Dodaj do ulubionych

Nowy feminizm

IP: 213.241.43.* 14.05.03, 13:08
Istotą feminizmu nie powinno być bronienie kobiet. Nie powinien on też
przejawiać się w atakowaniu mężczyzn. Problem polega na tym, aby nauczyć się
odróżniać co jest męskie a co kobiece. Jaka jest rola kobiety a jaka
mężczyzny. Ja to widzę tak: kobieta jest biologicznie przygotoawana do tego
aby urodzić potomstwo, opiekować się nim, mężczyzna jest powołany do tego,
aby dostarczać kobiecie i potomstwu zasobów. Kobieta powinna mieć piersi, by
wykarmic swe dziecko,powinna miec długie włosy by nimi wabić i podkreślac
swoją urodę, powinna być czuła i troskliwa, powinna dbać o dom. Mężczyzna
powinien dawać oparcie, zarabiać na dom, dawać, poczucie bezpieczeństwa,
wykonywac cięższe prace. Gentelmen powinien płacić za kobietę w restauracji
(to odpowiedź do pewnego postu), aby wydać się jej atrakcyjnym partnerem
ipokazać, że w przyszłości może dostarczyć jej zasobów. Nie rozumiem
szalejących feministek, które obcinają się na krótko (aby paradoksalnie
upodobnic się do mężczyzn), mówią, że nie chca mieć dzieci, zmieniają
mężczyzn jak rękawiczki. Po co? Nie rozumiem mężczyzn z długimi włosami,
wymalowanymi pazniokciami, z makijażem na twarzy, wydepilowanych w każdym
miejscu i oczekujących, że partnerka bedzie ich utrzymywać. Obie postawy są
wbrew naturze. W pierwszym wypadku chodzi o klasyczną zazdrość o penisa w
drugim o nierozwiązany kompleks edypa. Kwestia równouprawnienia to inna
sprawa. Kobiety powinny móc pracować tak samo jak mężczyźni - jedno z drugim
się nie kłoci. Powinno rzeczywiście być więcej kobiet w parlamencie, bo to
wprowadza równowagę w systemie rozum-uczucie. Każda płeć ma swoją rolę do
spełnienia lub jak kto woli Kobiety są z Wenus a Mężczyźni z Marsa i po co
zmieniać swoje korzenie???
Obserwuj wątek
    • Gość: EWOK Re: Nowy feminizm IP: 213.241.18.* 14.05.03, 13:32
      Może Cię to zdziwi, ale moje ostrzyżone na krótko koleżanki twierdzą, że
      wybrały taką fryzurę, bo jest dla nich bardziej twarzowa a nie dlatego, że
      brakuje im penisa. Pani Begier powinna sobie to przemyśleć, gdyż póki
      co "wabi" tłustymi, rzadkimi strąkami. A moi długowłosi koledzy preferuja takie
      fryzury ze względu na słabość do heavy metalu a nie dlatego, że pragną być
      utrzymywani przez kobietę.
      Natomiast ja jestem ze Snickersa.

      Kłaniam się pięknie

      • Gość: zula :)))))bardzo mnie rozbawił Twój post, EWOK IP: *.crowley.pl 14.05.03, 13:43
        moim zdaniem szczyt sardonicznej złośliwości:-)

        pozdrawiam

        PS> mam umiarkowane zdanie a temat feminizmu róznicy. jeśli komuś odpowiada -
        to niech się z nim identyfikuje:-)
      • Gość: Anka Re: Nowy feminizm IP: 213.241.43.* 14.05.03, 13:49
        Gość portalu: EWOK napisał(a):

        > Może Cię to zdziwi, ale moje ostrzyżone na krótko koleżanki twierdzą, że
        > wybrały taką fryzurę, bo jest dla nich bardziej twarzowa a nie dlatego, że
        > brakuje im penisa. Pani Begier powinna sobie to przemyśleć, gdyż póki
        > co "wabi" tłustymi, rzadkimi strąkami. A moi długowłosi koledzy preferuja
        takie
        >
        > fryzury ze względu na słabość do heavy metalu a nie dlatego, że pragną być
        > utrzymywani przez kobietę.
        > Natomiast ja jestem ze Snickersa.
        >
        > Kłaniam się pięknie
        >
        Człowiekiem kierują siły ukryte w nieświadomości. Nie wiemy dlaczego robimy to
        czy tamto, ale fakt, że to robimy jest znaczący. Zadanie dla Ciebie: dlaczego
        do tej dyskusji włączyłaś obrażanie posłanki? Jej włosy nie mają nic wspólnego
        z tą dyskusją. Znamienna jest Twoja agresja. Czemu obrazasz innych? Co Ci to
        daje? Nie umiesz spokojnie wymieniac swoich poglądów? Czyżbyś nie była pewna
        siebie?

        • Gość: EWOK Re: Nowy feminizm IP: 213.241.18.* 14.05.03, 14:32
          Gość portalu: Anka napisał(a):

          > >
          > Człowiekiem kierują siły ukryte w nieświadomości. Nie wiemy dlaczego robimy
          to
          > czy tamto, ale fakt, że to robimy jest znaczący. Zadanie dla Ciebie: dlaczego
          > do tej dyskusji włączyłaś obrażanie posłanki? Jej włosy nie mają nic
          wspólnego
          > z tą dyskusją. Znamienna jest Twoja agresja. Czemu obrazasz innych? Co Ci to
          > daje? Nie umiesz spokojnie wymieniac swoich poglądów? Czyżbyś nie była pewna
          > siebie?
          >
          Jestem agresywna, ponieważ mam kompleks Elektry, głęboko zakorzenioną nienawiśc
          wobec innych kobiet, które postrzegam jako rywalki w walce o samca o
          atrakcyjnych genach (za takiego podświadomie uważam A. Leppera, stąd zrozumiały
          atak na Renatę Begier). Nie jestem pewna siebie, ponieważ w dzieciństwie bałam
          się pająków, co z pewnością jest wynikiem jakiegoś traumatycznego przeżycia,
          które moja świadomośc wyparła i można by je było odtworzyć wyłącznie metodą
          hipnozy. Mam tyle lęków i kompleksów, że większości nawet nie pamiętam, a z
          innych pewnie sobie nawet nie zdaję sprawy, ale ty z pewnością łatwo je
          rozpoznasz, chociaż się nie znamy.

          P. S. Przepraszam za "kłaniam się pięknie" - to bardzo agresywne
          stwierdzenie, dowodzące braku pewności siebie musiało cię głęboko zranić.
          • Gość: Anka Re: Nowy feminizm IP: 213.241.43.* 14.05.03, 14:46
            Gość portalu: EWOK napisał(a):

            > Gość portalu: Anka napisał(a):
            >
            > > >
            > > Człowiekiem kierują siły ukryte w nieświadomości. Nie wiemy dlaczego robim
            > y
            > to
            > > czy tamto, ale fakt, że to robimy jest znaczący. Zadanie dla Ciebie: dlacz
            > ego
            > > do tej dyskusji włączyłaś obrażanie posłanki? Jej włosy nie mają nic
            > wspólnego
            > > z tą dyskusją. Znamienna jest Twoja agresja. Czemu obrazasz innych? Co Ci
            > to
            > > daje? Nie umiesz spokojnie wymieniac swoich poglądów? Czyżbyś nie była pew
            > na
            > > siebie?
            > >
            > Jestem agresywna, ponieważ mam kompleks Elektry, głęboko zakorzenioną
            nienawiśc
            >
            > wobec innych kobiet, które postrzegam jako rywalki w walce o samca o
            > atrakcyjnych genach (za takiego podświadomie uważam A. Leppera, stąd
            zrozumiały
            >
            > atak na Renatę Begier). Nie jestem pewna siebie, ponieważ w dzieciństwie
            bałam
            > się pająków, co z pewnością jest wynikiem jakiegoś traumatycznego przeżycia,
            > które moja świadomośc wyparła i można by je było odtworzyć wyłącznie metodą
            > hipnozy. Mam tyle lęków i kompleksów, że większości nawet nie pamiętam, a z
            > innych pewnie sobie nawet nie zdaję sprawy, ale ty z pewnością łatwo je
            > rozpoznasz, chociaż się nie znamy.
            >
            > P. S. Przepraszam za "kłaniam się pięknie" - to bardzo agresywne
            > stwierdzenie, dowodzące braku pewności siebie musiało cię głęboko zranić.


            Rozwaliłas mnie na dwie łopatki tym listem. Tak, samiec o silnych genach, taki
            jak Pan L.! To zrozumiałe, ze o niego walczysz. Ma 20% poparcia a jak by tym
            razem przyszedł do mne na trening zamiast do fizyka Tymochowicza to miałby
            70%.Wszystko się zgadza. Teraz Cię rozumiem. Pozdrawiam.
            • Gość: EWOK Re: Nowy feminizm IP: 213.241.18.* 15.05.03, 09:48
              Gość portalu: Anka napisał(a):

              Ma 20% poparcia a jak by tym
              > razem przyszedł do mne na trening zamiast do fizyka Tymochowicza to miałby
              > 70%.

              Jakoś w to nie wierzę. To, co piszesz, łatwość szufladkowania, podejście typu
              "sama nie wiesz, co myślisz, ale na szczęście ja wiem lepiej niż ty",
              usprawiedliwiają, moim zdaniem, podejrzenia, że swoją wiedzę psychologiczną
              zaczerpnęłaś z powieści Eriki Jong, poradników typu wymieniony już "Mężczyźni
              są z Marsa..." i ciut z Freuda. W każdym razie dla mnie autorytetem w tej
              dziedzinie raczej się nie staniesz, gdyż od razu na wstępie wygłosiłaś zupełnie
              nieusprawiedliwione oceny na temat kompletnie nieznanej Ci osoby (w tym wypadku
              mnie), której motywy w dodatku są trudno rozpoznawalne, jak to zazwyczaj w
              necie (bo mogło chodzić np. wyłącznie o żart). Cos takiego to według mnie
              kompletna kompromitacja dla osoby o ambicjach odgrywania znawcy ludzkiej duszy,
              szczególnie jeśli wcześniej zaprezentowała tak wytarte i zdezaktualizowane
              klisze jak kompleks Edypa czy zazdrośc o penisa.
              • Gość: Anka Re: Nowy feminizm IP: 213.241.43.* 15.05.03, 10:07
                Gość portalu: EWOK napisał(a):

                > Gość portalu: Anka napisał(a):
                >
                > Ma 20% poparcia a jak by tym
                > > razem przyszedł do mne na trening zamiast do fizyka Tymochowicza to miałby
                >
                > > 70%.
                >
                > Jakoś w to nie wierzę. To, co piszesz, łatwość szufladkowania, podejście typu
                > "sama nie wiesz, co myślisz, ale na szczęście ja wiem lepiej niż ty",
                > usprawiedliwiają, moim zdaniem, podejrzenia, że swoją wiedzę psychologiczną
                > zaczerpnęłaś z powieści Eriki Jong, poradników typu wymieniony już "Mężczyźni
                > są z Marsa..." i ciut z Freuda. W każdym razie dla mnie autorytetem w tej
                > dziedzinie raczej się nie staniesz, gdyż od razu na wstępie wygłosiłaś
                zupełnie
                >
                > nieusprawiedliwione oceny na temat kompletnie nieznanej Ci osoby (w tym
                wypadku
                >
                > mnie), której motywy w dodatku są trudno rozpoznawalne, jak to zazwyczaj w
                > necie (bo mogło chodzić np. wyłącznie o żart). Cos takiego to według mnie
                > kompletna kompromitacja dla osoby o ambicjach odgrywania znawcy ludzkiej
                duszy,
                >
                > szczególnie jeśli wcześniej zaprezentowała tak wytarte i zdezaktualizowane
                > klisze jak kompleks Edypa czy zazdrośc o penisa.


                Czytam czasem psychologiczne portale, czasem czasopisma chodź tylko jedno (bez
                reklamy, he he, Charaktery), wiesz mam taki niezrealizowany kompleks bycia
                znawcą ludzkich dusz. Przejrzałas mnie. Chylę czoło nisko po japońsku i kłaniam
                się pięknie, co nie zmienia postaci rzeczy że lubię sobie pogadać....
                • Gość: EWOK Re: Nowy feminizm IP: 213.241.18.* 15.05.03, 10:33
                  Przeraża mnie przekonanie wielu ludzi, że wystarczy przeczytać jedną czy kilka
                  książek, żeby być ekspertem w jakiejś dziedzinie. To właśnie powoduje, że staję
                  się agresywna, a nie brak penisa, czy pewności siebie. W innym wątku produkuje
                  się tu socjobiolog amator, który podobnie jak Ty, ma gotowe recepty na wszystko
                  i podpiera się "Płcią mózgu", zresztą nieudolnie. Ja, wyobraź sobie, zupełnie
                  nieźle naprawiam dolnopłuki, mam w tym spore doświadczenie, ale daleka jestem
                  od tego, żeby się przedstawiać jako specjalistka w dziedzinie hydrauliki.
                  Potrzeba nieco pokory, nie przypadkiem najmądrzejszym zdaniem od wieków
                  pozostaje "wiem, że nic nie wiem" a nie na przykład "pozjadałem wszystkie
                  rozumy".
              • Gość: Anka Re: Nowy feminizm do Ewok IP: 213.241.43.* 15.05.03, 10:11
                Gość portalu: EWOK napisał(a):

                > Gość portalu: Anka napisał(a):
                >
                > Ma 20% poparcia a jak by tym
                > > razem przyszedł do mne na trening zamiast do fizyka Tymochowicza to miałby
                >
                > > 70%.
                >
                > Jakoś w to nie wierzę. To, co piszesz, łatwość szufladkowania, podejście typu
                > "sama nie wiesz, co myślisz, ale na szczęście ja wiem lepiej niż ty",
                > usprawiedliwiają, moim zdaniem, podejrzenia, że swoją wiedzę psychologiczną
                > zaczerpnęłaś z powieści Eriki Jong, poradników typu wymieniony już "Mężczyźni
                > są z Marsa..." i ciut z Freuda. W każdym razie dla mnie autorytetem w tej
                > dziedzinie raczej się nie staniesz, gdyż od razu na wstępie wygłosiłaś
                zupełnie
                >
                > nieusprawiedliwione oceny na temat kompletnie nieznanej Ci osoby (w tym
                wypadku
                >
                > mnie), której motywy w dodatku są trudno rozpoznawalne, jak to zazwyczaj w
                > necie (bo mogło chodzić np. wyłącznie o żart). Cos takiego to według mnie
                > kompletna kompromitacja dla osoby o ambicjach odgrywania znawcy ludzkiej
                duszy,
                >
                > szczególnie jeśli wcześniej zaprezentowała tak wytarte i zdezaktualizowane
                > klisze jak kompleks Edypa czy zazdrośc o penisa.


                A propo polecam Ci książkę, która uwielbiam "W pogoni za rozumem"!!! No i
                oczywiście "Mężczyżni są...."
        • pwrzes Re: Nowy feminizm 15.05.03, 21:05
          Ciekawe co nam nowa forumowiczka powie o irokezach punkow :-) Idac tokiem jej
          rozumowania, punki to pewnie jeżofile ;->

          Mors
          • Gość: Anka Re: Nowy feminizm IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.03, 21:51
            pwrzes napisał:

            > Ciekawe co nam nowa forumowiczka powie o irokezach punkow :-) Idac tokiem jej
            > rozumowania, punki to pewnie jeżofile ;->
            >
            > Mors


            witaj kochany forumowiczu, nic nie wiem o punkach - to było tak dawno he,he....
            Jeszcze istnieją?
      • Gość: aaa Re: Nowy feminizm IP: *.bb.online.no 18.05.03, 22:32
        Autorka tego tematu czyta kiepskie ksiazki i tyle...
    • Gość: koholog Re: Nowy feminizm IP: *.crowley.pl 14.05.03, 15:23
      Gość portalu: Anka napisał(a):

      > Istotą feminizmu nie powinno być bronienie kobiet. Nie powinien on też
      > przejawiać się w atakowaniu mężczyzn.

      No pewnie. Istotą feminizmu jest dążenie do równouprawnienia płci.

      > Problem polega na tym, aby nauczyć się
      > odróżniać co jest męskie a co kobiece.

      Problem???

      > Jaka jest rola kobiety a jaka
      > mężczyzny. Ja to widzę tak: kobieta jest biologicznie przygotoawana do tego
      > aby urodzić potomstwo, opiekować się nim, mężczyzna jest powołany do tego,
      > aby dostarczać kobiecie i potomstwu zasobów.

      Dobrze, że zaznaczasz, że to Twój punkt widzenia :)
      Wg mnie facet też ma obowiązek opiekować się dzieckiem, a kobieta powinna też
      dostarczać dziecku zasobów (wow, terminologia jak z np. Heroesów :)).

      > Kobieta powinna mieć piersi, by
      > wykarmic swe dziecko,powinna miec długie włosy by nimi wabić i podkreślac
      > swoją urodę, powinna być czuła i troskliwa, powinna dbać o dom.

      Uff, wciąż staram się pamiętać, że opisujesz tylko swój punt widzenia. Mój jest
      taki, że nie włosy, nie piersi i nie uroda świadczą o kobiecości i można być
      super kobietą z biustem AA, ostrzyżoną głową i pryszczem na nosie :) Dalej -
      twierdzę wręcz, że mężczyzna (mój przynajmniej) też powinien być czuły i
      troskliwy i też dbać o dom.

      > Mężczyzna
      > powinien dawać oparcie, zarabiać na dom, dawać, poczucie bezpieczeństwa,
      > wykonywac cięższe prace.

      Tu zgodzę się tylko co do cięższych prac, o ile mamy na myśli takie, które
      wymagają większego nakładu siły fizycznej. Chociaż i to nie zawsze, bo pary
      bywają różne :)

      > Gentelmen powinien płacić za kobietę w restauracji
      > (to odpowiedź do pewnego postu), aby wydać się jej atrakcyjnym partnerem
      > ipokazać, że w przyszłości może dostarczyć jej zasobów.

      Jeżeli oboje sie na to zgadzają - to czemu nie. Ale możemy wyobrazić sobie taką
      sytuację, gdy dziewczynie facet się wybitnie nie spodoba - wówczas ona może nie
      chcieć, bo on za nią płacił, bo może to powodować jakąś sytuację zależności - i
      nikomu nic do tego. Jeśli coś powoduje czyjś dyskomfort - należy - wg mnie -
      odstąpić od konwenansu.
      Poza tym - nie oszukujmy się - bywa tak, że to kobieta jest lepiej sytuowana i
      w takiej sytuacje bez sensu jest, by facet wykosztowywał się na kolację z nią.

      > Nie rozumiem
      > szalejących feministek, które obcinają się na krótko (aby paradoksalnie
      > upodobnic się do mężczyzn), mówią, że nie chca mieć dzieci, zmieniają
      > mężczyzn jak rękawiczki.

      Znasz takie feministki? Ja nie. Znam natomiast takie, które mają lub nie mają i
      planują dzieci, mają długie włosy i stałego partnera (wiesz, niektóre nawet za
      mąż wychodzą!).

      > Po co? Nie rozumiem mężczyzn z długimi włosami,
      > wymalowanymi pazniokciami, z makijażem na twarzy, wydepilowanych w każdym
      > miejscu i oczekujących, że partnerka bedzie ich utrzymywać.

      No tak, bo kobieta może tego oczekiwać, bo jest to normalne, ale facet nie?
      Ludzie są różni i mają różne dążenia. Jeżeli taki facet znajdzie sobie
      partnerkę, to nie wiem, czy mamy prawo ingerować w ich związek mówiąc im, że
      postępują źle. A brak zrozumienia nie upoważnia do twierdzenia, czy coś jest
      wbrew naturze.

      > Obie postawy są
      > wbrew naturze.

      Ale natura tak zrobiła.
      Na przykład dała mi cechy, które predystynują mnie do zarabiania na dom, do
      matematyki, do orientacji w terenie, a nie te, które kazałyby mi zachwycać się
      każdym niemowlęciem, opiekować gromadką dzieci, plotkować czy dbać o
      odpowiednie kremy dla mojej cery :)

      > W pierwszym wypadku chodzi o klasyczną zazdrość o penisa w
      > drugim o nierozwiązany kompleks edypa.

      Nie sądzę, żeby to zawsze o to chodziło. Kiedys na pewnych zajęciach doszliśmy
      do wniosku, że Freud się w grobie przewraca, gdy słyszy, że jego teorią
      tłumaczy się różne nurty społeczne, np dążenie do równouprawnienia.

      > Powinno rzeczywiście być więcej kobiet w parlamencie, bo to
      > wprowadza równowagę w systemie rozum-uczucie.

      Czyli teraz w Polsce rząd jest z przewagą rozumu czy uczucia?

      > Każda płeć ma swoją rolę do
      > spełnienia lub jak kto woli Kobiety są z Wenus a Mężczyźni z Marsa i po co
      > zmieniać swoje korzenie???

      Ja nie jestem z Marsa ani Wenus. Nic nie zmieniam. Jestem dokładnie taka, jaka
      chcę być i jaką chcą mnie moi bliscy.
      • Gość: Anka Re: Nowy feminizm IP: 213.241.43.* 14.05.03, 15:41
        Gość portalu: koholog napisał(a):

        > Gość portalu: Anka napisał(a):
        >
        > > Istotą feminizmu nie powinno być bronienie kobiet. Nie powinien on też
        > > przejawiać się w atakowaniu mężczyzn.
        >
        > No pewnie. Istotą feminizmu jest dążenie do równouprawnienia płci.
        >
        > > Problem polega na tym, aby nauczyć się
        > > odróżniać co jest męskie a co kobiece.
        >
        > Problem???
        >
        > > Jaka jest rola kobiety a jaka
        > > mężczyzny. Ja to widzę tak: kobieta jest biologicznie przygotoawana do teg
        > o
        > > aby urodzić potomstwo, opiekować się nim, mężczyzna jest powołany do tego,
        >
        > > aby dostarczać kobiecie i potomstwu zasobów.
        >
        > Dobrze, że zaznaczasz, że to Twój punkt widzenia :)
        > Wg mnie facet też ma obowiązek opiekować się dzieckiem, a kobieta powinna też
        > dostarczać dziecku zasobów (wow, terminologia jak z np. Heroesów :)).
        >
        > > Kobieta powinna mieć piersi, by
        > > wykarmic swe dziecko,powinna miec długie włosy by nimi wabić i podkreślac
        > > swoją urodę, powinna być czuła i troskliwa, powinna dbać o dom.
        >
        > Uff, wciąż staram się pamiętać, że opisujesz tylko swój punt widzenia. Mój
        jest
        >
        > taki, że nie włosy, nie piersi i nie uroda świadczą o kobiecości i można być
        > super kobietą z biustem AA, ostrzyżoną głową i pryszczem na nosie :) Dalej -
        > twierdzę wręcz, że mężczyzna (mój przynajmniej) też powinien być czuły i
        > troskliwy i też dbać o dom.
        >
        > > Mężczyzna
        > > powinien dawać oparcie, zarabiać na dom, dawać, poczucie bezpieczeństwa,
        > > wykonywac cięższe prace.
        >
        > Tu zgodzę się tylko co do cięższych prac, o ile mamy na myśli takie, które
        > wymagają większego nakładu siły fizycznej. Chociaż i to nie zawsze, bo pary
        > bywają różne :)
        >
        > > Gentelmen powinien płacić za kobietę w restauracji
        > > (to odpowiedź do pewnego postu), aby wydać się jej atrakcyjnym partnerem
        > > ipokazać, że w przyszłości może dostarczyć jej zasobów.
        >
        > Jeżeli oboje sie na to zgadzają - to czemu nie. Ale możemy wyobrazić sobie
        taką
        >
        > sytuację, gdy dziewczynie facet się wybitnie nie spodoba - wówczas ona może
        nie
        >
        > chcieć, bo on za nią płacił, bo może to powodować jakąś sytuację zależności -
        i
        >
        > nikomu nic do tego. Jeśli coś powoduje czyjś dyskomfort - należy - wg mnie -
        > odstąpić od konwenansu.
        > Poza tym - nie oszukujmy się - bywa tak, że to kobieta jest lepiej sytuowana
        i
        > w takiej sytuacje bez sensu jest, by facet wykosztowywał się na kolację z nią.
        >
        > > Nie rozumiem
        > > szalejących feministek, które obcinają się na krótko (aby paradoksalnie
        > > upodobnic się do mężczyzn), mówią, że nie chca mieć dzieci, zmieniają
        > > mężczyzn jak rękawiczki.
        >
        > Znasz takie feministki? Ja nie. Znam natomiast takie, które mają lub nie mają
        i
        >
        > planują dzieci, mają długie włosy i stałego partnera (wiesz, niektóre nawet
        za
        > mąż wychodzą!).
        >
        > > Po co? Nie rozumiem mężczyzn z długimi włosami,
        > > wymalowanymi pazniokciami, z makijażem na twarzy, wydepilowanych w każdym
        > > miejscu i oczekujących, że partnerka bedzie ich utrzymywać.
        >
        > No tak, bo kobieta może tego oczekiwać, bo jest to normalne, ale facet nie?
        > Ludzie są różni i mają różne dążenia. Jeżeli taki facet znajdzie sobie
        > partnerkę, to nie wiem, czy mamy prawo ingerować w ich związek mówiąc im, że
        > postępują źle. A brak zrozumienia nie upoważnia do twierdzenia, czy coś jest
        > wbrew naturze.
        >
        > > Obie postawy są
        > > wbrew naturze.
        >
        > Ale natura tak zrobiła.
        > Na przykład dała mi cechy, które predystynują mnie do zarabiania na dom, do
        > matematyki, do orientacji w terenie, a nie te, które kazałyby mi zachwycać
        się
        > każdym niemowlęciem, opiekować gromadką dzieci, plotkować czy dbać o
        > odpowiednie kremy dla mojej cery :)
        >
        > > W pierwszym wypadku chodzi o klasyczną zazdrość o penisa w
        > > drugim o nierozwiązany kompleks edypa.
        >
        > Nie sądzę, żeby to zawsze o to chodziło. Kiedys na pewnych zajęciach
        doszliśmy
        > do wniosku, że Freud się w grobie przewraca, gdy słyszy, że jego teorią
        > tłumaczy się różne nurty społeczne, np dążenie do równouprawnienia.
        >
        > > Powinno rzeczywiście być więcej kobiet w parlamencie, bo to
        > > wprowadza równowagę w systemie rozum-uczucie.
        >
        > Czyli teraz w Polsce rząd jest z przewagą rozumu czy uczucia?
        >
        > > Każda płeć ma swoją rolę do
        > > spełnienia lub jak kto woli Kobiety są z Wenus a Mężczyźni z Marsa i po co
        >
        > > zmieniać swoje korzenie???
        >
        > Ja nie jestem z Marsa ani Wenus. Nic nie zmieniam. Jestem dokładnie taka,
        jaka
        > chcę być i jaką chcą mnie moi bliscy.


        W pełni się z Tobą zgadzam. Napisałam w tytule "nowy feminizm" dla tych kobiet,
        które mówią o sobie feministki a prezentują postawy ziejącej nienawiścią do
        mężczyzn, instytucji małżeństwa i posiadania dzieci. Jeśli chodzi o mężczyzn z
        długimi włosami i wydepilowanych to miałam na myśli tych, którzy upodabniają
        się do kobiet a nie tych, którzy mają taki styl. W pełni się zgadzam z tym, że
        męzczyzna też powinien opiekować się dzieckiem i być czuły. W ogóle w pełni się
        z Tobą zgadzam. Ja osobiście dążę do maklsymalnego równouprawnienia i uważam
        siebie za.... no nie wiem.... za kobietę!
        • Gość: koholog Re: Nowy feminizm IP: *.crowley.pl 14.05.03, 15:44
          Gość portalu: Anka napisał(a):

          > W pełni się z Tobą zgadzam. Napisałam w tytule "nowy feminizm" dla tych
          kobiet,
          >
          > które mówią o sobie feministki a prezentują postawy ziejącej nienawiścią do
          > mężczyzn, instytucji małżeństwa i posiadania dzieci.

          Aha... Ale wiesz co, ja byłam na paru manifach, czytuję sobie "Zadrę" i różne
          książki feministyczne i w ogóle jestem feministka, ale nie spotkałam w realu
          takich kobiet. Szczerze!
          :)
          • Gość: Anka Re: Nowy feminizm IP: 213.241.43.* 14.05.03, 16:02
            Gość portalu: koholog napisał(a):

            > Gość portalu: Anka napisał(a):
            >
            > > W pełni się z Tobą zgadzam. Napisałam w tytule "nowy feminizm" dla tych
            > kobiet,
            > >
            > > które mówią o sobie feministki a prezentują postawy ziejącej nienawiścią d
            > o
            > > mężczyzn, instytucji małżeństwa i posiadania dzieci.
            >
            > Aha... Ale wiesz co, ja byłam na paru manifach, czytuję sobie "Zadrę" i różne
            > książki feministyczne i w ogóle jestem feministka, ale nie spotkałam w realu
            > takich kobiet. Szczerze!
            > :)

            Wiesz one mówią tak o sobie, tak też o nich mówią mężczyźni. Jeśli chodzi o
            mnie to ja jestem 100% feministką, ale tak siebie nie nazywam. To budzi złe
            emocje zarówno w kobietach jak i w mężczyznach. Uruchamaia negatywny stereotyp.
            To określenie ma pejoratywny wydźwięk. Ja nikogo nie atakuję, i np. męskich
            szowinistów traktuję z przymrużeniem oka jako mężczyzn niekulturalnych i
            niewychowanych. Lubię swoją kobiecość. Lubię męską męskość (nie mylić z
            penisem). Kocham równouprawnienie. Nie znoszę dyskryminacji kobiet.
            Prawdziwy mężczyzna pozwala być kobiecie kobietą, nie leży z piwem na kanapie.
            Wiesz najczęściej przejawem męskiego szowinizmu jest intelektualne ignorowanie
            kobiet. Po co jednak walczyć? Z głupotą, z byciem niekulturalnym? Mój facet
            prasuje, chodzi po zakupy, sprząta a ja czasem też sobie leżę z piwem przed
            telewizorem. Pełne partnerstwo, chodź bylo trudno na początku. Trutnia,
            nieroba, bawidamka pozegnałabym po 2 dniach. Znam siebie i wiem czego oczekuję
            od życia. Kwestia tego czy drugiej stronie to pasuje. I tylko tyle.
            • agrafek Re: Nowy feminizm 14.05.03, 17:01
              Zgodzę się bez bólu nawet na bycie niekulturalnym (jako żem antyfeminista). Ale
              na to, żeby mi feministki, w ramach równouprawnienia, nie pozwalały leżeć z
              piwem na wersalce zgody nie ma! Jak tylko wyjdę z pracy wydam pieniądze
              przeznaczone pierwotnie na rower oraz czynsz na wersalkę i piwo i na znak
              protestu nie zejdę z owej wersalki do rana! A nawet jeszcze dłużej! Houwgh!
              Pozdrawiam.
              • Gość: Anka Re: Nowy feminizm IP: 213.241.43.* 14.05.03, 17:05
                agrafek napisał:

                > Zgodzę się bez bólu nawet na bycie niekulturalnym (jako żem antyfeminista).
                Ale
                >
                > na to, żeby mi feministki, w ramach równouprawnienia, nie pozwalały leżeć z
                > piwem na wersalce zgody nie ma! Jak tylko wyjdę z pracy wydam pieniądze
                > przeznaczone pierwotnie na rower oraz czynsz na wersalkę i piwo i na znak
                > protestu nie zejdę z owej wersalki do rana! A nawet jeszcze dłużej! Houwgh!
                > Pozdrawiam.

                Chetnie bym sie dołączyła.
                • agrafek Re: Nowy feminizm 14.05.03, 17:13
                  jakże to? To feministki mogą pić piwo na wersalce (w dodatku kupionej
                  patriarchalnie przez antyfeministę;)) a antyfeminiści nie?<:))). Ładne
                  równouprawnienie...
                  • Gość: Anka Re: Nowy feminizm IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.03, 18:08
                    agrafek napisał:

                    > jakże to? To feministki mogą pić piwo na wersalce (w dodatku kupionej
                    > patriarchalnie przez antyfeministę;)) a antyfeminiści nie?<:))). Ładne
                    > równouprawnienie...

                    Tak a dlaczego nie?
                    • agrafek Re: Nowy feminizm 14.05.03, 18:56
                      Dobra. Niech każdy pije co chce i gdzie chce o ile nie przesadza w miejscach
                      publicznych. Razem albo osobno. Jeżeli do tego sprowadzają się cele feminizmu,
                      to mogę nawet przyklasnąć:)
                      pozdrawiam.
                      • Gość: Anka Re: Nowy feminizm IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.03, 19:44
                        agrafek napisał:

                        > Dobra. Niech każdy pije co chce i gdzie chce o ile nie przesadza w miejscach
                        > publicznych. Razem albo osobno. Jeżeli do tego sprowadzają się cele
                        feminizmu,
                        > to mogę nawet przyklasnąć:)
                        > pozdrawiam.


                        No własnie. Nie nie do tego się chyba sprowadzają.
    • Gość: BrvUngern-Sternber No ale gdzie w tym wszystkim feminizm? IP: *.bg.am.lodz.pl 14.05.03, 16:20
      Znamienna jest agresja feministek na twoj wpis.Takie postawienie sprawy to
      calkowita likwidacja feminizmu i dlatego ten atak.Podstawowe kwesie feminizmu
      to:
      1.Mordowanie nienarodzonych.
      2.Stolki dla feministek(Sejm,Senat,Rzad,Uczelnie).
      3.Kobiety do pracy-kury domowe won.
      4.Rozwody czyli ,,wolne zwiazki''.
      5.,,Tolerancja'' dla wszelkich zboczen.
      itd.
      Jak widac nie ma tu nic o obronie kobiet.To oczywiste.Tak samo komunizm mial
      gdzies robotnikow.I od tego jak ustosunkowujesz sie do tego zalezy twoj
      feminizm.
      • Gość: Anka Re: No ale gdzie w tym wszystkim feminizm? IP: 213.241.43.* 14.05.03, 16:42
        Gość portalu: BrvUngern-Sternber napisał(a):

        > Znamienna jest agresja feministek na twoj wpis.Takie postawienie sprawy to
        > calkowita likwidacja feminizmu i dlatego ten atak.Podstawowe kwesie feminizmu
        > to:
        > 1.Mordowanie nienarodzonych.
        > 2.Stolki dla feministek(Sejm,Senat,Rzad,Uczelnie).
        > 3.Kobiety do pracy-kury domowe won.
        > 4.Rozwody czyli ,,wolne zwiazki''.
        > 5.,,Tolerancja'' dla wszelkich zboczen.
        > itd.
        > Jak widac nie ma tu nic o obronie kobiet.To oczywiste.Tak samo komunizm mial
        > gdzies robotnikow.I od tego jak ustosunkowujesz sie do tego zalezy twoj
        > feminizm.

        Rozumiem, ze to co wymienione w podpunktach to niby postulaty feministek?
        Powiem tak - ja jestem za wolnością wyboru. Jeśli kobieta chce aborcji jej i
        jej partnera sprawa. Stołki dla feministek czyli posada dla kobiet oczywiście,
        że tak. Po połowie. Wtedy mamy równowagę rozum-uczucie. WQ trakcie burzy mózgów
        np. parlamentarnej jest szansa ze zrodzi sie consensusowe rozwiązanie. Te które
        chcą pracować - niech pracują, a te które chcą pozostać w domu niech zostaną -
        to problem związku i tego jak sie ludzie miedzy sobą dogadają.
        Jeśli ktoś chce życ w wolnym związku jego i jego partnera prywatna sprawa.
        Seksualnośc człowieka jest jego prywatną sprawą i sprawą jego partnera WAZNE
        ABY NA TYM NIE CIERPIAŁY DZIECI... To jest kwestia tolerancji i szacunku dla
        odmienności. I jeszcze jedna kwestja wartości nie negocjujemy!!! Albo
        zaakceptujemy kogoś z jego przekonaniami albo zmieńmy obiekt. Zmiana cudzych
        poglądów na siłe nie ma sensu.
        • Gość: BRvUngern-Sternber Re: No ale gdzie w tym wszystkim feminizm? IP: *.bg.am.lodz.pl 14.05.03, 16:49
          No to teraz wszystko jasne rzeczywiscie jestes feministka i to ,,stara''.Nie
          rozumiem po co ten dodatek ,,nowy''.To co piszesz to po prostu feminizm.Tego
          zadna feministka nie zaatakuje.
          • Gość: Anka Re: No ale gdzie w tym wszystkim feminizm? IP: 213.241.43.* 14.05.03, 16:55
            Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

            > No to teraz wszystko jasne rzeczywiscie jestes feministka i to ,,stara''.Nie
            > rozumiem po co ten dodatek ,,nowy''.To co piszesz to po prostu feminizm.Tego
            > zadna feministka nie zaatakuje.

            No to chyba jestem chodź ja o sobie powiem tak: jestem wolną, niezależną
            kobietą i żaden mężczyzna mi nie powie oprócz mojego partnera co mam robić ze
            swoją seksualnością, wiarą, poglądami politycznymi bo to moja prywatna sprawa.
        • Gość: EWOK Anko :) IP: 213.241.18.* 14.05.03, 16:59
          W imieniu "starych" bywalców forum przepraszam Cię za Bobby'ego. Najwidoczniej
          ma wznowę, chociaż bywają dni kiedy sprawia wrażenie niemal całkiem normalnego
          i prawie można się nabrać. Acha, nie lubi jak się mu wspomina o jego chorobie,
          bo uważa się za zdrowego. Ty ze swoim zacięciem psychologicznym wiesz na pewno,
          że to typowe dla takich przypadków.
          Trzymanko
          • Gość: Anka Re: Anko :) IP: 213.241.43.* 14.05.03, 17:03
            Gość portalu: EWOK napisał(a):

            > W imieniu "starych" bywalców forum przepraszam Cię za Bobby'ego.
            Najwidoczniej
            > ma wznowę, chociaż bywają dni kiedy sprawia wrażenie niemal całkiem
            normalnego
            > i prawie można się nabrać. Acha, nie lubi jak się mu wspomina o jego
            chorobie,
            > bo uważa się za zdrowego. Ty ze swoim zacięciem psychologicznym wiesz na
            pewno,
            >
            > że to typowe dla takich przypadków.
            > Trzymanko

            Mnie to nie rusza. To jego pogląd. Ciesze się, ze w końcu dowiedziałam się po
            tylu latach, ze jestem Feministką. To dzięki temu forum. Pozdrawiam
          • Gość: barbinator Re: Anko :) IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.03, 20:42
            Gość portalu: EWOK napisał(a):

            > W imieniu "starych" bywalców forum przepraszam Cię za Bobby'ego.
            Najwidoczniej
            > ma wznowę, chociaż bywają dni kiedy sprawia wrażenie niemal całkiem
            normalnego


            Tak pamiętam, ostatnio zdarzyło mu się to 1 kwietnia, wcześniej 30 lutego i 35
            marca...
            Pozdr. B.
            • Gość: Anka Re: Anko :) do Barbi+Newton IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.03, 20:52
              Gość portalu: barbinator napisał(a):

              > Gość portalu: EWOK napisał(a):
              >
              > > W imieniu "starych" bywalców forum przepraszam Cię za Bobby'ego.
              > Najwidoczniej
              > > ma wznowę, chociaż bywają dni kiedy sprawia wrażenie niemal całkiem
              > normalnego
              >
              >
              > Tak pamiętam, ostatnio zdarzyło mu się to 1 kwietnia, wcześniej 30 lutego i
              35
              > marca...
              > Pozdr. B.


              Pozdrawiam kobietę mądrą, silną, śliczną, zaradną... Anka
              • Gość: barbinator Re: Anko :) do Barbi+Newton IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.03, 09:12
                Gość portalu: Anka napisał(a):

                >
                >
                > Pozdrawiam kobietę mądrą, silną, śliczną, zaradną... Anka


                Pozdrawiam wzajemnie. Ostatnio zapomniałam dodać, że robię świetną wołowinę po
                burgundzku i potrafię szczepić drzewka.
                Pozdr. BD (Barbinator-Doskonałość)
                • Gość: Anka Re: Anko :) do Barbi+Newton IP: 213.241.43.* 15.05.03, 10:02
                  Gość portalu: barbinator napisał(a):

                  > Gość portalu: Anka napisał(a):
                  >
                  > >
                  > >
                  > > Pozdrawiam kobietę mądrą, silną, śliczną, zaradną... Anka
                  >
                  >
                  > Pozdrawiam wzajemnie. Ostatnio zapomniałam dodać, że robię świetną wołowinę
                  po
                  > burgundzku i potrafię szczepić drzewka.


                  O a nie boisz sie prionów?????
                  > Pozdr. BD (Barbinator-Doskonałość)
                  • Gość: barbinator Re: Anko :) do Barbi+Newton IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.03, 10:31
                    Gość portalu: Anka napisał(a):

                    > Gość portalu: barbinator napisał(a):
                    >
                    > > Gość portalu: Anka napisał(a):
                    > >
                    > > >
                    > > >
                    > > > Pozdrawiam kobietę mądrą, silną, śliczną, zaradną... Anka
                    > >
                    > >
                    > > Pozdrawiam wzajemnie. Ostatnio zapomniałam dodać, że robię świetną wołowin
                    > ę
                    > po
                    > > burgundzku i potrafię szczepić drzewka.
                    >
                    >
                    > O a nie boisz sie prionów?????
                    > > Pozdr. BD (Barbinator-Doskonałość)


                    Jako jungowska Doskonałość z definicji nie boję się niczego...
                    A tak na poważnie - kupuję młodą wołowinę z gospodarstwa w którym krowy pasą
                    się na prawdziwej trawie. Mniejsza o priony, ale smak takiego mięsa jest
                    zupełnie inny.
                    Pozdr. B.
                    • Gość: Anka Re: Anko :) do Barbi+Newton IP: 213.241.43.* 15.05.03, 12:46
                      Gość portalu: barbinator napisał(a):

                      > Gość portalu: Anka napisał(a):
                      >
                      > > Gość portalu: barbinator napisał(a):
                      > >
                      > > > Gość portalu: Anka napisał(a):
                      > > >
                      > > > >
                      > > > >
                      > > > > Pozdrawiam kobietę mądrą, silną, śliczną, zaradną... Anka
                      > > >
                      > > >
                      > > > Pozdrawiam wzajemnie. Ostatnio zapomniałam dodać, że robię świetną wo
                      > łowin
                      > > ę
                      > > po
                      > > > burgundzku i potrafię szczepić drzewka.
                      > >
                      > >
                      > > O a nie boisz sie prionów?????
                      > > > Pozdr. BD (Barbinator-Doskonałość)
                      >
                      >
                      > Jako jungowska Doskonałość z definicji nie boję się niczego...
                      > A tak na poważnie - kupuję młodą wołowinę z gospodarstwa w którym krowy pasą
                      > się na prawdziwej trawie. Mniejsza o priony, ale smak takiego mięsa jest
                      > zupełnie inny.
                      > Pozdr. B.


                      Powiem Ci, za ja tego nie jadłam od lat! Nie mam dojścia do zaufanego mięsa.
                      • Gość: BRvUngern-Sternber No i swoj swego odnajdzie. IP: *.bg.am.lodz.pl 15.05.03, 13:48
                        Widzisz z wrodzonym dla feministwa taktem przeprosila za mnie.Drobiazgiem jest
                        to ze powinna za siebie bo przeciez to nie ja na ciebie napadlem.Ale co
                        wymagac.Tak wiec wyjasnilismy drobne nieporozumienie wewnatrz ,,rodziny''?(fuj
                        co za slowo) wewnatrz komuny? chyba wspolnoty feministycznej i mozemy dac sobie
                        spokoj z tym tematem.To jest ciagle ten sam obrzydliwy feminizm mimo ze
                        przybiera rozne maski.
                • sagan2 wreszcie sie wydalo... 15.05.03, 10:36
                  Gość portalu: barbinator napisał(a):


                  > Pozdr. BD (Barbinator-Doskonałość)

                  oj Barbi, Barbi, a Brum-brum zarzucasz chorobe...
                  ... Ty tak pieknie klocisz sie sama z soba... to musi
                  wymagac duzego hartu ducha albo ciezkiej choroby
                  psychicznej...

                  PS. to Ci sie pieknie udalo, droga BD :)))
    • Gość: tad Re: Nowy feminizm IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.03, 18:53
      Gość portalu: Anka napisał(a):

      >Obie postawy są
      > wbrew naturze. W pierwszym wypadku chodzi o klasyczną zazdrość o penisa w
      > drugim o nierozwiązany kompleks edypa.

      Czy mogę prosić o rowzinięcie tej myśli?
      • Gość: Anka Kompleks Edypa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.03, 20:02
        Gość portalu: tad napisał(a):

        > Gość portalu: Anka napisał(a):
        >
        > >Obie postawy są
        > > wbrew naturze. W pierwszym wypadku chodzi o klasyczną zazdrość o penisa w
        > > drugim o nierozwiązany kompleks edypa.
        >
        > Czy mogę prosić o rowzinięcie tej myśli?


        Bardzo proszę... zaznaczam jednak, że jest to moja osobista opinia (tak zwane
        zmodyfikowane poglądy psychoanlityczne). Kobieta - nienawidzi mężczyzn, nie
        chce związku małżeńskiego, nie chce rodzic dzieci, ze wstrętem mówi o
        obowiązkach domowych, a jednoczesnie zabija w sobie atrybuty kobiecości:
        makijaż, noszenie ozdób, noszenie spódnic, wysoki poziom rywalizacji, ped do
        kariery.Zazdrość o penisa: dziewczynka, ktora widzi u męzczyzny penis zaczyna
        spostrzegać róznice anatomiczną pomiedzy sobą a chlopcem. Wydaje jej się, że
        jest niepelnowartościowa gdyz nie posiada takiego atrybutu. Fiksuje sie na tym
        obleedzie. przyczyny: homoseksualizm latentny, mozliwe obserwowanie scen
        przemocy seksualnej, slaba matka (he, he wykorzystywana przez meskiego
        szowinistę). Kompleks Edypa - chłopiec pragnący zabic, usunąc ojca jako rywala
        i mający za te pragnienia poczucie winy. Męzczyzna ubierajacy sie jak kobieta,
        slaby psychicznie, identefikujący sie z matką, feminizacja (nie myl z
        feminizmem he,he) możliwa przyczyna: autorytarny ojciec, homoseksujalizm
        latentny lub jawny, fiksacja na symbiozie z matką, identyfikacja z płcia
        żeńską.
        • Gość: tad Re: Kompleks Edypa IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.03, 22:30
          Gość portalu: Anka napisał(a):


          > Bardzo proszę... zaznaczam jednak, że jest to moja osobista opinia (tak zwane
          > zmodyfikowane poglądy psychoanlityczne). Kobieta - nienawidzi mężczyzn, nie
          > chce związku małżeńskiego, nie chce rodzic dzieci, ze wstrętem mówi o
          > obowiązkach domowych, a jednoczesnie zabija w sobie atrybuty kobiecości:
          > makijaż, noszenie ozdób, noszenie spódnic, wysoki poziom rywalizacji, ped do
          > kariery.Zazdrość o penisa: dziewczynka, ktora widzi u męzczyzny penis zaczyna
          > spostrzegać róznice anatomiczną pomiedzy sobą a chlopcem. Wydaje jej się, że
          > jest niepelnowartościowa gdyz nie posiada takiego atrybutu. Fiksuje sie na
          tym
          > obleedzie. przyczyny: homoseksualizm latentny, mozliwe obserwowanie scen
          > przemocy seksualnej, slaba matka (he, he wykorzystywana przez meskiego
          > szowinistę). Kompleks Edypa - chłopiec pragnący zabic, usunąc ojca jako
          rywala
          > i mający za te pragnienia poczucie winy. Męzczyzna ubierajacy sie jak
          kobieta,
          > slaby psychicznie, identefikujący sie z matką, feminizacja (nie myl z
          > feminizmem he,he) możliwa przyczyna: autorytarny ojciec, homoseksujalizm
          > latentny lub jawny, fiksacja na symbiozie z matką, identyfikacja z płcia
          > żeńską.

          I w Warszawie w to wierzą?
          • Gość: Anka Re: Kompleks Edypa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.03, 22:42
            Gość portalu: tad napisał(a):

            > Gość portalu: Anka napisał(a):
            >
            >
            > > Bardzo proszę... zaznaczam jednak, że jest to moja osobista opinia (tak zw
            > ane
            > > zmodyfikowane poglądy psychoanlityczne). Kobieta - nienawidzi mężczyzn, ni
            > e
            > > chce związku małżeńskiego, nie chce rodzic dzieci, ze wstrętem mówi o
            > > obowiązkach domowych, a jednoczesnie zabija w sobie atrybuty kobiecości:
            > > makijaż, noszenie ozdób, noszenie spódnic, wysoki poziom rywalizacji, ped
            > do
            > > kariery.Zazdrość o penisa: dziewczynka, ktora widzi u męzczyzny penis zacz
            > yna
            > > spostrzegać róznice anatomiczną pomiedzy sobą a chlopcem. Wydaje jej się,
            > że
            > > jest niepelnowartościowa gdyz nie posiada takiego atrybutu. Fiksuje sie na
            >
            > tym
            > > obleedzie. przyczyny: homoseksualizm latentny, mozliwe obserwowanie scen
            > > przemocy seksualnej, slaba matka (he, he wykorzystywana przez meskiego
            > > szowinistę). Kompleks Edypa - chłopiec pragnący zabic, usunąc ojca jako
            > rywala
            > > i mający za te pragnienia poczucie winy. Męzczyzna ubierajacy sie jak
            > kobieta,
            > > slaby psychicznie, identefikujący sie z matką, feminizacja (nie myl z
            > > feminizmem he,he) możliwa przyczyna: autorytarny ojciec, homoseksujalizm
            > > latentny lub jawny, fiksacja na symbiozie z matką, identyfikacja z płcia
            > > żeńską.
            >
            > I w Warszawie w to wierzą?


            Nie wiem kto w to wierzy w wa-wie. ja w to wierzę. Pozdr.
        • lolyta Re: Kompleks Edypa 15.05.03, 04:45
          eeee.... a tak szczerze, bylas zazdrosna o penisa? znasz jakakolwiek
          dziewczyne, ktora byla? bo z tego co ja widze to tylko pobozne zyczenie pana
          F.... ja sie osobiscie cieszylam ze mi nic takiego nie dynda i wrecz uwazalam
          to - tak samo moja siostra i kolezanki - za obrzydliwe...
          • Gość: Anka Re: Kompleks Edypa IP: 213.241.43.* 15.05.03, 10:01
            lolyta napisała:

            > eeee.... a tak szczerze, bylas zazdrosna o penisa? znasz jakakolwiek
            > dziewczyne, ktora byla? bo z tego co ja widze to tylko pobozne zyczenie pana
            > F.... ja sie osobiscie cieszylam ze mi nic takiego nie dynda i wrecz uwazalam
            > to - tak samo moja siostra i kolezanki - za obrzydliwe...
            >

            No nie każdego przeciez to dopada. Pozdrawiam.
            • Gość: koholog Re: Kompleks Edypa IP: *.crowley.pl 15.05.03, 10:26
              Wg Freuda każdego...
              • Gość: Anka Re: Kompleks Edypa IP: 213.241.43.* 15.05.03, 10:39
                Gość portalu: koholog napisał(a):

                > Wg Freuda każdego...

                Tak masz rację kompleks Edypa każdego. Ale fiksacja na kompleksie nie kazdego,
                tak myslę choc to mja skromna opinia.
                • Gość: koholog Re: Kompleks Edypa IP: *.crowley.pl 15.05.03, 11:33
                  Ale oczywiście to tylko wg Freuda :)
                  Ja nie mogłam mieć Edypa kompleksu, bo gołego chłopca zobaczyłam ho-ho! długo
                  po fazie edypalnej :)
                  • Gość: Anka Re: Kompleks Edypa IP: 213.241.43.* 15.05.03, 11:37
                    Gość portalu: koholog napisał(a):

                    > Ale oczywiście to tylko wg Freuda :)
                    > Ja nie mogłam mieć Edypa kompleksu, bo gołego chłopca zobaczyłam ho-ho! długo
                    > po fazie edypalnej :)

                    Kompleks edypa nie dotyczy (chyba nagości)...
                    • Gość: koholog Re: Kompleks Edypa IP: *.crowley.pl 15.05.03, 12:21
                      Oj! Masz rację! Chodziło mi o zazdrość o penisa :)
                      Rany, jak mi się miesza :) Sorry (uch, chyba trzeba raz jeszcze ten "Wstęp do
                      psychoanalizy", bo nic nie pamiętam już z tego)...
                      No tak, najwyżej Elektry ;)...
                      • Gość: Anka Re: Kompleks Edypa IP: 213.241.43.* 15.05.03, 12:24
                        Gość portalu: koholog napisał(a):

                        > Oj! Masz rację! Chodziło mi o zazdrość o penisa :)
                        > Rany, jak mi się miesza :) Sorry (uch, chyba trzeba raz jeszcze ten "Wstęp do
                        > psychoanalizy", bo nic nie pamiętam już z tego)...
                        > No tak, najwyżej Elektry ;)...

                        moim zdaniem nie kazdy przezywa taka zazdrośc
                        • Gość: koholog Re: Kompleks Edypa IP: *.crowley.pl 15.05.03, 12:31
                          Ufff... To dobrze...
                          :)
                          • Gość: Anka Re: Kompleks Edypa IP: 213.241.43.* 15.05.03, 12:34
                            Gość portalu: koholog napisał(a):

                            > Ufff... To dobrze...
                            > :)


                            Jesteś kohologiem???
                            • Gość: koholog Re: Kompleks Edypa IP: *.crowley.pl 15.05.03, 12:48
                              Co masz na myśli?
                              • Gość: Anka Re: Kompleks Edypa IP: 213.241.43.* 15.05.03, 13:17
                                Gość portalu: koholog napisał(a):

                                > Co masz na myśli?

                                Twój nick nic więcej
                                • Gość: koholog Re: Kompleks Edypa IP: *.crowley.pl 15.05.03, 13:33
                                  Mój nick internetowy to kohol, czasami sobie "og" dodaję. Przez, hm, umiłowanie
                                  psychologii :D
                                  • Gość: Anka Re: Kompleks Edypa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.03, 23:33
                                    Gość portalu: koholog napisał(a):

                                    > Mój nick internetowy to kohol, czasami sobie "og" dodaję. Przez, hm,
                                    umiłowanie
                                    >
                                    > psychologii :D

                                    myślałam, ze to od kochania tak awangardowo koho....
            • lolyta Re: Kompleks Edypa 15.05.03, 20:11
              Tak, ale ja pytam czy spotkalas KOGOKOLWIEK kogo to dopadlo - bo ja jak
              przeczytalam ta teoryjke lata temu to z ciekawosci pytalam kazda znajoma czy
              byly zazdrosne i wszystkie sie obsmialy z niej serdecznie.
      • Gość: EWOK do Tada - kompleks Edypa IP: 213.241.18.* 15.05.03, 14:54
        Ja Ci wyjaśnię. Kompleks Edypa polega na dyskryminowaniu osób, które odebrawszy
        sobie wzrok plączą się po świecie w pokutnych szatach, zawodząc głośno.
        • Gość: tad Re: do Tada - kompleks Edypa IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.03, 18:51
          Gość portalu: EWOK napisał(a):

          > Ja Ci wyjaśnię. Kompleks Edypa polega na dyskryminowaniu osób, które
          odebrawszy
          >
          > sobie wzrok plączą się po świecie w pokutnych szatach, zawodząc głośno.


          Nieodmiennie zdumiewa mnie to, że ludzie są skłonni wierzyć np. w "kompleks
          Edypa". Przeczytawszy "Wstęp do psychoanalizy" w młodym wieku uznałem to za
          stek bzdur, i dotąd zdania nie zmieniłem, a to czego o psychoanalizizie i o
          jej "mistrzach" dowiedziałem się w międzyczasie tylko utwoierdza mnie w
          przekonaniu, że miałem rację. Psychoanaliza jest równie absurdalna co teorie
          feministyczne (bo też spora część z nich na psychoanalizie żeruje). Jakiś
          dobrodzej zbadał skuteczność kuracji psychoanalitycznej, i wyszło na to, że
          częściej dochodzi do spontanicznej poprawy stanu psychicznego, niż do sukcesu
          psychoanalityka. Mówiąc inaczej - psychoanaliza szkodzi (co mnie zresztą nie
          dziwi)
          • Gość: EWOK Re: do Tada - kompleks Edypa IP: *.acn.waw.pl 16.05.03, 19:03
            Spójrzmy na to z innej strony : gdyby nie istniała psychoanaliza to Woody
            Allen nie nakręciłby tylu obłędnie zabawnych filmów.
            • Gość: tad Re: do Tada - kompleks Edypa IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 18.05.03, 09:47
              Gość portalu: EWOK napisał(a):

              > Spójrzmy na to z innej strony : gdyby nie istniała psychoanaliza to Woody
              > Allen nie nakręciłby tylu obłędnie zabawnych filmów.

              Ale szczerze mówiąc większość ostatnich mógłby sobie darować.....
              • Gość: EWOK Re: do Tada - kompleks Edypa IP: *.acn.waw.pl 18.05.03, 21:38
                Gość portalu: tad napisał(a):

                > Gość portalu: EWOK napisał(a):
                >
                > > Spójrzmy na to z innej strony : gdyby nie istniała psychoanaliza to Woody
                > > Allen nie nakręciłby tylu obłędnie zabawnych filmów.
                >
                > Ale szczerze mówiąc większość ostatnich mógłby sobie darować.....


                No właśnie. Bo jego filmy są zabawne wtedy kiedy traktuja o konieczności
                odnalazienia w sobie wewnętrznego dziecka albo cofnięcia się do świadomości
                fazy prenatalnej.
                • b.u.zz Re: do Tada - kompleks Edypa 18.05.03, 22:54

                  >
                  >
                  > No właśnie. Bo jego filmy są zabawne wtedy kiedy traktuja o konieczności
                  > odnalazienia w sobie wewnętrznego dziecka albo cofnięcia się do świadomości
                  > fazy prenatalnej.


                  rany! mozesz to rozwinac?!
                  b.
                  • Gość: EWOK Re: do Tada - kompleks Edypa IP: 213.241.18.* 21.05.03, 10:39
                    b.u.zz napisał:

                    >
                    > >
                    > >
                    > > No właśnie. Bo jego filmy są zabawne wtedy kiedy traktuja o konieczności
                    > > odnalazienia w sobie wewnętrznego dziecka albo cofnięcia się do świadomośc
                    > i
                    > > fazy prenatalnej.
                    >
                    >
                    > rany! mozesz to rozwinac?!
                    > b.

                    Nie mogę. Musisz sobie wypożyczyć i obejrzeć. Zacznij od "Annie Hall", "Hannah
                    i jej siostry" i "Manhattanu".
                    • b.u.zz Re: do Tada - kompleks Edypa 22.05.03, 07:28
                      widzialem, widzialem.. ale mimo to uprzejmie prosze. nie ukrywam, ze takie
                      postawienie sprawy, jak to zrobilas, lekko mnie ubawilo, ale nie wykluczam tez
                      mozliwosci, ze jednak masz racje. poki co jednak, za chinskiego boga nie
                      rozumiem skad wzielas te faze prenatalna i wewnetrzne dziecko. dlatego
                      ponawiam prosbe: rozwin temat.
                      pozdrawiam
                      b.
    • maciej.k1 Re: Nowy feminizm = stary, dobry patriarchat :-) 14.05.03, 20:00
      Gość portalu: Anka napisał(a):

      > Istotą feminizmu nie powinno być bronienie kobiet. Nie powinien on też
      > przejawiać się w atakowaniu mężczyzn. Problem polega na tym, aby nauczyć się
      > odróżniać co jest męskie a co kobiece. Jaka jest rola kobiety a jaka
      > mężczyzny. Ja to widzę tak: kobieta jest biologicznie przygotoawana do tego
      > aby urodzić potomstwo, opiekować się nim, mężczyzna jest powołany do tego,
      > aby dostarczać kobiecie i potomstwu zasobów. Kobieta powinna mieć piersi, by
      > wykarmic swe dziecko,powinna miec długie włosy by nimi wabić i podkreślac
      > swoją urodę, powinna być czuła i troskliwa, powinna dbać o dom. Mężczyzna
      > powinien dawać oparcie, zarabiać na dom, dawać, poczucie bezpieczeństwa,
      > wykonywac cięższe prace. Gentelmen powinien płacić za kobietę w restauracji
      > (to odpowiedź do pewnego postu), aby wydać się jej atrakcyjnym partnerem
      > ipokazać, że w przyszłości może dostarczyć jej zasobów.

      Nie wiem, czy wiesz, ale prawdziwa feministka powiedziałaby, że masz fałszywą
      swiadomość i upowszechniasz patriarchalne stereotypy.

      Jako antyfeminista jednak w pełni się z Tobą zgadzam. Nie rozumiem tylko,
      dlaczego ten stary, dobry, patriarchalny układ nazywasz feminizmem...? Pewnie
      dlatego, że jak socjalizm był najdłuzszą droga od kapitalizmu do kapitalizmu,
      tak feminizm po zatoczeniu szerokiego koła wraca do punktu wyjścia -
      patriarchatu. Możemy to oczywiście nazywac jak chcesz - "nowym feminizmem",
      alko "feminizmem V, X, czy XXVII fali" - niemniej istota rzeczy pozostaje ta
      sama. Płeć w dużej mierze determinuje role społeczne i role w małżeństwie.
      Niedługo minie dwa lata, odkąd tłumaczymy to tutaj feministkom - cieszę się, że
      nam pomożesz... :-)

      > Nie rozumiem
      > szalejących feministek, które obcinają się na krótko (aby paradoksalnie
      > upodobnic się do mężczyzn), mówią, że nie chca mieć dzieci, zmieniają
      > mężczyzn jak rękawiczki. Po co? Nie rozumiem mężczyzn z długimi włosami,
      > wymalowanymi pazniokciami, z makijażem na twarzy, wydepilowanych w każdym
      > miejscu i oczekujących, że partnerka bedzie ich utrzymywać. Obie postawy są
      > wbrew naturze.

      Oczywiście! :-)

      > W pierwszym wypadku chodzi o klasyczną zazdrość o penisa w
      > drugim o nierozwiązany kompleks edypa.

      Bardzo możliwe. Chętnie o tym poczytam, jeśli rozwiniesz ten temat...

      > Kwestia równouprawnienia to inna
      > sprawa. Kobiety powinny móc pracować tak samo jak mężczyźni - jedno z drugim
      > się nie kłoci.

      Masz na myśli także hutników, górników, policjantów i zołnierzy? A jak kobiety
      nie są w stanie pracować tak samo?

      > Powinno rzeczywiście być więcej kobiet w parlamencie, bo to
      > wprowadza równowagę w systemie rozum-uczucie.

      Czy popierasz parytety? Bo jeśłi nie, to co zrobisz z faktem, że kobiety wolą
      głosowac na mężczyzn, choć stanowią większość (52%) społeczeństwa?


      > Każda płeć ma swoją rolę do
      > spełnienia lub jak kto woli Kobiety są z Wenus a Mężczyźni z Marsa i po co
      > zmieniać swoje korzenie???

      Owszem...
      Pozdrawiam -
      • Gość: Anka Re: Nowy feminizm = stary, dobry patriarchat :-) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.03, 20:08
        Kwestia równouprawnienia to inna
        > sprawa. Kobiety powinny móc pracować tak samo jak mężczyźni - jedno z drugim
        > się nie kłoci.

        Masz na myśli także hutników, górników, policjantów i zołnierzy? A jak kobiety
        nie są w stanie pracować tak samo?

        No nie przesadzaj Maciejku? Ja taka słaba istota do huty? No oprócz róznic
        psychicznych kobiety sa słabsze fizycznie. A FE! Do huty! Ze smiechu bym
        umarła. Ale do parlamentu? No, no i owszem. Moze swoja osobą złagodziłabym i
        inne piekne istoty z Wenus obyczaje posłów (niektórych?). Może udałoby mi sie
        zwrócic uwagę na problemy takie jak: UWAZAJ
        - męski szowinizm
        - wykorzystywanie kobiet
        - kamienowanie psychiczne kobiet.... He, he i co Ty na to?
        • Gość: soso do pani ze snickersa!! IP: 195.41.66.* 15.05.03, 12:05


          Tak czytajac o tych wlosach krotkich, dlugich, o penisach i ich braku zaczalem
          sie zastanawiec, jakie Ty masz wlosy o pani ze Snickersa. Serio, intryguje mnie
          to bo wyszlo na to, ze nie dlugie, nie podstrzyzone, nie slabe i niedomyte.
          Wiec jakie?

          Pozdrowienia,

          soso



          PS

          Ulzylo mi jak zobaczylem znowu Macieja na forum. Martwilem sie o niego bo
          ostatnio nie czesto sie pojawial. A tu prosze, okazuje sie, ze nie utopil sie w
          Morzu Marmara.
          • Gość: EWOK O mnie chodzi, czy mam tu znajomych z planety? nt IP: 213.241.18.* 15.05.03, 12:30
            • Gość: soso Re: O mnie chodzi, czy mam tu znajomych z planety IP: 195.41.66.* 15.05.03, 12:34
              No a o kogo, na Boga*?!!!!!!

              Pisz szybko co z tymi Twoimi wlosami bo umre z ciekawosci. No!!!

              pzdrw

              soso
              • Gość: EWOK Re: O mnie chodzi, czy mam tu znajomych z planety IP: 213.241.18.* 15.05.03, 13:21
                Włosy moje były tematem wałkowanym na forum Uroda. Streszczę to specjalnie dla
                Ciebie. Otóż jestem jasną blondynką nigdy nie farbowaną i zastanawiałam się nad
                pasemkami. Dwadzieścia trzy dyskutantki odradziły mi ten pomysł. A co do
                reszty - długośc do połowy pleców, bez skłonności do przetłuszczania, raczej
                przeciwnie. Generalnie brak zastrzeżeń oprócz tego, że całe życie marzyłam o
                lokach na wzór Shirley Temple... Nobody's perfect. Acha, nie wiem czy to
                istotne, ale na wszelki wypadek dodam, że nigdy w życiu nie miałam łupieżu.
                • Gość: koholog Re: O mnie chodzi, czy mam tu znajomych z planety IP: *.crowley.pl 15.05.03, 13:40
                  Gość portalu: EWOK napisał(a):

                  > Włosy moje były tematem wałkowanym na forum Uroda. Streszczę to specjalnie
                  dla
                  > Ciebie. Otóż jestem jasną blondynką nigdy nie farbowaną i zastanawiałam się
                  nad
                  >
                  > pasemkami.

                  Tez jestem jasną blondynką, czasami, gdy mi się nudzi i chcę mieć kolor na pół
                  roku, kupuję sobie saszetkę szamponu chyba Welli (na saszetce jest napisane, że
                  kolor schodzi po 2-3 myciach), w odcieniach rudości. Albo robię sobie zeń
                  pasemka.
                  Aha, włosy myję co drugi dzień :)
                  I marzyłam zawsze o kruczoczarnych lokach :D
                  • Gość: EWOK Re: O mnie chodzi, czy mam tu znajomych z planety IP: 213.241.18.* 15.05.03, 13:48
                    Gość portalu: koholog napisał(a):

                    >>
                    > Tez jestem jasną blondynką, czasami, gdy mi się nudzi i chcę mieć kolor na
                    pół
                    > roku, kupuję sobie saszetkę szamponu chyba Welli (na saszetce jest napisane,
                    że
                    >
                    > kolor schodzi po 2-3 myciach), w odcieniach rudości. Albo robię sobie zeń
                    > pasemka.
                    > Aha, włosy myję co drugi dzień :)
                    > I marzyłam zawsze o kruczoczarnych lokach :D

                    Czekaj, mi powiedziały na "urodzie" różne autorytety, żeby NIC nie robić, bo
                    ściemnieją nieodwracalnie. A Tobie co? Nie ciemnieją?
                    • agrafek Re: O mnie chodzi, czy mam tu znajomych z planety 15.05.03, 13:59
                      Raz zrobiłem sobie włosy na zielono specjalną pianką, kolor zszedł po jednym
                      myciu. Nie wiem jednak czy to akuray mogłoby Ci pomóc.
                    • Gość: koholog Re: O mnie chodzi, czy mam tu znajomych z planety IP: *.crowley.pl 15.05.03, 14:01
                      Gość portalu: EWOK napisał(a):

                      > Czekaj, mi powiedziały na "urodzie" różne autorytety, żeby NIC nie robić, bo
                      > ściemnieją nieodwracalnie. A Tobie co? Nie ciemnieją?

                      Nie - tylko że kolor mi baaaaaaardzo wolno schodzi (ok. pół roku). Natomiast
                      dwutygodniowe wakacje powodują u mnie znaczne "płowienie" :)
                      Mojej mamie ściemniały, ale stosowała bardziej trwałe metody zmieniania koloru
                      (nie takie szamponetki, tylko szampony, chyba nawet farbę...).
                      A mojej siostrze ściemniały same.
                      Różnie bywa. Widocznie.
                      Jeśli nie chcesz tracić koloru - moze nie ryzykuj?
                • Gość: soso Re: O mnie chodzi, czy mam tu znajomych z planety IP: 195.41.66.* 15.05.03, 13:56
                  Whow! Szczegolnie ten brak lupiezu zwala z nog ;-)
                  No tak, dobrze sie Ciebie oglada w pokojach wyobrazni :-)

                  Bywasz na forum Uroda? Az musze zajrzec.

                  Dzieki w kazdym razie.


                  Luuudzie!!!! EWOK jest dlugowlosa blondynka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


                  pzdrw

                  soso


          • agrafek Re: do pani ze snickersa!! 15.05.03, 12:52
            Ech, Soso, włosy Ewok to akurat problem nielada:). Swoją drogą, też jestem
            ciekaw na co się EWOK zdecydowała...
            • Gość: soso Re: do pani ze snickersa!! IP: 195.41.66.* 15.05.03, 13:58
              Zaimponowala mi bo moje maja 1 cm co wtorek i 2 cm co poniedzialek :-) Sam je
              rozpracowuje w poniedzialkowe wieczory :-)

              pzdrw

              soso
              • Gość: EWOK Re: do pani ze snickersa!! IP: 213.241.18.* 15.05.03, 14:48
                Gość portalu: soso napisał(a):

                > Zaimponowala mi bo moje maja 1 cm co wtorek i 2 cm co poniedzialek :-) Sam je
                > rozpracowuje w poniedzialkowe wieczory :-)
                >
                > pzdrw
                >
                > soso

                To dobrze o Tobie świadczy. Oznacza, że nie pragniesz być na utrzymaniu
                kobiety. :)) I, o ile pamiętam, że nie masz kompleksu Edypa.
                • Gość: Anka Re: do pani ze snickersa!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.03, 23:31
                  Gość portalu: EWOK napisał(a):

                  > Gość portalu: soso napisał(a):
                  >
                  > > Zaimponowala mi bo moje maja 1 cm co wtorek i 2 cm co poniedzialek :-) Sam
                  > je
                  > > rozpracowuje w poniedzialkowe wieczory :-)
                  > >
                  > > pzdrw
                  > >
                  > > soso
                  >
                  > To dobrze o Tobie świadczy. Oznacza, że nie pragniesz być na utrzymaniu
                  > kobiety. :)) I, o ile pamiętam, że nie masz kompleksu Edypa.


                  Ewok, ewok no bez aluzji
                  • Gość: EWOK Re: do pani ze snickersa!! IP: 213.241.18.* 16.05.03, 09:22
                    Ale czemuż to? Już nie podtrzymujesz swojego wczrajszego uogólnienia, którego,
                    broń Boże, nie należy nazywać generalizacją?

                    P.S. to też aluzja
    • Gość: Anka Re: Co to jest feminizm? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.05.03, 00:05
      No to powiedzcie mi co to jest feminizm, bo trochę mi się już miesza....
      • Gość: ela Re: Co to jest feminizm? IP: *.ia.polsl.gliwice.pl 19.05.03, 09:32
        Feminizm to popatrzenie na siebie przez pryzmat własnego poczucia wartości
        opartego na własnym rozumie a nie tylko na długości włosów, zgrabności nóg,
        wielkości biustu, etc.
        Feminizm to wybranie drogi dłuższej, złożonej i z wieloma niewiadomymi a nie
        krótkiej, przewidywalnej i "bezpiecznej".
        Feminizm to walka o równouprawnienie, czyli zanegowanie stanu obecnego przy
        umiejętności przezwyciężania oporu mężczyzn przy jednoczesnym braku wsparcia u
        kobiet.

        Pozdr.

    • Gość: doku Masz rację w 90% IP: *.chello.pl 20.05.03, 19:01
      Długość włosów nie jest tak oczywista. W dawnym Egipcie goliły głowę kobiety,
      które lekkich obyczajów i takie, które chciały wabić i podniecać mężczyzn.
      Wielu mężczyzn woli krótkie włosy, aby nie zsłaniały szyi. W Afryce klimat nie
      pozwala grzać szyji się włosami, ale wymusza fryzurę przypominającą dającą cień
      koronę drzewa.

      Długie włosy to w wielu kulturach symbol panieństwa, czyli dziewictwa, a
      obcięcie włosów to hańbiąca kara. Wiele młodych kobiet podświadomie boi się
      obciąć włosy, aby nie narazić się na podejrzenie, że straciły już dziewictwo.
      Szacunek dla długich włosów częściowo bierze się z tej pruderii, z przekonania,
      że kobiecie nie wolno się puszczać w młodosci, a mężczyzna może.
      • Gość: ela Re: Masz rację w 90% IP: *.ia.polsl.gliwice.pl 21.05.03, 09:56
        Gość portalu: doku napisał(a):

        > Wiele młodych kobiet podświadomie boi się
        > obciąć włosy, aby nie narazić się na podejrzenie, że straciły już dziewictwo.
        > Szacunek dla długich włosów częściowo bierze się z tej pruderii, z
        przekonania,
        >
        > że kobiecie nie wolno się puszczać w młodosci, a mężczyzna może.


        Taaaaaak. Chociaż z drugiej strony w dobie równouprawnienia, feminizacji,
        globalizacji etc. krótkie włosy (fryzura męska) mogą oznaczać, że kobieta w
        sposób symboliczny chce domagać się takiego samego szacunku dla puszczania się
        jak i mężczyzna. Tym bardziej, że puszczanie owe robione jest przy pomocy
        puszczających się mężczyzn.

        Symboliczna demonstracja braku dziewictwa noszona latami przez mężczyzn po
        prostu nam się spodobała bo jest prosta, jasna i praktyczna tak w treści jak i
        formie.

        • Gość: miłka Re: Masz rację w 90% IP: *.chello.pl 21.05.03, 10:40
          Gość portalu: ela napisał(a):

          Symboliczna demonstracja braku dziewictwa noszona latami przez mężczyzn po
          > prostu nam się spodobała bo jest prosta, jasna i praktyczna tak w treści jak
          i
          > formie.
          >
          To jeszcze nie oznacza, że argumenty doka nie są słuszne.A może źle czytałam
          między wierszami?
          • Gość: ela Re: Masz rację w 90% IP: *.ia.polsl.gliwice.pl 21.05.03, 12:58
            Teraz chyba nie ma większej krępacji żeby dziewczynę po prostu zapytać dlaczego
            taką lub inną fryzurę nosi. Dobrze jest przy tym założyć, że to co nam odpowie
            będzie odzwierciedlało prawdę o tej fryzurze wraz z motywacją jej powstania.
            Jeśli chodzi o sprawy bardziej intymne np. seks to moim zdaniem należałoby
            więcej czynników podać analizie jeśli chce się być pewnym czy ma się do
            czynienia z dziewicą. Nie polegałabym w tym temacie jedynie na długości włosów.
            Podobnie jak nie polecałabym np. po długości nosa mężczyzny mieć przekonanie co
            wymiarów innej części jego ciała.

            • Gość: miłka Re: Masz rację w 90% IP: *.chello.pl 21.05.03, 13:17
              Zapytać można, ale nie chodzi właśnie o świadomą odpowiedź, jeśli jeszcze
              pamiętasz o czym napisał doku w swoim poście. Nikt też nie proponuje, żeby
              wróżyć w dzisiejszych czasach o dziewidztwie z długości włosów.Chodzi jedynie o
              atawizmy w podswiadomości.
              • Gość: ela Re: Masz rację w 90% IP: *.ia.polsl.gliwice.pl 21.05.03, 14:56
                Właśnie dlatego, że "rozumiem" doku to pozwalam sobie na polemikę.

                Podświadomość jak tłumaczą mądre książki to wyparta świadomość. Powiedz mi ile
                w czasach tak otwartych w temacie seks trzeba wypierać ze swojej świadomości,
                żeby odbijało się to na nieświadomych działaniach.
                Wydaje mi się że wszystko ewoluuje a więc i stereotypy zachowań z przed 100 lat
                niewiele mają dziś wspólnego z rzeczywistością.
                Autorka wątku ma np. oczekiwania roszczeniowo-życzeniowe wobec zachowań
                kobiecych i męskich opartych bardziej na literaturze niż na własnych
                doświadczeniach. Gdyby ją zapytać ile sama robi z tego o czym sama pisze to
                okazałoby się, że zachowuje się w życiu zupełnie w normie i np. nie wabi
                włosami mężczyzn. Po prostu zwyczajnie nie musi tego robić, żeby mężczyzna
                uznał ją za atrakcyjną seksualnie.
                • Gość: miłka Re: Masz rację w 90% IP: *.chello.pl 21.05.03, 15:26
                  Gość portalu: ela napisał(a):

                  > Powiedz mi ile
                  > w czasach tak otwartych w temacie seks trzeba wypierać ze swojej świadomości,
                  > żeby odbijało się to na nieświadomych działaniach.
                  >
                  Mnóstwo. Odsyłam do psychologii ewolucyjnej.
                  • Gość: ela Re: Masz rację w 90% IP: *.ia.polsl.gliwice.pl 22.05.03, 08:46
                    Wolałabym o tym mnóstwie dowiedzieć się od Ciebie. Jakież to mnóstwo zahamowań
                    masz na co dzień w wyrażaniu swoich potrzeb seksualnych, żeby musieć je
                    maskować w postaci np. fryzury, ubioru, gestów, omyłek etc.
                    Jeżeli nawet tak by było, to sam fakt, że masz do dyspozycji mnóstwo pomagaczy
                    w postaci psychologów, seksuologów, książek tematycznych, różnego rodzaju
                    poradników nawet dla odbiegających od tzw. normy w tych sprawach poddaje w
                    wątpliwość Twoje ewentualne problemy w tym zakresie. Możesz zaspokajać swoje
                    najskrytsze fantazje seksualne np. ogłaszając, że je masz w jakiej gazetce
                    erotycznej mało tego znajdziesz tam sobiebodobnych na pęczki.
                    Chyba, że żyjemy w dwóch różnych rzeczywistościach. Albo np. swoją zwyczajną
                    zdrową niechęć do konkretnego osobnika uznajesz już za swój problem seksualny.
        • Gość: doku Ty też masz rację w 90% IP: *.chello.pl 21.05.03, 22:44
          Gość portalu: ela napisał(a):

          > > Symboliczna demonstracja braku dziewictwa noszona latami przez mężczyzn po
          > prostu nam się spodobała bo jest prosta, jasna i praktyczna tak w treści
          > jak i formie.


          Po prostu feminizm zwycięża.
    • Gość: Kubuś Puchatek Re: Nowy feminizm IP: 195.136.60.* 21.05.03, 14:15
      Anka jesteś cudowna, nic dodać nic ująć.
      • Gość: hot_dog wątek fryzjerski-coś dla mnie IP: *.crowley.pl 21.05.03, 23:29
        Zaczęło sie tak niewinnie, aż tu pojawił sie "wątek fryzjerski", czyli fryzura
        w kontekscie emancypacji, się lekkiego prowadzenia, i posiadaniu dziewictwa lub
        braku tegoż.Ja tam wiem jedno. Niezależnie od wszystkich okolicznosci mój włos
        rano przypomina nać, w kórą strzelił piorun. Co na to spece od feminizmu???:-))
        • Gość: Anka Re: wątek fryzjerski-coś dla mnie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.05.03, 00:07
          Gość portalu: hot_dog napisał(a):

          > Zaczęło sie tak niewinnie, aż tu pojawił sie "wątek fryzjerski", czyli
          fryzura
          > w kontekscie emancypacji, się lekkiego prowadzenia, i posiadaniu dziewictwa
          lub
          >
          > braku tegoż.Ja tam wiem jedno. Niezależnie od wszystkich okolicznosci mój
          włos
          > rano przypomina nać, w kórą strzelił piorun. Co na to spece od feminizmu???:-
          ))


          Kup sobie odżywkę wygładzającą... Stosuj po myciu. Garnier ładnie pachnie...
          • Gość: hot_dog Re: wątek fryzjerski-coś dla mnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.03, 10:23
            Dzięki za radę, ale w moim przypadku wszelcy producenci takich różności
            popadliby w ciężką depresję.Ja tak sobie tylko napisałam, że niby włosy się
            nijak nie mają do spraw feminizmu:-)).Już sie z tym pogodziłam, że mnie Pan
            Bozia w tej materii nie wyposażył zbytnio.Mimo to czuję się w pełni kobieco,
            jako i wszystkie uczestniczki forum:-) :-) :-)Pozdr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka