Plakaty mają służyć właśnie
                    odtajnieniu tematu, a za tym powinny iść skutki prawne. Dopiero te dwa
                    elemnenty mogą zmienić sytuację.
                    • Gość: Piter Re: Dlatego kobiety powinny głosować wyłącznie na IP: *.elartnet.pl / 62.233.196.* 06.03.04, 18:40
                      Przepisy wprowadzali urzednica cara Keisera, Stalina, Bieruta i innych. Jeśli
                      chcesz wierzyć w skuteczność tego typu rozwiązań - proszę bardzo.
                      Ja mam to w nosie, bo mnie i mojej rodziny to nie dotyczy. No, czasem musze
                      bronić dzieci przed dążącą do rękoczynów ich matką. Ale dajemy sobie radę bez
                      przepisów.
                      I myslę że to najwłaściwsza droga - wynikająca z podjęcia właściwej decyzji,
                      ale dobrowolnej decyzji. Zmuś pijaka, żeby nie pił, jeśli chce. Nie zmusisz.
                      P.
              • stradivariusz Re: Dlatego kobiety powinny głosować wyłącznie na 07.03.04, 19:22
                Gość portalu: Piter napisał(a):

                > Socjalizm odarł ludzi z odpowiedzialności. Odpowiedzialności za wszystko. Vide
                > pospegieerowcy - ludzie totalnie nieprzystosowani do samodzilnego życia dzieki
                > socjalizmowi.

                jednym z najczęściej powtarzanych nonsensów zwolenników gospodarki darwinowskiej
                jest wyrażana w mniej lub bardziej zawoalowanej formie sugestia, że źródłem
                bezrobocia jest postawa bezrobotnego. Czyli jeśli by bezrobotny troszkę bardziej
                się postarał bezrobocie by znikło. Jest to półprawda. Jeśli by konkretny
                bezrobotny troszkę bardziej się postarał jego miejsce zająłby po prostu inny
                człowiek, dziś być może niebezrobotny, który postarał się mniej. Procent
                bezrobocia jest cechą struktury i zwiększa się wraz z koncentracją kapitału.

                Postpegeerowcy radzili sobie nieźle kiedy były pegieery. Mieli pracę, płacili
                rachunki, ich dzieci chodziły do szkoły i w perspektywie także miały pracę. Dziś
                oni nie mają ani pracy ani żadnej na nią szansy, ich oszczędności zniknęły już
                wiele lat temu, a ich dzieci gnieżdżą się po naście osób w wynajętych
                kawalerkach Warszawy, Krakowa, Poznania i Wrocławia (bo tylko tam jeszcze jest
                jakaś praca) zarabiając na chleb i bilet miesięczny bawieniem dzieci albo
                pilnowaniem beemek. Nie obrażaj ludzi których nie rozumiesz. Jak chcesz
                powtarzać takie bzdury to pojedź do tych ludzi i powiedz im w oczy że nimi
                pogardzasz bo nie rozumieją czym jest struktura plików i co znaczy "management
                day". Dostałbyś po ryju i słusznie by ci się należało.

                > > "Na przyklad przepisy które po stwierdzeniu notorycznego bicia rodziny
                > > zmuszają do opuszczenia wspólnego mieszkania sprawcę a nie ofiary." -

                > A jesli mieszkanie należy do sprawcy? Postulujesz pozbawienie go prawa
                > własności?

                jeśli mieszkanie jest wyłączną własnością sprawcy wyrzucić go nie można i nie
                chcę. Jednak zwykle małżonkowie nie podpisują przed ślubem intercyzy i nawet
                jeżeli mieszkanie należało z początku do sprawcy w ramach rozwodu bita rodzina
                powinna mieć możliwość zmusić sprawcę do spieniężenia mieszkania i spłacenia
                ich, żeby nie musieli sypiać pod mostem jak to się często zdarza obecnie.

                Jednak ja nawet o takiej sytuacji nie wspominam. Mówię o sytuacjach, kiedy
                mieszkanie jest kwaterunkowe albo należy do żony lub osoby trzeciej i mimo
                rozwodu nie daje się faceta wyrzucić. Ofiary takich kolesi notorycznie zostają
                bezdomne mimo posiadania mieszkania albo mieszkają po schroniskach. Takie są
                fakty i dzieje się tak właśnie z powodu wadliwego prawa.

                > A nadzorowanie? Myslę, że bardziej zasługują
                > na to np gwałciciele i pedofile.

                o tym możemy sobie porozmawiać w innym wątku. Wiadomo powszechnie, że skłonność
                do znęcania się nad rodziną jest cechą trwałą, bo ma związek z trwałymi
                uwarunkowaniami osobowości albo na poziomie charakteropatii, albo na poziomie
                schorzeń neurologicznych wrodzonych albo na poziomie uszkodzeń neurologicznych
                pourazowych czy alkoholowych. Powtarzalność tego typu zachowań jest ewidentna i
                wychodzi we wszystkich badaniach. Dlatego jedynym rozwiązaniem jest przymusowa
                terapia w ramach odbywania kary, uzależnienie zwolnienia od ekspertyzy bieglego
                psychiatry/psychologa i wieloletni dozór kuratorski. Każde inne rozwiązanie
                prowadzi po prostu do tego, że facet odsiedzi swoje, pod celą stanie się jeszcze
                gorszy niż wszedł i po wyjściu albo znajduje sobie nową ofiarę albo bezkarnie
                terroryzuje starą.

                Dalej bredzisz na temat socjalizmu i jego związku z przemocą wobec kobiet ze
                strony ich partnerów. Taki związek nie istnieje. Przemoc wobec kobiet jest nie
                mniejsza w USA, a nawet większa z uwagi na dostępność broni palnej. Nie wiem czy
                wiesz, ale większość zastrzelonych w usa kobiet została zastrzelona przez
                własnego partnera z jego legalnie posiadanej broni we wlasnym domu podczas gdy
                on był po gorzale. Statystycznie w 3 miesiące po uzyskaniu przez ofiarę długiego
                katowania tak zwanego zakazu zbliżania się.

                W Polsce eksplozja przemocy wobec kobiet na wsi miała związek właśnie z upadkiem
                wspomnianych przez ciebie PGRów.

                Strad
                ---------------------
                Karaoke to moje życie
    • Gość: alek i co 7 mężczyzna jest bity IP: *.acn.waw.pl 05.03.04, 22:46
    • Gość: KUBA ja jak swojej nie p... IP: *.aster.pl / *.acn.pl 06.03.04, 18:51
      porzadnie chociaz raz na dwa tygodnie to zaczyna mi na glowe wchodzic bo jej
      sie bzdury pod czaszka legna odrazu.
    • zly_wilk kobiety jako sprawczynie przemocy 07.03.04, 23:15
      elwin2 napisał:

      > wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?wid=4985143
      > tzn. ze albo moja zona, albo siostra, albo mama jest bita. musze porozmawiac
      > z ojcem i ze szwagrem

      Te same organizacje, które głośno protestują przeciwko przemocy wobec kobiet,
      zarazem starają się nie nagłasniać faktu, że kobiety częściej są sprawczyniami
      tzw. "przemocy psychicznej" (np. obmowy) i częsciej niż mężczyźni biją dzieci.

      Pozdrawiam -
Pełna wersja