Dodaj do ulubionych

Springfield-nie, dziekuje

17.11.05, 19:07
Moj maz na pewno tam niczego nie kupi
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,3018597.html
Obserwuj wątek
    • bleman Re: Springfield-nie, dziekuje 17.11.05, 19:09
      Jesli nie wpuszczaja kobiet to jak mezczyzna kupi tam ciuchy ?

      Ja sam ledwo potrafie buty kupic... ;/
      • kochanica-francuza Re: Springfield-nie, dziekuje 17.11.05, 19:10
        bleman napisał:

        > Jesli nie wpuszczaja kobiet to jak mezczyzna kupi tam ciuchy ?
        >
        > Ja sam ledwo potrafie buty kupic... ;/

        Trenuj bleman, trenuj.;-) To nie takie trudne!
      • gotlama Re: Springfield-nie, dziekuje 17.11.05, 22:22
        Ta pani "pijar" chyba jest osobą samotna ;). Owszem - panowie chętnie zamienią
        się na chwilę w "dużych chłopców", ale chłopcom zakupy robią "mamusie", zaś
        męzczyźni chętnie "rozpoznają rynek" odzieżowy oczyma swoich pań - choćby po to
        by potem wykazać się męskim sposobem zakupów - "wchodzę prosto na to stoisko
        co trzeba, kupuję i wychodzę" ;)
    • kochanica-francuza Re: Springfield-nie, dziekuje 17.11.05, 19:09
      A ten wspaniały pomysł nie jest przypadkiem sprzeczny z KOnstytucją?
    • kochanica-francuza Chcąc połechtać naszych panów... 17.11.05, 19:13
      . Chcąc połechtać naszych panów, wymyśliliśmy tydzień tylko dla nich, żeby
      zapoznali się z ofertą firmy, oswoili z marką.

      zasugerowaliśmy im, że kobiety to szmaty?
    • bimbalimba Re: Springfield-nie, dziekuje 17.11.05, 19:22
      bez przesady ... do klubow gejowskich tez panie nie moga wchodzic ale jakos nie
      robia rwetesu ...

      • kochanica-francuza Re: Springfield-nie, dziekuje 17.11.05, 19:25
        bimbalimba napisał:

        > bez przesady ... do klubow gejowskich tez panie nie moga wchodzic
        Czyżby?
      • evita_duarte Bzdura 17.11.05, 19:26
        bimbalimba napisał:

        > bez przesady ... do klubow gejowskich tez panie nie moga wchodzic ale jakos
        nie
        >
        > robia rwetesu ...


        Oczywiscie, ze moga!!!! Skad ci sie cos takiego ubzduralo?
        >
        • bimbalimba Re: Bzdura 17.11.05, 19:28
          no coz , zapraszam Panie do warszawskiego fantomu na rekonesans
          • zdanka1 Re: Bzdura 17.11.05, 19:33
            Pytanie brzmi - czy to jest klub gejowski czy sauna gajowska, vel dark room
            gejowski? Różnica jest przeogromna:)
            • bimbalimba Re: Bzdura 17.11.05, 19:36
              jest to pub gejowski z darkroomem /nie jedyny, ktory kobiet nie wpuszcza,
              wiem, ze sa inne takie w calej polsce/

              jednakze nie przeszkadza to innym pubom gejowskim z darkroomami kobiet wpuszczac

              - co oznacza, ze nie jest to jakis odwieczny zwyczaj a jedynie widzimisie
              wlascicieli tych przybytkow
              • zdanka1 Re: Bzdura 17.11.05, 19:38
                Owszem, ale przybytektakowy przypomina raczej gejowską agencję towarzyską niżli
                klub. Spenetrowane:)))))))))))))
                • zdanka1 Re: Bzdura 17.11.05, 19:40
                  Chodzi mi o to, że heteroseksualista płcu męskiej też by tam nie wszedł, albo
                  tak szybko jakby wszedł, wyszedłby:)Inna specyfika miejsca niż normalny klub,
                  identycznie, choć mniej hardcorowo wygląda to w lesbijskich klubach:)
                • bimbalimba Re: Bzdura 17.11.05, 19:44
                  nie zmienia to faktu, ze taka polityke stosuja bedac oficjalnie barami
                  dostepnymi dla wszytskich

                  a jakas ciekawska kobieta nie ma prawa nawet sprawdzic czy to nie miejsce dla
                  niej bo 'kobiet nie wpuszczamy'


                  wyobrazmy sobie podobna sytuacje -klub z bilardem, pan nie wpuszczamy /dla ich
                  dobra bo 'lacina' krewcy goscie/ jestem pewien, ze posypalby sie grad oskarzen
                  o szowiznizm, patriarchat, seksizm itd ...

                  oczywiscie jest to sprawa wydumana, bo watpie, zeby byly chetne do szlajania
                  sie po baro-pikietach ale tak samo wydumane sa dla mnie te wypowiedzi o
                  seksizmie, patriarchacie itd stojacymi za zdjeciami nagich piersi czy
                  niesmiesznymi /jak ta z przekreslona sylwetka kobiety/ kampaniami reklamowymi
                  • zdanka1 Re: Bzdura 17.11.05, 20:40
                    obrazmy sobie podobna sytuacje -klub z bilardem, pan nie wpuszczamy /dla ich
                    > dobra bo 'lacina' krewcy goscie/ jestem pewien, ze posypalby sie grad oskarzen
                    > o szowiznizm, patriarchat, seksizm itd ...

                    No nie sadzę , czym innym, jak nie takim miejscem sa angielskie kluby?Nikt tam
                    na siłę nie chce włamywać się do środka. I nikt nie protestuje. W klubach
                    gejowskich w tym typie, też nie ma czegos takiego, że żadna kobieta nie wchodzi
                    - to jest niepisana umowa,ale,znasz własciciela, znasz gości, wchodzisz...Inna
                    sprawa, że nikt jakoś nie zabija sie o wizyty w męskich , homoseksualnych
                    saunach i klubach zamknietych, bo wiadomo jak jest...Mężczyżni hetero też nie
                    dobijają sie tam drzwiami i oknami, a jak tam wchodzisz, to wiesz, że zaraz
                    ktośsie ptrzylepi .Radzę zauwazyć, że te kluby to zamknięte , dość specyficzne
                    srodowisko, zupełnie odmienne od gigantycznych plakatów z pokętłami -sutkami na
                    srodku skrzyżowania( reklama jakiegos radia) W identycznym lesbijskim klubie
                    właścicielka ocenia, czy cię wpuści, podobnie jak do gejowskiego nei wejdziesz,
                    jak wyglądasz na łysego wszechpolaka.To jest inna sprawa.
    • zdanka1 Re: Springfield-nie, dziekuje 17.11.05, 19:27
      Abstrahując tak ogólnie od feminizmów , szowinizmów, rzeczników, reklam , praw
      i całego tego badziewia itp, itd, to jest to samobój...Bo faceci chodzą kupować
      ciuchy właśnie z kobietami, po to, żeby powiedziała, czy dobrze lezy, czy
      wyglądam w tym jak największe cudo na ulicy , czy sie podoba, czy nagle nie
      zacząłem wyglądać jak DD (zgadnij kto?:) itp...Robią to tysiąc razy częsciej niż
      na odwrót.Jak gość nie bedzie sam, a z kolezanką , dziewczyną, znajomą,żoną to
      po prostu ominą sklep...Ale nonsens:))))))
      • bleman Re: Springfield-nie, dziekuje 17.11.05, 19:29
        o faceci chodzą kupować
        > ciuchy właśnie z kobietami, po to, żeby powiedziała, czy dobrze lezy, czy
        > wyglądam w tym jak największe cudo na ulicy , czy sie podoba, czy nagle nie
        > zacząłem wyglądać jak DD (zgadnij kto?:) itp...Robią to tysiąc razy częsciej ni
        > ż
        > na odwrót.Jak gość nie bedzie sam, a z kolezanką , dziewczyną, znajomą,żoną to
        > po prostu ominą sklep...Ale nonsens:))))))

        Dokladnie to mialem na mysli :)
      • evita_duarte Re: Springfield-nie, dziekuje 17.11.05, 19:31
        I dokladnie dlatego, moj tam nic nie kupi. Oni maja tez tez babskie sklepy
        milano i women's secret i tam tez nie pojde. Z reszta kadzy lubi kupowac ciuchy
        w towarzystwie. Ja sama jestem tak niezdecydowana, ze pytam sie po sto razy:
        ale na pewno dobrze? Dziewczyny zabieraja kolezanki ale nie slyszlam zeby
        panowie umawiali sie na zakupy.
    • bimbalimba Re: Springfield-nie, dziekuje 17.11.05, 19:27
      "- Odpowiedź na to, dlaczego kobiety akceptują seksistowskie postawy i same się
      tak zachowują, jest prosta: jeśli kobieta chce być zaakceptowana w
      społeczeństwie o patriarchalnych poglądach, musi wyrażać takie same poglądy.
      Kobieta w biznesie, środowisku typowo męskim, musi dopasować się do męskiego
      punktu widzenia. Inaczej zostanie z tego świata usunięta - uważa Joanna
      Piotrowska."

      to obusieczny miecz, cos w stylu gadki ksiedza o zepsuciu moralnym

      moim zdaniem ten problem jest sztuczny U NAS ... byc moze w krajach
      anglosaskich czy skandynawii nie jest, ale to inna kultura i mentalnosc ...
      narzucanie obcych wzorcow pod przykrywka 'uniwersalizmu' /na zasadzie - a bo
      tam to jest tak .../ to faszyzm mentalny i tyle

      nie jestem kobieta ale takie gadanie, ze - jestem glupia i represjonowana ale
      nie chce sie do tego przyznac - byloby mnie zdenerwowalo


      • kochanica-francuza Re: Springfield-nie, dziekuje 17.11.05, 19:39
        bimbalimba napisał:

        > "- Odpowiedź na to, dlaczego kobiety akceptują seksistowskie postawy i same się
        >
        > tak zachowują, jest prosta: jeśli kobieta chce być zaakceptowana w
        > społeczeństwie o patriarchalnych poglądach, musi wyrażać takie same poglądy.
        > Kobieta w biznesie, środowisku typowo męskim, musi dopasować się do męskiego
        > punktu widzenia. Inaczej zostanie z tego świata usunięta - uważa Joanna
        > Piotrowska."
        >
        > to obusieczny miecz, cos w stylu gadki ksiedza o zepsuciu moralnym
        >
        > moim zdaniem ten problem jest sztuczny U NAS ... byc moze w krajach
        > anglosaskich czy skandynawii nie jest, ale to inna kultura i mentalnosc ...

        bo nasza jest taka, że baba przy garach ma być i basta! - tak?
        • bimbalimba Re: Springfield-nie, dziekuje 17.11.05, 19:48
          jakich garach ... wnerwia mnie po prostu taka 'feministyczna'
          pryncypialnosc .... ta kampania nie jest seksistowska ... przeciez tak naprawde
          nie zakazuje kobietom wstepu do sklepu ... tak samo jak allo allo nie pokazuje
          rzeczywistosci okupacyjnej francji
          • kochanica-francuza Re: Springfield-nie, dziekuje 17.11.05, 20:01
            bimbalimba napisał:

            > jakich garach ... wnerwia mnie po prostu taka 'feministyczna'
            > pryncypialnosc .... ta kampania nie jest seksistowska ... przeciez tak naprawde
            >
            > nie zakazuje kobietom wstepu do sklepu ...

            no więc, skoro nie garach, to jaka jest ta nasza kultura, której nie nalezy
            narzucać obcych wzorców?
            • kochanica-francuza Do bimbalimba 19.11.05, 17:42
              kochanica-francuza napisała:

              > bimbalimba napisał:
              >
              > > jakich garach ... wnerwia mnie po prostu taka 'feministyczna'
              > > pryncypialnosc .... ta kampania nie jest seksistowska ... przeciez tak na
              > prawde
              > >
              > > nie zakazuje kobietom wstepu do sklepu ...
              >
              > no więc, skoro nie garach, to jaka jest ta nasza kultura, której nie nalezy
              > narzucać obcych wzorców?


              odpowiedz!
    • hans123 Springfield-TAK 17.11.05, 22:09
      Nie widzę nic niewłaściwego w takiej reklamie.
      Multikino organizuje seanse wyłącznie dla kobiet:
      multikino.pl/9210,6,1259124,innywymiarkina.html
      a sklep zaprasza wyłącznie mężczyzn przez pewien czas. Jestem przeciwny
      terrorowi politycznej poprawności- wszyscy muszą wchodzić wszędzie, bo jeśli
      nie to dzieje się jakaś wielka krzywda.
      Dla mnie zarówno specjalne seanse jak i postępowanie firmy Springfield są OK.

      • totalna_apokalipsa Re: Springfield-TAK 18.11.05, 10:02
        A dla mnie zarówno te seanse, jak i akcja Springfilda(kojarzy mi się z
        Garfieldem:P) są bez sensu. Sama istota dzielenia czegos na TYLKO dla kobiet,
        TYLKO dla mężczyzn, TYLKO dla białych, TYLKO dla czarnych jest bez sensu. Może
        jeszcze TYLKO dla księży i TYLKO dla katolików?:P
      • vieczorek Re: Springfield-TAK 18.11.05, 14:06
        Dodam jeszcze coś od siebie - jeżeli to faktycznie jest dyskryminacją to
        również owe seanse w multikinie są. Bo tak jak ktoś tu napisał że seans można
        zmienić tak samo springfield to nie jedyny sklep z ciuchami.Ciekawe czy to że
        np. w Szczecinie do prawie wszystkich klubów wjazd dla pań jest za friko a dla
        panów po 15 też nie jest dyskryminacją?
    • sagittarius954 Re: Springfield-nie, dziekuje 18.11.05, 03:11
      A może jednak kupi.Wystarczy że za ladą stać będą panie w różnym przedziale
      wiekowym, no chyba że Springfield nie zatrudnia kobiet.Cechą kobiet jest
      niedopuszczanie do myśli możliwości kupna czegokolwiek przez mężczyznę w
      obecności innej kobiety.Może się mylę ale pewnie uważają ten krok panów za
      poważny przejaw nielojalności.
      • zlotoslanos Re: Springfield-nie, dziekuje 18.11.05, 09:43
        Nie rozumiem porównania sklepu odzieżowego z pubem gejowskim gdzie rzeczywiście
        nie wiem czego mogłabym szukać pozatym posiedzieć mogę gdzie indziej lub
        seansem kinowym,który można ominąć i iść na inny.Sklep to sklep,marka to
        marka.Zamknięcie sklepu oznacza odcięcie od produktów stricte tej marki.A to
        jak zamknięcie zaworu - dyskryminacja.Przecież jako kobieta mogę zrobić większe
        zakupy swemu mężczyźnie niż np jakiś pan sobie.Zważywszy na zbliżającą się
        gwiazdkę.Reklama chybiona.
        ps.Spadł śnieg,biało za oknem :-)
      • kohol Re: Springfield-nie, dziekuje 18.11.05, 10:12
        sagittarius954 napisał:

        > Cechą kobiet jest
        > niedopuszczanie do myśli możliwości kupna czegokolwiek przez mężczyznę w
        > obecności innej kobiety. Może się mylę ale pewnie uważają ten krok panów za
        > poważny przejaw nielojalności.

        Mylisz się. Nie ma takiej cechy kobiet.
        To raczej mój facet jest skrępowany, gdy jakaś inna kobieta (nawet tzw.
        przyjaciółka rodziny") stoi obok i patrzy. A już obca - to w ogóle!
    • kohol Re: Springfield-nie, dziekuje 18.11.05, 10:20
      Mój też tam nic nie kupi.
      Nie łapie się na tzw. męskie gadżety. Chodzi do sklepów po to, by coś kupić, a
      nie grać w piłkarzyki. A nie kupi nic sam.
      • dziubek Dupa, nie facet 18.11.05, 13:40
        ...co sobie sam nie kupi ubrania!

        Boi się, że ci się nie spodoba?
        Nie wie czego potrzebuje, w czym mu wygodnie i co lubi mieć na sobie?
        Pantofle kontratakują!

        To ma pewnie być tzw. związek, gdzie oboje czują się "wolni".
        • kohol Re: Dupa, nie facet 18.11.05, 13:48
          dziubek napisał:

          > ...co sobie sam nie kupi ubrania!

          Nie obrażaj mojego faceta, dobrze?

          > Boi się, że ci się nie spodoba?

          Nie, boi się, że źle wygląda. Naprawde nie umie na przykład stwierdzić, który
          facet jest ładny, a który nie, w czym wygląda dobrze, a w czym źle.

          > Nie wie czego potrzebuje, w czym mu wygodnie i co lubi mieć na sobie?

          Wiesz co, jemu jest najwygodniej w dresowych spodniach i t-shircie, podobnie
          jak mi we flanelowej piżamie. A jednak nie chodzimy w tym non stop.

          > To ma pewnie być tzw. związek, gdzie oboje czują się "wolni".

          Tak, bo znają swoje ograniczenia i możliwości partnera. Liczą się wzajemnie ze
          swoim zdaniem i darzą się zaufaniem.
          • dziubek Czyli jednak... 18.11.05, 15:06
            kohol napisała:

            > > Boi się, że ci się nie spodoba?
            >
            > Nie, boi się, że źle wygląda. Naprawde nie umie na przykład stwierdzić, który
            > facet jest ładny, a który nie, w czym wygląda dobrze, a w czym źle.

            ...dupa.
            • kohol Re: Czyli jednak... 18.11.05, 15:18
              Czyli jednak dziubek to... debil.
              • evita_duarte Re: Czyli jednak... 18.11.05, 16:38
                kohol napisała:

                > Czyli jednak dziubek to... debil.
                >
                Ano tak, zgdzam sie, w dodatku frustrat jakis okropny...
                • dziubek Oczywiście, że tak! 21.11.05, 12:53
                  Zgadzam się calkowicie a nawet bardziej. Jestem jednocześnie zdebilowacialym
                  frustratem oraz sfrustrowanym debilem. A także każdym z osobna.

                  Co więcej: mam malutkiego fiutka. I tu, na tym forum postanowilem to wszystko
                  odreagować.

                  Nic jednak nie zmienia faktu, że facet, który nie umie, nie chce, nie zna się,
                  nie rozumie itp. - to dupa.
                  • kohol Re: Oczywiście, że tak! 21.11.05, 12:58
                    A co wiesz na temat analizy korespondencji?
                    • dziubek Re: Oczywiście, że tak! 21.11.05, 13:10
                      kohol napisała:

                      > A co wiesz na temat analizy korespondencji?
                      >

                      A co to jest?
                      Skąd ja mogę wiedzieć takie rzeczy?

                      Gdybym coś wiedzial o analizie korespondencji, to wiedzialbym coś o tym, że
                      wiem. A nic mi nie wiadomo, żebym takie coś wiedzial.
                      • kohol Re: Oczywiście, że tak! 21.11.05, 13:51
                        Nie wiesz, nie umiesz, innymi słowy - debil, nawet nie dupa.
                        • dziubek Święta prawda! 21.11.05, 13:59
                          Jestem debil i frustrat a twoj facet mi przywali jak się naprawdę wkurzy.
                          Wtedy będę mial za swoje...!

                          I racja jest po twojej stronie (i twego faceta), a to święta racja jest!
    • micra ciekawy obraz, nie ma co 18.11.05, 10:44
      <bot name="micra">
      Ciekawy obraz się wyłania z Waszych postów:
      - mężczyźni nie potrafią się ubrać (wg oceny kobiet) i tylko dzięki kobietom
      noszą ubrania;
      - większość mężów zrobi to, co im powie żona - "nie, tego nie nałożysz, chyba
      zwariowałeś", "nie, tam nie pójdziesz kupować, ale Ty jesteś głupi", "nie, tam
      nie pójdziemy, Boże, dlaczego mnie pokarałeś takim kretynem";
      - otwierając sklep z pistoletami dla kobiet nie mam prawa zabronić wchodzenia do
      środka mężczyznom.

      Większość mężczyzn patrzy krzywo na sklepy odzieżowe, za to kobiety je kochają -
      zarówno ubierając siebie jak i mężczyzn. Jeżeli kobiety uważają, że mężczyźni
      mają problemy z ubraniem się to jest to problem kobiet, nie mężczyzn, mężczyźni
      nie widzą tu problemu. Aha, problemu z ubraniem się nie ma na pewno grupa
      mężczyzn metroseksualnych, ale tym to i tak wszystko jedno z kim chodzą do łóżka.

      Znam mężczyznę, który dopiero w wieku lat 23-24 (jako student medycyny) nauczył
      się odróżniać sukienkę od spódnicy i to tylko dlatego, że jego dziewczyna miała
      czarną sukienkę i spódnicę w kratkę bodajże - pozostałe obiekty, których nie
      umiał określić (sukienki lub spódnice) porównywał do tych dwóch strojów i
      wyciągał wnioski.
      </bot>
      • zlotoslanos Re: ciekawy obraz, nie ma co 18.11.05, 10:51
        Coś jest na rzeczy.Ponieważ nowego ciucha mój niezauważa,starym się zachwyca
        jak nowym,na sukienkę mówi garsonka a do swego ubioru ma stosunek delikatnie
        bym rzekła nonszalancko obojętny.
        ps.A co to micra z botem masz wspólnego? :-)
        • micra Re: ciekawy obraz, nie ma co 18.11.05, 11:41
          a bo teraz pisuję jako "micra", za chwilę zaczne jako inny ktoś tego forum

          jako że "micra", "zły_wilk" i "tad9" to ta sama osoba, to teraz na razie jestem
          micra ;)

          90-95% facetów nie odczuwa tego, co kobiety w przypadku ubrań - kobiety
          zmieniają ubrania dla samego zmieniania, faceci mogą posiadać 2 pary butów i nie
          widzą problemu.
          • kohol Re: ciekawy obraz, nie ma co 18.11.05, 11:44
            Kurczę, przestań generalizować :)
            • micra Re: ciekawy obraz, nie ma co 18.11.05, 11:49
              Jak mogę wyrazić opinię, byś powiedziała, że nie generalizuję? Nie mogę
              powiedzieć o kimkolwiek innym, tylko muszę mówić o sobie?
              • kohol Re: ciekawy obraz, nie ma co 18.11.05, 11:59
                Hm.
                Nie mówisz za mnie, tego jestem pewna. Za mojego faceta też chyba nie, wydaje
                mi się, że znam go lepiej niż Ty.
                Zmieniam ubrania stosownie do okoliczności i ich czystości. Tak samo robi mój
                facet. Zmienianie dla zmieniania jest mi pojęciem obcym.

                Wyrazić opinię możesz tak: "Moim zdaniem...".
                A stwierdzić fakt w następujący sposób: "Badania wykazały, że 90-95% facetów
                nie odczuwa tego, co kobiety w przypadku ubrań".

                Nie ma za co :)
                • micra Re: ciekawy obraz, nie ma co 18.11.05, 13:20
                  Staram się nie używać kwantyfikatorów "wszyscy", "zawsze", ale "większość",
                  "mniejszość". Nie napisałem, że "wszyscy mężczyźni" czekają, aż ich ubiorą
                  kobiety, ale że "większość mężczyzn" nie interesuje się kupowaniem kolejnych ubrań.

                  Jeżeli jednak napisałem "wszyscy" to najmocniej przepraszam.
                  • kohol Re: ciekawy obraz, nie ma co 18.11.05, 13:22
                    Nie, napisałeś, że kobiety.
                    Czy nie lepiej i bez narażania się na zarzuty byłoby napisać "są kobiety, które
                    przebierają się dla przebierania"?
                  • kocia_noga Re: ciekawy obraz, nie ma co 18.11.05, 13:34
                    micra napisał:

                    > Staram się nie używać kwantyfikatorów "wszyscy", "zawsze", ale "większość",
                    > "mniejszość". Nie napisałem, że "wszyscy mężczyźni" czekają, aż ich ubiorą
                    > kobiety, ale że "większość mężczyzn" nie interesuje się kupowaniem kolejnych
                    ub
                    > rań.
                    >
                    > Jeżeli jednak napisałem "wszyscy" to najmocniej przepraszam.


                    A co za róznica? Jesli piszesz "większośc" to znaczy że wiesz ile osób jak się
                    zachowuje .
                    • micra Re: ciekawy obraz, nie ma co 18.11.05, 15:48
                      > A co za róznica? Jesli piszesz "większośc" to znaczy że wiesz ile osób jak się
                      >
                      > zachowuje .
                      Jeżeli gdziekolwiek i kiedykolwiek napiszę, że statystyczna osoba płci X robi to
                      i to to możesz przyjąć, że myślę również, że większość.
                      • kocia_noga Re: ciekawy obraz, nie ma co 18.11.05, 17:18
                        micra napisał:

                        > > A co za róznica? Jesli piszesz "większośc" to znaczy że wiesz ile osób ja
                        > k się
                        > >
                        > > zachowuje .
                        > Jeżeli gdziekolwiek i kiedykolwiek napiszę, że statystyczna osoba płci X robi
                        t
                        > o
                        > i to to możesz przyjąć, że myślę również, że większość.


                        Ale to nadal zabieg kosmetyczny nie zmieniający istoty , tzn , że o ile nie
                        masz jakichś dowodów w postaci badań naukowych , to czy
                        napiszesz "wszyscy" , "większość", czy "statystyczny" jest to tak samo
                        nieuprawnione.
              • zdanka1 Re: ciekawy obraz, nie ma co 18.11.05, 12:03
                Kobiet , męzczyżni - własnie takie generalizowanie to początek problemu...Ja mam
                dwie pary butów i dwie pary spodni, nienawidzę kupować ubrań, nei sprawia mi to
                żadnej przyjemności, to totalna udręka , wręcz koszmar...Kupa ludzi , goraco,
                ciasno, kazdy pcha sie do przymierzalni - wciskanie mi, ze to lubie, ze względu
                na płeć to włąsnie nic innego jak generalizowanie. Kupuje , jak muszę, a staram
                sie jak najrzadziej musieć.
          • zlotoslanos Re: ciekawy obraz, nie ma co 18.11.05, 12:09
            Jak dobry but ,porządny to i lata można chodzić.Znane jest stwierdzenie " nie
            stać mnie na oszczędzanie" lepiej kupić porządny,skórzany but. Mam pomysł na
            nick - Zły Tadzik z (m) ikrą :-)
      • kohol Re: ciekawy obraz, nie ma co 18.11.05, 11:37
        Z Twojego postu wyłania się natomiast typowy obraz kogoś, kto chce
        generalizować na podstawie paru postów i dodatkowo wyciąga błędne wnioski.
        1. Mój facet faktycznie kiepsko się ubierał. Nie kupuje sobie sam ubrań.
        2. Nie robi tego, co mu mówię - decyzje o tym, w co ma się ubrać - podejmujemy
        wspólnie.
        3. "Za to kobiety je kochają" - no co Ty powiesz. Dla wielu zakupy to
        konieczność.
        4. "Kobiety uważają, że mężczyźni mają problemy z ubraniem się to jest to
        problem kobiet, nie mężczyzn, mężczyźni nie widzą tu problemu" - ależ jaki
        problem kobiet? O czym Ty piszesz? Przedstawiasz po prostu opinię. A czy
        mężczyźni widzą tu problem czy nie - trudno mi się wypowiadać w imieniu
        wszystkich mężczyzn. Wiem tylko, że z ubraniami akurat mój facet miał (i ma)
        spory problem.

        Mów za siebie, po prostu.
        • zlotoslanos Re: ciekawy obraz, nie ma co 18.11.05, 11:41
          kohol pisze "Wiem tylko, że z ubraniami akurat mój facet miał (i ma)
          spory problem."
          Ja też to wiem.Mój też tak ma.
          Cha nie mamy tego samego faceta? :-)
          • kohol Re: ciekawy obraz, nie ma co 18.11.05, 11:48
            To chyba nie ten sam :) Zauważyałabym chyba, gdyby sobie kupił jakies nowe
            ubranie :)
            Bo przedtem to... Ech, wielkie swetry, zachowawcze spodnie (ciężko z
            rozmiarem), nawet były ze 2-3 koszule flanelowe w kratę... Buty - czarne
            pantofle noszone wiosna-lato-jesień-zima...
            Teraz go ciągam trochę po różnych Diversach, Reservedach, Housach - i jest
            super. Wciąż trudno z rozmiarem, ale czuje już ten jazz :)
            • zlotoslanos Re: ciekawy obraz, nie ma co 18.11.05, 12:06
              Piszesz " pantofle" a to wskazuje na stolycę :P
              • kohol Re: ciekawy obraz, nie ma co 18.11.05, 12:18
                A jak Ty mówisz na buty w stylu takim:
                www.mona-buty.pl/obraz.php?wielkosc=700&obraz=p_skora_-_[40-45]_-_88zl_small.jpg
                • zlotoslanos Re: ciekawy obraz, nie ma co 18.11.05, 12:21
                  Na głęęęębokim południu mówią półbuty :-)
                  • kohol Re: ciekawy obraz, nie ma co 18.11.05, 12:23
                    Z Białegostoku jestem :)
                    A półbuty - w zasadzie nigdy nie wiedziałam, co to słowo znaczy :D
                  • micra Re: ciekawy obraz, nie ma co 18.11.05, 13:22
                    o przepraszam, nie tylko na głębokim południu, ale na środkowym dalekim
                    wschodzie, gdzie białe niedźwiedzie jedzą nocami w śmietnikach także
                    • zlotoslanos ciekawy obraz, te niedźwiedzie na śmietniku :D:D:D 19.11.05, 11:10
                      :D:D:D u mnie nie białe niedźwiedzie,za to dolina wilków.A za oknem biaaaaało
                      i nadal pada i pada.Trza schować półbuty do szafy :-)
                      • zlotoslanos A co z name Zły Tadzik z (m)ikrą ?Głęboki śr wsch? 19.11.05, 11:12

        • micra Re: ciekawy obraz, nie ma co 18.11.05, 11:48
          Sprawdź najpierw na czyj post odpowiadałem. Evita stwierdza, że jej mąż na pewno
          tam niczego nie kupi - cóż, pewnie błędnie założyłem, że to ona mu dyktuje
          warunki, pewnie to jego inicjatywa i mąż poinformował ją o tym.

          Ad. 1. To jest właśnie Twój problem. On chyba nie widział problemu, nie
          twierdził, że się źle ubierał?
          Ad. 2. Nie podoba Ci się jego styl? Musicie o tym rozmawiać, w co On się ubierze?
          Ad. 3. Nie znam kobiety, która nie lubi zakupów ubrań (i wielu innych rzeczy,
          może poza codziennymi zakupami spożywczymi). Przeciętna kobieta nie idzie kupić
          konkretną rzecz, przeciętna kobieta przejdzie po całym sklepie i kupi lub
          rozważy możliwość kupienia wielu innych rzeczy. Przeciętny facet rzadko tak robi.
          Ad. 4. Po prostu wiele kobiet uważa, że faceci nie potrafią się ubierać, ale
          faceci wcale takiego problemu nie widzą.
          Wcześniej mówiłem za Michała.
          • zdanka1 Re: ciekawy obraz, nie ma co 18.11.05, 12:07
            . Nie znam kobiety, która nie lubi zakupów ubrań (

            No to własnie poznałeś. Chocby wirualnie. Jak idę do sklepu po melko, nigdy nei
            przyjdę z paczkami. Idę po mleko.
            • zdanka1 Re: ciekawy obraz, nie ma co 18.11.05, 12:18
              I jeszcze jedno - to łazenie po calym sklepie, ma często bardzo prozaiczne
              uwarunkowania. Jest pewna róznica, czy kupi się czekoladę za 4 zł czy za 2,20 -
              ale tego nie stwierdzi sie jak na samym wstepie złapie się za tę za 4 zł i od
              razu wyjdzie ze sklepu. Kiepskie finanse uczą oszczedności, nie łazenia po
              sklapie z cyklu "sztuka dla sztuki".
              • micra Re: ciekawy obraz, nie ma co 18.11.05, 13:26
                strzał w stopy:
                1. jeżeli chcesz kupić czekoladę z 4 zł, to kupujesz za 4 zł, bo za 2,20 to nie
                będzie ta sama czekolada;
                2. ok, czepiam się, ale jeżeli idziesz po czekoladę to nie musisz zachodzić na
                stoisko z czepkami kąpielowymi, by sprawdzić ceny różnych czekolad (chyba że tam
                jest czytnik kodów kreskowych).
                • zdanka1 Re: ciekawy obraz, nie ma co 18.11.05, 13:55
                  Wręcz przeciwnie - nie jest to żaden strzał w niczyją stope. Jak masz kasę to ci
                  wszystko jedno czy wyasz 2 czy 4, jak nie masz - wręcz pzreciwnie. Jak wejdziesz
                  na sam początek sklepu, to złapiesz to, co wyłozyli ci przy kasach dla targetu,
                  jak poszperasz, to okaze sie, że zamiast gorzkiej czekolady Lindt za 4 zł, masz
                  w sklepie gorzką czekoladę Wedla za 2, 20 . Chodzi ci o gorzką czekolade, nei
                  gorzką czekoladę z gigantyczną nalepka firmy, za która pzrepłacisz 2 zł.

                  Nie chadzam po sklepach po stoiskach z czapkami kapielowymi, kiedy idę po
                  czekoladę, bo w ogóle zle sie czuję w hipermarketach itp miejscach i staram sie
                  bywać tam jak najkrócej, jeśli muszę.Zazwyczaj zreszta pisze sobie kartkę, bo
                  inaczej bym połowy zapomniała i chodzę wg tej kartki. W ogóle chodzenie po
                  sklepach jest dla mnie męką i stram ci się to zademonstrować.
            • micra Re: ciekawy obraz, nie ma co 18.11.05, 13:24
              i jak idziesz po ser, a po drodze jest 14 tysięcy innych rzeczy, to nie
              zatrzymujesz się i ich nie oglądasz? Jeżeli tak, to jesteś w zdecydowanej
              mniejszości - wśród kobiet.

              I pewnie jak idziesz po spodnie - to po prostu je kupujesz, a nie mierzysz 2
              godziny kilkadziesiąt różnych par i nie możesz się zdecydować? To na prawdę
              jesteś w zdecydowanie nielicznej grupie kobiet.
              • kohol Re: ciekawy obraz, nie ma co 18.11.05, 13:27
                Przepraszam - ale jeżeli okaże się, że Zdanka bierze pierwsze spodnie bez
                mierzenia - to faktycznie będzie w zdecydowanej mniejszości ludzkiej populacji
                w ogóle :)
                • micra Re: ciekawy obraz, nie ma co 18.11.05, 13:34
                  no jeżeli jeszcze powie, że chce z czwartej półki, z drugiej kupki, te zielone w
                  ciapki - weźmie w ciemno - to pewnie będzie ewenementem.

              • zdanka1 Re: ciekawy obraz, nie ma co 18.11.05, 14:07
                i jak idziesz po ser, a po drodze jest 14 tysięcy innych rzeczy, to nie
                > zatrzymujesz się i ich nie oglądasz? Jeżeli tak, to jesteś w zdecydowanej
                > mniejszości - wśród kobiet.

                Po pierwsze - nigdy nie idę tylko po ser, bo nie widzę sensu iść po jedną rzecz
                do dużego sklepu, a już szczególnie po ser. Idę tak tylko po kawę , czasem po
                piwo, a wtedy wracam to tylko z piwem, albo z kawą - ewentualnie z gumą do
                zucia. Tak już mam. Jak idę po ser, to zazwyczaj idę też po parę innych rzeczy,
                bo jedzenie kupuję grupami i jedzenie zazwyczaj kończy sie grupowo, tak samo jak
                pasta do zębów kończy sie mniej więcej równocześnie z mydłem:) zresztą, w
                przeciwnieństwie do3/4 polskiego społeczeństwa, nienawidzę hipermarketów i
                staram sie tam nie chadzać i nie oglądać. Kupuję na rynku, który mam na
                szczęscie dość blisko , żeby dotzreć rowerem.

                nie mierzę kilkudziesięciu różnych par spodni, bo od dawna preferuję dwa typy -
                czarne sztruksy(vel bojówki) i czarne wizytówki. To dramatycznei zawęza mi
                perspektywe ogladu obrzydliwych powycieranych łachów, popapranych białą
                farbą:)))))(czyli dzinsu vintage) oraz różowych i białych paskudztw, w których
                kotłują się tabuny ludzi płci obojga...Dodam jeszcze, ze najdłużej, bo dwa
                tygodnie kupowałam buty w góry i polar, ale to naprawdę tzreba wybrać , bo jest
                na 5 lat:)
              • panismok Re: ciekawy obraz, nie ma co 19.11.05, 17:17
                może też odbiegam od normy ale zakupy robie konkretnie i szybko.zwiedzam,
                patrze, jak sie spodoba to mierzę, jak pasuje, to pytam o cenę, jak nie
                zbankrutuję to płacę :)
                art.spozywcze kupuje z kartką i rzadko poza spis wykraczam.
                Na zakupy chodze sama, czasem zabieram swojego faceta, ale dla niego moja
                metoda jest za szybka... A tym bardziej dla innych kobiet.
                nie to, żebym nie lubiła zakupów, są w miarę przyjemne, ale szkoda mi na nie
                czasu.
          • kohol Re: ciekawy obraz, nie ma co 18.11.05, 12:19
            micra napisał:

            > Sprawdź najpierw na czyj post odpowiadałem. Evita stwierdza, że jej mąż na
            > pewno tam niczego nie kupi - cóż, pewnie błędnie założyłem, że to ona mu
            > dyktuje warunki, pewnie to jego inicjatywa i mąż poinformował ją o tym.

            Czyli pochopny wniosek, prawda?

            > Ad. 1. To jest właśnie Twój problem. On chyba nie widział problemu, nie
            > twierdził, że się źle ubierał?

            Nie wiem, co twierdził :)
            Prawde mówiąc - nie znam nikogo, kto by twierdził, że się źle ubiera.
            To jest jak z czymkolwiek innym - mówienie, że ktoś ma z czymś problem nie
            zakłada, że ten ktoś cierpi z tego powodu czy odczuwa to jako problem. Dajmy na
            to - ktoś nie umie czytać map, ale wisi mu to. Można jednak powiedzieć, że ma
            problem z czytaniem map, nie?

            > Ad. 2. Nie podoba Ci się jego styl? Musicie o tym rozmawiać, w co On się
            > ubierze?

            Tak. Teraz się facet wyrobił ;) i nie boi się eksperymentować ani chodzić do
            sklepu. Idziemy, bierzemy koszulki spodnie czy co tam potrzebuje, przymierza -
            mówię, że w tym dobrze wygląda, w tym nie - on mówi, że to mu pasuje, a to jest
            niewygodne - i wszystko gra. Proste.

            > Ad. 3. Nie znam kobiety, która nie lubi zakupów ubrań (i wielu innych rzeczy,
            > może poza codziennymi zakupami spożywczymi). Przeciętna kobieta nie idzie
            > kupić konkretną rzecz, przeciętna kobieta przejdzie po całym sklepie i kupi
            > lub rozważy możliwość kupienia wielu innych rzeczy. Przeciętny facet rzadko
            > tak robi.

            Dzień dobry, możesz się do mnie zwracać per "kohol" :)
            Jutro idę na zakupy z zamiarem kupienia 1) spodni; 2) koszulki bez rękawów,
            którą mogłabym zakładac na imprezy; 3) ze 3 par majtek. Jeśli uda mi się
            znaleźć bluzkę koszulową - będe superszczęśliwa, ale watpię, więc nie będę jej
            specjalnie szukać.

            > Ad. 4. Po prostu wiele kobiet uważa, że faceci nie potrafią się ubierać, ale
            > faceci wcale takiego problemu nie widzą.

            A to, że nie widzą, to znaczy, że ten problem nie istnieje?

            > Wcześniej mówiłem za Michała.

            Michała???
            • micra Re: ciekawy obraz, nie ma co 18.11.05, 13:32
              > Czyli pochopny wniosek, prawda?
              Bardzo, ale zawsze jakieś założenia trzeba jednak przyjąć.

              > Dzień dobry, możesz się do mnie zwracać per "kohol" :)
              Nie powiedziałem że nie istnieją takie kobiety - ale jest ich zdecydowanie mniej.

              > A to, że nie widzą, to znaczy, że ten problem nie istnieje?
              Problem ten istnieje (ubieranie się mężczyzn) tylko z punktu widzenia kobiet.
              Każdy problem występuje tylko wtedy gdy jakaś grupa go zdefiniuje. W innym
              wypadku z punktu widzenia tej grupy problem nie istnieje.

              > > Wcześniej mówiłem za Michała.
              >
              > Michała???
              No bo postulowałaś, bym pisał za siebie. No to jeżeli uważasz, że nie mówiłem za
              siebie, to napisałem że za Michała. Jak Michał nie pasuje, może być Krystian
              albo Leszek.
              • kohol Re: ciekawy obraz, nie ma co 18.11.05, 13:43
                Powiedziałeś, że nie znasz - to teraz musimy wypić brudzia, żebyś powiedział,
                że znasz? ;)))))

                > Problem ten istnieje (ubieranie się mężczyzn) tylko z punktu widzenia kobiet.

                1) Nie wszystkich kobiet 2) części mężczyzn też. Możesz powiedzieć, ze
                wyszkoliłam swojego faceta, mozesz też powiedzieć, że gust mu się zmienił lub
                też że otworzyły mu się oczy, lub że na rynku jest większy wybór ubrań, lub też
                że zaczął zwracać uwagę na to, jak wygląda. Faktem jest jednak, ze kiedyś
                ubierał się gorzej, teraz ubiera się lepiej. Jest to zdanie moje, jego, kolegi,
                koleżanki, współpracowników itd.
                Nie wiem, w jakim towarzystwie się obracasz - możliwe, że są kobiety o
                nieograniczonych możliwościach finansowych, chodzące po całym sklepie i
                kupujące sobie ubrania niezależnie od swoich potrzeb - ja znam jedną taką,
                która by się kwalifikowała, niestety nigdy nie byłam z nią na zakupach i nie
                wiem, w jaki sposób dokonuje wyborów ubrań.
          • bacha76 Re: ciekawy obraz, nie ma co 18.11.05, 15:59
            Nie znam kobiety, która nie lubi zakupów ubrań (i wielu innych rzeczy,
            > może poza codziennymi zakupami spożywczymi

            To ja jestem drugą (Zdanka pierwszą) kobietą, którą poznałes (wirtualnie) która
            nie lubi robić zakupów. Żadnych. Zawsze robi je mój mąż.
      • evita_duarte Re: ciekawy obraz, nie ma co 18.11.05, 16:41
        micra napisał:

        > <bot name="micra">
        > Ciekawy obraz się wyłania z Waszych postów:
        > - mężczyźni nie potrafią się ubrać (wg oceny kobiet) i tylko dzięki kobietom
        > noszą ubrania;
        > - większość mężów zrobi to, co im powie żona - "nie, tego nie nałożysz, chyba
        > zwariowałeś", "nie, tam nie pójdziesz kupować, ale Ty jesteś głupi", "nie, tam
        > nie pójdziemy, Boże, dlaczego mnie pokarałeś takim kretynem";
        > - otwierając sklep z pistoletami dla kobiet nie mam prawa zabronić wchodzenia
        d
        > o
        > środka mężczyznom.


        Czy ktos cos takiego napisal czy to tylko twoje dywagacje.
    • bengal bo to jest sklep dla singli 18.11.05, 17:51
      dla pojedynczych, niesparowanych mezczyzn, ktorym robi sie smutno i
      melancholijnie (oraz zwyczajnie przykro) jak wchodza do takiego sklepu z
      meskimi ubraniami i widza, jak partnerki skacza wokol swoich
      "ukochanych-upolowanych" doradzaja, przymierzaja slowem widac, ze im zalezy i
      sie staraja (nawet, jesli jednostke meska- a wierzcie mi ze tak jest- doprowadza
      to do szalu prawdziwego!) i kochaja
      takiemu singielkowi zapada depresja czarna na oczy i dusze

      a w takim sklepie, to on nie bedzie musial udawac, ze akurat zona ma grype i
      sila go wyslala samego (prosze jakie zaufanie) z wielkiej koniecznosci

      i jeszcze w pilkarzyki sobie bedzie mogl pograc, O!
      na pocieche ;-)
      • se.la.vie szowinistyczne świnie! 19.11.05, 12:27

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka