Dodaj do ulubionych

pytanie do eksperta Macieja Kołodziejczyka

03.11.02, 11:41
Szanowny ekspercie,
Od pewnego czasu z zapartym tchem czytam twe literackie dokonania - źródło
wielkiej mądrości, objawienie jedynej i ponadczasowej prawdy. Niestety mój
wąski umysł nie jest w stanie ogarnąć takiego ogromu wiedzy, stąd moja
skromna prośba do eksperta o wyjaśnienie nurtujących mnie kwestii.

Piękne i wzniosłe są role wyznaczone kobietom i mężczyznom przez naturę -
panowie robią pieniądze, panie robią pranie. Wyobraźmys sobie jednak, że pan-
mąż-i-ojciec pewnego dnia doznał udaru mózgu i zszedł, a nieboszczyk jak
wiadomo nie zarobi już ani grosza. Co ma wówczas począć wdowa, jak nakarmić
głodne sierotki, skoro wyspecjalizowała się tylko w roli matki-żony-
gospodyni? Nie dość, że wdowie brak praktyki w zarabianiu pieniędzy to w
dodatku (gdyby jakimś cudem znalazła zatrudnienie) ma być a priori skazana na
niską płacę z racji płci. Jak jego-światłość-maciej-kołodziejczyk proponuje
rozwiązać taki problem? Kto ma ponosić koszty utrzymania samotnej matki i
półsierot? Może po prostu uspić to towarzystwo i no problemo?

Zdarza się również, że pan-mąż-i-ojciec znudzi się swą rolą i zechce zacząć
nowe życie ze szkolną koleżanką swojej córki. CD j.w. tymczasem maciej w
jedym ze swoich postów kwestionuje zasadność przyznawania alimentów na byłą
żonę (sic!) jak to się ma do kwestionowania zasadności pracy zawodowej kobiet
i podważania roszczeń dotyczących adekwatnego wynagradzania ZA PRACĘ, a nie
za...? no właśnie za co? za płeć biologiczną?
i żeby było jasne: nie jestem feminist(k)a, a mimo to mój wąski umysł nie
pojmuje tych sprzeczności
Obserwuj wątek
    • malwinamalwina Re: pytanie do eksperta Macieja Kołodziejczyka 03.11.02, 14:31
      zaobserwowalam pewna probe (przynoszaca rezultaty) w rozwiazaniu tego problemu
      w krajach czarnej afryki i wydaje mi sie ze mozna by skorzystac z tych
      doswiadczen (przy okazji daloby sie wyraz braku rasizmu !)
      No wiec wdowa (lub porzucona ale jednak inaczej sie traktuje - jak porzucona to
      gorzej bo jej wina i wstyd - ukamieniuja i koniec problemu)jest przyjeta przez
      SWOJA byla rodzine albo tula sie z dziecmi po swiecie az umrze pod jakim
      plotem. Zdarza sie ze jest przygarnieta przez te cholerne humanitarne
      organizacje non gouvernementales ktore jak tez wrzod na systemie wolnego rynku
      i ultra-liberalowych systemow, przyszly sobie tu integrowac (co za wredni
      ludzie) w sprawy wewnetrzne krajow -ktore powinny sobie same poradzic ale sa
      oczywiscie niezdolne do tego (bog wie dlaczego ?)- i zakladaja jakies
      humanitarne przytulki dla obcych ludzi . to wszystko w zeczywistosci sluzy jako
      przykrywka dla implantacji komunizmu i nikt na to sie nie nabiera.
      Wiec zostawic te baby pod plotem (z plakatem Mc Do) i bedzie spokoj.
      Tak wyrosly, wyzszy i najwyszy swiat jak nasz nie moze przejmowac sie detalami.
      Wiedz to zreszta czy te wdowy nie zamordowaly swoich sp mezow zeby tylko zrobic
      na zlosc !!! ...
      • Gość: Sebastian Re: pytanie do eksperta Macieja Kołodziejczyka IP: *.bienczyce.sdi.tpnet.pl 03.11.02, 15:12
        Zdarza sie ze jest przygarnieta przez te cholerne humanitarne
        > organizacje non gouvernementales ktore jak tez wrzod na systemie wolnego
        rynku
        > i ultra-liberalowych systemow,
        Znasz jakis liberałow , któzy sprzeciwiają się działalnosci charytatywnej?
        Nie wierze. Podaj przykład.
        • malwinamalwina Re: pytanie do eksperta Macieja Kołodziejczyka 03.11.02, 15:55
          wyjatkowo odpowiem (bo nie umiesz dyskutowac nie czepiajac sie szczegolow -
          polemika jest ci nie znana jak wiekszosci zreszta interweniujacych)- nigdzie
          nie napisalam ze ultra-l sa debilami ! bo musieli by byc prawdziwymi debilami z
          drewna zeby oponowac przeciw dzialnosci ludzi ktorzy za nimi trupy zbieraja i
          plastry naklejaja ! (jak jest gdzie)
          no i nie musisz mi pisac o wielkich konsor.& Cie ktore to pieniadze
          przeznaczaja na humanitarne akcje - pozwol ze sie posmieje ...np COGEMA ?
          • maly.ksiaze Re: pytanie do eksperta Macieja Kołodziejczyka 03.11.02, 16:10
            malwinamalwina napisała:
            > no i nie musisz mi pisac o wielkich konsor.& Cie ktore
            to pieniadze
            > przeznaczaja na humanitarne akcje - pozwol ze sie
            posmieje ...np COGEMA ?
            Pasjami lubię takie demaskatorskie kawałki. Mogłabyś coś
            więcej (bez złośliwości piszę, naprawdę jestem ciekaw)?

            Pozdrawiam,

            mk.
    • pwrzes Re: pytanie do eksperta Macieja Kołodziejczyka 03.11.02, 14:49
      ququryqu napisał:

      > Piękne i wzniosłe są role wyznaczone kobietom i mężczyznom przez naturę -
      > panowie robią pieniądze, panie robią pranie. Wyobraźmys sobie jednak, że pan-
      > mąż-i-ojciec pewnego dnia doznał udaru mózgu i zszedł, a nieboszczyk jak
      > wiadomo nie zarobi już ani grosza. Co ma wówczas począć wdowa, jak nakarmić
      > głodne sierotki, skoro wyspecjalizowała się tylko w roli matki-żony-
      > gospodyni? Nie dość, że wdowie brak praktyki w zarabianiu pieniędzy to w
      > dodatku (gdyby jakimś cudem znalazła zatrudnienie) ma być a priori skazana na
      > niską płacę z racji płci. Jak jego-światłość-maciej-kołodziejczyk proponuje
      > rozwiązać taki problem? Kto ma ponosić koszty utrzymania samotnej matki i
      > półsierot? Może po prostu uspić to towarzystwo i no problemo?

      Odpowiedz: Islam, tak przez niektore feministki znienawidzony, ten problem
      rozwiazuje: wdowa ma zapewniony byt. Jak? A to juz odsylam do biblioteki.
      A poza tym po co wymyslono ubezpieczenia ? Nadal istnieja ZUS-opodobne
      instytucje. Sposobow rozwiazania tego problmu jest wiele.

      Mors
      Ps. Cos czytasz MK wybiorczo ale to nic dziwnego, mozna sie przyzwyczaic.
      • malwinamalwina Re: pytanie do eksperta Macieja Kołodziejczyka 03.11.02, 14:58
        natomiast , dorzuce, w krajach afryki polnocnej (zwanej o dziwo ! biala !
        goegr.)w krajach arabskich a szczegolnie w magrebie problem jest rozwiazany
        polowicznie tzn wdowa pozostaje w rodzinie meza i sluzy za wyrobnice
        najgorszego gatunku. Mozna bylo by pomyslec ze to ciezar dla tej bieednej
        rodziny..O nie ! maja darmowa sile robocza calkowicie zniewolona o ktorej prawa
        nikt sie nie upomni. I w dodatku od czasu do czasu kopa moga jej dac.
        Tylko nic im o ZUS'ie nie mowcie ! jeszcze beda mieli glupie pomysly ...!
      • Gość: spinelli Re: pytanie do eksperta Macieja Kołodziejczyka IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 03.11.02, 16:33
        >>Islam, tak przez niektore feministki znienawidzony, ten problem
        rozwiazuje: wdowa ma zapewniony byt. Jak? A to juz odsylam do biblioteki.
        A poza tym po co wymyslono ubezpieczenia ? Nadal istnieja ZUS-opodobne
        instytucje. Sposobow rozwiazania tego problmu jest wiele.<<

        Pozwolcie, ze teraz ja sie posmieje.
        spinelli
        • pwrzes Re: pytanie do eksperta Macieja Kołodziejczyka 03.11.02, 17:13
          No coz jak widac wiesz niewiele o islamie, ubezpieczeniach spolecznych i jak
          brak ci argumentow to cisza zalega. Ale do tego juz przywyklem.

          Mors
          • malwinamalwina Re: pytanie do eksperta Macieja Kołodziejczyka 03.11.02, 18:08
            puste pustym pogania
            na nic wysilki....
            (jestem smutna buuuuu)
          • ququryqu Re: pytanie do eksperta Macieja Kołodziejczyka 03.11.02, 18:16
            pwrzes napisał:

            > No coz jak widac wiesz niewiele o islamie, ubezpieczeniach spolecznych i jak
            > brak ci argumentow to cisza zalega. Ale do tego juz przywyklem.
            >
            > Mors

            na załączonym obrazku widać nieprzebrane bogactwo argumentów autorstw monsieur
            morsa, "argumentów" w stylu: te mała, jak se chcesz to se sama sprawć i spadaj,
            bo ja jezdem mondry i basta, ja tam argumanta mam, racja moja i jusz!

            nota bene - jak to się niektórzy oburzają, kiedy mówi się do nich ich
            językiem...


            • pwrzes Re: pytanie do eksperta Macieja Kołodziejczyka 04.11.02, 14:05
              ququryqu napisał:
              > nota bene - jak to się niektórzy oburzają, kiedy mówi się do nich ich
              > językiem...

              LOL, do twojego poziomu sie nie znizam, przynajmniej nie uzywam wulgaryzmow na
              forum ani w zyciu codziennym. Postaraj sie lepiej :P

              Mors
          • Gość: spinelli Re: pytanie do eksperta Macieja Kołodziejczyka IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 03.11.02, 18:19
            Zgoda, o islamie wiem niewiele, ale zaraz,zaraz...gdzie to ostatnio bylo? W
            Afganistanie, Pakistanie? Kobietom nie wolno tam pracowac, nie wolno im tez
            wyjsc na ulice bez eskorty mezczyzny. Pokazywano w telewizji glodujaca kobiete -
            wdowe, ktora nie mogla pracowac ale nie majac mezczyzny przy boku nie wolno
            jej bylo wyjsc na ulice by zebrac. Ach, prawda, rzad staral sie zlagodzic prawo
            na tyle by wdowy bo zolnierzach mogly jednak wyjsc na ulice by zebrac.
            Prosze, nie pisz bzdur o ochronie kobiet przez Islam, a moze zle sie wyrazilam.
            Byc moze Islam dba o dobro kobiety ale nie panstwo rzadzone przez Islam.

            Spinelli.
            • pwrzes Re: pytanie do eksperta Macieja Kołodziejczyka 04.11.02, 14:04
              uogolniasz znowu, to ze sie tam dzialo tak jak opisujesz to nie znaczy ze taki
              jest islam. Polecam posluchac co ma na ten temat do powiedzienia mufti Egiptu o
              ktroym juz wspomnialem w watku o islamie. To tak samo jakby ktos zarzucil
              naszej kulturze, ze jest calkowicie do kitu, bo byly wojny swiatowe, palenie na
              stosie - a przyznasz ze to zly wniosek .

              Mors
      • Gość: barbinator Re: pytanie do eksperta Macieja Kołodziejczyka IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 03.11.02, 18:09
        pwrzes napisał:

        > Odpowiedz: Islam, tak przez niektore feministki znienawidzony, ten problem
        > rozwiazuje: wdowa ma zapewniony byt. Jak? A to juz odsylam do biblioteki.

        No jasne, że ma zapewniony los. Podobnie jak reszta majątku zmarłego -
        wielbłądy, owce itd. Czesto praktykuje się też, że brat zmarłego bierze wdowę
        za drugą (trzecią, czwartą itp) żonę. A w kwestii tego jak wygląda w praktyce
        los takiej drugiej czy trzeciej żony i czy różni się to od niewolnictwa to.....
        odsyłam do biblioteki.
        • malwinamalwina Re: pytanie do eksperta Macieja Kołodziejczyka 03.11.02, 18:44
          idz sobie sam czeznac do bibioteki a mnie codzienne zycie nauczy. I tu jest ta
          roznica . No ale TY przeciez wiesz...
          • pwrzes Re: pytanie do eksperta Macieja Kołodziejczyka 04.11.02, 14:08
            Codzienne zycie cie uczy o islamie ? Zyjesz wedlug prawa koranicznego ? Tak z
            ciekawosci pytam.

            Mors
            • Gość: barbinator Re: pytanie do eksperta Macieja Kołodziejczyka IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 04.11.02, 18:29
              pwrzes napisał:

              > Codzienne zycie cie uczy o islamie ? Zyjesz wedlug prawa koranicznego ? Tak z
              > ciekawosci pytam.
              >
              > Mors

              Mnie nie, a ciebie? Też pytam z ciekawości.
              • pwrzes Re: pytanie do eksperta Macieja Kołodziejczyka 05.11.02, 13:15
                E ja to nie, pewnie wedlug islamu jestem wielkim grzesznikiem :-)

                Mors
    • suzume Re: pytanie do eksperta Macieja Kołodziejczyka 04.11.02, 13:18
      jeśli doczekasz się odpowiedzi, _o_ile_ się doczekasz, to dowiesz się, że jego
      eksperckość nie odpowiada na przesączone jadem i złośliwościami, a maciej na
      takowe nie odpowiada, zwłaszcza, że argumenty są ad personam. bo on to wogóle
      oczekuje dyskusji merytorycznej i zgodnej z zasadami logiki

      w skrócie: jak nie wie co odpowiedzieć, to pisze bzdury, których próbkę dałam
      powyżej :)
    • maciej.k1 odpowiedź eksperta 04.11.02, 13:47
      Bardzo przepraszam, ale nikt mi nie płaci za odpowiadanie na Wasze pytania.
      Jeśli macie trudności w samodzielnym serfowaniu po internecie, lub nie wiecie
      jak korzystać z bibliteki czy telefonu, to, ubolewam nad tym, ale nie zamierzam
      Was wyręczać.

      Po pierwsze, nigdy nie byłem przeciwnikiem pracy zawodowej kobiet. Dowodziłem
      natomiast, że naturalnych przyczyn (poród, karmninie piesią, opieka nad
      dzieckiem) praca kobiet nie może być z reguły tak wydajna jak praca mężczyzn,
      wobec czego hasło feministek "taka sama płaca za taką samą pracę" jest
      fałszywe. Praca kobiet bowiem często wcale nie jest taka sama.

      Po drugie, "wredne patrialchalne społeczeństwo" zabezpiecza kobietę i dzieci na
      wypedak śmierci ojca - żywiciela rodziny. Żeby sprawdzić, jak to robi,
      wystarczyło wejść na stronę ZUS. Tak więc, te kobiety, które wybrały rolę pani
      domu - nie umierają z głodu, gdy mąż umrze.

      Poniżej znajdziesz przepisy ze strony ZUS.
      Pozdrawiam -
      • maciej.k1 przepisy ZUS 04.11.02, 13:56
        Renta rodzinna przysługuje uprawnionym członkom rodziny osoby, która w chwili
        śmierci miała ustalone prawo do emerytury lub renty z tytułu niezdolności do
        pracy albo spełniała warunki wymagane do uzyskania jednego z tych świadczeń.
        Przy ocenie prawa do renty przyjmuje się, że osoba zmarła była całkowicie
        niezdolna do pracy.
        Renta rodzinna przysługuje również uprawnionym członkom rodziny funkcjonariusza
        zaginionego w czasie pełnienia służby.
        W razie śmierci osoby pobierającej zasiłek przedemerytalny lub świadczenie
        przedemerytalne renta rodzinna przysługuje uprawnionym członkom rodziny także
        wówczas, gdy osoba, po której przysługuje renta, zmarła po upływie 18. miesięcy
        od ustania okresów uprawniających do uzyskania prawa do renty z tytułu
        niezdolności do pracy. W takim przypadku przyjmuje się, że osoba zmarła
        spełniała warunki do uzyskania renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy.

        Uprawnieni do renty rodzinnej

        Dzieci
        Do renty rodzinnej mają prawo: dzieci własne, dzieci drugiego małżonka, dzieci
        przysposobione - do ukończenia 16. roku życia lub 25. roku życia, jeśli się
        uczą oraz bez względu na wiek, jeśli stały się całkowicie niezdolne do pracy
        przed 16. rokiem życia lub w czasie nauki w szkole do ukończenia 25. roku
        życia. Jeżeli dziecko osiągnęło 25 lat będąc na ostatnim roku studiów, prawo do
        renty przedłuża się do zakończenia tego roku studiów.

        Wnuki i rodzeństwo
        Prawo do renty rodzinnej mają także wnuki, rodzeństwo i inne dzieci przyjęte na
        wychowanie i utrzymanie przed osiągnięciem pełnoletności, jeżeli spełniają
        takie warunki jak dzieci własne i zostały przyjęte na wychowanie co najmniej na
        rok przed śmiercią ubezpieczonego (emeryta lub rencisty), chyba że śmierć była
        następstwem wypadku, a ponadto nie mają prawa do renty po rodzicach, a gdy
        rodzice żyją - jeżeli nie mogą zapewnić im utrzymania lub ubezpieczony (emeryt
        lub rencista) albo jego małżonek był ich opiekunem ustanowionym przez sąd.

        Wdowa
        Prawo do renty rodzinnej przysługuje wdowie, jeśli w chwili śmierci męża
        ukończyła 50 lat lub była niezdolna do pracy, albo wychowuje co najmniej jedno
        z dzieci, wnuków lub rodzeństwa uprawnione do renty rodzinnej po zmarłym mężu,
        które nie ukończyły 16. roku życia, a jeżeli uczą się - 18. roku życia, lub są
        całkowicie niezdolne do pracy. Uprawnienie do renty rodzinnej przysługuje
        wdowie, jeśli spełnia warunek dotyczący wieku lub niezdolności do pracy w
        okresie nie dłuższym niż 5 lat od śmierci męża, lub od zaprzestania
        wychowywania ww. dzieci.
        Małżonka rozwiedziona oraz wdowa, która w chwili śmierci męża nie pozostawała z
        nim we wspólności małżeńskiej, ma prawo do renty rodzinnej, jeżeli oprócz
        spełnienia warunków wymaganych od wdowy, w chwili śmierci męża miała prawo do
        alimentów z jego strony ustalone wyrokiem sądowym lub ugodą sądową.
        Wdowa, która nie spełnia żadnego z wymienionych warunków wymaganych do
        przyznania renty rodzinnej i nie posiada niezbędnych źródeł utrzymania - ma
        prawo do okresowej renty rodzinnej przez okres jednego roku od dnia śmierci
        męża albo przez okres uczestniczenia w zorganizowanym szkoleniu mającym na celu
        uzyskanie kwalifikacji do wykonywania pracy zarobkowej, nie dłużej jednak niż
        przez 2 lata od śmierci męża.

        Wdowiec
        Te same zasady, z wyjątkiem renty okresowej, stosuje się do wdowca. Wiek
        uprawniający wdowca do renty rodzinnej wynosi od 1 stycznia 1999 r. również 50
        lat.

        Rodzice
        Rodzice mają prawo do renty rodzinnej, jeżeli ubezpieczony (emeryt lub
        rencista) bezpośrednio przed śmiercią przyczyniał się do ich utrzymania, a
        ponadto spełniają warunki takie jak dla wdowy/wdowca, w tym również dotyczące
        wieku.

        Wysokość renty rodzinnej
        Renta rodzinna wynosi:
        dla jednej osoby uprawnionej - 85% świadczenia, które przysługiwałoby zmarłemu
        dla dwóch osób uprawnionych - 90% świadczenia, które przysługiwałoby zmarłemu
        dla trzech i więcej osób uprawnionych - 95% świadczenia, które przysługiwałoby
        zmarłemu.
        Wszystkim uprawnionym członkom rodziny przysługuje jedna łączna renta rodzinna,
        a w razie konieczności dzielona jest w równych częściach między uprawnionych.
        Jeżeli do renty rodzinnej uprawniona jest sierota zupełna, przysługuje jej
        dodatek dla sierot zupełnych.

        Najniższa renta
        Od 1 czerwca 2002 r. najniższa renta rodzinna wynosi 532,91 zł, a dodatek dla
        sieroty zupełnej 256,83 zł.
        • suzume a zastanawiałeś się kiedyś 04.11.02, 14:34
          maciej.k1 napisał:

          > Najniższa renta
          > Od 1 czerwca 2002 r. najniższa renta rodzinna wynosi 532,91 zł, a dodatek dla
          > sieroty zupełnej 256,83 zł.

          co taka kobita może zrobić z taaaaką kupą kasy? policzmy: ona (532,91) + niech
          będzie 2 dzieci (2*256,83=513,66), co daje 1046,57. odejmujemy od tego zaliczkę
          na podatek (19%) >>> 1046,57-19%=847,72
          no daj Ty spokój. nic, tylko wdową zostać :)

          myśl czasem

          ps: długo zwlekałeś z odpowiedzią. czekałeś, aż Ci koledzy podpowiedzą ten ZUS?
          • pwrzes Re: a zastanawiałeś się kiedyś 04.11.02, 14:40
            suzume napisała:

            >
            > co taka kobita może zrobić z taaaaką kupą kasy? policzmy: ona (532,91) +
            niech
            > będzie 2 dzieci (2*256,83=513,66), co daje 1046,57. odejmujemy od tego
            zaliczkę
            Ale przeciez nie mowimy teraz o polityce gospodarczej panstwa, nie to forum,
            rownie dobrze, mozna zamiast wdowy dac wdowca, takie samo wyliczenie. To tak
            samo zaraz mozna sie oburzyc ze zasilki dla bezrobotnych sa za niskie,
            emerytury za niskie itd itp. Ramy zostaly stworzone, to ze nie dziala to jak
            powinno nie znaczy ze od razu mamy potepic sam pomysl ubezpieczen spolecznych.

            Mors
            PS nie jestem fanem ZUS-u i podatkow , wrecz przeciwnie.
            • maciej.k1 a zastanawiałaś się kiedyś 04.11.02, 14:58
              To była najniższa renta. Niby dlaczego miałaby dostawać więcej, jeśli dotąd
              utrzymywała się z mężem za np. 700 zł.

              Zastanów się, jaką rentę dostaje kobieta, która tylko na siebie otrzymuje 85%
              pensji męża zarabiającego np. 10 000 zł (a wcześniej ta kwota służyła za
              utrzymanie 2 osób). Dlaczego nie zapytasz, czemu dostaje aż 85% zamiast np. 50%?
              Nie oburza Cię, że wredne patrialchalne społeczeństwo zanadto dba o wdowy? ;-)
              Pozdrawiam -
              • suzume Re: a zastanawiałaś się kiedyś 04.11.02, 15:33
                maciej.k1 napisał:

                > Zastanów się, jaką rentę dostaje kobieta, która tylko na siebie otrzymuje 85%
                > pensji męża zarabiającego np. 10 000 zł (a wcześniej ta kwota służyła za
                > utrzymanie 2 osób). Dlaczego nie zapytasz, czemu dostaje aż 85% zamiast np.
                > 50%?

                taką, na jaką on zapracował. tzn np. 85% jego ewentualnej renty. a pokaż mi
                rencistę, który dostawałby 10 kawałków :)))

                > Nie oburza Cię, że wredne patrialchalne społeczeństwo zanadto dba o wdowy?

                nie, nie oburza. ale mnie mało co oburza.

                ===

                czy ja muszę Ci tłumaczyć każdy tekst? szkoda, że z tego zusu nic nie
                zrozumiałeś. naprawdę wierzysz, że jeśli teraz masz np. 35 lat i zarabiasz
                10.000, to wdowa po Tobie dostanie 9.000 (bo zostawiłeś jeszcze sierotkę)??? Ty
                zupełnie nie rozumiesz świata i nie umiesz czytać przepisów. poproś kogoś,
                niech Ci to wytłumaczy i puść żonę do pracy, bo może z nią być krucho, jakby co
                do czego...

                ps. to, że zarabiasz 10.000 oznacza mniej więcej tyle, że wdowa dostanie coś
                koło 1.500 zł - kupa szmalu, jak się nie ma zawodu, doświadczenia, pracy a ma
                się dwoje dzieci i kredyt. :)
            • suzume Re: a zastanawiałeś się kiedyś 04.11.02, 15:07
              pwrzes napisał:

              > Ale przeciez nie mowimy teraz o polityce gospodarczej panstwa, nie to forum,
              > rownie dobrze, mozna zamiast wdowy dac wdowca, takie samo wyliczenie. To tak
              > samo zaraz mozna sie oburzyc ze zasilki dla bezrobotnych sa za niskie,
              > emerytury za niskie itd itp. Ramy zostaly stworzone, to ze nie dziala to jak
              > powinno nie znaczy ze od razu mamy potepic sam pomysl ubezpieczen spolecznych.
              >
              > Mors
              > PS nie jestem fanem ZUS-u i podatkow , wrecz przeciwnie.

              masz rację. ale mimo wszystko mniej się boję o swoją przyszłość pracując, niż
              zdając się na ewentualną łaskę państwa. bo nawet nieźle zarabiający mężczyzna
              może zwyczajnie nie być w stanie zabezpieczyć byt rodzinie na wypadek swojej
              śmierci. zwracam uwagę na bardzo istotny czynnik wyliczenia - 80 (o ile
              pamiętam dobrze) do 95% świadczenia, które _by_mu_się_należało_ o czym mówimy?
              nie o poborach, tylko o ewentualnej rencie/emeryturze. popatrz - umiera
              trzydziestoletni człowiek (np. wpada pod autobus). jaką emeryturę zdołał sobie
              wypracować do tej pory? i nieważne, czy zarabiał minimalną, średnią czy
              krezusowską. w tym wieku łatwo wydać każdą kasę, więc i z oszczędnościami
              krucho (mieszkanie, samochód albo i 'rozpusta'). dlatego właśnie twierdzę, że
              lepiej pracować (choćby po to, żeby móc się wykazać doświadczeniem i mieć
              nadzieję na więcej niż pensja minimalna). popatrz - jej pensja + 2 (nawet
              minimalne) renty po ojcu to jednak więcej niż te 1000 ileś zł brutto. co by nie
              mówić, dzieci kosztują - muszą jeść (najlepiej dobrze), mieć się w co ubrać a
              może nawet 'zaszaleć' i pójść na angielski.
              a jeśli ja pracuję, to robię to dobrze. i oczekuję odpowiedniej płacy, bez
              powoływania się na maćkowe "badania i obserwacje', że 'kobieta pracuje gorzej,
              bo jak nie ciąża, to miesiączka'. moje szczęście, że taką znalazłam. u faceta.
              bo nie wszyscy mężczyźni mają kompleksy - 'macieje' to na szczęście margines :)
              • pwrzes Re: a zastanawiałeś się kiedyś 04.11.02, 17:02
                E ten tego, to pierwszy przypadek kiedy sie zgadzamy, chyba sie nie myle. A co
                do tego, ze wolisz pracowac - tez wole pracowac :-)

                Mors

                • suzume Re: a zastanawiałeś się kiedyś 04.11.02, 17:13
                  pwrzes napisał:

                  > E ten tego, to pierwszy przypadek kiedy sie zgadzamy, chyba sie nie myle.

                  nie przypominam sobie, co prawda, naszego niezgadzania, ale może to był inny
                  czas, inne miejsce ;)
                  tak czy inaczej, zawsze musi być ten pierwszy raz...

                  > A co do tego, ze wolisz pracowac - tez wole pracowac :-)

                  :)
        • Gość: jonka Re: przepisy ZUS IP: 213.25.31.* 04.11.02, 14:46
          maciej.k1 napisał:

          > Renta rodzinna przysługuje uprawnionym członkom rodziny osoby, która w chwili
          > śmierci miała ustalone prawo do emerytury lub renty z tytułu niezdolności do
          > pracy albo spełniała warunki wymagane do uzyskania jednego z tych
          >świadczeń. ... Renta rodzinna przysługuje również uprawnionym członkom rodziny
          >funkcjonariusza
          A jeśli nie miała 'ustalonego prawa'? Nie wszyscy umierajacy są rencistami /
          emerytami / mundurowymi zaginionymi na służbie.

          > Od 1 czerwca 2002 r. najniższa renta rodzinna wynosi 532,91 zł, a dodatek dla
          > sieroty zupełnej 256,83 zł.
          Mam pytanie: ilu z piszących tu żyje za 532 zł/miesiąc? Same opłaty są wyższe.
          • maciej.k1 jak Boga kocham!!!!! 04.11.02, 15:05
            Gość portalu: jonka napisał(a):

            > A jeśli nie miała 'ustalonego prawa'? Nie wszyscy umierajacy są rencistami /
            > emerytami / mundurowymi zaginionymi na służbie.

            > Mam pytanie: ilu z piszących tu żyje za 532 zł/miesiąc? Same opłaty są wyższe.


            Jak Boga kocham!!!!! Dajcie mi święty spokój!!!!!!!!!! Czy Wy czytać nie
            umiecie????? Tam jest to wszystko już napisane w poscie "przepisu ZUS",
            wystarczy uważnie przeczytać...
            Czy ja jestem od wyjaśniania każdego tekstu, który jest dla Was za trudny? Nie
            dość, że zadałem sobie trud poszukania w internecie, co mogłoby Wam zająć 30
            sekund (wolałyście za to strawić dwa dni na bezowocnej dyskusji i oczekiwaniu
            na Macieja), to jeszcze mam jeszcze raz cytować poszczególne fragmenty i
            wyjaśniać punkt po punkcie, co oznacza każde zdanie???

            Zadaj sobie trochę trudu i doczytaj uważnie. Albo napiszcie od razu, że
            jesteście blondynkami i nie macie nic przeciwko męskiej dominacji - wtedy już
            trudno - ugnę się i zrobię to dla Was z poczucia odpowiedzialności za bezradne
            kobiety...
            Pozdrawiam -
            • maciej.k1 O Boże, Boże... 04.11.02, 15:11
              Może jednak za dużo od Ciebie wymagam?
              Poniżej jeszcze raz najważniejszy fragment:

              "Prawo do renty rodzinnej przysługuje wdowie, jeśli w chwili śmierci męża
              ukończyła 50 lat lub była niezdolna do pracy, albo wychowuje co najmniej jedno
              z dzieci, wnuków lub rodzeństwa uprawnione do renty rodzinnej po zmarłym mężu,
              które nie ukończyły 16. roku życia, a jeżeli uczą się - 18. roku życia, lub są
              całkowicie niezdolne do pracy. Uprawnienie do renty rodzinnej przysługuje
              wdowie, jeśli spełnia warunek dotyczący wieku lub niezdolności do pracy w
              okresie nie dłuższym niż 5 lat od śmierci męża, lub od zaprzestania
              wychowywania ww. dzieci.
              Małżonka rozwiedziona oraz wdowa, która w chwili śmierci męża nie pozostawała z
              nim we wspólności małżeńskiej, ma prawo do renty rodzinnej, jeżeli oprócz
              spełnienia warunków wymaganych od wdowy, w chwili śmierci męża miała prawo do
              alimentów z jego strony ustalone wyrokiem sądowym lub ugodą sądową.

              [UWAGA UWAGA!!! TO ZDANIE PRZECZYTAJ 3 RAZY!!!]Wdowa, która nie spełnia żadnego
              z wymienionych warunków wymaganych do przyznania renty rodzinnej i nie posiada
              niezbędnych źródeł utrzymania - ma prawo do okresowej renty rodzinnej przez
              okres jednego roku od dnia śmierci męża albo przez okres uczestniczenia w
              zorganizowanym szkoleniu mającym na celu uzyskanie kwalifikacji do wykonywania
              pracy zarobkowej, nie dłużej jednak niż przez 2 lata od śmierci męża."
              • ququryqu Re: O Boże, Boże... - co sie tak miota 04.11.02, 15:20
                maciej.k1 napisał:


                > z wymienionych warunków wymaganych do przyznania renty rodzinnej i nie
                posiada
                > niezbędnych źródeł utrzymania - ma prawo do okresowej renty rodzinnej przez
                > okres jednego roku od dnia śmierci męża albo przez okres uczestniczenia w
                > zorganizowanym szkoleniu mającym na celu uzyskanie kwalifikacji do
                wykonywania
                > pracy zarobkowej, nie dłużej jednak niż przez 2 lata od śmierci męża."

                widzisz Maciej (doceniam twe wysiłki Wielką Literą) tu napisane jest JAK WÓŁ -
                po 2 latach wdowa zostaje na lodzie

                fakt, przez ten czas może sobie znaleźć nowego męża...
                • maciej.k1 Re: O Boże, Boże... - co sie tak miota 04.11.02, 15:25
                  ququryqu napisał:

                  > po 2 latach wdowa zostaje na lodzie

                  Pewnie żyjesz pod kloszem i nie doświadczyłaś jeszcze prawdziwego życia. Muszę
                  Cię od razu uprzedzić - nie jest łatwe. Facet np. może stracić pracę i zasiłek
                  dostaje tylko przez pół roku... Potem, jak nie znajdzie pracy - jest na lodzie
                  (tzn. np. na utrzymaniu opieki społecznej).

                  > fakt, przez ten czas może sobie znaleźć nowego męża...

                  No widzisz, jak szybko znalazłaś rozwiązanie... A poza tym będzie miała nowy
                  zawód. :-)
                  Pozdrawiam -
                  • ququryqu Re: O Boże, Boże... - co sie tak miota 05.11.02, 00:38
                    maciej.k1 napisał:

                    > ququryqu napisał:
                    >
                    > > po 2 latach wdowa zostaje na lodzie
                    >
                    > Pewnie żyjesz pod kloszem i nie doświadczyłaś jeszcze prawdziwego życia.
                    Muszę
                    > Cię od razu uprzedzić - nie jest łatwe. Facet np. może stracić pracę i
                    zasiłek
                    > dostaje tylko przez pół roku... Potem, jak nie znajdzie pracy - jest na
                    lodzie
                    > (tzn. np. na utrzymaniu opieki społecznej).
                    >
                    > > fakt, przez ten czas może sobie znaleźć nowego męża...
                    >
                    > No widzisz, jak szybko znalazłaś rozwiązanie... A poza tym będzie miała nowy
                    > zawód. :-)
                    > Pozdrawiam -

                    primo: co ma piernik do wiatraka
                    secondo: dlaczego zwracającc się do mnie używasz formy żeńskiej?

                    a co do tego "nowego zawodu"; darój sobie sarkazm, to także kiepsko ci idzie


            • Gość: EWOK Blondynka IP: *.acn.waw.pl 07.11.02, 11:29
              maciej.k1
              Albo napiszcie od razu, że
              > jesteście blondynkami i nie macie nic przeciwko męskiej dominacji - wtedy
              już
              > trudno - ugnę się i zrobię to dla Was z poczucia odpowiedzialności za
              bezradne
              > kobiety...
              > Pozdrawiam -

              Ja jestem blondynką - piszę od razu. I mam wiele przeciwko męskiej dominacji.
              Czy światopogląd ma coś wspólnego z pigmentami?
          • malwinamalwina forsa forsa forsa 04.11.02, 15:10
            co robi w tym temacie licho wie....
            jak zwykle rozmieniamy sie na drobne bo przeciez traktowac ogolny temat jako
            problem spoleczny , przekracza szanownych panstwa mozliwosci
            no nic, bedzie o forum i dochodach : pytanie jest bezpodstawne i bezsensowne bo
            zeby miec komputer trzeba n i e c o wiecej szmalu niz 500 z groszami.
          • pwrzes Re: przepisy ZUS 04.11.02, 17:08
            Ja tak zylem za tyle na poczatku roku gdy trafil mi sie krotki okres
            bezrobocia. Po drugie po to sa tez ubezpieczenia na zycie, aby wlasnie nie
            zostawic rodzine na lodzie. Wtedy masz marna kwote z ZUS-u plus rente wyplacana
            przez prywatne towarzystwo ubezpieczeniowe.

            Mors
            PS. A teraz oglaszam fajrant! ;-)


        • ququryqu Re: przepisy ZUS 04.11.02, 15:13
          maciej.k1 napisał:


          > Wdowa
          > Prawo do renty rodzinnej przysługuje wdowie, jeśli w chwili śmierci męża
          > ukończyła 50 lat lub była niezdolna do pracy, albo wychowuje co najmniej
          jedno
          >
          > z dzieci, wnuków lub rodzeństwa uprawnione do renty rodzinnej po zmarłym
          mężu,
          >
          > które nie ukończyły 16. roku życia, a jeżeli uczą się - 18. roku życia, lub

          > całkowicie niezdolne do pracy. Uprawnienie do renty rodzinnej przysługuje
          > wdowie, jeśli spełnia warunek dotyczący wieku lub niezdolności do pracy w
          > okresie nie dłuższym niż 5 lat od śmierci męża, lub od zaprzestania
          > wychowywania ww. dzieci.

          co to znaczy "niezdolności do pracy"? wg pana kołodziejczyka kobiety jako takie
          są niezdolne do pracy


          > Wdowa, która nie spełnia żadnego z wymienionych warunków wymaganych do
          > przyznania renty rodzinnej i nie posiada niezbędnych źródeł utrzymania - ma
          > prawo do okresowej renty rodzinnej przez okres jednego roku od dnia śmierci
          > męża albo przez okres uczestniczenia w zorganizowanym szkoleniu mającym na
          celu
          >
          > uzyskanie kwalifikacji do wykonywania pracy zarobkowej, nie dłużej jednak niż
          > przez 2 lata od śmierci męża.
          >
          tu jest czarno na białym napisame, że wodowa ma wielkie szanse na śmierć
          głodową - czarno widzę zdolność do pracy 40 letniej kobiety, która nigdy
          wcześniej nie pracowała, a dzieci może mieć już odchowane
          nie zapominajmy, że jest jeszcze problem "mniejszej wartości pracy kobiet" i
          wynikających stąd nędznych płac

          (nawiasem mówiąć)-: ciekawe co by było gdyby - jak chce nasz drogi maciej -
          wszystkie kobiety zaostały tam, gdzie ich miejsce i podatnik miłaby ponosić
          100% kosztów utrzymania niepełnych rodzin uuuuuuuuu - budżet by się załamał

          teraz będzie zapewne o ubezpieczeniach - temat kontrowersyjny
      • ququryqu Re: odpowiedź "eksperta" 04.11.02, 15:01
        maciej.k1 napisał:


        > Po pierwsze, nigdy nie byłem przeciwnikiem pracy zawodowej kobiet. Dowodziłem
        > natomiast, że naturalnych przyczyn (poród, karmninie piesią, opieka nad
        > dzieckiem) praca kobiet nie może być z reguły tak wydajna jak praca mężczyzn,
        > wobec czego hasło feministek "taka sama płaca za taką samą pracę" jest
        > fałszywe. Praca kobiet bowiem często wcale nie jest taka sama.

        jak przystało na razowego PATAFIANA sir kołodziejczyk sam sobie zaprzecza
        1. nie mam nic przeciwko temu żeby baby pracowały
        ALE
        1. nie mają predyspozycji do pracy zawodowej
        2. nie mają prawa oczekiwać odekwatnego wynagrodzenia
        WNIOSEK
        niech już lepiej piorą te skarpety mężowi i na tym poprzestaną

        > Po drugie, "wredne patrialchalne społeczeństwo" zabezpiecza kobietę i dzieci
        na
        >
        > wypedak śmierci ojca - żywiciela rodziny.

        a po zejściu żywiciela podatnik polski utzrzyma przy życiu ten wrzód na dupie

        >Tak więc, te kobiety, które wybrały rolę pani
        > domu - nie umierają z głodu, gdy mąż umrze.

        hmmmm a skąd ty to wiesz? swoja drogą zajebisty tekst! padam z wrażenia


        • Gość: Sebastian Re: odpowiedź 'eksperta' IP: *.tele2.pl 04.11.02, 16:02
          > jak przystało na razowego PATAFIANA sir kołodziejczyk sam sobie zaprzecza
          > 1. nie mam nic przeciwko temu żeby baby pracowały
          > ALE
          > 1. nie mają predyspozycji do pracy zawodowej
          > 2. nie mają prawa oczekiwać odekwatnego wynagrodzenia
          A gdzie pisze że niają prawa oczekiwać.
          Mają prawo. A pracodawca ma prawo ich oczekiwań nie spełnić albo zaproponowac
          niższe wynagrodzenie.
          Mają również prawo żądać dwa razy wyższego wynagrodzenia i jest sprawą
          dogadania sie z pracodawcą czy on sie zgodzi.

          • malwinamalwina Re: odpowiedź 'eksperta' 04.11.02, 23:19
            przymusowe roboty przy piramidach sa malym piwem przy obrazie polskiego
            pracodawcy ktory mi malujecie !
            Panowie ! dobrowolni i bezwolni niewonicy ! ten pracodawca was wydoi ze i zona
            i ZUS was nierozpozna !
            w dodatku wasza glupota i duma z przynaleznosci do zloba przyprawia go o kolki
            ze smiechu. A ze wiadomo ze smiech przedluza zycie, on bedzie zyl dlugo !
            Wy mniej !
          • ququryqu Re: odpowiedź 'eksperta' 05.11.02, 00:48
            Gość portalu: Sebastian napisał(a):


            > A gdzie pisze że niają prawa oczekiwać.
            > Mają prawo. A pracodawca ma prawo ich oczekiwań nie spełnić albo zaproponowac
            > niższe wynagrodzenie.
            > Mają również prawo żądać dwa razy wyższego wynagrodzenia i jest sprawą
            > dogadania sie z pracodawcą czy on sie zgodzi.

            tym razem masz rację - w sumie nigdzie nie JEST NAPISANE, ze nie mają prawa
            oczekiwać, bo i gdzie ma być? nie jest też nigdzie napisane, że nie mamy prawa
            oczekiwać gruszek na wierzbie. Poprawię się więc w trosce o poprawność języka i
            ścisłość wywodu: niech sobie oczekują, prawo nie zabrania posiadania czczych
            iluzji
            • Gość: Sebastian Re: odpowiedź 'eksperta' IP: *.tele2.pl 05.11.02, 08:50
              > tym razem masz rację - w sumie nigdzie nie JEST NAPISANE, ze nie mają prawa
              > oczekiwać, bo i gdzie ma być? nie jest też nigdzie napisane, że nie mamy
              prawa
              > oczekiwać gruszek na wierzbie. Poprawię się więc w trosce o poprawność języka
              i
              >
              > ścisłość wywodu: niech sobie oczekują, prawo nie zabrania posiadania czczych
              > iluzji
              A powody dlaczego te iluzje są czcze próbowałem ci wyjaśnić w innym wątku.
              Zostałem z tego powodu zmieszany przez Ciebie z błotem co mi zwisa ale nie
              najlepiej swiadczy o tobie.
              Czy za złą pogode też masz zwyczaj winić panią (albo pana) od prognozy
              telewizyjnej?
              • ququryqu Re: odpowiedź 'eksperta' 05.11.02, 17:48
                Gość portalu: Sebastian napisał(a):

                > A powody dlaczego te iluzje są czcze próbowałem ci wyjaśnić w innym wątku.

                tja mój wąski umysł tego nie pojął

                > Zostałem z tego powodu zmieszany przez Ciebie z błotem co mi zwisa ale nie
                > najlepiej swiadczy o tobie.
                > Czy za złą pogode też masz zwyczaj winić panią (albo pana) od prognozy
                > telewizyjnej?

                dzięki za reprymebdę, sie poprawie i zapytam na poważnie: czy Ty KOlego
                mieścisz się w normie intelektualnej? tak tyklo pytam, bo przeciętnie
                rozgarnięci ludzie dostrzegają ironię, a bardziej zaawansowani nawet YHBT
    • spinelli Do Morsa i mufti Egiptu 04.11.02, 18:42
      Mors:
      >>uogolniasz znowu, to ze sie tam dzialo tak jak opisujesz to nie znaczy ze
      taki
      jest islam. Polecam posluchac co ma na ten temat do powiedzienia mufti Egiptu o
      ktroym juz wspomnialem w watku o islamie. To tak samo jakby ktos zarzucil
      naszej kulturze, ze jest calkowicie do kitu, bo byly wojny swiatowe, palenie na
      stosie - a przyznasz ze to zly wniosek<<

      Gdzie ja czlowieku uogolniam? Chyba wyraznie napisalam ze na Islamie sie nie
      znam podaje tylko przyklady drastycznego pogwalcenia praw czlowieka - kobiety w
      krajach muzulmanskich.

      Nie wiem co ma na ten temat do powiedzenia mufti Egiptu za to wiem co ma do
      powiedzenia kobieta egipska: DOKLADNIE NIC.

      Nie wiem czy znasz angielski, nie bardzo mam czas teraz tlumaczyc ale to sa
      wyniki sondazu przeprowadzonego przez rzadowa gazete egipska:

      CAIRO, Feb. 7 (UPI)
    • ququryqu na czym to spełzło? 05.11.02, 18:06
      miłośnicy życia "w zgodzie z naturą" na sposób Biblijny zwyczajnie nie wiedzą
      co zrobić z niepełną rodziną, koncepcja sztywnego podziału ról rodzinnych
      najwyraźniej wali się w kryzysowej sytuacji

      ad dywagacji mędzykulturowych - w Indiach genialnie rozwiązli problem, wdowa
      płonie tam na stosie razem ze zwłokami męża, a następnie się reinkarnują,
      polecam ten pomysł uwadzie eksperta maćka
    • ququryqu ku chwale macieja 06.11.02, 23:07
      odświeżam wątek

      a odpowiedzi ja nie było tak, nie ma

      ten ZUS to najwyżej mierny minus - spisać żywcem każdy potrafi, a tu myśleć,
      myśleć trzeba
      • zlotyrybek Re: ku chwale macieja 07.11.02, 14:12

        1. Pamiętajmy, Kochani , o wolnym wyborze
        WOLNY WYBÓR TO HASŁO SZTANDAROWE TEGO WĄTKU - więc dobrze.......
        2. Jeśli szacowna Pani Domu nie zadbała o swoją przyszłość , to już jej
        prywatna sprawa
        3. Jeśli Pani Domu nie dopilnowała , żeby szanowny Ś.P. małżónek ubezpieczył
        się na 100% swojego 4-letniego dochodu - to też jej problem
        4. Jeśli szanownej Pani Domu, nie chciało się zaoszczędzić, tylko lekką rączką
        puściła dorobek życia Ś.P. małżonka - to jej problem

        No to teraz ma 800 pln na życie - to też jej problem.
        Nie widzę powodu dla którego mamy zaraz, ogólnospołecznie, przeprowadzać ściepę
        na rzecz nierozgarniętej Pani Domu (w domyśle Ś.P. lub lubieżnego małżonka.)


        Pytanie merytoryczne : dlaczego nie poszła Królewna do roboty ? Bo za mało jej
        płacili ? (tu wątek o nierównej płacy K i M)Feministyczna duma jej nie
        pozwoliła? POstanowiła w ten sposób protestować przeciwko dyskryminacji?
        No to teraz najlepszego za 800.
        • sagan2 Re: ku chwale macieja 12.11.02, 14:04
          strasznie twarda z Ciebie kobieta

          nie przychodzi Ci do glowy, ze niektorzy sa glupsi, mniej
          mysla, mniej sie znaja, nie maja glowy itp itd do roznych
          spraw? ze maja rozne talenty i rozne powody, by tak a nie
          inaczej postepowac. ze nie wszyscy naleza do elity
          madrych, pieknych, zaradnych i wiedzacych, co zrobic?
          albo ze nie wszystkich na to stac?
          i ze tym wszystkim*innym* tez nalezy sie szacunek. nie
          uwazasz, ze prawo dzungli 'silniejszy zwycieza', troche
          sie juz zdewaluowalo w kontekscie humanizmu?

          a przeciez sama pisalas, ze byly czasy, gdy siedzialas w
          domu z dziecmi i czasem nie bylo na chcleb... jak
          wygladalaby wtedy Twoja sytuacja, gdyby Twoj maz zmarl?
          czy jego zarobki byly ubezpieczone? ile mialas
          oszczednosci co miesiac (bo zakladam, ze nie pusicilas
          lekka raczka dochodow meza)? dlaczego nie poszlas do
          pracy?
          bardzo prosze, odpowiedz.
          • pwrzes Re: ku chwale macieja 13.11.02, 15:24
            A wypowiem sie za zlotegorybka :-) A moze zaryzykowala i dlatego wtedy nie
            pracowala. Ryzyk fizyk, raz sie wygrywa jak zlotyrybek raz sie przegrywa jak
            wspomniana tu osoba. Co do madrosci, mozna wykonywac prace proste i
            nienajlepiej platne i miec z czego odkladac na emeryture :p Lepsze 10 zlotych w
            kieszeni niz nic.

            Mors
          • maciej.k1 Re: ku chwale macieja 13.11.02, 15:47
            sagan2 napisała:

            > nie przychodzi Ci do glowy, ze niektorzy sa glupsi, mniej
            > mysla, mniej sie znaja, nie maja glowy itp itd do roznych
            > spraw

            Czy feminizm walczy o wolny wybór dla wszystkich, czy tylko dla mądrych? Jeśli
            dla wszystkich, to trzeba uszanować wolne, (a więc nawet głupie) wybory
            głupszych. A jeśli tylko dla mądrych (a głupsi mają robić to, co im mądre -
            świadome feministki każą) - to jest nowym totalitaryzmem.
            Pozdrawiam -
            • ququryqu Re: ku chwale macieja 13.11.02, 16:49
              maciej.k1 napisał:

              > sagan2 napisała:
              >
              > > nie przychodzi Ci do glowy, ze niektorzy sa glupsi, mniej
              > > mysla, mniej sie znaja, nie maja glowy itp itd do roznych
              > > spraw
              >
              > Czy feminizm walczy o wolny wybór dla wszystkich, czy tylko dla mądrych?
              Jeśli
              > dla wszystkich, to trzeba uszanować wolne, (a więc nawet głupie) wybory
              > głupszych.

              czyli decyzja o poświęceniu się rodzinie i wychowaniu dziecka zgodnie z
              przyrodzonymi predyspozycjami jest zdaniem eksperta głupszym wyborem?

              >A jeśli tylko dla mądrych (a głupsi mają robić to, co im mądre -
              > świadome feministki każą) - to jest nowym totalitaryzmem.

              ty jesteś głupszy i ludzie (w tym feministki) cie tolerują, jak widzisz to z
              czym walczysz w właściwy sobie nieporadny sposób to nie żaden totaliteryzm
              tylko jego przeciwieństwo
            • ququryqu Re: ku chwale macieja 13.11.02, 16:50
              maciej.k1 napisał:

              > sagan2 napisała:
              >
              > > nie przychodzi Ci do glowy, ze niektorzy sa glupsi, mniej
              > > mysla, mniej sie znaja, nie maja glowy itp itd do roznych
              > > spraw
              >
              > Czy feminizm walczy o wolny wybór dla wszystkich, czy tylko dla mądrych?
              Jeśli
              > dla wszystkich, to trzeba uszanować wolne, (a więc nawet głupie) wybory
              > głupszych.

              czyli decyzja o poświęceniu się rodzinie i wychowaniu dziecka zgodnie z
              przyrodzonymi predyspozycjami jest zdaniem eksperta głupszym wyborem?

              >A jeśli tylko dla mądrych (a głupsi mają robić to, co im mądre -
              > świadome feministki każą) - to jest nowym totalitaryzmem.

              ty jesteś głupszy od dżdżownicy a ludzie (w tym feministki) cie tolerują, jak
              widzisz to z czym walczysz w właściwy sobie nieporadny sposób to nie żaden
              totaliteryzm tylko jego przeciwieństwo
            • sagan2 Re: ku chwale macieja 13.11.02, 17:52
              maciej.k1 napisał:

              > sagan2 napisała:
              >
              > > nie przychodzi Ci do glowy, ze niektorzy sa glupsi,
              > > mniej mysla, mniej sie znaja, nie maja glowy itp itd
              > > do roznych spraw
              >
              > Czy feminizm walczy o wolny wybór dla wszystkich, czy
              > tylko dla mądrych? Jeśli dla wszystkich, to trzeba
              > uszanować wolne, (a więc nawet głupie) wybory
              > głupszych. A jeśli tylko dla mądrych (a głupsi mają
              > robić to, co im mądre - świadome feministki każą) - to
              > jest nowym totalitaryzmem.

              alez a wlasnie o tym pisze - sa madrzejsi i glupsi, mniej
              lub bardziej zaradni zyciowo o wszyscy maja prawo do
              bycia i godnego zycia. Zlotyrybek bardzo ostro traktuje
              tych 'z marginesu' zaradnosci (nazwa dla uproszczenia,
              mam nadzieje, ze wiadomo, o co chodzi), a mnie sie to nie
              bardzo podoba.
              owszem, uwazam, ze nalezy podziwiac zaradnych, ale nie
              mozna potepiac tych mniej. nie wazne, czy ich
              nieporadnosc zyciowa wynika z mniejszego iq, mniejszej
              inteligencji emocjonalnej czy tez gorszego przystosowania
              do rraliow zycia.
              maja prawo do swoich wyborow, i jesli wybiora zle, to
              ciagle uwazam, ze nalezy im sie pomoc. estesmy tylko
              ludzmi i w innych tez powinnismy widziec czlowieka.
          • zlotyrybek Re: ku chwale macieja 13.11.02, 16:30
            Już biegnę:

            Siedziam w domu 5 lat , co nie oznacza, że nie zarabiałam przez 5 lat.
            Każdego roku wykazywałam dochód : przepisywałam prace magisterskie, opiekowałam
            sie dziećmi sąsiadki, robiłam bazy danych i wiele innych. Kupiłam sobie książkę
            i nauczyłąm się pisać bezwzrokowo. Raz nawet pracowałam od 20.00 do 8 rano
            wprowadzając dane. O 8.30 rano wracałam do domu , żeby zmienić męża, który
            wychodził do pracy. Wytrzymałam miesiąc - udało się. Tak, jestem twardą
            kobietą - nie mam wyjścia. Można robić dużo prac nawet siedząc w domu, żeby coś
            zarobić - mi byłoby poprostu głupio, gdybym nie dołożyła trochę do budżetu -
            szczególnie, że się nie przelewało.
            Oczywiście lepiej jest mieć wymówkę - wychowuję dzieci więc mnie utrzymuj.
            Oczywiście można jeszcze liczyć na pomoc państwa (to na wypadek argumentu , że
            nie każdy ma w domu komputer, na które też można zarobić siedząc w domu). Jest
            wiele możliwości. Ale najważniejsze jest CHCIEĆ, a nie mówić : daj, daj, daj.

            Pozdrawiam
            • ququryqu do złotejrybki 13.11.02, 17:06
              zlotyrybek napisał:
              >Ale najważniejsze jest CHCIEĆ, a nie mówić : daj, daj, daj.
              święte słowa, jasne że masz we wszystkim rację i jesteś git kobitka -
              przedsiębiorcza, pracowita itp., tyle że to nijak sie ma do maciejowych teorii,


              maciej głosi prymat siedzenia w domu i tylko siedzenia w domu nad zaradnością o
              której piszesz, zatem ja się zapytuję jak on sobie wyobraża wdrożenie tego na
              szerszą skalę? Jak by miało wygladac to idealne społeczeństwo, w którym
              obowiązywałby gloryfikowany przez niego ścisły podział ról społecznych, a dalej
              praw i obowiązków wg płci? Jak by to miało być po maciejowemu i ni cholery nie
              mogę uzyskać odpowiedzi, pewnie jej nie uzyskam, albowiem on sam jej nie zna.
              Brednie, które produkuje chory umysł maćka.k są daleko bardziej absurdalne,
              niż ideologia feministyczna w swoich najbardziej absurdalnych przejawach i on
              sam się już dawno w nich pogubił.


            • sagan2 Re: ku chwale macieja 19.11.02, 10:41
              twarda jestes, to prawda :)

              ale ciagle nie odpowiedzialas na pytania, ktore sama
              zadalas tym kobieta... piszesz tylko, jak staralas sie
              dorobic do pensji meza. a to raczej nie zmieniloby kwoty
              renty, ktora bys dostala po jego hipotetycznej smierci
              wtedy. owszem, pomogloby Ci na pewno znalezc prace, ale
              nie tak to argumentowalas do innych... czy jego pensja
              byla ubezpieczona? skoro Wam sie nie przelewalo, to
              znaczy, ze raczej duzo nie odlozylas... a mialas to za
              zle tzw. przez siebie 'Paniom Domu'...

              tak wiec nie wszystko jest tak, jak napisalas.
              sa rozne przypoadki w zyciu i trzeba je roznie traktowac.
              rowniez tak, ze kobieta bez wyksztalcenia, ktora nigdy
              nie pracowala, latwo pracy nie znajdzie po smierci meza.
              i nie ma w tym nic z wygodnictwa czy naciagactwa. wiele
              jest malzenstw, gdzie obowiazki dzieli sie 'po rowno' -
              facet pracuje,a kobieta opiekuje sie domem i dziecmi. i
              czesto nie ma nic do powiedzenia. nawet jak chce isc do
              pracy, to maz jej nie pozwala. itp itd. przyklady mozna
              by mnozyc.
              i nie zawsze winna jest glupota tych kobiet i ich wybor
              partnera. czasem normy spoleczne daja znac o sobie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka