margot_may 28.09.06, 18:11 czytam rózne wątki i czytam... i się zastanawiam: jaki facet prócz koreczka potrafiłby przez 50 postów ględzić w kółko to samo? wiecie, ja nic nie twierdzę, ja się tylko pytam... :) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kocia_noga Re: mam pytanie. 28.09.06, 18:14 Jaki facet prócz durnia z zaburzeniami psychicznymi zakładałby się publicznie na forum dyskusyjnym? Odpowiedz Link Zgłoś
koreczek77 Hmmmmmmm... 28.09.06, 18:22 > Jaki facet prócz durnia z zaburzeniami psychicznymi zakładałby się publicznie > na forum dyskusyjnym? Taki, który wie, że na początku chętnych do zakładu znajdzie, ale takich, którzy będą się później ośmieszać przez wycofywanie się. Od początku wiedziałem, że zakład nie dojdzie do skutku - za to teraz mam w garści tych, którzy pierwotnie wyrazili gotowość podjęcia, hehehehehe Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: Hmmmmmmm... 28.09.06, 18:28 > Od początku wiedziałem, że zakład nie dojdzie do skutku - za to teraz mam w > garści tych, którzy pierwotnie wyrazili gotowość podjęcia, hehehehehe A niby dlaczego? O ile wiem to macie ustalony termin na któregos tam października - z Kasią. Z tego co napisałes wynika raczej, że to ty się wycofujesz i nie zamierzasz przyjechać na umówione spotkanie. Inna sprawa że po tych twoich matactwach ze specjalizacją miałaby prawo cię olać, bo z kłamczuchami nie powinno się robić zakładów. Odpowiedz Link Zgłoś
koreczek77 Re: Hmmmmmmm... 28.09.06, 18:45 > O ile wiem to macie ustalony termin na któregos tam > października - z Kasią. Z tego co napisałes wynika raczej, że to ty się > wycofujesz i nie zamierzasz przyjechać na umówione spotkanie. Nic z tych rzeczy. Za jej sugestią wyznaczyłem dokładne miejsce spotkania, zgodziłem się na dowolny poniedziałek - i kasieńka zamilkła ;) > Inna sprawa że po tych twoich matactwach ze specjalizacją miałaby prawo cię > olać, bo z kłamczuchami nie powinno się robić zakładów. Licz sie ze słowami, kotku. Ty namataczyłaś - i później nie potrafiłaś wykazać, że jakoby podawałem się za ginekologa - położnika ;) Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Hmmmmmmm... 28.09.06, 18:49 Człowieku, przecież to właśnie zostało pokazane, że podawałeś się za ginekologa. Kogo chcesz oszukać, twierdząc inaczej? Nie masz nic lepszego do roboty? Po co siedzieć na forum i tak bredzić? Odpowiedz Link Zgłoś
koreczek77 Re: Hmmmmmmm... 28.09.06, 18:52 > Człowieku, przecież to właśnie zostało pokazane, że podawałeś się za ginekologa Człowieku, gdzie? Tyle postów w tamtym wątku - a tu dalej do co poniektórych nic nie dociera ;) Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Hmmmmmmm... 28.09.06, 18:55 Stwierdzenie "Jak już się pewnie domyśliłaś, jestem lekarzem (no bo w końcu jaki inny mężczyzna niż ginekolog-położnik zajrzał by na forum kobiet ciężarnych?)" jest jednoznacznym podawanie się za ginekologa. Przestań strugać idiotę i twierdzić, że jest inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
koreczek77 Re: Hmmmmmmm... 28.09.06, 19:12 jezzzzzzzzz, znowu..... Ile jeszcze razy mam pisać, że ta część zdania : "(no bo w końcu jaki inny mężczyzna niż ginekolog-położnik zajrzał by na forum kobiet ciężarnych?)" nie jest stwierdzeniem, lecz pytaniem? Jest o tym zdaniu odpowiedni wątek, poczytaj sobie i potem zaczynaj wyważać otwarte drzwi. Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Hmmmmmmm... 28.09.06, 19:24 > Ile jeszcze razy mam pisać, że ta część zdania : "(no bo w końcu jaki inny > mężczyzna niż ginekolog-położnik zajrzał by na forum kobiet ciężarnych?)" nie > jest stwierdzeniem, lecz pytaniem? Owszem, to jest pytanie. Retoryczne. Powtarzam: przestań bredzić. Dla każdej osoby przeciętnie sprawnie posługującej się jezykiem polskim jest jasne, jaki jest sens tego, co napisałeś. Domyślam sie, że tak uparcie zaprzeczasz temu, bo zdałeś sobie sprawę, że za podawanie się za ginekologa możesz mieć sprawę w sądzie. Znajdź sobie coś lepszego do roboty. Nie lepiej iść na piwo z kolegami, niż siedzieć przed monitorem i chrzanić trzy po trzy? Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Hmmmmmmm... 28.09.06, 19:26 Hihihi, korkowi się udało wkurzyć nawet Stephena. To już nie lada sztuka ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Hmmmmmmm... 28.09.06, 19:38 Doprawdy? Myślałem, że raczej mam opinię nerwusa... Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Hmmmmmmm... 28.09.06, 19:45 Ja Cię zawsze miałem za niespotykanie spokojnego człowieka. Serio. Odpowiedz Link Zgłoś
totalna_apokalipsa Re: Hmmmmmmm... 28.09.06, 19:50 Prawdziwą rozpierduchę to potrafię tu tylko robic ja:) Zatem patzr stephen i ucz się , bo narazie to jesteś wyjatkowo spokojnym cżłoweikiem :D no oczywiscie, brak mi jeszcze asów w rękawie jak u Renki Beger:))))))))0 Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: Hmmmmmmm... 28.09.06, 19:51 stephen_s napisał: > Mnie? Nie wierzę... :)) Ja też. Tzn, ja też mam cię za osobę którą bardzo trudno wyprowadzić z równowagi. To co napisałes do Korka to chyba najostrzejsza twoja wypowiedź jaką pamiętam. Korky rulez;) > Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Hmmmmmmm... 28.09.06, 19:56 No nie no :) Przyznaję, że Korek mnie irytuje i napisałem do niego ostro, ale naprawdę zdarza mi się tak pisać. Nie wiem, może to kwestia tematu - tutaj nie mamy się specjalnei o co kłócić. Na forum Kościół i Religia jestem uważany za nerwusa :) Aczkolwiek staram się być opanowany :) Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Hmmmmmmm... 28.09.06, 20:53 To mam nadzieję, że nie bywasz na Forum Społeczeństwo... Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Hmmmmmmm... 28.09.06, 20:56 Bywałem i zwątpiłem :) Za wiele głupoty i negatywnych emocji... Odpowiedz Link Zgłoś
margot_may Re: Hmmmmmmm... 28.09.06, 22:33 stephen a bywałeś na forum kościół na onecie? ps. ja też cie mam za bardzo spokojnego. :) Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: Hmmmmmmm... 28.09.06, 19:44 stephen_s napisał: > Powtarzam: przestań bredzić. Dla każdej osoby przeciętnie sprawnie posługującej > się jezykiem polskim jest jasne, jaki jest sens tego, co napisałeś. Domyślam > sie, że tak uparcie zaprzeczasz temu, bo zdałeś sobie sprawę, że za podawanie > się za ginekologa możesz mieć sprawę w sądzie. Nie, on nie dlatego robi z siebie głupka tym zaprzeczaniem. Rzecz w tym, ze "w innym czasie, w innym miejscu" napisał jakoby nigdy nie twierdził ze jest ginekologiem oraz że jest lekarzem rodzinnym. Został złapany na kłamstwie więc się wścieka. Odpowiedz Link Zgłoś
totalna_apokalipsa Re: Hmmmmmmm... 28.09.06, 19:53 Najzabawneijsze jest to, ze w kompetencji lekarza rodzinnego wg neigo jest pełne badanie ginekologiczne wraz z ustaleniem profilu hormonalnego i przepisywaniem tabletek:)))))))) Co najsmieszniejsze, to jedyne co wg niego wchodzi w skład tej niezwykle bogatej dyscypliny z innych specjalizacji to - ginekologia:))) Nic innego nie potrafił wymienić - zadnego innego , równie skonkretyzowanego badania specjalistycznego - ciekawe dlaczego do cholery nei laryngologia, tylko koniecznei pełne badanie ginekologiczne:))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
koreczek77 Re: Hmmmmmmm... 28.09.06, 20:46 > Najzabawneijsze jest to, ze w kompetencji lekarza rodzinnego wg neigo jest > pełne badanie ginekologiczne wraz z ustaleniem profilu hormonalnego i > przepisywaniem tabletek:)))))))) Bo jest, totalko Weź sobie wykaz kompetencji dżipisa dowolnego kraju zachodnioeuropejskiego. Lekarz rodzinny moze to robić - i robi, jak mu sie chce, a do ginekologa daleko lub marny. Podawałem juz linki do wykazu kompetencji lekarza rodzinnego w Polsce, jest gdzies w wątku z ponad 400 wpisami. Nie tylko sprawy ginekologiczne, ale te poruszałem - bo taki był temat. Jak będziecie mówić o laryngologii, to i laryngologir poruszę. Znajdź sama, nie chce mi się szukać. Odpowiedz Link Zgłoś
zdanka1 Re: Hmmmmmmm... 28.09.06, 21:14 No własnie, proszę weż sobie rozpiskę takich uprawnień dla Polski, gdzie lekarz rodzinny ma kompetencje identyczne jak internista, w kompetencje tego ostatniego wykluczają zarowno badania ginekologiczne, jak wenerologiczne, pulmonologiczne, gastrologiczne i szereg innych. Skoro się o tym nei wie, to albo nei mieszka sie w Polsce, albo mozna rzeczywiscie mieć problemy z prawem... i to dość powazne, bo zaczynasz bawić się w tzw. znachora - wszystko i nic. Odpowiedz Link Zgłoś
koreczek77 Re: Hmmmmmmm... 29.09.06, 08:45 Kompetencje lekarza rodzinnego już podawałem wraz z podaniem źródeł: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=49038481&a=49111301 > lekarz rodzinny ma kompetencje identyczne jak internista, w kompetencje tego > ostatniego wykluczają zarowno badania ginekologiczne, jak wenerologiczne, > pulmonologiczne, gastrologiczne Tylko w części zdania tyle nieprawdy: 1. Lekarz rodzinny nie ma kompetencji identycznych jak internista. Np. internista nie zajmuje się leczeniem dzieci, a lekarz rodzinny tak. 2. Internista nie wykonuje badań pulmonologicznych oraz gastrologicznych? Hehehehe, jak trafisz na oddział wewnętrzny szpitala z dusznością - to biedny internista nawet nie może ci osłuchać płuc stetoskopem, a co dopiero mówić o ocenie zdjęcia RTG klatki piersiowej czy spirometrii? Medycyna w Twojej wersji jest bardziej absurdalna od twórczości Mrożka ;) Nie baw się z znachora, zdaneczko. P.S. O ile dobrze pamiętam, to ty tez chciałaś brać udział w zakładzie. No i co? Już straciłaś ochotę? Odpowiedz Link Zgłoś
zdanka1 Re: Hmmmmmmm... 29.09.06, 09:28 >Lekarz rodzinny nie ma kompetencji identycznych jak internista. Np. > internista nie zajmuje się leczeniem dzieci, a lekarz rodzinny tak. Owszem bez problemu moze zająć sie leczeneim dziecka , jesli nei ma na stanie pediatry w danym osrodku zdrowia , a tak jest w doskonałej wieksozści zbiorczych osrodków zdrowia . Bo pediatra drogi kolego, to tez internista, tyle tylko, ze z nakierowaniem na wiek dzieciecy - jesli nawet tego nei wiesz, no to bardzo mi przykro - tyle lat studiów, a nawet nei wie sie kim jest pediatra... Internista nie wykonuje badań pulmonologicznych oraz gastrologicznych? > Hehehehe, jak trafisz na oddział wewnętrzny szpitala z dusznością ... Po pierwsze: - ty nei pracujesz w szpitalu, ale rzekomo masz prywatny gabinet Po drugie: - badanei stetoskopem nei jest badaneim pulmonologicznym, ale jest odsłuchaneim szmerow i w pełni mieści się w zakresie uprawnień kazdego internisty - doucz sie co to znaczy BADANIE PULMONOLOGICZNE, bo jak widzę tego tez nie wiesz. To samo dotyczy też reszty - RTG to badanei zlecone, równeiz w pełni kompetencji internisty i również nijak sie ma do pełnego badanai pulmonologicznego, a spirometrii nikt nei będzie wykonywal przy nagłym ataku duszności, gdyż pacjent nei ejst w satnie wtedy oddychać do spirometru - już prędzej EKG. Poza tym wyjasnij mi jeszcze co masz wspólnego z interną szpitalna , jesli rzekomo pracujesz w prywatnym gabinecie i tam leczysz nagłe ataki duszności oraz rutynowo zakupiłeś sobie fotel i wzierniki, zeby testować na samolocie wszystkie pacjentki? Znów mnóstwo pisaniny, a nic na temat - przy porodzie i przy badaniu ginekologicznym asystuje kazdy stdent AM, kolego, tyle tylko, że potem nei kazdty ma prawo to praktykować w swoim gabinecie, pogrązasz się coraz bardziej... Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 pytanie do Korka... 29.09.06, 10:06 Gdzieś chyba napisałeś, że masz drugi stopień specjalizacji z medycyny rodzinnej. Czy mógłbyś to potwierdzić (lub zaprzeczyć jesli to nieprawda)? Odpowiedz Link Zgłoś
koreczek77 odpowiedź dla Kotka 29.09.06, 22:06 > Gdzieś chyba napisałeś, że masz drugi stopień specjalizacji z medycyny > rodzinnej. Czy mógłbyś to potwierdzić (lub zaprzeczyć jesli to nieprawda)? Specjalizacja z medycyny rodzinnej jest traktowana tak samo jak drugi stopień specjalizacji z chirurgii, interny, pediatrii, czy innej robionej starym socjalistycznym trybem. Nie wiedział tego kotek? Tak samo, jak tego, jak długo tkwi sie w nemocnicy po cholecystektomii tradycyjnej? P.S. Na wpis zdaneczki nie odpowiadam. Można pośmiać się z jakiejś wpadki, ale nad takim stekiem bzdur jakie napisała zdaneczka lepiej zachować współczujące milczenie... Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: odpowiedź dla Kotka 30.09.06, 12:59 Trochę ci znowu zajeło sprawdzenie, co Korek? W guglach tego nie było, trzeba było szukac inaczej? ;) Tak sie składa, że poprzednio napisałeś całkiem wyraźnie, że masz drugi stopień specjalizacji w medycynie rodzinnej - co jest oczywistym idiotyzmem gdyż jest to specjalizacja jednostopniowa. O tutaj to napisałeś: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=49038481&a=49370507 Ja lekarzem rodzinnym nie jestem, więc JA wiedziec tego nie musiałam (choc przypadkiem wiedziałam, jednak nie będąc tego pewna wolałam sprawdzić) jednak z toba sprawa jest zupełnie inna. Nikt nie uwierzy w taki bałach, że lekarz nie wie jaki ma stopien specjalizacji i "niechcący" mu się napisało że ma drugi. Trzeba się jednak było trzymać wersji z ginekologią, tam mogłes łgać ze stopniami bez ryzyka wpadki. I jeszsze jedno: daruj sobie pisanie w odpowiedzi tych bzdur o tym jak to jedynka w rodzinnej "jest traktowana" jako dwójka. No jest, tylko co z tego? Pierwszy stopień specjalizacji drugim nie jest i chocbyś się nawet zapluł ze złości to nim nie będzie - żaden lekarz z jedynką nie powie o sobie że ma dwójkę, bo wie że zostałby uznany za oszusta. EOT Odpowiedz Link Zgłoś
koreczek77 Stefan, nie denerwuj się ;) 28.09.06, 20:50 Uspokój sie nerwusku. Nie chce mi się powtarzać - to masz cały wątek o tym zdaniu, w tym o pytaniach retorycznych: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=49376165 Poczytaj Stefan, postaraj się wyluzować i usmiechnij szeroko - zwłaszcza do tej myśli, jak mnie skazują na galery lub łamanie kołem za "podawanie się za ginekologa", hehehehehe Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: Hmmmmmmm... 28.09.06, 18:57 Nic z tych rzeczy. > Za jej sugestią wyznaczyłem dokładne miejsce spotkania, zgodziłem się na > dowolny poniedziałek - i kasieńka zamilkła ;) Kłamiesz. Ustaliliście termin a ona nie ma obowiązku nadal z tobą konwersować. Natomiast twoje uwagi tutaj mozna uznać za wycofywanie się. > Licz sie ze słowami, kotku. Ty namataczyłaś - i później nie potrafiłaś wykazać, > > że jakoby podawałem się za ginekologa - położnika ;) Zlituj się nad samym sobą, hipopotamku. Skończ, oszczędź sobie wstydu. Odpowiedz Link Zgłoś
koreczek77 Re: Hmmmmmmm... 28.09.06, 19:15 > Kłamiesz. Ustaliliście termin a ona nie ma obowiązku nadal z tobą konwersować. Ty kłamiesz. Podała 10 października poniedziałek. Ponieważ 10 października to będzie wtorek, poprosiłem o uścislenie terminu. Zamilkła. > Natomiast twoje uwagi tutaj mozna uznać za wycofywanie się. Ja sie nie wycofuję,:) Odpowiedz Link Zgłoś
koreczek77 Re: mam pytanie. 28.09.06, 18:25 > jaki facet prócz koreczka potrafiłby przez 50 postów ględzić w kółko to samo? Z drugiej strony - jakie niewiasty przez 50 postów zajmowały by się ględzeniem o tym samym - zwłaszcza, że nie facet, lecz białogłowy rozpoczęły tę dyskusję??? wiecie, ja nic nie twierdzę, ja się też tylko pytam... :) Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: mam pytanie. 28.09.06, 18:30 margot_may napisała: > czytam rózne wątki i czytam... i się zastanawiam: > > jaki facet prócz koreczka potrafiłby przez 50 postów ględzić w kółko to samo? > > wiecie, ja nic nie twierdzę, ja się tylko pytam... :) > A jaki facet potrafiłby spłodzić 1000 postów miesięcznie nie licząc tych usuni etych całkowicie? Dodam, że pisuje on na tym forum... Odpowiedz Link Zgłoś
koreczek77 Re: mam pytanie. 28.09.06, 18:48 > A jaki facet potrafiłby spłodzić 1000 postów miesięcznie Taki, który szybko pisze, daje błyskawiczne riposty i ma rozległą wiedzę nie wymagającą ciągłego czasochłonnego wertowania w Googlach oraz podręcznikach ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: mam pytanie. 28.09.06, 18:59 > > A jaki facet potrafiłby spłodzić 1000 postów miesięcznie > > Taki, który szybko pisze, daje błyskawiczne riposty i ma rozległą wiedzę nie > wymagającą ciągłego czasochłonnego wertowania w Googlach oraz podręcznikach ;) Taki też, ale ja myslę o kims innym;) Odpowiedz Link Zgłoś
totalna_apokalipsa Re: mam pytanie. 28.09.06, 18:45 Koreczek nei jest facetem. To jest załosny, sfustrowany dupek,ktorego z prawdziwymi, swiadomymi siebie, mężczyznami wiąze tylko penis miedzy nogami i nic więcej:) Kazdy facet, który osiągnał sukces widząc tę jego miotaninę po tym foruum olałby go ciepłym moczem i wcisnał butem w krawęznik jak niedopałek. A poniewaz zdaje sobie z tego sprawę, musi sie tu nieustająco produkować. No nic, ja go mam w "martwym polu" i olewam poranną uryne, co i wam radze :) A nie pisz tych swoich dyrdyamłow, dupku, bo i tak mam cie wygaszonego, wiec nawet jak sie zaplujesz pod tym wpisem to mozesz mi skoczyć . Odpowiedz Link Zgłoś
koreczek77 Re: mam pytanie. 28.09.06, 18:50 Ja ciebie równiez ;) Serdecznie pozdrawiam, zapluwanie zostawiam prymitywom ;) Odpowiedz Link Zgłoś
johnny-kalesony Re: mam pytanie. 29.09.06, 00:10 totalna_apokalipsa napisała: > (...) wiec > nawet jak sie zaplujesz pod tym wpisem to mozesz mi skoczyć . No proszę ..., to już nawet do czystego poetyzowania doszło ... Pozdrawiam Keep Rockin' Odpowiedz Link Zgłoś
tad9 Re: mam pytanie. 28.09.06, 21:00 margot_may napisała: > czytam rózne wątki i czytam... i się zastanawiam: > > jaki facet prócz koreczka potrafiłby przez 50 postów ględzić w kółko to samo? > Dajże spokój, ja wpisałem tu ze 14 tysięcy postów... Odpowiedz Link Zgłoś
koreczek77 Re: mam pytanie. 28.09.06, 21:01 > Dajże spokój, ja wpisałem tu ze 14 tysięcy postów... Coś zrozumiały? Odpowiedz Link Zgłoś
tad9 Re: mam pytanie. 28.09.06, 21:05 koreczek77 napisał: > Coś zrozumiały? .... Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: mam pytanie. 28.09.06, 21:39 > Dajże spokój, ja wpisałem tu ze 14 tysięcy postów... No proszę, nawet Tad potwierdza. Tad ma raptem 14 tys na ile lat? Pewno z 7-8 czyli od początku istnienia forum. Tad uchodzi za bardzo pracowitego trolla... A Korky ma tysiąc juz po miesiącu. Czy jest gdzies osrodek leczenia uzależnienia od forum którego tematyki się nienawidzi a mimo to spędza się na nim pół zycia? Odpowiedz Link Zgłoś
illiterate Re: mam pytanie. 28.09.06, 21:50 Rownie dobrze moznaby sie zastanawiac, czy jest gdzies osrodek leczenia uzaleznienia od odpowiadania na posty skonczonego-nudziarza-z-wielkim-ego. Korka stworzylyscie Wy, drogie kolezanki. Gdyby gadal do sciany, dawno by sie stad zmyl i poszedl puszczac bąki na inne forum. Odpowiedz Link Zgłoś
evita_duarte Niestety masz racje 28.09.06, 21:59 illiterate napisała: > Rownie dobrze moznaby sie zastanawiac, czy jest gdzies osrodek leczenia > uzaleznienia od odpowiadania na posty skonczonego-nudziarza-z-wielkim-ego. > > Korka stworzylyscie Wy, drogie kolezanki. Gdyby gadal do sciany, dawno by sie > stad zmyl i poszedl puszczac bąki na inne forum. Prosby i apele nie pomogly, a forum jest takie jacy forumowicze. Teraz nie ma co narzekac, ze sie zadomowil, bo od samego poczatku nie tylko ja mowilam zeby z nim nie gadac, ale najbardziej stefek chyba sie naapelowl i przekonywal: nie karmic trola. Nie pomoglo. Odpowiedz Link Zgłoś
koreczek77 Podziękujcie evitce 29.09.06, 08:52 Droga evitko, główną przyczyną tego, że na dobre zadomowiłem się na tym forum jesteś ty. Nikt więcej. A dokładniej twoje poczynania. Poza tym przeszedłem tu nie po to, by gadać z feministkami, lecz by rozmawiać o feminizmie. Z przeciwnikami feminizmu oraz ze zwolennikami feminizmu. To jest forum "o feminizmie", a nie "dla feministek", o czym wielu tu zapomina, z evitką na czele. Odpowiedz Link Zgłoś
margot_may Re: mam pytanie. 28.09.06, 22:41 o nie. ja się nie zgadzam na argumenty w stylu: jakbys tego czy tamtego nie zrobiła to byłby spokój. za bardzo trąci myszką. "jakbys go nie denerwowała to by cię nei uderzył". proszę nie przypisywac mi winy, nie do mnie z pretensjami. Odpowiedz Link Zgłoś
margot_may Re: mam pytanie. 28.09.06, 22:46 a co do korka...facet zabrnął w ślepą uliczkę swojego umysłu. boi sie przyznac do błędu, chce byc mądry, silny i najlepszy, a błąd byłby tego zaprzeczeniem. ale jest takie powiedzenie "tylko silny człowiek potrafi się przyznać do błędu". słaby tego nie potrafi. korki, paradoksalnie, chcąc udowodnić jaki jest silny, okazał słabość najgorszego sortu. myślę, że... jaką by tu puentę... :) myślę, że jest tutaj najprawdę skończony. Odpowiedz Link Zgłoś
illiterate Re: mam pytanie. 28.09.06, 22:48 Bedzie skonczony, kiedy nikt z nim nie bedzie gadal. A dam sobie uciac kosmyk z mojej naprawde swietnej fryzury, ze chetnych bedzie na peczki. Jak do tej pory. Odpowiedz Link Zgłoś
heretic_969 Re: mam pytanie. 29.09.06, 00:40 > Bedzie skonczony, kiedy nikt z nim nie bedzie gadal. A dam sobie uciac kosmyk z > > mojej naprawde swietnej fryzury, ze chetnych bedzie na peczki. Nie warto psuć fryzury, byś żałowała:) A co do meritum... Ja uważam, że bojkotować należy nie tyle samą osobę, co konkretne wątki. Odpowiedz Link Zgłoś
bekon6 Re: mam pytanie. 29.09.06, 07:33 -------------------------------------------------------------------------------- a co do korka...facet zabrnął w ślepą uliczkę swojego umysłu. boi sie przyznac do błędu, chce byc mądry, silny i najlepszy, a błąd byłby tego zaprzeczeniem. Hmmmmm z tego napisalas wynika iz jestes Pania Psycholog (bron boze nie mylic z psycholożka) Odpowiedz Link Zgłoś
koreczek77 Re: mam pytanie. 29.09.06, 08:57 > a co do korka...facet zabrnął w ślepą uliczkę swojego umysłu. boi sie przyznac > do błędu, chce byc mądry, silny i najlepszy, a błąd byłby tego zaprzeczeniem. Najmilsze feministki i najmilsi feminiści, proszę nie mijać się z prawdą. Wielokrotnie już przyznawałem się do błędu - gdy ten błąd rzczywiście był. Np. do tego, że podobne proporcje Moss i Monroe nie dotyczyły obwodu kaltki piersiowej. Lecz nie będę przyznawał się do błędu, gdy błędu nie ma, tylko dlatego, że jakaś feministka lub jakiś feminista dalej chce żyć w błędzie. Odpowiedz Link Zgłoś
illiterate Re: mam pytanie. 28.09.06, 22:47 Troll staje sie trollem, kiedy sie go karmi uwaga. Nie mam pretensji ani do Ciebie, ani do gotlamy, ani do bitch i calego rozancowego kolka zainteresowanych dokarmianiem tego nieszczesliwca z deficytem uwagi. Nie jestem natomiast w stanie zorozumiec dlaczego najpierw wzbudzacie to cale dramatyczne zamieszanie wokol jego nedznej postaci, a potem dziwienia sie, skad ono i dlaczego takie duze. Sie siebie spytaj :) Odpowiedz Link Zgłoś
margot_may Re: mam pytanie. 28.09.06, 22:50 alez ja się niczemu nie dziwię. może chodziło ci o irytację tymi długimi wątkami? Odpowiedz Link Zgłoś
illiterate Re: mam pytanie. 28.09.06, 22:54 Ok, jesli chodzilo nie o postac autora, a o jego chorobliwa nadproduktywnosc i korki jest na swoim miejscu i tak ma byc, to pani wybaczy, znikam. Odpowiedz Link Zgłoś
koreczek77 Re: mam pytanie. 29.09.06, 09:00 > jego nedznej postaci Kolejny raz mam zaszczyt podziwiać specyficzną kulturę osobistą u kolejnej pani feministki ;) Odpowiedz Link Zgłoś
muszek0 Re: mam pytanie. 29.09.06, 07:49 przeczytałem sobie kilka postów napisanych przez niejakiego 'koreczka' i muszę stwierdzić, że facet pisze sensownie. a najlepsze jest to, że pisze merytorycznie i spokojnie, czym doprowadza do histerii niektóre roztrzęsione feministki. roztrzęsiona feministka, której skończył się zasób sensownych argumentów wchodzi w fazę wyższej histerii i krzyczy TROLL TROLL, zakłada bezsensowne wątki dotyczące li tylko jedej osoby i czeka na roztrzęsione siostry żeby pomogły swoimi wpisami wyleczyć zadane rany. a na sam koniec? a na sam koniec przychodzi siostra przełożona i robi cięcie. jak to dobrze, że jest siostra przełożona. Odpowiedz Link Zgłoś
bekon6 Re: mam pytanie. 29.09.06, 10:22 To juz nawet nie histeria ale zwyczajny brak szacunku do drugiej osoby. A o to przyklad: "a teraz oczywiscie tu przylezie i napisze jaką to rynsztokowa kulturę mają feministki :))))) ale ja mam to w dupie, bo od wczoraj leje na ciebie ciepłą uryną i z podziwem widzę, ze wciaż łykasz:))))" Watpie iz po takich postach z feministkami wogole da sie dyskutowac Odpowiedz Link Zgłoś
muszek0 Re: mam pytanie. 29.09.06, 15:46 przepraszam, mam pytanie, czy ta zacytowana wypowiedź pochodzi od trolla? Odpowiedz Link Zgłoś
bekon6 Re: mam pytanie. 29.09.06, 15:55 Nie ona pochodzi od: Autor: totalna_apokalipsa Data: 29.09.06, 10:02 Odpowiedz Link Zgłoś
koreczek77 Re: mam pytanie. 29.09.06, 22:11 > przepraszam, mam pytanie, czy ta zacytowana wypowiedź pochodzi od trolla? Uprzejmie informuję, że na tym forum mianem "troll" często określa się ludzi wypowiadających się w sposób rzeczowy, kulturalny i stosujacych logiczne argumenty. Zatem w tym rozumieniu określenia "troll" powyższa wypowiedź od trolla pochodzić nie może ;) Odpowiedz Link Zgłoś