Dodaj do ulubionych

Internetowe Studium Teatralne "Femina"

30.12.05, 16:23
Zachęcony sukcesem (choć zasmucony jakością) projektu literackiego "Wigilia
feministki" zamierzam rozwinąć inny projekt, projekt - nie waham się
powiedzieć - nowatorski: teatrzyk internetowy. Chętnych do wzięcia udziału w
projekcie proszę o składanie deklaracji w tym wątku. Nie wiem jak to się
skończy, ale - zaręczam - raczej nie będę niczym Grotowski doprowadzał do
samobójstw czy chociażby alkoholizmu.
Obserwuj wątek
    • dziewice Re: Internetowe Studium Teatralne "Femina" 30.12.05, 16:27
      ciekawe i ciekawe jak to sobie wyobrazasz. ja z kolei myslalem zeby zrobic kilka komiksow z pogranicza rroarra i polskikrasnoludowej przechodzacej w chomiks. niestety nie umie(m) rysowac.
      • bleman Pogadaj ze stephanem, on robi w komiksach 30.12.05, 19:31

    • johnny-kalesony Re: Internetowe Studium Teatralne "Femina" 30.12.05, 16:50
      Jeśli będę mógł do czegoś się przydać - chętnie służę romantycznem mem piórem
      (celowo nie nadmieniem nic o plastikowej klawiaturze).
      Kilka lat temu przez modne sceny teatrzyków offowych przetoczyła się fala
      koszmarnych, szmirowatych sztuczydeł niejakiej Sary Kane.
      "Nowatorstwo" beatyfikowanej przez feministki autorki przede wszystkim polegało
      na umieszczaniu bohaterów w klaustrofobicznych dekoracjach i nakazywaniu im, by
      obcinali sobie kończyny, spożywali swoje wnętrzności, popijając je moczem.
      Sarah Kane zrobiła dzięki temu zabiegowi wielką karierę i zyskała markę
      nieprzeciętnej intelektualistki.
      Tak wspaniale rozpoczęta kariera zakończyła się jednak samobójczą śmiercią
      artystki.
      Dzięki temu, ostatniemu aktowi, Sarah kane mogła się przekonać, że zawsze jest
      czas, by zrobić coś wartościowego dla dobra sztuki.


      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
    • totalna_apokalipsa Re: Internetowe Studium Teatralne "Femina" 30.12.05, 16:52
      O jezu!!!Guru Tad i jego pomysły:))))))Co tym razem?:))))))
      • kocia_noga Re: Internetowe Studium Teatralne "Femina" 30.12.05, 19:09
        mogę robić za kurtynę.
    • tomekpk Re: Internetowe Studium Teatralne "Femina" 30.12.05, 22:50
      Mogę się włączyć tylko stwórzcie scenografie dzikiego zachodu, saloonu,
      tancerek, śpiacego meksykanina, bandy Dextera, samotnego msciciela, ladacznic,
      mordobicia, obleśnych śliniących się szowinistów wpatrujących się w nogi
      tancerek, końskiego łajna na drodze, toczących się krzaków (zapomniałem jak je
      nazywają), sępa i oczywiście Clinta Eastwooda.
      • johnny-kalesony Re: Internetowe Studium Teatralne "Femina" 30.12.05, 23:13
        ... oraz czerwonoskórych, których zagra Leszek Miller & koledzy. :o)

        Pozdrawiam
        Keep Rockin'
    • johnny-kalesony Re: Internetowe Studium Teatralne "Femina" 01.01.06, 14:34
      No i co z teatrzykiem? Melpomena (chyba) śpi?

      POzdrawiam
      Keep Rockin'
      • niedowiarek1 Re: Internetowe Studium Teatralne "Femina" 01.01.06, 14:52
        Ja by chcieć być suflerem.lubię jak opada i podnosi sie kurtyna.
        • zlotoslanos Drzewo Joshuy - Scenografia most 01.01.06, 16:45
          a pod nim Dolf Lundgren,sok z aloesu,goły brzuch i czarne stringi.Mogę wziąść
          rolę tej pani smarowanej sokiem.
          • tad9 informacja 01.01.06, 17:05
            Ktoś pytał co z dalej z "Feminą". Studium działa, ale póki co mamy zgłoszenie
            na suflera, kurtynę i jednego wykonawcę roli kowboja. Dałoby się z tego sklecić
            jakiś monolog, ale - mam większe ambicje, i czekam dalej ...
            • zlotoslanos Re: informacja 01.01.06, 17:07
              A kobieta wonsz spod mostu czyli ja? ha ? kowboy i ja to dwa nie jeden.
            • niedowiarek1 Re: informacja 01.01.06, 18:26
              Sufler jest najważniejszy ,co jest, wszystkie role musi znać,a nie tylko jeden
              klepak.
              • tad9 Re: informacja 01.01.06, 18:52
                niedowiarek1 napisał:

                > Sufler jest najważniejszy ,co jest, wszystkie role musi znać,a nie tylko
                jeden
                > klepak.

                Rzecz w tym, że idea "Feminy" opiera się na spontaniczności. Chodzi o
                spontaniczne tworzenie tekstu scenicznego przez aktorów poruszających się w
                ogólnych ramach zakreślonych przez Reżysera. W założeniu ma to z jednej strony
                ograniczyć anarchię twórczą, której ofiarą padł projekt "Wigilia feministki", z
                drugiej jednak strony utrzymana zostanie współkreatywna rola postaci
                występujących w sztuce. A ponieważ, jak łatwo zauważyć, nie ma tu żadnego
                danego z góry tekstu, sufler może dać się wypchać. Chyba, że uczynimy zeń
                postać ...
                • zlotoslanos tadzik dyskryminujesz kolejny rok.Odp facetowi 01.01.06, 19:37
                  Sufler by mógł grać rolę narratora.Okularki,sceniczny szept
                  • totalna_apokalipsa Re: tadzik dyskryminujesz kolejny rok.Odp facetow 01.01.06, 22:23
                    Ależ Tadowi ta Wigilia feministki w gardle stoi:))))))))))) Za bardzo wyszła w
                    niepożądaną stronę:))))))))0
                    • tad9 A więc...? 28.01.06, 15:31
                      Czy są chętni do wzięcia udziału w unikalnym eksperymencie? W pierwszej (?)
                      próbie stworzenia Teatru Internetowego? Nie słyszałem o czymś podobnym - możemy
                      przejść do historii!
                      • johnny-kalesony Jam gotów! 28.01.06, 15:34
                        Tadziu, jako ten Skrzynecki - poczynaj!

                        Pozdrawiam
                        Keep Rockin'
                        • zlotoslanos Re: Jam gotów! 28.01.06, 16:09
                          Nie bardzo sobie to wyobrażam od strony technicznej.
                          Tadzik zgadzamy się oburącz. Napisz coś więcej.
                          • tad9 Re: Jam gotów! 28.01.06, 17:17
                            zlotoslanos napisała:

                            > Nie bardzo sobie to wyobrażam od strony technicznej.
                            > Tadzik zgadzamy się oburącz. Napisz coś więcej.

                            Oczywiście od strony technicznej rzecz jest ryzykowna, i wymagać będzie dużej
                            dyscypliny. Widzę to tak: Reżyser przedstawia zarys postaci, także punkt
                            wyjścia akcji, wykonawcy wypełniają te zarysy treścią, mając pełną swobodę - w
                            ramach zakreślonych przez Reżysera. W jakimś stopniu przypomina to chyba gry
                            typu RPG, w które zresztą nie grywałem. Rola kontrolna spoczywa głównie na
                            Reżyserze, ponieważ scena puszczona "na żywioł" mogłaby się ciągnąć w
                            nieskończoność, czego smutnym przykładem jest los "Wigilii feministki", Reżyser
                            ustala ile kwestii padnie w danej scenie, które z postaci będą je wygłaszać,
                            oraz w jakiej kolejności. Nie oznacza to pełni władzy Reżysera - treść danej
                            kwestii, to już rzecz "aktora", może więc on wpływać na rozwój akcji (także
                            dopisując w formie didaskaliów swoje czynności towarzyszące wygłaszaniu
                            kwestii). W efekcie otrzymujemy napisany zboiorowym wysiłkiem dramat. Tak
                            wygląda w skrócie Idea Teatru Internetowego....
                            • margot_may Re: Jam gotów! 28.01.06, 22:45
                              ja się zgłaszam! :D
                            • zlotoslanos Jesteś w stanie zapanować nad żywiołem Tadzik? 28.01.06, 23:10
                              To zrób to zbierz listę chętnych. Ja się zgadzam. Lubię umysłowe wyzwania. I
                              tak na marginesie Tadzik : wszystkiego najlepszego na nowej drodze
                              życia :*:*:*:* W każdym kątku po dzieciątku a za piecem dwoje, żeby czasem nie
                              mówili,że je które moje :*:*

                              tad9 napisał:

                              > zlotoslanos napisała:
                              >
                              > > Nie bardzo sobie to wyobrażam od strony technicznej.
                              > > Tadzik zgadzamy się oburącz. Napisz coś więcej.
                              >
                              > Oczywiście od strony technicznej rzecz jest ryzykowna, i wymagać będzie dużej
                              > dyscypliny. Widzę to tak: Reżyser przedstawia zarys postaci, także punkt
                              > wyjścia akcji, wykonawcy wypełniają te zarysy treścią, mając pełną swobodę -
                              w
                              > ramach zakreślonych przez Reżysera. W jakimś stopniu przypomina to chyba gry
                              > typu RPG, w które zresztą nie grywałem. Rola kontrolna spoczywa głównie na
                              > Reżyserze, ponieważ scena puszczona "na żywioł" mogłaby się ciągnąć w
                              > nieskończoność, czego smutnym przykładem jest los "Wigilii feministki",
                              Reżyser
                              >
                              > ustala ile kwestii padnie w danej scenie, które z postaci będą je wygłaszać,
                              > oraz w jakiej kolejności. Nie oznacza to pełni władzy Reżysera - treść danej
                              > kwestii, to już rzecz "aktora", może więc on wpływać na rozwój akcji (także
                              > dopisując w formie didaskaliów swoje czynności towarzyszące wygłaszaniu
                              > kwestii). W efekcie otrzymujemy napisany zboiorowym wysiłkiem dramat. Tak
                              > wygląda w skrócie Idea Teatru Internetowego....
                              • margot_may Re: Jesteś w stanie zapanować nad żywiołem Tadzik 28.01.06, 23:49
                                > To zrób to zbierz listę chętnych. Ja się zgadzam. Lubię umysłowe wyzwania. I
                                > tak na marginesie Tadzik : wszystkiego najlepszego na nowej drodze
                                > życia :*:*:*:* W każdym kątku po dzieciątku a za piecem dwoje, żeby czasem nie
                                > mówili,że je które moje :*:*

                                coooo...? czy ja dobrze widzę? ciekawość mnie zżera... :)
                            • margot_may Re: Jam gotów! 29.01.06, 21:02
                              ja to przeczytałam, ale według mnie to nie wyjaśnia kwestii, o kórą pytałam. :)
                              wigilię feministki pisał kto chciał i kiedy chciał. więc potoczyła się sprawnie.
                              ale taki teatrzyk to co innego. no chyba, że przyjmiemy, że rolę jednej postaci
                              może odgrywać kilka osób.
                              • margot_may ee, nie przy tym poście. zlotoslanos to do ciebie 29.01.06, 21:04
                                • zlotoslanos Re: ee, nie przy tym poście. zlotoslanos to do ci 29.01.06, 21:09
                                  To będzie inaczej. Tak zrozumiałam Tada - nie będziesz pisać przy
                                  ludziach ,tylko u siebie,kiedy znajdziesz czas i do korekty wysyłać do
                                  reżysera. On to zmontuje w całość. Znając oś sztuki i rozdzielając role i
                                  kwestie on będzie montażystą. A my damy mu tylko swoje umysły na zadany przez
                                  niego temat.
                                  • zlotoslanos Ale do cholery jasnej ile mamy czekać??????? 29.01.06, 21:10

                                  • margot_may Re: ee, nie przy tym poście. zlotoslanos to do ci 29.01.06, 21:41
                                    aa...:P no ale, mam pisać kwestie na podstawie słów innej postaci, które
                                    dostarczy mi tad, jak już ta inna osoba coś napisze?
                                    czy tylko ja tego nei rozumiem? czuję się jak ostatni półgłówek. :)
                                    • zlotoslanos Re: ee, nie przy tym poście. zlotoslanos to do ci 29.01.06, 21:44
                                      Po pierwsze już teraz myślę,że Tadzik se ostre jaja robi :D Po drugie
                                      dostaniesz rolę np babci strofującej wnuka za nieubranie ciepłych gaci . W 7
                                      zdaniach. Reszta należy do Ciebie.
                                      • margot_may Re: ee, nie przy tym poście. zlotoslanos to do ci 29.01.06, 21:49
                                        no jasne teraz. ale dla mnie ten cały pomysł stracił na atrakcyjności.
                                        a może tada przerasta sytuacja...
                      • dziewice Re: A więc...? 28.01.06, 15:38
                        me too, ale po co byc slawnym.
                      • niedowiarek1 Re: A więc...? 28.01.06, 15:42
                        każda rola wchodzę w to
                      • bri Re: A więc...? 28.01.06, 23:09
                        Za bardzo się obawiam, że mój udział w takim przedsięwzięciu byłby przez Ciebie
                        poczytany jako mój współudział w kreowaniu sytuacji sprzyjającej gwałtowi.
                        Szczerze powiedziawszy, ciary mnie przechodzą jak czytam to co piszesz i nie
                        kojarzysz mi się ani trochę z niczym zabawnym.
                        • zlotoslanos Re: A więc...? 28.01.06, 23:39
                          Trza wyjąć z każdego jego największy pozytyw. Ma tu swe zagrzane miejsce, swój
                          bujany fotel. Spójrz na niego jak na sędziwego ,skąpego, gderającego bzdury
                          dziadka, plecie trzy po trzy ale chciałabyś widzieć pusty fotel....?
                          • bri Re: A więc...? 28.01.06, 23:41
                            Powiem tak - bałabym się zostać z tym dziadkiem sama w domu.
                            • zlotoslanos Re: A więc...? 28.01.06, 23:42
                              W gębie dobry tylko ;-)
    • zlotoslanos Tadzik 30 grudnia 2005 zacząłeś zbierać chętnych 28.01.06, 23:46
      luty 2006 za pasem , co chcesz żebyśmy się tu zestarzeli czekając na dalszy
      ciąg? Zrób to w końcu porozsyłaj maile.
      • tad9 zaciąg do trupy 29.01.06, 09:34
        Proszę zatem zgłaszać poniżej tego postu chęć udziału w pierwszym
        przedstawieniu. Chodzi o - powiedzmy - 5 osób, płci obojga..
        • niedowiarek1 Re: zaciąg do trupy 29.01.06, 09:41
          Zgłaszam akceptację
          • zlotoslanos Re: zaciąg do trupy - 2 miejsca rezerwuję 29.01.06, 09:50
            zgłaszam się i Tomka
          • zlotoslanos Re: zaciąg do trupy 29.01.06, 09:51
            Źle to robisz , Tad powyżej już pisał Johny ,że chce margot, tylko temu ,że
            teraz ich nie ma to co? Nie wejdą?
            • johnny-kalesony Re: zaciąg do trupy 29.01.06, 15:05
              No to jestem powtórnie ...
              Przedsięwzięcie teatralne może być naprawdę pasjonujące, zwłaszcza jeżeli będzie
              przypominać:

              www.patmat.cz/historie.php

              Pozdrawiam
              Keep Rockin'
              • zlotoslanos Re: zaciąg do trupy 29.01.06, 16:54
                Po pewnych przemyśleniach doszłam do wniosku,że Tad robi sobie z nas jaja. 2
                miesiące zbiera 5 ludzi? Albo czeka na kogoś kto się nie zgłosił stąd te
                kolejne " palec pod budkę " Poza tym Tadzik - to reżyser wybiera obsadę
                wskazuje palcem : Ty , Ty i Ty zgadzacie się? Was widzę. A gdyby tak zgłosiła
                Ci się grupa pisząca wonszem ktury ugrys pajonka od wewnontsz ? Ja ze swej
                strony daję Ci czas tydzień , TYDZIEŃ na konkrety. Potem rezygnuję.
                • totalna_apokalipsa Re: zaciąg do trupy 29.01.06, 17:02
                  Ja sie moge zgłosic, ale Tad napisal, że chce osoby płci obojga:P , a ja w
                  zasadzie obojniakiem mentalnie jestem, fizyczne -jak się przebiorę za młodego
                  żigolaka - to też, ale tak naprawdę to mam w dowodzie , kurde, kobieta, także
                  nie wiem, czy mnie przyjmie:P
                  • margot_may Re: zaciąg do trupy 29.01.06, 19:32
                    ja potwierdzam swoją chęć udziału.
                    • niedowiarek1 Re: zaciąg do trupy 29.01.06, 20:17
                      A tad dalej milczy,chyba juz napisał sam tę sztukę i teraz dopasowywuje osoby
                      do ról.
                      • margot_may Re: zaciąg do trupy 29.01.06, 20:19
                        no, i zastanawia się, kogo rzucić na pożarcie lwom, mnie czy zlotoslanos, a może
                        totalną a.
                        • niedowiarek1 Re: zaciąg do trupy 29.01.06, 20:23
                          Ma cały tydzień aby dać lewom na pozarcie ,dłaczego myślisz że akurat kobietę a
                          nie kogos z facetów.Tad jest dobry miłosierny i sprawiedliwy.
                          • totalna_apokalipsa Re: zaciąg do trupy 29.01.06, 20:24
                            I wspóltworzy sytuację sprzyjającą gwałtowi:)
                            • niedowiarek1 Re: zaciąg do trupy 29.01.06, 20:27
                              zdradziłaś fascynujące zakończenie.Teatrzyku nie będzie.
                          • margot_may :D 29.01.06, 20:24
                            ile ci zapłacił?
    • margot_may Re: Internetowe Studium Teatralne "Femina" 29.01.06, 20:41
      a ja mam takie pytanie. jak ma wyglądać odgrywanie poszczególnych scen? ja np.
      chciałabym się w to pobawić, ale zaglądam na forum dopiero późno wieczorem.
      jak to wygląda? pewnie ludzie się wcześniej umawiają na konkretny czas pewnie.
      bo np. jeśli całość będzie się posuwać w tempie kilku kwestii dziennie to jest
      to mało sensowne.
      • zlotoslanos Re: Internetowe Studium Teatralne "Femina" 29.01.06, 20:54
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=34173380&a=35797310
        • tom.machine Re: Internetowe Studium Teatralne "Femina" 29.01.06, 21:28
          Chciałbym coś powuiedzieć ale ze śmiechu (z pewnego powodu)nie mogię traffic w
          klawiaturie palicami a s kupic siem w takich warunkiach nie da mradym
        • kocia_noga Re: Internetowe Studium Teatralne "Femina" 30.01.06, 11:23
          Proponuję, zlotoslanos, żebys wzięła to w swoje ręce.Tad nie ma pomysłu - po
          prostu.Poza chęcią bycia reżyserem.Jest bezpłodny, jak każdy kto się zaparł
          kobiecej części swej natury.
          Jestem pewna, że ty to możesz zrealizować.
          • tad9 Re: Internetowe Studium Teatralne "Femina" 30.01.06, 16:04
            kocia_noga napisała:

            > Proponuję, zlotoslanos, żebys wzięła to w swoje ręce.

            Ależ oczywiście, że Zlotonos może to wziąć w swoje ręce. Nie jestem wcale
            zazdrosny o Sławę. Zresztą Z. podała wyżej koncepcję, nieco różną od mojej, mam
            na myśli ten post, w którym pisze o uzgadnianiu kwestii przy pomocy
            maili. "Femina" jest otwarta na wszelkie eksperymenty, to, czego potrzebujemy
            to twórczy ferment.

            >Tad nie ma pomysłu - po
            > prostu.

            Ależ mam pomysł, chodzi przecież o pomysł na "sytuację wyjściową", a jak to się
            dalej potoczy - kto to może wiedzieć?


            >Poza chęcią bycia reżyserem.Jest bezpłodny, jak każdy kto się zaparł
            > kobiecej części swej natury.

            Jestem płodny niczym królik! Tylko po co ten pośpiech? Nikt z nas nie siedzi
            przed ekranem 24 godziny na dobę (?). By sztuka wypaliła musimy ustalić pewne
            warunki. Przedstawiam kilka:
            1. Dramat tworzony jest w 2 wątkach: scenicznym i technicznym. Sceniczny
            zawiera kwestie i didaskalia, w technicznym toczą się wszelkie dyskusje
            okołosceniczne, o ile ktoś ma ochotę takie toczyć. Głos rozstrzygający wszelkie
            kwestie należy do Reżysera. Jako wątek techniczny zamierzam wykorzystać ten
            wątek, w którym jesteśmy.
            2. Przyjmuję zasadę: jedna kwestia - jeden post, długość kwestii ogranicza
            zatem jedynie pojemność postu.
            3. Posty dopisywane przez "dzikich aktorów" - ostatecznie ktoś spoza trupy może
            złośliwie dodać swoje trzy grosze - będą ignorowane, ideałem byłoby ich
            usuwanie przez adminów, ale adminów diabli wzięli. Podobnie ignorowane będą
            posty aktorów, o ile wykroczą poza ramy ustalone przez Reżysera.
            4. Aktor grający daną postać panuje nad nią w pełni, ale TYLKO NAD NIĄ. Nad
            otoczeniem panuje Reżyser, słowem tylko on może wypisywać rzeczy w
            rodzaju "zapadła noc", czy "lunął deszcz".
            5. Reżyser ustala ilość kwestii jakie padną w danej scenie, nie jest to
            ustalenie sztywne, w wątku technicznym mogą toczyć się na ten temat dyskusje.
            To tyle - Póki co

          • tad9 skład trupy 30.01.06, 16:09
            W kolejności zgłoszeń:

            Niedowiarek
            Zlotonos (nie mogę przyjąć Tompka - nie zgłosił się osobiście)
            Johnny-Kalesony
            Totalna Apokalipsa
            Margot May
            • johnny-kalesony Re: skład trupy 30.01.06, 16:15
              Żal ... trochę mało nas ... możemy zagrać coś Schaefferowskiego, jakiś - dajmy
              na to - "Scenariusz dla pięciu możliwych, aczkolwiek niekoniecznych aktorów
              wirtualnych" ale Hamleta z tego raczej nie będzie ...

              Pozdrawiam
              Keep Rockin'
              • zlotoslanos Re: skład trupy 30.01.06, 16:19
                tom.machine napisał

                Mogę się włączyć ......
              • zlotoslanos Re: skład trupy 30.01.06, 16:22
                Tad zbierasz skład od stycznia. Nie było go wczoraj .Mam z nim kontakt i chciał.

                Nie nadaję się na reżysera trzeba mieć przywódcze zdolności a tych mi brak nie
                potrafię zapanować nad grupą - włażą mi na głowę w pracy, w domu...
                Za to jestem sumiennym pracownikiem i dobrze wykonuję polecenia. Zatem Tad weź
                pod uwagę Tomka i do wójta nie pójdziemy.
                • tad9 Re: skład trupy 30.01.06, 16:36
                  zlotoslanos napisała:

                  Zatem Tad weź
                  > pod uwagę Tomka i do wójta nie pójdziemy.


                  OK. Nie chcę psuć atmosfery pezy pierwszym podejściu. Nie będę tyranem.

                  Kolejny punkt techniczny:

                  Gdyby z takich czy owakich powodów ten czy ów aktor zniknął, o tym, co dzieje
                  się dalej decyduje Reżyser. Reżyser decyduje też o tym jak długo czekamy na
                  aktora, by mógł on wygłosić swoją kwestię
                  • zlotoslanos Re: skład trupy 30.01.06, 16:44
                    Tego punktu technicznego się obawiam Tad - jesteś Powolniak :D " Reżyser
                    decyduje też o tym jak długo czekamy na
                    aktora, by mógł on wygłosić swoją kwestię "
                    A Tomka niepożałujesz :-)
                • tom.machine Re: trupy 30.01.06, 20:28
                  nowe zostawiłem w skrzynce
                  • niedowiarek1 Re: trupy 30.01.06, 20:31
                    chyba nie w czarnej ?
                    • zlotoslanos Re: trupy 30.01.06, 21:06
                      A powinno być w czarnej tad tak szybko zapomina, to by se odświeżył pamięć :-)
            • margot_may Re: skład trupy 30.01.06, 19:02
              czekamy na role!
              • niedowiarek1 Re: skład trupy 30.01.06, 20:24
                Jestem wybrańcem ,też jestem zaszczycony.
    • johnny-kalesony UWAGA --- PROPOZYCJA TECHNICZNA! 31.01.06, 18:05
      Proponuję, żeby aktorzy w TEMACIE swoich wątków-kwestii wpisywali imiona granych
      przez siebie postaci.

      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
      • tad9 Re: UWAGA --- PROPOZYCJA TECHNICZNA! 31.01.06, 18:13
        johnny-kalesony napisał:

        > Proponuję, żeby aktorzy w TEMACIE swoich wątków-kwestii wpisywali imiona
        granyc
        > h
        > przez siebie postaci.

        Oczywiście. I kolejne numery, licząc od nr.1, który stanowi wypowiedź
        otwierająca scenę pierwszą. W przypadku, gdyby 2 (czy więcej) aktorów niemal
        jednocześnie "wstrzeliło" wypowiedź z tym samym numerem - liczy się ta, która
        będzie najwyżej.
        • zlotoslanos Re: UWAGA --- PROPOZYCJA TECHNICZNA! 31.01.06, 18:21
          Po pierwsze johnny to lizus :P Podlizuje się reżyserowi. Po drugie mam
          pytanie : to nie Ty będziesz dzielił kolejne kwestie Tadzik? Jak to sami
          będziemy odpowiadać? TO niczym nie będzie się różnić od wigilii ZARECZAM :D
          popłyniemy.
          ps. johnny czytałeś o naleśniku? :-)
          • bekon6 Re: UWAGA --- PROPOZYCJA TECHNICZNA! 31.01.06, 18:26
            Bede sledzil uwaznie ten teatrzyk
          • tad9 Re: UWAGA --- PROPOZYCJA TECHNICZNA! 31.01.06, 18:57
            zlotoslanos napisała:

            > Ty będziesz dzielił kolejne kwestie Tadzik? Jak to sami
            > będziemy odpowiadać? TO niczym nie będzie się różnić od wigilii ZARECZAM :D
            > popłyniemy.

            Ano - zobaczymy. Pierwszą scenę puszczam na żywioł. Nie bójmy się
            eksperymentów! W końcu nie występujemy w Edynburgu, a na błędach się uczymy
            (???)
    • wasza_bogini pol godziny juz minelo 31.01.06, 18:31
      i zadnej kwestii
      • margot_may Re: pol godziny juz minelo 31.01.06, 18:34
        a co? siadłaś na krzesełku z popcornem? to faktycznie, masz prawo być
        rozczarowana. :)
        • wasza_bogini Re: pol godziny juz minelo 31.01.06, 18:39
          tad, oglosil, ze trzeba sie zamknac, wiec myslalam, ze juz kurtyna idzie w gore;)
      • wasza_bogini minely 24 godziny 01.02.06, 20:41
        i przeczytalam o tym, ze rozpustnik to cos tam....
    • margot_may Re: Internetowe Studium Teatralne "Femina" 31.01.06, 18:40
      uważam, że tad powinien zasugerować coś na temat manueli. kogo widziałaby jako
      swojego spadkobiercę na początku itp.
      widz, musi poznać jakąś systuację wyjściową, z którą sam będzie mógł się
      identyfikować, żeby dać się wciągnąć w rozgrywki pomiędzy bohaterami.
      • tad9 Re: Internetowe Studium Teatralne "Femina" 31.01.06, 18:59
        margot_may napisała:

        > uważam, że tad powinien zasugerować coś na temat manueli. kogo widziałaby jako
        > swojego spadkobiercę na początku itp.

        Sama Manuela niech zasugeruje - jeśli ma ochotę. Zostawiam aktorom sporo
        swobody w budowaniu postaci i próbach sterowania akcją.
        • zlotoslanos Re: Internetowe Studium Teatralne "Femina" 31.01.06, 19:10
          Ja mam pytanie: jeżeli ja jestem a nie ma Manueli a mnie skręca brak kasy.Stara
          wyjeżdża na targi i dała nam malutką zaliczkę ;-) Już bym zaczęła żebrać a t
          nic. Potem będzie manuela a ja jako żywo starsza pani pójdę lulu i co? Ona
          powie Klaro chcę Ci oznajmić swą wolę.... sobie a muzom. Nie czuję tego
          technicznie. Jak inni mają czekać na kogoś?
          • tad9 Re: Internetowe Studium Teatralne "Femina" 31.01.06, 19:13
            zlotoslanos napisała:
            >Nie czuję tego
            > technicznie. Jak inni mają czekać na kogoś?

            Spokojnie, dajmy jej czas.
            • zlotoslanos Re: Internetowe Studium Teatralne "Femina" 31.01.06, 19:15
              Ale mi też dacie? Pracuję na dwie zmiany.
              • zlotoslanos Re: Internetowe Studium Teatralne "Femina" 31.01.06, 19:23
                Poza tym Tadzik zaweziłeś mi pole działania. To ,że zakonnica ok, ale dlaczego
                aż taka stara? Jako siostra siostry mogłabym zanęcać kamerdynera Toma lub
                morfinistę jak mu tam Silvo Maroni lub Antoniego Vargas. Powinnam mieć ok 40
                lat to złoty wiek na walkę podjazdową z użyciem wszelkich środków przekazu :-)
                Nie 76!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                • kocia_noga Do zlotoslanos 31.01.06, 21:13
                  Nieważny wiek, ważny seksappeal.Dasz se radę.Tad jest bezpciowy i tak widzi
                  postaci - wszyscy niby w takim wieku, że nic z tych rzeczy ( a to g. prawda),
                  jedyny plejboj jest namietnie zakochany tylko w forsie, jedyna młoda tez jakoś
                  tak bez widoku na parę- bo niby z kim? A olej to! 76 letnia zakonnica może być
                  super seksi, mówię ci! Kalesona czy innego wargasa tez coś może
                  zakręcić.Podskórne krwi krążenie da o sobie znac i wszyscy zapomnimy że ma być
                  po zboczkowsko- świętoszkowsku, bez seksu, oraz po koscielnemu - znaczy że
                  forsa najważniejsza.
                  No i masz rację - blog byłby najlepszy , i komentaże można wpisywać, czyli
                  interaktywny.
                  Kibicuję ci.
                  • tad9 Re: Do zlotoslanos 31.01.06, 22:52
                    kocia_noga napisała:

                    > Nieważny wiek, ważny seksappeal.Dasz se radę.Tad jest bezpciowy i tak widzi
                    > postaci - wszyscy niby w takim wieku, że nic z tych rzeczy

                    Zwracam uwagę, że zostawiam aktorom dużo swobody. To od nich tak naprawdę
                    zależy tu najwięcej. Sądząc po tym, co pisze się w wątku technicznym sztuka
                    skręci w stronę strasznej perwersji, ale - nie jam temu winien...
                    • dziewice Re: Do zlotoslanos 01.02.06, 01:33
                      ..dziewicie pierdnal w zadumie, oczekujac na dalszy rozwoj akcji

                      tad9 napisał:

                      > kocia_noga napisała:
                      >
                      > > Nieważny wiek, ważny seksappeal.Dasz se radę.Tad jest bezpciowy i tak wid
                      > zi
                      > > postaci - wszyscy niby w takim wieku, że nic z tych rzeczy
                      >
                      > Zwracam uwagę, że zostawiam aktorom dużo swobody. To od nich tak naprawdę
                      > zależy tu najwięcej. Sądząc po tym, co pisze się w wątku technicznym sztuka
                      > skręci w stronę strasznej perwersji, ale - nie jam temu winien...
                      • kocia_noga Re: Do zlotoslanos 01.02.06, 09:44
                        dziewice napisał:

                        > ..dziewicie pierdnal w zadumie, oczekujac na dalszy rozwoj akcji
                        >

                        tez mi perwersja.
                        • dziewice Re: Do zlotoslanos 01.02.06, 20:55
                          a to moze powiedz, czego sie spodziewalas :) to dopiero bedzie :)
                          kocia_noga napisała:

                          > dziewice napisał:
                          >
                          > > ..dziewicie pierdnal w zadumie, oczekujac na dalszy rozwoj akcji
                          > >
                          >
                          > tez mi perwersja.
                • kocia_noga Re: Internetowe Studium Teatralne "Femina" 31.01.06, 21:15
                  No cholera miało być "komentarze".
                  • zlotoslanos Re: Internetowe Studium Teatralne "Femina" 31.01.06, 21:39
                    Z tych panów to jedynie Tad jest interesujący, Lepper nie teges , złota
                    syrenka broń Boże , a aborygen? No daj spokój. Dlatego kasa, kasa, kasa ale coś
                    wielmożna kombinuje z przekazaniem dobrych wieści a ja zara legać idę :-(
                    • tom.machine Re: Internetowe Studium Teatralne "Femina" 31.01.06, 21:47
                      Widziałem ostatnie przygotowania aktorów i wrażenia posłałem mailem
                  • tom.machine Re: Internetowe Studium Teatralne "Femina" 31.01.06, 21:45
                    kocia_noga napisała:

                    > No cholera miało być "komentarze".
                    Nie przejmuj się ja dziś napisałem cherbata
                    • kocia_noga Zlotoslanos 31.01.06, 21:49
                      zajrzyj na pocztę.
                      • zlotoslanos Zlotosla-dla tych co mylą Tymczas z pamiętnikiem 31.01.06, 22:24
                        Mały cytat, owszem są tam takie i owakie jak to u kogoś bywa, ale są moje i
                        Tomka widzenia świata , np to : nerwy przed próbami:


                        "Tomek włożył sobie poduszkę pod koszulę aby wyglądać grubiej. Do ust powkładał
                        waciki aby przebić swoim wyglądem nawet samego Brando vel Corleone. Narzucił
                        garnitur od Armaniego i czarno białe buty ala Al Capone. Dokleił sobie
                        włoskiego wąsika którego podkręcił woskiem z uszu. Totalna musiała się
                        ucharakteryzować aby wyglądać odpowiednio do roli. Nałożyła więc wcześniej na
                        twarz maseczkę z Barszczu Sosnowskiego. Johnny wyciągnął z szafy swój ulubiony
                        strój którym zachwycił się widząc w jednym z warszawskich klubów nocnych do
                        którego przez przypadek kiedyś wszedł i nie mógł wyjść gdyż z miejsca stał się
                        atrakcją wieczoru. Margot spróbowała wcisnąć się w najciaśniejszy gorset ale po
                        nieudolnych próbach stwierdziła, że kosztem zeszczuplenia talii doznaje
                        zbytniego wyczeszczu oczu. Zlotoslanos założyła habit lecz nie mogła się
                        powstrzymać od nieprzystających osobie głęboko religijnej gestów do Margot
                        tyczących się stojącego akurat tyłem Tomka. Niedowiarek wymalował twarz
                        samoopalaczem pożyczonym od Andrzeja L i aby bardziej upodobnić się do foty
                        obejrzał wszystkie odcinki Planety małp.
                        Przyszedł czas ostatniej próby.


                        Wpadł reżyser i od progu jak zwykle wrzask :
                        - A co wy mi tu bydło robicie? Co to szopka noworoczna, czy porządne dzieło?
                        Zmywać mi te maszkary ale już...
                        Tymczasem : barszcz Sosnowskiego zrobił swoje, twarz apokalipsy pomarszczyła
                        się jakby uszło powietrze z od lat nadmuchanego kondona. Oczu ze świecą szukać,
                        gdzieś zapadły się pod pomarszczoną, zwiotczałą skórę. Nic to , bowiem
                        samoopalacz niedowiarka okazał się nad wyraz skuteczny, pięknie połączył się z
                        czekającą tylko melaniną a broda od lat hodowana na takowąż okoliczność tylko
                        bardziej wyprężyła swe siwe włoski. Johnny no cóż wyszło jego alter ego, od lat
                        marzył by połazić w takich ciuszkach z biustem na wierzchu i oto ktoś miałby mu
                        tę możliwość odbierać? - O nie po kociej trupie, prędzej zlotoslanos wyleczy
                        dolegliwości gastryczne niż ja zdejmę strój syreni - wrzasnął do Tada
                        mimochodem dodając - wiem dlaczego kura przebiegła przez szosę ,wiem jak mam na
                        imię i niepozwolę sobą rządzić. Margot spojrzała szybko na Tomcia u niego
                        szukając ratunku wyjścia z tej opresji, bowiem od lat była szczupłą zgrabną
                        kobietą , nie walczyła z nadwagą. A tu? Król był nagi. Czyżby odwiedzała sklepy
                        z lustrami wyszczuplającymi ? ... Jęknęła - Tomuś. A Tomuś był kimś, był
                        człowiekiem z rządu, ba był ministrem miałby tak se 'letko' oddać tekę? Za
                        darmo? Bez walki? Zlotoslanos oblizała swe ponętne wargi, tylko ona wiedziała
                        co kryje jej 'nicniemówiący' habit. Może być i habit jest posłusznym koniem
                        trojańskim, który jeszcze zdąży zarżeć ihahaha...."
                        • tad9 uwaga 01.02.06, 20:40
                          Przypominam aktorom o NUMEROWANIU kwestii i wpisywaniu w tytyle imienia
                          postaci!!!!
                          • zlotoslanos KSIĄŻKA SKARG I ZAŻALEŃ 01.02.06, 20:45
                            Gdybyś to robił na blogu mógłbyś oczyszczać na bieżąco wpadki. A po drugie
                            znając formułę forum trza było jednak I scenę zrobić pusty pokój..... i powoli
                            schodzący się ludzie. Ktoś sam do siebie gada ,potem ktoś wchodzi następny i
                            nawijają we dwóch. Nie znasz kolejności wejść i to jest fajne a tu? Niby
                            wszyscy są a nikt nie gada. No i szkoda ,że moderatorów nie ma.
                            NO I MOGLIŚMY TO U KOCIEJ PISAC :-))))))))))))) ONA BY NAM MODEROWAŁA I
                            POPRAWKI WSTAWIAŁA!!
                            • johnny-kalesony To jest myśl! 01.02.06, 20:50
                              Właśnie - na Kocim nic się od miesięcy nie dzieje, ruch niewielki, więc wątki
                              byłyby ciągle na górze ... no i ryzyko wtrąceń osób spoza "Towarzystwa" byłoby
                              znacznie mniejsze.

                              Pozdrawiam
                              Keep Rockin'
                              • zlotoslanos KOCIA O TOBIE PISZĘ 01.02.06, 21:02
                                Tylko . że wspominała coś o wyjeździe, więc nie wiem czy jest :\
                                • kocia_noga Re: KOCIA O TOBIE PISZĘ 02.02.06, 12:46
                                  zlotoslanos napisała:

                                  > Tylko . że wspominała coś o wyjeździe, więc nie wiem czy jest :\


                                  Jeszcze dzisiaj jestem, wyjeżdżam jutro.Oczywiście udostępniam forum
                                  alternatywne- nikt tam nie pisuje,więc wątek nie będzie ciążył w dół.
                                  Wracam ok.13 albo ciut wcześniej.
                              • margot_may Re: To jest myśl! 01.02.06, 21:06
                                przepraszam was, ale nie będę mogła w najbliższym czasie udzielać się w waszej
                                sztuce. jako że to dopiero początek, pierwsza scena, więc mam nadzieję, że uda
                                się znaleźć kogoś do roli anny.
                                • margot_may coś podejrzana ta cisza. 02.02.06, 18:43
                            • tad9 Re: KSIĄŻKA SKARG I ZAŻALEŃ 02.02.06, 17:37
                              zlotoslanos napisała:

                              > Gdybyś to robił na blogu mógłbyś oczyszczać na bieżąco wpadki. A po drugie
                              > znając formułę forum trza było jednak I scenę zrobić pusty pokój..... i
                              powoli
                              >
                              > schodzący się ludzie.

                              Nie prowadzę żadnego blogu, a zakładanie specjalnie dla sztuki? No nie wiem ...
                              Co do wejścia - tak chciałem zacząć. Pierwsza scena miała być rozmową między 2
                              postaciami, ale - nie wyszło, skoczyłem więc na głęboką wodę, dałem scenę
                              zbiorową, zobaczymy co z tego wyjdzie. Jesteśmy PREKURSORAMI, zgrzyty są
                              nieuniknione, z czasem dojdziemy do doskonałości, może nawet do Aktu
                              Całkowitego, o ile idea "Feminy" będzie kontynuowana. Ta sztuka ma charakter
                              eksperymentalny. Zbieramy doświadczenia.


                              > Ktoś sam do siebie gada ,potem ktoś wchodzi następny i
                              > nawijają we dwóch. Nie znasz kolejności wejść i to jest fajne a tu? Niby
                              > wszyscy są a nikt nie gada.

                              Scena pierwsza to rozruch. Zawiązywanie się związków między postaciami,
                              pierwszy pokaz charakterów, w kolejnych scenach planuję raczej kameralne
                              rozmowy, a nie sceny zbiorowe.

                              >No i szkoda ,że moderatorów nie ma.

                              A to już nie moja wina ...

                              > NO I MOGLIŚMY TO U KOCIEJ PISAC :-))))))))))))) ONA BY NAM MODEROWAŁA I
                              > POPRAWKI WSTAWIAŁA!!

                              Zrobimy to przy następnej okazji - jeśli będzie, wzbogaceni o
                              doświadczenie "Namiętności"
                              • zlotoslanos Re: KSIĄŻKA SKARG I ZAŻALEŃ 02.02.06, 22:35
                                Tad jako odpowiedzialny reżyser, poważnego przedsięwzięcia powinieneś w
                                sytuacji absencji jednego z aktorów a nie mając nikogo na oku na jego miejsce -
                                ZASTĄPIĆ GO :-) SIET JĄ.
                                Zastąp margot Tadzik albo stracimy do Ciebie zaufanie :-)
                                • tad9 Re: KSIĄŻKA SKARG I ZAŻALEŃ 02.02.06, 23:28
                                  zlotoslanos napisała:

                                  > Tad jako odpowiedzialny reżyser, poważnego przedsięwzięcia powinieneś w
                                  > sytuacji absencji jednego z aktorów a nie mając nikogo na oku na jego
                                  miejsce -
                                  >
                                  > ZASTĄPIĆ GO :-) SIET JĄ.
                                  > Zastąp margot Tadzik albo stracimy do Ciebie zaufanie :-)

                                  Muszę się z tym przespać ...
                                  • tad9 Re: KSIĄŻKA SKARG I ZAŻALEŃ 05.02.06, 10:05
                                    tad9 napisał:

                                    > > Zastąp margot Tadzik albo stracimy do Ciebie zaufanie :-)


                                    Ok. Dla Sztuki zrobię prawie wszystko, nawet przedzieżgnę się w kobietę.
                                    Zastąpię ją. ZAmknijcie scenę 1, i jedziemy dalej z tym dramatem....
                                    • zlotoslanos Re: KSIĄŻKA SKARG I ZAŻALEŃ 05.02.06, 10:11
                                      Ja już wyszłam. To niech zamkną Ci co są np Ty Anno :-)
                                      • zlotoslanos Re: KSIĄŻKA SKARG I ZAŻALEŃ 05.02.06, 12:50
                                        Będę potem Tadzik nie spiesz się :* buzi czosnkowo,miodowo,cebulowe :D
                                        • zlotoslanos SKARGA NA JOHNNEGO !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 06.02.06, 23:11
                                          Mimo nagrody, którą udało mi się u niego wyłuskać z przykrością muszę
                                          donieść , iż nasz ukochany pan reżyser rozpoczął scenę tylko dla mężczyzn na
                                          forum feminizm (sic!) i w niej wedle życzeń reżysera swą kwestię wygłosił
                                          Silvo a po nim cisza....... cisza mimo,że pan Johnny tańcuje na forum feminizm
                                          czego dowodem jest załączony link godz 21.30 :-) a przecież jest post i
                                          wogóle :P

                                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=36310636&a=36327873
                                          • tom.machine Re:3 Silvo podchodzi do książki 07.02.06, 20:17
                                            a raczej zeszytu w kratkę uczepionego na plastikowej spirali oraz poobgryzanego
                                            ołówka. Ekspedientka mięsnego rzuca wściekłe spojrzenia w jego kierunku
                                            (dobrze, że jeszcze nie rzuca mięsem). Silvo siada na parapecie przy oknie i
                                            pisze /Do kierownika. To skandal! Odstałem w kolekce swoje a tu brak towaru.
                                            Kubasikowa pali Radomskie i pakuje mięso w starą Trybune ludu z Jaruzelskim na
                                            okładce o czym uprzejmie donoszę./
                                            • zlotoslanos SKARGA NA TADA 11.02.06, 09:50
                                              Trzecia scena miała objętością przypominać drugą w drugiej było 10 wejść tu
                                              już 16 , kiedy ją zamkniesz? Czy nadal będziesz dyskryminowywał kobiety? Kiedy
                                              mogę wejść?
                                              • tad9 Re: SKARGA NA TADA 11.02.06, 10:33
                                                zlotoslanos napisała:

                                                > Trzecia scena miała objętością przypominać drugą w drugiej było 10 wejść tu
                                                > już 16 , kiedy ją zamkniesz? Czy nadal będziesz dyskryminowywał kobiety?
                                                Kiedy
                                                >
                                                > mogę wejść?

                                                OK. Już zamykam!
                                                • zlotoslanos Re: SKARGA NA TADA 11.02.06, 14:08
                                                  O mój Ty panie smutku, toż to pociągną cały tydzień Tom sam będzie gadał.
                                                  Wypisuję się to nie na moje nerwy. To jak flaki z olejem.
                                                  • zlotoslanos SKARGA NA MANUELĘ 11.02.06, 15:50
                                                    Autor: totalna_apokalipsa
                                                    Data: 11.02.06, 15:14 + dodaj do ulubionych wątków

                                                    skasujcie post

                                                    + odpowiedz cytując + odpowiedz

                                                    --------------------------------------------------------------------------------
                                                    Dobra sie sie wypisuję z tej bajki, bo skoro nawet nieboszczyka nei mozna
                                                    wprowadzić, zeby cokolwiek zaczeło się dziać!!!, to nie chce mi sie tak gadać do
                                                    ściany , bo pogadać mogę z kimś w rzeczywistosci w stylu lepszym niż telenowela.
                                                    Ale to już nie moja wina , że nudza mnie takie dialogi o niczym bez akcji.


                                                    Szkoda,że tam to napisałaś. Jesteś porywcza. Tu jest wątek techniczny.
                                                  • tom.machine Re: nieboszczyk wymaga Colombo 11.02.06, 16:27
                                                    no cóż nieboszczyk pojawiłby się tak czy inaczej w fabule. Tutaj musielibyśmy
                                                    wprowadzić jeszcze jakiegoś Colombo do obsady. nie powiedziałbym że jest to o
                                                    niczym, Akcja powoli ale rozgrywała się jakoś. moim zdaniem Totalna zagrała
                                                    trochę nie fair do niedowiarka bo ucieła jego chęci i inwencje tam a nie tu. No
                                                    cóż przeczuwałem że tak będzie tylko że mogliśmy to jakoś szybko zakończyć
                                                    obojętnie jak, mogło wyjść dno ale rzecz miałaby przynajmniej koniec. No chyba
                                                    że to koniec jak w telenoweli czyli nikt nic nie wie.
                                                  • totalna_apokalipsa Re: nieboszczyk wymaga Colombo 11.02.06, 16:43
                                                    Oj, nie popadajmy w przesadę - jeden post w niewłasciwym miejscu jeszcze nikomu
                                                    zycia nie zrujnował :))))). Nie chcę dalej brać w tym udziału z prostego powodu
                                                    - Tad oświadczył, ż e on ma inicjatywy wszelkich działań , w związku z tym
                                                    wprowadzenie trupa było uzurpacją jego praw. A co za tym idzie zrobienie
                                                    czegokolwiek oprócz gadania w tę i w tamtą stronę i siedzenia na kanapie, w
                                                    jednym , albo w drugim pokoju jest niemożliwe. .A tak to nic sie nie da zrobić,
                                                    bo nei da sie zbudowac cudownej intrygi na podstawie czyhania na spadek i
                                                    gadania o czyhaniu.
                                                  • zlotoslanos Re: nieboszczyk wymaga Colombo 11.02.06, 17:02
                                                    Powiem krótko - zgadzając się na Tada jako reżysera godzimy się na jego plan
                                                    budowy sztuki. Owszem zawsze możemy odejść, mnie na przykład do szału
                                                    doprowadza czekanie i odsuwanie kobiet od gadki. Ale to tylko moje subiektywne
                                                    zdanie. Natomiast szkoda, że Twój kamyczek wpadł akurat w ogródek.
                                                  • niedowiarek1 Zostałem uderzony w jaja, ciosem poniżej pasa 11.02.06, 23:20
                                                    lol
                                                  • niedowiarek1 SKARGA NA NIEDOWIARKA-brzydko mówi 11.02.06, 23:20

                                                  • tad9 Re: nieboszczyk wymaga Colombo 12.02.06, 10:57
                                                    totalna_apokalipsa napisała:

                                                    Nie chcę dalej brać w tym udziału z prostego powodu
                                                    > - Tad oświadczył, ż e on ma inicjatywy wszelkich działań , w związku z tym
                                                    > wprowadzenie trupa było uzurpacją jego praw. A co za tym idzie zrobienie
                                                    > czegokolwiek oprócz gadania w tę i w tamtą stronę i siedzenia na kanapie, w
                                                    > jednym , albo w drugim pokoju jest niemożliwe.

                                                    Przesadzasz. W pełni panujesz nad swoją postacią. Możesz w każdej chwili,
                                                    napisać np., że wiesza się ona na lampie. Czym innym jednak jest wprowadzanie
                                                    trupa, de facto NOWEJ postaci. Tego także nie zabraniam, twierdzę jednak, że
                                                    POWINNO być to WCZEŚNIEJ omówione z reżyserem w wątku technicznym, i to do
                                                    reżysera należałaby ostateczna decyzja. Tyle. Minimum reżyserskiej władzy jak
                                                    sądzę. Co do niedopuszczania do głosu - nie zgadzam się! Po prostu, sztuka
                                                    rozwija się powoli, co daje wrażenie długiego nieuczestnictwa u tych, którzy
                                                    nie biorą udziału w danej scenie. Cierpliwość -to jedna z cech Prawdziwego
                                                    Artysty!
                                                  • zlotoslanos Re: nieboszczyk wymaga Colombo 12.02.06, 14:03
                                                    Ja,ja w Niemcach ja. Cierpliwością jest piekło wybrukowane. Dla artysty, który
                                                    się starzeje z każdym dniem coraz bardziej, liczy się każda mijająca minuta.
                                                    Nie napisałeś co zamierzasz w związku z tą niesubordynacją apokalipsy. Jest
                                                    kilka możliwości - raz publiczna nagana, dwa usunięcie, zastąpienie dublerem,
                                                    trzy przeniesienie prób w zaciszne miejsce do kociej - wróciła i takie wcinki
                                                    może ad hot zmoderować, temperując niepokorną. Ustosunkuj się, jak znam życie
                                                    odpowiedź dasz ZA TYDZIEŃ . Zatem suszę swe bujne włosy na nogach i może
                                                    wyląduję dziś w kinie :P
                                                  • tad9 Re: nieboszczyk wymaga Colombo 12.02.06, 14:52
                                                    zlotoslanos napisała:

                                                    > Dla artysty, który
                                                    > się starzeje z każdym dniem coraz bardziej, liczy się każda mijająca minuta.

                                                    Być może jest to jego rola ostatnia? Czy - wobec tego - nie lepiej dobrze ją
                                                    opracować? Najlepsi aktorzy umierają na scenie W TRAKCIE przedstawienia...

                                                    > Nie napisałeś co zamierzasz w związku z tą niesubordynacją apokalipsy.

                                                    Nic. Nie popełniono zbrodni. Zwróciłem uwagę, że takie rzeczy powinny być
                                                    omawiane z Reżyserem. To wszystko.
    • sagittarius954 Re: Internetowe Studium Teatralne "Femina" 04.02.06, 07:46
      Co jest, czy to już koniec namiętności? Smaku narobiliście i nic.Tad chłoszcz
      aktorów i na scenę!
      • wasza_bogini kto to w ogole czyta?;) nt 07.02.06, 20:20

        • tom.machine Re: ::) Zdziwiłabyś się 07.02.06, 20:27
          Właściwie to pisze to banda psycholi i ma z tego radoche i tylko to się liczy.
          Ale wiem że czytają nas nawet w USA
          • niedowiarek1 Jam psychol 12.02.06, 16:33
            i wery bono psycholem być i więcej nic.Nic tak człeka nie nie urzeka,tom
            masz kurde racje my wiemy ze jesteśmy nimi i mamy to gdzieś a ono mimo ze że
            wiedzą to nie powiedza.to jak w czeskim filmie ,oglądają ,chcą się
            pobawić ,pośmiać ale traktująten seans jako kare nawet nie maja za nic wigoru
            aby zrozumieć o co w tym chodzi.A może z innej beczki to rozważyć,przerasta
            ich to i najlepiej powiedzieć,zabieram zabawki i idę do domu.Vel NIE BAWIĘ SIĘ
            Z WAMI .nic to Tom my nie pękamy pozdrowko. Tom- Niedowiarek1
      • wasza_bogini kto to w ogole czyta?;) nt 07.02.06, 20:20
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka