11.04.07, 21:32
Natrafiłam na taki watek - i prawdę mowiac, rady psychoterapeutki mnie
zbulwersowały. Wszytstkie zachowania mężczyzny są interpretowane jako jako
pozytywne, a zona oceniana w gruncie rzeczy jako niedoceniająca dobrego męża,
czepialska baba.
A to, ze facet jest agresywny, jakos zupełnie zostało pominiete. W ogóle rady
na tym forum sa co najmniej dziwne - z tego co widzę, jest tu lansowana typ
poswiecajacej się "matki-Polski".
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=898&w=60173098&a=60173098
Obserwuj wątek
    • sir.vimes Re: Ekspert?? 11.04.07, 21:42
      No rzeczywiście, dziwaczne te porady...
      I wieczna sugestia, ze to żona ma w pocie czoła pracować nad związkiem ,
      komunikacją w związku i mężem. Nieeee...
    • sir.vimes Też mocne 11.04.07, 22:00
      Rady dla tej pani tez są niezgorsze:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=898&w=59598550&a=59598550
    • triss_merigold6 Re: Ekspert?? 11.04.07, 22:19
      To jest jazda z cyklu "pełna rodzina za wszelką cenę".
      Mnie się wyjątkowo u tego pana z opisu nie podobały teksty dotyczące
      pielęgnacji i karmienia dziecka (nienoszenie na rękach itd.). Sorry, ale facet
      nie jest od tego żeby dyktować matce ile czasu może niemowlaka bujać.
      IMO panu krótszą smycz należałby założyć a jak nie zrozumie to papa.
      • sir.vimes Re: Ekspert?? 11.04.07, 22:33
        Ja sądzę , że on jest w dziwny sposób zazdrosny i sam nie do końca wie o kogo i
        dlaczego.

        Albo jest z tych co jak już pani urodzi Dziedzica to może się zabierać, rola
        żona wypełniona.
        • triss_merigold6 Re: Ekspert?? 11.04.07, 22:50
          W obu przypadkach należałoby panu wyjaśnić parę rzeczy w krótkich żołnierskich
          słowach.;)
    • skrzydlate Re: Ekspert?? 12.04.07, 19:15
      nerwy, nerwy, nerwy
      • skrzydlate Re: Ekspert?? 12.04.07, 19:16
        to o tej wypowiedzi, komentarzy nie czytałam
        • verdana Re: Ekspert?? 17.04.07, 11:54
          Czytam dalsze wypowiedzi - w tym odpowiedzi na moje uwagi.
          I odnoszę wrazenie, ze pani ekspert nie umie czytać ze zrozumieniem. I ze jej
          rady są absolutnie oderwane od rzeczywistosci - opieraja się na jakiś
          podręcznikach, a nie na opisywanych przez dziewczyny sytuacjach. I sa to chyba
          podreczniki ciężko katolickie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka