Gość: fredzio54
IP: 5.5R2D* / 62.219.143.*
27.03.04, 08:09
Polka wystepuie jako arabski materac
Witam wszystkich Forumowiczów !
Od dawna śledzę poruszane na forum zagadnienia, wątki i tematy ...
wielokrotnie odnajdywałam w Waszysch wypowiedziach odpowiedzi na dręczące
mnie pytania ... w przypadkach gdy nie mogłam ich odnaleźć przeglądałam
starsze posty ... tak było do dzisiaj .. nigdy wczesniej nie zabierałam
głosu, bo Forum zapełniało wszystkie luki w mojej wiedzy, aktualnie jednak
znajduje sie w sytuacji, że poprostu nie wiem co zrobic i potrzebuje Waszej
pomocy ... Jestem Polską, katoliczką niepraktykującą ... mieszkam w
Lublinie ... poznałam i pokochałam wspaniałego, przeinteligentnego
Palestyńczyka ... wszystko układało się dobrze, ba BARDZO DOBRZE .. kiedys na
samym początku znajomosci wspomniał ze jest rozwiedziony, a ponieważ dla mnie
to nie był żaden problem nie rozstrzasaliśmy tego tematu ... Mój ukochany
jest człowiekiem wielkiego serca, zawsze mogę na niego liczyć, mogę zawsze z
nim o wszystkim porozmawiac, zapytac i zawsze uzyskam szczera odpowiedz z
jego strony na kazdy dowolnie wybrany temat ... to dzięki niemu kultura
arabska i religia Islam są dla mnie coraz bardziej zrozumiałe ... ponieważ
planujemy wspólną przyszłość a ja pragnę zostać jego żoną a on moim mężczem
zaczęliśmy coraz częściej rozmawiać o ślubie ... wspomnę tylko że ON posiada
podwójne obywatelstwo ( polskie i palestyńskie ), aktualnie przebywa w Gazie,
wiec kontakt mamy tylko telefoniczny i videokonferencyjny oraz listowny ...
nie wiem dlaczego założyłam, że skoro on jest rozwiedziony to znaczy to, że
nie ma żony, ale jak życie a dokładniej wydarzenia ostatniej nocy pokazały
MYLIŁAM się ... wczoraj gdy w nocy rozmawialiśmy nt. ślubu - tego jaki
powienien być i gdzie się odbędzie moj Ukochany zmienił się diametralnie ..
pierwszy raz w ten sposób się zachował .. powiedział tonem nie znoszącym
sprzeciwu ze ślub odbędzie sie poza Polską w jednym z krajów
muzułmańskich ... w pierwszej chwili nie dotarlo do mnie dlaczego tak mu na
tym zalezy, ale po chwili wszystko stało sie jasne ... oświadczył mi, że ze
swoja żona ma juz dwa rozwody i mimo to są dalej małżeństwem .. czy ktoś może
mi to wytłumaczyć tzn. jak to wszystko wygląda z rozwodami czy rzeczywiscie
ostatecznym rozwodem jest 3 rozwód .. czy to jest tylko jakis jego wybieg ..
a moze znajduje się wśród osób czytających bądź czynnie uczestniczących
w "życiu" forum jakaś kobieta nie muzułmanka, która jest drugą albo raczej
kolejna żona swojego męża ... albo kobieta która była w podobnej lub jest w
podobnej sytuacji do mnie ... bardzo bym prosiła ją o kontakt ... Kocham
mojego partnera , nie mogę bez Niego żyć, ale to wszytsko chyba mnie
przerasta ... chciałabym wiedzieć jak takie życie wyglada w rzeczywistości,
jakie prawa ma pierwsza a jakie prawa maja kolejne żony ... chciałabym
wiedzieć wszystko co powinnam nt. temat wiedziec - mam na myśli wszystkie
plusy i minusy, abym mogła podjąc swą decyzje świadomie a nie pozostawiać
wszystko losowi, że niby "jakoś to będzie" ... Proszę Was o pomoc !!! Z góry
dziękuje Wszystkim !! Pozdrawiam serdecznie