tad9
09.05.06, 15:51
... na wysokich stanowiskach w administracji państwowej.
Głosowałem na PiS i - ciągle - nie żałuję, z tego nie wynika jednak, że jestem
wobec nich bezkrytyczny. Dawałem już wyraz swojemu zaniepokojeniu związanemu z
planami zaostrzenia polityki wobec uchylających się od płacenia alimentów, czy
też wobec pomysłu prześladowania palaczy lansowanego przez posła Cymańskiego,
i teraz znów muszę zabrać głoś. Dowiaduję się oto, że stanowisko szefa MSZ
objąć ma pani Fatyga. Inna pani została ponoć wicemarszałkiem Sejmu. To
kolejne kobiety na tak znaczących stanowisku. I w rządzie, i w kancelarii
prezydenckiej i w innych urzędach (KRRiTV, Sejm) zaczynamy mieć chyba do
czynienia ze zbyt dużą koncentracją płci żeńskiej. Zważywszy na pewne cechy
kobiecej psychologii ilość może tu wreszcie przejść w jakość. I nie jest to
prognostyk optymistyczny...