pochodnia_nerona
14.02.07, 13:59
No właśnie. Gdzie jak gdzie, ale w Wysokich Obcasach nie spodziewałabym się
takiej wkurzającej reklamy. Przyjrzyjcie się tylnej stronie okładki
ostatniego numeru. Mamy starszego pana reklamującego wodę dla mężczyzn, który
śmierdzi wręcz kasą, a z tyłu, za nim widać prywatną zapewne awionetkę
oraz... młodą, powabną laseczkę. Przyznam, że mocno mnie to ruszyło. Nie
dlatego, że facet jest na oko bogaty, zadbany, ale to, że w dość jawny sposób
sugeruje się odbiorcy reklamy, że nieważne, ile ma lat, jak będzie używał
wody X, będzie taki świetny i wyrwie młodą "dupę". No sorry - czy nie można
zrobić reklamy z tym samym facetem siedzącym np. na tarasie luksusowego
hotelu (bo wiadomo, że woda adresowana jest do zamożnych ludzi, albo
pretendujących do miana "lepszych") z piękną i elegancką panią w jego wieku?
Takie dolce vita w wersji złota jesień. Czy kobieta po 30-tce to dla
reklamodawców towar zużyty i won na śmietnik? Naprawdę, przykro mi, że to
właśnie WO tak się popisało, zamieszczając tę reklamę. Wstyd!