Dodaj do ulubionych

romans z nauczycielem

07.12.05, 13:39
witam
mam 18 lat, ucze sie w liceum.
w tym roku przyszedł do nas do szkoł nowy nauczyciel historii.
patrzymy sie na siebie, w oczy, spotykamy sie na roznych spotkaniach
historycznych wieczorami wraz z grupa studentow z historii.
on zna moich znajomych, chodzi z nimi na piwo, zartuje.
mnie nie zna, ale patrzy sie i patrzy.
ma 43 lata.
ostatnio, po 3 miesiacach samych spojrzen podszedl do mojego kolei z ktorym
stalam i podal mu dlon, a nastepnie mi. i nic nuie powiedzial, ani ja.
niepadlo zadne slowo. patrzylismy sobie w oczy hm.. raczej dwuznacznie.
teraz w szkole znow te spojrzenia.
nie mowie tu o zadnej milosci. nazwalabym to wzajemnym intrygowaniem sie i
namietnoscia.
tylko jak rozwinac te znajomosc?
czekaj na jego krok?

co o tym myślicie?
Obserwuj wątek
    • bitch.with.a.brain Re: romans z nauczycielem 07.12.05, 14:01
      poczekaj rok,zdaj maturę.
      Ja z nauczycielem historii 4 lata (ponad) już jestem - na szczescie nie uczyl w
      moim liceum,ale przyjaźnil sie z moim wychowawcą:)Poniewaz uczyl w innej szkole
      moglismy byc razem wcześniej (to znaczy od wakacji przed moja 4 klasą)
      Nie żałuję,historycy sa fajnie:)
      ale nie komplikuj sobie i jemu życia,po prostu poczekaj.
    • totalna_apokalipsa Re: romans z nauczycielem 07.12.05, 14:09
      Rany, o namiętności w wypadku patrzenia sobie w oczy to chyba tylko 18 latka
      moze mówić... A czy ty jestes pewna, że to nie 16 lat, bo 18-ście to już trochę
      więcej sie wie niż patrzenie w oczy i podawanie reki na dzień dobry:)
      • bitch.with.a.brain Re: romans z nauczycielem 07.12.05, 14:10
        w spjrzeniu moze byc bardzo wiele namietnosci...
        • totalna_apokalipsa Re: romans z nauczycielem 07.12.05, 14:13
          jak równiez cielęcości:) gdyby podliczyć ilość tych dziweczynek, które
          opowiadają o namiętnych spojrzeniach nauczyciela, to wyszłoby, że w kązdej jest
          jakiś nauczyciel zakochany:) Taki glupi wiek:)
          • bitch.with.a.brain Re: romans z nauczycielem 07.12.05, 14:16
            Wiesz to jest bardzo przykre,że uczuc osoby 18letniej nei traktuje sie powaznie:/
            Naprawde,wiem bo jeszcze niedawno mialam 18 lat i nasluchalam sie wielu
            rzeczy:że to nie milosc tylko zauroczenie,że on sie mna bawi,ze chce sie pokazac
            z mloda panienka,że jestem z nim dla kasy itp
            I wiem jak to boli.To,że moze byc inaczej niz ona pisze nie oznacza ze tak
            jest.Wyobraź sobie,że o Twoim zwiazku wszyscy mowia - na pewno cie zdradza.Bo
            pewnie,ile kobiet mowi że sa szczesliwe,a facet zdradza:/Też prawdopodobne.Ja
            tej dziewczynie zycze szczescia
            • totalna_apokalipsa Re: romans z nauczycielem 07.12.05, 14:20
              A czy ja jej życzę nieszczęscia, ewentualnie nie traktuję powaznie? Zwiazki 18
              letnich dziewczyn z 43 letnimi nauczycieleami nie są zazwyczaj zwiazkami
              szczęśliwymi , bo chyba przyznasz, ze pzrecietny 43 latek przezył o 25 lat
              dłużej na tym padole nizli przecietna 18 latka, a co za tym idzie ma teżswoje
              własne zycie osobiste, które najczęsciej nazywa się zona i dzieci.
              • bitch.with.a.brain Re: romans z nauczycielem 07.12.05, 14:22
                wiesz,dzieci moze miec 22 latek:/A 43 latek mogl nigdy nie byc żonaty.Ja bym
                zaryzykowala stwierdzenie że w ogole wiecej neist zwiazkow nieudanych niz udanych
                • totalna_apokalipsa Re: romans z nauczycielem 07.12.05, 14:26
                  Nie chodzi mi o skaramentalny związek typu małżeństwo- może to byc dwójka
                  dziećmi z wolnych związków z kobietami, z którymi nie jest, ale jest ojcem
                  itp...Przyznasz, ze ze wzgędu na wiek takie rzeczy sa częstsze w wypadku 43
                  latka niż 20 latka. Tak sie składa, że generalnie moi znajomi to prawie sami
                  nauczyciele (i prawnicy:))))) i często gesto słucham tych historii o napalonych
                  dziewczynach,dla których chce sie byc miłych, a sytuacja nie raz nie dwa jest
                  krepująca, jeszcze więcej tego na studiach. To po prostu rzeczywistośc, nie zła
                  wola.
                  • bitch.with.a.brain Re: romans z nauczycielem 07.12.05, 14:28
                    Nie twierdze,że tak nie jest.Po prostu wiem jak ludzie potrafia traktowac piekny
                    zwiazek tylko dlatego że mysla stereotypowo.
                    Bardzo łatwo w ten sposob kogos skrzywdzic.
                    A to,że prawdopodobienstwo jest wieksze jak ktos ma 43 lata nei oznacza ze tak
                    bedzie.Przyklad?Ja bylam pierwsza dziewczyna mojego faceta a mial 31
                    lat.Niemozliwe rzeczy tez sie zdarzaja:)
                  • albatroska18 Re: romans z nauczycielem 07.12.05, 14:29
                    on nie ma dzieci
                    a z zona jets tylko po to aby byc
                    ( znam jego sasiadke ,o wiele starsza)
                    i jest to czlwoeik tzn luzak
                    chodzi z mlodymi dziewvzynami na piwo, mowi sie do niego na "ty"

                    • bitch.with.a.brain Re: romans z nauczycielem 07.12.05, 14:31
                      Jesli z zona jest poto aby być to moim zdaniem zly znak:/
                      • albatroska18 Re: romans z nauczycielem 07.12.05, 14:32
                        no nie za dobry

                        ale pomysl logicznie...
                        po co sie rozstawac?
                        moze ich milosc wygasla a sa dobrymi przyjaciolmi i nie chca byc na starosc samotni?


                        a ja pzreciez nie oczekuje od niego wieloletniego romansu

                        raczej przygody
                        • bitch.with.a.brain Re: romans z nauczycielem 07.12.05, 14:34
                          To nasza sytuacja zasadniczo sie rozni i trudno mi cos doradzic.Ja walczylam o
                          wielka milosc,dla przygody nie wchodzilabym w taka sytuacje.Choc nie krytykuje tego.
                          Nie umialabym sie zwiazac z kims kto z zona byl "tylko tak" bo zżarlaby mnie
                          obsesja,że mnie potraktuje taksamo.Ale to spraw indywidualna.
                      • totalna_apokalipsa Re: romans z nauczycielem 07.12.05, 14:33
                        No i to jest włąsnie to o czym piszę - taka naiwnośc młodości, która widzi tylko
                        to, co dla niej wygodne...


                        PS. 31 lat to jednak nie 43 , w to spokojnie jestem w stanie uwierzyc:)

                        • bitch.with.a.brain Re: romans z nauczycielem 07.12.05, 14:36
                          wiadomo ze 31 to nie 43 ale i tak malo kto w to wierzy:D
                          • albatroska18 Re: romans z nauczycielem 07.12.05, 14:39
                            a dlaczego ktos mialby klamac na forum?

                            to cyberprzestrzen

                            i to rownie dobrze moze byc stuacja 2 osob w sklepie miesnym, ktore znaja sie z
                            widzenia i tylko patrza sobie w oczy

                            i jak tu rozwinac znajomosc?
                            • bitch.with.a.brain Re: romans z nauczycielem 07.12.05, 14:41
                              Naprawde trudno mi cos doradzic bo nigdy nei bylam w takeij sytuacji.A chetnie
                              bym ci pomogla.Mysle,że jesli do czegos dojdzie to jak skonczysz szkole,bo
                              pewnie nei bedzie chcial miec problemow
                    • sumire Re: romans z nauczycielem 07.12.05, 14:32
                      Rrrany, jakoś zawsze facet mówi, że z żoną to on jest tylko tak sobie,
                      mimochodem.
                      Ja rozumiem, że można chcieć przeżyć romans, ale nie można sobie wybrać
                      jakiegoś bardziej sensownego? Na co Ty liczysz, tak właściwie?
                      I nie dziw się cynizmowi - to zupełnie naturalna i zdrowa reakcja na taką
                      sytuację.
            • albatroska18 Re: romans z nauczycielem 07.12.05, 14:21


              ludzie, skad w was tyle cynizmu?

              a czy namietnosc nie jest polaczona z cielesnoscia?

              to chyba oczywiste, ze "takie " spojrzenie nie oznacza " oh,jaka ty jestes
              piekna jak aniołek " tylko " mam na ciebie ochote, masz piekne piersi, włosy.."


              etc

              • totalna_apokalipsa Re: romans z nauczycielem 07.12.05, 14:22
                Nie wiem , co oznaczaa spojrzenie, bo dla kązdego coś innego jest oczywiste.
              • bitch.with.a.brain Re: romans z nauczycielem 07.12.05, 14:23
                Tylko,że mam na ciebie ochote nie oznacza nic glebszego,ja tak patrze na kazdego
                dobrze zbudowanego kolesia:)
                Ale namietnosc moze sie tez laczyc z wielkim uczuciem,tak jest w moim zwiazku.
                • totalna_apokalipsa Re: romans z nauczycielem 07.12.05, 14:28
                  Jak kiedyś ktoś tak namiętnie na mnie patrzył to się okazało, że chciał, żebym
                  mu dwała korepetycje z angielskiego:))))))))))))))))))))))))
                  • albatroska18 Re: romans z nauczycielem 07.12.05, 14:31
                    pomoz apokalipso

                    jak nawiazac blizsza znajomosc?

                    patrzec,patrzec i zcekac?

                    • lolyta Re: romans z nauczycielem 07.12.05, 15:09
                      znajomosc, powiadasz? zaprzyjaznij sie z jego zona - a wtedy poznasz go, nieprawdaz, na gruncie bardziej neutralnym, nie jako nauczyciela tylko jako meza przyjaciolki. A potem juz bedzie latwo. Skoro zona, jak twierdzisz, jest tylko "z przyzwyzajenia", to chyba jej nei bedzie przykro, ze jej przyjaciolka podprowadza meza?
                      • totalna_apokalipsa Re: romans z nauczycielem 07.12.05, 15:32
                        Hmmm...Może ten post brzmi "cynicznie", ale to naprawde bardzo mądre słowa.
                  • bitch.with.a.brain Re: romans z nauczycielem 07.12.05, 14:32
                    Ja zawsze namietnie patrze na kolesi w sklepach z odżywkami dla sportowcow:D
                    I wcale to nei oznacza:poprosze rabat:P
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka