Dodaj do ulubionych

To z miłości , siostro

08.09.07, 12:24
www.gazetawyborcza.pl/1,75480,4451871.html
Obserwuj wątek
    • woman-in-love Re: To z miłości , siostro 08.09.07, 15:13
      nie szukajmy daleko...
      Wczorajsza moja rozmowa ze znajomymi: osoby: Matka, Ojciec, Córka Starsza, Córka
      Młodsza, ja.
      ja: ojciec odpowiada za to, żeby młoda kobieta umiała przyjąć od mężczyzny
      miłośc, szacunek...
      Matka (śmiejąc się ironicznie) - szacunek?
      Ojciec: (również ubawiony)
      Córki: (spedzone)
      Matka: słyszą głównie: -"jesteś obrzydliwa"
      ja: (osłupiałam)
      • woman-in-love Re: To z miłości , siostro 08.09.07, 15:14
        córki: (speszone)
      • skrzydlate Re: To z miłości , siostro 09.09.07, 20:46
        tak
        nawet nie wiemy co się dzieje w tych wszystkich porządnych domach. Przynajmniej
        popatrzmy na swoje
        • dagmama Re: To z miłości , siostro 10.09.07, 13:15
          Mój ojciec w dniu moich osiemnastych urodzin:
          - Gratuluję ci, że już nie będziesz nieletnią matką.
          Po namyśle:
          - Ale możesz jeszcze być samotną matką.

          Tylko oczy zrobiłam. Nie szlajałam się, byłam zaczytaną okularnicą.
          • sir.vimes Re: To z miłości , siostro 10.09.07, 13:26
            Musiało mu to sen z powiek spędzać od kiedy się dowiedział, że jestes dziewczynką;/

            Wiem, głupi żart, ale naprawdę znam takiego faceta - córka ma 4 lata a on
            "rozważa" co zrobi jak "mu" się będzie puszczała.
            • dagmama Re: To z miłości , siostro 11.09.07, 10:25
              Ja to znam. Jak się urodzi dziewczynka, to się mówi "dziurawiec".
              I wszyscy mówią, że ojciec musi krzaki okoliczne powycinać,
              żeby "mu" się tam nie puszczała.

              A mój biedny tata umarł nienacieszywszy się byciem dziadkiem. Wnuki
              miały niecałe dwa lata i niecałe półtora.
              Ironia taka.
              • jagandra Re: To z miłości , siostro 21.09.07, 19:24
                Zszokowało mnie to, że oni uważają, że ich honor to kobieta. Czyli
                nie traktują kobiety jako odrębnej istoty! Ale siebie też nie. Dla
                mnie honor to życie w zgodzie z wyznawanymi przez siebie zasadami, a
                nie to, że ktoś żyje w zgodzie z wyznawanymi przez nas zasadami.
                Daga, mnie za to przez całą wczesną młodość rodzice straszyli, że
                ktoś mnie może zgwałcić. Wiedziałam, że ciąża to byłby straszny
                wstyd, coś co trzeba ukryć i jak najszybciej zlikwidować, choć nikt
                mi o tym nie powiedział. Nie wolno mi było wracać po 21, wyjeżdżać
                na wyjazdy niezorganizowane itp. Nawet jeśli mi było wolno, to
                zostawałam w domu, bo bałam się, nawet nie tyle gwałtu, co w ogóle
                wszystkiego. Potem przestałam się bać i słuchać rodziców, potrafiłam
                w wieku 19 lat wyjechać na 2 tygodnie nie mówiąc dokąd i nie dawać
                przez ten czas znaku życia. Stałam się nieostrożna, miałam chyba
                sporo szczęścia, że mi się nic nie stało.
                • woman-in-love Re: To z miłości , siostro 21.09.07, 21:56
                  jak sie uwazniej rozejrzec, to mamy sporo takiego traktowania, jakby nastolatka
                  byla czyms pomiedzy bomba zegarowa a zawalidroga. Ludowa piosenka: "chowaj,
                  czesz, strzez, jeszcze doplac komu,zeby to wzial z domu". (mam klawiature bez
                  ogonkow, przepraszam)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka