Dodaj do ulubionych

Pytanie do przeciwnikow kobiet

21.07.03, 21:16
Dlaczego wy ciagle chcecie nam udowadniac, ze jestesmy gorsze????
Dlaczego???
Obserwuj wątek
    • e_wok Re: Pytanie do przeciwnikow kobiet 21.07.03, 21:28
      Bo jesteśmy. Nie jestem "przeciwnikiem", ale tak uważam. Jesteśmy gorsze, bo
      za mało przebojowe. Za dużo myślimy o tym, co sądzą o nas inni, za bardzo
      koncentrujemy się na relacjach międzyludzkich, za mało się nastawiamy na cel,
      za bardzo się staramy, żeby nikogo, a szczególnie mężczyzny nie urazić, za
      bardzo chcemy się podobać, za bardzo się trzęsiemy o naszą kobiecość, bo
      uważamy, że ucierpi ona w sytuacjach kiedy jesteśmy stanowcze i wiemy czego
      chcemy. Być może w innych warunkach nie byłoby to rozumiane jako "gorszość",
      ale w warunkach, w jakich żyjemy - jest.
        • e_wok Re: Pytanie do przeciwnikow kobiet 22.07.03, 09:40
          Gość portalu: breskva napisał(a):

          > Pytanie za 100 punktów: Czy Twoim zdaniem kobiety takimi się rodzą, czy
          takimi
          > się stają?


          Od czasu, kiedy przeczytałam "NIkt nie rodzi się kobietą", czyli od mniej
          więcej 10- ciu lat zastanawiam się nad tym. I jeszcze nie dałam sobie
          jednoznacznej odpowiedzi. I w ogóle generalizować jest trudno, ostatecznie
          zagadnienie na ile kształtują nas geny, a na ile wychowanie jest kwestią sporną
          wśród psychologów już od bardzo wielu lat, a teorie ciągle się zmieniają.
          Ja bym tak ostrożnie, na podstawie obserwacji domniemywała, że ostateczny szlif
          nadaje nam wychowanie i stereotypy, ale musimy mieć jakieś predyspozycje, żeby
          dać się w to wrobić. W końcu nikt mi nie wmówi, że ktoś, kto wierzy w
          reklamy "inteligentnego" kremu za 600 zł, który sam rozpoznaje typ skóry i w
          zależności od tego zachowuje się jak odżywczy, jak nawilżający albo jak tłusty
          może być całkowicie normalny :))
        • Gość: barbinator Re: Pytanie do przeciwnikow kobiet IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 22.07.03, 10:39
          Gość portalu: breskva napisał(a):

          > Pytanie za 100 punktów: Czy Twoim zdaniem kobiety takimi się rodzą, czy
          takimi
          > się stają?


          Zdecydowanie to drugie. I to jest pocieszające, bo gdybyśmy rodziły się takie
          jak to opisała Ewok (a jej opis jest niestety bardzo prawdziwy), to nie byłoby
          już dla nas żadnej nadziei. A tak - skoro takie się stajemy w wyniku
          wychowania, presji otoczenia itd to znaczy że jeśli bardzo tego zechcemy możemy
          się zmienić w korzystniejszym dla nas kierunku. Większej przebojowości,
          pewności siebie i zaufania do swoich możliwości można się po prostu nauczyć. I
          uprzedzając bardzo prawdopodobny zarzut - wcale przy tym nie tracąc pewnych
          dobrych i pożądanych typowo kobiecych cech jak choćby empatia czy umiejętność
          nawiązywania kontaktu. Żeby było jasne: wcale też nie uważam, by wszystkie
          cechy różniące k. i m. były efektem wychowania - uważam, że niektóre są, ale z
          wieloma innymi przychodzimy na świat. Akurat te o których pisała Ewok to cechy
          nabyte, więc jeśli tego zechcemy, możemy je zmienić. Wymaga to oczywiście
          pewnych poświęceń, np rezygnacji z tych małych, "uroczych" kobiecych sztuczek w
          rodzaju "nie chce mi się samej wymieniać koła w samochodzie, to odstawię scenkę
          pt biedna mała kobietka i z pewnością jakiś frajer da się na to złapać"
          W ogóle traktowanie mężczyzn jak frajerów to jedna z najpaskudniejszych jakie
          znam kobiecych cech. A co gorsza: ostatecznie i tak obraca się ona przeciwko
          nam wszystkim, na zasadzie "zbiorowej odpowiedzialności"...
          Pozdr. B.
          • Gość: KR$ Re: Pytanie do przeciwnikow kobiet IP: *.riz.pl / 192.168.15.* 22.07.03, 12:37
            Gość portalu: barbinator napisał(a):

            > Gość portalu: breskva napisał(a):
            >
            > > Pytanie za 100 punktów: Czy Twoim zdaniem kobiety takimi się rodzą, czy
            > takimi
            > > się stają?
            >
            >
            > Zdecydowanie to drugie. I to jest pocieszające, bo gdybyśmy rodziły się takie
            > jak to opisała Ewok (a jej opis jest niestety bardzo prawdziwy), to nie
            byłoby
            > już dla nas żadnej nadziei. A tak - skoro takie się stajemy w wyniku
            > wychowania, presji otoczenia itd to znaczy że jeśli bardzo tego zechcemy
            możemy
            >
            > się zmienić w korzystniejszym dla nas kierunku. Większej przebojowości,
            > pewności siebie i zaufania do swoich możliwości można się po prostu nauczyć.
            I
            > uprzedzając bardzo prawdopodobny zarzut - wcale przy tym nie tracąc pewnych
            > dobrych i pożądanych typowo kobiecych cech jak choćby empatia czy umiejętność
            > nawiązywania kontaktu. Żeby było jasne: wcale też nie uważam, by wszystkie
            > cechy różniące k. i m. były efektem wychowania - uważam, że niektóre są, ale
            z
            > wieloma innymi przychodzimy na świat. Akurat te o których pisała Ewok to
            cechy
            > nabyte, więc jeśli tego zechcemy, możemy je zmienić. Wymaga to oczywiście
            > pewnych poświęceń, np rezygnacji z tych małych, "uroczych" kobiecych sztuczek
            w
            >
            > rodzaju "nie chce mi się samej wymieniać koła w samochodzie, to odstawię
            scenkę
            >
            > pt biedna mała kobietka i z pewnością jakiś frajer da się na to złapać"
            > W ogóle traktowanie mężczyzn jak frajerów to jedna z najpaskudniejszych jakie
            > znam kobiecych cech. A co gorsza: ostatecznie i tak obraca się ona przeciwko
            > nam wszystkim, na zasadzie "zbiorowej odpowiedzialności"...
            > Pozdr. B.


            A tu sie z Toba zgadzam...
            Hmmm, ciekawe - dobra mysl - popularyzowac, popularyzowac...
        • agrafek Re: Pytanie do przeciwnikow kobiet 22.07.03, 12:56
          Odpowiedź bez punktów - zapewne. Moim skromnym zdaniem - nie roszczę sobie
          pretensji do Wiedzy - nikt się nikim nie rodzi - w 100%, ale kimś się staje.
          Jednocześnie jednak każdy posiada pewne cechy wrodzone, które wpływają na jego
          losy i rozwój. I dotyczy to tak mężczyzn jak i kobiet. Aż mnie zęby bolą gdy
          piszę takie banały:).
          pozdrawiam.
    • Gość: chudyy kobiety nie są gorsze, są inne IP: 195.94.203.* 22.07.03, 10:24
      jackie.brown napisała:
      > Dlaczego wy ciagle chcecie nam udowadniac, ze jestesmy gorsze????
      > Dlaczego???

      jesteśmy różni... są miejsca gdzie te różnice są nieważne, ale są i ważne
      miejsca. Kobiety lepiej się dziećmi zajmują niż faceci. Faceci są lepszymi
      myśliwymi. Zależność ta jest pochodną setek tysięcy lat i teraz jak nam się
      system społeczny dopiero co zmienił to i sporo napięć na tym punkcie się
      pojawia.

      W moim odczuciu to feministki próbują udowodnić, że są lepsze od mężczyzn. Jak
      się wiążę z kobietą to chcę by nam było dobrze, a nie, żeby jedno było lepsze
      od drugiego. Miałem kiedyś kobietę, która ciągle chciała być lepsza. Jak ona
      jechała na miesiąc na stypendium do Niemiec to było OK, a jak ja na 2 dni na
      konferencję do Londynu to była awantura, że ja jestem karierowicz. Niestety ona
      była feministką (tak się określała) i teraz przyznaję jakiś niepokój w
      kontakcie z feministkami czuję.

      miłego dnia
      Edward
    • rob_i JESTESCIE LEPSZE 22.07.03, 12:59
      hmm, chociaz przecietna feministka okreslilaby mnie jako seksiste (a ja sam
      siebie jako tradycjonaliste i katolika), to jednak uwazam, ze kociety sa lepsze
      od mezczyzn, dlatego Was tak kochamy :)
    • zly_wilk Czy są tu jacyś przeciwnicy kobiet? 22.07.03, 18:47
      jackie.brown napisała:

      > Dlaczego wy ciagle chcecie nam udowadniac, ze jestesmy gorsze????
      > Dlaczego???

      Czy są tu jacyś przeciwnicy kobiet? Chyba, że masz na mysli feministki, których
      postulaty obracają sie przeciw kobietom...

      Czy ktoś tu kiedykolwiek napisał, że "kobiety są gorsze", nie dodając przy tym,
      jaką konkretnie dziedzinę ma na myśli, w której to dziedzinie kobiety uzyskują
      gorsze wyniki? Ja nie przypominam sobie takiego uogólnienia, że "KOBIETY SĄ
      GORSZE", ze strony antyfeministów.

      Pamiętam natomiast analogiczne opinie ze strony feministek, np. Zuli i Doku,
      udowadniających, że kobiety są moralnie czyste ("krystaliczna biel"), a
      mężczyźni to "samo zło". Doku postulował nawet rozdawanie broni kobietom, by
      mogły strzelać do mężczyzn.

      Pozdrawiam -

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka