Dodaj do ulubionych

Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d.n

30.12.12, 20:34
Prawo pacjenta do wyboru lekarza tej samej płci w lecznictwie szpitalnym i klinicznym w ginekologii i położnictwie, perinatologii oraz onkologii i endokrynologii ginekologicznej oraz uroginekologii, proktologii, chirurgii oraz gastroenterologii. Zbyt mała liczba lekarzy -kobiet w naszym kraju wyspecjalizowana jest w kierunku badań endoskopowych(rektoskopia, kolonoskopia,kolposkopia). Dominacja mężczyzn ww. specjalizacjach. Ciągłe poszukiwania szpitali i klinik spełniające oczekiwania tej grupy pacjentów, walczących o swoje prawa. Prosimy o pomoc i wsparcie w tej materii. Temat poddaję do dyskusji.
Obserwuj wątek
    • kora3 Problem dla mnie z de wzięty 30.12.12, 23:58
      Sorry

      Pierwsza sprawa to jest taka, ze nie można kobiet - lekarzu zmuszać do wybierania specjalności, których wybierać nie chcą.

      druga - jak dla mnie lekarz to jest lekarz. Czy chłop czy baba nie ma znaczenia, ważnę by był kompetentny, delikatny i empatyczny.
      Korcia
      "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście :)"
    • mariner4 Powinnaś zacząć od psychiatry. Tej samej płci. 31.12.12, 10:37
      M.
    • rekreativa Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 31.12.12, 11:47
      Popieram "przedpiśców".
      Takie "ja do tego lekarza nie pójdę, bo on(a) jest mężczyzną (kobietą)" to dyskryminacja płciowa. Kretyństwo, mówiąc krótko.
      • znana.jako.ggigus a ja nie - wole chodzic do kobiet 31.12.12, 14:34
        nigdy nie bylam u ginekologa-mezczyzny, chociaz kolezanki mi polecaly. Wyjatek robie tylko u ortopedy, bo jest mily, ma przepiekne niebieskie oczy i udziela sensownych porad lekarskich. Poza nim przyjmuje jeszcze trzech jego kolegow.
        Kiedy dzwonie do nowego lekarza i ile nie znam jego plci, to pytam.
        • rekreativa Re: a ja nie - wole chodzic do kobiet 31.12.12, 17:23
          Ja nie lubię się rozkraczać przed obcymi osobami bez względu na ich płeć, ale czasem trzeba, trudno, zaciskam zęby i myślę o Anglii :)
          Z drugiej strony nie widzę, w jaki sposób niby miałoby się zapewnić dostęp do lekarzy tej samej płci? Jakieś limity płciowe na specjalizacje lekarskie pozakładać? No sorry...
          • berta-death Re: a ja nie - wole chodzic do kobiet 31.12.12, 18:37
            Myślę, że wystarczyłaby możliwość samodzielnego wybierania lekarza. Tak jak to się dzieje w przypadku prywatnych wizyt.
            A co do płci, to niby nie ma ona znaczenia, ale wszystko zależy od specjalizacji i problemu z jakim się przyszło. Domyślam się, że kobiecie łatwiej przychodzi wizyta u seksuolożki niż seksuologa. Pewnie nie łatwo obcemu facetowi opowiadać o częstotliwości i sposobach masturbacji. O innych rzeczach pewnie też nie.
            • rekreativa Re: a ja nie - wole chodzic do kobiet 31.12.12, 19:45
              Berta, ja rozumiem, ale co w sytuacji, jeśli w Twoim rewirze nie ma kobiety -lekarza danej specjalności np. ginekolożki? Będziesz podejmować wyprawę do innego miasta? To nie lepiej się przemóc i pójść do mężczyzny, który może być przy okazji naprawdę dobrym fachowcem i życzliwym człowiekiem?
              • ewelina_1 Re: a ja nie - wole chodzic do kobiet 13.05.13, 10:08
                A jak ów mężczyzna będzie chamem to też pójdziesz bo blisko? Nie każda widzi sens gwałcenia samej siebie, zaciskania zębów i myślenia o Anglii. Szanuję siebie, więc ewentualny wyjazd do sąsiedniego miasta nie byłby problemem. Tym bardziej, że w Polsce ginekologów nie brakuje.
    • gotlama Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 01.01.13, 14:56
      Dziwne - ja jakoś nie mam problemu w znalezieniu kompetentnej lekarki.
      Zwłaszcza młodej. To się zmienia. Mam nawet takie wrażenie, że młode lekarki znacznie więcej się starają przy diagnozowaniu niż starsi/starsze. A co mi się podoba - nie boją się nawet w obecności pacjentki skonfrontować swą wiedzę z opinią innych mających większe doświadczenie lekarzy danej specjalizacji, czy choćby spotykając się z opinią pacjentki o "cudownym leku" sprawdzić co to za "cudo" pod nową nazwą jakaś firma farmaceutyczna wypuściła.
      Ja tam bardziej wolę młodą "niedoświadczoną", za to świadomą swych niedostatków niż przemądrzałki czy przemądrzałka przeświadczonych o swej mądrości. A czy to ma coś wspólnego z "cielesnymi objawami płci" to już zupełnie inna bajka

    • shena1 Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 03.01.13, 15:04
      Prawda jest taka, że dla świadomego człowieka płeć lekarza nie powinna mieć żadnego znaczenia. Na nim nasze ciało nie robi żadnego wrażenia. Stres i skrępowanie są zatem zbędne, a nawet nie na miejscu. Wyjdźmy z tego zaścianka i zachowujmy się cywilizowanie.
      • rekreativa Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 03.01.13, 15:15
        Dobrze powiedziane.
        Chodzi chyba o to przecież, żeby takie bezzasadne uprzedzenia dot. lekarzy niwelować, a nie je utrwalać.
        • kocia_noga Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 03.01.13, 15:59
          Wszystko fajnie, ale co z ludźmi którzy tkwią w tym zaścianku i nie są świadomi?
          I za kija pana nie pójdą do proktolożki badać się rektalnie, ani do ginekologa?
          Sama nie należę do tej grupy, ale uważam, że jeśli tylko można, to dobrze jest jednak iść ludziom na rękę, czemu nie?
          • rekreativa Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 03.01.13, 16:05
            Ogólnie rzecz biorąc uważam tę dyskusję za czysto akademicką :), jeśli wziąć pod uwagę, że w tym kraju dostanie się do specjalisty jakiejkolwiek płci graniczy momentami z cudem.
    • elisanet Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 25.01.13, 21:39
      Hehehehe tak głupiego i zaściankowego postulatu jeszcze nie czytałam...
      Ty sobie żartujesz prawda?
      Kurde, a myślałam że żyjemy w 21 wieku....
      • ewelina_1 Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 13.05.13, 10:09
        wiem, że dla ciebie to szok, ale wyobraź sobie, że nie wszystkie kobiety w 21wieku są tak rozwiązłe jak ty.
    • facet123 Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 29.01.13, 09:23
      Zastanówmy się może, czy to prawo do lekarza tej samej płci napewno jest konieczne?
      Jak dla mnie takie prawo to zbytnie przywiązywanie się do roli płci w czymś co powinno być od jakiejkolwiek płciowości odaseparowane.
      Czy takie prawo to nie przypadkiem krok w kierunku islamskiej praktyki badań lekarskich przez dziurę w zasłonce zamiast w kierunku liberalnego i tolerancyjnego społeczenstwa?
      • ewelina_1 Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 13.05.13, 10:21
        facet123 napisał:

        > Zastanówmy się może, czy to prawo do lekarza tej samej płci napewno jest koniec
        > zne?
        jeżeli spora część kobiet chce, a CHCE, to JEST KONIECZNE.

        > Jak dla mnie takie prawo to zbytnie przywiązywanie się do roli płci w czymś co
        > powinno być od jakiejkolwiek płciowości odaseparowane.
        ale nie jest i nie wiedzę podstaw udawania, że kitel ma magiczną moc zamiany obleśnego typa w bezpłciowego kosmitę. Tym bardziej, że temat dotyczy wyłącznie sfer intymnych.

        > Czy takie prawo to nie przypadkiem krok w kierunku islamskiej praktyki badań le
        > karskich przez dziurę w zasłonce zamiast w kierunku liberalnego i tolerancyjneg
        > o społeczenstwa?
        no to pomyślmy chwilkę. Islamska praktyka zakazuje kobietom wyboru płci lekarza. Facet123 w ramach tolerancji chce ...zakazać wyboru płci. Czy się czymś różni facet123 od islamskich talibów? Nie.
        Tolerancja nie polega na tym, że odbiera mi się prawo wyboru.
    • urko70 Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 29.01.13, 09:37
      alicia10 napisała:

      > Prawo pacjenta do wyboru lekarza tej samej płci...

      Popieram, nie wiem tylko czemu sprowadzasz tę kwestę do tylko tych
      kilku specjalizacji(?), czemu nie powinniśmy miec prawa do wyboru
      płci laborantki, internistki, stomatolożki, urolożki... a także farmaceuty
      i sprzedawcy w kiosku.
      Uważam, że wielu facetów wybierałoby kobiety urolożki.

      Tylko nie bardzo wiem jak zapewnić oczekiwane proporcje kobiet i mężczyzn w tych specjalizacjach.
      • alicia10 Re: Do urko70 04.02.13, 18:06
        Ponieważ tylko w tych specjalizacjach powinno ono obowiązywać. Uważam, że w Polsce łamie się nagminnie prawa pacjenta. Oraz pacjent to numer kod. Uważam, że pacjent ma prawo decydować co do płci lekarza. To wcale nie zaścianek.
        • wersja_robocza Re: Do urko70 04.02.13, 18:16
          A jeśli w przychodni jest zatrudniony tylko jeden lekarz danej specjalizacji i tak się składa innej płci niż ty. To co wtedy? Zrezygnujesz? Pojedziesz 100 km dalej, żeby trafić na kobietę? Czy opikietujesz przychodnię żądając natychmiastowego zatrudnienia kobiety i przyjęcia cię w pierwszej kolejności?
          • urko70 Re: Do urko70 05.02.13, 10:01
            wersja_robocza napisała:

            > A jeśli w przychodni jest zatrudniony tylko jeden lekarz danej specjalizacji i
            > tak się składa innej płci niż ty. To co wtedy? Zrezygnujesz? Pojedziesz 100 km
            > dalej, żeby trafić na kobietę? Czy opikietujesz przychodnię żądając natychmiast
            > owego zatrudnienia kobiety i przyjęcia cię w pierwszej kolejności?

            Zlikwidować przychodnię albo zatrudnić drugiego lekarza płci przeciwnej tej samej specjalizacji. Nie może być tak, że mężczyna musi być badany przez kobietę.
            Albo pełny wybór i po równo albo nic.
            Jeśli nie ma chętnych to z łapanki brać.
            Jeśli nie ma funduszy na kolejny etat, a jeden w zupełności wystarcza to.... dodrukować pieniędzy.
            • berta-death Re: Do urko70 05.02.13, 11:17
              W przypadku ofiar gwałtów jakoś dało się to zrobić. Zarówno przesłuchania ma dokonywać policjantka a nie policjant, lekarz też ma być płci żeńskiej jak chodzi o zgwałcone kobiety. A jak tak, to znaczy, że jednak pracownik służby zdrowia czy wymiaru sprawiedliwości nie jest bezpłciowym zombie tylko człowiekiem z krwi i kości, który posiada płeć. I ta płeć ma wpływ na wykonywane przez niego albo nią obowiązki. I nikt nie przejmuje się tym, że na komisariacie w Pcimiu dolnym nie mają ani jednej policjantki i trzeba będzie wieźć poszkodowaną np do Warszawy, gdzie jest większy wybór. W lokalnym szpitalu też mogą nie mieć ani jednej ginekolożki. Nikt się nie przejmuje tym, że może być duży niedobór pracowników określonej płci ani tym, że raczej z łapanki trudno będzie ich rekrutować.
              • urko70 Re: Do urko70 05.02.13, 14:34
                berta-death napisała:

                > W przypadku ofiar gwałtów jakoś dało się to zrobić. Zarówno przesłuchania ma do
                > konywać policjantka a nie policjant, lekarz też ma być płci żeńskiej jak chodzi
                > o zgwałcone kobiety. A jak tak, to znaczy, że jednak pracownik służby zdrowia
                > czy wymiaru sprawiedliwości nie jest bezpłciowym zombie tylko człowiekiem z krw
                > i i kości, który posiada płeć. I ta płeć ma wpływ na wykonywane przez niego alb
                > o nią obowiązki. I nikt nie przejmuje się tym, że na komisariacie w Pcimiu doln
                > ym nie mają ani jednej policjantki i trzeba będzie wieźć poszkodowaną np do War
                > szawy, gdzie jest większy wybór. W lokalnym szpitalu też mogą nie mieć ani jedn
                > ej ginekolożki. Nikt się nie przejmuje tym, że może być duży niedobór pracownik
                > ów określonej płci ani tym, że raczej z łapanki trudno będzie ich rekrutować.

                Zdaje się, że nie odróżniasz specyfiki problemu gwałtu od badania lekarskiego.
                Zdaje się, że nie widzisz konsekwencji spełnienia oczekiwań alicji10.

                Ma być wybór?
                A kto określi gdzie mają byc granice?
                które specjalizacje?
                kto i do jakiego wyboru miałby prawo?
                Mężczyzna tez może wybierać internistkę?
                A moze wybór ma miec tylko jedna płeć?
                A może tylko w specjalizacji a,b i c? A czemu nie w d i e oraz f?

                A jeśli nie zważać na specyfikę gwałtu i wszyscy mają mieć wybór zawsze i wszędzie to cała służba zdrowia powinna zdublować każdego lekarza?

                A może jeśli komuś się nie podoba ginekolog to niech szuka ginekolożki i nie zawraca dupy normalnej reszcie społeczeństwa?
                • rekreativa Re: Do urko70 05.02.13, 14:51
                  "A może jeśli komuś się nie podoba ginekolog to niech szuka ginekolożki i nie zawraca dupy normalnej reszcie społeczeństwa? "
                  O, i to jest najlepsze podsumowanie tej dyskusji.
            • wersja_robocza Re: Do urko70 05.02.13, 18:10
              urko70 napisał:

              > Jeśli nie ma funduszy na kolejny etat, a jeden w zupełności wystarcza to.... do
              > drukować pieniędzy.

              Ja w kwestii tego dodruku. Jak coś zostanie to jestem zainteresowana każdą ilością 10, 20, 50 i 100 zł w nieznaczonych banknotach.:cool:
              • urko70 Re: Do urko70 06.02.13, 08:43
                wersja_robocza napisała:

                > Ja w kwestii tego dodruku. Jak coś zostanie to jestem zainteresowana każdą iloś
                > cią 10, 20, 50 i 100 zł w nieznaczonych banknotach.:cool:

                Drugi w kolejce! Ale ja poproszę dwusetki. ;)
        • urko70 Re: Do urko70 05.02.13, 09:57
          alicia10 napisała:

          > Ponieważ tylko w tych specjalizacjach powinno ono obowiązywać.

          "czemu"?
      • ewelina_1 Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 13.05.13, 10:30
        urko70 napisał:

        > Popieram, nie wiem tylko czemu sprowadzasz tę kwestę do tylko tych
        > kilku specjalizacji(?), czemu nie powinniśmy miec prawa do wyboru
        > płci laborantki, internistki, stomatolożki, urolożki... a także farmaceuty
        > i sprzedawcy w kiosku.
        więc skoro dla ciebie są to równoważne sytuacje to zróbmy test. Ja w miejscu publicznym, przy tłumie, kupię w kiosku od sprzedawcy-mężczyzny gazetę. A ty w miejscu publicznym, przy tłumie, obnażysz się i dasz się zbadać przez urolożkę. Filmik z tego wrzucimy na yt. Kiedy robimy test?

        > Uważam, że wielu facetów wybierałoby kobiety urolożki.
        dopóki widzą w tym wyłącznie podtekst erotyczny. Jak zaczynają mieć problemy, to najchętniej w ogóle nie szliby do lekarza.
        • urko70 Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 21.05.13, 14:06
          ewelina_1 napisała:

          > urko70 napisał:
          >
          > > Popieram, nie wiem tylko czemu sprowadzasz tę kwestę do tylko tych
          > > kilku specjalizacji(?), czemu nie powinniśmy miec prawa do wyboru
          > > płci laborantki, internistki, stomatolożki, urolożki... a także farmaceut
          > y
          > > i sprzedawcy w kiosku.
          > więc skoro dla ciebie są to równoważne sytuacje to zróbmy test. Ja w miejscu pu
          > blicznym, przy tłumie, kupię w kiosku od sprzedawcy-mężczyzny gazetę. A ty w mi
          > ejscu publicznym, przy tłumie, obnażysz się i dasz się zbadać przez urolożkę. F
          > ilmik z tego wrzucimy na yt. Kiedy robimy test?

