Dodaj do ulubionych

Femini cd. esensja."atak ciemnogrodu" - dop.femini

IP: *.wp.shawcable.net 13.08.04, 10:44
Feminizm to najbardziej jaskrawa i perfidna forma szowinizmu i seksizmu.
Wyłącznie kobiety mają przywilej walki o swoje prawa, jako przedstawicielki
określonej płci. To skandal!
~Snajper, 2004-08-13 09:36
tygodnik.onet.pl/1,104,8,7165771,21415030,1147004,0,forum.html
feministki zagrażają głównie kobietom. Grupa frustratek próbuje narzucić
normalnym kobietom swój pokręcony obraz świata.
~kl, 2004-08-13 09:42
tygodnik.onet.pl/1,104,8,7165887,21415348,1147004,0,forum.html
Na pewno zagraża rodzinie
Bardzo mało mężczyzn wybierze feministkę. Najpierw będą chcieli się związać z
kobietą tradycjonalną. Z feministką - już dla świętego spokoju "lepszy rydz
niż nic", żeby nie być samemu.
Choć szybko od takiej feministki uciekną.
tygodnik.onet.pl/1,104,8,7164995,21412992,1147004,0,forum.html
Feminizm prowadzi do szybkiego spadku urodzeń i do coraz większej ilości
rozwodów. Dlatego bez wątpienia zagraża rodzinie.
PS. Moja żona NIE JEST feministką. Jest bardzo w porządku. Dlatego o nią
dbam. Z feministkami lepiej się nie zadawać.
~Adrian, 2004-08-13 08:54
tygodnik.onet.pl/1,104,8,7164995,21412992,1147004,0,forum.html
Do mężczyzn - jeśli trafi się Wam normalna kobieta, to dbajcie o nią
Jeśli w dobie narastającej ilości nawiedzonych feministek trafi Wam się
normalna kobieta (czyli nie-feministka), to dbajcie o nią, bo możecie już
drugi raz tak dobrze nie trafić.
Ja mam kobietę nie-feministkę, która świetnie dba o dom. Dlatego bardzo się
staram, aby potrafić ten dom utrzymać i żebyśmy byli razem.
~Krzysiek, 2004-08-13 09:27
tygodnik.onet.pl/1,104,8,7165607,21414542,1147004,0,forum.html


Obserwuj wątek
    • ardzuna Nie umiesz nic sam napisać? 13.08.04, 13:22
    • apetyt_na_zycie A świstak siedzi i zawija.... 13.08.04, 13:35

    • dokowski A niech się zapluwają damscy bokserzy ... 13.08.04, 13:40
      Śmiejmy się z nich i ratujmy ich maltretowane żony. Niech się wściekają, że
      tracą swoje worki treningowe i otwory do dymania.
      • Gość: Wasz Zeus Re: A niech się zapluwają damscy bokserzy ... IP: *.wp.shawcable.net 13.08.04, 14:39
        A my na Olimpie śmiejemy się z tych noszą spódnice i siadają na porcelanowym
        tronie, by zanadto się nie wywyższać. Współczujemy też konieczności emulowania
        dziur w własnej wyobraźni.
    • Gość: Mariner Re: Femini cd. esensja."atak ciemnogrodu" - dop.f IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 13.08.04, 18:05
      Staaary. Nie martw się, one i tak przegrają!
      M.
      • Gość: k-s Kto, co, komu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.04, 18:24
        Było poprzednio napisane:
        > > Współczujemy też konieczności emulowania dziur w własnej wyobraźni.

        Gość portalu: Mariner odpisał:
        > Staaary. Nie martw się, one i tak przegrają!

        A ja dodam, dla porzadku: emulowane dziury moga sobie przegrywac, im jest wszystko jedno.
        Gorzej z wasza wyobraznia: polamana i ubozuchna.
        ;-)
        • Gość: Mariner Re: Kto, co, komu? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 13.08.04, 19:47
          jeżeli\tak jest od poczatku świata, to co jest normalne?
          M.
          • Gość: Wasz Zeus Re: Kto, co, komu? IP: *.wp.shawcable.net 13.08.04, 20:41
            Teraz normalne jest to co zawsze było nienormalne, a nienormalne jest to co
            było zawsze normalne. Ale żeby to zrozumieć trzeba wznieść się na wyższy poziom
            samoświadomości.
            • Gość: barbinator Re: Kto, co, komu? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.08.04, 21:18
              > Teraz normalne jest to co zawsze było nienormalne, a nienormalne jest to co
              > było zawsze normalne. Ale żeby to zrozumieć trzeba wznieść się na wyższy
              poziom
              >
              > samoświadomości.


              Własnie. Na przykład nienormalne jest to, że Mariner lubi sam przyrządzać
              jedzenie i serwować je swojej pani a ona w tym czasie zajmuje się prowadzeniem
              własnej firmy. Normalnie byłoby wtedy gdyby on upolował mamuta a ona go dla
              niego upiekła. A jakby mamut był za słony, to on by ją normalnie i
              patriarchalnie skarcił. Powinieneś, Wasza Boskość, wytłumaczyć Marinerowi że
              jego życie jest niernormalne i w ogóle do chrzanu - niech natychmiast weźmie
              swoją babę do galopu. Ma być normalnie i już!
              • Gość: Mariner Re: Kto, co, komu? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 13.08.04, 21:59
                Jak by postawiła flachę do tego (przesolonego) mamuta, to bym jej maczugą nie
                walnął.
                Są niektóre panie feministki, których nic na zadowoli. To odmiana spiskowej
                teorii dziejów. Jak bedę dominował to źle, bo jestem męską szowinistyczną
                świnią! Jak nie, to pewnie coś knuję i jestem inną podstępną - też świnią. Jak
                zwrócę uwagę na kobietę, to molestuję, jak olewam to nie doceniam. I tak dalej.
                Mój podstawowy błąd tkwi w tym, że jestem facetem, a to jest dla tych pań
                niewybaczalne.
                A juz poważniej. Związek kobiety i mężczyzny to sprawa osobowości. Ktoś zwykle
                dominuje. Ten co ma silnięjszą osobowość.
                Ja na codzień nie gotuję. Jak trzeba zrobić soś ektra to zabieram się do roboty
                w kuchni. Mam swoje specjalności. Moja żona za tym nawet nie przepada, bo
                nabałaganię w kuchni, jak to chłop.
                Zauważcie zresztą miłe panie, że choć to kobiety zwykle zajmują się kuchnią, to
                arcymistrzami w tym fachu są mężczyźni. Tak samo jak fryzjerzy. Kobiety maja w
                tym zawodzie przewagą ilościową, ale na topie sa panowie. Może dlatego, że
                lepiej wiedzą jaka kobieta sie im podoba?
                A moja zupa rybna!!!! Jak mnie poprosicie to dam wam przepis. Delicja!!!!!
                Jeżeli chodzi o moją samoświadowmość to jestem samcem. 100% jak sądzę.
                Mojej baby do galopu nie wezmę bo to zajęcie wysoce niebezpieczne!
                Wolę iść z nią na spacer, zaprosić ją na drinka i trochę ją (jak przystoi
                męskiej szowinistycznej świni) zwyczajnie poadorować. W zamian za to wybaczy mi
                moje nocne surfowanie. Bo ona nie lubi komputerów i nie lubi bawić się
                ołowianymi żołnierzykami, ani kolejką elektryczną. Prawda, że nic nie rozumie?
                Twierdzi, że auto nie ma duszy. Głupia jakaś, no nie? Ufam, że mnie
                zakablujecie...sza!
                Ludzie! jesteśmy inni. I to kocham najbardziej.
                Pozdrawiam
                M.

                • Gość: k-s Re: Kto, co, komu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.04, 22:31
                  Gość portalu: Mariner napisał(a):

                  > Mój podstawowy błąd tkwi w tym, że jestem facetem, a to jest dla tych pań
                  > niewybaczalne.

                  Etam, badz sobie. To mile wiedziec ze sa gdzies faceci pewni swojej wartosci ;-)

                  > Ja na codzień nie gotuję. Jak trzeba zrobić soś ektra to zabieram się do roboty
                  > w kuchni. Mam swoje specjalności. Moja żona za tym nawet nie przepada, bo
                  > nabałaganię w kuchni, jak to chłop.

                  I tyle stereotypow: "jak to chlop" - to co sprzatnac po sobie nie umiesz? taki wdziek,
                  napaskudzic? A jak tam w lazience, tez po tobie trzeba sprzatac?


                  > Zauważcie zresztą miłe panie, że choć to kobiety zwykle zajmują się kuchnią, to
                  > arcymistrzami w tym fachu są mężczyźni. Tak samo jak fryzjerzy.

                  Bzdura. Panowie zajmuja intratne posady, lub robia szum wokol tych posedniejszych, zeby
                  pokazac kto tu rzadzi. Potrzeba dominacji, typowo samcza.

                  > Ludzie! jesteśmy inni. I to kocham najbardziej.

                  Ja tez sie ciesze, ze sie roznimy, ale nie tylko ty i ja, ale tez ze kazdy czlowiek i ja, czy to jasne?
                  :-)
                  • Gość: Mariner Re: Kto, co, komu? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 13.08.04, 23:14
                    Przyznam się, że to trochę taktyka. Gdybym zostawiał po sobie porządek,to
                    pewnie bym z kuchni nie wyszedł.... A tak, wypędzaja mnie z niej, do następnego
                    razu.
                    Po sobie sprzątać umiem, ale taki już jestem, że jak coś robię to najwięcej
                    czasu zabiera mi posukiwanie narzędzi. A to młotek gdzieś leży pod spodniami, a
                    to kombinerki się gdzieś zapodziały, To nie stereotyp, to moje wady, co do
                    których mam pełna swiadomość.
                    Całe szczęście, że moja pani ma dla mnie dosyć zrozumienia. Każdy ma swoje
                    słabości. Moja żona kocha buty. Ma ich..........nie wiem ile. I ja o tym wiem.
                    Więc kupuję je ciesząc się, że nie chodzi o brylanty!
                    Moja baba, to mój partner. Nigdy nie lubiłem głupich kobiet. Czasem się
                    zawzięcie spieramy na rózne tematy. I to lubię!
                    Własnie wróciłem z morza. Jeszcze mojej pani nie widziałem. W przyszłym
                    tygodniu do niej jadę. Nasza firma jest kawałek od Szczecina. Mam pewnie kilka
                    nowych koszul i krawatów. Bo ona wie lepiej w czym mi jest do twarzy.
                    Szkoda, że dopiero wiek daje poczucie dystansu. W młodości byłem
                    wojującym "macho", ale mi to przeszło. Tak jak przejdzie młodym zawziętym
                    feministkom.
                    M.



                    • kochanica.francuza Re: Kto, co, komu? 15.08.04, 18:57
                      Gość portalu: Mariner napisał(a):

                      > Przyznam się, że to trochę taktyka. Gdybym zostawiał po sobie porządek,to
                      > pewnie bym z kuchni nie wyszedł.... A tak, wypędzaja mnie z niej, do następnego
                      >
                      > razu.
                      Ja też tak będę!
                      > P wie lepiej w czym mi jest do twarzy.
                      >I co,do śmierci będzie Ci ciuszki kupowała?
                      • Gość: Mariner Re: Kto, co, komu? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 15.08.04, 21:48
                        Po prostu ma lepszy gust. Czy coś w tym dziwnego?
                        M.
            • Gość: Monika Re: Kto, co, komu? IP: *.chello.pl 14.08.04, 05:57
              Gość portalu: Wasz Zeus napisał(a):

              > Teraz normalne jest to co zawsze było nienormalne, a nienormalne jest to co
              > było zawsze normalne. Ale żeby to zrozumieć trzeba wznieść się na wyższy
              >poziom samoświadomości.

              Racja. Tylko ze Olimp to mało, jedz w Himalaje :)
              • ardzuna Re: Kto, co, komu? 15.08.04, 19:28
                Gość portalu: Monika napisał(a):

                > Gość portalu: Wasz Zeus napisał(a):
                > > było zawsze normalne. Ale żeby to zrozumieć trzeba wznieść się na wyższy
                > >poziom samoświadomości.
                >
                > Racja. Tylko ze Olimp to mało, jedz w Himalaje :)

                Eee, czemu tak mało ambitnie? Ja bym doradzała od razu jakąć orbitę ziemską,
                najlepiej możliwie oddaloną.
                • Gość: Wasz Zeus Re: Kto, co, komu? IP: *.wp.shawcable.net 15.08.04, 21:34
                  Żabciu widzę, że mnie lubisz jeszcze bardziej niż Monika, bo jeszcze gorzej mi
                  życzysz. Wiem, że tak się postępuje w stosunku do bliskich osób, które z jakiś
                  powodów troszkę irytują. To o wiele lepsze niż oziębłość, która wskazywałaby na
                  całkowity koniec. :-)
    • Gość: Kobieta Re: Femini cd. esensja."atak ciemnogrodu" - dop.f IP: 195.85.227.* 19.08.04, 16:55
      Dla mnie feminizm to głupota!! Ja osobiście wcale nie chce równouprawnienia i
      bardzo mi się podoba jak mężczyzna obdarowuje mnie kwiatami, ustępuje miejsca w
      tłocznym autobusie i przepuszcza w drzwiach....
      • ardzuna Re: Femini cd. esensja."atak ciemnogrodu" - dop.f 20.08.04, 00:04
        Gość portalu: Kobieta napisał(a):

        > Dla mnie feminizm to głupota!! Ja osobiście wcale nie chce równouprawnienia i
        > bardzo mi się podoba jak mężczyzna obdarowuje mnie kwiatami, ustępuje miejsca
        w
        >
        > tłocznym autobusie i przepuszcza w drzwiach....

        Jeezu, znowu komuś sie wydaje, ze głównym celem feministek jest niedopuszczanie
        do bycia przepuszczanymi w drzwiach :((((
        • Gość: Kobieta Re: Femini cd. esensja."atak ciemnogrodu" - dop.f IP: 195.85.227.* 20.08.04, 10:43
          a co Waszym zdaniem jest celem feministek????
          • ardzuna Re: Femini cd. esensja."atak ciemnogrodu" - dop.f 20.08.04, 19:59
            Gość portalu: Kobieta napisał(a):

            > a co Waszym zdaniem jest celem feministek????

            Równość szans kobiet i mężczyzn w zasadniczych szansach. Poczytaj sobie troche
            (przyznam, ze nie znam dobrze tej strony, ale jak sądze, powinnaś tu znaleźć
            rożne ciekawe informacje: www.oska.org.pl/).

            Osobiście jako feministka nie mam nic przeciw przepuszczaniu mnie w drzwiach,
            obdarowywaniu kwiatami i całowaniu w rękę. Natomiast gdyby facet w zamian za to
            zaczął mnie traktować protekcjonalnie - niedoczekanie jego.
    • Gość: Kobieta Re: Femini cd. esensja."atak ciemnogrodu" - dop.f IP: 195.85.227.* 20.08.04, 10:44
      To co waszym zdaniem jest celem feministek???
      • kocia_noga Re: Femini cd. esensja."atak ciemnogrodu" - dop.f 20.08.04, 22:19
        Gość portalu: Kobieta napisał(a):

        > To co waszym zdaniem jest celem feministek???
        Kogo pytasz, "kobieto"?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka