titus_flavius
09.03.04, 23:37
Chaire,
mówi: "Kto jest we włądzach ten jest konfucjonistą, kto poza władzą ten jest
taoistą".
Pewna znajoma zagorzała feministka znalazła wreszcie faceta, wyszła za mąż i
ostatnio (krótko po ślubie) uraczyła mnie informacją, że idzie na zwolnienie,
bo ma dość pracy, a po porodzie planuje dwuletni urlop wychowawczy. Dodam, że
gotuje smaczne obiady i na inne sposoby dogadza swemu wybrańcowi.
Nie jest to przypadek odosobniony, tylko potwierdzenie reguły, że kobiety są
feministkami do czasu znalezienia faceta.
T.