marianna32
30.03.04, 13:56
Mężczyzna metroseksulany. Słyszeliście? I co z tym całym uprawnieniem.
Dlaczego tylko facet może być metroseksulany. A panienka to juz nie? Wymyślmu
może jakąś alternatywę.
Idąc tokiem rozumowania kolorowych czasopism - facet metroseksulany to, w
skrócie, taki, który dba o siebie jak gej (!!!), ale gejem nie jest... Czyli
łądnie pachnie, modnie się ubiera, lubi estetyczne otoczenie, ale (fanfary)
gajem nie jest. Czyli co - kobieta metroseksulana - to taka, która czerpie z
kultury (szerokopojmowanej) lespiskiej, ale lesbijką nie jest?
Czy ktos wie o co w tym wszystkim chodzi?
A metroseksista?