          Ale ktoś inny jak chce kupić w kiosku prezerwatywę to woli od sprzedawcy tej samej
          co swoja płci.
          Ty masz badania ginekologiczne w tłumanie miejskiego deptaka, że proponujesz
          badanie w miejsu publicznym?

          A już serio: czemu tylko sobie i swoim ograniczniom chcesz zrobić dobrze
          oczekując lekarza tej samej płci?


          > > Uważam, że wielu facetów wybierałoby kobiety urolożki.
          > dopóki widzą w tym wyłącznie podtekst erotyczny. Jak zaczynają mieć problemy, t
          > o najchętniej w ogóle nie szliby do lekarza.

          Przecież faceci myślą tylko o seksie więc zawsze widzą taki podtekst....
          • ewelina_1 Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 21.05.13, 19:35
            urko70 napisał:

            > Ty masz badania ginekologiczne w tłumanie miejskiego deptaka, że proponujesz
            > badanie w miejsu publicznym?
            a jakie ma to znaczenie? To nie ja zrównałam intymne badanie z neutralnym kupowaniem gazety.

            > A już serio: czemu tylko sobie i swoim ograniczniom chcesz zrobić dobrze
            > oczekując lekarza tej samej płci?
            nie rozumiem, czujesz się pominięty czy jak?
            • urko70 Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 27.05.13, 11:18
              ewelina_1 napisała:

              > > Ty masz badania ginekologiczne w tłumanie miejskiego deptaka, że
              > > proponujesz badanie w miejsu publicznym?
              > a jakie ma to znaczenie? To nie ja zrównałam intymne badanie z neutralnym kupow
              > aniem gazety.

              Takie ma znaczenie, że to Ty przywołałaś przykład publicznego obnażania się.
              Ja nic o kupowaniu gazety nie pisałem. Napisałem o kilku różnych zawodach w tym sprzedawcy/czyni w kiosku w którym można kupić np. prezerwatywę z czym też czy panowie czy panie mogą mieć problem jesli sprzedawca jest płci przeciwnej.


              > > A już serio: czemu tylko sobie i swoim ograniczniom chcesz zrobić dobrze
              > > oczekując lekarza tej samej płci?
              > nie rozumiem, czujesz się pominięty czy jak?

              Jeśli zacznie się poważna dyskusja na taki temat to musi ona skutkować daniem prawa tak kobiecie jak i mężczyżnie do wyboru płci lekarza. Druga kwestia to kto i jakimi kryteriami będzie sie kierował o które specjalizacje chodzi? Bo to nie tylko ginekologia czy urologia, pielęgniarka jak daje zastrzyk w tyłek też dotyka stref intymnych i mężczyzna może zażądać pielęgniarza mężczyzny. To samo z interną.

              Także poza pewnymi wyjątkami branie na poważnie takich oczekiwań wiąże się z bardzo dużymi kosztami.
              • ewelina_1 Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 28.05.13, 12:43
                urko70 napisał:

                > Takie ma znaczenie, że to Ty przywołałaś przykład publicznego obnażania się.
                Nie, to Ty zestawiłeś intymne badanie z czynnością, którą można wykonywać publicznie. Uznałeś, że to równorzędna sytuacja.

                > Ja nic o kupowaniu gazety nie pisałem. Napisałem o kilku różnych zawodach w tym
                > sprzedawcy/czyni w kiosku w którym można kupić np. prezerwatywę z czym też czy
                > panowie czy panie mogą mieć problem jesli sprzedawca jest płci przeciwnej.
                fakt, nie pisałeś o gazecie. Ale też nie pisałeś o prezerwatywie. Brniesz dalej zestawiając kupowanie (np. prezerwatywy czy gazety) z rozbieraniem się.

                > Jeśli zacznie się poważna dyskusja na taki temat to musi ona skutkować daniem p
                > rawa tak kobiecie jak i mężczyżnie do wyboru płci lekarza.
                a dlaczego musi? A jeżeli druga płeć nie widzi takiej potrzeby, bo np. problem ich nie dotyczy? gdyby brać pod uwagę fakt, że wielu mężczyzn nigdy nie miało badanych narządów rodnych. Chcesz uszczęśliwiać na siłę? Czy kiedykolwiek byłeś badany jak kobiety podczas badania ginekologicznego?

                Druga kwestia to kto
                > i jakimi kryteriami będzie sie kierował o które specjalizacje chodzi?
                no, ogólnie w naszej kulturze najbardziej intymne dotyczą narządów rodnych. Rozumiem, że są różne dewiacje ale nawet prawo uznaje za nieobyczajne gdy publicznie obnażysz genitalia a nie gdy odsłonisz rękę. No chyba, ze dalej będziesz wmawiał, że publiczne kupowanie w kiosku (pokazujesz rękę) jest identyczne z badaniem ginekologicznym.

                Bo to ni
                > e tylko ginekologia czy urologia, pielęgniarka jak daje zastrzyk w tyłek też do
                > tyka stref intymnych i mężczyzna może zażądać pielęgniarza mężczyzny. To samo z
                > interną.
                Ustal najpierw skalę w intymności. Bo Twoja argumentacja jest taka: zastrzyk i operacja naruszają skórę, ale skoro przy zastrzyku nie ma znieczulenia, to przy operacji też nie może być.

                > Także poza pewnymi wyjątkami branie na poważnie takich oczekiwań wiąże się z ba
                > rdzo dużymi kosztami.
                Jakimi kosztami, poza tym, że paru panów się obrazi, że kobiety się przed nimi nie chcą rozbierać?
                • urko70 Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 28.05.13, 13:04
                  ewelina_1 napisała:

                  > urko70 napisał:
                  >
                  > > Takie ma znaczenie, że to Ty przywołałaś przykład publicznego obnażania s
                  > ię.
                  > Nie, to Ty zestawiłeś intymne badanie z czynnością, którą można wykonywać publi
                  > cznie. Uznałeś, że to równorzędna sytuacja.

                  Badanie przez internistę, zabieg pielęgniarski, kupowanie prezerwatywy w kiosku czy leko na intymne choroby również mogą być wstydliwe.


                  > > Ja nic o kupowaniu gazety nie pisałem. Napisałem o kilku różnych zawodach
                  > w tym
                  > > sprzedawcy/czyni w kiosku w którym można kupić np. prezerwatywę z czym te
                  > ż czy
                  > > panowie czy panie mogą mieć problem jesli sprzedawca jest płci przeciwnej
                  > .
                  > fakt, nie pisałeś o gazecie. Ale też nie pisałeś o prezerwatywie. Brniesz dalej
                  > zestawiając kupowanie (np. prezerwatywy czy gazety) z rozbieraniem się.

                  Bo nie musiałem pisać, wazne ze w kiosku również może dochodzić do wstydliwych dla niektórych osób sytuacji i czy to znaczy, że nalezy dublować obsadę w kioskach?
                  czy to dało Ci powód to propozycji badania urologicznego w miejscu publicznym?


                  > > Jeśli zacznie się poważna dyskusja na taki temat to musi ona skutkować da
                  > niem p
                  > > rawa tak kobiecie jak i mężczyżnie do wyboru płci lekarza.
                  > a dlaczego musi? A jeżeli druga płeć nie widzi takiej potrzeby, bo np. problem
                  > ich nie dotyczy? gdyby brać pod uwagę fakt, że wielu mężczyzn nigdy nie miało b
                  > adanych narządów rodnych. Chcesz uszczęśliwiać na siłę? Czy kiedykolwiek byłeś
                  > badany jak kobiety podczas badania ginekologicznego?

                  A co to znaczy nie dotyczy? Uważasz, że tylko kobieta ma prawo do wstydu?
                  Jaki sens jest pytać mężczyznę czy był badany ginekologicznie - aby nie zagalopowałaś się, nie widzisz absurdu w swoim pytaniu?


                  > Druga kwestia to kto
                  > > i jakimi kryteriami będzie sie kierował o które specjalizacje chodzi?
                  > no, ogólnie w naszej kulturze najbardziej intymne dotyczą narządów rodnych. Roz
                  > umiem, że są różne dewiacje ale nawet prawo uznaje za nieobyczajne gdy publiczn
                  > ie obnażysz genitalia a nie gdy odsłonisz rękę. No chyba, ze dalej będziesz wma
                  > wiał, że publiczne kupowanie w kiosku (pokazujesz rękę) jest identyczne z badan
                  > iem ginekologicznym.

                  W naszej kulturze chodzi się do lekarza bez względu na jego płeć.
                  Czyli pracownicy służby zdrowia wykonujący czynności związane z dotykaniem/oglądaniem łona, krocza, pupy, genitaliów, piersi powinny być w kazdej jednostce służby zdrowia zdublowani czyli zawsze i wszędzie mają czekać w gotowości tak mężczyzna jak i kobieta.
                  pielęgniarka i peilęgniarz
                  internista i internistwka
                  technik rtg i teczniczka rtg
                  ginekolog i ginekolożka
                  urolog i urolożka

                  Z tym kupowaniem w kiosku to nadal nie rozumiesz, ze nie chodzi o pokazywanie ręki a o wstydliwe dla niektorych kupowanie pewnych artykułów.


                  > Bo to ni
                  > > e tylko ginekologia czy urologia, pielęgniarka jak daje zastrzyk w tyłek
                  > też do
                  > > tyka stref intymnych i mężczyzna może zażądać pielęgniarza mężczyzny. To
                  > samo z
                  > > interną.
                  > Ustal najpierw skalę w intymności. Bo Twoja argumentacja jest taka: zastrzyk i
                  > operacja naruszają skórę, ale skoro przy zastrzyku nie ma znieczulenia, to przy
                  > operacji też nie może być.

                  Nie, to ja sie pytam kto to wg Ciebie ma ustalać, wg jakich kryteriów, kto ma za to płacić.

                  > > Także poza pewnymi wyjątkami branie na poważnie takich oczekiwań wiąże si
                  > ę z ba
                  > > rdzo dużymi kosztami.
                  > Jakimi kosztami, poza tym, że paru panów się obrazi, że kobiety się przed nimi
                  > nie chcą rozbierać?

                  Z dublowaniem obsady lekarskiej, pielęgniarskiej w kilku różnych specjalizacjach.


                  A wystarczyłoby dorosnąć i przestać się wydurniać, że oto piersi czy krocza nie pokażesz lekarzowi....
                  • ewelina_1 Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 28.05.13, 13:43
                    urko70 napisał:

                    > Badanie przez internistę, zabieg pielęgniarski, kupowanie prezerwatywy w kiosku
                    > czy leko na intymne choroby również mogą być wstydliwe.
                    no to zróbmy sondaż wśród ludzi, co uznają za najbardziej intymne z możliwością zweryfikowania. Jeżeli uznają, że kupowanie w kiosku prezerwatywy jest bardziej intymne od badania ginekologicznego, to przyznam Ci rację.

                    > Bo nie musiałem pisać, wazne ze w kiosku również może dochodzić do wstydliwych
                    > dla niektórych osób sytuacji i czy to znaczy, że nalezy dublować obsadę w kiosk
                    > ach?
                    możesz ZMIENIĆ kiosk. Polecam.

                    > czy to dało Ci powód to propozycji badania urologicznego w miejscu publicznym?
                    większość ludzi nie widzi nic wstydliwego w kupowaniu w kiosku w miejscu publicznym. Jeżeli zestawiasz to z badaniem ginekologicznym, to znaczy, że nie widzisz pomiędzy tymi 2 sytuacjami żadnej różnicy. Z tym, że drugiej sytuacji nigdy nie doświadczysz, dlatego możesz sobie kpić.

                    > A co to znaczy nie dotyczy? Uważasz, że tylko kobieta ma prawo do wstydu?
                    Nie, nic takiego nie napisałam. Tylko, że mężczyźni w porównaniu z kobietami nie badają się zbyt często, co czyni dla niektórych z nich takie pytanie bezpodstawne.

                    > Jaki sens jest pytać mężczyznę czy był badany ginekologicznie - aby nie zagalop
                    > owałaś się, nie widzisz absurdu w swoim pytaniu?
                    pytanie nie dotyczyło badania ginekologicznego, ale badania JAK ginekologiczne. Widzisz różnicę? A pytanie jest sensowne: zmienia podejście do tematu.

                    > W naszej kulturze chodzi się do lekarza bez względu na jego płeć.
                    Niekoniecznie. Ginekologów właśnie bardzo często wybiera się ze względu na płeć. Oczywiście nie tylko, ale faktem jest, że kobiety głównie szukają "swojego" ginekologa a nie innych lekarzy, co świadczy, że dla ogółu populacji kobiet, właśnie ten zawód ma szczególne znaczenie. Dlatego Twoje zestawienie z kioskarzem czy internistą dowodzi braku znajomości tematu, na który się wypowiadasz.
                    Oczywiście niektórym np. panom wykonującym ten zawód, bardzo się nie podoba wybór płci, stąd próbują ośmieszać panie, które nie mają ochoty korzystać z usług panów. Niektóre z tych argumentacji nawet sam używasz.

                    > Z tym kupowaniem w kiosku to nadal nie rozumiesz, ze nie chodzi o pokazywanie r
                    > ęki a o wstydliwe dla niektorych kupowanie pewnych artykułów.
                    ale jest jeszcze coś takiego jak SKALA.

                    > Nie, to ja sie pytam kto to wg Ciebie ma ustalać, wg jakich kryteriów, kto ma z
                    > a to płacić.
                    ale jakie płacić???? Przychodnie na NFZ można zmienić. O prywatnych nawet nie piszę. Zostaje co najwyżej szpital, w którym pracuje wiele osób, więc rzekome dublowanie to szukanie na siłę dziury w całym.

                    > A wystarczyłoby dorosnąć i przestać się wydurniać, że oto piersi czy krocza nie
                    > pokażesz lekarzowi....
                    o! to właśnie ten argument. Żadna nie pisze, że nie pokaże lekarzowi, ale taki tekst fajnie brzmi i można sobie kpić. A dojrzałość nie oznacza, że mam sobie dać wmawiać takie teksty i poważnie traktować takiego dyskutanta.
                    • urko70 Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 28.05.13, 14:21
                      ewelina_1 napisała:

                      > urko70 napisał:
                      >
                      > > Badanie przez internistę, zabieg pielęgniarski, kupowanie prezerwatywy w
                      > kiosku
                      > > czy leko na intymne choroby również mogą być wstydliwe.
                      > no to zróbmy sondaż wśród ludzi, co uznają za najbardziej intymne z możliwością
                      > zweryfikowania. Jeżeli uznają, że kupowanie w kiosku prezerwatywy jest bardzie
                      > j intymne od badania ginekologicznego, to przyznam Ci rację.

                      A czemu "najbardziej"?
                      A bez niemożliwego w tych warunkach sondażu racji przyznać nie umiesz?


                      > > Bo nie musiałem pisać, wazne ze w kiosku również może dochodzić do wstydl
                      > iwych
                      > > dla niektórych osób sytuacji i czy to znaczy, że nalezy dublować obsadę w
                      > kiosk
                      > > ach?
                      > możesz ZMIENIĆ kiosk. Polecam.

                      Analogicznie, możesz szukać lekarza o odpowiadającej Tobie płci - polecam.


                      > > czy to dało Ci powód to propozycji badania urologicznego w miejscu public
                      > znym?
                      > większość ludzi nie widzi nic wstydliwego w kupowaniu w kiosku w miejscu public
                      > znym.

                      Większość kobiet nie widzi nic wstydliwego w chodzeniu do ginekologa mężczyzny, BA! spotkałem się z wieloma wypowiedziami, ze wolą do mężczyzn, bo mężczyźni są delikatniejsi.

                      > Jeżeli zestawiasz to z badaniem ginekologicznym, to znaczy, że nie widzis
                      > z pomiędzy tymi 2 sytuacjami żadnej różnicy. Z tym, że drugiej sytuacji nigdy n
                      > ie doświadczysz, dlatego możesz sobie kpić.

                      Czemu tylko spełnianie tylko Twoich ograniczeń ma być realizowanie a spełnianie
                      ograniczeń jakiegoś faceta zwiazanych ze wstydenm przy kupowaniu gumki to już nie?


                      > > A co to znaczy nie dotyczy? Uważasz, że tylko kobieta ma prawo do wstydu?
                      > Nie, nic takiego nie napisałam. Tylko, że mężczyźni w porównaniu z kobietami ni
                      > e badają się zbyt często, co czyni dla niektórych z nich takie pytanie bezpodst
                      > awne.

                      Ależ to nie ma znaczenia, jak wielu robi badania, jeśli chcesz wyboru dla kobiet to
                      czemu mężczyźni nie mają mieć takiego wyboru?


                      > > Jaki sens jest pytać mężczyznę czy był badany ginekologicznie - aby nie z
                      > agalop
                      > > owałaś się, nie widzisz absurdu w swoim pytaniu?
                      > pytanie nie dotyczyło badania ginekologicznego, ale badania JAK ginekologiczne.
                      > Widzisz różnicę? A pytanie jest sensowne: zmienia podejście do tematu.

                      O ile wiem mezczyzn w ogole nie bada sie tak jak kobiety więc pytanie kompletnie bez sensu.
                      Prostatę bada się w zupelnie inne pozycji.

                      Jeśli podnosisz kwestie widzenia potrzeby to nasuwa się pytanie ile % ludzi widzi potrzebę tego czego oczekujesz?


                      > > W naszej kulturze chodzi się do lekarza bez względu na jego płeć.
                      > Niekoniecznie. Ginekologów właśnie bardzo często wybiera się ze względu na płeć

                      Takie podejście trzeba leczyć czyli edukować że wazniejsze są kwalifikacje a nie płeć.

                      > . Oczywiście nie tylko, ale faktem jest, że kobiety głównie szukają "swojego" g
                      > inekologa a nie innych lekarzy, co świadczy, że dla ogółu populacji kobiet, wła
                      > śnie ten zawód ma szczególne znaczenie. Dlatego Twoje zestawienie z kioskarzem
                      > czy internistą dowodzi braku znajomości tematu, na który się wypowiadasz.

                      No jesli juz tak sobie pozwalasz na kolejną wycieczkę to ja również sobie pozwolę, reprezentujesz podejście albo nastolatki albo dziołchy ze XiXwiecznej wsi. To że masz problem ze swoim wstydem to nie powód zeby reszta normalnego swiata dopasowywala się do "Twoich" ograniczeń.
                      "swojego" w znaczeniu sobie znanego, któremu ufają, a nei koniecznie swojego=kobietę.


                      > Oczywiście niektórym np. panom wykonującym ten zawód, bardzo się nie podoba wyb
                      > ór płci, stąd próbują ośmieszać panie, które nie mają ochoty korzystać z usług
                      > panów. Niektóre z tych argumentacji nawet sam używasz.

                      ROTFL

                      > > Z tym kupowaniem w kiosku to nadal nie rozumiesz, ze nie chodzi o pokazyw
                      > anie r
                      > > ęki a o wstydliwe dla niektorych kupowanie pewnych artykułów.
                      > ale jest jeszcze coś takiego jak SKALA.

                      Tak, obstawiam, że wielokrotnie więcej ludzi kupuje artykuły "wstydliwe" (prezerwatywy, gazetki, przeróżne art. erotyczne, leki na wstydoliwe choroby) niż jest kobiet wstydzących się lekarza.


                      > > Nie, to ja sie pytam kto to wg Ciebie ma ustalać, wg jakich kryteriów, kt
                      > o ma z
                      > > a to płacić.
                      > ale jakie płacić???? Przychodnie na NFZ można zmienić. O prywatnych nawet nie p
                      > iszę. Zostaje co najwyżej szpital, w którym pracuje wiele osób, więc rzekome du
                      > blowanie to szukanie na siłę dziury w całym.

                      Przepraszam, to ja nie rozumiem, skoro przychodnie mozna zmieniac, skoro w
                      szpitalach jest pełno lekarzy to w czym masz problem?


                      > > A wystarczyłoby dorosnąć i przestać się wydurniać, że oto piersi czy kroc
                      > za nie
                      > > pokażesz lekarzowi....
                      > o! to właśnie ten argument. Żadna nie pisze, że nie pokaże lekarzowi, ale taki
                      > tekst fajnie brzmi i można sobie kpić. A dojrzałość nie oznacza, że mam sobie d
                      > ać wmawiać takie teksty i poważnie traktować takiego dyskutanta.

                      Dojrzałość to m.in. zrozumienie, że lekarz "nie ma płci".
                      • ewelina_1 Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 28.05.13, 15:15
                        urko70 napisał:

                        > A bez niemożliwego w tych warunkach sondażu racji przyznać nie umiesz?
                        czyli kupowanie prezerwatywy w kiosku jest dla Ciebie bardziej intymne niż badanie ginekologiczne? Ok, to wracamy do propozycji testu: ja kupię prezerwatywę, a Ty będziesz mieć badanie jak ginekologiczne (fotel itd.). Filmik na yt.

                        > Analogicznie, możesz szukać lekarza o odpowiadającej Tobie płci - polecam.
                        kilkakrotnie o tym pisałam. Nie czytasz, jak widać.

                        > Większość kobiet nie widzi nic wstydliwego w chodzeniu do ginekologa mężczyzny,
                        no widzisz, a przede mną mówią co innego. Może nie chciały Cię urazić?

                        > BA! spotkałem się z wieloma wypowiedziami, ze wolą do mężczyzn, bo mężczyźni s
                        > ą delikatniejsi.
                        też to słyszałam

                        > Czemu tylko spełnianie tylko Twoich ograniczeń ma być realizowanie a spełnianie
                        >
                        > ograniczeń jakiegoś faceta zwiazanych ze wstydenm przy kupowaniu gumki to już n
                        > ie?
                        może zmienić kiosk w kupieniu gumki.

                        > Ależ to nie ma znaczenia, jak wielu robi badania, jeśli chcesz wyboru dla kobie
                        > t to
                        > czemu mężczyźni nie mają mieć takiego wyboru?
                        więc niech też starają sie o taką możliwość.

                        > O ile wiem mezczyzn w ogole nie bada sie tak jak kobiety więc pytanie kompletni
                        > e bez sensu.
                        możesz zawsze rozwinąć swoje doświadczenia zyciowe o takie własnie badanie.

                        > Jeśli podnosisz kwestie widzenia potrzeby to nasuwa się pytanie ile % ludzi wid
                        > zi potrzebę tego czego oczekujesz?
                        czyli jeśli nie zostanie zgwałconych ponad 50% populacji kobiet, to będziemy lekceważyć traumę zgwałconych kobiet?

                        > Takie podejście trzeba leczyć czyli edukować że wazniejsze są kwalifikacje a ni
                        > e płeć.
                        ale edukacja nie spowoduje, że obleśny wąsacz na widok którego chce się zostać lesbijką, przestanie być obleśnym wąsaczem.

                        > No jesli juz tak sobie pozwalasz na kolejną wycieczkę to ja również sobie pozwo
                        > lę, reprezentujesz podejście albo nastolatki albo dziołchy ze XiXwiecznej wsi.
                        to nie była osobista wycieczka a stwierdzenie faktu. A fakty są takie: nie jesteś kobietą, nigdy nie byłeś badany ginekologicznie, z związku z tym "nie czujesz" tematu, ale rościsz sobie prawo do mentorskiego tonu i pouczania kobiet. Czyli XIXwieczny burak protekcjonalnie traktujący kobiety. Może być?

                        > To że masz problem ze swoim wstydem to nie powód zeby reszta normalnego swiata
                        > dopasowywala się do "Twoich" ograniczeń.
                        > "swojego" w znaczeniu sobie znanego, któremu ufają, a nei koniecznie swojego=ko
                        > bietę.
                        ale przeciez nikt nikomu nic nie narzuca. Więc o jakim dopasowywaniu piszesz?

                        > Tak, obstawiam, że wielokrotnie więcej ludzi kupuje artykuły "wstydliwe" (preze
                        > rwatywy, gazetki, przeróżne art. erotyczne, leki na wstydoliwe choroby) niż jes
                        > t kobiet wstydzących się lekarza.
                        Pomijając skalę, czy to powód, by udawać, że te kobiety nie istnieją?

                        > Przepraszam, to ja nie rozumiem, skoro przychodnie mozna zmieniac, skoro w
                        > szpitalach jest pełno lekarzy to w czym masz problem?
                        było o tym napisane wiele razy. Zamiast obrażać, przeczytaj uważnie jeszcze raz.

                        > Dojrzałość to m.in. zrozumienie, że lekarz "nie ma płci".
                        a także nie naginanie rzeczywistości dla ideologii.
                        • urko70 Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 28.05.13, 15:40
                          Odpowiadasz na:
                          ewelina_1 napisała:

                          > > A bez niemożliwego w tych warunkach sondażu racji przyznać nie umiesz?
                          > czyli kupowanie prezerwatywy w kiosku jest dla Ciebie bardziej intymne niż bad
                          > anie ginekologiczne? Ok, to wracamy do propozycji testu: ja kupię prezerwatywę,
                          > a Ty będziesz mieć badanie jak ginekologiczne (fotel itd.). Filmik na yt.

                          Czyli nie przyznasz, rozumiem.
                          Dla mnie nie jest zbyt intymne ani jedno ani drugie,

                          > > Analogicznie, możesz szukać lekarza o odpowiadającej Tobie płci - polecam
                          > .
                          > kilkakrotnie o tym pisałam. Nie czytasz, jak widać.

                          Bo to m.in. Ty widzisz problem w stanie obecnym.

                          > > Większość kobiet nie widzi nic wstydliwego w chodzeniu do ginekologa mężc
                          > zyzny,
                          > no widzisz, a przede mną mówią co innego. Może nie chciały Cię urazić?

                          A co ja mam do tego?



                          > > BA! spotkałem się z wieloma wypowiedziami, ze wolą do mężczyzn, bo mężczy
                          > źni są delikatniejsi.
                          > też to słyszałam

                          I tylko troszkę Ci się zapomniało o tym wspomnieć :)


                          > > Czemu tylko spełnianie tylko Twoich ograniczeń ma być realizowanie a speł
                          > nianie
                          > >
                          > > ograniczeń jakiegoś faceta zwiazanych ze wstydenm przy kupowaniu gumki to
                          > już n
                          > > ie?
                          > może zmienić kiosk w kupieniu gumki.

                          Możesz zmienić przychodnie czy szpital, a jednak robisz problem.


                          > > Ależ to nie ma znaczenia, jak wielu robi badania, jeśli chcesz wyboru dla
                          > kobie t to czemu mężczyźni nie mają mieć takiego wyboru?
                          > więc niech też starają sie o taką możliwość.

                          Czyli walczysz o mozliwosc wyboru plci lekarza ale tylko dla siebie - rozumiem :)
                          A uwazasz, ze gdzie powinna być granica zgłaszania i spełniania tego typu oczekiwań? Czy tylko odnośnie jednej specjalizacji, czy również innych dotykających intymnych tak części ciała jak i problemów, a może należy również spełniać inne oczekiwania np co do koloru włosów lekarza, orientacji seksualnej... - gdzie ta granica powinna być?


                          > > O ile wiem mezczyzn w ogole nie bada sie tak jak kobiety więc pytanie kom
                          > pletni e bez sensu.
                          > możesz zawsze rozwinąć swoje doświadczenia zyciowe o takie własnie badanie.

                          Ta uwaga nie sprawia ze tamto Twoje pytanie nabiera sensu, wręcz przeciwnie.


                          > > Jeśli podnosisz kwestie widzenia potrzeby to nasuwa się pytanie ile % lud
                          > zi wid
                          > > zi potrzebę tego czego oczekujesz?
                          > czyli jeśli nie zostanie zgwałconych ponad 50% populacji kobiet, to będziemy le
                          > kceważyć traumę zgwałconych kobiet?

                          Naprawdę badanie lekarskie kojarzy Ci się z gwałtem? Jeśli tak to potrzebna jest fachowa pomoc.



                          > > Takie podejście trzeba leczyć czyli edukować że wazniejsze są kwalifikacj
                          > e a nie płeć.
                          > ale edukacja nie spowoduje, że obleśny wąsacz na widok którego chce się zostać
                          > lesbijką, przestanie być obleśnym wąsaczem.

                          Czyli Tobie za mało jest wobór płci, ty byś jeszcze chciała wybór zarostu, poziom obleśności etc....

                          BTW co on Ci tymi obleśnymi wąsami robi, że tak Ci to przeszkadza?


                          > > No jesli juz tak sobie pozwalasz na kolejną wycieczkę to ja również sobie
                          > pozwo
                          > > lę, reprezentujesz podejście albo nastolatki albo dziołchy ze XiXwiecznej
                          > wsi.
                          > to nie była osobista wycieczka a stwierdzenie faktu.

                          Sraktu a nie faktu.

                          > A fakty są takie: nie jest
                          > eś kobietą, nigdy nie byłeś badany ginekologicznie, z związku z tym "nie czujes
                          > z" tematu, ale rościsz sobie prawo do mentorskiego tonu i pouczania kobiet. Czy
                          > li XIXwieczny burak protekcjonalnie traktujący kobiety. Może być?

                          Jestem meżczyzną i byłem badany przez kobietę. Znam wiele normalnych kobiet, które nei mają z tym zadnego problemu, praktycznie tylko jedna (juz troszke starsza) preferuje kobiete gin. ale nie obsesyjnie i jak trzeba bylo do mezczyzny to szła to niego.



                          > > To że masz problem ze swoim wstydem to nie powód zeby reszta normalnego s
                          > wiata
                          > > dopasowywala się do "Twoich" ograniczeń.
                          > > "swojego" w znaczeniu sobie znanego, któremu ufają, a nei koniecznie swoj
                          > ego=ko
                          > > bietę.
                          > ale przeciez nikt nikomu nic nie narzuca. Więc o jakim dopasowywaniu piszesz?

                          Ty chcesz narzucić przychodni czy szpitalowi aby stawiał w gotowości dla Ciebie wstydliwej do wyboru mezczyznę lub kobietę, a dodatkowo męczyzna musi mieć preferowany przez Ciebei zarost bo jesli by mial niewlasciwy wąs to fuj!


                          > > Tak, obstawiam, że wielokrotnie więcej ludzi kupuje artykuły "wstydliwe"
                          > (preze
                          > > rwatywy, gazetki, przeróżne art. erotyczne, leki na wstydoliwe choroby) n
                          > iż jes
                          > > t kobiet wstydzących się lekarza.
                          > Pomijając skalę, czy to powód, by udawać, że te kobiety nie istnieją?

                          Nikt tego nie ma zamiaru udawac, ale to ze istnieją nie znaczy ze to otoczenie ma sie do nich dopasować.


                          > > Przepraszam, to ja nie rozumiem, skoro przychodnie mozna zmieniac, skoro
                          > w
                          > > szpitalach jest pełno lekarzy to w czym masz problem?
                          > było o tym napisane wiele razy. Zamiast obrażać, przeczytaj uważnie jeszcze raz

                          A wysatrczyło krótko odpowiedzieć.


                          > > Dojrzałość to m.in. zrozumienie, że lekarz "nie ma płci".
                          > a także nie naginanie rzeczywistości dla ideologii.

                          To się tyczy Ciebie, chcesz ją naginać bo wstydzisz się lekarza.
                          • ewelina_1 Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 28.05.13, 18:15
                            urko70 napisał:

                            > Dla mnie nie jest zbyt intymne ani jedno ani drugie,
                            nie jest dla Ciebie bardziej intymne badanie ginekologiczne od kupowania w kiosku bo: badanie ginekologiczne ci nie grozi czy dlatego że masz skłonności ekshibicjonistyczne?
                            Twoi znajomi pewnie potwierdzą, że w kiosku nie kupujesz. Jednak jeśli kłamiesz i kupujesz a twierdzisz, że kiosk i badanie nie są zbyt intymne, to nie ma zmiłuj. Umawiamy się na testowe badanie. Forumowiczki również będą jako świadkowie. Filmik na yt

                            > Bo to m.in. Ty widzisz problem w stanie obecnym.
                            no i staram się rozwiązać, ale innym to się bardzo nie podoba, mimo że ewentualnych zmian nawet nie zauważą.

                            > A co ja mam do tego?
                            nie wiem

                            > I tylko troszkę Ci się zapomniało o tym wspomnieć :)
                            co???

                            > Możesz zmienić przychodnie czy szpital, a jednak robisz problem.
                            nie czytasz - niżej w wątku jest napisane

                            > Czyli walczysz o mozliwosc wyboru plci lekarza ale tylko dla siebie - rozumiem
                            nie rozumiem, jeśli mi coś przeszkadza, to staram się to zmienić. Innym mogę pomóc, jeśli mają słabą siłę przebicia, ale nie uszczęśliwiam na siłe.

                            > A uwazasz, ze gdzie powinna być granica zgłaszania i spełniania tego typu oczek
                            > iwań? Czy tylko odnośnie jednej specjalizacji, czy również innych dotykających
                            > intymnych tak części ciała jak i problemów, a może należy również spełniać inne
                            > oczekiwania np co do koloru włosów lekarza, orientacji seksualnej... - gdzie t
                            > a granica powinna być?
                            na pewno w poziomie IQ. Idiotów zestawiających badanie narządów rodnych z kolorem włosów, powinno się wykluczać jako psychicznie chorych. Zgodzisz się?

                            > Ta uwaga nie sprawia ze tamto Twoje pytanie nabiera sensu, wręcz przeciwnie.
                            a co jest dla Ciebie bez sensu? To, że zaznajomił byś się z tematem?

                            > Naprawdę badanie lekarskie kojarzy Ci się z gwałtem? Jeśli tak to potrzebna jes
                            > t fachowa pomoc.
                            czemu zmieniasz temat? pytanie było o procenty, zapomniałeś?

                            > Jestem meżczyzną i byłem badany przez kobietę. Znam wiele normalnych kobiet, kt
                            > óre nei mają z tym zadnego problemu, praktycznie tylko jedna (juz troszke stars
                            > za) preferuje kobiete gin. ale nie obsesyjnie i jak trzeba bylo do mezczyzny to
                            > szła to niego.
                            no i co z tego? Przecież nikt nie komentuje ich wyborów? Tobie przeszkadzają cudze wybory. Może sam powinieneś poradzić się lekarza, dlaczego masz problem z cudzymi wyborami?

                            > Ty chcesz narzucić przychodni czy szpitalowi aby stawiał w gotowości dla Ciebie
                            > wstydliwej do wyboru mezczyznę lub kobietę, a dodatkowo męczyzna musi mieć pre
                            > ferowany przez Ciebei zarost bo jesli by mial niewlasciwy wąs to fuj!
                            insynuacje

                            > Nikt tego nie ma zamiaru udawac, ale to ze istnieją nie znaczy ze to otoczenie
                            > ma sie do nich dopasować.
                            ale na czym polega to kłopotliwe dopasowanie? Spać po nocach otoczenie nie może czy jak?

                            > A wysatrczyło krótko odpowiedzieć.
                            jest niżej w wątku, jednak wolałeś się nadąć i udowadniać, że masz większy problem z kupowaniem w kiosku niż z rozbieraniem się. No cóż, są gusta i guściki.

                            > To się tyczy Ciebie, chcesz ją naginać bo wstydzisz się lekarza.
                            a skąd wiesz czy to w ogóle mnie sie tyczy. Bronię możliwości wyboru i jestem w szoku, że możliwość wyboru może powodować taką agresję. Wręcz podejrzane. Ale gdyby nawet ten temat dotyczył mnie, to przecież jestem częścią rzeczywistości oraz te panie, które się odważyły w tym wątku napisać.
                            • urko70 Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 29.05.13, 10:56
                              ewelina_1 napisała:

                              > urko70 napisał:
                              >
                              > > Dla mnie nie jest zbyt intymne ani jedno ani drugie,
                              > nie jest dla Ciebie bardziej intymne badanie ginekologiczne od kupowania w kios
                              > ku bo: badanie ginekologiczne ci nie grozi czy dlatego że masz skłonności ekshi
                              > bicjonistyczne?

                              Jak przeczytasz uwazniej to zauważysz, że jest tam słowo "zbyt".
                              Ale oczywiście mogę to rozwinąć: "zbyt" w znaczeniu, zbyt intymne zeby mieć z problem czy to z badaniem czy z kupowaniem.
                              A wynika to szanowna ewelino z tego, że nie jestem już 12latkiem. A Twoje sugerowanie ekshibicjonizmu.... to raczej takie dziecinne.


                              > > Bo to m.in. Ty widzisz problem w stanie obecnym.
                              > no i staram się rozwiązać, ale innym to się bardzo nie podoba, mimo że ewentual
                              > nych zmian nawet nie zauważą.

                              Jeśli usankcjonuje się prawo pacjenta do wyboru płci lekarza to praktycznie każda jednostka swiadcząca usługi lekarskie będzi musiała mieć lekarzy obu płci i nie ma zmiłuj, jesli nie ma to nie dostanie kontraktu z NFZ, tym samym nie uruchomi czy to praktyki czy danego oddziału w szpitalu. I nie ma totamto że w szpitalu jest na etacie kobieta gin. ona ma być zawsze dostępna.


                              > > A co ja mam do tego?
                              > nie wiem

                              Więc co miało znaczyć Twoje "Może nie chciały Cię urazić? " ?


                              > > I tylko troszkę Ci się zapomniało o tym wspomnieć :)
                              > co???

                              Mam powtórzyć, pisać większymi?
                              Skoro tak demonizujesz problem mężczyzny gin., skoro piszesz o obelsnym wąsaczu i nie piszesz o tym ze wiele kobiet woli mezczyzn przez m.in. delikatnosc to albo zapomnialo Ci się albo swiadomie przedtsawiasz niepełny obraz sytuacji.


                              > > Możesz zmienić przychodnie czy szpital, a jednak robisz problem.
                              > nie czytasz - niżej w wątku jest napisane

                              Czytam, Ty robisz problem mimo, że możesz zmienić ww.


                              > > A uwazasz, ze gdzie powinna być granica zgłaszania i spełniania tego typu
                              > oczek
                              > > iwań? Czy tylko odnośnie jednej specjalizacji, czy również innych dotykaj
                              > ących
                              > > intymnych tak części ciała jak i problemów, a może należy również spełnia
                              > ć inne
                              > > oczekiwania np co do koloru włosów lekarza, orientacji seksualnej... - gd
                              > zie t
                              > > a granica powinna być?
                              > na pewno w poziomie IQ. Idiotów zestawiających badanie narządów rodnych z kolor
                              > em włosów, powinno się wykluczać jako psychicznie chorych. Zgodzisz się?

                              Nie odpowiedziałaś na moje pytanie o granicę, za to kolejny raz próbujesz mnie obrazić.


                              > > Naprawdę badanie lekarskie kojarzy Ci się z gwałtem? Jeśli tak to potrzeb
                              > na jes
                              > > t fachowa pomoc.
                              > czemu zmieniasz temat? pytanie było o procenty, zapomniałeś?

                              To proste, skrajnie: jesli jednak kobieta ma problem ze swoim wstydem to nikt normlany nie będzie przeprowadzał zmian w całym lecznictwie, ale jesli dotyczy to 90% to i owszem nalezy to poważnie rozważyć.
                              Riozważyć to oczywiście nie znaczy zrobić to co wszyscy czy większość chce bo być może należy zmienić co innego mianowicie zacząć pracowąc nad tym ich nienormalnym wstydem.


                              > > Jestem meżczyzną i byłem badany przez kobietę. Znam wiele normalnych kobi
                              > et, kt
                              > > óre nei mają z tym zadnego problemu, praktycznie tylko jedna (juz troszke
                              > stars
                              > > za) preferuje kobiete gin. ale nie obsesyjnie i jak trzeba bylo do mezczy
                              > zny to
                              > > szła to niego.
                              > no i co z tego? Przecież nikt nie komentuje ich wyborów? Tobie przeszkadzają cu
                              > dze wybory. Może sam powinieneś poradzić się lekarza, dlaczego masz problem z c
                              > udzymi wyborami?

                              Mi nie przeszkadzają cudze wybory do momentu kiedy nie wpływają na życie innych.
                              Jesli ty wolisz gin kobietę to chodź sobie do kobiety i mi nic do tego. Ale jesli oczekujesz, że tzw służba zdrowia na którą składamy się wszyscy zostanie zobowiązana do dawania wyboru to to juz wpływa na innych bo to wiąże się z pieniędzmi.
                              Byc może nie znadajesz sobie sprawy z tego jak funkcjonują i jak są finansowane jednostki tzw sluzy zdrowia i stad Twoje nie zrozumienie.


                              > > Ty chcesz narzucić przychodni czy szpitalowi aby stawiał w gotowości dla
                              > Ciebie
                              > > wstydliwej do wyboru mezczyznę lub kobietę, a dodatkowo męczyzna musi mie
                              > ć pre
                              > > ferowany przez Ciebei zarost bo jesli by mial niewlasciwy wąs to fuj!
                              > insynuacje

                              To Ty pisałaś o "obleśnym wąsaczu".


                              > > Nikt tego nie ma zamiaru udawac, ale to ze istnieją nie znaczy ze to otoc
                              > zenie
                              > > ma sie do nich dopasować.
                              > ale na czym polega to kłopotliwe dopasowanie? Spać po nocach otoczenie nie może
                              > czy jak?

                              Wielokrotnie pisałem o skutkach powszechnego przyznania prawa do wyboru płci, w skrócie: dublowanie lekarzy, pielęgniarek, salowych.... personelu medycznego.


                              > > A wysatrczyło krótko odpowiedzieć.
                              > jest niżej w wątku,

                              Ta.... i pytający ma szukać po wątkach... :)


                              > > To się tyczy Ciebie, chcesz ją naginać bo wstydzisz się lekarza.
                              > a skąd wiesz czy to w ogóle mnie sie tyczy. Bronię możliwości wyboru i jestem w
                              > szoku, że możliwość wyboru może powodować taką agresję. Wręcz podejrzane. Ale
                              > gdyby nawet ten temat dotyczył mnie, to przecież jestem częścią rzeczywistości
                              > oraz te panie, które się odważyły w tym wątku napisać.

                              Za dodatkowy wybór płaci się. Nawet jak zamówisz dostawę do domu to wybór dokladnej godziny przybycia kuriera moze byc dodatkowo platny.
                              • easz Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 02.06.13, 22:22
                                urko70 napisał:

                                > To proste, skrajnie: jesli jednak kobieta ma problem ze swoim wstydem to
                                >
                                >
                                Ja rozumiem, ze rozmowa poplynela, ale co wyscie sie tego wstydu tak uczepili? Dlaczego nikt nie zauwazyl jeszcze do tej pory, ze to nie kategoria wstydu jest tu problemem, ale moze raczej przykre doswiadczenia kobiet, ktore podnosza temat od tak zaskakujacej strony, doswiadczenia z lekarzami i ze sluzba zdrowia? Nie zastanawia nikogo, co tu jest na rzeczy?

                                A duzy, ale przede wszystkim dobry wybor nigdy nie jest zly;)
                                • urko70 Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 04.06.13, 12:17
                                  easz napisała:

                                  > urko70 napisał:
                                  >
                                  > > To proste, skrajnie: jesli jednak kobieta ma problem ze swoim wstydem to
                                  > >
                                  > >
                                  > Ja rozumiem, ze rozmowa poplynela, ale co wyscie sie tego wstydu tak uczepili?
                                  > Dlaczego nikt nie zauwazyl jeszcze do tej pory, ze to nie kategoria wstydu jest
                                  > tu problemem, ale moze raczej przykre doswiadczenia kobiet, ktore podnosza tem
                                  > at od tak zaskakujacej strony, doswiadczenia z lekarzami i ze sluzba zdrowia? N
                                  > ie zastanawia nikogo, co tu jest na rzeczy?
                                  >
                                  > A duzy, ale przede wszystkim dobry wybor nigdy nie jest zly;)

                                  urko70 21.05.13, 14:09 "Poza wyjątkowymi przypadkami"
                                  urko70 27.05.13, 11:18 "Także poza pewnymi wyjątkami"

                                  Tak więc jak widzisz już dość dawno kwestie dotyczące "przykrych doświadczeń" uwzględniałem.

                                  Ale może opisz proszę jaśniej co masz na myśli. Pisałem już gdzies o tym i powtórzę, od kilku kobiet słyszałem że wolą chodzić do mężczyzn gin bo oni są delikatniejsi i równocześnie, że kobiety są brutalniejsze czyli....
                                  • ewelina_1 Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 04.06.13, 13:47
                                    urko70 napisał:

                                    > Tak więc jak widzisz już dość dawno kwestie dotyczące "przykrych doświadczeń" u
                                    > względniałem.
                                    gdybyś uwzględnił, to by dyskusji nie było

                                    > órzę, od kilku kobiet słyszałem że wolą chodzić do mężczyzn gin bo oni są delik
                                    > atniejsi i równocześnie, że kobiety są brutalniejsze czyli...
                                    a jakbyś popytał kobiety, które wolą chodzić do kobiet to też usłyszysz, że kobiety są delikatniejsze, problemy znają z praktyki i lepiej zrozumieją drugą kobietę czyli plusów jest więcej.
                                    W jakim celu podajesz subiektywne opinie?
                                    Na resztę odpowiedź w przyszłości.
                                    • urko70 Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 04.06.13, 16:08
                                      ewelina_1 napisała:

                                      > urko70 napisał:
                                      >
                                      > > Tak więc jak widzisz już dość dawno kwestie dotyczące "przykrych doświadc
                                      > zeń" u
                                      > > względniałem.
                                      > gdybyś uwzględnił, to by dyskusji nie było

                                      Ja uwzględniłem co udowadniają wskazane przeze mnie cytaty z moich wypowiedzi.
                                      To nie moja wina, że adwersarz nie rozumie słowa pisanego i nadal oczekuje lekarzy wybranej przez siebei plci.
                                      • ewelina_1 Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 06.06.13, 12:49
                                        urko70 napisał:

                                        > Ja uwzględniłem co udowadniają wskazane przeze mnie cytaty z moich wypowiedzi.
                                        > To nie moja wina, że adwersarz nie rozumie słowa pisanego i nadal oczekuje leka
                                        > rzy wybranej przez siebei plci.
                                        Nic nie uwzględniłeś.
                                        Powyżej wrzuciłeś tekst:
                                        urko70 21.05.13, 14:09 "Poza wyjątkowymi przypadkami"
                                        urko70 27.05.13, 11:18 "Także poza pewnymi wyjątkami"

                                        A tymczasem zaczęło się od tekstu z dn. 29.01.2013
                                        Zestawiłeś badanie ginekologiczne z kupowaniem gazety czy badaniem kału (laborantka) i konsekwentnie zbywasz propozycję osobistej weryfikacji swojego bzdurnego porównania. Nie ma znaczenia, czy oczekuję konkretnej płci lekarza, bo szokuje twój brak szacunku.
                                        A wracając do "wyjątków". Jeżeli dla kobiety płeć ma znaczenie (w omawianym zawodzie) to znaczy, że należy do którejś z grup wyjątków. Twoje wpisy "poza wyjątkami" nie mają więc sensu, bo cały wątek dotyczy właśnie tych wyjątków. By wyjątki miały możliwość wyboru. I tylko wyjątków a nie ogółu, bo nie zauważyłam tutaj wpisu przymusu ginekologów płci żeńskiej dla wszystkich kobiet. Twoje teksty o zaroście, kolorze włosów czy kupowaniu w kiosku kierowałeś właśnie do kobiet-wyjątków.
                                        Więc kto nie rozumie tematu wątku w którym pisze?
                                        • urko70 Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 06.06.13, 13:05
                                          ewelina_1 napisała:

                                          > urko70 napisał:
                                          >
                                          > > Ja uwzględniłem co udowadniają wskazane przeze mnie cytaty z moich wypowi
                                          > edzi.
                                          > > To nie moja wina, że adwersarz nie rozumie słowa pisanego i nadal oczekuj
                                          > e leka
                                          > > rzy wybranej przez siebei plci.
                                          > Nic nie uwzględniłeś.
                                          > Powyżej wrzuciłeś tekst:
                                          > urko70 21.05.13, 14:09 "Poza wyjątkowymi przypadkami"
                                          > urko70 27.05.13, 11:18 "Także poza pewnymi wyjątkami"


                                          I to właśnie udowadnia, że już wtedy dawałem do zrozumienia, że uwzględniam szczególne przypadki.


                                          > A tymczasem zaczęło się od tekstu z dn. 29.0
                                          > 1.2013

                                          > Zestawiłeś badanie ginekologiczne z kupowaniem gazety czy badaniem kału (labora
                                          > ntka) i konsekwentnie zbywasz propozycję osobistej weryfikacji swojego bzdurneg
                                          > o porównania. Nie ma znaczenia, czy oczekuję konkretnej płci lekarza, bo szokuj
                                          > e twój brak szacunku.

                                          Zmyślasz! Ja nic o kupowaniu gazety nie pisałem. NIC. O kale również nie pisałem.

                                          Ja pokazywałem i pokazuję, ze jeśli zacznie się uwzględniać oczekiwania kobiety co do plci ginekologa to nalezy uwzględniać oczekiwania np.: mezczyny co do pielęgnioarki, (która ma my zrobić zastrzyk w tyłek.), czy też farmaceuty (który sprzedaje leki na wstydliwe dla kogos choroby), czy sprzedawcy w kiosku (który sprzedaje m.in. wstydliwe dla niektorych artykuły).


                                          > A wracając do "wyjątków". Jeżeli dla kobiety płeć ma znaczenie (w omawianym zaw
                                          > odzie) to znaczy, że należy do którejś z grup wyjątków. Twoje wpisy "poza wyjąt
                                          > kami" nie mają więc sensu, bo cały wątek dotyczy właśnie tych wyjątków. By wyją
                                          > tki miały możliwość wyboru. I tylko wyjątków a nie ogółu, bo nie zauważyłam tut
                                          > aj wpisu przymusu ginekologów płci żeńskiej dla wszystkich kobiet. Twoje teksty
                                          > o zaroście, kolorze włosów czy kupowaniu w kiosku kierowałeś właśnie do kobiet
                                          > -wyjątków.
                                          > Więc kto nie rozumie tematu wątku w którym pisze?

                                          Wyjątkowymi przypadkami mogą być "kobieta zgwałcona" czy badania dziewczynek, a nie sytuacje kiedy dorosły człowiek mówi "nie pójde do gin. mężczyzny bo nie, bo się wstydzę".

                                          O zaroście to również nie ja zacząłem, to TY zaczęłaś piszać o "obleśnym wąsaczu".
                                  • easz Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 05.06.13, 19:24
                                    urko70 napisał:

                                    > Pisałem już gdzies o tym i powt
                                    > órzę, od kilku kobiet słyszałem że wolą chodzić do mężczyzn gin bo oni są delik
                                    > atniejsi i równocześnie, że kobiety są brutalniejsze czyli....

                                    Ale chyba w to nie wierzysz?:) To takie same stereotypy, jak to, czym argumentuja osoby, ktore chca miec prawo wyboru lekarza wg plci? Oczywiscie, odczucia indywidualne moga byc takie, prawdziwe i calkowicie uzasadnione. Ale uogolnienia - nie, nie fajne.
                                    Ja bym sie jednak zasatnowila nad powodami i drugim dnem i nie potepiala tak w czambul. Rozmowa w tym watku juz dawno, jak zwykle, zrobila sie nieznosna, ale to juz inna sprawa.
                                    • rekreativa Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 05.06.13, 20:13
                                      Bo pani Ewelina owładnięta emocjami nie bardzo dokładnie czyta posty, tudzież nie rozumie, co czyta.
                                      Urku (i ja również) nie neguje tego, że ktoś z ważnych dla siebie przyczyn chce akurat lekarza kobietę czy mężczyznę, ale to, że ktoś się domaga by to państwo mu ten wybór gwarantowało.
                                      I przez cały wątek wskazuje, jakie trudności praktyczne napotkałoby takie rozwiązanie.
                                      Zamiast odnieść się do meritum pani Ewelina plecie jakieś nonsensy, jakobyśmy chcieli zmuszać kobiety do korzystania z usług tych zboczeńców ginekologów (albowiem podobno mężczyzna ginekolog nie jest całkiem normalny, jak sugeruje inna orędowniczka "prawa pacjenta do lekarza tej samej płci").
                                      Każda kobieta w Polsce ma wybór co do płci lekarza, tyle tylko, że sama musi sobie tegoż lekarza wyszukać. No chyba że się mylę i istnieje jakiś przypadek, gdy kobietę zmuszono do leczenia się u mężczyzny.
                                      • easz Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 05.06.13, 23:46
                                        rekreativa napisała:

                                        > Bo pani Ewelina owładnięta emocjami nie bardzo dokładnie czyta posty, tudzież n
                                        > ie rozumie, co czyta.
                                        > Urku (i ja również) nie neguje tego, że ktoś z ważnych dla siebie przyczyn chce
                                        > akurat lekarza kobietę czy mężczyznę, ale to, że ktoś się domaga by to państwo
                                        > mu ten wybór gwarantowało.

                                        Panstwo ma nie tylko prawa i wyciagac uape, ale ma tez obowiazki, z ktorych winno sie wywiazywac, dopiero wyciagac uape.
                                        Nie mowie, ze tak literalnie i w szczegolach, bo sie zaraz drogie panstwo czepi 'pani easz', ale oczekiwania, a nawet roszczenia wobec panstwa, to nie jest wymysl komuny, jak sie zwyklo u nas mawiac z rozpedu.
                                        A panstwo nasze tymczasem obywatela, a zwlaszcza pacjenta, a zwlaszcza pacjentke jesli nie chodzi o rozrodcza funkcje jej macicy ma w d.pie.

                                        > Każda kobieta w Polsce ma wybór co do płci lekarza, tyle tylko, że sama musi so
                                        > bie tegoż lekarza wyszukać. No chyba że się mylę i istnieje jakiś przypadek, gd
                                        > y kobietę zmuszono do leczenia się u mężczyzny.

                                        Alez kazda kobieta w Polsce ma wolny wybor w ogole i jest jej zagwarantowana rownosc wobec prawa itd. konstytucyjnie, tak samo i na rowni z mezczyzna Polskim kazdym.
                                        Feminizm w Polsce nie jest potrzebny, zadnego patriarchatu, nietolerancji i nierownosci nie ma.
                                        To na papierze. W praktyce - chyba dawno u lekarza nie bylas.
                                        Te sama spiewke mozna przeciez zaspiewac w temacie dostepu do antykoncepcji a propos klauzuli sumienia np, np. na wioskach z jedna apteka itd. Analogie samemu mozna sobie dospiewac.

                                        Zakusy na konrole ciezarnych, czy aby nadal ciezarne az do konca 9 miesiaca, czy jakies przymusowe badania w narzuconych przez lobby waruneczkach tez juz byly. Wiec 'pani ewelina' moze emocjonalna, ale az tak sie z prawda nie mija.
                                        • urko70 Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 06.06.13, 09:03
                                          easz napisała:

                                          > Panstwo ma nie tylko prawa i wyciagac uape, ale ma tez obowiazki, z ktorych win
                                          > no sie wywiazywac, dopiero wyciagac uape.
                                          > Nie mowie, ze tak literalnie i w szczegolach, bo sie zaraz drogie panstwo czepi
                                          > 'pani easz', ale oczekiwania, a nawet roszczenia wobec panstwa, to nie jest wy
                                          > mysl komuny, jak sie zwyklo u nas mawiac z rozpedu.
                                          > A panstwo nasze tymczasem obywatela, a zwlaszcza pacjenta, a zwlaszcza pacjentk
                                          > e jesli nie chodzi o rozrodcza funkcje jej macicy ma w d.pie.

                                          Widzę, że delikatne słowa rekreativy nie trafiają, więc powiem brutalnie: ważniejsze jest sfinansowanie leczenia przykładowo choroby nowotworowej drogimi lekami choćby jednego pacjenta niż danie wyboru wszystkim kobietom do tego aby ich krocze było oglądane przez tego kogo one zechcą.
                                          Wiem, ze trudno to zrozumieć ale środki są: ograniczone.


                                          > > Każda kobieta w Polsce ma wybór co do płci lekarza, tyle tylko, że sama m
                                          > usi so
                                          > > bie tegoż lekarza wyszukać. No chyba że się mylę i istnieje jakiś przypad
                                          > ek, gd
                                          > > y kobietę zmuszono do leczenia się u mężczyzny.
                                          >
                                          > Alez kazda kobieta w Polsce ma wolny wybor w ogole i jest jej zagwarantowana ro
                                          > wnosc wobec prawa itd. konstytucyjnie, tak samo i na rowni z mezczyzna Polskim
                                          > kazdym.

                                          Zgadza się, taki sam wybór lekarza ma kobieta jak i mężczyzna.


                                          > Feminizm w Polsce nie jest potrzebny, zadnego patriarchatu, nietolerancji i nie
                                          > rownosci nie ma.
                                          > To na papierze. W praktyce - chyba dawno u lekarza nie bylas.
                                          > Te sama spiewke mozna przeciez zaspiewac w temacie dostepu do antykoncepcji a p
                                          > ropos klauzuli sumienia np, np. na wioskach z jedna apteka itd. Analogie samemu
                                          > mozna sobie dospiewac.

                                          Sugerujesz, że na tej wiosce dostępność aptek dla mężczyzn jest większa niż dla kobiet?
                                        • aelithe Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 28.10.13, 22:09
                                          ale przecież 85% lekarzy w Polsce to kobiety, a studiuje obecnie 92% studentek

                                          myślę, że nie ma problemu ze znalezieniem kobiety lekarza - ja raczej martwiłbym się, gdyby ktoś miał humorek poszukać mężczyzny poniżej 65 roku życia.
                                      • ewelina_1 Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 06.06.13, 13:15
                                        rekreativa napisała:

                                        > Zamiast odnieść się do meritum
                                        meritum było m.in. tu, tu i tu. Urko70 zapoznał się, odpowiadał a mimo to nadal pisał o dublowaniu personelu. Czyli czepiał się dla czepiania.
                                        Kobieta ma możliwość wyboru płci lekarza w przychodni. Jedynym problemem jest szpital, w którym nie ma podstawy prawnej wyboru mimo że lekarki są. Zostaje tylko zyczliwość personelu, który może uwzględnić prośbę ale nie musi. A wystarczy wpis o możliwości wyboru, gdy jest taka możliwość personalna. Tak jak kobiety mają możliwość skorzystania z wanny podczas porodu, gdy szpital taką posiada. Wszystko. Nie ma więc dublowania personelu ani żadnych innych dodatkowych kosztów.
                                        Osobnym tematem jest jak taka prośba w praktyce byłaby realizowana. Jakieś 2 miesiące temu był w GW artykuł o tym, że połowa ordynatorów szpitali położniczych nie widzi potrzeb realizowania standardów porodowych zatwierdzonych w ministerstwie zdrowia. Bo tak.

                                        > pani Ewelina plecie jakieś nonsensy,
                                        czy pani Ewelina pozna przykłady nonsensów? Czy też nie, tak jak tu.

                                        No chyba że się mylę i istnieje jakiś przypadek, gd
                                        > y kobietę zmuszono do leczenia się u mężczyzny.
                                        możesz sobie żartować, ale nie takie pomysły chodzą po głowach:
                                        www.rynekzdrowia.pl/Uslugi-medyczne/Poswiecmy-swobody-obywatelskie,18365,8.html
                                        • urko70 Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 06.06.13, 13:41
                                          ewelina_1 napisała:

                                          > rekreativa napisała:
                                          >
                                          > > Zamiast odnieść się do meritum
                                          > meritum było m.in. tu, tu i tu. Urk
                                          > o70 zapoznał się, odpowiadał a mimo to nadal pisał o dublowaniu personelu. Czyl
                                          > i czepiał się dla czepiania.

                                          Jak klikam w te linki to otwiera mi się ten sam wątek więc albo coś jest nie tak z "moim" interenetem :) albo dałaś trzy razy ten sam link.... :(

                                          Nie piszesz o jakie meritum Tobie chodzi tylko wstawiasz linki do calego wątku wioęc nie bardzo wiadomo jak się odnieść.
                                          Za to nie odnosisz się to konkretnych moich wypowiedzi - szkoda.


                                          > Kobieta ma możliwość wyboru płci lekarza w przychodni. Jedynym problemem jest s
                                          > zpital, w którym nie ma podstawy prawnej wyboru mimo że lekarki są.

                                          Są bo akurat są, bo akurat mają dużyr, a jakby była podstawa prawna to zawsze musiały by być, ZAWSZE, nie wazne ze akurat na dyżurze jest facet gin., kobieta tez musiała by być.


                                          > Zostaje tyl
                                          > ko zyczliwość personelu, który może uwzględnić prośbę ale nie musi. A wystarczy
                                          > wpis o możliwości wyboru, gdy jest taka możliwość personalna. Tak jak kobiety
                                          > mają możliwość skorzystania z wanny podczas porodu, gdy szpital taką posiada. W
                                          > szystko. Nie ma więc dublowania personelu ani żadnych innych dodatkowych kosztó
                                          > w.

                                          Gdzie powinny być granice tych wyborów i kto miałby je określać?
                                          Jeśli wybór płci to czemu nie innych oczekiwań?
                                          Jeśli wybór lekarza danej specjalizacji to czemu nie innych specjalizacji?

                                          Czy technika rtg również, czy pielęgniarkę również, a może cały zespół operacyjny też byś chciała złożony tylko z kobiet bo będą Ci oglądali i dotykali tu i tam?
                                    • urko70 Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 06.06.13, 08:49
                                      easz napisała:

                                      > urko70 napisał:
                                      >
                                      > > Pisałem już gdzies o tym i powtórzę, od kilku kobiet słyszałem
                                      > > że wolą chodzić do mężczyzn gin bo oni są
                                      > > delikatniejsi i równocześnie, że kobiety są brutalniejsze czyli....
                                      >
                                      > Ale chyba w to nie wierzysz?:) To takie same stereotypy, jak to, czym argumentu
                                      > ja osoby, ktore chca miec prawo wyboru lekarza wg plci? Oczywiscie, odczucia in
                                      > dywidualne moga byc takie, prawdziwe i calkowicie uzasadnione. Ale uogolnienia
                                      > - nie, nie fajne.
                                      > Ja bym sie jednak zasatnowila nad powodami i drugim dnem i nie potepiala tak w
                                      > czambul. Rozmowa w tym watku juz dawno, jak zwykle, zrobila sie nieznosna, ale
                                      > to juz inna sprawa.

                                      Nie miałem i nie mam powodu aby im nie wierzyć. To co mówiły było tak wiarygodne jak i logiczne.

                                      Ja nie potępiam w czambuł, ja po raz enty, stwierdzam, że poza wyjątkowymi sytuacjami zapewnienie wyboru płci lekarza jest niezasadne (dorosła część społeczeństwa, znakomita większość, wie, że lekarz "nie ma płci") , jak również, że powszechne wprowadzenie prawa pacjenta do wyboru płci wymaga dodatkowych pieniędzy w finansowaniu jak również problemów w samym określeniu przepisów związanych z oczekiwaniami o których mowa. Należy pamiętać, że jeśli da się prawo jednej grupie to i inna powie że również chce innego wyboru. A moim skromnym zdaniem są znacznie ważniejsze wydatki niż zapewnianie wyboru płci lekarza.
                                • ewelina_1 Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 04.06.13, 13:39
                                  easz napisała:

                                  > Dlaczego nikt nie zauwazyl jeszcze do tej pory, ze to nie kategoria wstydu jest
                                  > tu problemem
                                  jak to nikt nie zauważył. Przecież są różne powody, tymczasem wszystko sprowadza się do tego, że ponieważ jacyś faceci dobrowolnie wybrali sobie taki zawód, to kobiety muszą już przymusowo do nich chodzić. Bo jak nie to są głupie, niedojrzałe i najlepiej leczyć je psychiatrycznie i wmawiać, że kitel ma magiczną moc. To kto jest dla kogo???
                                  A powody są różne. Od gwałtów, poprzez molestowania, negatywne doświadczenia z ginami czy surowe wychowanie do np. chorób (np. związanych z autyzmem) w których nie toleruje się dotyku innych. To, że w wątku piszą erotomani, którzy boją się o swoje fantazje dlatego żądają pieniędzy albo próbują wmówić że badanie ginekologiczne to to samo co kolor włosów, to jedno. Ale że w wątku piszą też idiotki, które "złe" kobiety najchętniej utopiłyby w łyżce wody, bo nie chcą pozwolić, aby obcy facet kontrolował ich narządy rodne, to po prostu ręce opadają. Nic dziwnego, że na sali porodowej nie macie nic do powiedzenia łącznie ze znieczuleniem, że chodzą pomysłycw...owania kobiet przymusową cytologią. Skoro nie szanujecie siebie to dlaczego szanować Was? Skoro szczujecie inne kobiety tylko dlatego, że chcą mieć wybór, to dlaczego w ogóle dawać Wam wybór?
                                  • urko70 Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 04.06.13, 16:06
                                    ewelina_1 napisała:

                                    > easz napisała:
                                    >
                                    > > Dlaczego nikt nie zauwazyl jeszcze do tej pory, ze to nie kategoria wstyd
                                    > u jest
                                    > > tu problemem
                                    > jak to nikt nie zauważył. Przecież są różne powody, tymczasem wszystko sprowadz
                                    > a się do tego, że ponieważ jacyś faceci dobrowolnie wybrali sobie taki zawód, t
                                    > o kobiety muszą już przymusowo do nich chodzić. Bo jak nie to są głupie, niedoj
                                    > rzałe i najlepiej leczyć je psychiatrycznie i wmawiać, że kitel ma magiczną moc
                                    > . To kto jest dla kogo???

                                    A ponieważ jakieś facetki, dobrowolnie wybrały zawód .... (tu wstawić dowolny począwszy od przedszkolanki po pielęgniarkę) to mężczyźni muszą przymusowo korzytsac z ich pracy.


                                    > A powody są różne. Od gwałtów, poprzez molestowania, negatywne doświadczenia z
                                    > ginami czy surowe wychowanie do np. chorób (np. związanych z autyzmem) w któryc
                                    > h nie toleruje się dotyku innych.

                                    Gwałty i molestowania spokojnie łapią się na wyjątkowe przypadki o których przynajmniej ja pisałem bardzo dawno.
                                    Negatywne dośw z gin. mogą być tak samo z kobietami jak i mezczyznami więc bez sensu o nich pisac.
                                    Choroby, które przywołałąś rozróżniają płeć dotykającego?


                                    > To, że w wątku piszą erotomani, którzy boją s
                                    > ię o swoje fantazje dlatego żądają pieniędzy albo próbują wmówić że badanie gin
                                    > ekologiczne to to samo co kolor włosów, to jedno.

                                    Dawno nie czytałem głupszej próby dyskredytacji adwersarzy.


                                    Ale że w wątku piszą też idio
                                    > tki, które "złe" kobiety najchętniej utopiłyby w łyżce wody, bo nie chcą pozwol
                                    > ić, aby obcy facet kontrolował ich narządy rodne, to po prostu ręce opadają.

                                    Ręce i nie tylko opadają jak czyta się o tym ze gin. mezczyzna kontroluje kobiece narządy.


                                    Ni
                                    > c dziwnego, że na sali porodowej nie macie nic do powiedzenia łącznie ze zniecz
                                    > uleniem, że chodzą pomysłycw...owania kobiet przymusową cytologią. Skoro nie sz
                                    > anujecie siebie to dlaczego szanować Was? Skoro szczujecie inne kobiety tylko d
                                    > latego, że chcą mieć wybór, to dlaczego w ogóle dawać Wam wybór?

                                    Jak kobieta idzie do ginekologa meżczyzny to się nie szanuje, to się nadaje do Teleekspresu.

                                    To chyba złe dni na pisanie.....
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 05.02.13, 10:47
      Leczenie, zwłaszcza leczenie szpitalne tak bardzo odziera z prywatności i godności (niekoniecznie poprzez działania lekarzy, tylko sam charakter zabiegów) że fakt czy badanie/zabieg wykona mężczyzna czy kobieta nie ma znaczenia.
      • princess_yo_yo Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 06.02.13, 14:32
        dlatego trzeba zwrocic uwage na to zeby pacjent nie byl az tak odzierany z godnosci i czul sie niekomfortowo jak to jeszcze ma miejsce w wielu przybytkach sluzby zdrowia. to nie jest trudne ani kosztowne:
        zaslony miedzy lozkami
        szpitalne 'koszule' odpowiedniej wielkosci i do kazdego zabiegu wymagajacego braku ubrania + jednorazowa bielizna jesli nie mozna miec swojej
        nauczenie personelu zwyczaju pukania itd

        to nie sa kwestie skomplikowane a bardzo pomagaja
        • urko70 Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 06.02.13, 15:19
          princess_yo_yo napisała:

          > dlatego trzeba zwrocic uwage na to zeby pacjent nie byl az tak odzierany z godn
          > osci i czul sie niekomfortowo jak to jeszcze ma miejsce w wielu przybytkach slu
          > zby zdrowia. to nie jest trudne ani kosztowne:
          > zaslony miedzy lozkami
          ...

          Za to jest to kompletnie nie związane z tym o czym tu mowa.
          • princess_yo_yo Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 07.02.13, 17:59
            w tym watku mowa o komforcie pacjenta w sytuacjach kiedy tenze jest najbardziej vulnerable. watek proponuje absurdale rozwiazenie problemu wiec moze dla balansu warto sie zastanowic nad rozwiazaniami ktore sa realne, sensowne i na dodatek efektywne?
            • urko70 Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 07.02.13, 19:35
              princess_yo_yo napisała:

              > w tym watku mowa o komforcie pacjenta w sytuacjach kiedy tenze jest najbardziej
              > vulnerable. watek proponuje absurdale rozwiazenie problemu wiec moze dla balan
              > su warto sie zastanowic nad rozwiazaniami ktore sa realne, sensowne i na dodate
              > k efektywne?

              PacjentKI, KI.
              Wątek jest absuradny, pomysł jest absurdalny a z absurdami nie ma co dyskutować, możę je tylko i wyłącznie wyśmiać. Poruszanie tu tematów oczwistych w pewien sposób legitymizuje takie pomysły.
        • berta-death Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 06.02.13, 15:23
          > nauczenie personelu zwyczaju pukania itd

          I to całego personelu, z kapelanem łącznie. Jak ostatnio byłam w odwiedzinach szpitalnych i siedziałam sobie z chorą na korytarzu, żeby nie przeszkadzać w sali innym pacjentom, to miałam okazję poobserwować sobie pracę księdza. Akurat była pora jego odwiedzin. Mało, że nie pukał to jeszcze z rozmachem jak do stodoły właził do tych sal chorych, nawet nie pytając czy można. Na oddziale przeważały osoby leżące, którym ciągle ktoś basen podawał albo mył albo jakieś inne czynności pielęgnacyjne dokonywał. Ja to bym nie chciała, żeby mnie stary katabas widział z gołym tyłkiem. Zwłaszcza, że nie wszyscy z jego posługi korzystają. Być może dla wierzącego który oczekuje takich wizyt, nie jest to problem, ale co z resztą?
          • grossvenor Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 08.02.13, 03:01
            Autorka ma racje.
            Powinna byc mozliwosc wyboru plci lekarza, poniewaz lekarz czesto musi wkraczac w sfery intymne pacjenta. Nawet jesli nie ma to podtekstu seksualnego to moze nie byc komfortowe dla chorego. Tutaj chory jest wazniejszy niz lekarz.

            Na zachodzie za kazdym razem mam prawo decydowac o plci lekarza. Nie musze sie zgadzac aby mezczyzna dotykal mnie.
            Na lotniskach prosze zauwazyc ze obszukiwanie przy skanerze zawsze wykonywane jest przez osobe tej samej plci- takie jest prawo miedzynarodowe. Jesli zdarzy paniom ze zrobi to mezczyzna mozna zglosic fakt jako lamanie prawa
            • urko70 Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 08.02.13, 08:20
              grossvenor napisała:

              > Autorka ma racje.

              Ani autorka, ani Ty nie macie racji.
              Jeśli uważasz inaczej to odnieś się do już przytoczonych w tym wątku argumentów, postawionych pytań.
            • princess_yo_yo Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 08.02.13, 12:22
              za kazdym razem? gdzie takie cuda sie dzieja?
              owszem w przypadku lekarza ogolnego w przychodni zaznacza sie preferencje plci lekarza jesli sie takie ma, i w przypadku jednoosobowych praktyk zazwyczaj drugi lekarz ma kilka godzin w tygodniu dla tych pacjentow ktorzy maja specyficzne preferencje.
              to jest wszystko co mozesz sobie wybrac.
    • pyzz Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 08.02.13, 16:01
      Zawsze mnie zadziwiało promowanie dyskryminacji płciowej pod szyldem równouprawnienia płci i niedyskryminacji.
      BTW, czy pacjent mężczyzna miałby prawo do wyboru lekarza-mężczyzny, czy to już co innego?
      • benek231 A dlaczego uwazasz, ze to dyskryminacja? :O) 11.05.13, 20:10
        Wprawdzie nie mam zbyt wiele doswiadczen z lekarzami, ale zdecydowanie czuje sie bardziej komfortowo gdy lekarzem jest kobieta. Nie lubie gdy dotyka mnie facet.
        Czy w moim wypadku wybor kobiety to dyskryminacja lekarek? Nie wydaje mi sie.
    • pies91 Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 10.05.13, 18:42
      Jeśli jakaś kobieta chce się ze mną skontaktować w sprawie ustawy o prawie kobiety do lekarza tej samej płci to proszę pisać na mojego maila kras.ka@wp.pl. Zbieram właśnie podpisy do wojewódzkiego konsultanta d/s ginekologii i położnictwa w tej sprawie. Robię to dlatego, iż jest to ohydne, że na oddziałach ginekologicznych w szpitalach pracują mężczyżni i ja muszę się w takim szpitalu obnażać przed obcym mężczyzną i nie mogę poprosić o badanie tylko przez lekarza kobietę. To obrzydliwe. Ci mężczyżni wszędzie się pchają, szczególnie na ginekologie, która powinna być sfeminizowana. Tacy mężczyżni to chyba jacyś skrzywieńcy, czy normalny mężczyzna mógłby robić coś takiego, a potem wrócić do domu i współżyć ze swoją żoną, oglądać cały dzień cudze krocza, wkładać palce itd i normalnie funkcjonować w rodzinie. Kasia
      To obrzydliwe, zróbmy coś kobiety, żeby to się zmieniło.
      • bene_gesserit Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 11.05.13, 20:58
        Zasadniczo jestem za tym, zeby badań ginekologicznych dokonywały roboty - z definicji aseksualne. Może się bowiem zdarzyć, ze ginekolożka jest homoseksualna przecież. I co wtedy, tragedia po prostu. Alternatywnie: może w ogóle nie bywac u lekarzy od tych rzeczy.
        • rekreativa Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 11.05.13, 21:27
          "Alternatywnie: może w ogóle nie bywac
          > u lekarzy od tych rzeczy."

          Obawiam się, że spora część Polek i Polaków właśnie tę opcję wybiera.
        • ewelina_1 Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 13.05.13, 10:37
          bene, masz wszystkie klepki na miejscu? Słyszałaś kiedykolwiek, by ktoś wybierając płeć ginekologa kierował się jego orientacją?
          • urko70 Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 21.05.13, 14:09
            ewelina_1 napisała:

            > bene, masz wszystkie klepki na miejscu? Słyszałaś kiedykolwiek, by ktoś wybiera
            > jąc płeć ginekologa kierował się jego orientacją?

            Poza wyjątkowymi przypadkami wybieranie lekarza kierując się jego płcią jest dopiero absurdalne.
            • ewelina_1 Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 21.05.13, 19:46
              > Poza wyjątkowymi przypadkami wybieranie lekarza kierując się jego płcią jest do
              > piero absurdalne.
              ale nie mówimy o zwykłym lekarzu a od intymnych części ciała. Samo badanie jest z definicji krępujące, więc nic dziwnego, że część kobiet stara sobie zmniejszyć skrępowanie wybierając kobietę. Gdy kiedyś pilnie dowiadywałam się o najbliższą wizytę u ginekologa (prywatnie) to do kobiet były dłuższe kolejki niż do mężczyzn. Czy był to zbieg okoliczności, czy miały lepsze opinie, czy istotna była tu płeć? Nie wiem, ale gdy czasem na forach pojawia się wątek z pytaniem o płeć ginekologa, to ok. 40% wybiera kobietę. Ty teraz próbujesz robić za autorytet od kobiecych wyborów i stwierdzasz absurd, bo?
              • easz Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 22.05.13, 23:14
                Nie powinna mieć znaczenia płeć lekarza, ale etyka zawodu. Wolałabym, żeby jakakolwiek kasa i inne mechanizmy zostały przeznaczona np. na tępienie różnej maści zboczków, wtedy problem wyboru płci lekarza rozwiąże się sam.
                • ewelina_1 Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 28.05.13, 12:46
                  no i trzeba jeszcze kasę przeznaczyć na odpowiednie wychowanie dziewczynek, aby wiedziały, że "płeć nie ma znaczenia". A jak mimo to, będzie nadal wstydliwa, to wysłać ją przymusowo do psychiatry. A wszystko to dla ideologii "płeć nie ma znaczenia".
                  • urko70 Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 28.05.13, 13:35
                    ewelina_1 napisała:

                    > no i trzeba jeszcze kasę przeznaczyć na odpowiednie wychowanie dziewczynek, aby
                    > wiedziały, że "płeć nie ma znaczenia". A jak mimo to, będzie nadal wstydliwa,
                    > to wysłać ją przymusowo do psychiatry. A wszystko to dla ideologii "płeć nie ma
                    > znaczenia".

                    Od właściwego wychowania córki jesteś TY matko (obecna lub potencjalna), Ty a nie państwo.
                    Tak, w kontaktach z lekarzami, poza szczególnymi przypadkami, płeć nie ma znaczenia.
                    • ewelina_1 Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 28.05.13, 13:46
                      wychowuje też szkoła, np. edukacja seksualna. A ja dlaczego mam wychowywać z ideologią, z którą się nie zgadzam?
                      • urko70 Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 28.05.13, 14:41
                        ewelina_1 napisała:

                        > wychowuje też szkoła, np. edukacja seksualna. A ja dlaczego mam wychowywać z id
                        > eologią, z którą się nie zgadzam?

                        Powiedz mi proszę, jak rozumiesz to "też" ? CO więcej, czy uważasz, że 2x45min to chocby porównywalne z całym tygodniem kiedy rodzic przebywa z dzieckiem i przekazuje mu wiedze, wzorce etc?

                        Czyli Ty chcesz wychowywać córkę z "ideologii" wstydź się lekarza?
              • urko70 Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 27.05.13, 11:26
                ewelina_1 napisała:

                > > Poza wyjątkowymi przypadkami wybieranie lekarza kierując się jego płcią j
                > > est dopiero absurdalne.
                > ale nie mówimy o zwykłym lekarzu a od intymnych części ciała. Samo badanie jest
                > z definicji krępujące, więc nic dziwnego, że część kobiet stara sobie zmniejsz
                > yć skrępowanie wybierając kobietę. Gdy kiedyś pilnie dowiadywałam się o najbliż
                > szą wizytę u ginekologa (prywatnie) to do kobiet były dłuższe kolejki niż do mę
                > żczyzn. Czy był to zbieg okoliczności, czy miały lepsze opinie, czy istotna był
                > a tu płeć? Nie wiem, ale gdy czasem na forach pojawia się wątek z pytaniem o pł
                > eć ginekologa, to ok. 40% wybiera kobietę. Ty teraz próbujesz robić za autoryte
                > t od kobiecych wyborów i stwierdzasz absurd, bo?

                Internista dokładnie tak samo może badać intymne części ciała, pielęgniarka również może dotykać intymnych części ciała, od farmaceuty czy technika farmacji kupuje się leki na intymne choroby ...... przedstawiciele te wszystkich zawodów mają być równocześnie w pracy bo raz kobieta a raz mężczyzna może poprosić o to aby dana osoba była tej samej płci?

                Ginekologów na dyżurze w szpitalu też ma być zawsze dwoje?
                A może od razu zakazać mężczyznom wykonywania tego zawodu?
                • rekreativa Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 27.05.13, 12:17
                  " A może od razu zakazać mężczyznom wykonywania tego zawodu?"

                  Pewnie taki będzie kolejny postulat, skoro koleżanka zbierająca podpisy w rzeczonej sprawie tak oto wypowiada się o ginekologach:

                  "Tacy mężczyżni to chyba jacyś skrzywieńcy, czy normalny mężczyzna mógłby robić coś takiego, a potem wrócić do domu i współżyć ze swoją żoną, oglądać cały dzień cudze krocza, wkładać palce itd i normalnie funkcjonować w rodzinie."

                  Ponieważ takie jest podłoże tego pomysłu wyboru płci lekarza, to cały pomysł uważam za poroniony.
                  • urko70 Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 27.05.13, 12:39
                    rekreativa napisała:

                    > " A może od razu zakazać mężczyznom wykonywania tego zawodu?"
                    >
                    > Pewnie taki będzie kolejny postulat,

                    A jeszcze kolejny to bedzie nakaz skierowany do kobiet aby szły na
                    medycynę na ten konkretny kierunek.

                    > skoro koleżanka zbierająca podpisy w rzecz
                    > onej sprawie tak oto wypowiada się o ginekologach:
                    >
                    > "Tacy mężczyżni to chyba jacyś skrzywieńcy, czy normalny mężczyzna mógłby robić
                    > coś takiego, a potem wrócić do domu i współżyć ze swoją żoną, oglądać cały dzi
                    > eń cudze krocza, wkładać palce itd i normalnie funkcjonować w rodzinie."

                    :) argumentacja rodem z Tworek.


                    > Ponieważ takie jest podłoże tego pomysłu wyboru płci lekarza, to cały pomysł uw
                    > ażam za poroniony.

                    Ważniejsze skutki rozpoczęcia poważnej dyskusji na ten temat.
                  • ewelina_1 Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 28.05.13, 14:02
                    rekreativa napisała:

                    > Pewnie taki będzie kolejny postulat, skoro koleżanka zbierająca podpisy w rzecz
                    > onej sprawie tak oto wypowiada się o ginekologach:
                    nie znam kobiety, która chciałaby ustawowo zakazać mężczyznom pracy w tym zawodzie. Raz, że to nie dopuszczalne, a dwa - jest pewna grupa kobiet, dla których ginekolog, płci męskiej rzecz jasna, zaspokaja dodatkowe potrzeby, poza medyczne.

                    > Ponieważ takie jest podłoże tego pomysłu wyboru płci lekarza, to cały pomysł uw
                    > ażam za poroniony.
                    podłoża wyboru płci są różne, kilka z nich jest wypisanych niżej. Jestem zaniepokojona tym, że nie chcesz ich dostrzec.
                    • urko70 Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 28.05.13, 14:29
                      ewelina_1 napisała:

                      > rekreativa napisała:
                      >
                      > > Pewnie taki będzie kolejny postulat, skoro koleżanka zbierająca podpisy w
                      > rzecz
                      > > onej sprawie tak oto wypowiada się o ginekologach:
                      > nie znam kobiety, która chciałaby ustawowo zakazać mężczyznom pracy w tym zawod
                      > zie. Raz, że to nie dopuszczalne, a dwa - jest pewna grupa kobiet, dla których
                      > ginekolog, płci męskiej rzecz jasna, zaspokaja dodatkowe potrzeby, poza medyczn
                      > e.

                      Żałosny argument.
                      Ze znanych mi kobiet w roznym wieku tylko jedna (juz starsza) chodzi o kobiety ginekologa, cała reszta do mezczyzn (jesli chodzi o stalych lekarzy) lub totalnie bez znaczenia jesli chodzi sytuacje nagle czy szpitalne.


                      > > Ponieważ takie jest podłoże tego pomysłu wyboru płci lekarza, to cały pom
                      > ysł uw
                      > > ażam za poroniony.
                      > podłoża wyboru płci są różne, kilka z nich jest wypisanych niżej. Jestem zaniep
                      > okojona tym, że nie chcesz ich dostrzec.

                      Niżej tzn gdzie ewentualnie niżej czego?
                      • ewelina_1 Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 28.05.13, 15:20
                        urko70 napisał:

                        > Żałosny argument.
                        jesteś aż tak naiwny, że oczekujesz, że którakolwiek przed Toba sie przyzna?
                        I żebym nie była źle zrozumiana. Nie twierdzę, że każda która chodzi do gin.-mężczyzny to tak te wizyty traktuje.
                        • rekreativa Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 28.05.13, 16:00
                          Ale do czego się mają przyznawać? Do czegoś, co sobie uroiłaś na ich temat w głowie?
                          • ewelina_1 Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 28.05.13, 17:20
                            co mi się uroiło?
                • ewelina_1 Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 28.05.13, 13:04
                  urko70 napisał:

                  > Internista dokładnie tak samo może badać intymne części ciała, pielęgniarka rów
                  > nież może dotykać intymnych części ciała, od farmaceuty czy technika farmacji k
                  > upuje się leki na intymne choroby ...... przedstawiciele te wszystkich zawodów
                  > mają być równocześnie w pracy bo raz kobieta a raz mężczyzna może poprosić o to
                  > aby dana osoba była tej samej płci?
                  osobiście nie spotkałam się z internistą która/y by wykonywał(a) badanie przy pomocy wziernika. I to przy leczeniu np. serca czy płuc. Ale nie znam sie na męskich fantazjach erotycznych, więc kto wie, może w Twojej fantazji jakaś skąpo ubrana lekarka bada Ci gardło poprzez inne części ciała. ;) Sorry, ale nie widzę innego uzasadnienia dla Twoich przykładów. Wiesz, że internistę możesz zmienić? Aptekę też?

                  > Ginekologów na dyżurze w szpitalu też ma być zawsze dwoje?
                  w szpitalu, w którym byłam, na dyżurze nocnym zawsze było min. 2 ginekologów. Jeden to za mało. I zawsze była choć 1 kobieta, ale może to tylko zbieg okoliczności.
                  • urko70 Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 28.05.13, 13:31
                    ewelina_1 napisała:

                    > urko70 napisał:
                    >
                    > > Internista dokładnie tak samo może badać intymne części ciała, pielęgniar
                    > ka rów
                    > > nież może dotykać intymnych części ciała, od farmaceuty czy technika farm
                    > acji k
                    > > upuje się leki na intymne choroby ...... przedstawiciele te wszystkich za
                    > wodów
                    > > mają być równocześnie w pracy bo raz kobieta a raz mężczyzna może poprosi
                    > ć o to
                    > > aby dana osoba była tej samej płci?
                    > osobiście nie spotkałam się z internistą która/y by wykonywał(a) badanie przy p
                    > omocy wziernika.

                    Czy dobrze rozumiem, wg Ciebie wstyd zaczyna się dopiero po włożeniu wziernika, a oglądanie i dotykanie tych okolic przez internistę czy chirurga np przy badania przepukliny pachwinowej to wstydu nie ma?


                    > I to przy leczeniu np. serca czy płuc. Ale nie znam sie na męs
                    > kich fantazjach erotycznych, więc kto wie, może w Twojej fantazji jakaś skąpo u
                    > brana lekarka bada Ci gardło poprzez inne części ciała. ;) Sorry, ale nie widzę
                    > innego uzasadnienia dla Twoich przykładów. Wiesz, że internistę możesz zmienić
                    > ? Aptekę też?

                    Póki co to tutaj Ty fantazjujesz.
                    Tak samo możesz zmienić ginekologa na ginekolożkę i nie oczekiwać, że całe społeczeństwo będzie fundowało dostęp do lekarza wg płci każdej/mu kto ma na tym punkcie fobie.


                    > > Ginekologów na dyżurze w szpitalu też ma być zawsze dwoje?
                    > w szpitalu, w którym byłam, na dyżurze nocnym zawsze było min. 2 ginekologów. J
                    > eden to za mało. I zawsze była choć 1 kobieta, ale może to tylko zbieg okoliczn
                    > ości.

                    To nie jest odpowiedź na moje pytanie.
                    • ewelina_1 Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 28.05.13, 13:52
                      urko70 napisał:

                      > Czy dobrze rozumiem, wg Ciebie wstyd zaczyna się dopiero po włożeniu wziernika,
                      źle rozumiesz. Skala.

                      > Tak samo możesz zmienić ginekologa na ginekolożkę i nie oczekiwać, że całe społ
                      > eczeństwo będzie fundowało dostęp do lekarza wg płci każdej/mu kto ma na tym pu
                      > nkcie fobie.
                      no ale przecież zmieniam. O co Ci chodzi. Pozostaje tylko szpital, w którym pracują kobiety, a nie mogę doprosić się u niej badania, bo tak. Nawet jeśli w tym czasie lekarka nic nie robi.

                      > To nie jest odpowiedź na moje pytanie.
                      jak to nie? Z tego co wiem na oddziałach gin.-poł. jeden lekarz to za mało.
                      • urko70 Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 28.05.13, 14:38
                        ewelina_1 napisała:

                        > urko70 napisał:
                        >
                        > > Czy dobrze rozumiem, wg Ciebie wstyd zaczyna się dopiero po włożeniu wzie
                        > rnika,
                        > źle rozumiesz. Skala.

                        Jak to źle, przecież to Ty zaczęłaś pisać o wkładaniu wziernika.
                        A moze chcesz skalować wstyd czyli mały wstyd to jak lekarz dotyka genitaliów a duży wstyd jak wsadza cos do srodka?


                        > > Tak samo możesz zmienić ginekologa na ginekolożkę i nie oczekiwać, że cał
                        > e społ
                        > > eczeństwo będzie fundowało dostęp do lekarza wg płci każdej/mu kto ma na
                        > tym pu
                        > > nkcie fobie.
                        > no ale przecież zmieniam. O co Ci chodzi. Pozostaje tylko szpital, w którym pra
                        > cują kobiety, a nie mogę doprosić się u niej badania, bo tak. Nawet jeśli w tym
                        > czasie lekarka nic nie robi.

                        A może nie "bo tak" tylko bo akurat jest zajęta czymś innym?


                        > > To nie jest odpowiedź na moje pytanie.
                        > jak to nie? Z tego co wiem na oddziałach gin.-poł. jeden lekarz to za mało.

                        Normalnie "nie", ja nie pytam o Twoje doświadczenie tylko o to jak wg Ciebie
                        zawsze i wszędzie powinno być.

                        A powiedz mi proszę co jeśli w danym szpitalu ginekologami są tylko mezczyxni, a urolożkami tylko kobiety, no tka sie zlozylo. Co wtedy?
                        • ewelina_1 Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 28.05.13, 15:26
                          urko70 napisał:

                          > A może nie "bo tak" tylko bo akurat jest zajęta czymś innym?
                          musiałbyś zakładać zawsze dobrą wolę. A tak nie jest, choćby po głośnych przypadkach urodzenia kalek, gdy kobietom odmawiano cesarki "na złość" bo ośmieliły się o nią prosić.

                          > A powiedz mi proszę co jeśli w danym szpitalu ginekologami są tylko mezczyxni,
                          > a urolożkami tylko kobiety, no tka sie zlozylo. Co wtedy?
                          nie ma przymusu do tego szpitala. Zmieniam sobie szpital. Potem zostaje tylko dobra wola.
                          Dobra, muszę kończyć, bo nie mogę robić 2 rzeczy na raz.
          • bene_gesserit Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 21.05.13, 15:49
            Trudne słowo.
            • ewelina_1 Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 21.05.13, 19:56
              Tu też
              • bene_gesserit Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 23.05.13, 12:19
                Może przeczytaj sobie post - ten o tym, ze lekarze ginekolodzy oglądają cały dzień cudze krocza a potem idą do domu współzyć z żoną i ze to nienormalne chyba - a potem przeproś za idiotyczne insynuacje i głupawe czepialstwo. Właśnie do tego odnosił się mój sarkazm - że myślenie o kontakcie lekarz-pacjentka w kontekscie seksualnym jest w znakomitej większości wypadków produktem skrzywionego umysłu.
                • ewelina_1 Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 28.05.13, 14:28
                  Twój sarkazm nie sugeruje, że odnosił się do tego fragmentu. Wręcz przeciwnie. Wcześniejsze komentarze koncentrowały się na płci ginekologa, to dlaczego tu miałoby być inaczej? Myślałam, że też czepiasz się wyboru płci. Jeżeli chciałaś być lepiej zrozumiana, trzeba było zacytować. Wówczas nie byłoby w ogóle mojego komentarza.
                  Inna rzecz, ze ogólnie sposób pisania @pies91 sugeruje, że może to być ironia.

                  > kontekscie seksualnym jest w znakomitej większości wypadków produktem skrzywio
                  > nego umysłu
                  myślę, że w większości przypadków, nawet gdy świadomie wybiera się płeć lekarza, kontekst seksualny w ogóle sie nie pojawia.
      • wersja_robocza Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 11.05.13, 22:19
        Leczmy nogi. Na głowę za późno.
        • ewelina_1 Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 13.05.13, 10:33
          @wersja_robocza - zacznij od siebie
    • ewelina_1 Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 13.05.13, 11:10
      Czytam te komentarze i jestem w szoku. Zaścianek, lecz nogi i inne inwektywy tylko dlatego, że część kobiet chce ...ginekologa-kobietę w szpitalu (bo komentarze głównie dotyczą tego zawodu). One wam nie narzucają jedynie słusznej płci a chcą tylko dla siebie mieć wybór. I to jest takie straszne?
      Ciekawe jest też to, że przy ewentualnej prawnej możliwości wyboru, przewidujecie braki kadrowe wśród lekarek, czyli macie świadomość, że większość kobiet jednak wolałaby wybrać kobietę, a mimo to nie powstrzymujecie się od obraźliwych ocen. Skąd ta agresja?
      • kotek.filemon Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 13.05.13, 19:10
        Też myślę, że kobieta kobiecie wilkiem. W krajach cywilizowanych prośba o wykonywanie badań przez personel tej samej płci nie jest żądaniem z kosmosu (zakładając, że pacjent jest przytomny i wie, czego chce). Powody mogą być różne: może dana kobieta została kiedyś zgwałcona, może była molestowana przez wujka, może jest chorobliwie nieśmiała, może religia jej zabrania. Niezależnie od powodu odpowiedź na pytanie "dlaczego?" i tak powinna być jedna - "Ch*j ci do tego, panie kolego"...
        • mijo81 Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 19.05.13, 16:54
          No nie jest to żądanie z kosmosu, jeśli taki personel jest dostępny.
          Ciężko mi sobie wyobrazić, aby w jakimś rejonie, czy na jakimś dyżurze sztucznie utrzymywać dwóch lekarzy o różnej płci, tylko dlatego gdyby ktoś przypadkiem zażądał lekarza danej płci.
          Wybór jest, można sobie płeć wybierać, tylko że obecnie to pacjent ponosi trudy zapewnienia sobie takiego wyboru. Rozumiem, że tym paniom chodzi o to, żeby już nie zadawały sobie tego trudu i koszty przerzucić na państwo.
        • urko70 Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 21.05.13, 14:14
          kotek.filemon napisał:

          > "dlaczego?" i tak powinna być jedna - "Ch*j ci do tego, panie kolego"...

          Nie ogarniasz konsekwencji usankjonowania możliwości takiego wyboru.
          Daj kasę tysiącom mniejszym czy większym przychodniom czy szpitalom
          na dublowanie personelu, a jeśli nie może zdublować to niech zaoferuje
          tak wysoką płacę żeby przykładowo danej ginekolożce opłacało się dojeżdżać
          70km do pracy w danej przychodni.
          • rekreativa Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 21.05.13, 15:44
            Ciekawe, co autorka wątku przewiduje w sytuacji, gdy ilość chętnych na konkretną specjalizację studentów medycyny grozi sfeminizowaniem lub zmaskulinizowaniem tej specjalizacji w danym roku. Parytety? Czy może przymusowe łapanki?
            Co z sytuacją, gdy w danym miejscu opłaca się i wystarczy jeden etat np. proktologa? Podzielić go na pół? Czy opłacać lekarza przeciwnej płci np. na dyżur raz w tygodniu? A co, jeśli ktoś będzie miał pilną sprawę i nie będzie mógł tydzień czekać?
            Ten pomysł nastręcza tyle problemów natury praktycznej, że jest po prostu nierealny.
            • ewelina_1 Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 21.05.13, 19:14
              > Ten pomysł nastręcza tyle problemów natury praktycznej, że jest po prostu niere
              > alny.
              no a w innych krajach jakoś działa. W Egipcie nawet pilnują aby nie dochodziło do przeszczepów organów pomiędzy wiernymi a niewiernymi.
              • rekreativa Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 21.05.13, 21:03
                A my jesteśmy w Egipcie, czy w Polsce?
                Weź popatrz na służbę zdrowia i zejdź na ziemię. W wielu miejscach jest problem, żeby się w ogóle do lekarza dostać, a co dopiero, jakby jeszcze o płci decydować. To może wizyta za pół roku by wypadła...
              • urko70 Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 27.05.13, 11:41
                ewelina_1 napisała:

                > > Ten pomysł nastręcza tyle problemów natury praktycznej, że jest po prostu
                > > nierealny.
                > no a w innych krajach jakoś działa. W Egipcie nawet pilnują aby nie dochodziło
                > do przeszczepów organów pomiędzy wiernymi a niewiernymi.

                Chciałabyś być kobietą w Egipcie ale z całym pakietem praw i zakazów?
                • ewelina_1 Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 28.05.13, 14:09
                  nie pisałam o byciu kobietą w Egipcie a o tym, że różne motywy powodują rozwiązania, niejednokrotnie kosztowniejsze i zagrażające życiu. I jakoś nie ma problemów natury praktycznej. W tym przypadku to to, że komuś tak kazało zrobić niewidzialne mzimu.
                  • urko70 Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 28.05.13, 14:24
                    ewelina_1 napisała:

                    > nie pisałam o byciu kobietą w Egipcie a o tym, że różne motywy powodują rozwiąz
                    > ania, niejednokrotnie kosztowniejsze i zagrażające życiu. I jakoś nie ma proble
                    > mów natury praktycznej. W tym przypadku to to, że komuś tak kazało zrobić niewi
                    > dzialne mzimu.

                    Wiem, że nie pisałaś, i dlatego zapytałem.
                    Tu widać, że chciałabyś wybiórczo coś uzyskać, a tak się nie da.
                    • ewelina_1 Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 28.05.13, 18:17
                      ale co wybiórczego?
                      • urko70 Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 29.05.13, 10:20
                        ewelina_1 napisała:

                        > ale co wybiórczego?

                        Pewne zachowania wynikają z uwarunkowań religijnych i nie ma sensu pisać, ze w Egipcie coś się da zrobić. U nas tez by się dało gdybyśmy mieli tak jak w krajach gdzie religia odgrywa znacznie większe znaczenie ale wtedy dostałabyś zawsze kobietę ginekologa ale w pakiecie z wieloma innymi ograniczeniemi dla kobiety.
          • ewelina_1 Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 21.05.13, 18:57
            urko70 napisał:

            > Nie ogarniasz konsekwencji usankjonowania możliwości takiego wyboru.
            > Daj kasę tysiącom mniejszym czy większym przychodniom czy szpitalom
            > na dublowanie personelu, a jeśli nie może zdublować to niech zaoferuje
            > tak wysoką płacę żeby przykładowo danej ginekolożce opłacało się dojeżdżać
            > 70km do pracy w danej przychodni.
            przede wszystkim cały czas wymyślasz absurdalne sytuacje. Nie wiem o jakim dublowaniu personelu piszesz. Przychodnię mogę sobie zmienić, nawet na NFZ, a w szpitalu pracuje po kilkanaście osób w zawodzie gin. Kobiety są wśród nich.
            A 70km do pracy to chyba dojeżdża ginekolożka na Podlasiu.
            • bene_gesserit Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 23.05.13, 14:41
              Kicia, skup się.
              Jeśli masz w pobliżu jednostkę medyczną, w której pracuje kilku specjalistów, wśród których są mężczyźni i kobiety, więc możesz sobie wybrać płeć lekarza, to w czym masz problem? I w czym masz problem, skoro w pobliżu masz i inne przychodnie? Tzn tak konkretnie o co ci chodzi?
            • urko70 Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 27.05.13, 11:13
              ewelina_1 napisała:

              > urko70 napisał:
              >
              > > Nie ogarniasz konsekwencji usankjonowania możliwości takiego wyboru.
              > > Daj kasę tysiącom mniejszym czy większym przychodniom czy szpitalom
              > > na dublowanie personelu, a jeśli nie może zdublować to niech zaoferuje
              > > tak wysoką płacę żeby przykładowo danej ginekolożce opłacało się dojeżdża
              > ć
              > > 70km do pracy w danej przychodni.
              > przede wszystkim cały czas wymyślasz absurdalne sytuacje. Nie wiem o jakim dubl
              > owaniu personelu piszesz. Przychodnię mogę sobie zmienić, nawet na NFZ, a w szp
              > italu pracuje po kilkanaście osób w zawodzie gin. Kobiety są wśród nich.
              > A 70km do pracy to chyba dojeżdża ginekolożka na Podlasiu.

              Nie wiesz bo nie znasz tematu od strony świadczeniodawców.
              Konsekwencją usankcjonowania prawa do wyboru płci lekarza byłoby zapewnienei w kazdej jednostce lekarzy obu płci, więc NFZ musiałby dać podwójne kontrakty. Da? Nie da. Więc skąd kasa na to aby w danym czasie był tak mężczyzna jak i kobieta danej specjalizacji?

              W szpitalu i owszem pracuje wiele osób ale w danym momencie kiedy badanie jest wymagane może być tylko ten jeden lekarz.

              Nie tylko na podlasiu, jest wiele małych jednostek, które aby dostały kontrakt muszą mieć zapewnioną obsadę lekarzy, a ponieważ w okolicy nie ma odpowiednich do ściąga się ich z dalszych miast - nie wiem jaką masz w tym wiedzę ale jak to widzę na codzień.
        • bene_gesserit Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 21.05.13, 15:53
          Sęk w tym, ze większość forumowiczek mieszka w Polsce. Gdzie, lecząc się prywatnie, można sobie wybrac nie tylko płęc, ale i zapewne kolor włosów, wiek oraz poglądy polityczne personelu medycznego. A lecząc się państwowo jest się szczęsliwym, ze udało się zapisać na wizytę jeszcze w tym półroczu. Polska jest biednym krajem i wybieranie płci lekarza jest żądaniem z kosmosu. O wiele prościej jest zarabiać na tyle dużo, zeby móc chodzić do prywatnego ginekologa. Żki.
          • ewelina_1 Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 21.05.13, 19:23
            W przypadku ginekologów, to nie jest to jakiś rzadki zawód więc nawet na NFZ można zmienić przychodnię i wybrać ginekolożkę. A w szpitalu pracuje wielu ginekologów, w tym statystycznie kilka kobiet. Więc gdzie tu żądanie z kosmosu?
            • rekreativa Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 21.05.13, 21:07
              Ale dlaczego piszesz ciągle o ginekologach? Przecież osoba, która założyła ten wątek domaga się możliwości wyboru płci również dla innych specjalności lekarskich. W końcu nie tylko ginekolog ma do czynienia ze strefami intymnymi pacjenta, prawda?
              • ewelina_1 Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 21.05.13, 22:15
                Przecież wcześniejsze komentarze głównie dotyczą ginekologów a statystyczna kobieta jest w swoim życiu u ginekologa częściej niż u pozostałych wymienionych specjalności razem wziętych. Poza tym ginekolog nie należy do rzadkiego zawodu.
            • bene_gesserit Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 23.05.13, 00:14
              ewelina_1 napisała:

              > W przypadku ginekologów, to nie jest to jakiś rzadki zawód więc nawet na NFZ mo
              > żna zmienić przychodnię i wybrać ginekolożkę. A w szpitalu pracuje wielu gineko
              > logów, w tym statystycznie kilka kobiet. Więc gdzie tu żądanie z kosmosu?

              Więc gdzie tu problem, bo nie widzę?

              Podejrzewam, ze chodzi o przypadki małych ośrodków, gdzie przyjmuje trzech specjalistów na krzyż, i gdzie prawo do wybrania płci ginekologa oznaczałoby kolejny etat. Ginekolog/żka to jednak tylko przykład, post założycielski mówił o:
              lecznictwie szpitalnym i klinicznym w ginekologii i położnictwie, perinatologii oraz onkologii i endokrynologii ginekologicznej oraz uroginekologii, proktologii, chirurgii oraz gastroenterologii. Zbyt mała liczba lekarzy -kobiet w naszym kraju wyspecjalizowana jest w kierunku badań endoskopowych(rektoskopia, kolonoskopia,kolposkopia). To są rzadkie specjalności.

              Zauważę trzeźwo, że nie tylko należałoby sfeminizować 'męskie' specjalności, ale i zmaskulinizować 'żeńskie'. Co w wielu przypadkach oznacza dublowanie etatów, parytety w specjalizacjach itd itd. Rozumiem problem, ale nie widzę rozwiązania.
    • mila2712 Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 25.05.13, 22:29
      dla mnie nie ma znaczenia czy to mężczyzna czy kobieta - liczy się wiedza, doświadczenie i skuteczność
      nie ma w tym momencie faceta jest lekarz
    • tricolour Proponuję podwojenie składki zdrowotnej... 28.05.13, 10:04
      ... dla osób mających ochotę na lekarza określonej płci. Kilka tysięcy rocznie powinno wystarczyć na pokrycie dodatkowych wydatków.

      Finansowe rozwiązywanie dylematów jest nadzwyczaj skuteczne.
      • urko70 Re: Proponuję podwojenie składki zdrowotnej... 28.05.13, 10:23
        tricolour napisał:

        > ... dla osób mających ochotę na lekarza określonej płci. Kilka tysięcy rocznie
        > powinno wystarczyć na pokrycie dodatkowych wydatków.
        >
        > Finansowe rozwiązywanie dylematów jest nadzwyczaj skuteczne.

        I żeby jeszcze był wysokim, dobrze zbudowanym brunetem.... - to wtedy dodatkowa składka.
    • aelithe Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 28.10.13, 22:17
      w Polsce dzisiaj 75% lekarzy to kobiety i odsetek ten rośnie, bo odchodzi na emeryturę stare pokolenie zdominowane przez mężczyzn, a na studiach jest ponad 90% kobiet; a ponad mężczyźni znacznie częściej zmieniają miejsce zamieszkania niż kobiety.

      Zabiegówka to ciężka fizyczna robota, na prawdę kobiety się do niej nie garną, a poza tym pacjenci wolą zabiegowców mężczyzn.
    • facet123 Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 08.11.13, 13:23
      Po co ten wątek w ogóle tutaj jest? To jakaś sprytna prowokacja chyba, żeby wmawiać ludziom, że feminizm ma takie bezsensowne postulaty jak "prawo do lekarza tej samej płci"
      Takie prawo (wg mnie) to własnie by było zaprzeczenie idei feminizmu i propagowanie niepotrzebnych, sztucznych podziałów pomiędzy płciami. Takie prawo było by już bliższe islamskim zwyczajom badań lekarskich przez dziurę w kocu niż nowoczesnej równości.

      • rekreativa Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 08.11.13, 15:48
        Owszem, bez sensu postulaty, szczególnie, że w naszym kraju MASZ już PRAWO leczyć się u lekarza dowolnej płci, więc jeśli chcesz do ginekologa kobiety, to droga wolna.
        • berta-death Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 08.11.13, 15:54
          O ile nie trafisz do jakiegoś szpitala np z wypadku. Wtedy jednak dobrze mieć wybór, żeby np będąc ofiarą gwałtu nie trafić na idiotę pokroju Boćkowskiego.
          • rekreativa Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 08.11.13, 17:53
            Zawsze możesz trafić na idiotkę pokroju Boćkowskiego.
            Naprawdę to nie od płci zależy.
    • zofianka25 Re: Prawo pacjenta do lekarza tej samej płci c.d. 10.11.13, 18:52
      moim zdaniem ważne jest żeby to był doświadczony lekarz
    • mariner4 Sukces feminizmu w tej sprawie! 02.12.13, 09:22
      fakty.interia.pl/swiat/news-arabia-saudyjska-lekarzom-nie-wolno-bedzie-badac-zwlok-kobie,nId,1066944M.
      • berta-death Re: Sukces feminizmu w tej sprawie! 02.12.13, 10:12
        Wyobraź sobie, że na swój sposób tak. Dzięki tego typu ustawom, kobiety mają szansę na pracę. Inaczej siedziałyby pozamykane w haremach.
        • aelithe Re: Sukces feminizmu w tej sprawie! 03.12.13, 08:51
          zupełnie co innego mówią badania prowadzone przez Barona Cohena
          w krajach, w których są zamykane w haremach chcą pracować, w krajach europejskich marzą o byciu zamkniętym w haremie.
          • kocia_noga Re: Sukces feminizmu w tej sprawie! 03.12.13, 09:40
            aelithe napisał:

            > zupełnie co innego mówią badania prowadzone przez Barona Cohena
            > w krajach, w których są zamykane w haremach chcą pracować, w krajach europejski
            > ch marzą o byciu zamkniętym w haremie.

            To przecież normalne cxhyba :)
            • aelithe Re: Sukces feminizmu w tej sprawie! 03.12.13, 10:20
              bez pół litra kobiety nie zrozumiesz
          • berta-death Re: Sukces feminizmu w tej sprawie! 03.12.13, 10:27
            Teraz to pojechałeś. Poza tym gość jest znany z mocno kontrowersyjnych wypowiedzi. Taki ichniejszy Korwin, tylko podpiera się jakimiś badaniami naukowymi, albo bardziej pseudonaukowymi. Na zasadzie, że statystyka jest po to, żeby wykazać co się chce wykazać.
            • aelithe Re: Sukces feminizmu w tej sprawie! 03.12.13, 13:22
              skoro na podstawie programu popularno naukowego prowadzonego przez norweskiego komika , zamknięto wydział genderyzmu na Uniwersytecie w Oslo.

              Nie wiedziałem, że tak pro genderowski kraj jak Norwegia ulega pseudonaukowym naciskom ciemnogrodzian. Szczególnie z tak skompromitowanych uczelni jak Harvard czy Oxford.
      • mariner4 Ja sobie tylko żartuję z załozycielki wątku. 03.12.13, 10:33
        Znam kraje arabskie z autopsji i wiem jak tam jest.
        Może jest im z tym dobrze?
        W Polsce też dziwnym trafem ortodoksyjny katolicyzm też ma więcej zwolenniczek niż zwolenników.
        M.
        • berta-death Re: Ja sobie tylko żartuję z załozycielki wątku. 03.12.13, 10:50
          > Może jest im z tym dobrze?

          Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma.

          > W Polsce też dziwnym trafem ortodoksyjny katolicyzm też ma więcej zwolenniczek
          > niż zwolenników.

          Patriarchat miał się dobrze przez ostatnie kilka tysięcy lat. Nikt w tym czasie żadnej feministycznej rewolucji nie dokonywał.

          Chociaż z drugiej strony ten europejski patriarchat to jak peerelowski komunizm, głównie z nazwy. Z uwagi na to, że europejska gospodarka głównie na handlu się opierała i to na zamorskim, to siłą rzeczy kobiety musiały być dopuszczone do równoprawnego życia społecznego. Komu miał facet powierzyć swój interes na czas swojej nieobecności, jak nie żonie? Jedyna gwarancja, że po powrocie coś zastanie, bo i w żony interesie było, żeby trzymać biznes w garści. Kobiety handlowały na straganach, prowadziły interesy, podróżowały, nawet w krucjatach brały udział. Feudalizm też zrobił swoje. Chłop w zasadzie płci nie miał. Panowało tam pełne równouprawnienie, chłop i chłopka równo harować musieli. Podobnie w przypadku robotników fabrycznych, czy robotnik czy robotnica stał przy taśmie, kapitaliście było obojętne.
          • aelithe Re: Ja sobie tylko żartuję z załozycielki wątku. 03.12.13, 13:24
            do początku XVIII wieku np. w Niemczech w tym patriarchalizmie dominowały kobiety. Dopiero rewolucja przemysłowa spowodowała przemiany społeczne z powstaniem tego słynnego Drei K.
          • mariner4 Konieczność jest matką zmian. 03.12.13, 15:24
            Kiedy USA przystąpiły do wojny (I i II) to powołanych do wojska mężczyzn w przemyśle zastąpiły kobiety. Po tych wojnach już nie wróciły do dawnych ról, przynajmniej w poprzednim zakresie.
            W Europie to też było widoczne. ale w USA prowadzono badania na ten temat i są dostępne opracowania.
            W dziejach były różne okresy. Matriarchat, patriarchat, okresy mieszane.
            Ja większą uległość kobiet wobec KK tłumaczę raczej tym, że dotyczy to głównie pokolenia starszego, w którym kobiety były gorzej wykształcone, wsi itp.
            Natomiast jestem zdecydowanym przeciwnikiem wprowadzania zmian na siłę. Zresztą nie lubię wszelkiej ortodoksji.
            M.




Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka