Dodaj do ulubionych

Pytania do Tada

27.01.06, 20:57
Tad tylko by nam pytania zadawał.Może czas,żeby ujawnil swoje poglady?
Wiec, drogi Tadzie mam kilka pytań:

Czy jesteś za relatywizmem moralnym i kulturowym ? (to znaczy nie mogę oceniać
i wartościować innej moralnosci i kultury niż moja)

Czy uwazasz,że współtworzysz sytuacje zachęcające potencjalnych gwalcicieli?

Czy jesteś za równouprawnieniem?



Obserwuj wątek
    • bleman Re: Pytania do Tada 27.01.06, 21:00
      > Czy jesteś za relatywizmem moralnym i kulturowym ? (to znaczy nie mogę oceniać
      > i wartościować innej moralnosci i kultury niż moja)

      Ale "to" nie to znaczy ;-)))
      • bitch.with.a.brain Re: Pytania do Tada 27.01.06, 21:02
        a co "to" znaczy??
        • bleman Re: Pytania do Tada 27.01.06, 21:02
          Relatywizm moralny to nie to czy mamy prawo cos oceniac .

          Relatywizm moralny to fakt.
          • bitch.with.a.brain Re: Pytania do Tada 27.01.06, 21:05
            a mozesz jaśniej?
            • bleman A konkretnie co jasniej ? 27.01.06, 21:05

              • bitch.with.a.brain Re: A konkretnie co jasniej ? 27.01.06, 21:10
                o co ci chodzi z tym,że relatywizm moralny to fakt?
                • bleman Re: A konkretnie co jasniej ? 27.01.06, 21:12
                  Relatywizm moralny w sensie ze nie ma zadnych uniwersalnych "wartosci" moralnych.
                  Kazda kultura tworzy swoje.

                  Ba! kazdy czlowiek ma troche inne podejscie do moralnosci.

                  Czyli "Relatywizm" poprostu w tym przypadku istnieje i tyle...
                  nic na to nie poradzisz ;-)
    • totalna_apokalipsa Re: Pytania do Tada 27.01.06, 21:06
      Nie bój nic, zanim Tad odpowie na któreś z tych pytań zada najpier 134 swoje
      własne istotne,a potem i tak nie odpowie, bo okaze sie, ż enie masz racji. Tak
      to jest z Tadami9...
    • tad9 Re: Pytania do Tada 27.01.06, 21:10
      bitch.with.a.brain napisała:

      > Czy jesteś za relatywizmem moralnym i kulturowym ? (to znaczy nie mogę oceniać
      > i wartościować innej moralnosci i kultury niż moja)

      Sprecyzujmy: mamy tu do czynienia nie tyle z kwestią "za czy przeciw". Mamy tu
      do czynienia z pytaniem: czy różni ludzie uznają różne standardy moralne. Oraz
      z tym, co z tego wynika. Odpowiadam: owszem, różni ludzie uznają różne
      standardy moralne. Co z tego wynika? To, co zauważył już Platon: gdzie nie ma
      prawdy, rządzi siła. Mówiąc inaczej, nie ma praktycznego znaczenia czyjaś
      ocena innej kultury, o ile ów ktoś nie jest w stanie narzucić tej oceny
      przedstawicielom owej kultury. Relatywizm kulturowy jest faktem, którego nikt
      nie neguje. Ma się to jednak nijak odnośnie kwestii istnienia "wartości
      obiektywnych". Po prostu, wśród owego relatywizmu jedna kultura może mieć
      rację, co do wartości obiektywnych. Co nie znaczy, że będzie to kultura
      najsilniejsza, zdolna do narzucenia tych wartości siłą innym kulturom ...

      > Czy uwazasz,że współtworzysz sytuacje zachęcające potencjalnych gwalcicieli?

      Ależ oczywiście, że tak. Nigdy nie twierdziłem czegoś przeciwnego.

      > Czy jesteś za równouprawnieniem?

      Nie, ponieważ ludzie nie są równi. Jeśli uważasz, że się mylę, nie powinnaś
      mieć np. nic przeciw powoływaniu do wojska kobiet w 8 miesiącu ciąży.
      • bitch.with.a.brain Re: Pytania do Tada 27.01.06, 21:13
        jestem w ogole przeciwna powolywaniu do wojska.Lepsza byłaby armia zawodowa.
        • abaddon_696 Re: Pytania do Tada 27.01.06, 22:59
          A jeszcze lepszy brak armii.
          • bleman Re: Pytania do Tada 27.01.06, 23:24
            Brak armii w przypadku kiedy pozostale panstwa ja maja nie ejst dobrym
            rozwiazaniem ;-)
            • abaddon_696 Re: Pytania do Tada 27.01.06, 23:28
              Wiem, wiem, ale wybiegam w przyszłość, gdy podział na narody zniknie:)
              • snegnat Re: Pytania do Tada 27.01.06, 23:32
                Podział na narody nigdy nie zniknie. Mogą zniknąć państwa, ale ludzie zawsze
                będą się dzielić ze względu na regiony i klasy społeczne z których pochodzą.
                • abaddon_696 Re: Pytania do Tada 27.01.06, 23:34
                  Co do narodów - racja (pomyliło mi się, napisałem naród zamiast państwo), co do
                  klas społecznych - niby dlaczego?
                  • snegnat Re: Pytania do Tada 27.01.06, 23:36
                    co do
                    >
                    > klas społecznych - niby dlaczego?

                    Bo ludzie zawsze będą się dzielić na bogatych przedsiębiorców, klasę średnią
                    oraz ubogich robotników. Do tego jeszcze dochodzą bezrobotni i bezdomni. Nie da
                    się stworzyć unitarnego pństwa, w którym wszyscy są równi i każdy ma to samo i
                    tyle samo co sąsiad.
                    • abaddon_696 Re: Pytania do Tada 27.01.06, 23:42
                      > Bo ludzie zawsze będą się dzielić na bogatych przedsiębiorców, klasę średnią
                      > oraz ubogich robotników.

                      Zwolennik "końca historii" Fukuyamy się znalazł:) Nic z tego, panie
                      kapitalisto:)

                      Nie da
                      > się stworzyć unitarnego pństwa, w którym wszyscy są równi i każdy ma to samo i
                      > tyle samo co sąsiad.

                      Kto wie, czy postęp technologiczny/naukowy nie umożliwi kiedyś zrównanie
                      wszystkich ludzi...
                      A ludzie mają różne potrzeby, więc z założenia każdy ma co innego i
                      mniej/więcej od sąsiada.
                      Co nie zmienia faktu, że to właśnie państwo powoduje, że jedni ludzie mają
                      więcej a drudzy mniej. W stanie natury człowiek ma tylko tyle, ile jest w
                      stanie wybronić.
                      • snegnat Re: Pytania do Tada 27.01.06, 23:48
                        > Kto wie, czy postęp technologiczny/naukowy nie umożliwi kiedyś zrównanie
                        > wszystkich ludzi...

                        Zawsze będzie ktoś kto wymyśli daną technologię, ten co ją sprzeda oraz ten co
                        kupi. W ten sposób właśnie wygląda wstrętny kapitalizm, w którym podział na
                        klasy jest nieodzowny ;-P

                        > A ludzie mają różne potrzeby, więc z założenia każdy ma co innego i
                        > mniej/więcej od sąsiada.

                        Ludzka natura jest taka, że ludzie chcą mieć więcej i lepiej niż ma sąsiad.

                        > Co nie zmienia faktu, że to właśnie państwo powoduje, że jedni ludzie mają
                        > więcej a drudzy mniej. W stanie natury człowiek ma tylko tyle, ile jest w
                        > stanie wybronić.

                        Widzę, że towarzysz anarchista jest też darwinistą ;-P Każdy ma to co jest w
                        stanie zdobyć i utrzymać. Czyli według Ciebie idealny świat powinien przypominac
                        świat z Mad Maxa..? ;-P
                        Swoją drogą.. Ciekawe ile miałbyś Ty gdyby jakiemuś przygłupiemu, napakowanemu
                        dresowi spodobała się Twoja własność? :-)
                        • abaddon_696 Re: Pytania do Tada 28.01.06, 00:03
                          > Zawsze będzie ktoś kto wymyśli daną technologię, ten co ją sprzeda oraz ten co
                          > kupi. W ten sposób właśnie wygląda wstrętny kapitalizm, w którym podział na
                          > klasy jest nieodzowny ;-P

                          Nie możesz pisać, że postęp technologiczny jest możliwy tylko w systemach
                          kapitalistycznych. Zobacz, ilu uczonych/wynalazców było w epoce starożytnej,
                          która z pewnością była bardziej postępowa od czasów średniowiecznych.
                          A poza tym przypominam, że to Sowieci pierwsi wysłali człowieka w kosmos:)

                          > Ludzka natura jest taka, że ludzie chcą mieć więcej i lepiej niż ma sąsiad.

                          Temat-rzeka, nie wchodźmy w to:)

                          > Widzę, że towarzysz anarchista jest też darwinistą ;-P Każdy ma to co jest w
                          > stanie zdobyć i utrzymać.

                          Nie powiedziałem, że to popieram. Twierdzę tylko, że pierwotną funkcją państwa
                          była obrona własności - własność nie istnieje bez prawa, a prawo (jednakowe dla
                          wszystkich) nie może istnieć bez odgórnego organu stojącym nad wszystkimi.

                          Czyli według Ciebie idealny świat powinien przypomina
                          > c
                          > świat z Mad Maxa..? ;-P

                          Nie:)

                          > Swoją drogą.. Ciekawe ile miałbyś Ty gdyby jakiemuś przygłupiemu, napakowanemu
                          > dresowi spodobała się Twoja własność? :-)

                          Jednemu? :)
                          • snegnat Re: Pytania do Tada 28.01.06, 00:13
                            > Nie możesz pisać, że postęp technologiczny jest możliwy tylko w systemach
                            > kapitalistycznych. Zobacz, ilu uczonych/wynalazców było w epoce starożytnej,
                            > która z pewnością była bardziej postępowa od czasów średniowiecznych.

                            Nie napisałem, że postęp jest możliwy tylko w kapitaliźmie, ale w starożytności
                            też istniał swego rodzaju kapitalizm. Handel nie był bardzo ograniczony a
                            wiadomo, że na handlu właśnie kapitalizm się opiera.

                            > A poza tym przypominam, że to Sowieci pierwsi wysłali człowieka w kosmos:)

                            W ZSRR też istniał podział na kasy społeczne, choć oficjalnie wszyscy byli z
                            klasy robotniczo chłopskiej, to jednak była spora grupa uprzywilejowana.
                            Ty lubisz sprawiedliwość, więc powinieneś przyznac mi rację, że w ZSRR nic nie
                            było sprawiedliwe gdyż tam stanowiska były przyznawane dzięki znajomością.
                            Kapitalizm choć nie jest idealny to jednak jest znacznie sprawiedliwszy.

                            > Nie powiedziałem, że to popieram. Twierdzę tylko, że pierwotną funkcją państwa
                            > była obrona własności - własność nie istnieje bez prawa, a prawo (jednakowe dla
                            >
                            > wszystkich) nie może istnieć bez odgórnego organu stojącym nad wszystkimi.

                            A Tobie nie podoba się to, że istnieje jakies państwo, które zapewnia
                            bezpieczeństwo obywatelom..?

                            > > Swoją drogą.. Ciekawe ile miałbyś Ty gdyby jakiemuś przygłupiemu, napakow
                            > anemu
                            > > dresowi spodobała się Twoja własność? :-)
                            >
                            > Jednemu? :)

                            Dla ułatwienia niech będzie jeden, choć dresy to stworzenia stadne i żadko kiedy
                            atakują w pojedynkę ;-P
                            • abaddon_696 Re: Pytania do Tada 28.01.06, 00:45
                              > W ZSRR też istniał podział na kasy społeczne, choć oficjalnie wszyscy byli z
                              > klasy robotniczo chłopskiej, to jednak była spora grupa uprzywilejowana.

                              Tak, to prawda. Zresztą to samo można powiedzieć o każdym państwie
                              komunistycznym, które istnieje lub istniało.

                              > Ty lubisz sprawiedliwość, więc powinieneś przyznac mi rację, że w ZSRR nic nie
                              > było sprawiedliwe gdyż tam stanowiska były przyznawane dzięki znajomością.

                              Bo ja wiem, czy nic... Dużo zależało od ludzi - ludzie, którzy przeżyli
                              rewolucję byli bardziej ideowi i tym bardziej mniej podatni na korupcję. Ta (na
                              wielką skalę) zaczęła się dopiero od Breżniewa i nic dziwnego, że od lat 70-
                              tych mieli stagnację gospodarczą.

                              > Kapitalizm choć nie jest idealny to jednak jest znacznie sprawiedliwszy.

                              No cóż, ja komunizmu nie popieram. Równość a równość szans to dwie różne
                              sprawy. Ktoś kto więcej pracuje (lub efektywniej) ma prawo mieć więcej od tego,
                              co pracuje mniej. Nie uważam każdą własność za złą:)

                              > A Tobie nie podoba się to, że istnieje jakies państwo, które zapewnia
                              > bezpieczeństwo obywatelom..?

                              Są ruchy, takie jak chociażby anarchokapitalizm (skrajna wersja
                              libertarianizmu), którym się to nie podoba... Z lewej strony też są zwolennicy
                              zniesienia państwa całkowicie (anarchokomunizm).
                              Ja nigdy przeciw tej funkcji państwa nie protestowałem, nie jestem zwolennikiem
                              bezprawia:)

                              > Dla ułatwienia niech będzie jeden,

                              No cóż, o ile dałby radę, to byłbym wściekły, bo większość z moich pieniędzy
                              pochodzi z mojej własnej aktywności (praca, hazard:)), więc byłby to cios de
                              fakto w moją wolność.

                              , choć dresy to stworzenia stadne i żadko kied
                              > y
                              > atakują w pojedynkę ;-P

                              No właśnie, w dodatku ja nie jestem takim atrakcyjnym celem:)

                              • snegnat Re: Pytania do Tada 28.01.06, 00:51
                                > Bo ja wiem, czy nic... Dużo zależało od ludzi - ludzie, którzy przeżyli
                                > rewolucję byli bardziej ideowi i tym bardziej mniej podatni na korupcję.

                                Głupi wieśniak lub robotnik, może i był przepełniony hasłami, ale jego i tak
                                nikt nie chciał korumpować. Za to ludzie u steru byli bardzo skorumpowani.

                                >Nie uważam każdą własność za złą:)

                                A która jest zła?

                                > No cóż, o ile dałby radę, to byłbym wściekły, bo większość z moich pieniędzy
                                > pochodzi z mojej własnej aktywności (praca, hazard:)), więc byłby to cios de
                                > fakto w moją wolność.

                                Gdyby dał radę, a sądze, że by dał, to była by to Twoja wina bo to Ty nie
                                umiałes obronić swojej własności ;-P

                                > No właśnie, w dodatku ja nie jestem takim atrakcyjnym celem:)

                                Dla nich każdy cel, który wyglada na łatwy, jest atrakcyjny ;-P
                                • abaddon_696 Re: Pytania do Tada 28.01.06, 01:00
                                  > Głupi wieśniak lub robotnik, może i był przepełniony hasłami, ale jego i tak
                                  > nikt nie chciał korumpować. Za to ludzie u steru byli bardzo skorumpowani.

                                  To nie do końca tak. Biurokraci za Stalina robili w gacie i dla samej zasady w
                                  80% przypadków szli pod nóż:) Z kolei Chruszczow przestał ich mordować, ale
                                  nadal wsadzał do więzienia. Dopiero Breżniew był bardziej "liberalny" pod tym
                                  względem. Zresztą, wyniki gospodarcze też są dowodem na to, że w pewnym
                                  momencie coś zaczęło gnić bardziej niż dotychczas.

                                  > >Nie uważam każdą własność za złą:)
                                  >
                                  > A która jest zła?

                                  Choćby taka, która czyni człowieka uprzywilejowanym z racji samego urodzenia.
                                  Dziedziczenie zamożnośći po rodzinie to niestety ciągle aktualny relikt
                                  arytokracji.

                                  > Gdyby dał radę, a sądze, że by dał, to była by to Twoja wina bo to Ty nie
                                  > umiałes obronić swojej własności ;-P

                                  No tak jest w stanie natury - ale ja już pisałem, że nie jestem zwolennikiem
                                  bezprawia.

                                  > Dla nich każdy cel, który wyglada na łatwy, jest atrakcyjny ;-P

                                  A skąd wiesz, jak wyglądam? :)




                                  • snegnat Re: Pytania do Tada 28.01.06, 01:05
                                    > Choćby taka, która czyni człowieka uprzywilejowanym z racji samego urodzenia.
                                    > Dziedziczenie zamożnośći po rodzinie to niestety ciągle aktualny relikt
                                    > arytokracji.

                                    To co według Ciebie powinno się dziać z majątkiem, wypracowanym przez człowieka,
                                    po jego śmierci?

                                    > A skąd wiesz, jak wyglądam? :)

                                    Jeżeli nie jesteś wielki, łysy, na sterydach to raczej marne Twoje szanse ;-P
                                    • abaddon_696 Re: Pytania do Tada 28.01.06, 01:11
                                      > To co według Ciebie powinno się dziać z majątkiem, wypracowanym przez
                                      człowieka
                                      > ,
                                      > po jego śmierci?

                                      Nie chodzi mi o to, że nie można nikomu czegoś przekazać (zresztą to
                                      niemożliwe, by coś takiego kontrolować - to byłby jescze większy absurd niż
                                      ustawa rządu hiszpańskiego, który nakazuje mężczyznom pełnienia połowy
                                      obowiązków domowych:)))
                                      Chodzi mi o to, żeby taka własność nie ograniczała innym ludziom dostępu do
                                      pewnych dóbr, usług.

                                      > Jeżeli nie jesteś wielki, łysy, na sterydach to raczej marne Twoje szanse ;-P

                                      Wielki - mam 199 cm - sam oceń, czy to wystarczająco:)
                                      Łysy - nie.
                                      Na sterydach - nie:)
                                      • snegnat Re: Pytania do Tada 28.01.06, 01:20
                                        > Chodzi mi o to, żeby taka własność nie ograniczała innym ludziom dostępu do
                                        > pewnych dóbr, usług.

                                        A w jaki sposób taka własność ogranicza ten dostęp?

                                        > Wielki - mam 199 cm - sam oceń, czy to wystarczająco:)
                                        > Łysy - nie.
                                        > Na sterydach - nie:)

                                        199cm to sporo, ale jeżeli jesteś wysokim patykiem, to raczej nie stanowisz
                                        wielkiego wyzwania ;-P
                                        • abaddon_696 Re: Pytania do Tada 28.01.06, 01:25
                                          > A w jaki sposób taka własność ogranicza ten dostęp?

                                          Nie zastanawiałeś się np. nigdy, dlaczego na studiach dziennych są przeważnie
                                          dzieci bogatych rodziców?

                                          > 199cm to sporo, ale jeżeli jesteś wysokim patykiem, to raczej nie stanowisz
                                          > wielkiego wyzwania ;-P

                                          Nie, nie jestem patykiem. Ważę koło 100kg. I to nie przez tłuszcz, nie tylko w
                                          każdym razie:)
                                          • snegnat Re: Pytania do Tada 28.01.06, 01:30
                                            > Nie zastanawiałeś się np. nigdy, dlaczego na studiach dziennych są przeważnie
                                            > dzieci bogatych rodziców?

                                            Są tam z conajmniej dwuch powodów. 1) Bogaci rodzice są ambitni i chcą żeby ich
                                            dzieci coś w życiu osiągnęły więc często na siłe pchają dzieciaki na studia. 2)
                                            Takie dzieci na ogół mają lepsze warunki do nauki. Korepetycje oraz na ogół
                                            spokój w domu.

                                            > Nie, nie jestem patykiem. Ważę koło 100kg. I to nie przez tłuszcz, nie tylko w
                                            > każdym razie:)

                                            W takim razie jak by co to ja się chowam za Tobą i wspieram Cię w walce duchowo ;-P
                                            • abaddon_696 Re: Pytania do Tada 28.01.06, 01:33
                                              2)
                                              > Takie dzieci na ogół mają lepsze warunki do nauki. Korepetycje oraz na ogół
                                              > spokój w domu.

                                              No właśnie. Korepetycje, pomoce naukowe w postaci dodatkowych podręczników - do
                                              tego niektórzy mają dostęp z wyłącznie racji urodzenia, a nie z powodu własnych
                                              zdolności. Stąd teza o arystokratycznej roli rodziny.
                                              • snegnat Re: Pytania do Tada 28.01.06, 01:37
                                                I mnie się coś takiego podoba. W końcu człowiek nie zarabia tylko po to by
                                                samemu z pieniędzy korzystać, ale też po to żeby jego potomstwo miało lepiej w
                                                życiu niż on sam.
                                                • abaddon_696 Re: Pytania do Tada 28.01.06, 01:40
                                                  A mi się to nie podoba:)

                                                  Dzięki za kolejną polityczną gatkę, dobranoc:)
                                                  • snegnat Dobrej Nocy :-) 28.01.06, 01:48

                                • kocia_noga Re: Pytania do Tada 28.01.06, 10:13
                                  snegnat napisał:

                                  , więc byłby to cios
                                  > de
                                  > > fakto w moją wolność.
                                  >
                                  > Gdyby dał radę, a sądze, że by dał, to była by to Twoja wina bo to Ty nie
                                  > umiałes obronić swojej własności ;-P
                                  >
                                  > > No właśnie, w dodatku ja nie jestem takim atrakcyjnym celem:)
                                  >
                                  > Dla nich każdy cel, który wyglada na łatwy, jest atrakcyjny ;-P



                                  Ten cytat dedykuje tadowi.
                        • bleman Nie gadajcie o dresach bo BWAB tu przyleci ;-) 28.01.06, 00:14

                          • snegnat Nie musisz się czegoś uczyć..? ;-P (n/t) 28.01.06, 00:17

                            • bleman Spadaj gruby! ;-) 28.01.06, 00:18

                              • snegnat Re: Spadaj gruby! ;-) 28.01.06, 00:21
                                ojj Twój komentarz mnie zabolał... Zraniłeś moje uczucia... Chyba się zaraz
                                popłacze ;-P
            • abaddon_696 I jeszcze coś:) 27.01.06, 23:29
              wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3134980.html

              :)))))
      • bitch.with.a.brain Re: Pytania do Tada 27.01.06, 21:14
        pytanie kolejne: czy jest mozliwe sprawdzenie które wartości sa obiektywne?Czy w
        ogole cos takiego jak wartosc obiektywna moze istniec?Co to wlasciwie znaczy?
        • bleman Ja odpowiem ja!...nic nie znaczy, :> 27.01.06, 21:15
          Bo tak naprawde nic nie istnieje i niczego nie da sie udowodnic. ;-)
          • bitch.with.a.brain Re: Ja odpowiem ja!...nic nie znaczy, :> 27.01.06, 21:16
            ty chłodny i wyrachowany postmodernisto!!!!:)))
            • bleman ;-))))) 27.01.06, 21:17
              > ty chłodny i wyrachowany postmodernisto!!!!:)))

              Nie wiem o czym ty do mnie mowisz ;-))))
              • bitch.with.a.brain Re: ;-))))) 27.01.06, 21:17
                i w dodatku niedouczony:)
                • bleman A tu masz racje :/...jestem wybitnie niedouczony 27.01.06, 21:18
                  w kwestiach "humanistycznych" :/
            • bleman A zaowazylas piekna niejednoznacznosc w tym co 27.01.06, 21:19
              napisalem ? ;-)
              • bitch.with.a.brain Re: A zaowazylas piekna niejednoznacznosc w tym c 27.01.06, 21:21
                oczywiscie że tak.Lubie takie słowne zabawy z "nic":)
                • bleman :)) 27.01.06, 21:22
                  > oczywiscie że tak.Lubie takie słowne zabawy z "nic":)

                  Nie ma to jak jezyk pisany, logika 2 wartosciowa i brak operatorow zakresu :]
                  • bitch.with.a.brain Re: :)) 27.01.06, 21:24
                    i tym jednym zdaniem udało ci sie popsuć mi humor i przypomnieć że za tydzień
                    mam egzamin z językoznawstwa:((((
                    • bleman Zawsze do uslug ;-) 27.01.06, 21:25
                      Cały ejden egzamin...ekhm znaczy sie 2...och jakie to srtaszne musi byc ;-)
        • tad9 Re: Pytania do Tada 27.01.06, 21:19
          bitch.with.a.brain napisała:

          > pytanie kolejne: czy jest mozliwe sprawdzenie które wartości sa obiektywne?

          Nie wiem. Wiadomo tylko, że możliwość weryfikacji ma się nijak do kwestii
          istnienia wartości obiektywnych. To znaczy mogą istnieć takie wartości, przy
          jednoczesnym braku możliwości zweryfikowania tego faktu.

          >Czy w ogole cos takiego jak wartosc obiektywna moze istniec?

          Oczywiście, że może. Daj mi jeden dowód na to, że jest to niemożliwe.

          Co to wlasciwie znaczy?

          Tu już wkraczamy w dziedziny zgoła metafizyczne. Możesz to rozumieć na wzór
          religijny.
          • bitch.with.a.brain Re: Pytania do Tada 27.01.06, 21:20
            to ty daj mi jakis dowod,że wartosci obiektywne moga istniec
            • tad9 Re: Pytania do Tada 27.01.06, 21:23
              bitch.with.a.brain napisała:

              > to ty daj mi jakis dowod,że wartosci obiektywne moga istniec

              No przepraszam, ale skoro nie możesz wykluczyć ich istnienia, to na jakiej
              podstawie chcesz orzec, że nie istnieją?
              • bitch.with.a.brain Re: Pytania do Tada 27.01.06, 21:24
                W takim razie udowodnij mi ,że nie ma na zświecie niewidzialnych ludzi:)
                • bleman Masz maila ;-) n/t 27.01.06, 21:26

                  • bitch.with.a.brain ty też:) 27.01.06, 21:31
                    • bleman Znowu masz maila 27.01.06, 21:44

                      • bitch.with.a.brain ty znowu tez:) 27.01.06, 21:53
                        • bleman And another one ;-) 27.01.06, 22:02

          • bleman Re: Pytania do Tada 27.01.06, 21:21
            > Oczywiście, że może. Daj mi jeden dowód na to, że jest to niemożliwe.

            Niczego nie mozesz udowodnic.
            Zawsze do dowodu musisz przyjac aksjomaty, ktorych udowodnic nie mozesz.
            • tad9 Re: Pytania do Tada 27.01.06, 21:24
              bleman napisał:


              > Niczego nie mozesz udowodnic.


              Nie pisałem o dowodach. Pisałem o możliwości.
              • kocia_noga Re: Pytania do Tada 28.01.06, 10:19
                tad9 napisał:

                > Nie pisałem o dowodach. Pisałem o możliwości.

                Nawet o możliwości nie możesz niczego twierdzić, z uwagi na nikłą wartośc
                twoich szacunków.Poza tym rodzaj poznania dostępny ludziom, może być niejedyny.
                Itd itp.
                Wygląda to na stary poczciwy sceptycyzm, ale nim nie jest.
          • snegnat Re: Pytania do Tada 27.01.06, 23:38
            > >Czy w ogole cos takiego jak wartosc obiektywna moze istniec?
            >
            > Oczywiście, że może. Daj mi jeden dowód na to, że jest to niemożliwe.

            Ja Ci dam dowód. Wartość obiektywna mogła by istnieć gdyby wszyscy ludzie na
            ziemi uznali tą samą rzecz za równie ważną. Możesz powiedzieć, że życie jest
            wartością najwyższą i zarazem jest wartością obiektywną, ale ja znajde Ci
            tysiące osób, dla których ludzkie życie to tylko kwestia ceny.
      • kot_behemot8 Re: Pytania do Tada 27.01.06, 21:20
        Po prostu, wśród owego relatywizmu jedna kultura może mieć
        > rację, co do wartości obiektywnych.


        A co to znaczy "mieć rację" i po czym się to poznaje?


        > > Czy uwazasz,że współtworzysz sytuacje zachęcające potencjalnych gwalcicie
        > li?
        >
        > Ależ oczywiście, że tak. Nigdy nie twierdziłem czegoś przeciwnego.



        A czy gwałciciel który został "zachęcony" jest winny mniej, tyle samo czy może
        bardziej (niż byłby gdyby go nie zachęcano)?


        > Nie, ponieważ ludzie nie są równi. Jeśli uważasz, że się mylę, nie powinnaś
        > mieć np. nic przeciw powoływaniu do wojska kobiet w 8 miesiącu ciąży.


        Głupi przykład. Mężczyzna w takiej formie fizycznej co kobieta w 8 miesiącu
        ciąży na pewno dostałby kat.D
        A jaką ty masz kategorię?
      • snegnat Re: Pytania do Tada 27.01.06, 23:33
        >Ma się to jednak nijak odnośnie kwestii istnienia "wartości
        >obiektywnych". Po prostu, wśród owego relatywizmu jedna kultura może mieć
        >rację, co do wartości obiektywnych.

        Jakie to są wartości obiektywne co do których jedna kultura ma rację a inna nie?
    • zlotoslanos Re: Pytania do Tada 27.01.06, 23:33
      w34.blox.pl/html Tadzik to Twój blog?
      • tad9 Re: Pytania do Tada 28.01.06, 12:11
        zlotoslanos napisała:

        > w34.blox.pl/html Tadzik
        to Twój blog?


        Nie. Nie prowadzę żadnego blogu. Wystarcza mi FF...
        • zlotoslanos Re: Pytania do Tada 28.01.06, 12:14
          aha :-) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=35779549&v=2&s=0
    • dziewice Re: Pytania do TadaaAAAAAAAAAAAAAA!!!!!! 28.01.06, 11:02
      TTTTTTAAAAAAAAAAAAAAAAADDDAAAAAAAA!

      *applause*
      www.dmnstockresources.com/cgi-bin/if/imageFolio.cgi?action=view&link=Audio/Sound_Effects&image=Applause.swf&img=&tt=swf
      • kocia_noga Re: Pytania do TadaaAAAAAAAAAAAAAA!!!!!! 28.01.06, 11:21
        dziewice napisał:

        > TTTTTTAAAAAAAAAAAAAAAAADDDAAAAAAAA!
        Ten blog? NIEEEEEEEE !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka