Gość: tad
IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl
19.03.03, 16:11
Ponieważ wiele mówiono tutaj ostatnio o tym, że przy pomocy statystyki można
przedstawić taki obraz świata jaki akurat nam jest potrzebny (by złagodzić
wrażenie jakie to zdanie wywrzeć może na BD, zaznaczam, że chodzi mi raczej
o przedstawianie wyników badań, a nie o same badania), wydaje się, że warto
odejść na chwilę od wielkości statystycznych, i zwrócić się ku doświadczeniu
indywidualnemu. Zwracam się więc z pytaniem do obecnych tu pań: czy OSOBIŚCIE
czują, że żyją w dyskryminującym je patriarchalnym świecie? Czy czują się
wykluczone z patriarchalnej kultury? Czy dyskryminuje je fallokratyczny język
polski?, Czy etyka, nauka, filozofia z jaką miały do czynienia ma dla nich
posmak fallokratyczny? Słowem, czy czują się dyskryminowane, wykluczane i
zdominowane, a jesli tak, to w jakim stopniu i na jakim obszarze (obszarach).
Zaznaczam, że nie chodzi mi o stwierdzenia, że "kobiety mniej zarabiają",
czy "mojej koleżance profesor na egzaminie powiedział, że kobiety nie myślą
logicznie". Chodzi mi o osobiste odczucia.