21.02.07, 06:19

dzień pokutny... drogie panie - załóżcie pokutne wory i sypcie popiół na
głowy. Ale czy w ogóle macie świadomość własnej grzeszności?
Obserwuj wątek
    • bitch.with.a.brain Re: popielec 21.02.07, 07:58
      grzechy popełniają wierzacy.Ja najwyżej popełniam błędy
      • tad9 Re: popielec 21.02.07, 17:25
        bitch.with.a.brain napisała:

        > grzechy popełniają wierzacy.Ja najwyżej popełniam błędy


        a czy te błędy mogą stać się przedmiotem refleksji moralnej?
        • bitch.with.a.brain Re: popielec 21.02.07, 19:09
          byłoby dziwne gdyby sie nie stały.Jak każdy człowiek myślę także kategoriami
          moralnymi.
          • tad9 Re: popielec 21.02.07, 20:30
            bitch.with.a.brain napisała:

            > byłoby dziwne gdyby sie nie stały.Jak każdy człowiek myślę także kategoriami
            > moralnymi.

            zatem na gruncie jakiej moralności rozważasz swoje błędy?
            • bitch.with.a.brain Re: popielec 21.02.07, 20:43
              Nie bardzo rozumiem Twoje pytanie.Oczekujesz tu ode mnie wywodu
              filozoficznego?Czy tego,że przedstawię moralność jaką staram się kierowac w życiu?
              • tad9 Re: popielec 21.02.07, 21:07
                bitch.with.a.brain napisała:

                > Nie bardzo rozumiem Twoje pytanie.Oczekujesz tu ode mnie wywodu
                > filozoficznego?Czy tego,że przedstawię moralność jaką staram się kierowac w życ
                > iu?

                Może tak: czy możesz określić rodzaj moralności na gruncie której snujesz
                reflekse o swoich błędach.
                • bitch.with.a.brain Re: popielec 21.02.07, 21:26
                  wiem,że mnie podpuszczasz,ale spróbuję to potraktowac poważne.Mogę Ci napisac na
                  czym mniej więcej polega moja moralność,czym sie kieruję w życiu.Najwiekszą
                  wartością jest dla mnie wolność, przy czym uznaję,że wolność jednostki kończy
                  się tam,gdzie zaczyna się wolność innej jednostki.Staram się tez nie krzywdzić
                  ludzi, nie robić im świństw. Po prostu staram się grac czysto.
                  • tad9 Re: popielec 21.02.07, 21:30
                    bitch.with.a.brain napisała:

                    >Najwiekszą
                    > wartością jest dla mnie wolność, przy czym uznaję,że wolność jednostki kończy
                    > się tam,gdzie zaczyna się wolność innej jednostki.

                    Zatem, za największą wartość uważasz nie tyle wolność, co - ściślej - wolność
                    innych. Ostatecznie to inni określają granicę Twojej wolności.

                    >Staram się tez nie krzywdzić
                    > ludzi, nie robić im świństw. Po prostu staram się grac czysto.

                    Tu jednak można zapyać co uważasz a krzywdę i świństwo.
                    • bitch.with.a.brain Re: popielec 21.02.07, 21:34
                      Nie moze istnieć bezgraniczna wolność, np wolność do dowolnego zabicia drugiego
                      człowieka.więc moja wolność i wolność kogoś innego wchodzi w konflikt.Jednak
                      uważam,ze człowiek ma przede wszystkim bezgraniczne prawo do decydowania o swoim
                      zyciu i śmierci,o tym, jak chce życ, o swoim ciele.
                      A co uważam za świństwo? To co potocznie zwie sie nielojalnością.Ważna jest dla
                      mnie przyjaźń i niewybaczalne jest naruszanie jej zasad.
    • iluminacja256 Re: popielec 21.02.07, 09:56
      Najpierw trzeba być katolikiem, a nie - wierzacym.
    • paddinktun Re: popielec 21.02.07, 12:03
      Pycha katolikow zawsze mnie zaskakuje. To przedziwne zalozenie, ze wszyscy sa
      katolikami jakby samemu nie bylo odwagi komunikowac sie z Bogiem.
      • monikaannaj a mnie zawsze zaskakuje jak łatwo 21.02.07, 17:38
        ludzie walczący np. ze stereotypami dotyczącymi płci poddaja sioe
        antyklerykalnym stereotypom katilików. I jak bez żenady ludzie na co dzień
        walczący z uogólnianiem i wsadzaniem wszystkich kobiet do jednego wora walą
        równo po katolikach gdzies mając rzeczywistośc.
        • paddinktun Re: a mnie zawsze zaskakuje jak łatwo 21.02.07, 19:50
          Gdzie masz w moim poscie antyklerykalny stereotyp? Po prostu nie chce, zeby
          ktos mnie bezmyslnie podciagal pod katolickie swieto, bo mnie to obraza.
          Uwazam, ze to niedelikatne i uwazam to za przejaw pychy. Rozumiesz? Przeczytaj
          jeszcze raz moj post na spokojnie.



          • monikaannaj Mój post możesz czytac nawet pobudzona. 22.02.07, 09:10
            Czyjej pychy? tada czy katolików? Jakis inny katolik na tym forum "podciągał
            cie pod katolickie swieto" (cokowliek to znaczy)?

            ale, oczywiście to zupełnie coś innego niż gdy na podstawie kolizji z
            samochodem prowadzonym przez babę formułuje sie wniosek ze kobiety fatalnie
            prowadzą.

            PS Bardzo obraźliwa jesteś... Mi by tam do głowy nie przyszło gdyby na forum
            ktoś zapytał ogolnie "upiekłyście juz chałę?"
            • paddinktun Re: Mój post możesz czytac nawet pobudzona. 22.02.07, 11:59
              Wczoraj juz sie domyslilam, ze chodzi Ci o liczbe mnoga. Jezu, dziewczyno,
              tylko "na papierze". To taki rozpęd.
              Strasznie duzo wysilku wkladasz w to, zeby bronic tych, co maja wplywy, przeciw
              tym, ktorzy nie maja zadnych praw...
              • stephen_s Re: Mój post możesz czytac nawet pobudzona. 22.02.07, 12:12
                > Wczoraj juz sie domyslilam, ze chodzi Ci o liczbe mnoga. Jezu, dziewczyno,
                > tylko "na papierze". To taki rozpęd.

                Wiesz, dla wielu facetów mówienie o tym, że kobiety są głupie, to "taki tam żart"...

                > Strasznie duzo wysilku wkladasz w to, zeby bronic tych, co maja wplywy,
                > przeciw tym, ktorzy nie maja zadnych praw...

                Kto niby ma "wpływy"???
            • karolana Re: Mój post możesz czytac nawet pobudzona. 22.02.07, 12:07
              wiesz, wydaje mi się, że paddinktun chodzi o to, ze katolicy przeważnie z góry
              zakładają, że cały świat jest katolicki i wszyscy ludzie są katolikami, a
              przynajmniej powinni się dostosować. przykłady są z każdej strony - choćby to,
              że w czasie postu nie można było (nie wiem jak teraz, bo wypadłam z obiegu)
              urządzać imprez. w miejscowości, w której mieszkałam nigdy nie było dyskoteki w
              piątek (bo to dzień męki pańskiej) i rownież przez cały post nie było jednej
              imprezy!! ponieważ a priori założono, że WSZYSCY są katolikami, a ci, ktorzy nie
              byli, musieli sie dostosowac. teraz tad wparował na forum i za chwilę będzie
              próbował udowodnić bitch.with.a.brain, że ona żadnej moralności nie ma, bo
              jedynie słuszną jest moralność katolicka, a my tutaj jak jeden mąż powinnyśmy
              /powinniśmy pobiec do kościoła i plackiem zalec żałując za nasze grzechy.
              oczywiście nie wszyscy katolicy są tacy, ale chyba przyznasz, ze w naszym kraju,
              pomimo teoretycznego rozdziału kościoła od państwa, katolicyzm w postaci
              hierarchów i posłusznych im polityków, narzuca swoje prawa całemu społeczeństwu,
              które tak naprawdę katolickie jest może w 40%, jeśli za kryterium weźmiemy
              stosowanie się do nakazów wiary, nie chrzest.
              • stephen_s Re: Mój post możesz czytac nawet pobudzona. 22.02.07, 12:10
                > wiesz, wydaje mi się, że paddinktun chodzi o to, ze katolicy przeważnie z gór
                > y
                > zakładają, że cały świat jest katolicki i wszyscy ludzie są katolikami

                I to jest właśnie to, o czym pisze Monika - narzekasz na generalizacje, a sama
                generalizujesz. Stwierdzanie, że "katolicy przeważnie..." to podręcznikowy
                przykład generalizacji.
      • 1jacek Re: popielec 21.02.07, 21:17
        paddinktun napisała:

        > Pycha katolikow zawsze mnie zaskakuje. To przedziwne zalozenie, ze wszyscy sa
        > katolikami jakby samemu nie bylo odwagi komunikowac sie z Bogiem.

        Slyszalem takie stwierdzenie, ze jesli Ty mowisz do Boga, to jest to wiara, ale
        jesli Bog odpowiada Tobie, to juz jest schizofrenia ;)
    • karolana Re: popielec 21.02.07, 13:09
      tad, myszeczko moja (a właśnie, śniły mi się myszy, muszę sprawdzić co to
      znaczy), no więc myszeczko moja MOJA religia nie wymaga umartwiania się, wymaga
      za to odpowiedzialności za własne czyny, bo w MOJEJ religii nie ma klechy, który
      dałby mi "rozgrzeszenie"...
      a ty, myszeczko, masz świadomość jak permisywna w rzeczywistości jest polityka
      KK? wystarczy się wyspowiadać, odmówić 10 zdrowasiek i jest gites :) można
      grzeszyć... do następnej spowiedzi :> a potem znów 10 zdrowasiek i znowu czystyś
      jak łza... co za obłuda :/ dlatego nie jestem katoliczką i dlatego mam w
      poważaniu popielec z całym jego cyrkiem. ament
      • bri Re: popielec 21.02.07, 13:12
        Przesadzasz, żeby spowiedź była ważna trzeba mieć szczere postanowienie
        poprawy.
        • karolana Re: popielec 21.02.07, 13:33
          tak wiem, a także żałować za grzechy...
          parę razy w swoim życiu byłam u spowiedzi. pamiętam, że kiedyś strasznie
          płakałam, bo rzeczywiście, żałowałam... ksiądz powiedział żebym nie przesadzała :/
          jednak nie zmienia to faktu, że spowiedź daje komfort psychiczny... no bo w
          razie czego... zawsze można pójść jeszcze raz...
      • tad9 pragnienie dobra... 21.02.07, 17:27
        karolana napisała:

        > tad, myszeczko moja (a właśnie, śniły mi się myszy, muszę sprawdzić co to
        > znaczy), no więc myszeczko moja MOJA religia nie wymaga umartwiania się, wymaga
        > za to odpowiedzialności za własne czyny, bo w MOJEJ religii nie ma klechy, któr
        > y
        > dałby mi "rozgrzeszenie"...
        (...)

        gwałtowność reakcji śiadczy jednak o jakimś niepokoju sumienia...
        • karolana Re: pragnienie dobra... 22.02.07, 12:10
          tak, miałam niespokojne sumienie, bo lenistwo wzieło górę i zamiast się uczyć
          poszłam na imprezę... i co z tego? gwałtowna reakcja została wywołana wrzuceniem
          wszystkich do jednego wora,najlepiej pokutnego, nie zadając sobie (ani nam!!)
          pytania, czy nasza wiarą jest wiara katolicka. ty po prostu z góry przyjąłeś, że
          tak jest, bo ...?? no właśnie, dlaczego?? nie rozumiem. mozesz mi wyjaśnić?
    • kochanica-francuza E, Tad, to jest dzień sypania na WłASNą głowę 21.02.07, 21:26
      nie na cudzą!
      • tad9 Re: E, Tad, to jest dzień sypania na WłASNą głowę 21.02.07, 21:31
        kochanica-francuza napisała:

        > nie na cudzą!

        a czy ja komuś sypię coś na głowę? przypominam tylko o sypaniu. przydałoby się
        posypać co?
        • kochanica-francuza Re: E, Tad, to jest dzień sypania na WłASNą głowę 21.02.07, 21:33

          > a czy ja komuś sypię coś na głowę? przypominam tylko o sypaniu. przydałoby się
          > posypać co?
          >
          ale troszczysz się o cudze sypanie. sam se posyp, a inni niech se sypią za siebie.
        • karolana Re: E, Tad, to jest dzień sypania na WłASNą głowę 22.02.07, 12:12
          > a czy ja komuś sypię coś na głowę? przypominam tylko o sypaniu. przydałoby się
          > posypać co?

          nie, a dlaczego??
    • gotlama Re: popielec 21.02.07, 23:17
      Tad, my biedne ułomne owieczki potrzebujemy barana przewodnika. Daj nam dobry
      przykład, jak należy dochodzić do świadomości własnej grzeszności i jak
      prawdziwie czynić pokutę.
    • kot_behemot8 a panowie? 22.02.07, 10:07
      tad9 napisał:

      >
      > dzień pokutny... drogie panie - załóżcie pokutne wory i sypcie popiół na
      > głowy. Ale czy w ogóle macie świadomość własnej grzeszności?
      >


      A własciwie dlaczego zwracasz sie do "drogich pań"? "Drodzy panowie" twoim
      zdaniem nie grzeszą?
      • karolana Re: a panowie? 22.02.07, 12:14
        > A własciwie dlaczego zwracasz sie do "drogich pań"? "Drodzy panowie" twoim
        > zdaniem nie grzeszą?

        oj kota, aleś ty niekumata, kobieto :D
        przecież nie mężczyzna jest naczyniem zła, tylko kobieta! przecież nie
        mężczyzna zerwał jabłko z drzewa, tylko kobieta! ty to naprawdę, noooo, takie
        pytania zadajesz, ze wiesz co... :P
        • kot_behemot8 Re: a panowie? 22.02.07, 16:43
          Ja, wzorem mojego wielkiego imiennika, poprzestanę na upudrowaniu wąsów.
          Z popiołem na głowie mi nie do twarzy:))
    • baja39 Re: popielec 22.02.07, 15:34
      "A że Bo ją stworzył, a szatan opętał, więc jest na wieki i grzeszna i święta."
      Jan Sztaudynger.
      • baja39 Re: popielec 22.02.07, 15:36
        "A że Bóg ją stworzył, a szatan opętał, więc jest na wieki i grzeszna i święta."
        Jan Sztaudynger.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka