01.07.03, 11:54
Siostry!
Wlasnie zobaczylem seksistowskie ogloszenie o stypendiach! Fundacja Loreal
ufundowala stypendia dla DOKTORANTEK i HABILITANTEK! Toz to seksizm
najczystszej wody. Moze trzeba by ich oskarzyc? Co wy na to? W koncu
walczymy o rownouprawnienie, o nowy lepszy swiat w ktorym plec nie decyduje
o mozliwsciach kariery...

Liga broni, Liga radzi....

P.S. Uklony dla Suzume
Obserwuj wątek
    • Gość: tran Re: Seksizm IP: 217.96.29.* 01.07.03, 12:09
      Sistry zazwyczaj widzą tylko drzazgi w oczach swoich bliźnich. Dostrzec belke u
      siebie to zbyt wiele... swoja droga ciekawe co bedą odpisywac?
    • malenka7 Re: Seksizm 01.07.03, 13:07
      Jak to seksistowskie - przeciez to chyba normalne, ze na takich stanowiskach
      zatrudniaja kobiety - nie widze tu zadnego zwiazku z Seksmisja

      Kobiety powinny zajmowac odpowiedzialne stanowiska
      • agrafek Re: Seksizm 21.07.03, 15:43
        malenka7 napisała:

        > Jak to seksistowskie - przeciez to chyba normalne, ze na takich stanowiskach
        > zatrudniaja kobiety - nie widze tu zadnego zwiazku z Seksmisja
        >
        > Kobiety powinny zajmowac odpowiedzialne stanowiska

        Ojej, jakie to śliczne! "przecież to normalne, ze na takich stanowiskach..."
        itp.:)))) Będę Panią cytować!!!!!!
        pozdrawiam:)
    • Gość: zula Re: Seksizm IP: diak:* / 10.2.12.* 01.07.03, 13:12
      wiesz, zważywszy, że kobiety mają powszechny dostęp do edukacji od jakichś 100
      lat (tylko błagam, nie wymieniaj m. s - curie), to wydaje sie miłym gestem, ze
      ktoś chce im fundować stypendia.

      gdybym ja miała dać komuś pieniądze, to pewnie też nie byłabym demokratyczna:-)
      nie chodzi nawet o kobiety, ale generanie o jakichś pupilków:-) czy to źle
      obdarzać prezentami ludzi, których ma się ochotę obdarować?
      • rob_i nieladnie 01.07.03, 13:20
        to nieladnie
        • Gość: tran Ciekawość zaspokojona IP: 217.96.29.* 01.07.03, 15:05
          Właściwie forumowe feministki nie były zbyt oryginalne w swoich reakcjach:
          ironizowanie i trywializowanie, a więc lekceważenie dla załozyciela postu.
          Kolejna szansa na normalna rozmowę zmarnowana...
          • Gość: zula Re: Ciekawość zaspokojona IP: diak:* / 10.2.12.* 02.07.03, 16:49
            stary 217.96.29 usiłuje się zemścić, hę:-)?
      • Gość: karol Curie byla facetem! IP: proxy / 10.40.88.* 08.07.03, 21:21
    • Gość: l Re: Seksizm IP: 217.96.29.* 01.07.03, 15:02
      .
    • Gość: doku Kto jesteście wy, którzy walczycie IP: *.chello.pl 01.07.03, 23:29
      curious napisał:

      > walczymy o rownouprawnienie, o nowy lepszy swiat w ktorym plec nie decyduje
      > o mozliwsciach kariery...

      Należycie do jakiegoś stowarzyszenia grupującego mężczyzn walczących o równe
      prawa? Jeśli tak to feministki wam nie pomogą, bo ich obowiązkiem moralnym i
      statutowym jest walka przeciwko dyskryminacji kobiet przez mężczyzn.

      Zachowujesz się tak, jakbyś widząc swoją córkę gwałconą przez bandytę miał do
      niej pretensje, że za mocno go podrapała. Nie ma stowarzyszeń podrapanych
      gwałcicieli, tak samo nie ma grup walczących o równouprawnienie mężczyzn. Jeśli
      cię jakaś kobieta sprzywdziła, to musisz wypłakać się dyskretnie - w samotności
      lub w ramionach zaufanego przyjaciela.
      • rob_i Re: Kto jesteście wy, którzy walczycie 02.07.03, 08:24
        Gość portalu: doku napisał(a):

        > curious napisał:
        >
        > > walczymy o rownouprawnienie, o nowy lepszy swiat w ktorym plec nie decydu
        > je
        > > o mozliwsciach kariery...
        >
        > Należycie do jakiegoś stowarzyszenia grupującego mężczyzn walczących o równe
        > prawa? Jeśli tak to feministki wam nie pomogą, bo ich obowiązkiem moralnym i
        > statutowym jest walka przeciwko dyskryminacji kobiet przez mężczyzn....

        Niezle - myslalem, ze takie poglady to tylko karykatura polskich feministek -
        musze dac przeczytac zonie :)

        a moze pani doku to tylko jakas przykrywka w celu prowokacji i osmieszania
        feminizmu ???

        chociaz pamietam, ze gdy ostatnio tu zagladalem (rok, czy tez krocej) to tez tu
        byla, wiec jednak...
        • Gość: KR$ Re: Kto jesteście wy, którzy walczycie IP: *.riz.pl / 192.168.15.* 02.07.03, 10:57
          Prawda - troche to porownianie nie na miejscu. Ze niby mezczyzni tak
          przesladuja i dyskryminuja kobiety jak zboj gwalcacy dziewice na lesnej
          sciezce? Co za bullshit... Jezeli feministki tak widza sytuacje kobiet to jest
          z nimi nienajlepiej - do tej pory feminizm kojarzyl mi sie w miare pozytywnie a
          to widze jest ciezkie uposledzenie zdolnosci postrzegania sytuacji...
          • dorotka1970 Re: Kto jesteście wy, którzy walczycie 02.07.03, 14:15
            Gość portalu: KR$ napisał(a):

            > Jezeli feministki tak widza sytuacje kobiet to jest
            > z nimi nienajlepiej - do tej pory feminizm kojarzyl mi sie w miare
            > pozytywnie a to widze jest ciezkie uposledzenie zdolnosci postrzegania
            > sytuacji...

            Boszszszsz... Kiedy faceci przestana mowic ze wszystkie baby sa takie same?
            Czy jak jedna kobieta uwazajaca sie za feministke powie cos nie koniecznie
            super-hiper-trafionego-w-sedno to znaczy, ze wszystkie feministki mysla to
            samo???
            Jak przeczytam np. na forum glupia wypowiedz jakiegos osobnika, to nie uwazam
            od razu, ze wszyscy faceci sa tacy sami...
            Zastanowcie sie czasem zanim cos napiszecie, bo ciagla prowokacja feministek
            jest juz trudna do zniesienia.

            Pozdrawiam,
            Dorotka (feministka)
            --------
            Swiat lubi ludzi, ktorzy lubia swiat
            • yamadei Re: Kto jesteście wy, którzy walczycie 02.07.03, 16:13
              dorotka1970 napisała:

              > Gość portalu: KR$ napisał(a):
              >
              > > Jezeli feministki tak widza sytuacje kobiet to jest
              > > z nimi nienajlepiej - do tej pory feminizm kojarzyl mi sie w miare
              > > pozytywnie a to widze jest ciezkie uposledzenie zdolnosci postrzegania
              > > sytuacji...
              >
              > Boszszszsz... Kiedy faceci przestana mowic ze wszystkie baby sa takie same?
              > Czy jak jedna kobieta uwazajaca sie za feministke powie cos nie koniecznie
              > super-hiper-trafionego-w-sedno to znaczy, ze wszystkie feministki mysla to
              > samo???
              > Jak przeczytam np. na forum glupia wypowiedz jakiegos osobnika, to nie uwazam
              > od razu, ze wszyscy faceci sa tacy sami...
              > Zastanowcie sie czasem zanim cos napiszecie, bo ciagla prowokacja feministek
              > jest juz trudna do zniesienia.
              >


              Z tym sie zgadzam. Ale co z tematem watku? Czy jako feministka popierasz takie
              stypendia tylko dla kobiet bo IMO to faktycznie jest seksizm i mocny argument
              przeciwko feminizmowi? Moim zdaniem feministki powinny wlasnie protestowac
              przeciwko takim praktykom.
              • Gość: zula Re: Kto jesteście wy, którzy walczycie IP: diak:* / 10.2.12.* 02.07.03, 16:48
                skoro to stypendium prywatne, to dlaczego ktokolwiek miałby protestować, komu
                ktoś inny decyduje dawać pieniądze?

                czy jeżeli jakas firma funduje stypendium dla studentów np. bohemistyki, to
                romaniści maja się w ogóle prawo oburzać, że oni nie dostali?

                jeśli to tylko dobro wola dawcy - św. mikołaja, to chyba (tak słyszałam) nalezy
                brać, skoro dają.
              • dorotka1970 Re: Kto jesteście wy, którzy walczycie 02.07.03, 17:04
                yamadei napisał:

                > Z tym sie zgadzam. Ale co z tematem watku? Czy jako feministka popierasz
                > takie stypendia tylko dla kobiet bo IMO to faktycznie jest seksizm i mocny
                > argument przeciwko feminizmowi? Moim zdaniem feministki powinny wlasnie
                > protestowac przeciwko takim praktykom.

                A moze dowiedzialbys sie najpierw u zrodla? Tam na pewno podali jakis numer
                telefonu... Moze maja jakis powod? Moze inna firma przyznala stypendia tylko
                facetom? Ni mam bladego... Poza tym jaka masz pewnosc, ze akcja zostala
                zaplanowana i wdrozona przez kobiete? W L'Oreal pracuje wielu facetow, nie
                wiem kto szefuje marketingowcom.
                Z drugiej strony, jest to firma znana glownie przez kobiety i produkujaca dla
                takowych. Fundowanie stypendiow jest rowniez forma promocji i zaistnienia w
                swiadomosci klienta (w tym wypadku klientek). Jesli Gilette bedzie rozdawac
                zyletki do golenia dla mezczyzn to ja sie nie oburze, ze nie dostalam :-))
                To nie pierwszy taki wypadek - byly tez stypendia dla najzdolniejszej mlodej
                kobiety-naukowca np. (nie pamietam firmy, bo nie jestem naukowcem :-). Nie
                widze w tym nic zlego, ale jak cie to tak gryzie, to zrob cos z tym (poza
                krytykowaniem feministek).
                Co do ostatniej uwagi, to feministki nie maja ambicji zbawiania calego swiata,
                a ich celem jest polepszenie sytuacji kobiet, a nie mezczyzn. Ci ostatni jakos
                sobie radzili do tej pory bez pomocy feministek :-) Jezeli tak bardzo czujecie
                sie zagrozeni i dyskryminowani to moze zalocie jakis ruch na rzecz obrony praw
                mezczyzn - moze zapoczatkujecie "maskulinizm" czy jak go tam nazwiecie? :-)
                Kto wie, co bedzie za nastepne 2000 lat...

                Pozdrawiam,
                Dorotka
                --------
                Swiat lubi ludzi, ktorzy lubia swiat
            • Gość: doku Dałaś się nabrać tak prostej manipulacji słownej IP: *.chello.pl 02.07.03, 20:43
              dorotka1970 napisała:

              > Czy jak jedna kobieta uwazajaca sie za feministke powie cos nie koniecznie
              > super-hiper-trafionego-w-sedno to znaczy, ze wszystkie feministki mysla to
              > samo???

              Naprawdę uważasz, że feministki powinny bronić facetów prześladowanych przez
              feministki? Dwóch seksistów wyśmiało feministyczne poglądy, a ty już się kajasz
              w imieniu feministek?
              • dorotka1970 Re: Dałaś się nabrać tak prostej manipulacji słow 03.07.03, 08:50
                Przeczytaj moja wypowiedz powyzej, zanim napiszesz takie bzdury.
                Ja sie nie kajam. Jesli ktos sie nie zgadza ze stwierdzeniem jakiejs
                feministki, to go nie zmusze zeby sie zgodzil i nie ma to nic wspolnego z
                kajaniem sie. W dodatku to byl tylko przyklad, ktory mial uswiadomic bezsens
                takich uogolnien.
                Poza tym nie zgadzam sie ze wszystkimi feministkami na swiecie, bo bycie jedna
                z nich nie oznacza utraty prawa do wlasnego zdania na KAZDY temat.

                Pozdr.
                Dorotka
                --------
                Swiat lubi ludzi, ktorzy lubia swiat
                • Gość: doku A z czym się nie zgadzasz? IP: *.chello.pl 08.07.03, 21:14
                  dorotka1970 napisała:

                  > Przeczytaj moja wypowiedz powyzej, zanim napiszesz takie bzdury.
                  > Ja sie nie kajam. Jesli ktos sie nie zgadza ze stwierdzeniem jakiejs
                  > feministki

                  Napisałaś: "glupia wypowiedz jakiegos osobnika". Czy to ma znaczyć, że się nie
                  zgadzasz? Bo dla mnie to jest tylko ochocze i bezmyślne przyłączenie się do
                  chamów dla czystej przyjemności tłumnego uprawiania chamstwa. Ale ty zrobiłaś
                  coś gorszego, bo przyłączyłaś się do chamów przeciwko swoim, jakbyś chciała
                  zawczasu uniknać ataków na siebie.

                  Gdybyś się ze mną nie zgadzała, to byś odpowiedziała krytycznie na mój post,
                  zamiast przyłączać się do agresynego stada. Przypuszczam, że nawet nie wiesz, z
                  czym się nie zgadzasz. A może się mylę? Uzasadnij jakoś, że moja wypowiedź była
                  głupia.
                  • dorotka1970 Re: A z czym się nie zgadzasz? 09.07.03, 11:44
                    Gość portalu: doku napisał(a):

                    > Napisałaś: "glupia wypowiedz jakiegos osobnika". Czy to ma znaczyć, że się
                    nie zgadzasz?
                    -
                    • Gość: doku Najważniejsze, że mamy te same poglądy, a reszta.. IP: *.chello.pl 09.07.03, 23:46
                      ...jest efektem nieporozumienia

                      dorotka1970 napisała:

                      > nie dyskutowalam z toba W OGOLE. Skomentowalam wypowiedz
                      > KR$, bo NIE CIERPIE uogolnien.

                      Po prostu nie skojarzyłaś, że to dyskusja ze mną


                      > Ale jesli to jest trudne dla ciebie do rozszyfrowania to ci
                      > streszcze: NIE UWAZAM FUNDOWANIA STYPENDIOW PRZEZ FIRME PRYWATNA TYLKO
                      > KOBIETOM LUB TYLKO MEZCZYZNOM ZA DYSKRYMINACJE KOGOKOLWIEK. JEZELI FACECI
                      > UWAZAJA, ZE SA DYSKRYMINOWANI POWINNI ZALOZYC JAKAS ORGANIZACJE BRONIACA ICH
                      > PRAW. FEMINISTKI NIE BEDA BRONIC FACETOW, BO NIE TAKA JEST ICH ROLA SPOLECZNA.

                      To jest dla mnie łatwe do rozszyfrowania, bo mam wrażenie, że czytam samego
                      siebie. Sprawdź mój pierwszy post, pod którym dwa posty niżej się po raz
                      pierwszy podpięłaś. Teraz widzisz, że włączyłaś się do dyskusji ze mną i nie
                      zauważyłaś

                      > Dotarlo?

                      Chyba już rozumiesz, jak powstało to nieporozumienie

                      > Jesli kogos krytykujesz - podaj konkretne przyklady.

                      Jak widzisz, to były konkrety, ale nie skojarzyłaś ich ze sobą.
                      • Gość: KR$ Re: Najważniejsze, że mamy te same poglądy, a res IP: *.riz.pl / 192.168.15.* 21.07.03, 15:18
                        Najwazniejsze ze front jest wspolny - to ze jeden i druga duby smalone wydala
                        to nie ma znaczenia...

                        A uogolnien mozesz nie lubic ale musisz je stosowac by funkcjonowac w tym
                        wielomiliardowym swiecie. No chyba ze kazda swoja wypowiedz bedziesz odnosil
                        tylko do jednej konkretnej osoby.
          • Gość: doku A skąd się biorą te panie i dzieci w szpitalach? IP: *.chello.pl 02.07.03, 20:40
            Gość portalu: KR$ napisał(a):

            > Ze niby mezczyzni tak
            > przesladuja i dyskryminuja kobiety jak zboj gwalcacy dziewice na lesnej
            > sciezce?

            Jeśli zaprzeczasz problemowi przemocy domowej, toś solidarny damski bokser.
            • Gość: KR$ Re: A skąd się biorą te panie i dzieci w szpitala IP: *.riz.pl / 192.168.15.* 21.07.03, 15:20
              A ja myslalem ze damski bokser to ktos taki kto wali kobiety po pysku (jeszcze
              mi sie nie zdarzylo). A tu na forum okazuje sie ze damski bokser to ktos kto
              uwaza ze pewne porownania sa calkowicie bzdurne... Ciekawe.
        • Gość: doku Jak ironia pokrywa głupotę IP: *.chello.pl 02.07.03, 20:37
          rob_i napisał:

          > Gość portalu: doku napisał(a):
          >
          > > > Należycie do jakiegoś stowarzyszenia grupującego mężczyzn walczących o rów
          > ne
          > > prawa? Jeśli tak to feministki wam nie pomogą, bo ich obowiązkiem moralnym
          > i
          > > statutowym jest walka przeciwko dyskryminacji kobiet przez mężczyzn....
          >
          > Niezle - myslalem, ze takie poglady to tylko karykatura polskich feministek -
          > musze dac przeczytac zonie :)

          Pomyśl trochę i napisz coś na temat. Jaki powinien być wg ciebie sens
          feminizmu? Bronić słabszych przed silniejszymi czy na odwrót też dla równowagi?
          • rob_i czyja glupote? 03.07.03, 10:07
            Gość portalu: doku napisał(a):

            > Pomyśl trochę i napisz coś na temat. Jaki powinien być wg ciebie sens
            > feminizmu? Bronić słabszych przed silniejszymi czy na odwrót też dla
            równowagi?

            bronic slabszego

            chociaz ja uwazam, ze lepiej od feminizmu robi to np. katolicyzm
            • dorotka1970 Re: czyja glupote? 03.07.03, 11:31
              rob_i napisał:

              > Gość portalu: doku napisał(a):
              >
              > > Pomyśl trochę i napisz coś na temat. Jaki powinien być wg ciebie sens
              > > feminizmu? Bronić słabszych przed silniejszymi czy na odwrót też dla
              > równowagi?
              >
              > bronic slabszego
              > chociaz ja uwazam, ze lepiej od feminizmu robi to np. katolicyzm

              Loj, to mnie dzisiaj rozbawiles :-))))))
              Szczegolnie w kontekscie tych "slabszych doktorantow" :-)))
              Wiecej prosze :-))

              Pozdrawiam,
              Dorotka
              --------
              Swiat lubi ludzi, ktorzy lubia swiat
              • rob_i Re: czyja glupote? 03.07.03, 11:46
                dorotka1970 napisała:

                > Loj, to mnie dzisiaj rozbawiles :-))))))
                > Szczegolnie w kontekscie tych "slabszych doktorantow" :-)))
                > Wiecej prosze :-))

                nie w kontekscie slabszych doktorantow, ale w kontekscie calosci spoleczenstwa
                • dorotka1970 Re: czyja glupote? 03.07.03, 13:43
                  rob_i napisał:

                  > nie w kontekscie slabszych doktorantow, ale w kontekscie calosci
                  spoleczenstwa

                  A moglbys mi wyjasnic, laczego feministki mialyby byc "lekiem" na wszystkie
                  choroby spoleczenstwa?
                  Sorki, ale dentysta musi takze odbierac porody?

                  --------
                  Swiat lubi ludzi, ktorzy lubia swiat
                  • rob_i Re: czyja glupote? 03.07.03, 14:17
                    dorotka1970 napisała:

                    > A moglbys mi wyjasnic, laczego feministki mialyby byc "lekiem" na wszystkie
                    > choroby spoleczenstwa?
                    > Sorki, ale dentysta musi takze odbierac porody?

                    wcale tak nie twierdze, a czy feministki uznaja cos za lwk na cale zlo? bo ja
                    tak, a feministki to atakuja

                    oczywiscie pewnie nie wszystkie, ale z relacji z Polski jest skadinad wiadomo o
                    tym, ze podczas manify robiono sobie niewybredne zarty z rzeczy, w ktore wierze

                    • dorotka1970 Re: czyja glupote? 04.07.03, 10:10
                      rob_i napisał:

                      > wcale tak nie twierdze, a czy feministki uznaja cos za lwk na cale zlo? bo
                      ja tak, a feministki to atakuja
                      oczywiscie pewnie nie wszystkie, ale z relacji z Polski jest skadinad wiadomo o
                      tym, ze podczas manify robiono sobie niewybredne zarty z rzeczy, w ktore wierze
                      >

                      A nie zastanowilo cie, ze moze na to maja znaczacy wplyw wypowiedzi
                      przedstawicieli Kosciola w Polsce, ktorzy kobiety nie spieszace sie z
                      macierzynstwem nazywaja "feministycznym betonem" (i to jest tylko przyklad)?
                      Poza tym - ja nie mam nic przeciwko twojej religii, naprawde. Natomiast mam
                      duuuuuze zastrzezenia do Kosciola katolickiego i tego, jak traktuje kobiety w
                      swojej wspolnocie i jakie wyznacza im miejsce.
                      Co do robienia sobie zartow, to jest to podstawowa "bron" antyfeministow.
                      Jesli brakuje racjonalnych argumentow ZAWSZE uciekaja sie do proby osmieszenia
                      i ponizenia kobiety. I to ZAWSZE najbardziej boli.

                      Pozdrawiam,
                      Dorotka
                      --------
                      Swiat lubi ludzi, ktorzy lubia swiat
                      • rob_i Re: czyja glupote? 04.07.03, 11:17
                        dorotka1970 napisała:
                        >>Natomiast mam
                        > duuuuuze zastrzezenia do Kosciola katolickiego i tego, jak traktuje kobiety w
                        > swojej wspolnocie i jakie wyznacza im miejsce.

                        ale przeciez nikt nie kaze Ci chodzic do kosciola, ja tylko prosze, by nie
                        atakowano wspolnoty, ktorej czlonkiem sie czuje

                        > Co do robienia sobie zartow, to jest to podstawowa "bron" antyfeministow.
                        > Jesli brakuje racjonalnych argumentow ZAWSZE uciekaja sie do proby
                        osmieszenia
                        > i ponizenia kobiety. I to ZAWSZE najbardziej boli.

                        akurat w moim przypadku to argument chybiony - nie mam zamiaru nikogo ponizac
                        • dorotka1970 Re: czyja glupote? 04.07.03, 16:11
                          rob_i napisał:

                          > ale przeciez nikt nie kaze Ci chodzic do kosciola, ja tylko prosze, by nie
                          > atakowano wspolnoty, ktorej czlonkiem sie czuje
                          Czlowieku, dyskusja z toba mija sie z celem, bo nie rozumiesz podstawowej
                          rzeczy: jezeli mam jakas opinie na dany temat i ja tu wyrazam to nie dotyczy
                          ona CIEBIE, tylko problemu. Pepkiem swiata jestes?

                          > akurat w moim przypadku to argument chybiony - nie mam zamiaru nikogo ponizac
                          Czy ja napisalam, ze TY tak robisz, czy ze tak robia antyfeminisci? Patrz pkt.
                          pierwszy...

                          Chyba na tym zakoncze, bo to droga do nikad...

                          Pozdrawiam,
                          Dorota
                          --------
                          Swiat lubi ludzi, ktorzy lubia swiat
                          • rob_i juz wiem 08.07.03, 08:13
                            dorotka1970 napisała:

                            > Czlowieku, dyskusja z toba mija sie z celem, bo nie rozumiesz podstawowej
                            > rzeczy: jezeli mam jakas opinie na dany temat i ja tu wyrazam to nie dotyczy
                            > ona CIEBIE, tylko problemu. Pepkiem swiata jestes?

                            dziekuje za merytoryczny argument - jakze powazna odpowiedz na to, ze czuje sie
                            obrazany przez wysmiewanie liturgii; jesli tego nie rozumiesz, to dlaczego
                            wymagasz, by facci przestali opowiadac sobie dowcipy typu "co robi zona w
                            przedpokoju?..."

                            > Chyba na tym zakoncze, bo to droga do nikad...

                            gratuluje i pozdrawiam
                            • dorotka1970 Re: juz wiem 08.07.03, 09:30
                              rob_i napisał:


                              > dziekuje za merytoryczny argument - jakze powazna odpowiedz na to, ze czuje
                              sie
                              > obrazany przez wysmiewanie liturgii; jesli tego nie rozumiesz, to dlaczego
                              > wymagasz, by facci przestali opowiadac sobie dowcipy typu "co robi zona w
                              > przedpokoju?..."

                              Jezeli dalej nie rozumiesz to odpowiem ci w TWOIM stylu:
                              JA nie obrazilam NIGDY twoich uczuc religijnych. Satysfakcjonuje cie to?
                              Rozwiazuje twoj problem? Nie? Ciekawe dlaczego... Moze dlatego, ze JA to nie
                              wszystkie feministkli na swiecie. TWOJ Kosciol MNIE obraza, obrazajac
                              WSZYSTKIE kobiety (nietylko feministki). Widzisz roznice? Nie? To dobranoc...

                              BTW, dowcipy, jesli sa SMIESZNE a nie WULGARNE lubie zawsze, moga byc i o
                              kobietach i facetach. Znam sporo fajnych o mezach i oni tez sie nie obrazaja.

                              --------
                              Swiat lubi ludzi, ktorzy lubia swiat
                              • rob_i Re: juz wiem 08.07.03, 09:38
                                dorotka1970 napisała:
                                > Jezeli dalej nie rozumiesz to odpowiem ci w TWOIM stylu:
                                > JA nie obrazilam NIGDY twoich uczuc religijnych. Satysfakcjonuje cie to?
                                > Rozwiazuje twoj problem? Nie? Ciekawe dlaczego... Moze dlatego, ze JA to nie
                                > wszystkie feministkli na swiecie. TWOJ Kosciol MNIE obraza, obrazajac
                                > WSZYSTKIE kobiety (nietylko feministki). Widzisz roznice? Nie? To dobranoc...

                                przestan sie unosic i probowac mnie obrazac; jesli czytalabys uwaznie, to
                                stwierdzilabys, ze nie pisze o wszystkich feministkach - moja zona uwaza sie za
                                feministke a rownioczesnie katoliczke i chodzi do kosciola

                                i dlatego tez uwazam, ze kosciol wcale nie obraza kobiet

                                chyba musisz troche bardziej lubic ludzi :)

                                pozdrawiam serdecznie
                                • dorotka1970 Re: juz wiem 08.07.03, 10:18
                                  rob_i napisał:

                                  > przestan sie unosic i probowac mnie obrazac; jesli czytalabys uwaznie, to
                                  > stwierdzilabys, ze nie pisze o wszystkich feministkach - moja zona uwaza sie
                                  za feministke a rownioczesnie katoliczke i chodzi do kosciola
                                  >
                                  > i dlatego tez uwazam, ze kosciol wcale nie obraza kobiet
                                  >
                                  > chyba musisz troche bardziej lubic ludzi :)

                                  -
                                  • rob_i Re: juz wiem 08.07.03, 10:27
                                    dorotka1970 napisała:
                                    > 1. To ja juz nie wiem, jaki masz problem. Ktorych feministek nie lubisz?

                                    nie mam problemu - czy ja kiedykolwiek powiedzialem, ze nie lubie jakichs
                                    feministek? ja kocham wszystkich ludzi - czesc z nich popelnia bledy i to jest
                                    problem - ale nie moj, tylko tych ludzi

                                    a obrazaja mnie zachowania typu przedrzeznianie liturgii (np. podczas manify)

                                    > 2. Uwazasz, ze Kosciol nie obraza kobiet, bo twoja zona chodzi do kosciola...
                                    > To wolny kraj (na szczescie).

                                    Wielka Brytania? razczej tak

                                    > szukanie wszelkiego
                                    > zla w kobiecie, poczynajac od grzechu pierworodnego, a na laskawym zezwoleniu
                                    > kobietom na bycie sprzataczkami w kosciele i gotowanie dla kisiedza.

                                    szukanie zla w kobiecie? przeciez grzech pierworodny to tak samo wina Ewy jak i
                                    Adama; an poza tym to Szatan...

                                    > 3. Ja lubie mnostwo ludzi. Wlasciwie jest niewielu tych, ktorych nie lubie.

                                    a ja lubie wszystkich, nawet tych, ktorzy mnie obrazaja itd. nie wiem, czy w
                                    ogole da sie zasluzyc na to, bym kogos nie lubil

                                    wybaczac ale pamietac
                          • rob_i Re: czyja glupote? 08.07.03, 08:13
                            dorotka1970 napisała:

                            > Czlowieku, dyskusja z toba mija sie z celem, bo nie rozumiesz podstawowej
                            > rzeczy: jezeli mam jakas opinie na dany temat i ja tu wyrazam to nie dotyczy
                            > ona CIEBIE, tylko problemu. Pepkiem swiata jestes?

                            dziekuje za merytoryczny argument - jakze powazna odpowiedz na to, ze czuje sie
                            obrazany przez wysmiewanie liturgii; jesli tego nie rozumiesz, to dlaczego
                            wymagasz, by facci przestali opowiadac sobie dowcipy typu "co robi zona w
                            przedpokoju?..."

                            > Chyba na tym zakoncze, bo to droga do nikad...

                            gratuluje i pozdrawiam
                          • rob_i juz wiem 08.07.03, 08:13
                            dorotka1970 napisała:

                            > Czlowieku, dyskusja z toba mija sie z celem, bo nie rozumiesz podstawowej
                            > rzeczy: jezeli mam jakas opinie na dany temat i ja tu wyrazam to nie dotyczy
                            > ona CIEBIE, tylko problemu. Pepkiem swiata jestes?

                            dziekuje za merytoryczny argument - jakze powazna odpowiedz na to, ze czuje sie
                            obrazany przez wysmiewanie liturgii; jesli tego nie rozumiesz, to dlaczego
                            wymagasz, by facci przestali opowiadac sobie dowcipy typu "co robi zona w
                            przedpokoju?..."

                            > Chyba na tym zakoncze, bo to droga do nikad...

                            gratuluje i pozdrawiam
                        • Gość: miłka Nie każe mi i nie chodzę, ale i tak kosciół... IP: *.chello.pl 08.07.03, 11:13
                          rob_i napisał:


                          > ale przeciez nikt nie kaze Ci chodzic do kosciola, ja tylko prosze, by nie
                          > atakowano wspolnoty, ktorej czlonkiem sie czuje

                          ...wszędzie mnie dopada. Nawołuje do traktowania wszystkich, zauważ wszystkich
                          kobiet zgodnie z jego doktryną, a nie tylko wierzących, bedących członkimiami
                          tejże wspólnoty. Co wiecej kosciół narzuca mi swój światopoglad poprzez prawo,
                          a to już jest czymś znacznie więcej niż przykrośc z powodu nietolerancyjnyxch
                          uwag.

                          > akurat w moim przypadku to argument chybiony - nie mam zamiaru nikogo ponizac

                          rob_i bądź konsekwentny. Jeśli ty bierzesz do siebie uwagi ogólnie kierowane do
                          wspólnoty, której jesteś członkiem, to nie dziw się, że my kobiety bierzemy do
                          siebie ogólne uwagi tejże wspólnoty kierowane do kobiet i feministek. Albo
                          czujesz sie częścią tej wspólnoty,a wtedy korzystasz, ale i ponosisz
                          odpowiedzialnośc za wypowiedzi rodzące się w jej łonie, albo nie i wtedy nie
                          czujesz sie obrażony dyskredytujacymi uwagami. Ty byś chciał, żeby w jedną
                          stronę traktować cię jako jednostkę (ty nie masz zamiaru nikogo poniżać), a w
                          drugą stronę postrzegać cię jako część wspólnoty, którą ktoś obraził. Zdecyduj
                          się.
                          • rob_i czego, jak czego, ale konsekwencji... 08.07.03, 11:25
                            Gość portalu: miłka napisał(a):

                            > ...wszędzie mnie dopada. Nawołuje do traktowania wszystkich, zauważ
                            wszystkich
                            > kobiet zgodnie z jego doktryną, a nie tylko wierzących, bedących członkimiami
                            > tejże wspólnoty. Co wiecej kosciół narzuca mi swój światopoglad poprzez
                            prawo...

                            i vice versa - w Wielkiej Brytanii ludzie niewierzacy narzucaja mi swoj
                            swiatopoglad przez prawo; pomijajac fakt, ze panstwo zmusza mnie do wielu -moim
                            zdaniem - niepotrzebnych rzeczy

                            > a to już jest czymś znacznie więcej niż przykrośc z powodu nietolerancyjnyxch
                            > uwag.

                            wlasnie

                            > rob_i bądź konsekwentny. Jeśli ty bierzesz do siebie uwagi ogólnie kierowane
                            > wspólnoty, której jesteś członkiem, to nie dziw się, że my kobiety bierzemy
                            > siebie ogólne uwagi tejże wspólnoty kierowane do kobiet i feministek.

                            czego, jak czego, ale konsekwencji mi nie mozna zarzucic

                            uwazam, ze ksieza, ktorzy mowia zle o feministkach popelniaja blad; jesli
                            jednak mowia zle o pogladach feministek, to ich prawo

                            > czujesz sie częścią tej wspólnoty,a wtedy korzystasz, ale i ponosisz
                            > odpowiedzialnośc za wypowiedzi rodzące się w jej łonie, albo nie i wtedy nie
                            > czujesz sie obrażony dyskredytujacymi uwagami. Ty byś chciał, żeby w jedną
                            > stronę traktować cię jako jednostkę (ty nie masz zamiaru nikogo poniżać), a w
                            > drugą stronę postrzegać cię jako część wspólnoty, którą ktoś obraził.
                            Zdecyduj
                            > się.

                            no wlasnie sie zdecydowalem - atakowac mozna pojedyncze zachowania pojedynczych
                            jednostek, a nie wspolnote

                            dlatego ja nie mowie, ze wszystkie feministki sa glupie, ale obydwoje zgodzimy
                            sie, ze czesc z nich na pewno tak (podobnie jak z ksiezmi)
                            • Gość: miłka Re: czego, jak czego, ale konsekwencji... IP: *.chello.pl 08.07.03, 12:44
                              rob_i napisał:

                              > i vice versa - w Wielkiej Brytanii ludzie niewierzacy narzucaja mi swoj
                              > swiatopoglad przez prawo

                              W jaki sposób? Czego ci zabraniają?

                              Wybacz rob_i, ale nie moge się powstrzymać. Mam dla ciebie trochę złośliwą radę
                              co do twojej innej wypowiedzi.Wróć do Polski. Tu nie będziesz potrzebował
                              muzułmanów, aby twoja religia została uszanowana. W ojczyźnie znajdziesz tyle
                              szacunku dla swojej religii, wręcz fanatycznego, że napewno spojrzysz na świat
                              inaczej.
                              • rob_i Re: czego, jak czego, ale konsekwencji... 09.07.03, 15:09
                                Gość portalu: miłka napisał(a):

                                > rob_i napisał:
                                >
                                > > i vice versa - w Wielkiej Brytanii ludzie niewierzacy narzucaja mi swoj
                                > > swiatopoglad przez prawo
                                >
                                > W jaki sposób? Czego ci zabraniają?

                                narzucanie swiatopogladu nie polega tylko na zabranianiu ale tez na narzucaniu

                                > Wybacz rob_i, ale nie moge się powstrzymać. Mam dla ciebie trochę złośliwą
                                radę

                                wracam, wracam, ale niestety moj kraj sie zmienia, zanim jednak sie zmieni
                                sytuacja we Francji bedzie wygladala tak, ze ludzie przejza na oczy
                                • Gość: miłka Co konkretnie ci narzucili i w jaki sposób? IP: *.chello.pl 09.07.03, 17:26
                                  rob_i napisał:

                                  > narzucanie swiatopogladu nie polega tylko na zabranianiu ale tez na narzucaniu

                                  Ale nie pisz o tym co państwo jako organizm gospodarczy nam narzuca, bo to mamy
                                  wszyscy.

                                  > wracam, wracam, ale niestety moj kraj sie zmienia, zanim jednak sie zmieni
                                  > sytuacja we Francji bedzie wygladala tak, ze ludzie przejza na oczy

                                  powitamy cię z przyjemnością, ale co do tego ma Francja?
                                  • rob_i Re: Co konkretnie ci narzucili i w jaki sposób? 09.07.03, 17:46
                                    Gość portalu: miłka napisał(a):

                                    > powitamy cię z przyjemnością, ale co do tego ma Francja?

                                    to, ze jesli sytuacja bedzie wygladala tak, jak wyglada, to za kilkadziesiat
                                    lat cale doly spoleczne beda muzulmanskie

                                    a co mi narzuca?

                                    generalnie tak samo jak w Polsce, ale sa tez wyjatki

                                    to, ze panujacy tu swiatopoglad pozwala mlodym ludziom noszenie koszulek z Che
                                    i z napisem CCCP, podczas gdy zalozenie koszulki z Pinochetem czy napisem III
                                    Reich skazaloby Cie na ostracyzm (co jest przykladem pewnego myslenia obecnego
                                    w spoleczenstwie)

                                    to, ze idac z zona do lekarza jestem swiadkiem, gdy dziewczyna dostaje pigulke
                                    i polecenie pojscia do toalety i chce mi sie wymiotowac

                                    to, ze moja wspolnota religijna jest wymieniana w mediach tylko w momentach
                                    atakow (poza nielicznymi wyjatkami)

                                    to, ze polityczna poprawnosc nie pozwala na powiedzenie wielu waznych rzeczy,
                                    poruszenie waznych problemow

                                    oczywiscie sytuacja jest tu bezsprzecznie lepsza niz w Polsce (nie tylko
                                    materialnie), ale to w duzej mierze zasluga tego, ze nie bylo tu komuny
    • Gość: . Re: Seksizm IP: 217.96.29.* 02.07.03, 12:23
      .
    • suzume Re: Seksizm 02.07.03, 16:10
      witaj, siostro - kopę lat

      loreal to mały pikuś - w końcu robią jakieś tam bzdurne szampony (osobne dla
      włosów farbowanych, osobone dla odrostów)

      a wiedziałeś, że motorola też ma jakiś taki program, tylko dla pań?

      w sumie to strasznie głupie, nie?

      ps: oddaję ukłony :-)
    • suzume jestem zawiedziona(?) 03.07.03, 10:23
      tak sobie czekam i czekam aż któryś z piewców praw pracodawców i organizacji
      prywatnych wygłosi swoją nieśmiertelną kwestię: "równe prawa oznaczają, że
      loreal może fundować stypendia komu zechce, np. samym kobietom. nie można
      narzucać mu czegokolwiek. wolny rynek itp..."
      i co? i nico :-) czyżby np. maciej, który tak radośnie zgadza się na dyktowane
      wolnym rynkiem i widzimisię pracodawców niższe płace pań, teraz poczuł pewną
      taką drzazgę zazdrości? i zamiast dużym złym wilkiem został małym hipokrytą?
      (że nie wspomnę już o niespójności poglądów, jaką na tym przykładzie
      obserwujemy...). a tad, darr, sebastian (ten od prywatnego biznesu)?
      no gdzie jesteście, Panowie?! :-)))

      pozdrawiam

      [tu su powiedziała do siebie "możesz sobie czekać do końca świata, głupia babo"
      i poszła do swoich zajęć]
      • Gość: Sebastian Re: jestem zawiedziona(?) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.03, 10:58
        suzume napisała:

        > tak sobie czekam i czekam aż któryś z piewców praw pracodawców i organizacji
        > prywatnych wygłosi swoją nieśmiertelną kwestię: "równe prawa oznaczają, że
        > loreal może fundować stypendia komu zechce, np. samym kobietom. nie można
        > narzucać mu czegokolwiek. wolny rynek itp..."
        > i co? i nico :-) czyżby np. maciej, który tak radośnie zgadza się na
        dyktowane
        > wolnym rynkiem i widzimisię pracodawców niższe płace pań, teraz poczuł pewną
        > taką drzazgę zazdrości? i zamiast dużym złym wilkiem został małym hipokrytą?
        > (że nie wspomnę już o niespójności poglądów, jaką na tym przykładzie
        > obserwujemy...). a tad, darr, sebastian (ten od prywatnego biznesu)?
        > no gdzie jesteście, Panowie?! :-)))
        Tu jestem.
        Oczywiście, że LOREAL może sobie fundowac stypendia komu zechce.
        Nie bardzo rozumiem jakiej reakcji się spodziewałaś.
        KAŻDA prywtna firma powinna miec możliwość dobierania sobie pracowników tak
        jak zechce.
        Znasz takie pojęcie jak DOBROWOLNOŚC UMÓW?
        To dosyc fundamentalna zasada liberalizmu.
        Na każdym kroku spotykam się z gorszym traktowaniem mężczyzn w wielu
        sytuacjach i niezależnie od tego czy mi się to podoba czy nie to dopóki to
        dotyczy prywatnych podmiotów dopóty uważam, że NIE MAM PRAWA W TO INGEROWAĆ!!!

        Sebastian
        • suzume Re: jestem zawiedziona(?) 04.07.03, 12:34
          witaj.

          nie ma się co unosić. po prostu jakoś zabrakło mi w tej dyskusji głosu takiego,
          jak Twój, wypowiedzianego właśnie przez któregoś z Pańów, którzy tak dzielnie
          bronili praw pracodawców. miło, że podtrzymujesz swoje zdanie, chociaż niejako
          wywołany do tablicy.:-)
          jakiej reakcji się spodziewałam? właściwie żadnej (wiesz, ja tu jestem etatowa
          czepialska - tak, to okropna cecha), chociaż w głębi duszy liczyłam na
          spontaniczne wystąpienie któregoś z Was, w duchu liberalnym. ciekawe, czemu
          inni Panowie nabrali wody w usta? czyżby byli na wakacjach?...

          pozdrawiam

          Gość portalu: Sebastian napisał(a):


          > Tu jestem.
          > Oczywiście, że LOREAL może sobie fundowac stypendia komu zechce.
          > Nie bardzo rozumiem jakiej reakcji się spodziewałaś.
          > KAŻDA prywtna firma powinna miec możliwość dobierania sobie pracowników tak
          > jak zechce.
          > Znasz takie pojęcie jak DOBROWOLNOŚC UMÓW?
          > To dosyc fundamentalna zasada liberalizmu.
          > Na każdym kroku spotykam się z gorszym traktowaniem mężczyzn w wielu
          > sytuacjach i niezależnie od tego czy mi się to podoba czy nie to dopóki to
          > dotyczy prywatnych podmiotów dopóty uważam, że NIE MAM PRAWA W TO INGEROWAĆ!!!
          >
          > Sebastian
          • Gość: KR$ Re: jestem zawiedziona(?) IP: *.riz.pl / 192.168.15.* 21.07.03, 15:28
            No tak - ale idac tym tropem to zabraklo rowniez jakze powszechnych w 'innych
            przypadkach' glosow oburzenia pietnujacych dyskryminacje seksualna, brak
            rownouprawnienia itp. itd. Gdzie one sie podzialy? Chyba o tym byl ten watek?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka