kocia_noga
19.11.06, 15:37
Przyszło mi na mysl pewne rozwiązanie.Otóż 97% facetów rozwodzących się nie
występuje z wnioskiem o opieke nad dziećmi.Pozostało 3% , z czego jakis
promil drze ryj.
A gdyby tak od razu załozyć,że obie strony chcą opieki?
Nie pytać sz.panów, ani pań, tylko - sąd domniemywa,że obie strony chcą.Teraz
wypada ozrec, kto się bardziej nadaje.facet, który w czasie rozprawy wraz ze
swoim adwokatem robi się na anioła, a kol.małżonkę pzrebiera za diabła,
miałby nielada kłopot! Bo wynikałoby z tego,że się bardziej nadaje.
Ściągalnośc alimentów wzrosłaby w krótkim czasie niemal do stu procent, tak
to widze.