Dodaj do ulubionych

Kobietom zazdroszcze mozliwosci bycia feministka;)

IP: *.telkab.pl / *.telkab.pl 04.10.04, 14:56
Obserwuj wątek
    • grogreg Re: Kobietom zazdroszcze mozliwosci bycia feminis 04.10.04, 15:23
      nic nie stoi na przeszkodzie abys zostal feminista.
      • Gość: gorszy gatunek :) Re: Kobietom zazdroszcze mozliwosci bycia feminis IP: *.telkab.pl / *.telkab.pl 04.10.04, 16:04
        Napisalem "feministKa", "feminista" to juz zadna atrakcja ;)
    • dokowski Le Rochefoucauld uważał, że zawiść zatruwa duszę 05.10.04, 14:41
      Odróżniał zazdrość o coś, co MAMY i czego boimy się stracić, od zawiści, czyli
      zazdrości komuś czegoś, czego NIE MAMY.

      Pierwsza zazdrość do rzecz sama w sobie dobra, bo wspiera ochronę naszych dóbr
      przed utratą czy zniszczeniem, szkodliwa jedynie wtedy, gdy staje się obsesją.

      Zawiść to rzecz sama w sobie zła, szczególnie wtedy, gdy okłamujemy się, że
      chcemy dla siebie tego, czego zazdrościmy innym ludziom, zaś w rzeczywistości
      chcielibyśmy tych ludzi ze złości tego pozbawić.

      Przeciwieństwem zazdrości jest z tego punktu widzenia podziw. Nie zazdrość
      więc, ale podziwiaj, a wtedy to, czego szczerze pragniesz dla siebie, samo
      przyjdzie.
    • Gość: fajny men Re: Kobietom zazdroszcze mozliwosci bycia feminis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 16:40
      No to sobie zrób operację plastyczną i wejdziesz do królestwa kobiet ,ale potem
      musisz jeszcze zoperowac sobie mózg ,żeby mieć tyle głupoty i nienawiści co one
      • nietakasama Ech. 26.11.04, 03:08
        Mam tylko dwie rzeczy do powiedzenia:

        1. Jeśli walka o prawo kobiety do równych zarobków za wykonywanie tej samej
        pracy, o lepszą ochronę kobiet maltretowanych przed ich oprawcami,lub o
        zaprzestanie rytualnego obrzezania dziewczynek powodowana jest zawiścią, to
        radzęjeszcze raz pomyśleć.
        (swoją drogą, to jest lepperowskie rozumowanie- skoro feministki czegoś chcą,
        to znaczy, ze musza nam to najpierw zabrać ;). No comment)

        2.Głupotą i nienawiścią wykazuje się ten, kto znieważa zamiast podjąc dyskusję.
        Żenada.
        • sawery Re: Ech. 26.11.04, 03:17
          Być feministką po to aby poczuć się silną i z automatu znaleźć sobie wroga w
          męszczyźnie! To jet właśnie problem kobiet normalni faceci nigdy tego nie będą
          rozumieć. A to co piszesz to walka z oszołomami których na świecie nie brakuje
          w obydwu płciach więc o co chodzi szukamy problemów czy dobrego samopoczucia.
          • kocia_noga Re: Ech. 28.11.04, 21:10
            "męszczyzna" jest "z automatu" wrogiem silnej kobiety , dobrze zrozumiałam ?
          • nietakasama O co chodzi? 30.11.04, 23:24
            Feministką nie jest się po to żeby wlaczyć z meżczyznami, czlowieku, gdzie ty
            takie bzdury wycztałeś?
            Może znasz jakiś kobiecy ruch pod nazwą "Stowarzyszenie Kobiet Walczących z
            Mężczyznami" ale to ma z feminizmem tyle wspolnego co Kółko filatelistyczne.

            Ten ruch społeczny nazywany jest feminizmem ponieważ występuje w oberonie praw
            kobiet (femina).Jesli trafiłeś w życiu na feministki uznające za swoj cel walkę
            z mężczyznami to bardzo mi przykro, ale to one mialy psychiczny problem i nie
            rozciągaj tego na cały ruch.\
            Feministki walczą ze zjawiskami i pogladami, a nie z konkretnymi osobami- nikt
            tu nie chce nikogo wieszać.
            Mam dość wypowiedzi ignorantów którzy nie wiedza nic na temat feminizmu, karmia
            się jakimiś idiotycznymi sterotypami i zabierają głos.
            Bardzo proszę przed wszczęciem krytyki wziąsc do ręki jakąś ksiązke i poczytać
            o ruchu sufrażystek i jego ewolucji w XX wieku!

            Błagam! Bo trudno jest dyskutować z kimś na temat o którym nie ma zielonego
            pojęcia.

            Napisałeś że oszołomów nie brakuje w obu płciach - i feminizm stara sie
            przeciwstawić oszolomstwu uderzajacemu w kobiety, bez względu na to jakiej płci
            przedstawicielem jest jego głosiciel.
        • losiu4 Re: Ech. 01.12.04, 12:05
          nietakasama napisała:

          > 1. Jeśli walka o prawo kobiety do równych zarobków za wykonywanie tej samej
          > pracy,

          kobieta jak najbardziej ma prawo do równej płacy, nie ma więc o co walczyć :)

          Pozdrawiam

          Losiu
          • milka30 Re: Ech. 02.12.04, 09:13
            losiu4 napisał:

            > nietakasama napisała:
            >
            > > 1. Jeśli walka o prawo kobiety do równych zarobków za wykonywanie tej sam
            > ej
            > > pracy,
            >
            > kobieta jak najbardziej ma prawo do równej płacy, nie ma więc o co walczyć :)
            >
            > Pozdrawiam

            Walczymy, bo ma prawo, a nie dostaje tyle samo, człowieku. Obudź się.
            > Losiu
            • losiu4 Re: Ech. 03.12.04, 08:46
              milka30 napisała:

              > Walczymy, bo ma prawo, a nie dostaje tyle samo, człowieku. Obudź się.

              no właśnie - ma prawo. Jesli nie dostaje, to czyja to wina? Weź za przykład:
              przychodzi 2 mężczyzn kandydujących na jakieś tam stanowisko. Jak najbarziej z
              podobnymi kwalifikacjami. Jeden z nich chce 2000, drugi 3000. Kogo pracodawca
              wybierze?

              Pozdrawiam

              Losiu
    • Gość: mrowka Re: Kobietom zazdroszcze mozliwosci bycia feminis IP: *.sip.asm.bellsouth.net 01.12.04, 01:40
      Zazdroscisz bycia feministka? Ja dzisiaj wyczytalam, ze feministki to rzekomo
      zazdroszcza mezczyzna czlonka; moze tego tez zazdroscisz?
      Kolowata juz jestem o tego wszystkiego.
    • Gość: feministka una nie zaluj, stan sie FEMINISTA! IP: *.dc.dc.cox.net 01.12.04, 03:36
      i zobczysz jakie bedziesz mial wziecie. kobiety uwielbiaja takich;))
      • Gość: bezdenny Re: nie zaluj, stan sie FEMINISTA! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.04, 11:33
        Gość portalu: feministka una napisał(a):

        > i zobczysz jakie bedziesz mial wziecie. kobiety uwielbiaja takich;))

        no proszę, nie pomyślałbym. Z moich obserwacji wynika, że kobiety przepadają za
        antyfeministami.
        • nietakasama Ha Ha 01.12.04, 22:38
          Ha! A to dobre...
          A wiesz co znaczy słowo feminista?
          Jest to czlowiek który szanuje kobiety, uważa je za równe meżczyznom i
          respektuje ich prawo do decydowania o sobie.
          Jeśli znasz kobiety które lubią meżczyzn nie myślących w ten sposób, to chyba
          bardzo chcesz mnie rozbawić.

          Chyba że twoje koleżanki podobnie jak ty, nie maja pojęcia czym jest feminizm i
          co oznacza bycie feministą.
          Powtarzam po raz nie wiem ktory :książki! Książ i encyklopedie- to najpeszy
          sposób na ignorandztwo.

          • Gość: bezdenny Re: Ha Ha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.04, 23:29
            nietakasama napisała:

            > Ha! A to dobre...
            > A wiesz co znaczy słowo feminista?
            > Jest to czlowiek który szanuje kobiety, uważa je za równe meżczyznom i
            > respektuje ich prawo do decydowania o sobie.
            > Jeśli znasz kobiety które lubią meżczyzn nie myślących w ten sposób, to chyba
            > bardzo chcesz mnie rozbawić.
            >
            > Chyba że twoje koleżanki podobnie jak ty, nie maja pojęcia czym jest feminizm
            i
            >
            > co oznacza bycie feministą.
            > Powtarzam po raz nie wiem ktory :książki! Książ i encyklopedie- to najpeszy
            > sposób na ignorandztwo.
            >

            To co Ty akurat mówisz o feminiźmie i co feministki mówią o sobie nie ma dla
            mnie większego znaczenia. Wy sobie możecie opowiadać, że walczycie o równość,
            wolność etc, a ja jak głupi chłop swoje wiem. To niestety częsty przypadek
            jeśli rozważać różne ideologie. Komunizm i socjalizm też miały o sobie jak
            najlepsze mniemanie.
            Feminista to męska odmiana aktywistki feministycznej. To że ktoś uznaje równość
            ludzi wobec prawa nie znaczy, że jest feministką/feministą. Ja owszem
            respektuję prawa kobiet do decydowaniu o sobie - i co z tego? Czy to mnie czyni
            feministą. Nie bo większość Waszych poglądów uważam za szkodliwe, głupie no i
            niestety .....niech wreszcie padnie to słowo - wsteczne. Koleżanki - no
            niestety Wy ciągle myślicie kategoriami sprzed 100 lat - jak chłop co o
            ojcowiznę walczy. Od dawna nikt już nic nie chce mu zabierać, ale on i tak
            widłami atakuje każdego, kto mu na pole wlezie. Taka to mentalność mająca ntb
            zgubne skutki dla rozwoju narciarstwa w Polsce. Kto kiedyś próbował jeździć na
            hali szymoszkowej, ten wie o czym mówię.
            • nietakasama No nie... 02.12.04, 00:31
              Dobra, więc ja to napisze w punktach, dobrze?

              raz: jeśli nie obchodzi cię co mówię o feminiźmie i co mówia o nim feministki,
              to żyjesz w swojej rzeczywistości. Ergo- nie da się z tobą podjąc rozsądnej
              dyskusji. Bo ty nie sluchasz, nie chcesz słuchac i nie będziesz słuchać. Ja w
              tym momencie wymiękam.

              dwa: jeśli respektujesz prawo kobiet o decydowaniu o sobie, to już cię lubię .
              I tak , chcesz czy nie, czyni cię to feministą. Czyni cię to Mężczyzną ktory
              uważa że kobiety to ludzie a nie ruchadełka.I, wiesz mi lub nie, należszysz do
              chlubnej mniejszości...

              trzy: większość naszych pogladów uważasz za szkodliwe. Wiec pozwol ze wymienie
              cie kilka poglądów, ktore ja glosze i ktore dotykajqa problemów szczególnie
              mnie poruszających. A więc:
              -kobiety nie powinny być wynagradzane niżej od męzczyzn
              -kobiety nie powinny być obrzezywane wbrew swojej woli
              -kobiety powinny mieć prawo do badań prenatalnych
              -kobiety powinny miec prawo do decydowania o tym kiedy i ile chca miec dzieci
              -kobieta powinna miec prawo pochowania dziecka poronionego przez 5 tyg ciąży
              -kobieta maltretowana przez męża powinna miec prawo do eksmitowania go z
              mieszkania

              Czy ktorykolwiek z tych "postulatow" wydaje ci się wsteczny?
              Nie obrażaj mnie, proszę, bo naprawdę uważam że są to bardzo istotne problemy.

              Wiesz w czym tkwi problem ludzi twoich pogladów?
              Chyba mnie właśnie olsnilo- uwazacie że kobiety nie mają juz o co walczyć. Że
              jest im pięknie, cudownie i sielsko. A że nie mają już o co walczyć, to
              angażują sie we wszczynanie sporów.
              Otóż nie, wciąż istnieją takie grunty społeczne, na ktorych kobiety są
              krzywdzone. Nie przez mężczyzn, ale przez prawo i mentalnośc.
              I dopóki tak bedzi, dopóty forma społecznego zrzeszenia jakim jest feminizm
              będzie miala razję bytu.

              Nie wmawiaj komuś, kto czuje się krzywdzony, że nie ma prawa się tak czuć.
              Postaraj się zrozumieć, że każdy kto jest krzywdzony, zasługuje na obronę.
              Feminizm to ten ruch, który podjął się obrony akurat kobiet.
              Jeśli uważasz że feminizm postawił sobie za cel wypowiadanie wojen, to masz
              bardzo oględny i spaczony poglad na ten temat.
              Odpowiedz sobie uczciwie- cow iesz na temat feminizmu poza popkulturową papką,
              i czy kiedykolwiek rozmawialeś z jakąkolwiek feministką. Czy uczciwie
              spytaleś: "Nie rozumiem po co rozbicie to a to... wyjasnij mi to" ?
              MYslę że nie.
              Myślę że podjąłeś krytykę, zanim zdążyleś do końca pojąć co krytykujesz.

              Pozdrawiam z nadzieją że wexmiesz sobie do serca moje slowa.
              • milka30 Re: No nie... 02.12.04, 09:17
                nietakasama napisała:

                > Dobra, więc ja to napisze w punktach, dobrze?
                >
                > raz: jeśli nie obchodzi cię co mówię o feminiźmie i co mówia o nim
                feministki,
                > to żyjesz w swojej rzeczywistości. Ergo- nie da się z tobą podjąc rozsądnej
                > dyskusji. Bo ty nie sluchasz, nie chcesz słuchac i nie będziesz słuchać. Ja w
                > tym momencie wymiękam.
                >
                > dwa: jeśli respektujesz prawo kobiet o decydowaniu o sobie, to już cię
                lubię .
                > I tak , chcesz czy nie, czyni cię to feministą. Czyni cię to Mężczyzną ktory
                > uważa że kobiety to ludzie a nie ruchadełka.I, wiesz mi lub nie, należszysz
                do
                > chlubnej mniejszości...
                >
                > trzy: większość naszych pogladów uważasz za szkodliwe. Wiec pozwol ze
                wymienie
                > cie kilka poglądów, ktore ja glosze i ktore dotykajqa problemów szczególnie
                > mnie poruszających. A więc:
                > -kobiety nie powinny być wynagradzane niżej od męzczyzn
                > -kobiety nie powinny być obrzezywane wbrew swojej woli
                > -kobiety powinny mieć prawo do badań prenatalnych
                > -kobiety powinny miec prawo do decydowania o tym kiedy i ile chca miec dzieci
                > -kobieta powinna miec prawo pochowania dziecka poronionego przez 5 tyg ciąży
                > -kobieta maltretowana przez męża powinna miec prawo do eksmitowania go z
                > mieszkania
                >
                > Czy ktorykolwiek z tych "postulatow" wydaje ci się wsteczny?
                > Nie obrażaj mnie, proszę, bo naprawdę uważam że są to bardzo istotne problemy.
                >
                > Wiesz w czym tkwi problem ludzi twoich pogladów?
                > Chyba mnie właśnie olsnilo- uwazacie że kobiety nie mają juz o co walczyć. Że
                > jest im pięknie, cudownie i sielsko. A że nie mają już o co walczyć, to
                > angażują sie we wszczynanie sporów.
                > Otóż nie, wciąż istnieją takie grunty społeczne, na ktorych kobiety są
                > krzywdzone. Nie przez mężczyzn, ale przez prawo i mentalnośc.
                > I dopóki tak bedzi, dopóty forma społecznego zrzeszenia jakim jest feminizm
                > będzie miala razję bytu.
                >
                > Nie wmawiaj komuś, kto czuje się krzywdzony, że nie ma prawa się tak czuć.
                > Postaraj się zrozumieć, że każdy kto jest krzywdzony, zasługuje na obronę.
                > Feminizm to ten ruch, który podjął się obrony akurat kobiet.
                > Jeśli uważasz że feminizm postawił sobie za cel wypowiadanie wojen, to masz
                > bardzo oględny i spaczony poglad na ten temat.
                > Odpowiedz sobie uczciwie- cow iesz na temat feminizmu poza popkulturową
                papką,
                > i czy kiedykolwiek rozmawialeś z jakąkolwiek feministką. Czy uczciwie
                > spytaleś: "Nie rozumiem po co rozbicie to a to... wyjasnij mi to" ?
                > MYslę że nie.
                > Myślę że podjąłeś krytykę, zanim zdążyleś do końca pojąć co krytykujesz.
                >
                > Pozdrawiam z nadzieją że wexmiesz sobie do serca moje slowa.

                Podziwiam twoje wysiłki. Prawdziwa orka na ugorze.
                Zdrówka życzę, twoja fanka.
                • nietakasama Orka na ugorze. 04.12.04, 00:57
                  No dobrze, może jestem naiwna jeszcze (pewnie jestem) ale sądze ze czasem po
                  prostu lepiej komuś wypisywac swoje racje w punktach niż go atakowac lub olewać.
                  Tak, ja wiem że większośc tych tam "anty" i tak to sobie oleje, ale czy ty
                  wiesz jak mnie cieszy kiedy choć jeden (jedna) z nich zacznie słuchać? :)
              • Gość: bezdenny Re: No nie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.04, 14:48
                nietakasama napisała:

                > Dobra, więc ja to napisze w punktach, dobrze?
                >
                > raz: jeśli nie obchodzi cię co mówię o feminiźmie i co mówia o nim
                feministki,
                > to żyjesz w swojej rzeczywistości.

                każdy zyje w swojej rzeczywistości. Cytat z "Misia": jest prawda czasu i prawda
                ekranu.

                > dwa: jeśli respektujesz prawo kobiet o decydowaniu o sobie, to już cię
                lubię .
                > I tak , chcesz czy nie, czyni cię to feministą.

                jasne, jasne. A ciebie respektowanie prawa mężczyzn do decydowaniu o sobie
                czyni maskulinistką.


                Czyni cię to Mężczyzną ktory
                > uważa że kobiety to ludzie a nie ruchadełka.I, wiesz mi lub nie, należszysz
                do
                > chlubnej mniejszości...


                Co z kolei Ciebie czyni kobietą, która uwaza że mężczyxni to.... (wstaw dowlone
                słowo)
                >
                > trzy: większość naszych pogladów uważasz za szkodliwe. Wiec pozwol ze
                wymienie
                > cie kilka poglądów, ktore ja glosze i ktore dotykajqa problemów szczególnie
                > mnie poruszających. A więc:
                > -kobiety nie powinny być wynagradzane niżej od męzczyzn

                Zalezy co robią. W ogóle jestem przeciwnikiem równych płac, co wyklucza mnie z
                grona feministów

                > -kobiety nie powinny być obrzezywane wbrew swojej woli

                może tak może nie. nie mam bladego pojęcia o problemie. I nie mam zdania czy
                Zydowscy chłopocy powinni być obrzezywani, albo czy p[owinny być obzrezywane
                kobiety. Podobno to zdrowe - przynajmniej w przypadku chłopców. tak czy owak
                walka z obrzezywaniem nie lezy w sferze moich priorytetów, co niestety wyklucza
                mnie zgrona feministów
                > -kobiety powinny mieć prawo do badań prenatalnych

                zdaje się, że mają
                > -kobiety powinny miec prawo do decydowania o tym kiedy i ile chca miec dzieci

                pełna zgoda - dla każdego jest jasne że jak nie chce mieć dziecka to nie
                powinien kopulować.
                > -kobieta powinna miec prawo pochowania dziecka poronionego przez 5 tyg ciąży

                Chyba nie do końca jasno się wyraziłaś, ale instynkt podpowiada mi - zgoda
                > -kobieta maltretowana przez męża powinna miec prawo do eksmitowania go z
                > mieszkania

                zależy czyje jest mieszkanie. jak
                >
                > Czy ktorykolwiek z tych "postulatow" wydaje ci się wsteczny?


                Z tych akurat nie.
                > Nie obrażaj mnie, proszę, bo naprawdę uważam że są to bardzo istotne problemy.
                >
                > Wiesz w czym tkwi problem ludzi twoich pogladów?
                > Chyba mnie właśnie olsnilo- uwazacie że kobiety nie mają juz o co walczyć. Że
                > jest im pięknie, cudownie i sielsko. A że nie mają już o co walczyć, to
                > angażują sie we wszczynanie sporów.
                > Otóż nie, wciąż istnieją takie grunty społeczne, na ktorych kobiety są
                > krzywdzone. Nie przez mężczyzn, ale przez prawo i mentalnośc.

                To prawda. Zycie jest ciężkie. np. kibice legii w-wa wciąż krzywdzą kibiców
                polonii
                > I dopóki tak bedzi, dopóty forma społecznego zrzeszenia jakim jest feminizm
                > będzie miala razję bytu.
                >
                > Nie wmawiaj komuś, kto czuje się krzywdzony, że nie ma prawa się tak czuć.
                > Postaraj się zrozumieć, że każdy kto jest krzywdzony, zasługuje na obronę.

                Nie każdy, kto tweierdzi, że jest krzywdzony, jest krzywdzony rzeczywiście
                > Feminizm to ten ruch, który podjął się obrony akurat kobiet.

                takie feminizm ma o sobie mniemanie. podobnie jak socjalizm, który bronił klasy
                robotniczej. Niesty hasełka to mało, bo rzeczywistość skrzeczy. Słuchałem sobie
                dziś pogadanki w Tok fm z feministkami. jedna (olbracht, czy jakoś tak) chce
                wprowadzenia dla dziewczynek w szkołach kursów samoobrony przed mężczyznami.
                >
                Jeśli uważasz że feminizm postawił sobie za cel wypowiadanie wojen, to masz
                > bardzo oględny i spaczony poglad na ten temat.
                > Odpowiedz sobie uczciwie- cow iesz na temat feminizmu poza popkulturową
                papką,
                > i czy kiedykolwiek rozmawialeś z jakąkolwiek feministką. Czy uczciwie
                > spytaleś: "Nie rozumiem po co rozbicie to a to... wyjasnij mi to" ?
                > MYslę że nie.

                Niestety owszem owszem. mam nawet kumpelę co przez całe lata była jakąś szychą
                w Ośce. Pisałem już o tym nie raz: otóż nie potrzebuję studiować programu
                Samoobrony, ani czytać ich propagandowych broszur. Wystarczy mi to co widzę i
                słyszę, by mieć bardzo sprecyzowany pogląd na temat Samoobrony. To, że Ty
                akurat chciałabyś by feminizm był taki i owaki jeszcze nie sprawia, że on jest
                takim jakim go sobie wyobrażasz .
                No np. słucham sobie p. Olbracht albo czytam sobie występującą pod spodem milke
                30, która pisze, że : "mężczyzn trzeba wychowywać, bo wyrośliby naorangutanów i
                gwałcicieli", słucham sobie p. Środy, tudzież Graff i Dunin lansującej Singera
                i wyrabiam sobie pogląd.

                > Myślę że podjąłeś krytykę, zanim zdążyleś do końca pojąć co krytykujesz.
                >
                > Pozdrawiam z nadzieją że wexmiesz sobie do serca moje slowa.

                Pozdrawiam bezdennie
                • piccolo_diavolo Re: No nie... 02.12.04, 14:59
                  Gość portalu: bezdenny napisał(a):

                  mam nawet kumpelę co przez całe lata była jakąś szychą
                  > w Ośce.

                  i n t e r e s u j ą c e
                • nietakasama Idę na kawę. 04.12.04, 01:09
                  Chyba załapalam.
                  Feminizm wciąż niezmiennie myli cie się z komunizmem.
                  Wracasz do tego porównania z takim zacięciem, ze może po prostu nie odróżniasz?
                  (Feminizm pod F, Komunizm pod K : z tymi wytycznymi bedzie ci latwiej szukac...)

                  Mniejsza z tym.

                  Postanowiłam sobie w twoim przypadku odpuścić, i pojść na kawę.
                  Tak, ja wiem, ty zawsze masz na wszystko odpowiedź.
                  Na przykład nie mając pojęcia o problemie obrzezania kobiet, porownujesz to z
                  obżezaniem judaistycznym...

                  Poddaje się.
                  Piszesz głupoty, byle napisac cokolwiek.
                  To jest (pozwolę sobie użyć cytatu) orka na ugorze.
                  Twój światopogląd to ugór nie do uratowania.Jest jak Winowds - nie da się
                  przeprogramować i wykazuje zerową elastyczność.Ty po prostu wiesz swoje.
                  Czemu powinniśmy kochać Słowackiego? Bo wielkim poetą był.

                  Widzialabym jakikolwiek sens w tej dyskusji, gdybyś choć raz w powyższym poście
                  zechcial się odniesc do moich argumentów zamiast zbywac je nader
                  filozoficznymi stwierdzaniemi w rodzaju :"każdy żyje w swojej rzeczywistości"
                  Ty, bez watpienia, już dawno zdefiniowałeś i zamknąleś swoją- raz i
                  nieodwołalnie. A klucz wyrzuciłeś do klozetu.

                  Życzę ci miłego dnia.


                  • Gość: bezdenny Re: Idę na kawę. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.04, 19:16
                    lepiej by ci się gadało ze mną gdybyś zamiast ciagle pisać o tym jaki to ja
                    jestem, gadała o moich argumentach.
                    nietakasama napisała:

                    > Tak, ja wiem, ty zawsze masz na wszystko odpowiedź.
                    > Na przykład nie mając pojęcia o problemie obrzezania kobiet, porownujesz to z
                    > obżezaniem judaistycznym...

                    Chyba jasno napisałem, że nie mam pojęcia o tym problemie. czy uważasz że
                    powinienem sie na tym znać i stawiasz mi jakiś zarzut? Wyluzuj. jeśłi pytasz
                    czy kobiety mogą byc okaleczane wbrew ich woli, to odpowaidam: nie nie mogą,
                    jest to złe.
                    >
                    > Poddaje się.
                    > Piszesz głupoty, byle napisac cokolwiek.

                    Chrzanisz. Odpowiedziałem bardzo konkretnie na bardzo konkretne pytania: tak,
                    nie.
                    > To jest (pozwolę sobie użyć cytatu) orka na ugorze.
                    > Twój światopogląd to ugór nie do uratowania.Jest jak Winowds - nie da się
                    > przeprogramować i wykazuje zerową elastyczność.Ty po prostu wiesz swoje.
                    > Czemu powinniśmy kochać Słowackiego? Bo wielkim poetą był.

                    takie argumenty sa niestety obosieczne. napiszę o Tobie dokładnie to samo i
                    niby co ma z tego wynikać. To żadna sztuka napisać Ci: "Twój światopogląd to
                    ugór nie do uratowania.Jest jak Winowds - nie da się
                    > przeprogramować i wykazuje zerową elastyczność."
                    >
                    > Widzialabym jakikolwiek sens w tej dyskusji, gdybyś choć raz w powyższym
                    poście
                    >
                    > zechcial się odniesc do moich argumentów zamiast zbywac je nader
                    > filozoficznymi stwierdzaniemi w rodzaju :"każdy żyje w swojej rzeczywistości"

                    Chrzanisz, przeczytaj i zawuważ że się odniosłem. To były konkretne odpowiedzi
                    na konkretne pytania. czyz nie napisałem że jestem przeciwnikiem równych płac,
                    a więc przeciwnikiem okreslania tego iz kobiety i mężczyźni powinni zarabiać
                    tyle samo? czy nie napisałem, że kobiety są krzywdzone przez prawo i w związku
                    z mentalnością? Itd. Nie podoba Ci się że jestem antyfeminista - ok. Ale staraj
                    sie argumentowac a nie pisać o mnie, jeśli mamy dojść do jakiejkolwiek
                    konkluzji. czemyu masz problem z odp. na pytanie : czy uznawanie prawa mężczyn
                    do decydowania o sobie samych czyni cię maskulinistką. A może medal ma tylko
                    jedna stronę?

                    > Ty, bez watpienia, już dawno zdefiniowałeś i zamknąleś swoją- raz i
                    > nieodwołalnie. A klucz wyrzuciłeś do klozetu.

                    O tym juz pisałem. Po co pisać tak samo o Tobie. W ramach inwencji i
                    dawnomieszczańskiej elegancji mógłbym zastapić słowo klozet słowem bidet.
                    >
                    > Życzę ci miłego dnia.
                    • antybezdenny_piccolo.klon [bezdennemu] 04.12.04, 21:14
                      Gość portalu: bezdenny napisał(a):
                      > Chrzanisz.
                      > Chrzanisz

                      To obleśne połączenie pseudopokory, wulgarności i chamstwa.
                      Czytałeś kiedyś swoje posty? Jesteś z nich zadowolony?
                      Przecież to bełkot, porażające uproszczenia, brak dystansu
                      do samego siebie i kręcenie się za własnym ogonem.
                      W kółko powtarzasz o komunizmnie, nierówności płac, Singerze,
                      Środzie et c.
                      Nie ma w tym żadnej treści merytorycznej.
                      Żadna przyjemność z Tobą.

                      Bez poważania!

                      A.B.P.K.
                    • nietakasama Re: Idę na kawę. 07.12.04, 01:43
                      To był pierwszy i ostatni post w ktorym pozwoliłam sobie zirytować się na
                      ciebie, zadrwić sobie z twojej osoby i stwierdzić wprost, ze rozmowa z tobą to
                      jak szukanie rozmowcy w automatycznej sekretarce.
                      Starałam się.
                      Nie wyszło.
                      Nie zawsze musi wychodzić.
                      Jak już pisalam, odpuszczam sobie. Nie chce mi się już odnosic do twoich postów.

                      A kawa była dobra.
          • Gość: bezdenny Re: Ps IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.04, 23:31
            No oczywiście, że niestety z moich obserwacji wynika że kobiety wolą
            antyfeministów. Drogie Panie - spójrzcie prawdzie w oczy i przyjrzyjcie się
            waszym "zielonym" kolegom
            pzdr
            • batrachowiec Re: Ps 01.12.04, 23:38
              Idź już spać!
        • Gość: feministka una Re: nie zaluj, stan sie FEMINISTA! IP: *.dc.dc.cox.net 02.12.04, 02:05
          to zalezy jakie. ja biore pod uwage i lubie tylko feministow, innych nawet nie
          zauwazam, a macho to dla mnie ponizej czlowieka;)). mysle, ze wiekszosc kobiet
          tak czuje, choc pewnie nie wszystkie, bo sa podstepne kobiety, ktore lubia
          jechac na garbie "prawdziwego mana", lecz dawac mu wrazenie, ze sa jego
          podnozkiem;(((. feministka, to jedyna prawdziwa przyjaciolka mezczyzny.
          • Gość: Abaddon Hmmmm... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.04, 14:06
            A mogę wiedzieć, co dla Ciebie oznacza termin "macho"? To oczywiste, że kobieta
            zasługuje na faceta, który ją będzie szanował, ale czy musi być przy tym
            ciepłym kluchem?
            • Gość: mrowka Re: Hmmmm... IP: *.sip.asm.bellsouth.net 03.12.04, 16:43
              Nie musi byc cieplym kluchem, ale czy musi od razu byc macho? Dla mnie ten
              termin oznacza przesadna samczosc- albo inaczej- wzmozona agresje. Wsrod takich
              osobnikow szacunku do kobiet, a i w ogole szacunku do kogokolwiek raczej nie
              uswiadczysz.
            • Gość: feministka una Re: Hmmmm... IP: *.dc.dc.cox.net 04.12.04, 00:29
              a niby dlaczego uwazasz, ze feminista to cieply kluch? F to taki man, ktory
              potrafi kobiete szanowac i uwaza ja za rowna sobie pod KAZDYM wzgledem, dlatego
              uwaza, ze jej naleza sie te same prawa, co jemu. A macho - to facio, ktory
              mysli, ze dlatego, iz natura stworzyla go fizycznie "uposledzonym" - czyli z
              zewnetrzna hydraulika, naleza mu sie specjalne prawa i przywileje. ze on
              powinien rzadzic, bo ma wiecej testosteronu (ktory nota bene oglupia) choc sie
              do tego zupelnie nie nadaje. rzadzenie jest sprzeczne z natura meskiego umyslu,
              ale macho jest zbyt otumaniony testosteronem, zeby zdawac sobie z tego sprawe.
              jednym slowem macho to archaiczny facio, ktory uwaza, ze w zyciu sprawy
              zalatwia sie na zasadzie prawa piesci. dla mnie tacy faceci to troglodyci, na
              szczescie przybywa feministow.
              • Gość: Abaddon Żartujesz sobie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.04, 23:09
                Dlaczego uważasz, że silny i agresywny "white heterosexual male" będzie od razu
                seksistą który nie szanuje kobiet? Myślę, że popadasz w stereotypy... Ja lubię
                ambitne kobiety, są dla mnie inspiracją do samodoskonalenia.
                Rządzenie jest sprzeczne z naturą męskiego umysłu? Seksistka! Rozwiń tą myśl,
                proszę...
                • Gość: feministka una Re: Żartujesz sobie? _NIE!!!!!!! IP: *.dc.dc.cox.net 05.12.04, 01:05
                  Nadmierna agresja prawie zawsze wynika z jakiegos uposledzenia umyslowego,
                  wiec KAZDY facio, ktory ja przejawia jest uposledzony, i jako taki nadaje sie
                  najwyzej do biegania za pilka na boisku, a nie do rzadzenia. wiekszosc facetow
                  nie nadaje sie do rzadzenia wlasnie z tego wzgledu - poniewaz oni probuja
                  wykorzystac, niszczyc, dominowac, mordowac innych, aby zaspokoic swoje chore
                  ambicje wladzy. W dlugiej ewolucji hominidow, liczacej 6-8 milionow lat, to
                  SAMICE zajmowaly sie organizacja stosunkow w rodzinie/plemieniu/stadzie, a
                  samce byly peryferalne. Kobiety maja znacznie lepiej wyksztalcone instynkty i
                  intelekt spoleczny, i bardziej dbaja o dobro calej spolecznosci, natomiast
                  mezczyzni dbaja glownie lub tylko o to, zeby jak najwiecej dobr zagarnac pod
                  wlasna rzyc. Dlatego mezczyzni powini byc do zarabiania pieniedzy na zycie
                  rodziny i do innych spolecznie uzytecznych prac, a kobiety do rzadzenia. Wtedy
                  wszystkim bedzie dobrze. Przykladami sa kraje skandynawskie, w ktorych kobiety
                  rzadza lub wspolrzadza. To sa najbardziej cywilizowane i rozwiniete pod kazdym
                  wzgledem kraje swiata. Nie przemawia pzreze mnie zaden seksizm, tylko zdrowy
                  rozsadek i pewna wiedza. Przez 3,5 milenia mezczyzni udowodnili, ze ABSOLUTNIE
                  nie nadaja sie do sprawowania wladzy.
                  • Gość: krytyk2 Re: Żartujesz sobie? _NIE!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 01:33
                    "Nadmierna agresja prawie zawsze wynika z jakiegos uposledzenia umyslowego"
                    Co za bzdura!
                  • Gość: krytyk2 Re: Żartujesz sobie? _NIE!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 01:42
                    "natomiast
                    > mezczyzni dbaja glownie lub tylko o to, zeby jak najwiecej dobr zagarnac pod
                    > wlasna rzyc."

                    A niby dla kogo pierwotni mężczyźni łazęgowali ,ryzykowali życiem i targali
                    upolowaną zdobycz do osady?
                    A w czasie polowania to niby zdobycz im sama wpadała w sidła i z tego powodu
                    nie musieli rozwijać umiejętności komunikacji i współpracy w grupie?
                    Masz rację :mężczyzna to orangutan o inteligencji debila-ze tez nikt tego
                    dotąd nie dowiódl naukowo,skoro to takie oczywiste...
                • Gość: Aiello Re: Żartujesz sobie? IP: *.swi.vectranet.pl / 80.51.166.* 05.12.04, 01:41
                  Wydaje mi sie, ze dzielenie ludzi - obojetnie jakiej plci - na grupy (macho,
                  feminista, lepszy, gorszy) jest sprzeczne z zalozeniami feminizmu. Silny, pewny
                  siebie mezczyzna nie musi od razu bic kobiet! Moze jestem naiwna, ale wierze,
                  ze np. umiejetnosc rzadzenia nie jest uzalezniona od plci, tylko od osobowosci
                  i wielu innych cech. Twierdzenie, ze faceci nie umieja rzadzic jest faktycznie
                  dosc seksistowskie. Pozdrawiam!
                  • Gość: feministka una Re: Żartujesz sobie? - calkiem serio IP: *.dc.dc.cox.net 05.12.04, 16:58
                    moje twierdzenie, ze faceci (jako grupa) nie nadaja sie do rzadzenia wynika
                    tylko historycznych obserwacji. To bylo i jest rzadzenie oparte glownie na
                    przemocy - ergo nieustanne wojny, konflikty, nieszczescia, pozogi, tortury,
                    ludobjstwa, etc. Od kazdej reguly mozna jednk znalezc wyjatki i historia
                    widziala kilku sprawiedliwych meskich politykow, ale bylo ich bardzo niewielu.
                    mowiomy tu o meskiej kulturze wladzy opartej glownie na personalnym egoizmie.
                    swoje opinie opieram na historycznych przykladach. Wszedzie tam gdzie rzadza
                    lub wspolrzadza kobiety bylo i jest lepiej niz tam, gdzie wladze trzymaja
                    mezczyzni. to jest dla mnie najlepszy dowod na moja teze. Wiedza o tym rowniez
                    organizacje miedzynarodowe, ktore zrobily eksperyment. Dano biednym rodzinom w
                    Afryce i w Indii niewielkie sumy pieniedzy na na zagospodarowanie. Pieniadze
                    dane facetom zostaly natychmiast przepite i zuzyte na prostytutki, a te dane
                    kobietom posluzyly do otwarcia lokalnych biznesow, oswiate dla dzieci i cele
                    ogolnospoleczne. Spolecznosci, gdzie kase i lokjalna wladze przejely kobiety,
                    kwitly, a zdominowane przez mezczyzn zapadaly sie. To jeszcze jededen dowod,
                    ze faceci nie nadaja sie do wladzy, z wyjatkami naturalnie, a trudno
                    wyluskliwac te wyjatki. Jesli historyczne dowody sa "seksistowske", to trudno,
                    ale tylko one sie do obiektywnej oceny.
                    • Gość: Fatio Re: Niezle sie uchichalem IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.12.04, 20:33
                      Ech kolejna zdesperowana idiotka :)) Ty sluchaj a Clepatra wiesz jak rzadzila
                      moze? :))) byla litosciwa baba z siekira za kiecka.Przykladw rzadzenia bab tez
                      jst sporo wy sie nie potraficie dogadac w sprawie ugotowania zupy a krajem sie
                      wam zachciewa rzadzic :)))

                      >Od kazdej reguly mozna jednk znalezc wyjatki i historia
                      > widziala kilku sprawiedliwych meskich politykow, ale bylo ich bardzo
                      niewielu.
                      > mowiomy tu o meskiej kulturze wladzy opartej glownie na personalnym egoizmie.

                      Za to Wy kobiety jestescie wybitnie uzdolnione,jak tylko jakas baba sie do
                      polityki zabiera to juz widac efekty (patrz Begier,Suchocka etc)
                      Macie jakies glupie zakomleksione myslenie :) ale mi to odpowiada bo jest sie z
                      czego posmiac.
                      Wszedzie tam gdzie rzadza
                      > lub wspolrzadza kobiety bylo i jest lepiej niz tam, gdzie wladze trzymaja
                      > mezczyzni.<<<
                      Ale to,ze tam rzadza kobiety zawdzieczacie dobrej woli facetow :) bo gdyby
                      faceci rzeczywiscie tak bardzo usilowali was pozbawic dstpu do wladzy to byscie
                      traz lazily w chustach na lbach

                      >>>Pieniadze
                      > dane facetom zostaly natychmiast przepite i zuzyte na prostytutki, a te dane
                      > kobietom posluzyly do otwarcia lokalnych biznesow, oswiate dla dzieci i cele
                      > ogolnospoleczne. <<<

                      Buahahaha...tu sie usmialem niezle.Te pieniadze ktore faceci niby "przepili"
                      baby by wydaly na podpaski,krem pod oczy i inne depilatory tudziez ulepszacze
                      urody kobiecej.


                      >>Spolecznosci, gdzie kase i lokjalna wladze przejely kobiety,
                      > kwitly, a zdominowane przez mezczyzn zapadaly sie<<

                      O czym ty bredzisz w ogole? masz jakis kompleks faceta? zgwalcil cie ktos czy
                      jak? Kobieto wszystko co masz to zawdzieczasz facetowi,to iz nie siedzisz po
                      ciemku w dmciu zadzieczasz actowi,to iz mozesz miec cos takigo zawdzieczasz
                      facetowi to ze w ogle istnieje cos takigo jak miasto zawdzieczasz facetowi W
                      KONCU TO ZE NIE SIEDZISZ W JASKINI ZAWDZIECZASZ FACETOWI :)

                      >To jeszcze jededen dowod,
                      > ze faceci nie nadaja sie do wladzy, z wyjatkami naturalnie, <<

                      A te wszystkie feministycznie brednie sa idealnym dowodem ze baby nie nadaja
                      sie do niczego jak tylko do narzekania i gotowania makaronu :)


                      >Jesli historyczne dowody sa "seksistowske", to trudno,
                      >
                      > ale tylko one sie do obiektywnej oceny.<<

                      Heheh...ale ty zalosna jestes :) histryczne dowody :)) a baby to myslisz ze co?
                      swiete aniolki? przeciez wy we wszystkim nasladujecie chlopow,wiec rowniez u
                      wladzy postepowalybyscie tak samo.Zreszta bredzisz,ale ja lubie czytac
                      fministyczne brednie bo jakas rozrywka wowczAS JEST :))) pozdrawiam i chce
                      wiecej moreeee moreeeee :)





                      >>

                    • Gość: Abaddon Pytania: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 22:49
                      1. Czy wobec tego uważasz, że typowy mężczyzna i typowa kobieta bardzo od
                      siebie się różnią?
                      2. Czy chcesz matriarchatu? Szczerze!
                      3. Dlaczego uważasz, że panowanie męskie było złe? (Mi się podoba, co nie
                      zmienia faktu, że chętnie bym się z kobitkami podzielił)
                      • Gość: feministka una Re: Pytania: IP: *.dc.dc.cox.net 05.12.04, 23:30
                        1) Naturalnie, ze typowy mezczyzna (M) i kobieta (K) roznia sie od siebie. Sa
                        to jawne roznice anatomiczno-fizjologiczne oraz mniej jawne (lecz udowodnione)
                        roznice neuroanatomiczo-psychologiczne. U wiekszosci gatunkow zwierzat
                        (zwyjatkami) samice zamuja sie wychowywaniem potomstwa oraz organizacja zycia
                        spolecznego, jesli takowe istnieje. K (tak jak prawie wszystkie inne samice)
                        maja lepiej wyksztalcone istynkty spoleczne, niz M.
                        2) Nie chce matriachatu, tylko zdrowego rozsadku i sprawiedliwych, madrych
                        rzadow. Nie ma zadnych historytcznych dowodow, zeby M (ktorzy jako
                        agresywniejsi zagarneli wladze prawie na calym swiecie) byli zdolni do takich
                        rzadow, natomiast mamy dosc dowodow tego, ze wladza autentycznie parytetowa,
                        lub pod przewodnictwem zenskim daje najlepsze rezultaty. Jest to bowiem wladza,
                        w ktorej licza sie interesy calego spoleczenstwa, w tym kobiet i dzieci,
                        rowniez tych najbiedniejszych, a nie tylko interesy oligarcho-mafii.
                        3) Prawie cala ludzka historia - skapana w krwi, oparta na zbrodniach i
                        wyzysku - jest dowodem tego, meskie panowanie jest patologia. A ty sie nie
                        musisz z kobitkami niczym dzielic. Albo im oddasz, to co im nalezne (czyli
                        pelne rownouprawnienie i rowny udzial w decydowaniu o losie spoleczenstwa),
                        albo one same sobie to wezma. Na poczatek wyobraz sobie totalny strajk
                        wszystkich K i pomysl co sie wtedy stanie. Polecam lekture
                        Lysistraty;))
                        • Gość: i like f*** femini Re: Pytania: IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 06.12.04, 01:08
                          ...Na poczatek wyobraz sobie totalny strajk
                          > wszystkich K i pomysl co sie wtedy stanie...


                          Co sie stanie? nic,zupy nie bedzie wiec sobie facet sam zrobi :)))
                        • Gość: feministek jeden Re: Pytania: IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 06.12.04, 01:10
                          >>>K (tak jak prawie wszystkie inne samice)
                          > maja lepiej wyksztalcone istynkty spoleczne, niz M.<<<


                          A faceci sa inteligentniejsi,madrzejsi,silniejsi i bla bla bla..bardzo chetnie
                          sie pobawie w zachwalanie wlasnej plci-ciekawe komu predzej sie znudzi.
                          • Gość: feministka una Re: Pytania: IP: *.dc.dc.cox.net 06.12.04, 03:21
                            tu nie chodzi o zachwalanie lub deprecjonowanie zadnej plci, tylko o racjonalny
                            wybor najlepszych kandydatek(ow) do rzadzenia wielka rodzina, jaka jest
                            spoleczenstwo. To lezy w interesie calego narodu. Natura wybrala K to tej roli.
                            kazde wystapienie przeciw naturze konczy sie porazka i taka cywilizacyjna
                            porazka sa spoleczenstwa rzadzone przez M, ale to mozna latwo zmienic;).
                            • Gość: feministek jeden Re: Pytania: IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 06.12.04, 08:57
                              Droga kobieto,otoz w naturze rowniez rzadzi samiec :))) pokaz mi zwierze w
                              ktorym samiec by nie dominowal tudziez rzadzil? lwy?sowy? nie znam,wiec o czym
                              Ty wogole rozmawiasz-widzisz z wami feministkami to jest tak,ze jezeli juz
                              facet chce z wami dyskutowac to wy mu jakies brednie pociskacie-wiecej wiary w
                              sibie :)) kobitko


                              >>rzadzone przez M, ale to mozna latwo zmienic;). <<

                              No to na co czekasz? skoro to takie latwe :)) na forum to i smierc jest
                              banalna :))zmieniaj,predko predko :))) tylko zeby sie zaden facet nie
                              dowiedzial bo cie zamkna w szafie,wiec ciiiii...na paluszkach :)))

                            • Gość: bezdenny Re: Pytania: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.04, 13:06
                              Gość portalu: feministka una napisał(a):

                              >
                              > wybor najlepszych kandydatek(ow) do rzadzenia wielka rodzina, jaka jest
                              > spoleczenstwo. To lezy w interesie calego narodu. Natura wybrala K to tej
                              roli.
                              >
                              Wpadasz w całkowitą sprzeczność. Najwyraźniej natura nie 'wybrała" jednak
                              kobiet do rządzenia, bo gdyby wybrała, to by rządziły.
                              • Gość: feministka una Re: Pytania: IP: *.dc.dc.cox.net 07.12.04, 02:00
                                popatrz na nature! tzw. rzady samcow sa pozorne, bo samce sa wybierane przez
                                samice do roli rozplodowcow, a nie odwrotnie. naczytales sie widac bajek
                                socjoboiologicznych. rzady M opieraja sie tylko i wylacznie na sile fizycznej,
                                ktora prawie zawsze polaczona z uposledzeniem umyslowym, testostron bowiem
                                pada na mozg panom. coz zrobic, natura tak chciala i nie jest to wina mezczyzn.
                                gdbyby bylo inaczej to samce zajmowalyby sie tym co najwazniesze dla zycia -
                                czyli rodzeniem i wychowywaniem potomstwa. samce sa jednak peryferalne dla
                                zycia, a niedlugo stana sie zbedne takze dla rozmnazania, bo meskosc zanika.
                                wtedy drodzy panowie staniecie sie paniami i bedziecie nadawac sie do
                                rzadzenia;)) na razie zrobiliscie gigantyczny BURDEL na swiecie i my kobiety
                                musimy naprawiac wasze bledy i glupoty. lacze pozdrowienia, calkiem spokojne.
                                • Gość: do glupiej baby:) Re: Pytania: IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 07.12.04, 03:15
                                  > popatrz na nature! tzw. rzady samcow sa pozorne, bo samce sa wybierane przez
                                  > samice do roli rozplodowcow, a nie odwrotnie. naczytales sie widac bajek
                                  > socjoboiologicznych.

                                  Ty glupia idiotko,a czyzby lew pytal sie jakiejs samicy co mu wolno? jak upluja
                                  jakies zwierze to zobacz co robi lwica---spie.. aby samiec sie najadl dpiero
                                  pozniej podchodza samice i mlose.I tak jest z kazdym gatunkiem.Ty mnie slabisz
                                  kobiecino :) gadasz jakies bzdurne wydumane tezy,ktore sa banalem.

                                  >>rzady M opieraja sie tylko i wylacznie na sile fizycznej,
                                  > ktora prawie zawsze polaczona z uposledzeniem umyslowym

                                  A rzady bab opieraja sie na fajnej dupie i silikonowych cyckach i wodomozgowiu.

                                  > pada na mozg panom. coz zrobic, natura tak chciala i nie jest to wina mezczyzn


                                  A kbietom nic nie pada na mozg bo wy go nie posiadacie :)

                                  >>samce sa jednak peryferalne dla
                                  > zycia, a niedlugo stana sie zbedne takze dla rozmnazania, bo meskosc zanika.

                                  Znow przemowila feministyczna wrozka,ktora porzucil chlpak i wrozy z fusw w
                                  zimna noc-BIADA NAM FACETOM,OJ BIADA :) CZEKAJ,AZ NIEDLUGO BEDZIESZ LAZILA W
                                  CHUSCIE I PYTALA O ZGODE CZY MOGE WYJSC Z DOMU,tylko sie zbuntuj :)

                                  >>na razie zrobiliscie gigantyczny BURDEL na swiecie i my kobiety
                                  musimy naprawiac wasze bledy i glupoty

                                  Tak swiat to wielki burdel a jak to w burdelu bywa kazda kobieta tam sie
                                  znajdujaca to DZIWKA :))) POZDRAWIAM I CZEKAM NA TA BABSKA REWLUCJE...MAM
                                  NADZIEJE ZE MOJE PRARARARRARARARARRARARRARARA WNUKI TEGO DOZYJA :)


                                • Gość: bezdenny Re: Pytania: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 12:28
                                  Gość portalu: feministka una napisał(a):

                                  > popatrz na nature! tzw. rzady samcow sa pozorne, bo samce sa wybierane przez
                                  > samice do roli rozplodowcow, a nie odwrotnie. naczytales sie widac bajek
                                  > socjoboiologicznych. rzady M opieraja sie tylko i wylacznie na sile
                                  fizycznej,
                                  > ktora prawie zawsze polaczona z uposledzeniem umyslowym, testostron bowiem
                                  > pada na mozg panom. coz zrobic, natura tak chciala i nie jest to wina
                                  mezczyzn.
                                  >
                                  > gdbyby bylo inaczej to samce zajmowalyby sie tym co najwazniesze dla zycia -
                                  > czyli rodzeniem i wychowywaniem potomstwa. samce sa jednak peryferalne dla
                                  > zycia, a niedlugo stana sie zbedne takze dla rozmnazania, bo meskosc zanika.
                                  > wtedy drodzy panowie staniecie sie paniami i bedziecie nadawac sie do
                                  > rzadzenia;)) na razie zrobiliscie gigantyczny BURDEL na swiecie i my kobiety
                                  > musimy naprawiac wasze bledy i glupoty. lacze pozdrowienia, calkiem spokojne.

                                  Twoje rozważania na temat wyższości jednej płci nad drugą sa wielce
                                  interesujące. Co niesty w niczym nie zmienia całkowitej nisepójności twego
                                  rozumowania. Skoro kobiety zostały wybrane przez naturę do rządzenia i to one
                                  rządzą faktycznie (bo przecież faceci tylko pozrnie) to po co cokolwiek
                                  zmieniać i walka kobiet o pozorną władzę. Skoro to kobiety rządzą faktycznie i
                                  skoro jest jak to zawuwazyłaś BURDEL NA ŚWIECIE, to kto za ten burdel
                                  odpowiada? te które rządzą faktycznie, czy ci, którzy rządzą pozornie?
                                  A co do tego kto kogo wybiera: myślę że w poszczegolnych przypadkach może to
                                  różnie przebiegać. Być może akurat Ty rzeczywiście wybrałaś sobie jakiegoś
                                  rozpłodowca.
                                  pozdrawiam pozostając w oczekiwaniu na lepsze czasy, gdy na świecie będą juz
                                  same kobiety
                            • Gość: Abaddon Czy uważasz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 00:37
                              że kobiety są od mężczyzn lepsze moralnie? I że świat przez nie kierowany
                              będzie lepszy?
                              • Gość: feministka una Re: Czy uważasz... IP: *.dc.dc.cox.net 07.12.04, 03:05
                                tak uwazam i mamy na to dowody. teraz trzeba przeprowadzic eksperyment damsko-
                                globalny, zeby sprawdzic te teze.
                                • Gość: Abaddon A nie uważasz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 20:38
                                  że każdy ma inny punkt widzenia i np. mój może się różnić od Twojego, zacna
                                  feministko? Systemów wartości nie da się pogodzić, to co dobre dla jednego może
                                  być złe dla drugiego. Baaaardzo wątpię, bym był szczęśliwy w świecie
                                  zdominowanym przez kobiety, i podejrzewam, że nie tylko ja. Szczęśliwa
                                  koegzystencja i harmonia między ludźmi jest niemożliwa.
                                  • Gość: feministka una Re: A nie uważasz... IP: *.dc.dc.cox.net 08.12.04, 01:41
                                    skoro Ty uwazasz, ze nie bylbys szczesliwy w swiecie zdominowanym przez
                                    kobiety, dlaczego sadzisz, ze kobiety musza znosic dominacje mezczyzn?
                                    znosilysmy ja przez 3,5 mileniow i mamy juz dosc!!!!!!! zreszta ja nie mowie o
                                    zadnej dominacji tylko o pelnym parytecie, tylko taki jest naturalny i
                                    sprawiedliwy, ale obstaje przy swoim, ze kobiety bardziej nadaja sie do wladzy
                                    niz mezczyzni. mysle, ze mezczyzni pod swiatlym nadzorem kobiet ucywilizuja sie
                                    i moze wtedy tez sie nadadza do rzadzenia. Zreszta, dosc juz na swiecie mamy
                                    feministow do wspolrzadzenia. A machos - na boiska i ringi, niech wybijaja
                                    sobie zabki;)
                                    • Gość: Abaddon Nie rozumiem. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.04, 22:36
                                      Dlaczego niby uważasz, że świat kobiet będzie lepszy od świata mężczyzn?
                                      Uważasz, że pewne cechy występują tylko u jednej z płci, przecież to też
                                      seksizm... Tzn. nie rozumiem, dlaczego podchodzisz do tej kwestii tak
                                      ogólnikowo - podobno (wy feministki) twierdzicie, że różnice między kobietą a
                                      mężczyzną są efektem przede wszystkim kultury a nie natury.
                        • Gość: Mankind Re: Pytania: IP: 213.192.80.* 06.12.04, 10:35
                          ".... albo same wezmą co im się należy ..." Ale co kobietom się należy.
                          Przecież nie są cywilizacyjno-twórcze. Nie jestem mizygenikiem ale takie bzdury
                          o których piszesz mogą się urodzić tylko w głowie kobiety. Twoja teża jest tyle
                          głupia co beszczelna. Co wniosły kobiety do cywilizacji ludzkiej ??? technikę,
                          naukę kulturę ??? Walnij się w łeb albo w zawartość swojego staniczka, bo tam
                          masz cały swój móżdźek.
                          • Gość: feministka una mankind - to dowod agresji+uposledzenia umyslowego IP: *.dc.dc.cox.net 07.12.04, 03:09
                            stoickie - vale! niczego wiecej nie potrafisz zrozumiec biedaczku, zal mi cie,
                            choc jestem pewna, ze nie rozumiesz co to "vale". no coz, niektorych natura nie
                            rozpieszcza.
                            • Gość: do tepej feministk Re: bubu IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 07.12.04, 03:17
                              Ty co ty tu robisz? idz obserwowac jak samice w naturze wychowuja zwierzatka i
                              przynies nam swje spostrzezenia zwichnieta babo :))
                              Tylko zauwaz iz w kazdym stadzie rzadzi facet slepa babo :)
                            • nietakasama Skrótowo 07.12.04, 04:02
                              Nie lubię takich feministek jak ty.
                              Kropka.
                              Myslę że przez podobne podejscie niektorym wydaje się że feministki zieją
                              agresją.
                              I to mi się po prostu nie podoba.
                              • Gość: bubu Re: Skrótowo IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 07.12.04, 04:12
                                WLASNIE! :)) HUHUE...ZIEJECIE AGRESJA KTOREJ FACECI SIE "BOJA" HUHUE..NIECH
                                BEDZIE AGRESYWNA! MAM Z NIA FAJNA ZABAWE-PISZE MI O ZWIERZETACH O
                                HISTORI...FAJNA TAKA,TYPOWA BABKA :) PROSTA W ROZUMOWANIU ...WIECEJ
                                WIECEJ..TATA CHCIEC MIESO!
                                • nietakasama Re: Skrótowo 07.12.04, 04:53
                                  Pomięso do mięsnego.

                                  Odwagę kupileś na wyprzedaży skoro wydaje ci się że wyzywanie kogoś na
                                  pojedynek via forum udowodni że się nie "boisz" (cudzysłów zamierzony) :)

                                  Takich jak ty też nie lubię.
                                  Bo potrafią tylko prowokować i obrażać. I choć sami są prości w rozumowaniu,
                                  zarzucają to innym - jak to fajnie tak przelac na kogoś kompleksy...
                                  I szczerze - z tą swoja agresją jesteście siebie warci- a pozjadajcie się
                                  nawzajem, smacznego.


                                  Ja idę sobie z kims podyskutować.
                                  Bo są tu ludzie z którymi naprawdę lubię.
                                  • Gość: bubu Re: Skrótowo IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 07.12.04, 06:36
                                    >>Odwagę kupileś na wyprzedaży skoro wydaje ci się że wyzywanie kogoś na
                                    pojedynek via forum udowodni że się nie "boisz"

                                    TAK DODAJE MI TO ODWAGI,Z TO FORUM W REALU TO BYM WYYY..NO JAK TO.KOBIETA BY
                                    MNIE ZMASAKROWALA NORMALNIE SWYM WYLEWNYM :SPADAJ! :)) WIESZ CO PISZESZ W OGLE-
                                    TUTAJ KAZDA BABA TAK SZCZEGO BO INTERNET IM NA TO POZWALA,W REALI SIEDZA CICHO
                                    JAK MYSZY-I SLUSZNIE! :)

                                    > Takich jak ty też nie lubię
                                    NIEEEEEEEEEEEEEEE! :((((( I CO TERAZ ?:<

                                    >>>jak to fajnie tak przelac na kogoś kompleksy...
                                    NOM,WIDZE ZE TEZ STOSUJESZ :))

                                    > Ja idę sobie z kims podyskutować

                                    A IDZ W CHOLERE :))


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka