Dodaj do ulubionych

słowo na niedzielę, czyli o pustce feminizmu ;))

17.03.06, 22:51
"Witajcie drogie dziatki! Niniejszym inauruguję Słowo na niedzielę Brata
Anzelma. Dzisiaj opowiem Wam o groźbach i pustce ideologii feminizmu. Nie
trwóżcie się, gdyż ja jestem człowiekiem doświadczonym i przy mnie nie grozi
Wam zarażenie się tym odpryskiem Cywilizacji Śmierci.

Już w raju Szatan Ewę kusił jabłkiem, nie zaś Adama; wiedział on, że kobieta
jest stworzeniem próżnym i głupim, które łatwo będzie skusić i namówić do
grzechu. Podobna jest taktyka feministek: one też jako cel obrały sobie
kobiety. Zmierzają one do tzw. "zrównania kobiety z mężczyzną" co w oczywisty
sposób nie jest możliwe, bo mężczyzna jest Człowiekiem, a kobieta przedmiotem,
będącym jego własnością. Łatwo tego dowieść: otóż jedno z dziesięciu przykazań
brzmi: "nie będziesz pożądał żony bliźniego swego". O mężu nic nie ma. To
dlatego, że pożądającym, tzw. podmiotem jest mężczyzna, a pożądaną, tzw.
przedmiotem jest żona. Dlatego też kobieta nie jest zdolna do decyzji o
własnym losie, co wciskają jej tzw. feministki.

Feministki to agentki Szatana, których celem jest wymordowanie ludzkości.
Wmawiają one kobietom, iż: 1. mają one prawo do pracy, głosu i innych
fanaberii w oczywisty sposób przynależnych tylko mężczyznom; 2. kluczem do ich
problemu jest tzw. aborcja, która ma rzekomo "pozwolić kobiecie decydować o
swoim łonie"
Obserwuj wątek
    • zlotoslanos Re: słowo na niedzielę, czyli o pustce feminizmu 17.03.06, 22:59
      Słowo się rzekło kobyłka u płotu porażona :D

      "otóż jedno z dziesięciu przykazań
      brzmi: "nie będziesz pożądał żony bliźniego swego". O mężu nic nie ma"

      Bo jak świat światem mężczyzna myśli dolną częścią ciała i potrzebuje
      przykazania oddzielnego by to poukładać, on zdradza z tego wynika nie kobieta.
      • en.door.fina Re: słowo na niedzielę, czyli o pustce feminizmu 17.03.06, 23:02
        "To dlatego, że pożądającym, tzw. podmiotem jest mężczyzna, a pożądaną, tzw.
        przedmiotem jest żona. Dlatego też kobieta nie jest zdolna do decyzji o
        własnym losie, co wciskają jej tzw. feministki."

        Kapitalne.. :-D
        • zlotoslanos Re: słowo na niedzielę, czyli o pustce feminizmu 17.03.06, 23:04
          "tzw. feministki" z akcentem na "tzw" jest super :-)
    • illiterate Re: słowo na niedzielę, czyli o pustce feminizmu 17.03.06, 23:00
      Przeciez to ironia :)
      • en.door.fina Re: słowo na niedzielę, czyli o pustce feminizmu 17.03.06, 23:02
        Coś ty ;)
    • niedowiarek1 Re: słowo na niedzielę, czyli o pustce feminizmu 17.03.06, 23:05
      od tego czytania braill mi się zatarł ,co tu jest prawdą a co fauszem?O
      jabłku to oczywista prawda.
      • en.door.fina Re: słowo na niedzielę, czyli o pustce feminizmu 17.03.06, 23:09
        Zapytaj "brata" Anzelma ;)

        (Eh, a to żartowniś)
        • zlotoslanos Re: słowo na niedzielę, czyli o pustce feminizmu 17.03.06, 23:15
          Coś mi się skojarzyło . Ponieważ powyżej wynikło,że mężczyźni myślą dolną
          częścią ciała to wiem skąd wzięło się to powiedzenie " myślenie mój drogi nie
          jest Twoją mocną stroną " ;-)
          • margot_may Re: słowo na niedzielę, czyli o pustce feminizmu 17.03.06, 23:35
            był taki stary dowcip:
            pewnego razu do mózgu mężczyzny zawitała mała szara komórka...
            rozgląda się: pusto, cicho, ciemno...
            - halooo??- woła.
            cisza.
            - jest tu ktooo?!- krzyczy.
            i nic. pusto... tylko echo jej odpowiada.

            nagle widzi, że ktoś sie zbliża...
            podbiega druga mała szara (i uśmiechnięta) komórka:
            - co tu robisz tak całkiem sama...? wszystkie jesteśmy na dole!
            chodź do nas!

            :D

            • en.door.fina Re: słowo na niedzielę, czyli o pustce feminizmu 17.03.06, 23:39
              Nie rozumię :o)
            • kochanica-francuza Re: słowo na niedzielę, czyli o pustce feminizmu 17.03.06, 23:41
              margot_may napisała:

              > był taki stary dowcip:
              > pewnego razu do mózgu mężczyzny zawitała mała szara komórka...
              > rozgląda się: pusto, cicho, ciemno...
              > - halooo??- woła.
              > cisza.
              > - jest tu ktooo?!- krzyczy.
              > i nic. pusto... tylko echo jej odpowiada.
              >
              > nagle widzi, że ktoś sie zbliża...
              > podbiega druga mała szara (i uśmiechnięta) komórka:
              > - co tu robisz tak całkiem sama...? wszystkie jesteśmy na dole!
              > chodź do nas!
              >
              > :D
              >
              > auuuuuuu!!! pięęęęękne!!!
              • zlotoslanos Re: słowo na niedzielę, czyli o pustce feminizmu 18.03.06, 10:26
                Piękne.
                " Tam mamy nawet stały dopływ świeżego powietrza, żebyśmy nie umarły " :)))
    • en.door.fina Re: słowo na niedzielę, czyli o pustce feminizmu 17.03.06, 23:19
      Nie, no OK, "brat" Anzelm robie se jaja, ale niektórzy myślą podobnie, skoro
      sama "Rzeczpospolita" go cytuje..
      • daniel40 Re: słowo na niedzielę, czyli o pustce feminizmu 18.03.06, 07:59
        en.door.fina napisała:

        > Nie, no OK, "brat" Anzelm robie se jaja, ale niektórzy myślą podobnie, skoro
        > sama "Rzeczpospolita" go cytuje..
        "Rzeczpospolita" go cytuje, bo PISuary nie dostrzegają inteligentnej ironii. To
        przecież wymaga myślenia, a nie posądzałbym naszych kochanych PISiorów o
        myślenie :) A Anzelmowi Wielkiemu proponuję przyznać zaszczytny tytuł Pierwszego
        Ironisty Katolandii!
    • dziewice super 18.03.06, 09:12
      "..."
      Jak mówi sama Madzia: "Otrzymuję codziennie bardzo dużo listów i maili z
      wyrazami solidarności, z zapewnieniem o pamięci w modlitwie - powiedziała nam
      Madzia. - Ta modlitwa jest bardzo potrzebna, aby serce pani Kazimiery zostało
      przemienione: przecież dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Ja oczywiście
      przebaczyłam pani Kazimierze i nie mam do niej żalu, ale równocześnie nie
      popieram takiego postępowania,
      "..."

      --
      CEO
      • zlotoslanos Re: super 18.03.06, 10:36
        Siła regresingu. Potem podchodzisz do szefa i spokojnie słuchasz jak Cię
        opier...la po czym mówisz " przebaczam panu ". To jest piękne dogłębna moc
        przebaczenia. Tylko, że Ci co naprawdę przebaczają, o tym na prawo i lewo nie
        klepią. Mówią ok nie ma tematu, sprawy. Kazia popełniła , błąd , który gdyby
        był przebaczony załatwiony by był między nimi samymi - tymi dwoma kobietami.
        Ale tu Madzia jest jak ten " przerażony 16-latek Issam " z Twojego wątku o
        bombie, nakręcona przez dorosłych, skutecznie sterowana.
    • kochanica-francuza Od tego "Anzelma" 18.03.06, 17:55
      idzie fajny link "Jawnogrzesznica i ktoś jeszcze gorszy" do bloga, gdzie autor
      komentuje kwestię porodów z udziałem mężczyzny.

      Zgłosiłam autorowi bloxa chęć skopiowania tego komentarza, na razie poszukajcie
      go via Anzelm.

      Warto przeczytać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka