Dodaj do ulubionych

Czy szczerosc sie oplaca???

14.01.06, 18:47
Czy oplaca sie byc czlowiekiem szczerym i otwartym?? W necie i w realu, jak
myslicie?
Obserwuj wątek
    • zlotoslanos Re: Czy szczerosc sie oplaca??? 14.01.06, 18:49
      Nie. I to byłoby na tyle.
      • strusi_ogon Re: Czy szczerosc sie oplaca??? 14.01.06, 18:51
        można w najgorszym wypadku wyjść dzięki szczerości na zero - nawet jak komuś za
        moją szczerość będzie przykro, mam świadomość, ze powiedziałem to zgodnie ze
        swoim sumieniem.
        • zlotoslanos Re: Czy szczerosc sie oplaca??? 14.01.06, 20:18
          Odwróć sytuację , gdy za swą szczerość jest Tobie przykro. To nie jest sytuacja
          zero.
      • mihiko Re: Czy szczerosc sie oplaca??? 15.01.06, 03:29
        za szczerość II klasie LO dostałam pałę i pani matematyczka pouczyła mnie, że
        nie opłaca się być szczerym.
        • zlotoslanos Re: Czy szczerosc sie oplaca??? 15.01.06, 11:42
          Moja szefowa wpracy usilnie twierdzi,że tak.
          Z mojego 14 letniego doświadczenia współpracy z nią, twierdzę,że nie -
          te ,które potrafią prosto w oczy zbajerować ,naściemniać zawsze wyszarpią
          urlop a takie jak ja gdy mówią prawdę dostają czasami nawet publiczny przytyk
          do sytuacji,która skłania do wzięcia wolnego.
    • gentlemenel Tak. 14.01.06, 18:52


    • gentlemenel Re: Czy szczerosc sie oplaca??? 14.01.06, 19:00
      W necie szczerość nic nie kosztuje.
      W realu jest podstawą przyjaźni i zaufania.
    • johnny-kalesony Re: Czy szczerosc sie oplaca??? 14.01.06, 19:02
      To zależy od tego, z kim mamy do czynienia.
      Moi rodzice na przykład dowiedzieli się kilka lat temu, że jeden z ich
      wieloletnich znajomych był w dawnych czasach pracownikem SB.
      Żeby było zabawniej - znanym z manifestowania gorliwej religijności, więcej:
      nawet zażyłości ze środowiskami kościoła.


      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
    • tad9 Re: Czy szczerosc sie oplaca??? 14.01.06, 19:12
      evita_duarte napisała:

      > Czy oplaca sie byc czlowiekiem szczerym i otwartym?? W necie i w realu, jak
      > myslicie?

      Nie opłaca się. Opłaca się być szczerym w sytuacjach, gdy się to opłaca.
      • evita_duarte Re: Czy szczerosc sie oplaca??? 14.01.06, 19:29
        tad9 napisał:

        > evita_duarte napisała:
        >
        > > Czy oplaca sie byc czlowiekiem szczerym i otwartym?? W necie i w realu, j
        > ak
        > > myslicie?
        >
        > Nie opłaca się. Opłaca się być szczerym w sytuacjach, gdy się to opłaca.

        Co zatem z przyjaznia?? Nie istnieje? Czy jak bedziesz szczery to nie
        zdobedziesz trwalszych przyjazni???
        Ty naprawde mozesz w nia nie wierzyc.
        • kocia_noga Re: Czy szczerosc sie oplaca??? 14.01.06, 19:59
          Moim zdaniem - opłaca .Ale zależy , co ma być tą zapłatą.Jesli przyjaźń , to
          tak , opłaca się być szczerą , otwierać się stopniowo i wzajemnie .Zbytnia
          albo lekkomyslnie szafowana szczerość nie wzbudza zaufania . Poza tym ,
          brutalnośc czasem nazywana jest szczerością , a to różne rzeczy.
          • evita_duarte Re: Czy szczerosc sie oplaca??? 14.01.06, 20:03
            kocia_noga napisała:

            > Moim zdaniem - opłaca .Ale zależy , co ma być tą zapłatą.Jesli przyjaźń , to
            > tak , opłaca się być szczerą , otwierać się stopniowo i wzajemnie .Zbytnia
            > albo lekkomyslnie szafowana szczerość nie wzbudza zaufania . Poza tym ,
            > brutalnośc czasem nazywana jest szczerością , a to różne rzeczy.

            Jasne, wpierniczanie swojego zdania wszedzie tez moze byc uznane za szczerosc.
            Ja tak mam, ze nie potrafie czlowiekowi sklamac, co mysle na dany temat. W
            zwiazku z tym wypowiadam sie tylko zapytana. Nauczylam sie tego gdzies w
            liceum, bo nie zawsze przyjemnie jest ludziom slyszec moja opinie. Dlatego
            jesli mam przyjaciol to tylko oddanych. Ale czasem mysle, ze jakbym cukrzyla to
            mogloby byc latwiej.
            • kocia_noga Re: Czy szczerosc sie oplaca??? 14.01.06, 20:12
              evita_duarte napisała:

              >> jesli mam przyjaciol to tylko oddanych. Ale czasem mysle, ze jakbym cukrzyla
              to
              >
              > mogloby byc latwiej.
              >
              Ja kiedyś próbowałam cukrzyć , dawno temu, ale nie potrafie , ludzie się zaraz
              poznawali na rzeczy i robiłam gorsze wrażenie , niż gdybym nie próbowała -nie
              mam talentu aktorskiego .
              Wiele razy słyszałam o sobie własnie taką opinię - cóż, wolałabym jednak trochę
              tego talentu posiadac , ale koniec końców , często tez ludzie zwracali się do
              mnie o zdanie ,własnie dlatego ,że spodziewali się szczerej odpowiedzi , to
              tez coś.
              • evita_duarte Re: Czy szczerosc sie oplaca??? 14.01.06, 20:14
                kocia_noga napisała:

                > evita_duarte napisała:
                >
                > >> jesli mam przyjaciol to tylko oddanych. Ale czasem mysle, ze jakbym
                > cukrzyla
                > to
                > >
                > > mogloby byc latwiej.
                > >
                > Ja kiedyś próbowałam cukrzyć , dawno temu, ale nie potrafie , ludzie się
                zaraz
                > poznawali na rzeczy i robiłam gorsze wrażenie , niż gdybym nie próbowała -nie
                > mam talentu aktorskiego .
                > Wiele razy słyszałam o sobie własnie taką opinię - cóż, wolałabym jednak
                trochę
                >
                > tego talentu posiadac , ale koniec końców , często tez ludzie zwracali się do
                > mnie o zdanie ,własnie dlatego ,że spodziewali się szczerej odpowiedzi , to
                > tez coś.
                >
                >


                Ja cukrzyc nie probowalam. No moze mi sie zdarzylo. Chyba bym umiala, tylko, ze
                wtedy nie bylabym soba, czy warto?
        • tad9 Re: Czy szczerosc sie oplaca??? 14.01.06, 20:04
          evita_duarte napisała:

          > Co zatem z przyjaznia?? Nie istnieje? Czy jak bedziesz szczery to nie
          > zdobedziesz trwalszych przyjazni???

          Owszem, tak właśnie jest. Przyjaźń istnieje. Ale właśnie dlatego, że CZASAMI
          nie jesteśmy szczerzy do końca.

          > Ty naprawde mozesz w nia nie wierzyc.

          Ależ wierzę w przyjaźń. Nie wierzę, by szczerość była ZAWSZE czymś dobrym. I
          tyle.
          • evita_duarte Re: Czy szczerosc sie oplaca??? 14.01.06, 20:07
            tad9 napisał:

            > evita_duarte napisała:
            >
            > > Co zatem z przyjaznia?? Nie istnieje? Czy jak bedziesz szczery to nie
            > > zdobedziesz trwalszych przyjazni???
            >
            > Owszem, tak właśnie jest. Przyjaźń istnieje. Ale właśnie dlatego, że CZASAMI
            > nie jesteśmy szczerzy do końca.
            >
            > > Ty naprawde mozesz w nia nie wierzyc.
            >
            > Ależ wierzę w przyjaźń. Nie wierzę, by szczerość była ZAWSZE czymś dobrym. I
            > tyle.

            Tadzie!!! Co to za przyjazn, ktora oparta jest na niedomowieniach!!!
            • tad9 Re: Czy szczerosc sie oplaca??? 14.01.06, 20:14
              evita_duarte napisała:


              > Tadzie!!! Co to za przyjazn, ktora oparta jest na niedomowieniach!!!


              Przyjaźń prawdziwa oczywiście. Jeśli wierzysz (wierzysz?), że w pełni panujesz
              nad tym, co dzieje się w twojej głowie - mylisz się. Możesz sobie
              mówić: "zniosę każdą szczerą uwagę", ale możesz nie mieć racji.
              • evita_duarte Re: Czy szczerosc sie oplaca??? 14.01.06, 20:17
                tad9 napisał:

                Możesz sobie
                > mówić: "zniosę każdą szczerą uwagę", ale możesz nie mieć racji.

                Wiem tadzie, dlatego juz wczesniej napisalam. Nauczylam sie nie komentowac
                ludzi, jesli nie jestem pytana o zdanie. A jesli sama kogos o zdanie pytam to
                oczekuje szczerosci i jestem na to przygotowana. Nawet jesli ta szczerosc
                mialaby byc bolesna. Czesto pytam: co zrobilabys na moim miejscu i oczekuje
                szczerej odpowiedzi.
                • niedowiarek1 Re: Czy szczerosc sie oplaca??? 14.01.06, 20:21
                  Czasami powiesz coś szczerze i załujesz ze tak powiedziałas,mogłas
                  skłamać ,bywa też odwrotna sytuacja skłamiesz a powinnaś powiedziec prawdę.Co
                  wybrać?
                  • evita_duarte Re: Czy szczerosc sie oplaca??? 14.01.06, 20:25
                    niedowiarek1 napisał:

                    > Czasami powiesz coś szczerze i załujesz ze tak powiedziałas,mogłas
                    > skłamać ,bywa też odwrotna sytuacja skłamiesz a powinnaś powiedziec prawdę.Co
                    > wybrać?

                    No ja wybieram szczerosc lepiej sie z tym czuje choc przez to pewnie nie mam
                    wianuszka przyjaciol a garstke.
                    • niedowiarek1 Re: Czy szczerosc sie oplaca??? 14.01.06, 20:39
                      Nie na miejsu przykład ale mnie dotyczący.Chory na raka mam mu powiedzieć jak
                      pyta?
                      Urodziłem się.To niepodlega dyskusji.
                      • evita_duarte Re: Czy szczerosc sie oplaca??? 14.01.06, 20:46
                        niedowiarek1 napisał:

                        > Nie na miejsu przykład ale mnie dotyczący.Chory na raka mam mu powiedzieć
                        jak
                        > pyta?
                        > Urodziłem się.To niepodlega dyskusji.

                        Tak. Byl gdzies ciekawy artykul na ten temat./ Oszukiwanie jest gorsze, bo
                        chory i tak wie. w ten sposob sie przekonuje, ze swiat sie od niego odcina, nie
                        mowi prawdy.
                        • niedowiarek1 Re: Czy szczerosc sie oplaca??? 14.01.06, 21:47
                          TAK, nie wierzę ,jak będziesz w takiej sytuacji i powiesz tak,wtedy Ci
                          uwierze,łatwo napisać artykuł,te polemiki ,analizy,sama stań oko w oko i
                          powiedz prawdę.
                          • evita_duarte Re: Czy szczerosc sie oplaca??? 14.01.06, 21:57
                            niedowiarek1 napisał:

                            > TAK, nie wierzę ,jak będziesz w takiej sytuacji i powiesz tak,wtedy Ci
                            > uwierze,łatwo napisać artykuł,te polemiki ,analizy,sama stań oko w oko i
                            > powiedz prawdę.

                            Hej, Ty mnie pytasz o opinie, ja odpowiadam. Nie wiesz jakie sytuacje rzadzily
                            moim zyciem i czy tak bym sie zachwala. Ok, nie bylam w takiej konkretnej
                            sytuacji. A dopoki nie bylam moge powiedziec: Mysle, ze zrobilabym tak i siak.
                            Nie wiem tego na pewno. Teraz napisalam to co przeczytalam, tak ponoc najlepiej
                            powiedziec prawde. I znow nie wiem tego, tak mysle, ale wyrocznia nie jestem.
                            • evita_duarte To i ja z innej beczki 14.01.06, 22:03
                              Zalozmy, ze to Ty albo Ja jestemy chorzy umierajacy. Rodzina sie oklamuje wiec
                              nawet sie nie pozegnasz, bo o tym nie wiesz.
                              • evita_duarte Re: To i ja z innej beczki 14.01.06, 22:03
                                evita_duarte napisała:

                                > Zalozmy, ze to Ty albo Ja jestemy chorzy umierajacy. Rodzina sie oklamuje
                                wiec
                                > nawet sie nie pozegnasz, bo o tym nie wiesz.

                                Kurde wcisnelo sie za szybko. Pytanie: chcialbys prawde czy cukrowanie?
            • kocia_noga Re: Czy szczerosc sie oplaca??? 14.01.06, 20:20
              evita_duarte napisała:

              > Tadzie!!! Co to za przyjazn, ktora oparta jest na niedomowieniach!!!
              >
              Często ludzie mówią tak : "przykre, ale prawdziwe " , "niestety , ale to
              prawda" , "brutalna prawda" itp. Prawda niekoniecznie musi być brutalna,
              nieprzyjemna ani przykra. Czasem to ,że tak brzmi wynika z naszej niechęci do
              osoby , a nie z milości do prawdy .
              Wiem , bo wychowałam dwoje dzieci , że mozna powiedzieć prawdę w sposób nie
              raniący . Mozna nawet powiedzieć , ze to , czy owo mi się w osobie nie podoba ,
              albo że czegoś u ciebie nie lubię , coś mnie wkurza itp i to nie musi być
              brutalnością.Łganie i kadzenie jak dla mnie , jest gorsze od szczerości .A
              mozna być szczerym bez sprawiania bólu - ale to jest sztuka .I w okazywaniu tej
              szczerości , i w umiejętności jej przyjmowania , bo nie zawsze ktoś ma ochotę
              tak naprawde na szczerośc .Czasem chce cukierka.
              • kocia_noga Re: Czy szczerosc sie oplaca??? 14.01.06, 20:27
                Acha , i jeszcze jedno : zdarzało mi się ,że ktoś mi mówił "prawdę" , która
                mnie bolała , a mimo to przyznawałam rację .Każda sytuacja oglądana z innej
                strony niesie inną prawdę .Ktos mi serwuje tę swoją wizje , prawdziwą , a ja
                wiem ,ze tych prawdziwych oglądów sytuacji jest mnóstwo , może nieskończenie
                wiele.
                Ktos mi mówi ,ze jestem stara wariatka. No jestem , fakt, czasem można smialo
                tak o mnie powiedzieć.Ale to tylko mała część prawdy, bo poza tym jestem mądra
                i czcigodna - tez wycinek prawdy , a takich wycinków jest cała masa.To
                pocieszające.
                • isabelle7 Re: Czy szczerosc sie oplaca??? 14.01.06, 20:31
                  kocia_noga napisała:

                  > Acha , i jeszcze jedno : zdarzało mi się ,że ktoś mi mówił "prawdę" , która
                  > mnie bolała , a mimo to przyznawałam rację .Każda sytuacja oglądana z innej
                  > strony niesie inną prawdę .Ktos mi serwuje tę swoją wizje , prawdziwą , a ja
                  > wiem ,ze tych prawdziwych oglądów sytuacji jest mnóstwo , może nieskończenie
                  > wiele.
                  > Ktos mi mówi ,ze jestem stara wariatka. No jestem , fakt, czasem można smialo
                  > tak o mnie powiedzieć.Ale to tylko mała część prawdy, bo poza tym jestem mądra
                  dobrze to uejłas:) Ja te nie boje sie przyanc racje:)
              • evita_duarte Re: Czy szczerosc sie oplaca??? 14.01.06, 20:28
                kocia_noga napisała:

                > evita_duarte napisała:
                >
                > > Tadzie!!! Co to za przyjazn, ktora oparta jest na niedomowieniach!!!
                > >
                > Często ludzie mówią tak : "przykre, ale prawdziwe " , "niestety , ale to
                > prawda" , "brutalna prawda" itp. Prawda niekoniecznie musi być brutalna,
                > nieprzyjemna ani przykra. Czasem to ,że tak brzmi wynika z naszej niechęci do
                > osoby , a nie z milości do prawdy .
                > Wiem , bo wychowałam dwoje dzieci , że mozna powiedzieć prawdę w sposób nie
                > raniący . Mozna nawet powiedzieć , ze to , czy owo mi się w osobie nie
                podoba ,
                >
                > albo że czegoś u ciebie nie lubię , coś mnie wkurza itp i to nie musi być
                > brutalnością.Łganie i kadzenie jak dla mnie , jest gorsze od szczerości .A
                > mozna być szczerym bez sprawiania bólu - ale to jest sztuka .I w okazywaniu
                tej
                >
                > szczerości , i w umiejętności jej przyjmowania , bo nie zawsze ktoś ma
                ochotę
                > tak naprawde na szczerośc .Czasem chce cukierka.
                >
                >

                Tak ale ten, kto chce cukierka nie przyjdzie nigdy do ciebie czy mnie czy
                innego 'brutala'. Ja tez nie mowie nigdy: Ten twoj maz to okropny, masz
                brzydkie zaslony. Mowie: Mnie sie nie podoba, ja bym tak nie zrobila. Bo ja nie
                jestem wyrocznia i opinie sa subiektywne, prawda?
                • isabelle7 Re: Czy szczerosc sie oplaca??? 14.01.06, 20:33
                  Ten twoj maz to okropny, masz
                  > brzydkie zaslony. Mowie: Mnie sie nie podoba, ja bym tak nie zrobila. Bo ja
                  nie
                  >
                  > jestem wyrocznia i opinie sa subiektywne, prawda?

                  Ale zobacz ze powiedziałs prawde, ale w dyplomatyczny sposb. A inni klamia a
                  fajne a w duchu mowi, ale brzydota. A trzeci powie nie w moim guscie co znaczy
                  nie podoba mi sie.
                  I oto w zyciu chodiz o dyplomacje, ale i prawde, szczerosc.
                • kocia_noga Re: Czy szczerosc sie oplaca??? 14.01.06, 20:42
                  evita_duarte napisała:

                  >
                  > Tak ale ten, kto chce cukierka nie przyjdzie nigdy do ciebie czy mnie czy
                  > innego 'brutala'.


                  Oj , tak .Z reszta sama bym do siebie nie przyszła, jakbym chciała cukierka.
                  mam znajome , co dają cukierki i to jest wazne i dobre.Jak mi jest bardzo źle i
                  chcę szybko coś dobrego , to do nich w te pędy , ale zaraz potem udaję sie na
                  rozmowę z kims innym.

                  > jestem wyrocznia i opinie sa subiektywne, prawda?
                  >
                  Prawda. Wiem ,ze moge się mylic,ze obok mojej prawdy swobodnie żyją setki
                  innych , cudzych prawd.
                  • gentlemenel Re: Czy szczerosc sie oplaca??? 14.01.06, 20:51
                    W przyjaźni zawsze jest pewna wspólna
                    prawda, będąca punktem odniesienia.
                    Nie potrafiłbym oszukać przyjaciela.
                    Za duża to wartość, żeby kombinować, po co?
              • tad9 Re: Czy szczerosc sie oplaca??? 14.01.06, 20:34
                kocia_noga napisała:

                Czasem chce cukierka.

                No prodszę! A jednak ... Więc co robić, gdy myślisz, że przyjaciel chce
                cukierka, a nie szczerosci?
                • gentlemenel Re: Czy szczerosc sie oplaca??? 14.01.06, 20:38
                  Dać mu gorzkiego cukierka.
                • evita_duarte Re: Czy szczerosc sie oplaca??? 14.01.06, 20:40
                  tad9 napisał:

                  > kocia_noga napisała:
                  >
                  > Czasem chce cukierka.
                  >
                  > No prodszę! A jednak ... Więc co robić, gdy myślisz, że przyjaciel chce
                  > cukierka, a nie szczerosci?

                  Jesli to prawdziwy przyjaciel to bedzie wolal prawde. Nie zapominaj, ze ludzie
                  przyjaznia sie z podobnymi do siebie.
    • isabelle7 Re: Czy szczerosc sie oplaca??? 14.01.06, 20:30
      wiesz jak wida ludzie nie lubia jak mowi sie im prawde, lepiej mowic to co
      wszysyc wokol i to, co dana osoba cche usłyszec.
      ale to nie dla mnie, mowie co czuje. I z mego polwiekowego doswiadczenia widze,
      ze jak ktos ma cos na sumieniu to zaraz krzycyz: nie sadz mnie, nie oceniaj! od
      razu szydlo z wora wychodzi!A na całe miliony spotkałam takich pare osob tak z
      3. To dobrze:)
      Poza tym dzieki ludziom i temu co widza my mozemy sie doskonalic isc dalej, tak
      stalibtsmy w miejscu:)
      • niedowiarek1 Re: Czy szczerosc sie oplaca??? 14.01.06, 20:52
        Czasami na postawione pytanie musisz odpowiedzieć tak, jak chce tego pytająca
        osoba.To jest zycie.Przyjaciele ładny slogan,poznasz go wtedy jak
        upadniesz,ten który Cie podniesie jest nim a reszta pokaże Ci plecy.Prawda
        jednych w oczy kole i będą za wszelką cenę Ci udowadniali ze wielbład nie ma
        garba,a inny podziękuje za prawdę.
        • evita_duarte Re: Czy szczerosc sie oplaca??? 14.01.06, 20:56
          niedowiarek1 napisał:

          > Czasami na postawione pytanie musisz odpowiedzieć tak, jak chce tego
          pytająca
          > osoba.

          Musisz? Dlaczego

          To jest zycie.Przyjaciele ładny slogan,poznasz go wtedy jak
          > upadniesz,ten który Cie podniesie jest nim a reszta pokaże Ci plecy.

          Dlatego nie warto otaczac siue wianuszkiem. Wystarczy jeden nawet, ale
          prawdziwy.


          Prawda
          > jednych w oczy kole i będą za wszelką cenę Ci udowadniali ze wielbład nie ma
          > garba,a inny podziękuje za prawdę.

          Tak, dlatego ludzie szczerzy nie maja wielu przyjaciol.
          • zlotoslanos Re: Czy szczerosc sie oplaca??? 14.01.06, 21:04
            No własnie bardzo mi się spodobało to zdanie. wiesz o czym piszesz? "Czasami na
            postawione pytanie musisz odpowiedzieć tak, jak chce tego pytająca
            osoba.To jest zycie" Nie chcę takiego życia.
            • evita_duarte Re: Czy szczerosc sie oplaca??? 14.01.06, 21:11
              zlotoslanos napisała:

              > No własnie bardzo mi się spodobało to zdanie. wiesz o czym piszesz? "Czasami
              na
              >
              > postawione pytanie musisz odpowiedzieć tak, jak chce tego pytająca
              > osoba.To jest zycie" Nie chcę takiego życia.

              I slusznie. Sama decydujesz jakioe zycie bedziesz miala, no przynajmniej
              czesciowo.
          • niedowiarek1 Re: Czy szczerosc sie oplaca??? 14.01.06, 21:13
            Tego nie neguje.Ale dalej nie rozumiesz.Usłyszysz prawdę,ale zanim w nią
            uwierzysz mija troche czasy i jak się okazuje ze to jest prawda juz jest za
            pózno.Jest powódz,na dachu siedzi gość i mówi tak w ciebie wierzę panie,tyle
            lat jestem Ci wierny,wierzę ze mnie uratujesz.Podpływa łódka,chce gościa
            zabrac,ale ten mówi ,nie ja czekam na Pana,podpływa drugi raz łódka,sytuacja
            się powtarza.Idzie ogromna fala,która zmywa goscia,ten mówi ostatnie słowa,tak
            wierzyłem Panie ze mnie uratujesz,i słyszy przeciesz dwa rady posyłałem Ci
            łodkę.
            • evita_duarte Re: Czy szczerosc sie oplaca??? 14.01.06, 21:20
              Coz teraz to juz na pewno nie rozumiem. Co to ma wspolnego ze szczeroscia
              • niedowiarek1 Re: Czy szczerosc sie oplaca??? 14.01.06, 21:21
                szczerośc a prawda to to samo
                • evita_duarte Re: Czy szczerosc sie oplaca??? 14.01.06, 21:26
                  niedowiarek1 napisał:

                  > szczerośc a prawda to to samo

                  Czy w takim razie anegdota, ktora opowiedziales ma zniechecic do mowienia
                  prawdy?? czy zachecic???
                  • niedowiarek1 Re: Czy szczerosc sie oplaca??? 14.01.06, 21:59
                    Z innej beczki Evita,pracowałem kiedyś w jednej firmie,pewnego dnia skradziono
                    okna,szefostwo wiedziało ze ja wiem kto to zrobił,wyladowałem na
                    dywanie.Usłyszałem jak nie powiesz to jesteś zwolniony.Powiedziałem tak,szefie
                    jak powiem to jaka gwarancję bedzie miał szef że ja kiedys też Pana nie
                    sprzedam.Powiedziałem prawdę.Na marginesie,prawda jest mało
                    prawdopobna,prawdziwa,prawdo podobna i nie prawdopodobna.Twoim zdaniem jaka
                    prawdę powiedziałem.
                    • evita_duarte Re: Czy szczerosc sie oplaca??? 14.01.06, 22:02
                      niedowiarek1 napisał:

                      > Z innej beczki Evita,pracowałem kiedyś w jednej firmie,pewnego dnia
                      skradziono
                      > okna,szefostwo wiedziało ze ja wiem kto to zrobił,wyladowałem na
                      > dywanie.Usłyszałem jak nie powiesz to jesteś zwolniony.Powiedziałem
                      tak,szefie
                      > jak powiem to jaka gwarancję bedzie miał szef że ja kiedys też Pana nie
                      > sprzedam.Powiedziałem prawdę.Na marginesie,prawda jest mało
                      > prawdopobna,prawdziwa,prawdo podobna i nie prawdopodobna.Twoim zdaniem jaka
                      > prawdę powiedziałem.



                      Prwdopodobna?
                      • niedowiarek1 Re: Czy szczerosc sie oplaca??? 14.01.06, 22:03
                        prawdziwa.
    • totalna_apokalipsa Re: Czy szczerosc sie oplaca??? 14.01.06, 20:39
      Zdaje sie, że szczerość nie jest najczęsciej wystepującą polska cechą
      charaktru. Mówią to na podstawie wielu ludzi, którzy poznawszy mnie, komunikują
      mi, że walę prawde prosto w oczy. A ja po prostu mówię to co myslę . Nie umiem
      inaczej i czasem przysparza mi to kłopotów.
      • tad9 Czy może mi ktoś wytłumaczyć ... 14.01.06, 20:59
        .. dlaczego mówienie tego, co ktoś chce usłyszeć nie może być CZASAMI oznaką
        przyjaźni?
        • gentlemenel Re: Czy może mi ktoś wytłumaczyć ... 14.01.06, 21:04
          Może, gdy ten ktoś chce usłyszeć coś co jest szczere.
          • isabelle7 Re: Czy może mi ktoś wytłumaczyć ... 14.01.06, 21:08
            Ale co to za przyjaciel jak ja nie moge byc soba tylko musze byc taka jak on
            cche i jeszcze mowic co ona uwaza za słuszne?
        • totalna_apokalipsa Re: Czy może mi ktoś wytłumaczyć ... 14.01.06, 21:09
          A ktoś powiedział, że nie może ? Może, a często jest. Ale nie zawsze , nie przy
          kazdej okazji i nie na przekór zdrowemu rozsądkowi. Zalezy co się chce usłyszeć.
      • bleman Re: Czy szczerosc sie oplaca??? 15.01.06, 15:27
        Mówią to na podstawie wielu ludzi, którzy poznawszy mnie, komunikują
        > mi, że walę prawde prosto w oczy

        :]
        A myslalem ze mnie nie juz nie zadziwisz ;-)
    • gotlama Re: Czy szczerosc sie oplaca??? 14.01.06, 21:56
      A czy nie można choc od czasu do czasu - przestac obliczac, czy coś się opłaca,
      tylko zastanowic się czy jest dobre?
      No to proszę - SZCZEROŚC SIĘ NIE OPŁACA. Tak mi moje dotychczasowe
      doświadczenie życiowe podpowiada. I co z tego? Czy nikt z was nie zrobił w
      życiu niczego bez oczekiwań na opłacalnośc?

      Kocia napisała o myleniu szczerości z brutalnością (mamy temat na odrębny
      wątek) - miała rację.
      Nawet bardzo przykrą prawdę można podac w sposób delikatny i oględny,
      brutalnośc zostawiając tylko dla sytuacji gdzie jest "konieczna dla dobra
      pacjenta"
      • evita_duarte Re: Czy szczerosc sie oplaca??? 14.01.06, 22:10
        Wielu ludzi mysli wrecz, ze w niektorych momentach szczerosc moze byc zlem...
        • niedowiarek1 Re: Czy szczerosc sie oplaca??? 14.01.06, 22:13
          Jestem łysym facetem,spotykasz mnie i mówisz ,ale jesteś łysy,mam sie cieszyć?
          • evita_duarte Re: Czy szczerosc sie oplaca??? 14.01.06, 22:17
            niedowiarek1 napisał:

            > Jestem łysym facetem,spotykasz mnie i mówisz ,ale jesteś łysy,mam sie cieszyć?



            Hej czytaj wszystkie wypowiedzi!!!! Pisalam juz: nie wypowiadam sie na temat
            ludzi bez pytania!!! Jak zapytasz: Jak podobaja Ci sie moje wlosy? Odpowiem?
            Jakie, ktore? Nie zapytasz nie bede sie narzucac. Tak samo nie powiem: Lysi
            faceci sa seksowni, albo: lysi faceci mnie nie pociagaja. To nie bedzie mialo
            nic do rzeczy jak Cie spotkam prawda?
            • zlotoslanos Re: Czy szczerosc sie oplaca??? 14.01.06, 22:18
              Jakie ,które????? A jeśli powie te na dole? To ocenisz? :D
              • evita_duarte Re: Czy szczerosc sie oplaca??? 14.01.06, 22:20
                zlotoslanos napisała:

                > Jakie ,które????? A jeśli powie te na dole? To ocenisz? :D

                Na tym skonczylaby sie ta rozmowa. Ale Niedowiarek by tak nie powiedzial
                chyba :P
                • zlotoslanos Re: Czy szczerosc sie oplaca??? 14.01.06, 22:22
                  Chyba :-) a łysy jest fakt.
                  • evita_duarte Re: Czy szczerosc sie oplaca??? 14.01.06, 22:25
                    zlotoslanos napisała:

                    > Chyba :-) a łysy jest fakt.
                    Dokladnie.

                    A tak a propos moja ciotka ogladala zdjecia ze slubu i pyta mnie: a w ktorym ty
                    miesiacu jestes? Dobrze wiedziala, ze w ciazy nie jestem, tylko zamiast 36
                    nosze teraz 38. To tez jest szczerosc (pomieszna ze zlosliwoscia) ale ja jej o
                    opinie nie pytalam. Nie obrazilam sie, za dlugo ja znam, moze dlatego sobie tak
                    pozwala.
                    • ggigus dobre 14.01.06, 22:28
                      mnie tez kolezanka spotkala po latach na basenie, na kursie pywani dla
                      doroslych. ja ja od razu oznalam, bo mam pamiec do twarzy, a ona bach: kiedys
                      bylas szczuplejsza, nie poznalam cie( ta sama zmiana rozmiaru co u zlotoslanos)
                      szczerosc? no to dziekuje
                      humor mi zepsula, ale wrocilal do biegania
                      • evita_duarte Re: dobre 14.01.06, 22:32
                        Ale to juz jest zlosliwosc. Ja nie mowie ludziom: O jak ty przytylas,
                        postarzalas sie etc. Moja kuzynka przytyla 18 kilo w ciagu kilku miesiecy z
                        powodu przyjmowania lekow. Tez miala tego dosyc o nie poznalam Cie.... Ja sama
                        jej nie poznalam na zdjeciach, ale slowem nie pisnelam. Pozniej sama mi
                        powiedziala.
                        • ggigus no wiesz, zlosliwosc w ramach szczerosci 14.01.06, 22:42
                          wg mnie "szczerzy" ludzie cesto mowia to, czego ktos nie chce od nich, czy od
                          nikogo innego slyszec. A jak powiedz i komus jest przykro, to mowia - bo ja
                          jestem taka szczera/y, taka fajna, co nie?
                          koszmar
                          • evita_duarte Re: no wiesz, zlosliwosc w ramach szczerosci 14.01.06, 22:47
                            ggigus napisała:

                            > wg mnie "szczerzy" ludzie cesto mowia to, czego ktos nie chce od nich, czy od
                            > nikogo innego slyszec. A jak powiedz i komus jest przykro, to mowia - bo ja
                            > jestem taka szczera/y, taka fajna, co nie?
                            > koszmar

                            Tak mi ciotka powiedziala:) Bo ja szczera jestem. Ale ja nie to mialam na mysli
                            pytajac o szczerosc.
                            • totalna_apokalipsa Re: no wiesz, zlosliwosc w ramach szczerosci 15.01.06, 11:07
                              Informowanie kogoś w pierwszym zdaniu o tym, jaki jest gruby,. chudy, zestarzał
                              się, przytyl, zbrzydł, ma psakudną fryzurę itp, to nie jest żadna szczerość. To
                              jest chamstwo i brak taktu. Ja takie rzeczy mowię tylko wtedy, kiedy widzę, że
                              zmaina jest pozytywna, albo boję sie o czyjeś zdrowie. Np. moja kumpela schudła
                              ze 3 lata temu z 20 kg w 4 miesiące , wiec wazyła na oko 38 kg i nie omieszkalam
                              jej poinformować, ze wygląda koszmarnie , bo sie o nią bałam. Rezultat był taki,
                              że opowiedziała mi jakie ma problemy, pali 3 paczki dziennie i jedzie na
                              usokajaczach. Ale tu chodziło o to, żeby to powiedziała, a nei o przysranie, że
                              żle wygląda. To sama też widziała:P
                      • zlotoslanos giggus co?"ta sama zmiana rozmiaru co u zlotoslano 14.01.06, 22:48
                        to nie ja :D ja jestem wolna.
                        • evita_duarte Re: giggus co?"ta sama zmiana rozmiaru co u zloto 14.01.06, 22:50
                          zlotoslanos napisała:

                          > to nie ja :D ja jestem wolna.

                          Wolna od tycia?? Niektorym to dobrze.
                          • zlotoslanos Re: giggus co?"ta sama zmiana rozmiaru co u zloto 14.01.06, 23:29
                            evita_duarte napisała

                            A tak a propos moja ciotka ogladala zdjecia ze slubu i pyta mnie: a w ktorym ty
                            miesiacu jestes? Dobrze wiedziala, ze w ciazy nie jestem, tylko zamiast 36
                            nosze teraz 38. To tez jest szczerosc (pomieszna ze zlosliwoscia) ale ja jej o
                            opinie nie pytalam. Nie obrazilam sie, za dlugo ja znam, moze dlatego sobie tak
                            pozwala.

                            Dobranoc.
                            • evita_duarte Dobranoc 14.01.06, 23:39
                              Choc u mnie dobrywieczor!!!
          • zlotoslanos Można powiedzieć niedobrze Ci /dobrze Ci w łysinie 14.01.06, 22:17

            • evita_duarte Re: Można powiedzieć niedobrze Ci /dobrze Ci w ły 14.01.06, 22:19
              Tak, ale jak zapyta. Po co do diaska mialabym komentowac czyjs wyglad. To tak
              jakby on powiedzial: Ale kurdupel z Ciebie. A ja wiem ze jestem kurdupel. Nikt
              mnie nie musi uswiadamiac.

              >
              • zlotoslanos Re: Można powiedzieć niedobrze Ci /dobrze Ci w ły 14.01.06, 22:24
                Mnie tez ,żem stara :P
              • niedowiarek1 Re: Można powiedzieć niedobrze Ci /dobrze Ci w ły 14.01.06, 22:32
                Evita czemu prowokujesz? jak wracasz od fryzjera i mąż nawet nie zwróciuwagi
                na nową twoja fryzurę,jesteś wściekła na niego.A on też przeciesz będzie
                czekał aż zapytasz.To nie ma sensu co piszesz.
                • evita_duarte Re: Można powiedzieć niedobrze Ci /dobrze Ci w ły 14.01.06, 22:35
                  niedowiarek1 napisał:

                  > Evita czemu prowokujesz? jak wracasz od fryzjera i mąż nawet nie zwróciuwagi
                  > na nową twoja fryzurę,jesteś wściekła na niego.A on też przeciesz będzie
                  > czekał aż zapytasz.To nie ma sensu co piszesz.

                  Czytam i czytam i prowokacji nie widze. Taki sam przyklad jak z lysina. I nie
                  porownuj stosunkow pomiedzy mezem a zona, do sytuacji ludzi, ktorzy dopiero co
                  sie poznali. Od meza oczekuje szczerosci bez pytania.
                  • niedowiarek1 Re: Można powiedzieć niedobrze Ci /dobrze Ci w ły 14.01.06, 22:45
                    typowe odwracanie kota ogonem.
                    • evita_duarte Re: Można powiedzieć niedobrze Ci /dobrze Ci w ły 14.01.06, 22:49
                      niedowiarek1 napisał:

                      > typowe odwracanie kota ogonem.

                      O co Ci chodzi? Nagle zaczynasz mnie atakowac i przyklejac latki. Ze prowokuje,
                      ze odwracam kota ogonem. Nie kazdy ma takie same prawa jak moj maz to chyba
                      oczywiste. Nie widze zadnego odwracania kota ogonem.
                      • niedowiarek1 Re: Można powiedzieć niedobrze Ci /dobrze Ci w ły 14.01.06, 22:58
                        No ja też nie:)
                        • evita_duarte Re: Można powiedzieć niedobrze Ci /dobrze Ci w ły 14.01.06, 23:04
                          niedowiarek1 napisał:

                          > No ja też nie:)
                          >

                          Podelec :P :P :P :P
                          • niedowiarek1 Re: Można powiedzieć niedobrze Ci /dobrze Ci w ły 14.01.06, 23:10
                            :P
                            • evita_duarte Dobranoc :P 14.01.06, 23:13

                              • niedowiarek1 Re: Dobranoc :P 14.01.06, 23:18
                                dobranoc:P:P
                                • evita_duarte Re: Dobranoc :P 14.01.06, 23:20
                                  niedowiarek1 napisał:

                                  > dobranoc:P:P
                                  >

                                  U mnie jeszcze nie. u mnie dobrywieczor :P
            • niedowiarek1 Re: Można powiedzieć niedobrze Ci /dobrze Ci w ły 14.01.06, 22:26
              I to jest szczera prawda,

              Urodziłem się.To niepodlega dyskusji.
          • gotlama Re: Czy szczerosc sie oplaca??? 14.01.06, 22:29
            Zależy jak to jest powiedziane ;)
            Znam małżeństwo które się zaczęło na imprezie od tego, że dziewczyna pogłaskała
            nowo przybyłego chłopaka po łysince z tekstem "nareszcie coś gładkiego" ;) i
            obdarzyła odpowiednio ciepłym uśmiechem. ( troszkę była wstawiona ;)
            Pan miał bliskie spotkanie z tym co podobno tyłem chodzi, więc po terapii nie
            miał włosów.

            Nie wiem do dziś czy to była szczerośc czy zalotnośc .... ale dobrze się
            skończyło.
    • micra w 90% tak 15.01.06, 01:15
      Szczerość jest bardzo ważna i może nie tyle szczerość, co otwartość. Nie ze
      wszystkimi można jednak o wszystkim rozmawiać i nie chodzi tu o szczerość co
      raczej o otwartość.

      Z przyjacielem, znajomymi można być i otwartym, i szczerym. Z kolegami z pracy,
      o ile nie znamy ich bardzo dobrze lepiej być bardziej zamkniętym, nie otwierać
      się. Jedni przypłacą zbytnią otwartość zwolnieniem z pracy, bo rozmowy z kolegą
      z pracy skończyły się "kablowaniem", inni mogą wylecieć z pracy za zbytnią
      szczerość z szefem. Tego akurat sam doświadczyłem. W dłuższej perspektywie
      jednak było to opłacalne, bo znalazłem ciekawszą i lepiej płątną pracę, a z
      drugiej strony pozostała satysfkacja, że powiedziałm mu (szefowi) co sądzę o
      jego pracy.

      Lepiej jednak nic nie mówić niż oszukiwać i pleść bzdury.
    • bri Re: Czy szczerosc sie oplaca??? 15.01.06, 15:06
      Zdefiniuj szczerość i otwartość? Bez tego ciężko na ten temat dyskutować. Wg
      mnie zdecydowanie kłamstwo się nie opłaca, poza wszystkim, po pierwsze z punktu
      widzenia własnej godności osobistej. Ale też nie uważam, że powinno się
      opowiadać obcym ludziom rzeczy, które zatajamy nawet przed najbliższymi. Każdy
      ma prawo do jakiejś intymności i tajemnicy, i nie oznacza to, że nie jest
      szczery i otwarty. Nawet jeśli ktoś nas pyta nas wprost, możemy przecież zawsze
      odpowiedzieć, że nie chcemy o tym mówić.
    • bleman No to ja mam przerabane :/ bo jest zbyt szczery :/ 15.01.06, 15:28

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka