Dodaj do ulubionych

ciekawy tekst

12.12.06, 04:13
www.taraka.pl/index.php?id=matriar.htm
Obserwuj wątek
    • pavvka Re: ciekawy tekst 12.12.06, 09:14
      Eeee, ja chyba żyję w innym kraju niż autor tekstu. Bardzo innym.
    • bri Re: ciekawy tekst 12.12.06, 10:05
      Jest w tym dużo prawdy, moim zdaniem, choć może z wnioskami Autor posuwa się
      nieco za daleko. Ja właśnie równouprawnienie widzę jako rozwiązanie tego
      problemu.
      • bri Re: ciekawy tekst 12.12.06, 10:09
        Wiele kobiet czuje się wtłaczanych w rolę Wielkiej Matki, mimo że ta wcale im
        nie odpowiada.
        • zdanka1 Re: ciekawy tekst 12.12.06, 10:42
          Autorowi coś dzwoni, ale nei w tym kosciele...Matka Boska nei ma w sobie nawet
          połowy wielkich matek , które paradoskalnie były boginiami seksualnymi aż do
          bólu - i nei wybaczały, oj nie wybaczały - rodziły biologicznie, ale nei
          kochały tak jak to sobie autor naszego artykułu wyobraza...Żadnej tam
          macierzyńskości - seksualnosc i rozród - to byla domena Weilkich Matek z
          tradycji wschodu. I odkąd to Frazer zajmował się religioznawstwem? (zresztą
          powoływanie się na Frazera jest dość zabawne, biorąc pod uwagę, ze dzieli na
          grubo ponad 100 lat odczytań kultur po nim, z rzeczowym dowiedzeniem błędów
          Frazerowskich)...No cóz zdaje sie, ze nasz autor artykułu nie czytał też
          Noblistki Jelinek, bo wypisuje z przekonaniem twierdzenia, z elinia żeńskiego
          przekazu z matki na córkę jest silna - ale zapomina dodać , jak często córki
          neinawidzą matek, a potem nienawidza nauczycielek, zeby w końcu trafić na
          studia, gdzie wykładowcy równei silnie podkreslają, ze to nei miejsce dla
          nich :))))))))

          Cały ten tekst mozna napisać jeszcze w około 8 wariantach jest tak
          schematyczny - przekierunkowując go na figurę Żyda, Murzyna, pedała lub lesby
          (napisane swiadomie) , niepełnoasprawnego itp - słowem - innego.

          I jeszcze coś - figurą wydajacą Jezusa-Króla na smierć jest jego ojciec , nei
          matka. Lepiej by było dla aautora tekstu, gdyby czytał Roux, nie Frazera...
          • bri Re: ciekawy tekst 12.12.06, 10:59
            Moim zdaniem faktem jest, że w Polsce jest wiele rodzin zdominowanych przez
            kobiety, że wiele Polek nie szanuje swoich mężów, tak jak ich matki nie
            szanowały ich ojców. Wiele kobiet uważa, że musi myśleć za swoich mężów, że bez
            nich by zginęli, że nie można im powierzyć opieki nad dziećmi ani nad domowymi
            finansami, że trzeba podsłuchiwać ich rozmowy telefoniczne żeby korygować to co
            mówią, że nie można męża wysłać po zakupy bo nie kupi tego co trzeba itd. W
            skrócie wiele kobiet uważa się za mądrzejsze i zaradniejsze życiowo niż ich
            partnerzy przez co odsuwają ich od wszelkich decyzji dotyczących rodziny.
            Prawie wszystkie moje koleżanki odradzały mi i to wręcz w histerycznym tonie
            założenie wspólnego konta bankowego z mężem po ślubi. Nie o to chodzi, że
            pytałam je o radę - spontanicznie dbały o zabezpieczenie moich interesów, bo
            wiadomo, że mąż wszystkie nasze pieniądze przepuści i zmarnotrawi po czym go
            jakaś baba zbałamuci a ja zostanę na lodzie. Matka pewnie radziłaby to samo ale
            nie ośmieliła się wtrącać.

            Jednak co do przyczyn lub skutków takiej sytuacji można sobie tylko gdybać ale
            ciężko byłoby czegokolwiek dowieść.
            • stephen_s Re: ciekawy tekst 12.12.06, 11:15
              No tak, ale jednak to trochę co innego, niż pisze autor tekstu...

              Zgadzam się, że w polskiej kulturze jest trochę elementów matriarchatu. Jest coś
              takiego, że to nierzadko kobieta "trzyma kasę" w domu, to ona rządzi w domu itd.
              Jednak kluczowym słowem jest tutaj owo "w domu"! W ogólnie pojętym
              społeczeństwie rządzi mężczyzna - to on robi karierę, sprawuje władzę nad
              krajem... W rodzinie też tak naprawdę ma często ostateczny autorytet. Żona
              rządzi w domu... bo mężćzyzna ma "ważniejsze sprawy na głowie".

              Dlatego też nie mogę zgodzić się z tamtym tekstem, gdzie przedstawia się
              mężczyznę jako "woła roboczego" (zapominając, że ów "wół" nie wykonuje poza
              domem jakiejś nudnej orki, ale robi karierę, zarabia, rozwija się, rządzi
              krajem...) i który jest odsuwany od decyzji domowych (zapominając o tym, że
              typowy polski mężczyzna się na to godzi, bo jest to dla niego wygodne - a i tak
              jak prychodzi co do czego, to może narzucić żonie swoje zdanie).
              • bri Re: ciekawy tekst 12.12.06, 11:26
                Masz rację ale jednak wychowujemy się głównie w środowisku domowym i instytucji
                zdominowanych przez kobiety. Praca ojca często jest niedoceniana, dostaje
                jeszcze w domu ochrzan, że za mało zarabia, za mało się stara, za mało pomaga,
                nie zajmuje się dziećmi itp. Przy czym kiedy pyta w czym może pomóc słyszy "już
                lepiej sama to zrobię".
                • stephen_s Re: ciekawy tekst 12.12.06, 11:44
                  No nie wiem... A praca kobiety w domu to jest doceniana? Mam wrażenie, że
                  jeszcze mniej, niż praca mężczyzny...
                  • bri Re: ciekawy tekst 12.12.06, 11:46
                    Różnie jest w różnych rodzinach.
                    • stephen_s Re: ciekawy tekst 12.12.06, 11:51
                      Ja jednak myślę, że bardziej docenia się pracę ojca. Przynajmniej się dostrzega,
                      ze jest to praca! Praca matki w domu często jest uważana za naturalną i nic
                      takiego...

                      Powiem Ci tak: jestem mężczyzną, nie? I nie powiem, bym czuł się w naszym
                      społeczeństwie jako ofiara matriarchatu :))) To, co czytałem w tym artykule,
                      odbieram jako zwyczajnie nieprawdziwe - po prostu na bazie codziennego
                      doświadczenia :)
                      • pavvka Re: ciekawy tekst 12.12.06, 11:53
                        stephen_s napisał:

                        > Powiem Ci tak: jestem mężczyzną, nie? I nie powiem, bym czuł się w naszym
                        > społeczeństwie jako ofiara matriarchatu :)))

                        Feminomatrix wytworzył u Ciebie fałszywą świadomość :-D
                        • takete_malouma Re: ciekawy tekst 13.12.06, 16:19
                          pavvka napisał:

                          > stephen_s napisał:
                          >
                          > > Powiem Ci tak: jestem mężczyzną, nie? I nie powiem, bym czuł się w naszym
                          > > społeczeństwie jako ofiara matriarchatu :)))
                          >
                          > Feminomatrix wytworzył u Ciebie fałszywą świadomość :-D

                          Dokładnie tak.
                      • bri Re: ciekawy tekst 12.12.06, 11:59
                        Cieszę się, że tak to jest w Twoim przypadku.
            • zdanka1 Re: ciekawy tekst 12.12.06, 11:57
              Moim zdaniem faktem jest, że w Polsce jest wiele rodzin zdominowanych przez
              > kobiety, że wiele Polek nie szanuje swoich mężów, tak jak ich matki nie
              > szanowały ich ojców.

              Trudno np. szanować ojca, na którego sie czatuje, zeby nei przechlał z kumplami
              całej wypłaty;/ Szkoda, ze pan w artykule nei zajął sie tym, czy to takze wina
              matriarchatu, ze Polacy chlali i chlają jak neinormalni, a alkoholizmu wciąż
              nei uznaje się tu za chorobę, ale za "meską rzecz"...
              • stephen_s Re: ciekawy tekst 12.12.06, 12:01
                No właśnie - czy to, co opisała Bri z tym nieufaniem mężczyzną, to wyraz
                matriarchatu... czy zdrowego rozsądku kobiet, które wiedzą, że sa na
                niekorzystnej wobec mężczyzn pozycji - i próbują się zabezpieczać?
                • bri Re: ciekawy tekst 12.12.06, 12:13
                  Nie wiem i to moim zdaniem nieistotne.

                  Moim zdaniem i kobiety i mężczyźni w takich rodzinach odczuli by znaczną
                  poprawę jakości życia gdyby takie nadmiernie kontrolujące kobiety zaufały swoim
                  mężom i nie starały się wszystkiego robić same.
                  • iokepine Re: ciekawy tekst 12.12.06, 12:42
                    Dla mnie najgorsze jest to, ze Jóźwiak prowadzi "zajęcia inicjacyjne" dla
                    mężczyzn. I domyślając się jego poglądów na podstawie tego arykułu mogę się
                    załozyc dolary przeciw orzechom, ze nie robi tego tak jak Zbyszek Miłuński:|

                    Jasna cholera, jak mozna prowadzić warsztaty o męskości dla mężczyzn, skoro ma
                    sie ewidentnie na bakier z kobiecością?

                    Cały art uważam za patriachalną manipulację - tzn. część opisanych rzezcy jest
                    nawet i pradziwa, ale dochodzi do tego przeinaczanie i pomijanie całej masy
                    pozostałych faktów. W jakimż to matriarchacie kobiety by zarabiały o 30% mniej
                    od mężczyzn choćby?
                    • bri Re: ciekawy tekst 12.12.06, 12:51
                      Pan Jóźwiak odpowiedziałby pewnie "nieważne ile zarabiają - ważne ile mają do
                      wydania".

                      Poza tym niestety w drugą stronę to też działa. Warsztaty dla kobiet też często
                      sa prowadzone pod hasłem "mężczyzna - twój wróg".
                      • iokepine Re: ciekawy tekst 12.12.06, 12:55
                        Serio?
                        To na takich warsztatcha jeszcze nie byłam.
                        Nawet na wen-do nie było to podawane w ten sposób.

                        Mozesz podacprzykład takich warsztatów, jakie znasz z autopsji?
                        Lepiej wiedzieć, co omijać.
                        • bri Re: ciekawy tekst 12.12.06, 13:04
                          Na warsztatach Jóźwiaka też nie byłaś.
                          • iokepine Re: ciekawy tekst 12.12.06, 13:12
                            Ale znam osoby, które na nich były.

                            Nie odpowiedziaąś mi na pytanie. Znasz warsztaty kobiece, na których się jedzie
                            po męskości?
                            • bri Re: ciekawy tekst 12.12.06, 13:14
                              Nie znam. Ale znam feministki, które sprawiają wrażenie jakby na takich były ;)
                              • iokepine Re: ciekawy tekst 12.12.06, 13:17
                                Ok, ja też;)

                                Na szczęście jest ich mało. Czego neistety nie mogę powiedzieć o mizygonach.
                            • takete_malouma Re: ciekawy tekst 13.12.06, 16:32
                              iokepine napisała:

                              > Nie odpowiedziaąś mi na pytanie. Znasz warsztaty kobiece, na
                              > których się jedzie po męskości?

                              Każde warsztaty, na których mówi się o "męskiej dominacji" lub używa się słów "patriarchat, patriarchalny" w ich feministycznym rozumieniu. Czyli - praktycznie wszystkie.
                    • takete_malouma Re: ciekawy tekst 13.12.06, 16:29
                      iokepine napisała:

                      > Dla mnie najgorsze jest to, ze Jóźwiak prowadzi "zajęcia
                      > inicjacyjne" dla mężczyzn. I domyślając się jego poglądów
                      > na podstawie tego arykułu mogę się załozyc dolary przeciw
                      > orzechom, ze nie robi tego tak jak Zbyszek Miłuński:|

                      Mam nadzieję!

                      > Jasna cholera, jak mozna prowadzić warsztaty o męskości dla
                      > mężczyzn, skoro ma sie ewidentnie na bakier z kobiecością?

                      Hmmm... niech zgadnę: tak, jak można prowadzić warsztaty o kobiecości dla kobiet, gdy ma się ewidentnie na bakier z męskością?

                      > Cały art uważam za patriachalną manipulację - tzn. część opisanych
                      > rzezcy jest nawet i pradziwa, ale dochodzi do tego przeinaczanie
                      > i pomijanie całej masy pozostałych faktów. W jakimż to matriarchacie
                      > kobiety by zarabiały o 30% mniej od mężczyzn choćby?

                      W jakim patriarchacie mężczyźni żyliby 8 lat krócej i 5 razy częściej popełniali samobójstwa? Płaca to #czynnik# jakości życia, zaś ODŻ i wskaźnik samobójstw to jej #miary#, pokazujące łączny wpływ #wszystkich# czynników, a nie jedynie tych, o których tobie wygodnie jest gardłować.
              • bri Re: ciekawy tekst 12.12.06, 12:11
                Ja myślałam raczej o ojcach, którzy musza się chować w piwnicy przed własnymi
                żonami, żeby wypalić papierosa; którzy muszą udawać, że antena sie zapsuła na
                dachu, żeby obejrzeć z kolegami mecz; którzy nie mogą zaprosić kolegów/rodziny
                do domu bo żonie się to nie podoba; którzy nie moga uczyć swoich dzieci jeździć
                na nartach bo wg żony to niebezpieczne; którzy nie mogą wrócić ze spotkania
                towarzyskiego po 22 bo inaczej żona obraża się na tydzień; którzy nie mogą jeść
                tego co chcą bo ich żony wiedzą lepiej co dla nich dobre; któzy nie mogą nosić
                takich ubrań jak lubią bo żonom podoba się coś innego - a przy okazji muszą być
                na żon każde zawołanie, wozić je samochodem do koleżanek, sklepów, fryzjerów,
                lekarzy i np. czekać w samochodzie aż one skończą a jedyne co dostają w zamian
                to stek obelg.

                Wiem, że nie we wszystkich rodzinach tak jest ale w wielu tak właśnie jest.
                • stephen_s Re: ciekawy tekst 12.12.06, 12:16
                  No nie wiem - naprawdę tak jest?

                  Poza tym, spójrz na to systemowo: może być tak, że są rodziny, gdzie kobiety się
                  w ten sposób "szarogęszą"... ale czy nie sądzisz, że moze być to próba przejęcia
                  przynajmniej części kontroli w sytuacji, gdy tak naprawdę mąż jest na lepszej
                  pozycji?

                  Co pozostaje innego żonie notorycznie dominowanej przez mężą, bez pracy,
                  własnego życia poza domem itd. - niż zdobywanie kontroli nad rodziną przez tego
                  typu codzienne narzekanie, wymawianie, zakazywanie mężowi róznych drobnych
                  rzeczy w domu itd.?

                  Są rodziny, gdzie jedyną sferą, gdzie kobieta ma na cokolwiek wpływ, jest dom -
                  czy to więc dziwne, że w tej jednej sferze ona sobie wszystko rekompensuje?
                  • bri Re: ciekawy tekst 12.12.06, 12:24
                    Tak jak pisałam wyżej. Nie dojdziemy co jest przyczyną i moim zdaniem to mało
                    ważne tak naprawdę.

                    Pewnie można założyć, że takie kobiety sobie coś kompensuja ale efekt jest
                    zgubny i dla nich i dla ich partnerów. One narzekają, że wszystko jest na ich
                    głowie, że nie mają w mężach żadnego oparcia, że wszystkie ważne decyzje
                    dotyczące rodziny muszą podejmować same, że mężowie ich nie doceniają, że nie
                    angażują się w wychowanie dzieci itp. Sami powiedzcie czy nie są to typowe
                    skargi kobiet na mężczyn? Poczytajcie sobie forum emama. Mężczyźni w takich
                    związkach też czują się głęboko nieszczęśliwi - niedoceniani, nieszanowani,
                    nierozumiani itp.
                    • pavvka Re: ciekawy tekst 12.12.06, 12:39
                      Wg mnie normą w dzisiejszych czasach są małżeństwa dwojga pracujących ludzi.
                      Jeśli żona wycofuje się z rynku pracy po urodzeniu dzieci to raczej chwilowo. A
                      to, o czym piszecie, to rodziny, w których żona z założenia zajmuje się tylko
                      domem. Jaki procent polskich małżeństw poniżej pięćdziesiątki reprezentuje ten
                      model? Bo mi się wydaje, że niewielki.
                      • bri Re: ciekawy tekst 12.12.06, 12:49
                        Czy w istocie?
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=51280539&a=51280539
                        • zdanka1 Re: ciekawy tekst 12.12.06, 13:11
                          A ktoś tam wyszczególnił np. bezrobotnych na zasiłku, kobiety na macierzyńskim
                          i wychowawczym, zony roników(sic!) , kobiety na przedemerytalnym itp ? To by
                          nam znacznei zmieniło sytuację ...
                          • bri Re: ciekawy tekst 12.12.06, 13:13
                            Co by to zmieniło?
                            • zdanka1 Re: ciekawy tekst 12.12.06, 13:19
                              To by zmieniło, ze procenty nei wygladałyby tak ciekawie jak wygladają - tzn,.
                              ze nagle w Polsce nie pracuje własciwie połowa kobiet , bo tak lubi, oraz 90%
                              męzczyzn pracuje, zeby one " lezały z dupa w domu" - jak się to w Polsce
                              nazywa. To kto do cholery w tych hipermarketach pracuje, jak ja tam widzę z 5
                              facetów na 20 kobiet?
                              • bri Re: ciekawy tekst 12.12.06, 13:27
                                Po pierwsze, te kobiety o których piszę wcale się nie wylegują. Wręcz
                                przeciwnie one często poświęcają się dla rodziny i w związku z tym wymagają aby
                                mąż też się poświęcał czy tego chce czy nie. Poza tym piszę wyraźnie, że
                                dotyczy to tylko niektórych rodzin. W moim odczuciu jest to jednak dość
                                powszechne.
                              • pavvka Re: ciekawy tekst 12.12.06, 13:42
                                Ano właśnie. Patrząc na stastytyki wychodzi, że wśród mężczyzn też
                                zatrudnionych jest około 50%. Do tego niepracujące kobiety są nadreprezentowane
                                w wyższym przedziale wiekowym (bo raz, że w starszym pokoleniu więcej kobiet w
                                ogóle nigdy nie pracowało, a dwa, że kobiety częściej przechodzą na
                                wcześniejsze emerytury i takie tam), dlatego mówiłem o grupie wiekowej poniżej
                                50 lat. I w tej grupie odsetek kobiet, które nie pracują z założenia, tylko
                                zajmują się domem, nie jest wysoki.
                                • bri Re: ciekawy tekst 12.12.06, 13:44
                                  Ten post dość dobrze ilustruje o jaką postawę względem mężów mi chodzi:

                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=53808893
                  • takete_malouma Re: ciekawy tekst 13.12.06, 16:39
                    > No nie wiem - naprawdę tak jest?
                    >
                    > Poza tym, spójrz na to systemowo: może być tak, że są rodziny,
                    > gdzie kobiety się w ten sposób "szarogęszą"... ale czy nie
                    > sądzisz, że moze być to próba przejęcia przynajmniej części
                    > kontroli w sytuacji, gdy tak naprawdę mąż jest na lepszej
                    > pozycji?

                    Eeeeeeekkkk-kk-kk-k-prrrrrttttTRZASK! - pękła naciągana argumentacja.
                • zdanka1 Re: ciekawy tekst 12.12.06, 12:17
                  Szczerze - to ja akurat nie znam ani jednego takiego ojca...ani takiej
                  rodziny...Ale nie wykluczam, ze moze takie w Polsce istnieja, ale coś mi się
                  wydaje , ze to raczej spora mneijszość...A jeszcze maż wożący zone samochodem
                  do fryzjerów i kosmetyczek i czekajacy pod salonem, to w polskich warunkach
                  finansowych kojarzy mi się raczej z filmami "Dynastia" niż z
                  rzeczywistością ...
                  • bri Re: ciekawy tekst 12.12.06, 12:20
                    Wziąwszy pod uwagę, że nadal znacznie mniej kobiet niż mężczyzn w Polsce ma
                    prawo jazdy to jest to raczej klasyka, że to facet wozi kobietę. Fryzjer to
                    żadnen luksus - nawet wiejskie baby robią sobie trwałą, a na przeciętnym
                    blokowisku połowa dziewczyn ma tipsy.
                    • zdanka1 Re: ciekawy tekst 12.12.06, 12:26
                      Tylko czy wg ciebie kazdy ma w Polsce samochód? Bo wg mnie - nie...

                      I naprawdę przykro mi, ale ja sie nei zetknełam z takim zjawiskeim, jak
                      wozenie kobiety niczym Alexis Carrington w tę i we w tę - moze dlatego, z ena
                      benzyne zal, skoro już i tak na fryzjera wydaje...

                      .
                      • zdanka1 Re: ciekawy tekst 12.12.06, 12:29
                        Albo ja po prostu znam ludzi, którzy maja mało kasy - mozna to i tak wyjasnić./
                        • bri Re: ciekawy tekst 12.12.06, 12:34
                          Ja znam ludzi o zróżnicowanych dochodach, fakt to o czym piszę nie dotyczy
                          ludzi żyjących w nędzy.
                      • bri Re: ciekawy tekst 12.12.06, 12:30
                        Ja się zetknęłam i to w rodzinach o naprawdę niezbyt wysokim dochodzie.
                        Oczywiście nie wszyscy mają samochody i nie wszyscy tak robią, to oczywiste.
                        Jednak to się zdarza i to całkiem często.
                        • zdanka1 Re: ciekawy tekst 12.12.06, 12:52
                          Ale kiedy oni to robią ? Po godzinie 16-stej czy 18-stej? Przeciez mniej więcej
                          do tej godziny się pracuje, no chyba , ze ma sie wolny zawód. Potem jest czas
                          dla dzieciaków, doprowadzenie chaty do jakiego takiego porządku, czasem znów
                          cos do zrobienia do pracy - no to kiedy u licha oprócz sobót ten maż poswięca
                          tyle czasu na wyczekiwanie na zonę pod fryzjerem? Ja bardzo przepraszam,
                          oczywiście nei neguję ze takie zjawisko występuje, ale naprawdę pierwszy raz w
                          zyciu słysze opis takiego ustawienia sobie faceta, zeby palił w piwnicy ze
                          strachu...(choć tak naprawdę to uwazam, z epalić powinno się na balkonie i to z
                          bardzo prozaicznego poglądu - to nie jest nałóg indywidualny)
                          • bri Re: ciekawy tekst 12.12.06, 13:02
                            Zdanka1 - podaję tylko przykłady z życia wzięte. Nie chcę pisać zbyt dokładnie
                            bo ktoś z moich znajomych może to czytać. Do fryzjera i na tipsy jeździ się raz
                            w miesiącu. Jak żona jest w domu to dom jest w miarę ogarnięty i mąż raczej nie
                            musi odkurzać. A to wożenie do centrów handlowych itp. to raczej w lykendy ma
                            miejsce. Papierosy w piwnicy palił inny pan. Mój ojciec ma hobby - biega
                            maratony. Moja matka robi mu takie problemy z tego powodu, jakby co najmniej
                            chodził na dziwki.
                            • zdanka1 Re: ciekawy tekst 12.12.06, 13:16
                              kurde, moze to dlatego, z e ja do fryzjera nei chodzę , to mam taki problem z
                              pojęciem tego?:)))))))

                              Ale tak naprawdę to nie jest kwestia kobiety , która ustawia zycie, ale kwestia
                              prywatnosci w zwiazku - czy twoja matka ma jakieś hobby, takei jak ojciec?
                              Pewnie nei. A poniewaz nie, to czuje się wykluczona z tego swiata . I to tak
                              naprawde jest kwestia tego, ze w zwiazku powinno się pamietac, z e nei nalezy
                              oddawać drugiej osobie wszystkiego łacznei z kopytami - bo wtedy nie będzie
                              już ja, bedzie - zawsze my i zapisanie sie na kurs jidysz będzie dla połowki
                              problemem jak zdrada.

                              PS. Moja matka terroryzuje wszystkich działką:D
                              • bri Re: ciekawy tekst 12.12.06, 13:25
                                Moja mama ma wiele zainteresowań, które pochłaniają dużo czasu i pieniędzy.
                              • bri Re: ciekawy tekst 12.12.06, 13:42
                                Taki przykład:
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=53808893
                                • bri Re: ciekawy tekst 12.12.06, 13:47
                                  Jeszcze jeden:
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=53212637
                                • iokepine Re: ciekawy tekst 12.12.06, 13:49
                                  A nie widzisz, ze te babki nie bardzo mają wyjście??
                                  Jka facetom się nie chce, to co mają robić? Nie spotykać sie z doradcą
                                  finansowym?? Mnie ten pierwszy list bardzo poruszył, ewidentnie widać, ze facet
                                  się miga od obowiązków.
                                  • bri Re: ciekawy tekst 12.12.06, 13:52
                                    Ależ mają wyjście! Zaufać swoim mężom i uczynić ich odpowiedzialnymi za
                                    przynajmniej część domowych spraw. Nie robić wszystkiego za nich, nie
                                    ubezpieczać tyłów, nie sprawdzać jak dobrze sobie radzą itp. Tylko w takiej
                                    sytuacji facet w rodzicie może naprawdę poczuć się za coś odpowiedzialny i
                                    zacząć myśleć o konsekwencjach swoich planów lub ich braku.
                                    • iokepine Re: ciekawy tekst 12.12.06, 13:59
                                      Hmm, zapewne dobrze wiesz, że o wcale nieatwe. Gdzie ja to czytałam, ze jakiś
                                      tatuś karmił dzieci soloną konfiturą? Albo przykłąd z życia mojej koleżanki:
                                      ona wyjeżdza na badania, prosi, zeby maż podał dzieciom kolację i położył je
                                      spać, wraca od lekarza o godz. 21.00, dzieciaki głodne, niumyte, siedzą i
                                      oglądają telewizję, mąż drzemmie sobie na kanapie i jest zdziwiony, ze żona jest
                                      zła. I takei sytuacje non stop. Co, jeśli maż okazuje się niegodzien zaufania,
                                      pomimo wielokrotnych prób?
                                      • iokepine Re: ciekawy tekst 12.12.06, 14:01
                                        Cytat z twojego linka na emamę:

                                        "a i najwazniejsze NIE MOGE NA NIM WOGÓLE POLEGAĆ.
                                        Jak proszę żeby cos załatwił ,to albo zapomni, albo sie spózni.
                                        Nie lubie gdy dzieci zostają z nim w domu bo sie zwyczajnie nudzą."
                                      • bri Re: ciekawy tekst 12.12.06, 14:11
                                        Nie rozumiem czemu pozostawać w związku z kimś kto jest notorycznie niegodny
                                        zaufania. Ale akurat fakt, że dzieci sobie posiedzą raz na jakiś czas do
                                        dziewiątej bez kolacji to nie jest moim zdaniem dowód na to, że ktoś jest
                                        niegodny zaufania.

                                        Poza tym ja wiem jak to się zaczyna. Subtelnie. Powoli się męża zniechęca do
                                        pomocy - krytykując to w jaki sposób pomaga; poprawiając po nim sprzątanie
                                        łazienki; obrażając się bo czegoś tam nie zrobił; upierając się przy wyborze
                                        miejsca na wakakcje; itd. Urodzenie się dzieci często jest przełomowe bo wiele
                                        kobiet przestaje się wtedy w ogóle mężami interesować. Co więcej uwalniają ich
                                        od opieki nad dziećmi. Na początku im to odpowiada, ale dzieci rodzi się
                                        więcej; kończy się opieka - zaczyna wychowanie. Wtedy tatuś by się przydał ale
                                        też musi regaować dokładnie tak jak mamusia sobie życzy bo inaczej dostanie
                                        ochrzan (np. jak mogłeś mu pozwolić pojechać samemu na wakacje; masz tu synku
                                        pieniądze ale nie mów o tym tacie, itd.)

                                        Mąż kupi żonie coś o czym długo marzyła (np. jakąś biżuterię) a żona oddaje ją
                                        do sklepu bo są ważniejsze wydatki.

                                        Że nie wspomnę o uroczej cesze wielu żon - wypominaniu w nieskończoność
                                        przeszłych pomyłek. Kobiecie nie można powiedzieć, że przytyła i powinna
                                        schudnąć ale wiele kobiet bez krępacji funduje swoim mężom diety i wyśmiewa ich
                                        brzuszki itp.
                                        • stephen_s O rany.... 12.12.06, 14:21
                                          Wychodzi na to, że najlepiej jednak się nie żenić... :P
                                        • iokepine Re: ciekawy tekst 12.12.06, 18:09
                                          Częściowo masz rację, ale to jest zcęść prawdy, zdajesz sobie z tego sparwę?

                                          W sumei to dziwi mnie taka optyka, ze co by nie było, to i tak kobieta sama
                                          sobie winna. Nie wyniósł śmieci - jej wina, nie nakarmił dzieci - jej wina, nie
                                          zapłacił OC, jej wina?

                                          Halo?

                                          Jest taki dowcip, znamienny, ze jak jest rozwód, to zawesze jest 2 winnych:
                                          żona i teściowa.


                                          Sorry, ale jeśli ktoś nie robi tego, co do niego należy, to nie należy zwlalać
                                          winy na kobietę. Niby z jakiej racji??

                                          I dlaczego uważasz, że to dziwne, że jeśli nąż nie nakarmi dzieci, to żona jest
                                          zła? Zwłaszcza w kontekście, ze to czterolatki??
                                          • bri Re: ciekawy tekst 12.12.06, 22:49
                                            Nie zawsze jest sobie winna - chodzi właśnie o coś przeciwnego. Żeby pozbyć się
                                            złudzenia kontroli nad działaniami partnera. Żeby pozbyć się złudzenia, że
                                            gadaniem, dawaniem dobrego przykładu, poświęcaniem się, bombardowaniem
                                            miłością, zawstydzaniem czy inną manipulacją może go zmienić. Dopiero wtedy
                                            dowie się do czego jej partner jest tak naprawdę zdolny, jakie naprawdę
                                            podstawy ma ich związek. Efektem tego może być konkluzja, że mężowi nie zależy
                                            zupełnie. Ale to cenna wiedza, która pozwala realnie spojrzeć na związek.
                                          • bri Re: ciekawy tekst 12.12.06, 23:30
                                            Czterolatek umie powiedzieć, że jest głodny i wątpię żeby tatuś nie zareagował
                                            na prośbę o jedzenie. Moja córka ma mniej niż 2 lata i już to potrafi.

                                            Można szukać konfliktów lub ich unikać. W małżeństwie moim zdaniem trzeba robić
                                            dużo, żeby ich unikać bo jest wiele ku nim okazji. Pewnie jestem wyjątkiem ale
                                            moim zdaniem związkom wcale dobrze nie robi wyrażanie wszelkich odczuwanych
                                            przez nas emocji negatywnych. (W ogóle jak ludzie mówią o emocjach, które muszą
                                            wyrażać to nie wiem czemu ale mam wrażenie, że zazwyczaj mają na myśli tylko te
                                            negatywne). Ponieważ w tej sytuacji w zasadzie nic się nie stało - nic bym nie
                                            robiła, nawet gdybym była zła. Następnym razem zostawiając dzieci z mężem
                                            powiedziałabym wychodząc "chciałabym, żeby dzieci zjadły kolację".
                                            • iokepine Re: ciekawy tekst 12.12.06, 23:44
                                              A jeśli nie zareagował?
                                              • bri Re: ciekawy tekst 12.12.06, 23:48
                                                Nie zareagował na prośby dzieci? Cóż nadal nic poważnego się nie stało więc nie
                                                ma co rozpaczać. Jest to jednak jakaś informacja na temat tego człowieka. Radzę
                                                sobie wtedy przypomnieć czy Tobie samej się nie przydarzyła podobna sytuacja,
                                                że dzieci Cię o coś prosiły a ty nie spełniłaś ich prośby. Mi się np. coś
                                                takiego zdarzyło i to nie raz.
                                          • bri Re: ciekawy tekst 12.12.06, 23:36
                                            A, i oczywiście to jest niełatwe. To jest bardzo trudne, szczególnie jeśli
                                            przez wiele lat kontrolowało się co mąż robi, je, zakłada na siebie, z kim się
                                            spotyka, ile pije, ile wydaje, kiedy śpi, jak rozmawia z dziećmi itp. To jest
                                            bardzo trudne i dla kobiety, która postanowiła się zmienić i dla jej faceta.
                                            Ale ciągłe poczucie, że wszystko jest na mojej głowie i że znikąd nie ma pomocy
                                            a co za tym idzie często rozwód to też bardzo trudne sprawy.
                                            • iokepine Re: ciekawy tekst 12.12.06, 23:45
                                              No właśnie. zwłąszzca jeśli są małe dzieci, jedna z osób jest chora itd.
                                    • zdanka1 Re: ciekawy tekst 12.12.06, 14:02
                                      Zaufać swoim mężom i uczynić ich odpowiedzialnymi za
                                      > przynajmniej część domowych spraw.

                                      Mama znajomą , po 1,5 roku małzeństwa sie rozwiodła - własnie zaufala męzowi,
                                      co doprowadziło do tego, z e nawet OC już nikt nie płacił... No i wybrała
                                      rozzwiązanie - niec chiała być jego matka, zaufanie doprowadziło do ruiny,
                                      trzeci był rozwód...Teraz jest z kimś innym, mają córkę i całkiem niezle im się
                                      wiedzie - widać trudniej jest wychowywać kogoś, niż załozyż zwiazek z kimś
                                      wychowanym...
                                      • bri Re: ciekawy tekst 12.12.06, 14:16
                                        Zgadzam się w zupełności, że czasem nie ma wyjścia. Poza tym oczywiście to o
                                        czym piszę często dzieje się w odwrotną stronę.

                                        Hm.. Nie zapłacił OC a np. rachunki za prąd płacił? Pewnie też nie. Ale zamiast
                                        poczekać aż odłączą im prąd Twoja koleżanka zapewne wyręczyła męża. Moim
                                        zdaniem w takiej sytuacji powinno się poczekać aż odłączą prąd a potem
                                        zadzwonić do męża i powiedzieć: "Kochanie odłączyli nam prąd" i poczekać aż on
                                        się zajmie tym problemem.
                                        • zdanka1 Re: ciekawy tekst 12.12.06, 14:33
                                          Jasne, to doskonały pomysł czekac aż odłączą ci prad, skoro pozwy do sądu
                                          piszesz w domu na kompie wieczorami :) Wystarczyło ze odłączyli telefon.

                                          Nie pzresadzajmy - łazienki mozna nei sprzątac 6 miesiecy zaden problem, ale
                                          nei kazdy moze sobie pozwalać na odłaczanei pradu , zeby kogoś wychować -
                                          odłaczenie zpracy moze być bardziej bolesne.
                                          • bri Re: ciekawy tekst 12.12.06, 14:41
                                            Twój wybór. Jeśli by mi zależalo na małżeństwie, to poszłabym pisać pozwy do
                                            koleżanki, która ma komputer i prąd.
                                            • iokepine Re: ciekawy tekst 12.12.06, 18:12
                                              ok, jak przyjdzie co do czego, to zdaj realcję z efektów:P

                                              Myślę, ze po prostu część kobiet ma ciężkie lądowanie po urodzeniu dziecka,
                                              kiedy siłą rzezcy są przynajmniej częściowo zależne od swojego "księcia". I
                                              wtedy wychodzi szydło z worka.
                                            • zdanka1 Re: ciekawy tekst 12.12.06, 18:22
                                              raczej nei mój, bo to nei moje małzeństwo...No i sorry, ale uwazam, ze twoje
                                              rady srają sie delikatnie mówiąc...coraz bardziej niezyciowe...
                                              • zdanka1 Re: ciekawy tekst 12.12.06, 18:25
                                                Boże, powyżej miało być "stają", a nie to co jest:)
                                                • pavvka Re: ciekawy tekst 12.12.06, 18:35
                                                  Hmmm, może rady bri są trochę... ekstremalne, ale opis mechanizmu jest trafny.
                                                  Wczorajszy Dilbert w Wyborczej był na ten sam temat.
                                                  • zdanka1 Re: ciekawy tekst 12.12.06, 18:57
                                                    Moze mechanizm jest trafny - ale ja np. nei wiem, jak to sobie ktoś wyobraza -
                                                    wyniesienie dzieci i siebie do kolezanki, która przyjmuje nas oczywiscie z
                                                    otwartymi ramionami i udostępnai z radością swój komputer, któtrego przecież
                                                    nie uzywa do niczego -----------> skoro te rady sa takie trafne, to moze ktoś
                                                    mi powie e, dlaczego w tych radach TEZ WSZYSTKO MA ZROBIC kobieta?
                                                  • pavvka Re: ciekawy tekst 12.12.06, 18:59
                                                    zdanka1 napisała:

                                                    > skoro te rady sa takie trafne, to moze k
                                                    > toś
                                                    > mi powie e, dlaczego w tych radach TEZ WSZYSTKO MA ZROBIC kobieta?

                                                    Bo to kobieta uważa, że ma problem - to akurat było łatwe pytanie :-)
                                                  • zdanka1 Re: ciekawy tekst 12.12.06, 19:07
                                                    No to jesteśmy w domu - to jest to samo wyjasneinie - ze skoro kobieta daje sie
                                                    bic, to tak naprawdę jej wina i ona ma problem...Dokładnei to jest typ
                                                    myslenia, który mówi, że za wszystko odpowiada kobieta - i jesli coś zrobi i
                                                    jesli czegoś nie zrobi...

                                                    Chcialabym zobaczyć to działanie w ptraktyce, bo w praktyce to ono zazwyczaj
                                                    kończy sie tym czym sie kończy - rozwodem , bo tylko jednej stronie zalezy, a
                                                    druga jest nauczona, ze tak ma być.
                                                  • pavvka Re: ciekawy tekst 12.12.06, 19:18
                                                    Jeśli tak mówisz, to znaczy, że właśnie nie zrozumiałaś o czym mówiła bri.
                                                    Chodzi o sytuację, w której kobieta przyzwyczaiła męża, że jemu nie musi
                                                    zależeć.
                                                  • zdanka1 Re: ciekawy tekst 12.12.06, 20:21
                                                    No własnie - nonsens. To nie kobieta do tego przyzwyczaja - do tego zazwyczaj
                                                    przyzwyczaja MATKA.
                                                  • bri Re: ciekawy tekst 12.12.06, 23:17
                                                    Rady są ekstremalne bo mówimy tu o sytuacjach kiedy uwstecznianie męża trwało
                                                    wiele lat. Wtedy naprawdę może dojść do sytuacji ekstremalnych i trzeba się
                                                    wykazać ekstremalną wytrzymałością psychiczną, żeby stosunki w rodzinie zmienić.

                                                    Do takich sytuacji nie dochodzi jeśli zaczniemy dobrze. Po pierwsze trzeba
                                                    pozwolić mężczyźnie wykazać się inicjatywą już na początku związku. Niech ma
                                                    okazję sam zapraszać na randki, organizować romantyczne wieczory, dzwonić itp.
                                                    Oczywiście kobieta też może to robić ale trzeba pozostawić facetowi jakieś pole
                                                    do działania. Trzeba też pozwolić mu być sobą. Niech się ubiera jak chce, niech
                                                    zaprasza nas w miejsca, które sam wybierze itp. Tylko w ten sposób można się
                                                    dowiedzieć jaki nasz partner jest naprawdę i na ile mu na nas zależy. A co za
                                                    tym idzie czy warto się bardziej angażować.

                                                    Sorry ale jeśli wiążemy się z samodzielnym dorosłym człowiekiem to jakim
                                                    sposobem może on być niezdolny do zapłacenia rachunków? Jak sobie radził z
                                                    ubieraniem się, aprowizacją itp. zanim nas poznał? Jakoś sobie musiał radzić.
                                                    Jeśli wszystkie te rzeczy robiła za niego mamusia to znaczy, że nie był
                                                    samodzielnym dorosłym człowiekiem a z takimi nie wolno się wiązać dopóki nie
                                                    dorosną.
                                                  • iokepine Re: ciekawy tekst 12.12.06, 23:46
                                                    Dokładnie!
                                                    Ale z tego, co widzę, sporo osób spod skrzydeł rodziców wpada od razu w małzeństwo:|
                                                  • hermina5 Re: ciekawy tekst 13.12.06, 09:09
                                                    Jeśli wszystkie te rzeczy robiła za niego mamusia to znaczy, że nie był
                                                    > samodzielnym dorosłym człowiekiem a z takimi nie wolno się wiązać dopóki nie
                                                    > dorosną.


                                                    no to w takim razie w Polsce już prawie nei ma z kim się wiązać - bo ci co nei
                                                    wyjechali, w doskonałej większości zyją z rodzicami na ich utrzymaniu - moz ei
                                                    dają coś na dom, ale rachunków to raczej nei płacą.
                            • pavvka Re: ciekawy tekst 12.12.06, 13:44
                              W mojej rodzinie faceci nie są tępieni z powodu posiadania hobby. Pewnie
                              dlatego inaczej na to patrzę.
                              • pavvka Re: ciekawy tekst 12.12.06, 13:52
                                I funkcję dyrektora finansowego w domu pełni ojciec :-)
                • illiterate Re: ciekawy tekst 12.12.06, 17:08
                  bri napisała:

                  > Ja myślałam raczej o ojcach, którzy musza się chować w piwnicy przed własnymi
                  > żonami, żeby wypalić papierosa; którzy muszą udawać, że antena sie zapsuła na
                  > dachu, żeby obejrzeć z kolegami mecz; którzy nie mogą zaprosić
                  kolegów/rodziny
                  > do domu bo żonie się to nie podoba; którzy nie moga uczyć swoich dzieci
                  jeździć
                  >
                  > na nartach bo wg żony to niebezpieczne; którzy nie mogą wrócić ze spotkania
                  > towarzyskiego po 22 bo inaczej żona obraża się na tydzień; którzy nie mogą
                  jeść
                  >
                  > tego co chcą bo ich żony wiedzą lepiej co dla nich dobre; któzy nie mogą
                  nosić
                  > takich ubrań jak lubią bo żonom podoba się coś innego - a przy okazji muszą
                  być
                  >
                  > na żon każde zawołanie, wozić je samochodem do koleżanek, sklepów, fryzjerów,
                  > lekarzy i np. czekać w samochodzie aż one skończą a jedyne co dostają w
                  zamian
                  > to stek obelg.
                  >
                  > Wiem, że nie we wszystkich rodzinach tak jest ale w wielu tak właśnie jest

                  Na ogol jest tak, ze to kobiety sa zalezne finansowo od facetow i dlatego sa
                  gotowe zniesc wiele, zeby nie popasc z dziecmi w nedze.
                  Potrafie sobie wyobrazic opisana przez Ciebie sytuacje tylko w przypadku
                  finansowo zaleznych od kobiet mezczyzn. Trudno mi uwierzyc, ze sie w takim
                  piekle tkwi z milosci.
                  • pavvka Re: ciekawy tekst 12.12.06, 18:31
                    Z miłości pewnie nie, ale myślę, że to raczej jakaś zależność psychiczna.
                    • illiterate Re: ciekawy tekst 12.12.06, 20:36
                      Bez watpienia.
                      Ale jesli ktos zdrowy na ciele i umysle tkwi w piekle, to najwyrazniej ma cos z
                      tego. Gdzies tam dochodzi do wniosku, ze bez piekla byloby mu gorzej. Wiec albo
                      jednak zapragnie cos zmienic (w samym ukladzie, albo wyjsc z ukladu), albo nie
                      ma prawa sie skarzyc, bo sam to wybral.
                      • bri Re: ciekawy tekst 12.12.06, 23:06
                        Ill - ale ja pisałam o facetach!
                        • illiterate Re: ciekawy tekst 13.12.06, 00:54
                          Alez ja tez pisze o facetach.
                          Jesli sam z siebie, z przyzwyczajenia czy czego tam, znosi traktowanie jakie
                          opisalas powyzej, to hak mu w smak.
                          • bri Re: ciekawy tekst 13.12.06, 09:26
                            Nie rozumiem czemu w takim razie pisałaś o zależności finansowej kobiet. Ale
                            nieważne.

                            W każdym razie facetom taka sytuacja przeszkadza zazwyczaj mniej niż kobietom,
                            które pozostają w takich związkach.
          • stephen_s Re: ciekawy tekst 12.12.06, 11:00
            Całkowicie się zgadzam.

            Jest tam parę ciekawych spostrzeżeń, ale generalnie czytając, miałem wrażenie,
            że autor stawia wszystko na głowie. Szczególnie jak doszedłem do matriarchalnej
            interpretacji chrześcijaństwa.
            • pavvka Re: ciekawy tekst 12.12.06, 11:29
              Interpretacja chrześcijaństwa to jeszcze pół biedy, ale kiedy doszedłem do
              tekstu o papierosach Sobieskich, to stwierdziłem "no nie, czemu ja ten artykuł
              próbuję brać na poważnie, przecież autor sobie robi jaja"
              • iokepine Re: ciekawy tekst 12.12.06, 12:49
                Nie, on nie robi sobie jaj. Na jego portalu znajdziesz sporo tekstów róznych
                panów frustratów, którzy w ten sposób o kobiecości i kobietach piszą. Najgorsze
                jest dla mnie to, ze dodatkowo to występuje w przebraniu
                ezoteryczno-szmańsko-duchowym. Od czasu do czasu mam z racji swojego zawodu
                nieprzyjemność spotykać panów w klimatach ezoterycznych, którzy zachowują się
                jakby byli oświeceni, co jasno dają do zrozumienia, a jednocześnie są wręz
                obrzydliwie, obleśnie do bólu patriarchalni i nie widza w tym sprzeczności:|
                • iokepine Re: ciekawy tekst 12.12.06, 12:51
                  POczytajcie sobie z tego portalu teksty Henryka Kliszki, to wam dopiero szczena
                  opadnie:|
                  • pavvka Re: ciekawy tekst 12.12.06, 12:58
                    Rzuciłem okiem, ale wydały mi się zbyt bełkotliwe, żeby się dokładnie
                    wczytywać. Ale spodobała mi się interpretacja menu weselnego z filmu 'Polish
                    Wedding' ;-)
                    • zdanka1 Re: ciekawy tekst 12.12.06, 13:24
                      Papieros Sobieski damskim cyckiem i tak jest najlepszy:D
    • bitch.with.a.brain Re: ciekawy tekst 12.12.06, 15:32
      Kilka ciekawych spostrzeżeń i duzo jakis pseudonaukowych interpretacji.Ważne,że
      w ogole ktoś takie tematy porusza.
      Oczywiście w róznych rodzinach jest różnie,ale jednak często spotyka się takie
      zjawiska jak opisane przez autora.
      Może jest to próba przejęcia kontroli w sytuacji gdy nie ma się jej nad innymi
      sferami życia.ale tak samo jak wtracanie się w sprawy doroslych dzieci i
      zadręczanie ich dlatego,że nie ma się wlasnego życia jest to do wyjasnienia co
      nei znaczy że do usprawiedliwienia.Choć z drugiej strony do związku trzeba dwóch
      osób i mężczyźni najwyraxniej się na takie układy godzą.Częściowo z wygody (choć
      nie wiem dlaczego bycie traktowanym jak dwuletnie dziecko ma być wygodne), z
      braku umiejętności rozwiązywania problemów, moze też z braku wzorców.
      Czesto kobiety odpychają mężczyzn od opieki nad małym dzieckiem "bo on mu coś
      zrobi".Po takim tekście tez bym odmówiła współpracy.
      Nie rozumiem też jak można doroslemu facetowi wybierać ciuchy (bo on wybierze
      źle), decydować co ma jeść i ciągle nadzorować.Zresztą to wymaga mnóstwo wysiłku
      i dziwię się,że niektorym kobietom chce się na to poświecać czas.
      • triss_merigold6 Re: ciekawy tekst 12.12.06, 19:33
        Nie wyobrażasz sobie? Pomogę Ci:
        - jesli kobieta gotuje (a zajmując się małymi dziecmi przeważnie robi zakupy i
        gotuje) to robi obiad na tyle osób ile jest w domu. Albo pan zje albo się
        zmarnuje. Do tego panom często dokładnie zwisa co jedzą więc jedyną szansą na
        to, żeby w wieku 30 lat nie wyglądali na 45 jest zdrowe żywienie nieco na siłę.
        - ciuchy - są mężczyźni obdarzeni dobrym gustem i nauczeni odpowiedniego doboru
        strojów. Wielu jednak ma to głęboko w dupie więc kobieta nie chcąc mieć
        poczucia obciachu podzcas wspólnego wyjścia przygotowuje strój chlopu jak
        pięciolatkowi.
        Jeśli hobby wyraźnie koliduje z życiem rodziny należy je ograniczyć. Sorry nie
        można mieć wszystkiego na raz. To samo dotyczy wydatków na hobby.
        A propos kontroli rachunków np. u mnie wszystkie rachunki przychodzą na mnie.
        Gdybym cokolwiek olała to mnie odłączono by prąd, gaz i co tam jeszcze.
        • pavvka Re: ciekawy tekst 12.12.06, 19:59
          Każdy ma takiego męża, na jakiego zasługuje.
          • triss_merigold6 Re: ciekawy tekst 12.12.06, 20:07
            Nie. Po prostu pewne rzeczy wyłażą dopiero jak opadnie euforia pierwszych lat i
            pna/pani uzna, że już może być sobą w wersji hard core.;)
            Zreszta zawsze jest w życiu opcja "kosz".
            • bri Re: ciekawy tekst 12.12.06, 23:19
              Triss - on jest w wersji hardcore ale Ty też. Np. wypominając mu, że nie umie
              się ubrać i tyje. Robiłaś tak już na pierwszej randce? Myślisz, że miło jest
              słyszeć takie rzeczy?
        • bitch.with.a.brain Re: ciekawy tekst 12.12.06, 20:15
          Rozumiem,że kobieta gotuje i jak facet nie zje to sie marnuje.Ale dlaczego go
          pilnowac co je żeby dobrze wygladał?
          Jest dorosły, jak będzie żarł nieodpowiedzialnie to jego problem i juz.Ja bym
          sobie nie zyczyła,żeby mi ktoś czekolade wydzielał,bo wie lepiej co dla mnie dobre.
          Ciuchy...jakbym sie dowiedziała,że ktoś ma poczucie obciachu jak mnei sam nie
          ubierze to szybkie pożegnanie i juz.Nie jestem laleczką do strojenia tak,jak się
          komuś podoba.Jak mój gust jest nie do zaakceptowania to nie ma przymusu
          tworzenia ze mną związku.Jak rozumiem z facetami jest tak samo.Jak sie kobiecie
          nie podoba to jak facet wygląda to po co się z nim zadaje?
          Zresztą uważam,że nawet 5 latek powinien mieć prawo wyboru stroju (poza takimi
          ograniczeniami jak dopasowanie do pory roku)dorosly człowiek powinien sam sie
          swoimi ciuchami zajmować, samodzielnie je kupowac itp.Chyba,że poprosi o rade to
          mozna pomóc.Ale żeby doroslemu facetowi ciuchy szykować?To dopiero jest obciach.
          Zresztą mam wrażenie,że obowiązuja tu inne zasady dla kobiet inne dla
          mężczyzn.Gdyby facet napisal,że musi kobiecie ciuchy dobierać bo inaczej wstyd
          sie z nią pokazać to pewnie by zaraz dostal odpowiedź że jeet kretynem,
          szowinista, kobieta nie jest jego wizytówka itp
          • triss_merigold6 Re: ciekawy tekst 12.12.06, 20:21
            Bo od czipsów i pizzy tudzież innych kalorycznych śmieci rośnie brzuch. Panu to
            może być obojętne ale np. mnie tęgi facet brzydzi.
            Co do ciuchów zgoda ale sporo facetów po prostu lubi mieć przygotowane i
            zakłada bez protestu.
            BTW widziałam kiedyś w operze uroczą parę: pani była w stosownej sukience i
            żakiecie, pełna elegancja a pan w szortach, koszuli w kratę z krótkimi rękawami
            i klapkach. Fakt, że był upał raczej ale z tak ubranym gościem bym nie wyszła z
            domu.
            • bitch.with.a.brain Re: ciekawy tekst 12.12.06, 20:31
              Dlatego ja własnei podziwiam takich facetów i jedncozesnie mi ich żal.
              Jakbym sie dowiedziała,że kogoś brzydzą np moje wystajace żebra i w związku z
              tym mam wsuwac golonkę z piwem to byłoby mi bardzo przykro.I nei chciałabym mieć
              z taką osoba nic wspólnego.
              To znaczy rozumiem,że kogoś to moze brzydzić.Ale po jaką cholere ma mnie
              zmieniac? Przecież nie trzeba się męczyć.
              Jeżeli brzydzi cię tęgi facet a jemu z brzuchem jest dobrze to ty masz problem
              nie on.Tak samo to fan wielkich piersi mialby problem,a nie ja.I to taki koles
              powinien sobie odpuścić a nie nakręcać mnie na implanty.

              co do ciuchów to pewnie wielu facetów to lubi.Jasne.Tak samo jak pewnie wiele
              kobiet lubi wykonywac wszystkie obowiązki związane z domem.W końcu przecież
              zgadzają się na to.
              Na Tym forum wiele razy dyskutowaliśmy o negatywnych stereotypach.Np o takim:
              jako kobieta nadajesz sie tylko do zajmowania sie domem.
              Takim samym stereotypem jest: jako facet jesteś za głupi żeby sie sam ubrać bo
              tylk owstydu narobisz wiec lepiej jak kobieta ci wszystko przygotuje.
              • hermina5 Re: ciekawy tekst 13.12.06, 09:16
                Jeżeli brzydzi cię tęgi facet a jemu z brzuchem jest dobrze to ty masz problem
                > nie on.Tak samo to fan wielkich piersi mialby problem,a nie ja.I to taki koles
                > powinien sobie odpuścić a nie nakręcać mnie na implanty.


                Ale sobie nie odpuści. Jest taki typ ludzi, którzy są z kimś i krok po kroku
                zanizają komuś poczucie wartości. Po 10 latach mozna mieć już naprawdę zerowe
                poczucie tego, co się reprezentuje. W ogóle coś mi ten temat nei pasuje, bo
                jedzie na dwóch biegunach - przecież jak taki facet daje sobie ciosać na
                głowie kołki do tego stopnia, ze pali po kryjomu w nocy w piwnicy, no to sie na
                to sam zgodził! A moze to on by coś zmienił w swoim zachowaniu - np. powiedział
                kiedyś, nie, dość?
                • bri Re: ciekawy tekst 13.12.06, 09:28
                  Hermina, ale mnie ten facet mało obchodzi. Tak się składa, że to kobiety
                  pozostające w takich związkach zwykle są bardziej nieszczęśliwe niż oni.
            • bri Re: ciekawy tekst 12.12.06, 23:03
              Triss - jesteś modelowym przykładem kobiet jakie miałam na myśli. I współczuję
              Ci bardzo bo musisz mieć trudne życie zarządzając całym światem.
              • bitch.with.a.brain Re: ciekawy tekst 13.12.06, 08:34
                Niestety takie zarządzaczki są zwykle tez trudne dla otoczenia.Najczęściej mają
                poczucie krzywdy, bo "ja tyle robię a nikt nie docenia"
        • stephen_s Re: ciekawy tekst 12.12.06, 23:43
          > - ciuchy - są mężczyźni obdarzeni dobrym gustem i nauczeni odpowiedniego
          > doboru
          > strojów. Wielu jednak ma to głęboko w dupie więc kobieta nie chcąc mieć
          > poczucia obciachu podzcas wspólnego wyjścia przygotowuje strój chlopu jak
          > pięciolatkowi.

          ?????????????????? O rany...

          Triss, kobietom nie podobałoby się (i słusznie), jakby ich faceci narzucaliby im
          ubrania do noszenia. Czemu uważasz, że w drugą stronę to jest w porządku?
          • hermina5 Re: ciekawy tekst 13.12.06, 09:11
            Ależ przecież narzucają - to nieustajace męczenie, zeby załozyła sukienkę i
            szpilki, choć idą np. do pizzerii;/ , gdzie wszystko zaraz przesmiergnie , a
            sama zainteresowana będzie się czuła kompletnie niekomfortowo.
            • pavvka Re: ciekawy tekst 13.12.06, 09:29
              hermina5 napisała:

              > Ależ przecież narzucają - to nieustajace męczenie, zeby załozyła sukienkę i
              > szpilki, choć idą np. do pizzerii;/

              Chadzasz do pizzerii z Kalesonem?
              • hermina5 Re: ciekawy tekst 13.12.06, 10:04
                Nie, w ogóle prawie nie chcadzam do pizzerii, bo cała zaraz smierdzę, a niczego
                tak nie lubię jak włosów cuchnacych pizzą...no moze oprócz włosów cuchnących
                papierochami po pubie. Ale doswiadczenie z męzczyznami, którzy trują o
                sukienkach, niestety mam... A ja nei uznaję sukienek w okresie grudzień -
                kwiecień.
                • pavvka Re: ciekawy tekst 13.12.06, 10:11
                  Włosy można myć (a nawet należy :-)
                  A trucie truciem, ale założę się, że facet nie naszykowałby Ci ubrania do
                  włożenia przed wyjściem jak pięciolatce.
                  • hermina5 Re: ciekawy tekst 13.12.06, 10:27
                    > Włosy można myć (a nawet należy :-)


                    Wybacz, ale uwazam tę uwagę za idiotyczną . O 16 , zimą , w umywalce, włosy do
                    pasa? Gratuluję pomysłowosci - jak będziesz miał takie włosy to zrozumeisz
                    dlaczego niektórzy ludzie nienawidzą palaczy.

                    A trucie truciem, ale założę się, że facet nie naszykowałby Ci ubrania do
                    > włożenia przed wyjściem jak pięciolatce.

                    A czy ja komuś to ubranie szykuję ?


                    • pavvka Re: ciekawy tekst 13.12.06, 10:34
                      hermina5 napisała:

                      > Wybacz, ale uwazam tę uwagę za idiotyczną . O 16 , zimą , w umywalce, włosy do
                      >
                      > pasa? Gratuluję pomysłowosci - jak będziesz miał takie włosy to zrozumeisz
                      > dlaczego niektórzy ludzie nienawidzą palaczy.

                      Też nie lubię palaczy. Ale włosy do pasa są chyba w ogóle kłopotliwe, nie tylko
                      z powodu pizzerii. I w ogóle dlaczego w umywalce?

                      > A czy ja komuś to ubranie szykuję ?

                      Jeśli nie, to całe szczęście :-) Ale wyglądało, że broniłaś Triss, dla której
                      jest to coś normalnego.
                      • hermina5 Re: ciekawy tekst 13.12.06, 11:04
                        Nie broniłam jej , tylko napisałam, ze w bardzo podobny sposób
                        faceci "wymuszają " na swoich partnerakch chodzenie w sukienkach i na
                        szpilkach, a zapominaja zapytać czy w ogóle ktoś to lubi:)
                        • bri Re: ciekawy tekst 13.12.06, 11:06
                          Faceci, którzy to wymuszają tak samo zasługują na potępienie.
            • stephen_s Re: ciekawy tekst 13.12.06, 11:23
              Nie mam dziewczyny, ale nie wyobrażam sobie, bym jej narzucał, jak ma się ubierać...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka