bene_gesserit
05.08.10, 14:48
Radziszewska zostala poproszona o zaszczycenie swoja
obecnoscia jury unijnego konkursu dla dziennikarzy na temat
przeciwdziałania dyskryminacji.
Protest [przeciw obecnosci Radzi w jury] wystosowało
stowarzyszenie Pracownia Różnorodności. Popiera go Feminoteka i
Polskie Towarzystwo Prawa Antydyskryminacyjnego (PTPA). -
Dotychczasowa działalność minister nie jest rekomendacją do bycia
jurorem tym konkursie - mówi dr Adam Bodnar z Helsińskiej Fundacji
Praw Człowieka.
Pracownia w liście do organizatorów konkursu pisze: „W naszej
opinii pani Radziszewska w żaden sposób nie zasługuje na taki
honor. Ani ze względu na jej »pracę « na rzecz walki z
dyskryminacją, ani ze względu na kompetencje. (...) Nie tylko nie
podejmowała działań na rzecz walki z dyskryminacją, ale sama
prezentowała postawy dyskryminujące - zwłaszcza w odniesieniu do
osób LGBTQ (...).
Pracownia wskazuje, że w grudniu ub. roku razem z 11 innymi
organizacjami pozarządowymi złożyła petycję do premiera, domagając
się odwołania minister. I wyraża obawę, że zaproszenie jej do jury
konkursu może być odczytane jako poparcie dla sposobu, w jaki
sprawuje swój urząd.
- To, że polski rząd nie ma żadnej polityki równościowej, a Polska
nie wdrożyła unijnych dyrektyw antydyskryminacyjnych, to także
jej "zasługa" - dodaje Krzysztof Śmiszek z PTPA.
- Pani Radziszewska swego czasu powiedziała, że sprawy równości
płci nie leżą w jej kompetencji - przypomina Joanna Piotrowska z
Feminoteki.