Dodaj do ulubionych

Tilda Swinton

26.11.07, 11:37
Ciekawa aktorka:

kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53581,4700263.html

A tak trochę OT, to zwrócił moją uwagę ten fragment na początku, o tym, co z
ludzi robią wielkie korporacje... To prawda? Jakoś... demonizująco mi to brzmi...
Obserwuj wątek
    • bri Re: Tilda Swinton 26.11.07, 12:10
      Jeśli chodzi o korporacje to coś w tym jest. Po opuszczeniu
      korporacji potrzebowałam ok. trzech lat, żeby odważyć się odręcznie
      zaadresować kopertę. W korporacji w grę wchodziły tylko idealnie
      równo naklejone nalepki adresowe wydrukowane na komputerze.
      • kocia_noga Re: Tilda Swinton 26.11.07, 12:18
        Moja znajoma kilka miesięcy poszukiwała odpowiednich butów na lato,
        zgodnych z wymogami korporacyjnymi.
        • bri Re: Tilda Swinton 26.11.07, 12:27
          W mojej korporacji nie dręczyli nas na szczęście za bardzo strojem.
          Nawet sandałki w lecie zdarzało mi się nosić, o ile pamiętam, ale
          klima była nastawiona na takie temperatury, że w biurze trzeba było
          ubierać się ciepło. Najgorsza była hierarchia. "Niższy personel"
          czyli sekretarki i inne pomoce biurowe bywały mocno gnojone przez
          personel średniego szczebla.
          • stephen_s Re: Tilda Swinton 26.11.07, 15:33
            Rany, aż trudno mi sobie to wyobrazić, by takie coś było możliwe...
        • stephen_s Re: Tilda Swinton 26.11.07, 15:32
          A jakie to były wymogi, jeśli można zapytać?
          • kocia_noga Re: Tilda Swinton 26.11.07, 16:26
            stephen_s napisał:

            > A jakie to były wymogi, jeśli można zapytać?
            >

            Odnośnie obuwia letniego: ma być w kolorze czarnym lub brązowym,
            zakryte palce i pięty, bez ozdób,nosek półokrągły lub kwadratowy.Nie
            wiem, czy wszystko zapamiętałam.
            • stephen_s Re: Tilda Swinton 26.11.07, 18:40
              O rany... Masakra...
              • piekielnica1 Re: Tilda Swinton 26.11.07, 19:34
                kolor bucikow to jeszcze nic

                biznes.interia.pl/wiadomosci-dnia/news/wszystkozerne-korporacje,806638
      • stephen_s Re: Tilda Swinton 26.11.07, 15:31
        O rany... To aż tak wchodzi w psychikę???
    • piekielnica1 Re: Tilda Swinton 26.11.07, 12:30
      Powiazania korporacyjne to przeklenstwo naszych czasow.
      W zasadzie sa poza kontrola Rzadow, Parlamentow i czyjakolwiek.
      I ciagle sie rozpanoszaja.
      Jeszcze niedawno nie napisalabym tego.
      • johnny-kalesony Re: Tilda Swinton 26.11.07, 20:56
        To była nieuchronna kolej rzeczy. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu spora większość
        firm zwanych obecnie korporacjami miała status tzw. firm rodzinnych, jak na
        przykład Microsoft, Wal-Mart, Ford Motor Company albo Ogilvy i mieściła się w
        garażach, szopach na narzędzia albo zwykłych mieszkaniach.
        Te niewinnie wyglądające firemki przekształciły się w gigantyczne korporacyjne
        potwory, tak jak kulka śniegu przekształca się w lawinę. Wykorzystując swobodę
        działalności rynkowej zbudowały swoją potęgę i dzisiaj same - paradoksalnie - w
        celu ochrony własnych interesów nierzadko występują przeciwko regułom tejże swobody.
        Jak sobie z nimi poradzić? Nie wiadomo ... Może poradzi sobie - pozwolę sobie na
        marksistowski wtręt - "logika dziejowa"?



        Pozdrawiam
        Keep Rockin'
        • piekielnica1 Re: Tilda Swinton 26.11.07, 21:16
          > Jak sobie z nimi poradzić? Nie wiadomo ...
          > Może poradzi sobie - pozwolę sobie na
          > marksistowski wtręt - "logika dziejowa"?

          No wlasnie w najbardzjej zapyzialej peruwianskiej wiosce, albo
          zmytej powodzia azjatyckiej osadzie kupisz Coca-Cole i batona Mars.
          Globalizacje jest nieunikniona, ale czy to ten napoj i batonik maja
          byc tam zwiastunem cywilizacji?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka