Gość: Groszek
IP: 62.233.204.*
10.11.02, 08:42
Teza:
żyjemy w takich czasach, że stereotypy albo są prawdziwe, albo działają na
korzyść kobiet.
Dlaczego:
Dzięki feminizmowi kobiety dostały możliwość udowodnienia, że przypisywane im
stereotypowo cechy ich nie dotyczą. Np. dawno, dawno temu, istniał stereotyp,
że kobiety nie kumają nic z matematyki. Kobieta, będąc przykuta do garów, nie
mogła wiele z tym zrobić i zajmowała się raczej ucieraniem nosów bachorom niż
karierą uniwersytecką.
Obecnie kobiety uzyskały prawo studiowania i każda, która pragnie udowodnić,
że powyższy stereotyp to bzdura, bierze się do roboty (np. do studiów
matematycznych). Droga wolna. Dziś nie możemy już zrzucać winy na
społeczeńswo.
A dlaczego korzystne? Twierdzę, że kobiety pod pewnymi względami mają dziś
lepiej, bo od mężczyzn wielu rzeczy się wymaga, a u kobiet przyjmuje się je z
podziwem i życzliwością. Kiedy przedstawiam się jako programistka, zwykle
spotykam się z wyrazami uznania. Kiedy mój kolega przedstawia się jako
programista, po ludziach spływa to jak woda po kaczce, bo to nic
nadzwyczajnego. Podobnie jest np. z naprawianiem samochodu. Kobieta, która
potrafi to zrobić, jest traktowana z szacunkiem i sympatią, natomiast ta,
która nie potrafi (i nie widzę w tym nic uwłaczającego kobietom), nie powinna
buntować się przeciwko stereotypom.
Doceniam to, co zrobiły dla mnie feministki, dobrze wiem, że gdyby nie one,
nie byłabym tym, kim dziś jestem, nie miałabym prawa do wykształcenia,
głosowania i wilu innych. Tylko, że trudno, żebym dziękowała Edisonowi za
każdym razem, kiedy patrzę na żarówkę.
--
Pozdrowienia, Groszek.