Dodaj do ulubionych

Polityka prorodzinna - pytanie

09.11.05, 22:14
Drogie panie, co musiałby zrobić rząd, byście uznały, że jego działania
skłaniają was do urodzenia dziecka?
Obserwuj wątek
    • kochanica-francuza Re: Polityka prorodzinna - pytanie 09.11.05, 22:34
      Obniżyć podatki dla osób dzieciatych (im więcej dzieci, tym niższe)

      Polityką podatkową skłaniać firmy do tego, aby przyjmowały z powrotem kobiety po
      urlopach.
      • hermina5 Re: Polityka prorodzinna - pytanie 10.11.05, 09:50
        Premier już sie wypowiedział, że jego polityka pro-rodzinna ma polegać na
        wydłużeniu macierzyńskiego i podniesieniu dodatku po urodzeniu
        dziecka...Problem w tym, że na macierzyńskim nie mozna być bez końca, a dziecko
        nie jest non stop niemowlęciem. ZAsady kodeksu pracy powinny zostać
        zreorganizowane w 100% i stosowane rygorystycznie, bez furtek do ominięcia,to
        może ludzie chcieliby mieć dzieci - takie popierdółki jak becikowe są ok chyba
        dla rodzin z 6 dzieci, ktore rozmnazają sie w niekotrolowany sposób, a becikowe
        stanowi kolejne zródło przepijanych pieniędzy...O polityce mieszkaniowej też
        się nie wypowiem, bo z "ekspoze" wynika, że mieszkania jakoś sie wybudują
        same ...
        • triss_merigold6 Re: Polityka prorodzinna - pytanie 10.11.05, 10:52
          Kto ma kasę ten wybuduje. P
        • super.kinia Re: Polityka prorodzinna - pytanie 11.11.05, 19:01
          hermina5 napisała:
          > stanowi kolejne zródło przepijanych pieniędzy...O polityce mieszkaniowej też
          > się nie wypowiem, bo z "ekspoze" wynika, że mieszkania jakoś sie wybudują
          > same ...


          ja nie wiem jak to jest mozliwe, ale zamiast "wybudują" przeczytałam "wydłubią"...

          he, ale ten nie-rząd jest zdolny do wszystkiego, nawet do wydłubania mieszkań...
    • evita_duarte zle postawione pytanie 09.11.05, 22:36
      powinno brzmiec:
      Jakie warunki powinien stworzyc rzad zeby para zdecydowala sie na dziecko. Nie
      zapominaj, ze taka decyzje najczesciej podejmuje sie we dwoje. Coz ja
      musialabym byc pewna, ze pracodawca nie zwolni mnie jak tylko przestapie prog
      po powrocie z macierzynskiego. To i jeszcze wiele innych.
      • kochanica-francuza Tak w ogóle... 09.11.05, 22:45
        to z powodu pracy co trzecia kobieta (z potencjalnie myślących o dziecku?)
        rezygnuje z potomstwa.

        Może trzeba zmienić cały system?
    • bleman Re: Polityka prorodzinna - pytanie 09.11.05, 23:49
      Order bohatera ZSRR ;-)
    • tezas Polityka prorodzinna - pytanie 09.11.05, 23:56
      Drogi panie, co musiałby zrobić rząd, byś uznał, że jego działania
      skłaniają cie do posiadania dziecka?
      • misiu-1 Re: Polityka prorodzinna - pytanie 10.11.05, 06:34
        Likwidacja obowiązkowych ubezpieczeń społecznych i większości podatków?
      • kajusieczka Re: Polityka prorodzinna - pytanie 15.11.05, 18:09
        dla mnie sprawa jest prosta. Jesli pracodawca stara sie zwolnic kobiete po
        macierzynskim/ woli zatrudniac facetow/ wypytuje sie o plany ciazowe i/lub zada
        oswiadczenia ze sie nie planuje w trakcie rekrutacji do pracy nalezy zmienic
        przepisy dotyczace urlopow: po urodzeniu dziecka matka i ojciec dziela sie
        urlopem po rowno, jesli jedno z nich nie wezmie urlopu jego czesc przepada. W
        ten sposob dla pracodawcy przestanie miec znaczenie plec pracownika, tak samo
        matka i ojciec beda nieobecni w pracy z powodu urodzenia czy choroby dziecka.
        Oczywiscie potrzeba do tego zmiany mentalnosci w zakresie podzialu obowiazkow w
        rodzinie.
        No i zaden polityk o zdrowych zmyslach (FACET) czegos takiego nie zaproponuje,
        bo go koledzy zjedza. Prawda jest taka ze rzadza nami faceci i oni nie uchwala
        rewolucyjnych, niekorzystnych dla siebie praw.
        • kocia_noga Re: Polityka prorodzinna - pytanie 15.11.05, 18:14
          kajusieczka napisała:

          > dla mnie sprawa jest prosta. Jesli pracodawca stara sie zwolnic kobiete po
          > macierzynskim/ woli zatrudniac facetow/ wypytuje sie o plany ciazowe i/lub
          zada
          > oswiadczenia ze sie nie planuje w trakcie rekrutacji do pracy nalezy zmienic
          > przepisy dotyczace urlopow: po urodzeniu dziecka matka i ojciec dziela sie
          > urlopem po rowno, jesli jedno z nich nie wezmie urlopu jego czesc przepada. W
          > ten sposob dla pracodawcy przestanie miec znaczenie plec pracownika, tak samo
          > matka i ojciec beda nieobecni w pracy z powodu urodzenia czy choroby dziecka.
          > Oczywiscie potrzeba do tego zmiany mentalnosci w zakresie podzialu obowiazkow
          w
          > rodzinie.
          > No i zaden polityk o zdrowych zmyslach (FACET) czegos takiego nie zaproponuje,
          > bo go koledzy zjedza. Prawda jest taka ze rzadza nami faceci i oni nie uchwala
          > rewolucyjnych, niekorzystnych dla siebie praw.

          Te prawa sa niekorzystne również i dla nich ! Ale właśnie pycha zaślepia ich
          dokumentnie i brną coraz bardziej.
    • bitch.with.a.brain Re: Polityka prorodzinna - pytanie 10.11.05, 07:02
      Kara dożywocia za bezdzietność:)))))
      Tad,jakie jeszcze glupie pytania wymyślisz?Masz już cała liste?
    • triss_merigold6 Re: Polityka prorodzinna - pytanie 10.11.05, 09:50
      Stworzyć warunki do pracy na 1/2 lub 3/4 etatu tj. zachęcić pracodawców do
      inwestowania w zatrudnianie kobiet w niepełnym, elastycznym wymiarze godzin.
      Stworzyć możliwość rozliczania się podatkowego włącznie z dzieckiem.

      Becikowe mam gdzieś. Zasiłek typu 50 zł miesięcznie mam gdzieś, nie robi mi
      żadnej różnicy.
      Poproszę o model francuski.
      Jedno dziecko mam więc prorodzinnie się zrealizowałam. Aktualne oferty rządu
      mam głęboko w d... nie interesuje mnie czy małżonek będzie więcej zarabiał i da
      radę utrzymać rodzinę, ponieważ i tak pracuję w systemie dom-weekennd który
      najbardziej mi odpowiada.
      • kocia_noga Re: Polityka prorodzinna - pytanie 10.11.05, 10:38
        "Polityka prorodzinna" to spowodowanie większej ilości urodzeń , jasne więc ,
        że tad9 pyta o to kobiety , bo one rodzą.Dobrze, że pyta , bo znaczy się ,
        uważa , że mają lub moga miec na te urodzenia jakiś wpływ - tzn oprócz
        przymusu trzeba zachęty.O dalsze losy urodzonych nie ma się co martwic , araby
        w końcu mnożą się jak pierwotniaki i się nie martwią.Albo nalezy status kobiety
        polskiej zblizyć do arabskiej , albo dać taki socjał jak w bogatych krajach
        Europy , a najlepiej jedno i drugie.Poza tym proponuje szeroka polityke
        oświatową dla kobiet ( mężczyzn tradycyjnie dzieci nie interesują).Mozna zacząć
        od podstaw , czyli jak to w innym wątku zalecała triss merigold - zalecac
        stanowczo obniżenie aspiracji i oczekiwań.Po co dzieciom edukacja , moda,
        opieka , udziwnione jedzenie i rozrywka? Załóżmy że kobieta urodzi sześcioro
        dzieci - najstarsze może wysłac na ulicę - jesli to dziewczynka, to może zająć
        się prostytucją , jesli chłopiec- kradzieżą.Nic im nie zrobią , w najgorszym
        przypadku państwo weźmie je na swoje utrzymanie przez jakiś czas, co jest
        korzystne dla kobiety - jedna gęba mniej. Mlodsze w tym czasie może żebrac
        zabierając ze sobą maleństwa .A więc Siedmioletnie pracuje , sześcioletnie z
        trzyletnim , piecioletnie z dwuletnim , a czteroletnie z rocznym żebrzą.Zrobiło
        nam się już siedmioro , widzicie? Wszystko mozna , tylko trzeba
        chcieć.Pozostaje problem - jak odchować dziecko do lat czterech , kiedy już
        mnoże samodzielnie żebrać - tzn czworo dzieci.Myslę,że gdyby kobiety tak się
        nie leniły , same wzięłyby tę czwórkę na dworzec lub pod kościół .A z resztą ,
        rząd się nie będzie wtrącał do prywatnych spraw kobiety , jest przecież wolność.
        • triss_merigold6 Re: Polityka prorodzinna - pytanie 10.11.05, 10:45
          Jesli zachęcałam do obniżenia oczekiwań to chyba ironicznie?
          Do 2 lat można karmić piersią (taniej, nie?), potem jedno donasza ciuchy po
          drugim, bawią się zabawkami naturalistycznymi: kamienie, garnki, stare
          pudełka...
          • hermina5 Re: Polityka prorodzinna - pytanie 10.11.05, 10:56
            Karmienie piersią wcale nie jest tańsze, jeśli chcesz spać - tj, nie budzić się
            co godzinędo płaczącego dziecka...Biorac pod uwagę, że kupujesz jedzenie
            praktycznie inne dla rodziny i dla siebie , bo ty nie możesz jeść połwoy
            rzeczy, które je twój facet,A on nie przejdzie na gotowany ryż z warzywami na
            czas twojego 2 letniego karmienia . Obserwuję to teraz na rodzinie mojego
            brata, po 4 m-cach karmienia, zdecydowana butelka i ku radości i zdziwieniu
            wszyskich - dziecko wreszcie przybiera na wadze i nie płacze dniem i nocą. To ,
            co oczywiste, przy bliższym przyjrzeniu, nei zawsze jest oczywiste.
            • hermina5 Re: Polityka prorodzinna - pytanie 10.11.05, 11:01
              a co do donaszania ciuchów , jadonaszałam ciuchy po bracie ...Przez cale
              dzieciństwo do 15 roku zycia...I uwierz mi, nie miałam zbytnich fanaberii
              ubraniowych, ale to inaczej wygląda ,kiedy o tym napisać, że masz 12 lat i
              dziewczyny w dzinsach widzisz na obrazku, niz kiedy ty masz 12 lat i spodnie na
              gumkę w kratkę po bracie......Sprawdza sie, ale do jakiś 7 lat góra...Dzisiaj
              dzieciaki sa bardziej bezlitosneniż kiedy my byliśmy dziećmi.
        • ggigus popieram! 10.11.05, 12:44
          polityka prorodzinna opiera sie glownie wg tadopodobych na kobiecie, a do tanga
          trzeba dwojga
          Czyli niech babki rodza, a my sie zajmiem reszta
          a teraz z innej beczki - jaki jestesmy egoistami, skoro martwimy sie NASZE
          panstwo, NASZE dzieci i wszysttko co NASZE PRZASNE POLSKIE, skoro sa kraje w
          XXI wieku, gdzie srednia dlugosc zycia wynosi 35 lat
          • triss_merigold6 Re: popieram! 10.11.05, 13:20
            Sierra Leone na przykład.
            • ggigus tak i to jest, niestety, smutne, ze my tak sobie p 10.11.05, 13:27
              iszemy o polityce prorodzinnej i ze sie politycy martwia.
              Pisze zainspirowana wykladem, bo w Niemczech wybuchla panika po tym, jak jeden
              znany dziennikarz napisal ksiazke Spisek Matuzalema o rosnacej lawinowo liczbie
              ludzi starych i braku mlodych. Pisal ow dziennikartz w konte4kscie calej
              ludnosci, a jakze.
              Na wykladzie prof. Beck, znany niem. socjolog, dawal nawet wywiad do GW, zrypal
              ten skrajny egoizm i to przywiazanie sie Europejczykow, Niemcow i
              konserwatystow do MOJEGO swiata. MOJEGO nosa, lozka i wszystkiego co moje.
              A moze po prostu wspolczensy swiat nie sprzyja rodzeniu dzieci i trzeba zmienic
              system? Czy o tym pomyslales, Tadziu? czy zastanowiles sie nad pulapkami
              cywilizacji i postepu techn.?
              ech, koncze filozofowac, ide sie meczyc

      • bleman Re: Polityka prorodzinna - pytanie 10.11.05, 10:47
        > Jedno dziecko mam więc prorodzinnie się zrealizowałam.

        No wlasnie nie do konca....jedno dziecko to za malo, nie ma zastepowalnosci pokolen.
        • triss_merigold6 Re: Polityka prorodzinna - pytanie 10.11.05, 10:50
          Ależ prosze, mogę mieć kolejne. Tyle, że aktualnie nie chcę. Najpierw zmiana
          mieszkania i podwojenie moich zarobków.;) Fajnie jest żyć a nie wegetować.

          Wiesz gdzie mam zastępowalność pokoleń i perspektywę wymarcia potomków Sarmatów
          za dwa wieki?
          • bleman Re: Polityka prorodzinna - pytanie 11.11.05, 19:33
            > Wiesz gdzie mam zastępowalność pokoleń i perspektywę wymarcia potomków Sarmatów
            >
            > za dwa wieki?

            A wiesz o tym ze przy obecnym przesocjalizowaniu UE(rowniez Polski) odbije sie
            to dosyc widocznie na twoich wnukach.
            • zdanka1 Re: Polityka prorodzinna - pytanie 11.11.05, 19:55
              Tak, myślę, ze takie gadki na pewno zachęcą do rodzenia cała Polskę długą i
              szeroką:P Równie dobrze, można by mówic:jak możesz pić Naęczowiankę , jesli w
              Afryce dzieci umierają z pragnienia:P
    • mamalgosia Re: Polityka prorodzinna - pytanie 10.11.05, 11:59
      Dzielenie dochodu na ilość członków w rodzinie
    • zona_leona A jak było kiedyś? 10.11.05, 14:27
      Co było takiego w byłym ustroju realnego socjalizmu, że, pomimo jego znanych
      wszystkim wad, dzieci rodziło się wtedy wystarczająco i przyrost naturalny był
      zdecydowanie dodatni? Ktoś potrafi przeprowadzić analizę? Może, głośno
      potęiając, możnaby po cichu coś skopiować.
      • kocia_noga Re: A jak było kiedyś? 10.11.05, 14:49
        To se nevrati. Co się dało rozkraść - rozkradziono , co odstąpiono za łapówki -
        odstąpione .Kto miał ukraść pierwszy milion - ukradł.A tera radźta se sami.
    • krolewna_angina Re: Polityka prorodzinna - pytanie 10.11.05, 17:21
      To bardzo proste. Rząd musiałby sprawić by nasza gospodarka rosła ok. 10%
      rocznie i aby był to proces ciągły, trwający kilkanaście lat. Przy takim
      wzroście zniknełoby bezrobocie (no może jeszcze parę "drobiazgów" byłoby do
      tego potrzebne, w rodzaju uproszczenia przepisów i systemu podatkowego). Wzrost
      gospodarczy spowodowałby ponadto duży wzrost płac. Spadek bezrobocia połączony
      ze wzrostem dochodów dałby kobietom (a także mężczyznom) bezpieczeństwo
      socjalne niezbędne do tego by odważyć się na dziecko. Jeśli do tego dołożymy
      rozsądnie dawkowane instrumenty socjalne - tanie żłobki i przedszkola, dłuższe
      i płatne urlopy wychowawcze - to niczego więcej nie potrzeba.
      Proste, prawda? ;)))))))
      Teraz poproszę tylko o rząd, który potrafi to wszystko zrealizować:)
      • kocia_noga Re: Polityka prorodzinna - pytanie 10.11.05, 19:19
        A mnie się przypomniały rózne techniki stosowane w ogrodach zoologicznych w tym
        samym celu.Wiadomo - niektóre zwierzęta nie chcą się mnozyć w niewoli , inne,
        jak flamingi , potrzebują obecności wielkiego stada ,żeby miec pewność,że teren
        obfituje w żywnośc, inne, jak pandy - muszą znać glos chłopaka od dawna ( jesli
        są sąsiedzi , teren obfituje) jeszcze inne wymagają innych dowodów , że rozród
        ma sens.Stosuje się rózne tricki , sztuczne zapłodnienie , zastępcze matki i
        jest sukces - mamy osobniki przystosowane do życia w ZOO. Rząd mógłby to wziąć
        pod uwagę.
        • kocia_noga Re: Polityka prorodzinna - pytanie 10.11.05, 19:51
          Wkurza mnie.
          1) zawężanie problemu demograficznego do kwestii urodzenia dziecka
          2) obdarzanie tym problemem kobiet , tak , jakby to ich widzimisię stanowiło
          przeszkodę
          3) po wielu dyskusjach na ten temat , po przewałkowaniu modelu francuskiego ,
          skandynawskiego i Bogini wie jeszcze jakiego , powracanie do tematu w takiej
          formie
          4) no i to , że najbardziej zainteresowani sa rozrodczością kobiet kawalerowie
          • kochanica-francuza Re: Polityka prorodzinna - pytanie 10.11.05, 19:58

            > 4) no i to , że najbardziej zainteresowani sa rozrodczością kobiet kawalerowie
            no bo to oni najłatwiej mogą zrobić kobiecie dziecko i zwiać bez śladu - na
            przykład na mównicę sejmową , gdzie nieobarczeni oficjalną rodziną pokrzykiwać
            będą o prorodzinności:-)

            a nawet taki tad - myślisz, że poświęciłby swoją nieograniczoną wolność pisania
            na tym forum na rzecz opieki nad dzieckiem?
            • hermina5 Re: Polityka prorodzinna - pytanie 10.11.05, 20:05
              Może jak dziecko skończyłoby 6 lat , zaczłaby szkolić je w formułowaniu
              pierwszych postów na forum:)))Oczywiście natchnionych i mocnych.
              • kochanica-francuza Re: Polityka prorodzinna - pytanie 10.11.05, 23:18
                hermina5 napisała:

                > Może jak dziecko skończyłoby 6 lat , zaczłaby szkolić je w formułowaniu
                > pierwszych postów na forum:)))Oczywiście natchnionych i mocnych.

                No bo chłopy myślą, że opieka nad dzieckiem to polega na epatowaniu autorytetem.

                Nadmie się taki jak kogut i zacznie wykładać bachorowi Właściwą Teorię Świata.
                Ale żeby mu przeprać dres na wuef, to już nie...

                I kto tu jest zideologizowany, hehe?

    • evita_duarte Pelna odpowiedz 10.11.05, 21:35
      Pelna odpowiedz znajdziesz w tym oto artykule:
      serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,3006847.html?as=1&ias=2
    • boykotka Re: Polityka prorodzinna - pytanie 11.11.05, 05:52
      Podwyższyć skuteczność ściągalności alimentów, co zabezpieczy byt niepełnej
      rodzinie.
      Nota bene Tad, będziesz miał wtedy odwrotny problem; czy będziesz się wtedy
      pytał drogich panów co skłoniło by ich do płodzenia kolejnych dzieci ???
    • osana znieść zakaz aborcji 11.11.05, 09:34
      i zapewnić bezpieczeństwo socjalne

      • bleman Re: znieść zakaz aborcji 11.11.05, 15:32
        To przyzwolenie na aborcje zwiekszy ilosc urodzen ?
        Niby jak ?
        • osana Re: znieść zakaz aborcji 11.11.05, 17:32
          > To przyzwolenie na aborcje zwiekszy ilosc urodzen ?


          Wprawdzie nie twierdzę, że nie zwiększy, ale czyżbym gdzieś napisała, że
          zwiększy?
          • tezas zakaz aborcji + in vitro 11.11.05, 17:51
            Legalizacja czy nie aborcji nie ma wplywu na ilosc urodzin.

            NB slyszelam kiedys teze, ze w Polsce wiele kobiet (zwlaszcza po 30 lub z
            pewnymi schorzeniami) boi sie zajsc w ciaze, poniewaz plod moze byc uszkodzony
            lub ciaza moze spowodowac zagrozenie dla ich zdrowia (co nie zawsze podobno
            mozna okreslic z gory). Gdyby mialy pewnosc, ze 'w razie czego' beda mogly
            ciaze przerwac - zdecydowalyby sie na nia, i w znakomitej wiekszosci przypadkow
            urodzily bez problemu.

            Mnie natomaist ciekawi, ze w oblicu tej grozacej nam kleski demograficznej
            panstwo nie mysli o refundacji sztucznych zaplodnien - ocenia sie, ze nawet 20-
            25% par moze miec biologiczne problemy z posiadaniem dzieci.
          • bleman Re: znieść zakaz aborcji 11.11.05, 18:58
            Odpowiedzialas na pytanie :
            "Drogie panie, co musiałby zrobić rząd, byście uznały, że jego działania
            skłaniają was do urodzenia dziecka? "

            Czyli wedlog ciebie legalizacja aborcji nakolni cie do urodzenia dziecka....co
            jest w sumie dziwne
            • zlotoslanos Na pewno nie tysiąc od LPR 11.11.05, 19:16
              Jednorazowa kwota tzw becikowe,niczego nie załatwia.Przedewszystkim przedszkola
              są za drogie.Jeżeli młode matki zarabiają najniższą krajową a płacą za samo
              przedszkole 220zł to jest kpina.Każdy kto miał dzieci wie ponadto,że odzież dla
              dzieci jest najdroższa.Noga takiemu małemu rośnie i czy matka chce czy nie musi
              kupić większy but.Książki do szkół to już jest paranoja.Nie da się zostawiać z
              roku na rok,bo każda pani żąda innego autora,inny komplet.Książki ,w kórych
              się pisze tzw ćwiczenia ,do jednorazowego użytku.Dzieci po prostu kosztują.W
              tych niepewnych czasach,kiedy przyszłość zawodowa jest obwarowana jakąś krótką
              umową ,niesposób bawić się w rozmnażanie rodziny.Najprościej urodzić
              niemartwiąc się o byt dziecka,które przecież nieprosi się na ten świat.
              • bleman Re: Na pewno nie tysiąc od LPR 11.11.05, 19:27
                > Jednorazowa kwota tzw becikowe,niczego nie załatwia.
                Racja to jakas kpin.

                Jeżeli młode matki zarabiają najniższą krajową a płacą za samo
                > przedszkole 220zł to jest kpina

                To tylko matki placa za przedszkole ?

                > Dzieci po prostu kosztują.W
                > tych niepewnych czasach,kiedy przyszłość zawodowa jest obwarowana jakąś krótką
                > umową ,niesposób bawić się w rozmnażanie rodziny.Najprościej urodzić
                > niemartwiąc się o byt dziecka,które przecież nieprosi się na ten świat.

                To jacys biedni muzulmanie mnozacy sie we francji jak kroliki maja "przyszlosc"
                zawodowa zapeniona na dlugie lata ;-) ?
                • zdanka1 Re: Na pewno nie tysiąc od LPR 11.11.05, 20:03

                  > To jacys biedni muzulmanie mnozacy sie we francji jak kroliki
                  maja "przyszlosc"
                  > zawodowa zapeniona na dlugie lata ;-) ?


                  I własnie dlatego, że nikt nie pomyślał o edukacji , która dawałaby jakąkolwiek
                  perspektywę dla tych ludzi,w tym pperspektywę pracy, teraz ci "biedni
                  muzułmanie" rozwalają co sie da we Frencji. Możemy też zacząć rozmnazać sie w
                  równie niekontrolowany sposób, tylko nie dziw sie potem, że wyrośnięty 14
                  latek , przystawiający ci nóż do szyi i kradnacy samochód, będzie
                  codziennością. Nic prostszego tak się rozmnazać, nawet do modelu 1+ 16(bo tatuś
                  niewątpliwie zniknie z powierzchni ziemi przy 15-stym)
                  • bleman Re: Na pewno nie tysiąc od LPR 11.11.05, 20:17
                    Tylko powiedz mi dlaczego w europie rozmnazanie sie w KONTROLOWANY sposob
                    oznacza wymieranie ?, spadek populacji ?

                    Ja nie ejstem zwolennikiem bardzo duzych rodzin... ale czy rzeczywiscie w
                    obrzydliwie bogatej europie 2 lub 3 dzieci to problem ??
                    • zdanka1 Re: Na pewno nie tysiąc od LPR 11.11.05, 20:24
                      W jakiej Europie? Irlandia mnozy się na potegę, model francuski (biały!!!!) to
                      2+ 2 lub 3, Szwedzi mają dzieci , Norwegowie również. Polska ma z tym problem,
                      a problem bierze sie stad, że jak nie masz pracy, to nie chcesz mieć dziecka,
                      logiczne chyba? Muzułmanie natomiast widzą to tak jak rumuńscy Romowie - nie
                      wazne, że nie ma z czego zyć, mam 5 , szóste też w brudzie i nedzy przezyje.
                      • bleman Re: Na pewno nie tysiąc od LPR 11.11.05, 20:37
                        > W jakiej Europie? Irlandia mnozy się na potegę

                        wiedzialem ze irlandczycy to porzadni ludzie ;-)
                        • zdanka1 Re: Na pewno nie tysiąc od LPR 11.11.05, 20:46
                          Po prostu to kraj, ktory w ciągu 15 lat zamienił się w gospodarczą "potegę" - i
                          to się przekłada na chęć rozmnazania- jest dobrze, to i dzieci chce się mieć.
                          Bleman pogadaj z ludzmi mającymi po dwadzieścia pare lat w Polsce i zapytaj ,
                          czy nie chcą dzieci. Chcą, tylko, ze ten kraj egzystuje obecnie tak, ze
                          utrudnia to dość skutecznie, a mówi się na prawo i lewo o pro-rodzinnej
                          polityce...
                          • bleman Re: Na pewno nie tysiąc od LPR 11.11.05, 20:48
                            No ja wiem o co ci chodzi...zawsze glosuje na liberalow, wiec moge czuc sie
                            oszukany przez ten kraj...bo wciaz wygrywaja socjalisci czy to z AWS czy SLD czy
                            inny PiS :/, a socjalizm tylko szkodzi gospodarce .
                        • zlotoslanos Re: Na pewno nie tysiąc od LPR 11.11.05, 20:49
                          Obrzydliwie bogata Europa to slogan.Ponoć unikacie jak ognia ogólników.Jak
                          możesz nie znać realiów życia w obecnej Polsce.W przeciwieństwie do Ciebie
                          obracam się spory szmat czasu w kręgach zawodowych i widzę co się dzieje.Dziś
                          pracę masz-jutro możesz jej nie mieć.Mając pracę jakoś żyjesz -nie mając jej
                          wegetujesz bo państwo nasze kuleje w temacie opieki społ.Pytasz czemu matka
                          płaci za przedszkole.Bo niestety takie jest życie dziś tatuś jest-jutro go nie
                          ma.A państwo nasze nie potrafi rozwiązać sprawy ściągalności alimentów od
                          zarejestrowanych na szaro,czarno czy jeszcze różowo tatusiów.Ponieważ jak
                          pisałam powyżej pomoc socjalna jest zerowa,kosztami wych.dziecka obarczane są
                          matki.Porównanie do mnożących się jak króliki niechcąco Ci się udało.Europa
                          może nie jest obrzydliwie bogata lecz z pewnością bardziej cywilizowana.Potrafi
                          wyciągać wnioski i dostosowywać się do panującej sytuacji.Stąd niski przyrost
                          naturalny.
                          • bleman Re: Na pewno nie tysiąc od LPR 11.11.05, 20:55
                            Bo niestety takie jest życie dziś tatuś jest-jutro go nie
                            > ma.

                            Jakich sobie Polki i Polacy synow wychowaly takimi...tatusiami sa.
                            • zlotoslanos Re: Na pewno nie tysiąc od LPR 11.11.05, 21:07
                              bleman napisał:

                              > Bo niestety takie jest życie dziś tatuś jest-jutro go nie
                              > > ma.
                              >
                              > Jakich sobie Polki i Polacy synow wychowaly takimi...tatusiami sa.


                              Bez komentarza.Jeśli na wychowanie zwalamy...Życzę Ci oby Cię nigdy nic złego
                              nie spotkało w życiu,obyś zawsze trafiał na swej drodze na tych dobrze
                              wychowanych.
                              • bleman Re: Na pewno nie tysiąc od LPR 11.11.05, 21:09
                                > Bez komentarza.Jeśli na wychowanie zwalamy...Życzę Ci oby Cię nigdy nic złego
                                > nie spotkało w życiu,obyś zawsze trafiał na swej drodze na tych dobrze
                                > wychowanych.

                                A na co mozna zwalic to ze chlopak niechce sie wlasnym dzieckiem zajac ?
                                Co nagle kosmici go nawiedzili i zmusili do zostawienia kobiety z dzieckiem ?
                                • zlotoslanos Re: Na pewno nie tysiąc od LPR 11.11.05, 21:20
                                  Dlaczego piszesz chłopak?Pracuję z koleżanką w moim wieku,która ma dzieci 16,18
                                  lat i od rozwodu tata nie płaci.Bo i po co? Nie kosmici go nawiedzili a
                                  tumiwisizm.Ostatnio miała przerwę w wypłacaniu 170zł na dziecko od państwa bo
                                  nowe warunki jakieś wprowadzano.Została o swojej pensji na 3 osoby.
                                  Nigdy nie wiesz jak Ci się życie potoczy.Wychodząc za mąż za niego kochała
                                  go,wierzyła mu i przez spory czas było dobrze.
                • evita_duarte Do blemana 12.11.05, 03:08
                  bleman napisał:

                  > > To jacys biedni muzulmanie mnozacy sie we francji jak kroliki
                  maja "przyszlosc"
                  > zawodowa zapeniona na dlugie lata ;-) ?
                  >

                  Nie maja zapewnionej przyszlosci zawodowej ale twoje pytanie to zupelna
                  prowokacja. Akurat ty wiesz, ze nawet biedni muzulmanie nie sa tak biedni jak
                  biedne potrafia byc rodziny w Polsce. Poza tym pytani brzmi co skloni kobiety w
                  Polsce do rodzenia dzieci. Muzulmanki najczesciej wyboru nie maja.
            • osana Re: znieść zakaz aborcji 11.11.05, 19:25
              Odpowiedzialas na pytanie :
              > "Drogie panie, co musiałby zrobić rząd, byście uznały, że jego działania
              > skłaniają was do urodzenia dziecka? "

              Bingo!:)

              > Czyli wedlog ciebie legalizacja aborcji nakolni cie do urodzenia dziecka....co
              > jest w sumie dziwne

              Co jest dziwnego w tym, że nie chcę aby moja córka była traktowana
              jak ja w tym kraju - nie jak człowiek, tylko jak macica z gadżetami?
              • bleman Re: znieść zakaz aborcji 11.11.05, 19:31
                > Co jest dziwnego w tym, że nie chcę aby moja córka była traktowana
                > jak ja w tym kraju - nie jak człowiek, tylko jak macica z gadżetami?

                eee ? Nadal nie rozumiem w czym to nakloni cie do rodzenia dzieci.

                Czyli wedlog ciebie najlepiej zeby kobiety nie rodzily wogole...bo wkoncy za
                macice z gadzetami robic nie beda.....
                No tak...zycze ci zeby twoja "corke" za parenascie lat jakis arab(bo innych juz
                nie bedzie, bo...sie nie urodza...bo ich matki za macice z gadzetami robic
                przeciez nie beda) z wieldzietnej rodziny "przygarna" i jak nakazuje koran :
                zielona galazka chlostal ;-)
                • osana Re: znieść zakaz aborcji 11.11.05, 19:40
                  Zgadza się, ty naprawdę NIC nie rozumiesz.

                  A przy okazji - serio uważasz się za kogoś lepszego od jakiegoś Araba?
                  :))))))
                  • kocia_noga Re: znieść zakaz aborcji 11.11.05, 19:46
                    te arabki przede wszystkim mają inną świadomośc .Przybyły do raju na ziemi -
                    tam skąd pochodzą ani się komu marzy o takich warunkach jakie zapenia im mąż we
                    Francji czy Holandii.Niczego poza tym nie widzxa , bo żyją w gettach
                    niewypuszczane z domu samodzielnie.
                    Gałązka zielona na znak ,że niezdrewniała alebyś się bleman zdziwił , gdybys
                    się dowiedzaił ,.że w USA całkiem niedawno zniesiono prawo dotyczące średnicy
                    kija jakim można bić żonę.
                    No i pzremyśl to , co napisałam o doświadczeniach ogrodów zoologicznych.Co
                    wymyslisz, to już insza sprawa , ale np flamingi nie znosiły jajek dopóki im
                    nie postawiono wielu luster , żeby im się zdawało ,że w zoo jest ich tysiące.Z
                    ludźmi nie tak łatwo jak z flamingami , ale na prościutki rozum nie kojarzący
                    obniżenia statusu kobiety w Polsce i niechęci jej do rodzenia tego nie weźmiesz.
                    • bleman Re: znieść zakaz aborcji 11.11.05, 19:51
                      Przeciez obecnie kobiety w polsce maja wyzszy status niz kiedy kolwiek w historii.
                      • kocia_noga Re: znieść zakaz aborcji 11.11.05, 19:56
                        bleman napisał:

                        > Przeciez obecnie kobiety w polsce maja wyzszy status niz kiedy kolwiek w
                        histor
                        > ii.


                        Skąd ta pewnośc?
                        • bleman Re: znieść zakaz aborcji 11.11.05, 19:59
                          Moga pracowac...jak chca moga byc neizalezne, moga sie ksztalcic...maja miliony
                          razy weiksze mozliwosci od ich prababek...no ale to tez wiaze sie z
                          odpowiedzialnoscia.
                          • zdanka1 Odpowiedzialność ...Żaosne... 11.11.05, 20:20
                            Przykład z zycia. Matka mojego pokolenia - przyjezdzała do miasta ze wsi, bez
                            niczego kompletnie, oprócz szkoły, dostawała na troche mieszkanie w hotelu
                            robotniczym, pracę w zakładzie i opiekę socjalną , w tym zdrowotną . Po jakimś
                            czasie poznawała w tym zakładzie pana Zenka, z którym jechała na wczasy z
                            zakładu pracy na urlop. Przypadali sobie z Panem Zenkiem do gustu, połazili
                            trochę ze sobą,wolne soboty i niedziele spędzali na PRL-owskich festynach,
                            Zenka jego zakład nie raz, nie dwa pchnął do zrobienia politechniki zaocznie,
                            żenili się, łączyli ksiązeczki PKO i zyli w mieszkaniach zakładowych do czasu
                            swojego kąta. rodziło im się dziecko, matka szła na macierzyński, potem wracała
                            do tego samego zakładu pracy, dziecko szło do żłobka, potem do przedszkola,
                            wreszcie dostawali mieszkanie po paru latach i wyłązenia go w urzedach .

                            Dzisiaj ta sama kobieta przyjeżdza do miasta- żadnych hoteli przyzakładowych
                            nie ma, wiec może co najwyżej wynająć mieszkanie w kilka osób za grubą kasę,
                            nastepnie zaczyna szukanie pracy. Jak wreszcie po x czasu znajdzie, haruje 7
                            dni w tygodniu, zazwyczaj w sklepie po x godzin - na umowę zlecenie, urlopu nie
                            ma żadnego przez parę lat, zresztą i tak nie ma za co gdzieś pojechać. Po pracy
                            nie bardzo ma w ogóle siłę na cokolwiek. Jak już kogoś pozna, to zazwyczaj jest
                            to ktoś z tego samego hipermarketu i zaiwaniają razem, na różne zmiany .
                            Wreszcie sie zakochują, mają to dziecko, a ona nie ma już za chwilępracy, więc
                            zyją z jego hipermarketowej pensji, które nie wystarcza w ilości 1200 na
                            wynajęcie mieszkania,utrzymanie zony i dziecka.
                            Jest pewna różnica? I nie mów mi, że chwalę PRL- opisuje historię mojej ciotki.
                          • panismok Re: znieść zakaz aborcji 11.11.05, 20:27
                            Więc skoro maja miliony możliwości, nie zawsze wybierają rodzenie dzieci. Tym
                            bardziej, ze , jak to bardzo słusznie koleżanka napisała, jest to droga
                            impreza. Oczywiście finanasują ją - czyli dziecko - oboje rodzice, ale czesto
                            matka zaraz po macierzyńskim jest wywalana z pracy, lub z powodu. np. słabego
                            zdrowia dziecka musi zostać w domu. Stąd twierdzenie, że często gęsto jest to
                            jedna pensja. A trzeba jeszcze opłacić mieszkanie, telefon, załóżmy, że nasza
                            hipotetyczna rodzina posiada też samochód. I, jakbyś zapomniał, jeść też
                            trzeba. A jak sobie wyobrazisz, ze mieszkanie jest wynajęte, a dziadek i babcia
                            nie dokłądaja do tego interesu... policz sobie, wcale niełatwo.
                            Jak ona wraca do pracy, to trzeba płacić opiekunce. Tym bardziej niełatwo, i
                            jeszcze stres, czy to odpowiednia osoba, czy dobrze sie dzieckiem zajmie.
                            Chyba że zarabiają po 5tys, ale to nie jest takie znowu częste w naszym kraju,
                            nie?
                            • kocia_noga Re: znieść zakaz aborcji 11.11.05, 22:04
                              panismok napisała:

                              > Więc skoro maja miliony możliwości, nie zawsze wybierają rodzenie dzieci. Tym
                              > bardziej, ze , jak to bardzo słusznie koleżanka napisała, jest to droga
                              > impreza. Oczywiście finanasują ją - czyli dziecko - oboje rodzice, ale czesto
                              > matka zaraz po macierzyńskim jest wywalana z pracy, lub z powodu. np. słabego
                              > zdrowia dziecka musi zostać w domu. Stąd twierdzenie, że często gęsto jest to
                              > jedna pensja. A trzeba jeszcze opłacić mieszkanie, telefon, załóżmy, że nasza
                              > hipotetyczna rodzina posiada też samochód. I, jakbyś zapomniał, jeść też
                              > trzeba. A jak sobie wyobrazisz, ze mieszkanie jest wynajęte, a dziadek i
                              babcia
                              >
                              > nie dokłądaja do tego interesu... policz sobie, wcale niełatwo.
                              > Jak ona wraca do pracy, to trzeba płacić opiekunce. Tym bardziej niełatwo, i
                              > jeszcze stres, czy to odpowiednia osoba, czy dobrze sie dzieckiem zajmie.
                              > Chyba że zarabiają po 5tys, ale to nie jest takie znowu częste w naszym
                              kraju,
                              > nie?

                              Do pewnych problemów trzeba dorosnąć , zwykle jak się już zakłada własną
                              rodzinę to się oczy na nie otwierają.Przedtem mozna być liberałem anarchistą i
                              boginiwie czym i ni cholery nie kumac .Tak to już jest , podejrzewam że wasze
                              wysiłki to dla blemana puste ple ple.Wybacz, to nie niechęć ani złosliwośc ,
                              sama byłam młoda bezdzietna i wolna.
                  • bleman Re: znieść zakaz aborcji 11.11.05, 19:52
                    > A przy okazji - serio uważasz się za kogoś lepszego od jakiegoś Araba?

                    Tak.
                    Mierzi mnie ta muzulmanska banda dzikusow.
    • kitus_kotus Re: Polityka prorodzinna - pytanie 12.11.05, 11:53
      nie mam odpowiedzi 100% problemow naszego kraju i dlatego nie jestem
      politykiem;) jednak mysle, ze jest kilka pomylow ktore moglyby pomoc w decyzji.
      zmniejszenie bezrobocia (zeby kobiety mniej obawialy sie utraty pracy po
      urodzeniu dziecka) sposob: obnizenie podatkow.
      zlobki/przedszkola przy zakladach pracy (zeby matki mogly wracac do pracy
      szybko po urodzeniu dziecka i pracodawcy chetniej zatrudniali kobiety majace
      male dzieci)- sposob: mozliwosc wliczania kwot wydatkowanych przez pracodawce
      na organizacje i utrzymanie takich placowek w koszty uzyskania przychodu,
      wieksze zaangazowanie mezczyzn w wychowanie dzieci: urlopy "tacierzynskie" - po
      zakonczeniu urlopu macierzynskiego (lub w trakcie tego urlopu) ojciec ma
      analogicznie do matki prawo do platnego urlopu, urlop tacierzynski nie jest
      wymienny z macierzynskim tylko dodatkowy (mezczyzna moze go wziac lub nie ale
      nie wplywa to na urlop macierzynski) - takie rozwazanie jest moim zdanem lepsze
      niz wydluzanie urlopow macierzynskich poniewaz zwieksza udzial ojcow w
      wychowaniu malych dzieci (jezeli wydluzamy urlop macierzynski - glownie kobieta
      opiekuje sie dzieckiem), odciaza matki (wbrew pozorom opieka nad malenkim
      dzieckiem moze byc bardziej meczaca niz praca zawodowa i wiele mlodych matek z
      ulga wraca do pracy), rownowazy rynek pracy (kobieta nie pojdzie do pracy jesli
      nie ma opieki dla dziecka ale jesli bedzie wiedziala, ze opiekuje sie nim
      ojciec - to czemu nie, a ponadto pracodawca nie bedzie dyskryminowal mlodych
      kobiet skoro i mezczyzni moga pojsc na urlop tacierzynski)
      • ostroszyc Re: Polityka prorodzinna - pytanie 19.11.05, 22:07
        króciutka uwaga - nie że się czepiam, ale czy nie można po prostu mówić
        "ojcowski"? Jak słyszę urlop "tacierzyński" to mi się jeży sierść na karku...
    • dziewice Re: Polityka prorodzinna - pytanie 19.11.05, 22:11
      hmmm ale chyba jest teraz taka propozycja (wstane z powagi jak to bede pisal
      chyba na pacznosc) drogiego PiSU zeby placic 1000 PLN za urodzone dziecko. Tym
      samym wspanialy nowy PIS oprocz swoich 600 biur poselskich (kazde 20k PLN) zrobi
      ze biedni ludzie beda rodzic dzieciaki, sprzedawac je na czesci oddawac do domow
      dziecka zeby miec tylko ten 1000 na libacje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka