Dodaj do ulubionych

co dla kobiety najlepsze do samoobrony???

30.12.05, 13:38

zostalam juz 2 razy napadnieta ,ukradziona i pobita, za 2 razem mialam ze
soba gaz ktory wogule jakby nie podzialal na napastnika, a wiec jaki gaz
jest najmocniejszy ktory odrazu paralizuje przeciwnika ?a moze jakis
paralizator na prad?co lepsze?i czy mozna takie rzeczy kupic w sklepie?


Obserwuj wątek
    • diablica.26 Re: co dla kobiety najlepsze do samoobrony??? 30.12.05, 13:42
      Polecam kursy WenDo lub samoobrony dla kobiet, warto też zapisać sie na
      kravmagę. Paralizator napastnik moze Ci wyrwać i użyć przeciwko Tobie.
    • johnny-kalesony Re: co dla kobiety najlepsze do samoobrony??? 30.12.05, 13:48
      Może pistolet gazowy byłby odpowiedni?

      POzdrawiam
      Keep Rockin'
    • niedowiarek1 Re: co dla kobiety najlepsze do samoobrony??? 30.12.05, 14:20
      Jakieś fatum nad Tobą jest.Nie pytam o powody napaści bo i tak ich nie podasz
      i słusznie.Pisolet gazowy Ci nie pomoże bo nie zdążysz go nawet wyjąć z
      torebki.Bylaś po prostu dwa razy w nieodpowiednim miejscu i o nieodpowiedniej
      porze.Kurcze zaraz dojdzie do tego że uzbroisz się jak Rambo na
      zasadzie,wychodzę i mogą mnie napaść.I w końcu nie będziesz nigdzie
      wychodzić .Ale siedząc w domu też mogą się włamać i powstaje błędne
      koło.Kursy samoobrony ,dobry pomysł ale na efekty trzeba czekać, i warto sie
      zapisać.
    • ticoqp najskuteczniejszy jest zapiekany dwutlenek kapusty 30.12.05, 14:25
      (siur wracaj do nas ;)
    • bitch.with.a.brain Re: co dla kobiety najlepsze do samoobrony??? 30.12.05, 14:46
      Podobno Kravmaga jest skuteczna,ja zaczelam trenowac,ale kontuzja (nie na
      treningu,tylko skrecilam stope idac do pracy) mnei wylączyla.ale chyba do tego
      wroce.Poza tym plecak zamiast torebki - trudniej wyrwać.Jesli umiesz sie
      poslugiwac to noz, jest skuteczny,tylko musisz szybko uderzyc,zanim napastnik ci
      go wyrwie.Najlepiej celuj w oko,to go wylaczy z ataku:)
      • snegnat Re: co dla kobiety najlepsze do samoobrony??? 30.12.05, 14:55
        esli umiesz sie
        > poslugiwac to noz, jest skuteczny,tylko musisz szybko uderzyc,zanim napastnik c
        > i
        > go wyrwie.Najlepiej celuj w oko,to go wylaczy z ataku:)

        Jeżeli ostrze jest długie, to możesz wyłączyć napastnika na zawsze ;-P
        • bitch.with.a.brain Re: co dla kobiety najlepsze do samoobrony??? 30.12.05, 14:56
          tak by bylo najlepiej,oczywiscie jesli atakuje cie gdzies,gdzie nei ma
          swiadkow.Mala szansa,ze Cie znajda i oskarżą.
          • snegnat Re: co dla kobiety najlepsze do samoobrony??? 30.12.05, 15:00
            W USA to bys nagrodę dostała. W Polsce potraktowali by Cię jak bandytkę, która
            napadła biednego przestępce. Polska to chory kraj. U nas ofiara jest traktowana
            jak bandyta, jeżeli tylko się obroni.
            • abaddon_696 Re: co dla kobiety najlepsze do samoobrony??? 30.12.05, 15:01
              Tych ofiar jest znacznie więcej w USA niż w Polsce, pragnę zauważyć.
              • snegnat Re: co dla kobiety najlepsze do samoobrony??? 30.12.05, 15:03
                Wiem, że jest ich więcej, ale chodziło mi tu o soposób traktowania osoby, która
                obroniła się przed bandytą. W USA taki ktoś nawet przed sądem nie stanie. U nas
                pójdzie siedzieć.
                • abaddon_696 Re: co dla kobiety najlepsze do samoobrony??? 30.12.05, 15:05
                  A nie wpadłeś na to, że jeśli nie ma świadków, to nie bardzo wiadomo, kto był
                  bandytą a kto ofiarą? :)
                  • snegnat Re: co dla kobiety najlepsze do samoobrony??? 30.12.05, 15:06
                    Tu nie chodzi o to czy świadek jest czy nie. W Polsce ofiara, która się obroni
                    jest traktowana jak bandyta.
        • sumire Re: co dla kobiety najlepsze do samoobrony??? 30.12.05, 14:59
          Albo on ciebie, jeśli ma refleks.
          Nie polecałabym takiej broni, jeśli się nie umiesz ową posługiwać.
          I nie polecałabym też kursów samoobrony dla kobiet, ale to już inan para
          kaloszy.
        • kocia_noga Re: co dla kobiety najlepsze do samoobrony??? 30.12.05, 15:05
          snegnat napisał:

          > esli umiesz sie
          > > poslugiwac to noz, jest skuteczny,tylko musisz szybko uderzyc,zanim napas
          > tnik c
          > > i
          > > go wyrwie.Najlepiej celuj w oko,to go wylaczy z ataku:)
          >
          > Jeżeli ostrze jest długie, to możesz wyłączyć napastnika na zawsze ;-P


          No nie wiem , czy to dobra rada.Napastnik może cię oskarżyć o pzrekroczenie
          obrony koniecznej - to nie żarty. Może odwiedź forum eksperckie "bezpieczeństwo
          kobiet"?
          • snegnat Re: co dla kobiety najlepsze do samoobrony??? 30.12.05, 15:09
            > No nie wiem , czy to dobra rada.Napastnik może cię oskarżyć o pzrekroczenie
            > obrony koniecznej - to nie żarty.

            To jest chore. Coś takiego jak granica obrony koniecznej nie powinna istnieć.
            Bandyta napadający na człowieka powinien liczyć się z tym, że może stracić życie.
            • abaddon_696 Re: co dla kobiety najlepsze do samoobrony??? 30.12.05, 15:11
              Nie odpowiedziałeś mi - jak udowodnić, że ktoś jest bandytą, a ktoś ofiarą, gdy
              nie ma świadków?
              • snegnat Re: co dla kobiety najlepsze do samoobrony??? 30.12.05, 15:14
                Wtedy trzeba liczyć się z tym, że policja będzie prowadzić śledztwo. Policja
                zajmie się udowodnieniem Twojej winy.
                • abaddon_696 Re: co dla kobiety najlepsze do samoobrony??? 30.12.05, 15:24
                  No a właśnie tak często jest, że nie ma świadków, więc wcale nie czułbym się
                  happy, gdybym w obronie własnej zabił kogoś.
                  Choć w sumie lepiej zabić niż pozwolić przeżyć, bo wtedy będziesz musiał się
                  chyba wyprowadzić - jeśli Cię zna:)
                  • bitch.with.a.brain Re: co dla kobiety najlepsze do samoobrony??? 30.12.05, 15:26
                    jesli nie ma swiadkow,nikt nie bedzie cie pytal dlaczego to zrobiles,chyba,że
                    sam sie zglosisz na policje.Ja mialabym ogromna satysfakcje gdybym zlikwidowala
                    bandziora
                    • snegnat Re: co dla kobiety najlepsze do samoobrony??? 30.12.05, 15:27
                      Bitch.. Zaczynam się Ciebie bać
                    • abaddon_696 Re: co dla kobiety najlepsze do samoobrony??? 30.12.05, 15:28
                      Ja też, ale nie zmienia to faktu, że s***bym w gacie ze strachu przed wymiarem
                      sprawiedliwości, tak jak bohaterowie "Długu":)
                      • bitch.with.a.brain Re: co dla kobiety najlepsze do samoobrony??? 30.12.05, 15:30
                        Jesli ktos napadlby mnie gdzies bez świadkow,to nasz niesprawny wymiar
                        sprawiedliwosci w zyciu by do mnei nei dotarl. Zero powiazań i punktu
                        zaczepienia. Musialby mnie ktos tam widziec, znac, skojarzyc. Prawdopodobienstwo
                        bliskie 0
                        • snegnat Re: co dla kobiety najlepsze do samoobrony??? 30.12.05, 15:32
                          Możesz zacząć polować na bandytów. Zostaniesz superbohaterką ;-P Tylko pamiętaj
                          o lateksowym wdzianku i pelerynie ;-D
                          • bleman o tak lateksowe wdzianko ;-) bedziesz jak ELEKTRA 30.12.05, 15:35

                            • bitch.with.a.brain Re: o tak lateksowe wdzianko ;-) bedziesz jak ELE 30.12.05, 15:36
                              Chyba chciales napisac Elektroda:)
                          • kocia_noga Re: co dla kobiety najlepsze do samoobrony??? 30.12.05, 15:35
                            snegnat napisał:

                            > Możesz zacząć polować na bandytów. Zostaniesz superbohaterką ;-P Tylko
                            pamiętaj
                            > o lateksowym wdzianku i pelerynie ;-D


                            Och , jakbys zgadł , jakie miałam dawniej marzenie. Mam bardzo złe
                            doświadczenia z bandytami , podobnie jak Basia .
                            • bitch.with.a.brain Re: co dla kobiety najlepsze do samoobrony??? 30.12.05, 15:38
                              Ja nie mam,ale to moje marzenie,brygada superbohaterek,ktore likwiduja bandytow:)
                        • abaddon_696 Re: co dla kobiety najlepsze do samoobrony??? 30.12.05, 15:32
                          Mam dziwne wrażenie, że nigdy nie "zlikwidowałaś" bandziora:)
                          • bitch.with.a.brain Re: co dla kobiety najlepsze do samoobrony??? 30.12.05, 15:34
                            Nie,do tej pory nie mialam okazji,nikt mnie nie napadł.Raz wyrwali mi
                            torebke,ale to bylo w biegu, a mieli przewage,bo byli już rozpedzeni.
                            Kiedys przyczepili sie do mnei w nocy na pustym dworcy 2 pijani dresiarze,ale
                            okazalo sie że tylko chca mi poniesc ciezka walizke i dopilnowac,żebym
                            bezpiecznie dotarla na peron:) Jeszcze mi walizke w przedziale wrzucili na
                            polke,zyczyli miles podrozy i poszli:)
                            • snegnat Re: co dla kobiety najlepsze do samoobrony??? 30.12.05, 15:36
                              Jacy mili dresiarze, kto by pomyślał..;-P
                              • bitch.with.a.brain Re: co dla kobiety najlepsze do samoobrony??? 30.12.05, 15:37
                                Jak wczesniej zobaczylam jak jeden z kopa przewrocil betonowy smietnik to
                                przyznam,że byłam troche przestraszona:/
                                • snegnat Re: co dla kobiety najlepsze do samoobrony??? 30.12.05, 15:39
                                  > Jak wczesniej zobaczylam jak jeden z kopa przewrocil betonowy smietnik to
                                  > przyznam,że byłam troche przestraszona:/

                                  To pewno było jego życiowe osiągnięcie. Normalnie każda blachara by na takiego
                                  poleciała ;-P
                                  • bitch.with.a.brain Re: co dla kobiety najlepsze do samoobrony??? 30.12.05, 15:40
                                    No wiesz,blachara to moze,ale mam swoj honor,miał szalik Widzew:)
                                • kocia_noga Re: co dla kobiety najlepsze do samoobrony??? 30.12.05, 15:40
                                  bitch.with.a.brain napisała:

                                  > Jak wczesniej zobaczylam jak jeden z kopa przewrocil betonowy smietnik to
                                  > przyznam,że byłam troche przestraszona:/


                                  No kurcze, a pamiętam , jak mnie podejrzewałas o złe intencje , gdy
                                  napisałam ,że z pinkiem freudem złapałas wspólny jęzor. Ja ci tego
                                  zazdroszczę , ot co.
                                  No , gdyby tak pogrzebac w pamięci to i ja bym znalazła pzrypadki , kiedy
                                  wzięłam kogos za drecha , a okazało się ,że to ktos miły.
                                  • bitch.with.a.brain Re: co dla kobiety najlepsze do samoobrony??? 30.12.05, 15:46
                                    A wiesz,że ja mam tak czesto,że ludzie sa dla mnie mili,pomagaja mi i to ktos po
                                    kim bym sie nei spodziewala.Nie rozumiem tego,pewnie naukowcy amerykanscy
                                    udowodnili by to moimi duzymi oczami ktore nadaja mi wyglad dziecka:)
                                    • niedowiarek1 Re: co dla kobiety najlepsze do samoobrony??? 30.12.05, 15:53
                                      To już jest jasne,pytająca wie co ma robić.W zasadzie nikt nie wie każda
                                      sytuacja jest inna ,nie ma ten problem patentu.
                                      • niedowiarek1 Teraz będzie bajka. 30.12.05, 16:02
                                        Zył dawno temu wielki mistrz w walce na gołe pięśći.Nie musiał z nikim walczyć
                                        bo był najlepszy.Inni mistrzowie raz w roku musieli walczyć.Nasz mistrz
                                        dożywał swoich lat,aż pewnego dnia wyzwał go na pojedynek mistrz od walki
                                        mieczem.Tłumaczono młodzianowi że stary
                                        mistrz nie walczy z tego powodu ze jest najlepszy.Nic nie pomagało.Młodzian sie
                                        uparł,W końcu doszło do walki.Staneli na plaży młodzian wyciągnął miecz a staty
                                        mistrz powiada.Już nie zyjesz,wyciągnołeś broń na bezbronnego człowieka.Ten
                                        zawstydzony wbił miecz w piach.Stary podszedł do wbitego miecza wyjął go z
                                        piachu i przecioł na pół zaskoczonego młodziana.Morał? jest morał.Przepraszam
                                        za błędy.
                            • abaddon_696 Re: co dla kobiety najlepsze do samoobrony??? 30.12.05, 15:39
                              No więc tak się nie przechwalaj:)
                              Kobiety mają dużą szansę się obronić, dopóki przeciwnik uznaje je za słabsze.
                              Jeśli stereotyp się zmieni, to bedziecie atakowane tak samo jak faceci, czyli
                              ktoś przechodzący może Ci wyjechać z łokcia ni z tego ni z owego (mój
                              przypadek:)))
                              • bitch.with.a.brain Re: co dla kobiety najlepsze do samoobrony??? 30.12.05, 15:39
                                A czy ja sie przechwalam?Nie bardzo rozumiem o co ci chodzi.
                                • abaddon_696 Re: co dla kobiety najlepsze do samoobrony??? 30.12.05, 15:42
                                  Nie miałaś nigdy doświadczenia, więc nie do końca wiesz co piszesz, a sprawa
                                  jest poważna.
                                  • bitch.with.a.brain Re: co dla kobiety najlepsze do samoobrony??? 30.12.05, 15:43
                                    To znacyz,ze czlowiek niegdy nei moze zastanawiac sie jak by sie zachowal w
                                    hipotetycznej sytuacji i napisac, jaka reakcje przewiduje?Ja w tym nei widze
                                    przechwalek. Po prostu przewiduje,ze tak wlasnie bym sie czula i dominujacym
                                    uczuciem bylaby satysfakcja.
                                    Tak samo ty przewidujesz,że bablys sie wymiaru sprawiedliwosci.Jak rozumiem tez
                                    nigdy nie zabiles napastnika i piszesz hipotetycznie.Wiec niczym sie to nei
                                    rozni od tego jak ja pisze
                                    • abaddon_696 Re: co dla kobiety najlepsze do samoobrony??? 30.12.05, 15:48
                                      Ale ta Twoja reakcja brzmi trochę sztucznie, a nie trzeba zabić kogoś by
                                      wiedzieć, że możliwość trafienia do więzienia (choćby niewielka) działa
                                      paraliżująco.
                                      • bitch.with.a.brain Re: co dla kobiety najlepsze do samoobrony??? 30.12.05, 15:50
                                        Owszem,ale mozna znac troche siebie.Gdyby niewielka mozliwosc trafienia do
                                        wiezienia dzialala paralizująco nie byloby mordercow.to sa ludzie w pelni
                                        normalni,ktorzy zabijaja.Trudno mowic,że nei wiedza,ze za to mozna isc do
                                        wiezienia.A jakos ich to nei paralizuje.W tym miejscu twoja teoria sie nie sprawdza.
                                        znam siebie,wiem jaka agresja reaguje na naruszanie moich granic i wiem,ze potem
                                        czuje satysfakcje.Dlatego przypuszczam,ze tak wlasnie by bylo.
                                        natomiast nei tqweirdze,ze jest to reakcja powszechna,pisalam wylacznie o sobie.
                                        • abaddon_696 Re: co dla kobiety najlepsze do samoobrony??? 30.12.05, 16:04
                                          > Owszem,ale mozna znac troche siebie.Gdyby niewielka mozliwosc trafienia do
                                          > wiezienia dzialala paralizująco nie byloby mordercow.to sa ludzie w pelni
                                          > normalni,ktorzy zabijaja.

                                          To mnie powaliło:)
                                          Morderca = człowiek w pełni normalny

                                          Nie mam więcej pytań:)
                                          • bitch.with.a.brain Re: co dla kobiety najlepsze do samoobrony??? 30.12.05, 16:09
                                            Normalny w sensie: nie wykazuje zaburzen psychicznych,ma świadomosc tego co
                                            robi, ma zdolnosc do oceny wydarzenia i jego konsekwencji.
                                            Uzylam tu tego slowa w takim znaczeniu.Normalny,czyli w pelni poczytalny.I tacy
                                            ludzie tez zabijaja.
                                            • abaddon_696 Re: co dla kobiety najlepsze do samoobrony??? 30.12.05, 20:28
                                              OK, ale normalny człowiek nie zastanawia się nad tym, że mógłby kogoś zabić,
                                              nawet w obronie własnej. Gdy do tego dochodzi, na 99% przypadków będzie w
                                              ciężkim szoku.
                                              • bitch.with.a.brain Re: co dla kobiety najlepsze do samoobrony??? 30.12.05, 20:37
                                                ja sie nad tym czesto zastanawiam,wiec widocznie normalna nie jestem:)
                                                • abaddon_696 Re: co dla kobiety najlepsze do samoobrony??? 30.12.05, 20:41
                                                  Nie chodzi o zastanawianie, ale o planowanie. Morderca często ma wszystko
                                                  zaplanowane przed wykonaniem mordu. Człowiek, który zabił "przypadkowo" (pod
                                                  wpływem alkoholu, gniewu czy też w obronie własnej) szybciutko spanikuje -
                                                  takich najłatwiej policji schwytać.
                                                  • bitch.with.a.brain Re: co dla kobiety najlepsze do samoobrony??? 30.12.05, 21:47
                                                    Alez ja mam zaplanowane - jesli ktos mnie zaatakuje postaram sie uderzyc tak
                                                    żeby zabic.Jestem psychopatką?
                                                  • bleman TAK POPAPRANA jestes, aaaaaaaAAAAaaa 30.12.05, 21:51
                                                    Masz zryta psyche, co najmniej 30 pkt ;-)
                                                  • bitch.with.a.brain Re: TAK POPAPRANA jestes, aaaaaaaAAAAaaa 30.12.05, 21:53
                                                    No po prostu straszne.A moze po prostu uswiadamiam sobie te elementy siebie
                                                    ktore wiekszosc ludzi spycha w podswiadomosc i udaje przed soba,że ich nei ma?:)
                                                  • bleman A ty teraz powaznie mi odpowiedzialas ? ;-)))))))) 30.12.05, 21:56
                                                    ;-)))))))))))))))))))))))))))))))
                                                  • bitch.with.a.brain yes sir:) 30.12.05, 21:56
                                                  • bleman No to na powaznie, to ja myslac o samoobronie 30.12.05, 21:58
                                                    mysle o takim unieszkodliwieniu napastnika zeby on jak najbardziej cierpial i
                                                    potem np. zostal inwalida.

                                                    Jakos zabicie dla niektorych bandziorow jest zbyt lekka kara.
                                                  • bitch.with.a.brain Re: No to na powaznie, to ja myslac o samoobronie 30.12.05, 21:59
                                                    Ja wolę zlikwidowac.Ale juz ustalilismy,ze jestem dziwna:)
                                                    Zreszta inwalida moze sie zglosic na policje,a trup juz nie:)
                                                  • bleman Re: No to na powaznie, to ja myslac o samoobronie 30.12.05, 22:01
                                                    > Zreszta inwalida moze sie zglosic na policje,a trup juz nie:)

                                                    Ale inwalida bedzie cierpial a trup juz nie. ;-)

                                                    Ja tez chyba dziwny jestem ;-)
                                                  • bitch.with.a.brain Re: No to na powaznie, to ja myslac o samoobronie 30.12.05, 22:02
                                                    ja wole wyrwać chwasta,niz żeby cierpiacy inwalida doprowadzil do tego,ze trafie
                                                    do wiezienia
                                                  • bleman Re: No to na powaznie, to ja myslac o samoobronie 30.12.05, 22:07
                                                    > ja wole wyrwać chwasta,niz żeby cierpiacy inwalida doprowadzil do tego,ze trafi
                                                    > e
                                                    > do wiezienia

                                                    ZŁA kobieta z ciebie ;-)
                                                  • bitch.with.a.brain Re: No to na powaznie, to ja myslac o samoobronie 30.12.05, 22:08
                                                    Może i zła,ale tylko dla złych facetow:)
                                                  • bleman A gdyby napadla cie kobieta ? 30.12.05, 22:09
                                                    Ja nie wiem co bym zrobil gdyby napadly mnie np. 3 playmate nimfomanki w celu
                                                    zgwalcenia ;-)))))))))))))))))
                                                  • bitch.with.a.brain Re: A gdyby napadla cie kobieta ? 30.12.05, 22:10
                                                    Bilam sie kilka razy z dziewczynami,ale to nie byl napad,tylko rozwiazanie
                                                    konfliktu wybrane przez obie strony:)

                                                    Gdyby napadla mnei kobieta bronilabym sie tak samo jak przed facetem
                                                  • bleman Re: A gdyby napadla cie kobieta ? 30.12.05, 22:15
                                                    > Bilam sie kilka razy z dziewczynami,ale to nie byl napad,tylko rozwiazanie
                                                    > konfliktu wybrane przez obie strony:)

                                                    Ale tak na powaznie ?
                                                    Bicie po twarzy, uzywanie łokci ,kopanie po jajach ;-))) ?
                                                  • bitch.with.a.brain Re: A gdyby napadla cie kobieta ? 30.12.05, 22:16
                                                    na poważnie,po jajach kopania nei było.Kopanie w brzuch, no normalnie.Nie biles
                                                    sie nigdy?
                                                  • bleman Re: A gdyby napadla cie kobieta ? 30.12.05, 22:18
                                                    Bilem sie(w podstawowce czesto), nawet rodzice tego kolesia chcieli od moich
                                                    odszkodowanie(kase na leczenie tamtego).

                                                    Raz zostalem zkopany pod szkola przez pare osob na raz(z nieodpowiedniej
                                                    dzielnicy bylem )
                                                  • bitch.with.a.brain Re: A gdyby napadla cie kobieta ? 30.12.05, 22:20
                                                    Ja sie bilam z kolezankami.
                                                    Faceci i ich zachowania z ktorymi musialam sobie radzic to osobna historia,ale o
                                                    tym pisac nie chce.
                                                  • niedowiarek1 Pora na podsumowanie. 30.12.05, 22:20
                                                    Autorka nie napisała w jakich okolicznosciach została napadnieta,a szkoda.Może
                                                    było tak.Idzie sobie fajna laska prowokująco ubrana,dziana,no czemu nie?Wydaje
                                                    mi się że ten post to zwykła podpucha i wszyscy dalismy sie na nią nabrac.
                                                  • abaddon_696 Re: co dla kobiety najlepsze do samoobrony??? 30.12.05, 23:31
                                                    Nie, jesteś naiwna, jeśli myślisz, że jednym uderzeniem jesteś w stanie zabić
                                                    napastnika:)
                                                  • bitch.with.a.brain Re: co dla kobiety najlepsze do samoobrony??? 30.12.05, 23:32
                                                    jednym uderzeniem noża w od[powiednie miejsce tak:)
                                                  • abaddon_696 Re: co dla kobiety najlepsze do samoobrony??? 30.12.05, 23:36
                                                    Nosisz przy sobie nóż? :)
                                                    Ładne rzeczy... Laski noszą ze sobą noże... Potem się dziwicie, że faceci nie
                                                    chcą was podrywać:)

                                                    A w sumie można zabić nawet bez noża - wystarczy mocno wbić palec w oko, a
                                                    dziewczyny jeszcze mają długie pazury, auła...
                                                  • bitch.with.a.brain Re: co dla kobiety najlepsze do samoobrony??? 30.12.05, 23:37
                                                    czasami nosze,a paznokcie mam akurat krotkie:)
                              • bleman BWTB pewnie by bandziora potraktowala jak 30.12.05, 16:26
                                w american history X ;-)))))))))
                                • bitch.with.a.brain Re: BWTB pewnie by bandziora potraktowala jak 30.12.05, 16:26
                                  W czym??????
                                  • bleman Re: BWTB pewnie by bandziora potraktowala jak 30.12.05, 17:30
                                    www.newline.com/sites/historyx/
                                    Niezly film, chociaz romperstomper lepszy :>
                                    • abaddon_696 Heh 30.12.05, 20:20
                                      widać że gust do filmów też mamy podobny:) Przy czym ja jednak wolę "Więźnia
                                      nienawiści" (hehehehe... te polskie tłumaczenia).
      • bleman Re: co dla kobiety najlepsze do samoobrony??? 30.12.05, 15:07
        > Podobno Kravmaga jest skuteczna,ja zaczelam trenowac

        To ta Izraelska sztuka walki ?
        • diablica.26 Tak. 30.12.05, 15:08

          • kocia_noga Re: Tak. 30.12.05, 15:12
            Kiedys była dyskusja na jakims forum na ten temat.Wypowiadał się gość który sam
            trenuje innych- twierdził ,że kravmaga nie pomoże, jesli napastników jest
            więcej , albo jeden , ale duzy i agresywny - wtedy trzeba wiać i to szybko i on
            sam dzieki ucieczce uratował sobie życie.
            • bleman Zadna sztuka walki nie pomoze jak sie trafi 30.12.05, 15:20
              Na kibola na speedzie.
              Taki "ziom" wtedy nawet bulu nie czuje, mozna by mu zlamac reke a on dalej
              bedzie sie lał.
              • abaddon_696 Tak samo 30.12.05, 15:21
                żadna sztuki walki nie pomoże, jeśli trafi się na doświadczonego bandziora:)
              • bitch.with.a.brain Re: Zadna sztuka walki nie pomoze jak sie trafi 30.12.05, 15:23
                Wtedy jest metoda: patrzysz na szalik i intonujesz w zaleznosci od barw: C C CWK
                CWKS LEGIA!
                Lub: Czarne serce mam i czarną w żylach krew,Polonia moim zyciem jest:)
                • bleman ;-))) nie znam warszawskich piosenek ;-))) 30.12.05, 15:27

                  • bitch.with.a.brain Re: ;-))) nie znam warszawskich piosenek ;-))) 30.12.05, 15:29
                    No gorzej jak sie nie trafi,na niektore zespoly znam tylko piosenki anty:)
                  • kocia_noga Re: ;-))) nie znam warszawskich piosenek ;-))) 30.12.05, 15:29
                    bleman napisał:

                    >

                    Gorzej jeśli zajdą cię z dwóch stron w tunelu i zapytaja : za kim jesteś? Wisła
                    czy Cracovia? A może Hutnik Nowa Huta? Nie ma wyjścia .
                    • bleman Re: ;-))) nie znam warszawskich piosenek ;-))) 30.12.05, 15:31
                      Bym odpowiedzial "Włókniarz !!! " i w nogi.....,... ;-)))))
                    • niedowiarek1 autentyczny fakt 30.12.05, 15:34
                      Raz zdarzyło mi się być w takiej sytuacji,byłem sam ich dwóch,zapytałem ile
                      mają lat,i potem powiedziałem.Możecie mnie zabić mam to w d....e ja swoje juz
                      przeżyłem,tego mi nie zabierzecie.a wasze mnie nie obchodzi.Jesli chcecie je
                      zmarnować to.ok Żyję nadal.
            • sumire Re: Tak. 30.12.05, 15:21
              Ja akurat z krav maga niewiele mam wspólnego, ale inne sztuki walki uprawiałam
              i uprawiam. To, że najlepszą obroną jest szybkie przebieranie nogami, słyszałam
              od trenerów, a oni chyba wiedzą, co mówią :)
              • bleman Uff, dobrze ze jestem niezlym sprinterem ;-) 30.12.05, 15:22

              • bleman A tak na serio, to kobieta w 1 kolejnosci powinna 30.12.05, 15:23
                nauczyc sie KRZYCZEĆ!!
                Wiele tego nie potrafi.
            • niedowiarek1 Ale pomoc 30.12.05, 15:28
              Dzięki waszym wspaniałym wskazówką już wiem jak sie obronić.Na widok każdego
              dużego faceta mam uciekać ale jak ?jak noga skręcona podczas kursu
              samoobrony.Mam duzy nóż ale jak go walne to potem jak udowodnię że ten duży
              mnie zaatakował i ja się broniłem.Kop w kolano to stary sposób komandosów z
              Mosadu,ale buty mam nieodpwiednie.Wiec najpierw mus sobie takie glany kupić.Z
              byka nie da rady bo musiałbym podskoczyć a noga boli.Już wiem piachem po oczach,
              • bitch.with.a.brain Re: Ale pomoc 30.12.05, 15:32
                A kto skrecil noge podczas kursu???Czytaj uwaznie:)
    • bleman Nos glany ;-), szybki kopniak w kolano i delikwent 30.12.05, 15:12
      wylaczony. :>
      • johnny-kalesony Re: Nos glany ;-), szybki kopniak w kolano i deli 30.12.05, 15:40
        Co z zdegenerowane czasy ... dawniej kobiety zastanawiały się, czy ładnie będą
        wyglądać na spacerze, dzisiaj rozmyślają o tym, czy lepiej się bić, czy uciekać.
        Nie chce mi się tego już komentować ...

        Pozdrawiam
        Keep Rockin'
      • jo.hanna moj byly pracodawca dawal kursy samoobrony 30.12.05, 15:43
        oto kilka zapamietanych uwag (dodaje, ze pracowalam w USA, gdzie przestepczosc
        jest bardziej powszechna i chyba nadal grozniejsza)
        1. krzyczec "pozar" a nie "pomocy". Ludzie na pewno sie zatrzymaja lub wyjrza,
        czy pozar nie zagraza ich dobytkowi(Pomoc wymaga zaangazowania, a nie kazdy chce
        sie w to bawic)
        2. jesli napastnik jest jeden kopac w jadra lub wlozyc palce do oczu.
        3. Uciekac w strone dobrze oswietlonych i ruchliwych miejsc, krzyczac
        • abaddon_696 Re: moj byly pracodawca dawal kursy samoobrony 30.12.05, 15:45
          > 2. jesli napastnik jest jeden kopac w jadra lub wlozyc palce do oczu.

          Zdecydowanie palec w oczy to najlepszy pomysł. Za to pomysł kopnięcia w jądra
          tylko na filmach się sprawdza.
          • jo.hanna podobno wlasnie nie 30.12.05, 15:49
            co prawda instruktor opowiadal nie o kopnieciu ale o chwyceniu za jadra i
            baaardzo mocnym scisnieciu. Jako przyklad opowiadal o gwalcicielu, ktory mial
            nieszczescie tego doswiadczyc. Kobieta tak go mocno scisnela i to jeszcze z
            przykreceniem srubki, ze zadzwonil do 911 o pomoc (prasa to nawet podawala!)bo
            kobitka nie chciala mu poluzowac. Niestety, nie podano dokladnego opisu obrazen.
            Wspomniano jedynie o krwiaku i cewniku
        • kocia_noga Re: moj byly pracodawca dawal kursy samoobrony 30.12.05, 15:51
          jo.hanna napisała:

          > oto kilka zapamietanych uwag (dodaje, ze pracowalam w USA, gdzie przestepczosc
          > jest bardziej powszechna i chyba nadal grozniejsza)
          > 1. krzyczec "pozar" a nie "pomocy". Ludzie na pewno sie zatrzymaja lub wyjrza,
          > czy pozar nie zagraza ich dobytkowi(Pomoc wymaga zaangazowania, a nie kazdy
          chc
          > e
          > sie w to bawic)




          Na kanale Kultura lecą teraz stare czeskie filmy , m.in o Homolkach. Moja
          ulubiona scena , to ta, kiedy w lesie słychac krzyk : na pomoc! Ratunku! Wtedy
          wszyscy zaczynaja się pakować , spieszą do samochodów i szybko odjeżdżają , z
          całego lasu wyłażą ludzie i uciekają.
    • tad9 AK-47 30.12.05, 16:05
      Polecam pistolet maszynowy AK-47, w wersji zmodyfikowanej z metalową, składaną
      kolbą (ładniejszy i łatwiej schować, ale - przyznajmy - wersja z kolbą
      drewnianą ma tę przewagę, że kolba drewniana sama w dobie jest bronią, a poza
      tym mieści się w niej schowek na narzędzia do czyszczenia broni). Magazynek
      mieści 30 sztuk naboi, przy strzelaniu serią ciągą opróżniany jest w ciągu
      około 4 sekund, co, przy odrobinie szczęścia, może dać efekt przecięcia
      napastnika na pół. Oczywiście jest też opcja "ogień pojedynczy". Skuteczny
      ogień - do 100 metrów, chociaż zasięg jest rzecz prosta dużo większy.
      Trochę "kopie" przy oddawaniu strzału, ale można się przyzwyczaić. Możliwość
      doinstalowania wyrzutni granatów. Do zestawu dochodzi bagnet i ładownica
      mieszcząca 3 magazynki zapasowe. Niezawodny, prosty w budowie i obsłudze.
      Stosuje się go w WP więc nie ma problemu z częściami zamiennymi, a przynajmniej
      jest z nimi najmniej problemów.
      • niedowiarek1 Re: AK-47 30.12.05, 16:09
        Jak się ma taki sprzęt to jeszcze warto czymś jezdzić.Proponuje stary
        niezawodny T34
      • feel_good_inc Nie AK-47, tylko AK i nie pm tylko kbs! 30.12.05, 16:29
        > Polecam pistolet maszynowy AK-47

        Poprawna nazwa w polskiej nomenklaturze, to "karabinek automatyczny AK". AK-47 to nazwa kodowa, nadana przez Amerykanów, nigdy u nas nie stosowana.
        Do tego nie jest to bynajmniej pistolet maszynowy (choć z braku odpowieniej nomenklatury tak był początkowo u nas nazywany - jakieś 50 lat temu). Jest to karabinek szturmowy, ponieważ strzela nabojem pośrednim. Pistolety maszynowe strzelają nabojem pistoletowym.

        > Skuteczny
        > ogień - do 100 metrów, chociaż zasięg jest rzecz prosta dużo większy.

        Naoglądałeś się amerykańskich niskobudżetowców? ;D
        Średnio wyszkolony strzelec bez problemu trafia w sylwetkę człowieka z przynajmniej 200-300m z pozycji leżącej.

        > Stosuje się go w WP

        Nie stosuje się. Jeżeli już, to AKM, AKMS lub Beryla.
        • tad9 Re: Nie AK-47, tylko AK i nie pm tylko kbs! 30.12.05, 16:51
          feel_good_inc napisał:

          > Poprawna nazwa w polskiej nomenklaturze, to "karabinek automatyczny AK".



          AK->47 to nazwa kodowa, nadana przez Amerykanów, nigdy u nas nie stosowana.

          Mylisz się. Stosowano ją w WP.


          > Do tego nie jest to bynajmniej pistolet maszynowy (choć z braku odpowieniej
          nom
          > enklatury tak był początkowo u nas nazywany - jakieś 50 lat temu).

          I długo, długo później też.

          > Naoglądałeś się amerykańskich niskobudżetowców? ;D

          Naoglądałem się - "średnio wyszkolonych strzelców" strzelających do sylwetki
          ludzkiej z pozycji leżącej.


          > Nie stosuje się. Jeżeli już, to AKM, AKMS lub Beryla.

          Stosuje się stosuje. Zdarzają się egzemplarze z lat 70tych, chyba, że się coś
          ostatnio poprawiło.
          • feel_good_inc Re: Nie AK-47, tylko AK i nie pm tylko kbs! 30.12.05, 17:07
            tad9 napisał:
            >> Poprawna nazwa w polskiej nomenklaturze, to "karabinek automatyczny AK".
            >> AK-47 to nazwa kodowa, nadana przez Amerykanów, nigdy u nas nie stosowana.
            >
            > Mylisz się. Stosowano ją w WP.

            AK wz.47. AK-47 mógł mówić co najwyżej jakiś buc szeregowy.

            > > Naoglądałeś się amerykańskich niskobudżetowców? ;D
            >
            > Naoglądałem się - "średnio wyszkolonych strzelców" strzelających do sylwetki
            > ludzkiej z pozycji leżącej.

            Wystrzeliwujących przez całą służbę może 1 magazynek? Równie dobrze mógłbyś dać im do ręki kije bilardowe i z marszu kazać wbijać bile, z podwójnym odbiciem od bandy.

            > > Nie stosuje się. Jeżeli już, to AKM, AKMS lub Beryla.
            >
            > Stosuje się stosuje. Zdarzają się egzemplarze z lat 70tych, chyba, że się coś
            > ostatnio poprawiło.

            Już w latach sześćdziesiątych produkowaliśmy AKM, więc żadnych "z lat 70tych" nie było.
            • niedowiarek1 ReUZI Vel SKORPION 30.12.05, 17:46

      • kr_kap Re: AK-47 30.12.05, 16:37

        sliczne.

        Ja polecam wachlarz - sprzet cichy i kobiecy, wielofunkcyjny (zaspokoi nawet
        estetyczne potrzeby Johnny´ego :).

        Ale fakt, specjalisci od samoobrony zalecaja traktowac napastnikow jak
        przygluchych strazakow i z miejsca o tym pozarze :).

        Napadani faceci moze moga co innego, niedawno facet z nozem doskoczyl w ciemnym
        miejscu do lagodnie wygladajacego kolegi i spokojnie, choc dosc
        nieuprzejmie: "wyskakuj z komorki i portfela". Kolega rownie
        spokojnie: "spie..j" i odszedl bez szwanku w strone najblizszej pani z
        pieskiem :) Napastnik chwile jeszcze stal smutny i osowialy ...;)

        Ale kobieta? Moze byc inaczej. Podobno trzeba zawsze dzialac w obronie zycia,
        nie zadne ti-ti-ti, ale zeby zabic. Mala szansa, ze sie zabije, ale adrenalina
        podskoczy odpowiednio a krzyk osiagnie piekne, czyste wysokie C , a przecie o
        estetyke chodzi :)

        • kocia_noga Re: AK-47 30.12.05, 19:28
          kr_kap napisała:

          >
          > sliczne.
          >

          A ,mnie zasmuciło.Co ja mogę na te AK iles tam tada? Wachlarzem go?
      • bleman Nie lepiej calico albo scorpiona ? ewentualnie 30.12.05, 19:33
        stare dobre UZI ?
    • hans123 Re: co dla kobiety najlepsze do samoobrony??? 30.12.05, 21:14
      Ćwicz bieganie, idź na kurs sammoobrony. To pozwoli ci uciec a w bardziej
      pesymistycznym przypadku będziesz posiadała umiejętności które może wystarczą
      aby sobie poradzić.
      Co do wszelkich "narzędzi" :) to pamiętaj, że w razie niepowodzenia napastnik
      może ich użyć przeciw tobie. Więc jak już działasz to zdecydowanie. Kobiety jak
      chcą to moga być bardzo brutalne. Co do obrony koniecznej to pozytywny skutek
      rządów PiS jest taki, że prokuratorzy beda się teraz mniej czepiać, ale ryzyko
      zawsze pozostaje, a wtedy wiele miesięcy stresów co do dalszych losów. Lepiej
      jednak (w skrajnym przypadku) zabić kogoś i być sądzonym niż trafić na cmentarz.
      Z najtańszych rzeczy to np. nóż do papieru(taki z łamanym ostrzem)- bardzo
      ostry. Na pewno dużo dowiesz się z forum:

      budo.net.pl/viewforum.php?f=11
      Z pozwoleniami na broń jest trudno, ale jeśli zastanawiasz się nad tym to chodź
      na strzelnicę, zobaczysz co ci "leży w dłoni", a później możesz walczyć z
      procedurą. Jak się uda to może jakiś Glock albo mały rewolwer?

      • niedowiarek1 Re: co dla kobiety najlepsze do samoobrony??? 30.12.05, 21:48

        • hans123 Re: co dla kobiety najlepsze do samoobrony??? 31.12.05, 00:08
          Poważnie.
          Co wygląda na ściemnianie?
    • dziewice Re: co dla kobiety najlepsze do samoobrony??? 30.12.05, 21:32
      wybacz, ale gdy to przeczytalem to mam wrazenie ze to lubisz i jakbys na to
      czekala. Moze po prostu unikaj miejsc w ktorych to mialo miejscie i juz. Chyba z
      doroslym facetem nigdy nie wygrasz.
      • bitch.with.a.brain Re: co dla kobiety najlepsze do samoobrony??? 30.12.05, 21:50
        Jak mozna to lubic?I jakich miejsc unikac?
        • dziewice Re: co dla kobiety najlepsze do samoobrony??? 30.12.05, 21:53
          imie Basia - to juz samo mi sie kojarzy wylacznie z seksem.
          "..."
          zostalam juz 2 razy napadnieta ,ukradziona i pobita, za 2 razem mialam ze
          soba gaz ktory wogule jakby nie podzialal na napastnika, a wiec jaki gaz
          jest najmocniejszy ktory odrazu paralizuje przeciwnika ?a moze jakis
          paralizator na prad?co lepsze?i czy mozna takie rzeczy kupic w sklepie?
          "..."
          1. w tym tekscie nie widze, ani strachu, ani leku, ani jakiego wewnetrznego
          przekazu ze osobe ktora to pisze rzeczywiscie dotknlelo to o czym tutaj pisze
          • bitch.with.a.brain Re: co dla kobiety najlepsze do samoobrony??? 30.12.05, 21:56
            Jak ci sie kojarzy imie Basia to twoj problem:)
            Dziewczyna pyta racjonalnie:jaka bron jest najlepsza w razie napadu.Po prostu
            jest realistka,napad moze sie zdarzyc.Czy widzisz w tym jakies upodobanie do
            bycia ofiara?
            Nigdzie nie napisala,ze to lubi.Natomiast chce sie czuc bezpieczna.
            • dziewice Re: co dla kobiety najlepsze do samoobrony??? 30.12.05, 22:12
              Twoj
              • bitch.with.a.brain Re: co dla kobiety najlepsze do samoobrony??? 30.12.05, 22:16
                jestes mistrzem roku 2005 w pisaniu enigmatycznych postow na FF:)
    • tomekpk Re: Przynęta w pochwie :)))) 30.12.05, 21:35
      Przynęta w pochwie została już opatentowana. To taki tampon z ukrytym haczykiem
      niewidoczny dla gwałciciela. Gość ryczy z bólu a ty dzwonisz na policje. No
      chyba że się zlitujesz to najpierw na pogotowie.
      • dziewice Re: Przynęta w pochwie :)))) 30.12.05, 21:38
        czy jest jakis udokumentowany przypadek uzycia?
        • tomekpk Re: Przynęta w pochwie :)))) 30.12.05, 21:40
          Czytałem o tym gdzieś nawet fotki jak używać były. Używany był w Afryce z
          powodu rekordowej ilości gwałtów
          • dziewice Re: Przynęta w pochwie :)))) 30.12.05, 21:42
            auuuuuuuuuuuuu
            • tomekpk Re: Przynęta w pochwie :)))) 30.12.05, 21:43
              Ja też mimo że jestem spokojnym człowiekiem odruchowo chwyciłem się za ... :)
              • dziewice Re: Przynęta w pochwie :)))) 30.12.05, 21:48
                chcesz nas tu w jakies fobie wprowadzic? jak mam teraz usnac zeby nie miec
                koszmarow. damn
                • tomekpk Re: Przynęta w pochwie :)))) 30.12.05, 21:51
                  Koszmary jak koszmary gorzej jak przyjdą jakieś kompleksy. :(
                  • johnny-kalesony Re: Przynęta w pochwie :)))) 31.12.05, 02:55
                    Skoro mowa jest o tym, jak się samoobronić, proponuję zabierać ze sobą wszędzie
                    posła Łyżwińskiego, którego fizjonomia specyficznego rodzaju intelektualisty
                    zdolna jest odstraszyć miłośnika niejednej marki dresów.

                    Pozdrawiam
                    Keep Rockin'
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka