Dodaj do ulubionych

Niezbędnik dziewczynki

10.12.07, 22:04
Jeśli chcecie się dowiedzieć, jak on wyglada, wejdźcie w merlinie do
działu z zabawkami i w kategriach wybierzcie "niezbędnik
dziewczynki";)
Obserwuj wątek
    • sir.vimes Re: Niezbędnik dziewczynki 10.12.07, 22:58
      Pierwszy wsykoczył:

      # Plecak na ramię z zestawem kosmetyków

      Potem:
      # Kosmetyczka z zestawem do makijażu
      itp...

      Najzabawniejsze, że cały ten chłam znajduje się w dziale ZABAWKI...
      • jagandra Re: Niezbędnik dziewczynki 11.12.07, 09:31
        A potem wiele osób ze wstrętem i świętym oburzeniem mówi o gimnazjalistkach, które się malują, farbują włosy i pokazują gołe brzuchy.
        • verdana Re: Niezbędnik dziewczynki 11.12.07, 12:35
          Dla mnie starsza gimnazjalistka, farbująca włosy i malująca się jest jak
          najbardziej OK.
          I nie mogę odżałować, ze za czasów córki takich niezbędników nie było... ja w
          ogóle się nie maluje, nie używam kremów, podkładu, pudru - nic. Jej by sie
          czasem przydało, ale czym skorupka za młodo nasiąknie...
          • sir.vimes Re: Niezbędnik dziewczynki 11.12.07, 12:38
            No jak nie było?
            twoja córka jest zdaje się tuż przed 20 czy około?

            Były! Tylko dużo droższe i brzydsze.
            Chyba , że kolejny raz myli mi się to co mozna było kupić z tym co przywozono
            zza granicy. Ale na 100% około 15 lat temu dostałam taką walizeczkę z duperelami
            i ksiązkę do makijażu na gwiazdkę. Straszne rozczarowanie, dlatego pamiętam:)
            • jagandra Re: Niezbędnik dziewczynki 11.12.07, 13:01
              Były zestawy :) Moja mama w każdym razie mi kupiła. Tyle że miałam prawie 20 lat.
              A ja nie mam nic przeciwko malowaniu się nastolatek i farbowaniu włosów przez gimnazjalistki. Sama farbowałam włosy na początku liceum. Tylko dlaczego taki zestaw nazywa się "niezbędnik" i czemu "dziewczynki"? Odbieram to tak, że dziewczynki są namawiane, by od dziecka pracowały nad swoją urodą, za co potem właśnie w wieku gimnazjalnym są powszechnie krytykowane przez wielu dorosłych.
              • sir.vimes Re: Niezbędnik dziewczynki 11.12.07, 13:27
                Tak jak ty uważam, ze w malowaniu się itp przez gimnazjalistkę nie ma nic złego
                - ale w przedstawianiu to jako zabawy i to odpowiedniej TYLKO dla dziewczynki
                już cos złego widzę.

                Bo ogólnie - malowanie i przebieranki to element "teatru" , zmiany ról, czegoś
                co jest dzieciom potrzebne i wszystkie dzieci to lubią. Ale jest róznica między
                odgywaniem ról (bo odgrywanie polega na tym, ze każdy może być każdym - Ania
                dziadkiem, Staś mamusią a Jagódka kotkiem) a wdrażaniem w jedną rolę,
                prezentowaną jako cos "przyrodzonego" (wymalowana mała dziewczynka nie udająca
                tylko "ucząca się" jak być wymalowaną pańcią). Dopóki zabawa polega na tym, że
                raz jestes królewną, raz mamą a raz pieskiem - wszystko jest OK. Ale jeżeli do
                wyboru masz tylko rolę mamy lub królewny (a chłopiec tylko żołnierza lub
                Spidermana) - to już jest coś bardzo nie halo.

                Dlatego - albo taki niezbednik powinien być prezentowany jako po prostu
                kosmetyki nie zabawki , albo powinien byc prezentowany jako zabawka dla KAŻDEGO
                dziecka.
                • verdana Re: Niezbędnik dziewczynki 11.12.07, 13:32
                  No nie wiem, nie wiem...
                  Makijaż jednak, nie da się ukryć, w dzisiejszych czasach jest TYLKO dla
                  dziewczynki - co innego farby do malowania buzi. Makijaż nie jest forma teatru,
                  to zupełnie inna sprawa.
                  W ten sposób można by tez mieć zastrzeżenia, ze spódniczki nie są w dziale dla
                  chłopców.
                  • sir.vimes Re: Niezbędnik dziewczynki 11.12.07, 13:56
                    Makijaż w ogóle nie jest dla dziewczynki - tylko dla kobiety.

                    Umalowana gimnazjalistka to młodziutka kobieta, bez wielu praw i obowiązków
                    dorosłej obywatelki ale kobieta. Podkreślająca bycie kobietą, nie bycie dziewczynką.

                    Makijaż u dorastajacej osoby ma taka sama rolę co nic nie trzymajacy malutki
                    stanik - podkreśla, że jego właścicielka nie czuje sie juz dzieckiem, że cos się
                    nieodwracalnie zmieniło. To sa barwy "bojowe" - "mów do mnie pani i nie proponuj
                    mi lalek" a nie zabawa:)

                    Makijaż dla zabawy - występuje u dzieci. Także u chłopców. Chłopcy, przynajmniej
                    mi znajomi, przyznają się do zabawy kosmetykami mamy - niekoniecznie używanymi
                    po to, by przebrać się za indiańskiego wodza.

                    Zresztą - coraz częsciej widuję jakby makijaż też u chłopców-gimnazjalistów -
                    pomalowane paznokcie i włosy np. Może
                    więc niedługo makijaż w ogóle przestanie być czymś tylko dla kobiet?
                    • malila Re: Niezbędnik dziewczynki 11.12.07, 14:14
                      Nie przeczę, że makijaż jest zarezerwowany głównie dla kobiet -
                      wyjąwszy aktorów i polityków. Ale "niezbędnik"? Protestuję przeciwko
                      nazywaniu szminek i pudrów niezbędnikiem nie tylko dziewczynki, ale
                      i kobiety. Niezbędnik oznacza, że normalna kobieta nie może się bez
                      tego obyć. Jak w tym dowcipie:
                      Stworzył Pan Bóg rośliny, patrzy i się cieszy, że takie ładne się
                      udały. Stworzył Pan Bóg zwierzęta i patrzy na nie zadowolony bo są
                      przepiękne. Stworzył Pan Bóg mężczyznę. No wyszedł idealny. Stworzył
                      Pan Bóg kobietę. Patrzy, patrzy i stwierdza:
                      - Ty to się będziesz musiała malować...

                      I zapomniałam napisać, że w niedzielę zanabyłam w Smyku mojej córce
                      kolejkę elektryczną. W dziale "zabawki chłopięce".
                      • sir.vimes Re: Niezbędnik dziewczynki 11.12.07, 14:33
                        Niezbędnik oznacza, że normalna kobieta nie może się bez
                        > tego obyć.

                        No właśnie o to też mi chodzi - że co innego przebieranka i zabawa (dla dzieci)
                        , co innego umalowana gimnazjalistka, a co innego przekaz - bedziesz MUSIAŁA się
                        malować , więc MUSISZ się tego nauczyć...
                        • verdana Re: Niezbędnik dziewczynki 11.12.07, 16:56
                          A właściwie dlaczego nie? Nie da się ukryć, ze większość kobiet przynajmniej
                          trochę się maluje, używa kosmetyków - i ja w tym nic złego, ani seksistowskiego
                          nie widzę. Choćby puder na świecący nos niby nie jest niezbędny, ale cóż -
                          matowy jednak ładniejszy. Nawet mi żal, ze sama nie umiem.
                          Bez przesady - dla zasadniczej większości znanych mi kobiet jest to niezbędnik.
                          Tak naprawdę, to z moich znajomych kosmetyków "ozdobnych" nie używam tylko ja.
                          • jagandra Re: Niezbędnik dziewczynki 11.12.07, 19:42
                            Dla większości dorosłych kobiet to jest niezbędnik, ale dlaczego ma to być niezbędnik dla dziewczynek? U mnie jakiś czas temu dzieci w wieku 4-12 lat malowały się dla zabawy, efekt osiągnęły zgodnie z planem raczej jak z horroru niż komedii romantycznej ;)
                          • sir.vimes Re: Niezbędnik dziewczynki 12.12.07, 11:17
                            A chciałabyś rzeczywiście by był to niezbędnik - i by każdy mÓGŁ ci zasugerować
                            , że nie stosując niezbędnika jesteś gorsza/nieprzystosowana?

                            W pewnym stopniu i tak kobiety "niezadbane" (czyli nie malujące się i np. z
                            naturalną siwizną zamiast farby uważane są w niektórych kręgach za dziwne -
                            chciałabys by w ogóle nie było dla nich miejsca?
                            • dagmama Re: Niezbędnik dziewczynki 12.12.07, 11:38
                              Uważasz, że od kobiety oczekuje się, że będą farbować włosy, żeby
                              ukryć siwiznę?
                              • sir.vimes Re: Niezbędnik dziewczynki 12.12.07, 11:52
                                Nie ja tak uważam - tylko w niektórych kręgach taka jest zasada -
                                niezafarbowana=zaniedbana ;P

                                Tym bardziej zabawne, że sporo kobiet wyglada dużo lepiej w naturalnych siwych
                                włosach niż w odcieniach bakłażana itp ;)


                                • falafala Re: Niezbędnik dziewczynki 12.12.07, 12:48
                                  Znam tylko jedna kobiete wygladajaca ladnie w siwych wlosach. I uwaga, ona te
                                  siwe specjalnie farbowala, bo najaczesciej siwizna ma brzydki zoltawy odcien, a
                                  ona miala sliczny srebrny.
                                  Moja ciocia tez chodzila w siwych wlosach bardzo dlugo, ale jek ufarbowala w
                                  koncu to wyglada o niebo lepiej. Inna sprawa, ze wiele kobiet farbuje sobie
                                  wlaoscy na przedziwne kolory co rzeczywiscie nie wyglada dobrze.
                                  • sir.vimes Re: Niezbędnik dziewczynki 12.12.07, 13:30
                                    > Znam tylko jedna kobiete wygladajaca ladnie w siwych wlosach. I uwaga, ona te
                                    > siwe specjalnie farbowala, bo najaczesciej siwizna ma brzydki zoltawy odcien,

                                    A ten odcień nie bierze się właśnie z prób robienia czegoś z siwizną?

                                    W mojej rodzinie wszystkie kobiety mają ładne siwe włosy - brzydszą siwiznę ma
                                    jedna ciotka, która długo farbowała...

                                    Oczywiście - niektóre kobiety chcą farbować i niech farbują, byleby nie MUSIAŁY.
                                    Przymus farbowania siwizny nie różni się w moim pojeciu wiele od przymusu
                                    noszenia czadoru - wolność decydowania co sie ma na głowie to dal mnie dość
                                    istotna wolność , mimo, że pozornie duperela.
                                    • dagmama Re: Niezbędnik dziewczynki 12.12.07, 14:32
                                      Przynajmniej rzadziej łysiejemy:-)

                                      A mężczyzna, który wstydzi się siwizny i farbuje włosy byłby
                                      śmieszny?
                                      Albo młody chłopak z balejażem?

                                      Bo makijaż to całkiem odpada. W wątku o depilacji ktoś pisał, że
                                      metroseksualnych nie lubi.
                                      Ja jednak wolę metroseksualnych niż ostentacyjnie zaniedbanych, bo
                                      to znak, ze trzeba zadbać albo pokręcić głową nad żoną niezadbanego.
                                      Taki dowcip jest, żeby wybrać mężczyznę z kolczykiem, bo 1. nie boi
                                      sie bólu, 2. już raz kupił biżuterię.
                                      Aczkolwiek to drugie jest już seksistowskie.
    • lezbobimbo Re: Niezbędnik dziewczynki 12.12.07, 16:38
      Bosz, czy naprawde dziewczynkom nie wolno bawic sie w nic innego niz w makijaz?
      Dla odskoku ewentualnie maja Bratz, Barbie i Belville w naturalistycznych,
      róziowych odcieniach etc :( Te lalki tez maja komplety swoich makijazy albo
      zestawów fryzjerskich.
      Przemysl kosmetyczny pewnie tylko zaciera raczki, ze wyrastaja cale nowe
      pokolenia uzytkowniczek, coraz mlodszych i podatnych na manipulacje.
      Co takiego musza sobie malowac male dzieci? Pryszczy nie maja, podkutych oczu
      tez nie za bardzo, skóra jak jedwab..
      Pomijane cos takiego jak alergia od najmlodszych lat spowodowana taniutkimi
      kosmetykami albo testowanie owych na zwierzetach. Ble!
      Co innego nietoksyczne barwy teatralne-niezbedniki dla wszystkich dzieci.. to by
      juz bylo cos.
    • skrzydlate Re: Niezbędnik dziewczynki 18.12.07, 22:50
      weszłam ostatnio do dużego sklepu, nazwy nie podam... za dobrze by im było,
      patrze i widze napis: zabawki dla dziewczynek,
      niezbednika nie zauwazylam ale za to wszedzie różowo, do porzygania różowo,
      makabra.. chcialam kupic moim siostrzenicom cos fajnego .. od mojego taty, bo on
      nie moze chodzic a chcial jakies kosmetyki dziewczynskie - tak sobie wymyslił,
      po starodawnemu, że najlepiej bedzie zestaw do makijazu dla maluszków...
      wrrrrr.... w koncu nabylam kredki do malowania twarzy, ale nie makijaży a takich
      teatralnych warjactw, mysle ze będzie okej, ucieklam z tego tlumu i dopiero za
      rok sie wybiore, jesli bede musiala

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka